Uniwersytetowi potrzeba ożywczego klapsa

15.03.10, 09:10
Jestem ciekawa dlaczego zawsze najlepsze teksty do Gazety piszą czytelnicy??

Na studiach dziennych na tym wydziale nie jest wcale lepiej. Na szczęście mam już to za sobą!
    • jazzfux Uniwersytetowi potrzeba ożywczego klapsa 15.03.10, 09:16
      Mogę mnożyć takich przykładów z własnych doświadczeń związanych z
      WNEiZ, potwierdzam brak jakiegokolwiek zaangażowania ze strony kadry
      wykładowców. W ogóle cały wydział jest zorganizowany jak zakad
      naprawczy maszyn rolniczych wujka Edka w stodole. Niby jest tam
      wszytko, ale nie tak jak powinno być.
      Strasznie irytuje mnie fakt, że brakuje tam kierunku typowo
      nastawionego na handel. W końcu ile ofert pracy jest dla
      przedstawiciela handlowego z wymaganym wyzszym wyksztalceniem
      kierunku ekonomicznego?! Tylko co ja bede wiedzial po tych studiach?
      Gdybym nie siegal do literatury ponad programowej to nawet nie
      wiedzialbym jak zaczac negocjacje cenowe, jak zaczac rozmowe z
      potencjalnym klientem? Przeciez nie kazdy po WNEiZ bedzie
      "manadżerem" lub zasiądzie w radzie nadzorczej spółki. Bądźmy
      realistami. Powinny władze UMK utworzyć kierunek specjalistyczny dla
      ludzi trudniących się w handlu, bo po co im wkuwać paciorki u prof.
      Stankiewicza, znać książkę prof. Karaszewskiego lub wyliczać sobie
      jakieś głupie symulacje. Kiedy będę chciał cś wyliczyć to zlecę to
      komuś kompetentnemu. Bo czego mogę się nauczyć do perfekcji na 10
      godzinach zajęć? W dodatku napędzam gospodarkę dając zarobić innym.
      • zawsze.torunczyk Re: Uniwersytetowi potrzeba ożywczego klapsa 15.03.10, 09:51
        Też znam to z autopsji, syf, ściąganie filmów snucie się z kawkami po
        korytażach, przychodzenie do pracy kiedy się chce i wychodzenie kiedy
        się podoba. Kumoterstwo, nepotyzm i wszystko co najgorsze.
        Najciekawsza jest tzw. kadra naukowa która została na doktoratach po
        studiach z mojego roku. W większości są to ludzie którym psa bym nie
        dał wyprowadzić a ich głównym zadaniem i radością jest meblowanie
        gabinetu. Patrzcie! Oto pan mgr dorobił sie naklejki na drzwiach!!
        Mierni bierni ale wierni. Żenada.
        • dropiotr Re: Uniwersytetowi potrzeba ożywczego klapsa 15.03.10, 21:23
          Zawsze.torunczyk był tzw. studentem UMK? Snuł się po korytażu przez z
          kropką? I ma pretensje?
          Jest mierny i niewierny. Jest żenujący.
          • zawsze.torunczyk Do dropiotra 17.03.10, 15:09
            dropiotr napisał:

            > Zawsze.torunczyk był tzw. studentem UMK? Snuł się po korytażu przez
            z
            > kropką? I ma pretensje?


            Prawda w oczy kole Piotrze? Wywlekanie błędu ortograficznego to
            przejaw typowy dla ludzi którym brak merytorycznych argumentów.

            > Jest mierny i niewierny. Jest żenujący.

            Jaka uczelnia taki absolwent.
      • realista333 Re: Uniwersytetowi potrzeba ożywczego klapsa 16.03.10, 08:49
        > Przeciez nie kazdy po WNEiZ bedzie
        > "manadżerem" lub zasiądzie w radzie nadzorczej spółki.

        Tak jak nie każdy po filologii polskiej zostanie pisarzem. NIektórzy zostaną
        nauczycielami, inni urzędnikami.

        > Bądźmy
        > realistami. Powinny władze UMK utworzyć kierunek specjalistyczny dla
        > ludzi trudniących się w handlu,

        "Magister handlu straganowego"?

        > bo po co im wkuwać paciorki u prof.
        > Stankiewicza, znać książkę prof. Karaszewskiego lub wyliczać sobie
        > jakieś głupie symulacje.

        No właśnie. Po co szli na te studia? Liceum ekonomiczne by wystarczyło.
      • realista333 Re: Uniwersytetowi potrzeba ożywczego klapsa 16.03.10, 08:51
        jazzfux napisał:


        > realistami. Powinny władze UMK utworzyć kierunek specjalistyczny dla
        > ludzi trudniących się w handlu, bo po co im wkuwać paciorki u prof.
        > Stankiewicza, znać książkę prof. Karaszewskiego lub wyliczać sobie
        > jakieś głupie symulacje. Kiedy będę chciał cś wyliczyć to zlecę to
        > komuś kompetentnemu. Bo czego mogę się nauczyć do perfekcji na 10
        > godzinach zajęć? W dodatku napędzam gospodarkę dając zarobić innym.

        Jak ktoś będzie od ciebie bardziej kompetentny, to on będzie zarządzał, a ty
        będziesz wykonywał polecenia. Skoro nie chcesz być kompetentny - to co robisz na
        studiach? Zostań robotnikiem budowlanym - całkiem nieźle zarobisz bez wkuwania
        tych "głupot".
    • anty_gw1 do autora listu 15.03.10, 10:30
      Twój list jest ciekawy, ale bezcelowy. Wyobraź sobie, że jestem dziekanem
      WNEiZ i autentycznie przejąłem się tym co piszesz, w końcu w tym tekście
      zwracałeś się do mnie osobiście. Tyle tylko, że co mam zrobić? Zarządzić
      śledztwo, które wskaże, kto lekceważy studentów podczas dyżurów?

      Nie ma w tym tekście nazwisk wykładowców, nie ma podanych konkretów, nie ma
      podanych przedmiotów na których kuleje jakość wykładów. Są skargi, ale tak
      naprawdę nie bardzo wiadomo na co i na kogo dokładnie.

      Otóż taki dziekan po przeczytaniu Twojego listu powie zapewne, no faktycznie
      zarządzanie u nas mogłoby być lepsze. Ale powie to na zasadzie, że równie
      dobrze mogłoby być w marcu cieplej, że mógłby być ów dziekan przystojniejszy,
      że mógłby mieć ciekawsze sny w nocy itd. W ogóle to świat mógłby być lepszy....

      Absolutnie nie czepiam się Ciebie jako autora tego listu. Jest ciekawy.
      Wskazuję tylko, że brakuje w nim odniesienia do konkretów, a jak nie ma
      konkretów: najlepiej nazwisk, to jest to raczej głos, który nikogo na Gagarina
      nie wzruszy.
      • jamapii Re: do autora listu 15.03.10, 10:41
        Na Gagarina nikogo nie wzruszy nawet trzęsienie ziemi o sile 9.0 stopni w skali
        Richtera. Dopóki będzie tam choćby 3 studentów J.M Rektor wraz z Senatem będą
        przekonani o tym iż są jednym z najlepszych uniwersytetów w Polsce. Tymczasem
        jak jest naprawdę wiedzą studenci, większość młodych pracowników i tylko
        niewielka część profesorów.
      • zawsze.torunczyk Re: do autora listu 15.03.10, 17:52
        anty_gw1 napisał:

        > Twój list jest ciekawy, ale bezcelowy. Wyobraź sobie, że jestem
        dziekanem
        > WNEiZ i autentycznie przejąłem się tym co piszesz, w końcu w tym
        tekście
        > zwracałeś się do mnie osobiście. Tyle tylko, że co mam zrobić?
        Zarządzić
        > śledztwo, które wskaże, kto lekceważy studentów podczas dyżurów?

        Ot choćby śledztwo jeśli będziesz chciał to się dowiesz. Jeśli zależy
        Ci na zmianach to się dowiesz. Jest milion sposobów by się
        dowiedzieć.

        > Nie ma w tym tekście nazwisk wykładowców, nie ma podanych
        konkretów, nie ma
        > podanych przedmiotów na których kuleje jakość wykładów. Są skargi,
        ale tak
        > naprawdę nie bardzo wiadomo na co i na kogo dokładnie.

        Koleś nie jest samobójcą.


        > Otóż taki dziekan po przeczytaniu Twojego listu powie zapewne, no
        faktycznie
        > zarządzanie u nas mogłoby być lepsze. Ale powie to na zasadzie, że
        równie
        > dobrze mogłoby być w marcu cieplej, że mógłby być ów dziekan
        przystojniejszy,
        > że mógłby mieć ciekawsze sny w nocy itd. W ogóle to świat mógłby
        być lepszy....

        Nie. W liście została zwrócona uwaga na konkretne problemy.
    • aga-aa wszystko potwierdzam i niestety 15.03.10, 10:34
      sa to realia także na innych wydziałach na studiach dziennych :/
      • clea27 Re: wszystko potwierdzam i niestety 15.03.10, 16:32
        wszędzie jest dezorganizacja, wydział wneiz nie jest tak naprawdę na szczycie
        tego niezorganizowania.
        spójrzcie na socjologię , tam jest problem, bo nikt nie jest w stanie Ci
        powiedzieć co musisz zaliczyć by skończyć studia
    • jurko777 Uniwersytetowi potrzeba ożywczego klapsa 15.03.10, 17:15
      Prosta rada dla studentów UMK: pieprz studia, zostań ninją!

      Na poważnie to współczuję, UMK to ZUO, studia to ZUO, wykładowcy to ZUO...
      olewają Was, czytają z pożółkłych kartek, nie przychodzą na egzaminy? Witam w
      realnym świecie, to są studia na UMK, THIS IS SPARTA!

      Aż mi się przypomniała historia z I roku, gdy podczas sesji zimowej pan
      profesor od filozofii podczas egzaminu ustnego w pierwszym dniu jego trwania,
      stwierdził iż przyszło za mało studentów, obraził się i poszedł do domu o
      11... lub inna osoba, która potrafiła przyjechać 10 - 20 minut po rozpoczęciu
      zajęć, wywiesić kartkę: "zajęcia z X w dniu X nie odbędą się z powodu choroby"
      i pojechać do domu.

      Olejcie ich też, żujcie gumę w trakcie wykładu, przychodźcie w pidżamie na
      egzamin, miejcie ich gdzieś, a wasze studia będą miłe i przyjemne i jakoś te
      3/5 lat przeżyjecie. A potem i tak po wspaniałych kierunkach ekonomicznych i
      humanistycznych czeka was bezrobocie, hehehe.
    • izabelaniekatolicka Uniwersytetowi potrzeba ożywczego klapsa 15.03.10, 17:43
      No nie przesadzajcie jest przecież kopia Całunu Turyńskiego i była
      konferencja o Harrym Potterze i magii. To są osiagnięciaa jakich nie
      na gdzie indziej.
    • mokos99 Uniwersytetowi potrzeba ożywczego klapsa 15.03.10, 19:18
      Gardzę zarządem UMK i wszystkimi osobami przez które ta uczelnia jest tak
      zacofana. Nie wiem jak to możliwe że studenci którzy dają prace tym wszystkim
      ludziom są tak traktowani? Typu brak wykladów, brak informacji, pomiatanie w
      dziekanacie itp. Wyobrażacie sobie takie cyrki w prywatnych firmach?
      Wszystkiemu winne jest m.in. to że tych ludzi sie nie ocenia i nie zwalnia.
      Brutalna prawda jest taka ze w instucjach w których są ciepłe posadki i brak
      zwolnień nie ma rozwoju. Człowiek jak zaczyna żyć w biznesie, jeździć na
      profesjonalne szkolenia, rozmawia z osobami z poza torunia i polski widzi
      jakie średniowiecze panuje na umk. Czytanie jakiś starych tekstów, brak
      multimediów itp to kradzież czasu studentów, pieniędzy i wielka strata dla
      ogółu. Ludzie zamiast myśleć, rozwijać się musza notować jakieś stare teksty!
      ps umk zatrudnia kilka tysiecy ludzi a nie ma snadardów jakości m.in. ISO
      wdrożonych! Mają doktorów zarządzania więc teoretycznie mają "za darmo" ludzi
      którzy by mogli cały uniwersytet wdrożyć do ISO!!! ps2. jak UMK nie ma
      koncepcji na rozwój to niech zatrudni firmy zew. do przeprowadzenia wykladów i
      ćwieczeń. I te firmy rozlicza bo jak widac własnych pracowników nie potrafi.
      • sondziarz Ależ przecież jest ankieta na temat dydaktyki... 16.03.10, 22:26
        ...i chyba nawet miała ona dotyczyć oceny prowadzenia danych przedmiotów przez studentów. Siedzi sobie spokojnie na USOSie, tyle że jest "w przygotowaniu" od czasu gdy dinozaury zeszły z drzew.
    • emar22 pracowałem w tym grajdole 30 lat temu 16.03.10, 07:29
      czytam i dowiaduję się że nic się nie zmieniło. niezbyt mnie to
      dziwi. ta chroba przenosi sie z ojca na syna. i tak od lat
      trzydziestych
      • realista333 Re: pracowałem w tym grajdole 30 lat temu 16.03.10, 09:03
        emar22 napisała:

        > czytam i dowiaduję się że nic się nie zmieniło. niezbyt mnie to
        > dziwi. ta chroba przenosi sie z ojca na syna. i tak od lat
        > trzydziestych

        Lat trzydziestych?
        Rzeczywiście pracowałeś na UMK, zapewne jeszcze przez rozbiorami ;P
    • piotr_barcinski Student: Uczelni potrzeba ożywczego klapsa 18.03.10, 11:33
      Ten artykuł utwierdza mnie w przekonaniu, że wybór uczelni
      niepaństwowej był trafny. Studiuję w WSB i u nas tego
      typu "atrakcje" są nie do pomyślenia! Pozdro dla wszystkich z WSB
    • k_k33 Student: Uczelni potrzeba ożywczego klapsa 24.03.10, 20:17
      Sudiuję obecnie na WNEiZ zaocznie w Toruniu. W pełni się zgadzam z
      artykułem oraz z opiniami negatywnymi na temat w/w wydziału. Dodam
      tylko, że bardzo żałuję wyboru UMK w Toruniu. Jestem bardzo
      zniesmaczona sposobem prowadzenia zajęć.Najbardziej dotyka mnie to,
      iż płacę duże pieniądze a wykładowcy idą na łatwiznę, najogólniej
      pisząc. Temat rzeka, można by mnożyć tysiące przykładów jak UMK nie
      liczy się ze studentemi...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja