Dodaj do ulubionych

Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą

01.04.10, 11:48
To nie spisywać, tylko po cichu nagrywać :)

Swoją drogą absurd totalny! Jak w takiej sytuacji planować wydatki i zakupy?
Na oko? Dużej firmie wszystko jedno, czy wyda 500 zł mniej czy więcej. Dla
małej jednoosobowej firemki to może być całotygodniowy dochód.

I jeszcze ci ochroniarze sprawdzający pięć kroków od kas każdego kupującego
niczym złodzieja!
Obserwuj wątek
    • kermit.dolomit Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 12:07
      zalosne praktyki umyslnych w macro to normalka a ochrona w
      wiekszosci duzych hurtowni i sklepow traktuje klienta jak
      potencjanlego zlodzieja
      • nonieee Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 12:18
        kermit.dolomit napisał:

        > zalosne praktyki umyslnych w macro to normalka a ochrona w
        > wiekszosci duzych hurtowni i sklepow traktuje klienta jak
        > potencjanlego zlodzieja

        Nie podoba się? Nie kupować. Przenieść się do Selgrosa albo gdziekolwiek
        indziej. Skoro w Makro nie łamią przepisów to w czym problem? W głupim kliencie,
        który strzela focha?
        • swistak336 Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 17:36
          nonieee napisała:

          > kermit.dolomit napisał:
          >
          > > zalosne praktyki umyslnych w macro to normalka a ochrona w
          > > wiekszosci duzych hurtowni i sklepow traktuje klienta jak
          > > potencjanlego zlodzieja
          >
          > Nie podoba się? Nie kupować. Przenieść się do Selgrosa albo gdziekolwiek
          > indziej. Skoro w Makro nie łamią przepisów to w czym problem? W głupim kliencie
          > ,
          > który strzela focha?
          >

          Kolego! Chyba coś Ci się pomyliło (albo pracujesz tam). Zapytaj sam siebie: Kto
          jest nierozsądny: klient, który chce znać i porównać ceny towarów (psie prawo
          rozsądnego kupującego!), czy sklep, który ukrywa ceny i przegania klienta?

          Klient nie strzela "focha", tylko domaga się NORMALNOŚCI i traktowania go jak
          klienta, a nie jak wroga (pomijając nawet to, że człowiek z UKOiKu wskazał na
          możliwość złamania prawa).
          • araya Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 23:55
            Ale o co chodzi? Przecież w Makro C&C ty nie jesteś Klientem, tylko
            Kontrahentem. Nie dostaniesz nawet normalnej gwarancji, o odpowiedzialności
            sprzedawcy za niezgodność z umową nawet nie wspominam.
            • swistak336 Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 02.04.10, 22:31
              > Ale o co chodzi? Przecież w Makro C&C ty nie jesteś Klientem, tylko
              > Kontrahentem. Nie dostaniesz nawet normalnej gwarancji, o odpowiedzialności
              > sprzedawcy za niezgodność z umową nawet nie wspominam.

              Sprzedawca zawsze odpowiada za wady towary - na starych zasadach z Kodeksu
              cywilnego (które nota bene są lepiej skonstruowane niż prawo konsumenckie;
              wymagają jedynie woli, by chcieć je zastosować w sporze z nierzetelnym sprzedawcą).

              A jeśli pytasz "O CO CHODZI?" - kolego, chodzi o NORMALNOŚĆ - którą możesz
              nazwać, w zależności od upodobań: praworządnością, rzetelnością kupiecką,
              uczciwością.
        • niekochana6 Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 23:04
          Popieram, Wiecie Co wam Powiem? jaki zysk Makro ma w detaliscie?
          żadnego zysku nie ma, My zarabiamy na hurtownikach, A Detalistów
          mamy dosyc, Najgorsi Klienci, Nie Pasuje? Nie musicie przychodzi,
          Wali mnie to i Moich znajomych i kierownictwu. PS na kazdym zebraniu
          moj kierownik mowi "Musicie cennic hurtownikow bo najwiekszy zysk z
          nich mamy"
          • ludwikowiec Nie, nie wali was to:) 02.04.10, 01:11
            Gdyby tak było, to np dezodoranty pakowalibyście w paczki po 6 sztuk jak
            dawniej. Ale od jakiegoś czasu można je u was kupować na sztuki, podobnie jak
            wiele innych produktów. To co, dla hurtowników niby ułatwienie? Po drugie, tak
            naprawdę każdy może wejść na halę, wystarczy, że powie że chce się zorientować w
            asortymencie. Sorry, ale makro musi się żywić również detalistami.
    • remnekro Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 12:25
      Hahaha. Przecież taka praktyka jest w zasadzie w każdym hipermarkecie.
      Jedźcie sobie np do "Nie dla idiotów" i zacznijcie filmować, czy spisywać
      ceny... tak oczywiście, żeby zauważyli.
      • kgsz Coś ściemniasz 02.04.10, 10:03
        Przed każdym planowanym zakupem sprzętu jeżdżę po różnych sklepach porównując
        różne modele i ich ceny i potrafię i godzinę spędzić przy półkach spisując
        parametry, modele i ceny właśnie - nie kryjąc się z tym kompletnie - nigdy nie
        był to żaden problem dla ochrony - ani w sklepie dla idiotów ani w sklepie dla
        skner, jeśli już mówimy o tych dwóch.
    • roman_ Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 12:26
      Byłem tam w towarzystwie posiadacza karty.
      Jedyny plus tej hurtowni to mało klientów ale chyba nie dla Makro:). Ceny jak wszędzie albo wyższe. Porównywałem z detalem. I gdzie tu miejsce na marże dla sklepu mojego kolegi .Stąd pewnie niska sprzedaż za co pewnie winią swoich klientów i są dla nich nie mili. Myślę że wyniki mają nie ciekawe stąd nerwowa atmosfera i rożne triki z cenami. Nie wiem kto ustala u nich ceny. Czy na poziomie pojedynczego Makro mają jakieś pole do zmian. Bo jeżeli tak to powinni zmienić zarządzających. Rybka psuję się od głowy. I stamtąd smrodek się rozłazi:(
    • mirgrab Kup sobie minikamerę w dlugopisie lub guziku 01.04.10, 13:00
      i sprawa załatwiona cicho i dyskretnie.
    • bjarne25 Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 13:17
      A poza tym ceny eksponowane przy towarach nie oddają tego co kasują
      przy kasach. Ostatnio zrobiłem zakup alkoholi i na każdym produkcie
      policzyli mi śrdnio 2-3 zł więcej niż wskazywały to ceny na półkach.
      Oszukaństwo!!! Ale nie będę jeździł i kłócił się oszustami bo szkoda
      mi tracić nerwów na bydło!
      • szarikdowozu Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 15:16
        A patrzyłeś na ceny dla "zwykłych" czy dla klientów z koncesją? Bo są różne.
      • dodik Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 21:01
        Jeżeli na każdym produkcie 2-3 zł, to możliwe, że patrzyłeś na ceny
        koncesyjne, które są niższe i stąd zaskoczenie przy kasie.
      • niekochana6 Najpierw naucz sie czytać!!!!!!!!!!!!! 01.04.10, 22:50
        Co druga osoba przychodzi do mnie na kase ze sie nie zgadza Wino,
        Wodka itp wlasnie o 2, 3 zł. Jak nie umiesz czytac ze Cena na
        koncesje a podejrzewam ze jej nie ma wiec wypad!!!!!!
        • blackra1n Re: Najpierw naucz sie czytać!!!!!!!!!!!!! 02.04.10, 10:01
          niekochana6 napisała:

          "...Jak nie umiesz czytac ze Cena na
          > koncesje a podejrzewam ze jej nie ma wiec wypad!!!!!!..."

          Teraz juz wiem skad sie wzial twoj nick :)
        • kgsz Oj, paniusiu 02.04.10, 10:04
          Nie dziwię się, że klienci Makro uważają was za bucowate chamidła skoro
          prezentujesz taką postawę :>

          No ale nic, róbcie przestrzeń dla konkurencji, czemu nie :>
    • troll_bagienny Makro hurtownią? 01.04.10, 14:12
      Przecież tam ceny niewiele się różnią lub wcale od tych z
      hipermarketów, do tego syf i trzeba uważać, co się kupuje, bo
      niektórzy pracownicy (znam z opowieści takiego typka, który dorabia
      na boku, bo pensje tam podobno mają marne) potrafią przekleić ceny z
      taniej odzieży na tę markową, a potem podstawione osoby kupują te
      markowe ciuchy po niemarkowych cenach, żeby następnie sprzedać je
      dalej, ale już tylko nieco taniej niż po cenach rynkowych. Nie wiem,
      czy ci ludzie na zasadzie niewolniczej pracy tam są zatrudnieni, bo
      słyszałem też opowieść o tym, jak to koleś wykradał przeterminowane
      produkty spożywcze z kontenera, a potem sprzedawał w swojej okolicy
      na targu jako pełnowartościowe. Prawdopodobnie tego typu praktyki są
      w każdym sklepie, mniejszym czy większym, ale Makro jednak
      drastycznie odbiega od całej tej estetyki.
    • waiting4 Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 15:26
      Odkąd otworzyli Makro w Bydgoszczy na Kujawskiej jeżdzę tylko tam ostatnio rzadko, ale przez wiele lat regularnie 2-3 razy w tygodniu. W Toruniu chociaż mam rzut beretem byłem tylko raz i więcej moja noga tam nie zajrzy. Tłumaczenie rzecznika Makro czytałem w innej prasie i stwierdzam,że jest żenujące podobnie jak zachowanie ochrony, ale do tego się można w tym "dzikim kraju" przyzwyczaić.Jeżeli, ktoś będzie prosił mnie abym mu sprawdził ceny sprzętu RTV czy AGD to muszę gdzieś to odnotować mając 15 telewizorów do wyboru?! Wybieram więc kupno w e-sklepie tam nie zajeżdża głęboką komuną, a ceny z dostawą do domu kurierem, porównywalne. Może przez telefon też nie można rozmawiać na hali co?
    • rmiechowicz Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 16:14
      Nie rozumiem o co ten szum?
      Żyjemy w wolnym kraju. firma może sobie ustalać zasady jakie chce, jeżeli nie
      łamie prawa. A klient, jak mu nie odpowiadają te zasady, to droga wolna. Nie
      ma monopolu na hurtownię.
      • bucorka Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 16:52
        rmiechowicz napisał:

        > Nie rozumiem o co ten szum?
        > Żyjemy w wolnym kraju. firma może sobie ustalać zasady jakie chce, jeżeli nie
        > łamie prawa. A klient, jak mu nie odpowiadają te zasady, to droga wolna. Nie
        > ma monopolu na hurtownię.
        tiaaa...np "auchan,sosnowiec,schab.śr.wp,mała porcja.Zapakowano dnia 02.04.10 należy spożyć do 04.04.10,nr kolczyka PL..."kupiłam dziś,nie chciano mi dać szansy na zapłatę w dniu zapakowania towaru.Wiem, dziś jest aprilis, ale żeby takie jaja sobie robić?
      • swistak336 Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 17:30
        > Nie rozumiem o co ten szum?
        > Żyjemy w wolnym kraju. firma może sobie ustalać zasady jakie chce, jeżeli nie
        > łamie prawa. A klient, jak mu nie odpowiadają te zasady, to droga wolna. Nie
        > ma monopolu na hurtownię.

        Po pierwsze - UOKiK wskazał, iż uniemożliwianie zapoznania się z ceną budzi
        wątpliwości prawne.
        Po drogie - sprzeczność takich działań z dobrą praktyką i rzetelnością kupiecką
        wydaje się być wyraźna.
        PO trzecie - NAGANNE i GŁUPIE praktyki trzeba naświetlać i publicznie piętnować,
        a nie udawać, że nie ma sprawy, bo można pójść do innej hurtowni.

        Trzeba piętnować i zwalczać złe obyczaje - także handlowe, by żaden Drzewiecki
        nie mógł nam słusznie wyrzucać, jakobyśmy żyli w dzikim kraju!
      • man_sapiens Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 02.04.10, 12:17
        > Żyjemy w wolnym kraju. firma może sobie ustalać zasady jakie chce, jeżeli nie
        > łamie prawa. A klient, jak mu nie odpowiadają te zasady, to droga wolna. Nie
        > ma monopolu na hurtownię.

        A dziennikarz może opisywać dziwne praktyki hurtowni, ostrzegając przed nimi
        potencjalnych klientów (firmy).
    • bigmaciek Makro - kretyński sklep 01.04.10, 17:07
      Ceny wyższe niz w detalu a do tego musze "hurtowo" kupić. Po cholerę
      mi 6 słoików musztardy skoro pojedyncza sztuka w Tesco jest tańsza.
      Po co mi zgrzewka piwa żywiec po 2,97 skoro w Carfurze jedna puszka
      kosztuje 2,70. To jest 10% taniej!! I do tego platność wyłacznie
      gotówką czyli najdroższą, najmniej wygodna i najbardziej ryzykowną
      formą rozliczenia. Totalna bzdura. Czy nie dotarło jeszcze do nich,
      że jesteśmy w XXI wieku? Kazdy klient makro to potencjalny cel dla
      złodzieja - na pewno ma przy sobie kilka tysięcy w gotówce.
      • czarna_zoska Re: Makro - kretyński sklep 01.04.10, 17:57
        Dziwne to Makro. Ostatnio nawet myslalam, jak oni sobie teraz radza. Kilka lat
        temu regularnie robilam tam zakupy detaliczne, ale odkad wybudowali
        hipermarkety, wcale tam nie kupuje. Wiele osob, takich ktore ma male firmy,
        robilo tam normalne zakupy spozywcze i odziezowe, niekoniecznie na potrzeby
        dzialalnosci. Kiedys parking przed Makro by pelen, nie bylo sie gdzie zmiescic
        (np w Lodzi). Teraz stoi pare samochodow, wiec nie wydaje sie, zeby im sie
        przelewalo.
        • niekochana6 Re: Makro - kretyński sklep 01.04.10, 22:58
          Wystarczy ze jeden klient ma 10 palet z towarem (maja wtedy zniżke)
          • soyokaze Re: Makro - kretyński sklep 02.04.10, 15:11
            Po 10 palet jedzie do hurtowni? Chyba po wodę mineralną? Bo wszystko inne to na
            moje oko już lepiej wziąć od producenta lub dystrybutora na kraj.
      • niekochana6 Re: Makro - kretyński sklep 01.04.10, 22:57
        Wystarczy nauczyc sie angielskiego zeby wiedziec Dlaczego nie mozna
        placic gotowka (nazwa firmy) PS W selgrosie tez nie mozna placic
        karta!!!
        • blackra1n Re: Makro - kretyński sklep 02.04.10, 10:06
          niekochana6 napisała:

          > Wystarczy nauczyc sie angielskiego zeby wiedziec Dlaczego nie mozna
          > placic gotowka (nazwa firmy)

          A ja myslalem ze nazwa firmy znaczy ze w makro mozna TYLKO gotowka...
          hmm :) Coraz dziwniejsze rzeczy wypisujesz... a moze u ciebie z tym
          angielskim na bakier?
          • bigmaciek Re: Makro - kretyński sklep 02.04.10, 12:09
            Formuła "cash and carry" to angielski wynalazek z lat 50-tych. Aby
            przyspieszyć obrót gospodarczy zastosowano tu gotówkę aby uniknac
            problemów z wekslami, czekami itp. Po wojnie miało to olbrzymie
            znaczenie. Dziś sa inne czasy a obrót gotówkowy jest nie tylko
            drogi, niebezpieczny ale też podejrzany. A przy okazji daje pole do
            popisu aby jeszcze od klienta troche grosza urwać. Jak to sie
            odbywa. Otóż kasjerka kasuje rozłożone na taśmie produkty. Jak
            zbliża się koniec i zbliżaja się zakupy polejnego klienta, pomimo że
            jest ta przegródka oddzielająca te zakupy, kasjerka siłą rozpędu
            bierze pierwszą rzecz i ja kasuje. Rzadko kto to zauważa szczególnie
            jak zakupy robi się w pojedynkę - wtedy trudno panować na wszystkim.
            Następnie odkłada ja na swoje miejsce i kasuje ja ponownie tym razem
            dla właściwego klienta. Ta rzecz jest opłacona podwójnie i kasjerka
            odpowiednią ilosć gotowki bierze sobie do kieszeni.

            A co do regulaminu i zakazu wprowdzania dzieci z wyjatkiem niedziel.
            Byłem z dzieckiem w niedzielę i wozki widłowe jeźdźiły jak w każdy
            inny dzień.
            • brylant1 Re: Makro - kretyński sklep do kwadratu 03.04.10, 08:51
              najlepszy jest zakaz wstępu do tego przybytku dla dzieci poniżej 1,40m...na
              stoiska z zabawkami i ciuchami dla dzieci :))) Na moje pytanie dlaczego?
              odpowiedź bo wózki widłowe:) (w castoramie też są i można)
              Obecnie tego sklepiku mogło by nie być i nikt by tego nie zauważył :)

    • baljar Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 20:51
      Następny absurdalny przepis w MACRO - to zakaz wstępu dzieciom
      ponizej 130cm ..... - Poszedlem kiedys z dzieckiem na zakupy i mnie
      nie wpuscili.....z tego powodu. Czy to nie dyskryminacja? niedlugo
      zakazą wstepu np inwalidom - bo niby dlaczego nie ....?
      • zomerstm Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 21:41
        Nie jestem pracownikiem, ani jakimś fanem Makro. Ba nawet nie mam karty. Ale
        wiem, że przepis o wstępie dla dzieci powyżej 130cm wzrostu dotyczy
        bezpieczeństwa, a dokładniej jeżdżących po sklepie wózków widłowych. 130cm to
        wysokość jaką widzi operator wózka. Więc jakby dziecko było niżesz, i staneło
        przed samym wózkiem, to operator by go nie widział i mógłby po nim przejechać!
        Wystarczyło spytać!
      • niekochana6 Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 01.04.10, 22:56
        A jak wozek widłowy przejedzie twojego dzieciaka to kogo to bedzie
        wina? Pewnie ze makro, Jeszcze bys chcial Odszkodowanie. Wozki
        Widlowe Nie widza Osoby ponizej 130 cm. A widziales wozki Widlowe w
        marketach? bo ja rzadko kiedy. Nie pasuje , nie przychodz. PS w
        niedziele mozna wejsc z dziecmi,
        • absurdello A to u was wózki widłowe mają oczy ? 02.04.10, 19:27
          > Wozki Widlowe Nie widza Osoby ponizej 130 cm

          Może jednak zatrudniajcie widzących operatorów, wiem, że na
          niepełnosprawnych można oszczędzić ale żeby aż tak was
          przycisnęło ??? ;))))
      • ludwikowiec Naucz się CZYTAĆ ze zrozumieniem. 02.04.10, 01:06
        Odbierając kartę zaakceptowałeś regulamin w którym ta informacja się znajduje.
        Ale kto by tam czytał, lepiej przyjechać z dzieckiem i pokazać wszystkim, że się
        czytać nie potrafi:)
      • darko83 Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 06.04.13, 13:03
        A jak z cenami bo tak sie zastanwiam czy we wszytkich sa takie same.
    • gosc30wawa Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 02.04.10, 00:02
      Ja wyrobiłem sobie kartę Makro, ale nie wiem po co. Wcale nie jest tam taniej
      niż gdzie indziej, a zakupy potrzebne do firmy robię w internecie dużo taniej
      niż w Makro i jestem zadowolony. Poza tym jak parę razy tam byłem, to
      zauważyłem, że zakupy tam robi głównie podwarszawskie
      (Pruszkowsko-Wołomińskie) buractwo prowadzące drobnicowe sklepiki, w których
      jest strasznie drogo i inni podejrzani mafio-przedsiębiorcy. Nie widziałem,
      żeby robiły tam zakupy poważne firmy. Już od dawna nic tam nie kupuję i nie
      wiem czy ta moja karta jest jeszcze ważne, ale właściwie jej nie potrzebuję.
    • mw1969 Ceny w Makro do dupy? VAT!!! 02.04.10, 02:45
      Psze Państwa, to prawda że ceny w Makro są do dupy - ale dla osób
      FIZYCZNYCH, tj. nie dla przedsiębiorstw. Byle firemka po zakupie w
      Makro odliczy sobie 22% VAT i coś tam zyska na odpisach, a
      taki "zwykły" klient, co to jakos tam sobie kartę wyrobił, NIE
      odpisze VATu... Zatem policzcie sobie, KOMUY opłaca się robic
      mniejsze/większe zakupy w tym syfie... To chyba tak działa...

      A tak w ogóle; ODRADZAM kupowanie jakichkolwiek MIĘS i przetworów
      mięsnych w MAKRO!!! To dopiero SYF nad syfy!!!
      • amkkmp Re: Ceny w Makro do dupy? VAT!!! 02.04.10, 10:47
        Ceny są takie same dla wszystkich (pomijam tutaj alkohole, które dla
        posiadaczy koncesji są sporo tańsze). Przedsiębiorstwo płacące VAT
        może odliczyć ten podatek od zakupów zarówno w Makro, jak i każdym
        innym większym sklepie (takim, który też jest płatnikiem VAT).
    • cyklina-klimkiewicz Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 02.04.10, 05:23
      Jeżeli tak jest jak piszesz,to czemu służą zainstalowane czytniki kodów
      kreskowych na regałach ?Dla mnie to bardzo sprawnie działający sklep,kolejki do
      kasy przesuwają się sprawnie dzięki kartom, a ceny jak ceny w każdym sklepie,
      zawsze coś się znajdzie co jest tanie i co opłaca się kupić.Gdyby tak było jak
      piszesz, to nie budowaliby kolejnych hal.Twój osąd jest stronniczy.Karta w Makro
      też można płacić, chociaż nie każdą.Co do okazji, też różnie ,ale jeśli tylko
      takie zakupy cię interesują, to musisz szukać.Nie jest tak źle jak
      piszesz.B.Klimkiewicz.
      • xxxtabxxx Re: Makro: tu ceny nie sprawdzaj, bo cię wyrzucą 02.04.10, 09:02
        "Karta w Makr
        > o
        > też można płacić, chociaż nie każdą."

        raczej tylko jedną - kartą kredytową wydaną dla makro przez BPH (dawny
        GE Money). nie każdy chce mieć 1000 kart kredytowych do płacenia w
        różnych sklepach. gotówki z zasady przy sobie nie noszę i m.in. dlatego
        nie lubię tam kupować.
    • kgsz Mnie kiedyś zaczepił w P&P agresywny ochroniarz 02.04.10, 09:57
      Chcąc, oczywiście, płacić mniej, mam zwyczaj notowania cen niektórych
      produktów w różnych sklepach i porównywania ich w czasie planowania zakupów.

      Kilka tygodni temu kiedy stałem przed półką w Piotrze i Pawle w Fordonie
      podszedł do mnie jeden z ochroniarzy i agresywnie zapytał dlaczego spisuję ceny.

      Wprawdzie nie zdobył się na próbę wyrzucenia mnie, ale widać było, że
      zdecydowanie mu nie w smak świadomy klient :>
    • icc217 Na kazdym kroku mafia 02.04.10, 18:57
      bandytyzm, przemoc, oszustwo ... nie mowiac juz o dziurawych drogach.
      Smetny ten kraj ...
      • spiral_architect Dokladnie, Makro to sciema 02.04.10, 20:54
        prosty, a jakze skuteczny trick z wylaczeniem detalistow przez karte. A ja wciaz
        slysze od znajomych, ze tam taniej, co jest wierutna bzdura, bo bylem, widzialem
        i porownalem. nie wszystko oczywiscie, ale tyle, ze wystarczylo. Jak w basni
        Andersena - krol jest nagi, tylko zawsze bezreflesyjni ludzie beda sie nabierac
        na tego rodzaju tricki.

        A co do spisywania cen w Saturnach i MM - mozna to robic do oporu i bez
        problemow. MM i Saturny same robia porownania cen u konkurencji co tydzien, a
        wiec tez same tego absoutnie nie zabraniaja robic u siebie.
        • camelot Macro to głupota 02.04.10, 23:50
          Idea Macro to wielka głupota. Większość kupujących to detaliści którzy mają
          kartę Macro. Bo jak można nazwać zakupy dla firmy np. komputerowej w stylu
          kilograma schabu czy tacki śledzi. O tym, że jak tam drożej niż w normalnym
          hipermarkecie to nikogo nie trzeba przekonywać. Ochrona i sprawdzanie poza
          kasami jest żenująca. Płacenie tylko gotówką w dobie kart kredytowych zatrzymało
          Macro na poziomie lat 50-80 ubiegłego wieku. I mimo, iż mam kartę chodzę tam
          bardzo niechętnie raz czy dwa razy w roku.
          • cyklina-klimkiewicz Re: Macro to głupota 05.09.10, 14:47
            Ja mam kartę, bo bez niej są tam niemożliwe zakupy ( w wielu innych sklepach
            też).Popatrz np w Castoramie nie masz takich kart i po wystawienie faktury VAT
            musisz dodatkowo stać w kolejce. Dodać trzeba,że w Castoramie idzie to wyjątkowo
            sprawnie, w porównaniu z np OBI. Jakie gdzie są ceny to nie zależy od sieci a
            raczej od sklepu. Kartą możesz płacić. Makro oczywiście bardzo dobrze,że jest,
            a nad resztą marketów ma cywilizacyjną przewagę, bo tam liczy się marka, a nie
            mieszanie wszelkich produktów pod tytułem ,że jak schab to schab i wszystko to
            jest to samo. Dla mnie ma znaczenie kto jest producentem, dlatego uważam, że to
            jeden z najlepszych sklepów.Chodzę tam bardzo chętnie na zakupy, które robię 1-3
            razy w tygodniu. Co do cen to zależą one w dużym stopniu od dostawców, ale nie
            są jakoś nadmiernie zawyżone, bo Makro ich pilnuje. Nie widzę w tym niczego
            dziwnego,że właściciele firm robią tam zakupy, bo dlaczego by ktoś miał im tego
            zabraniać? Dziwi mnie tylko to, że uważasz za zbyteczną ochronę w sklepach.
            Gdzie są ludzie i obrót gotówką tam musi być i ochrona, takie są standardy (ktoś
            musi patrzeć czy cię nie okradają ).Dla mnie to bardzo dobry sklep. B.Klimkiewicz.
    • dexterooo Hmm.... 27.10.10, 19:11
      A więc tak...

      Posiadam firmę tzn sklep i zaopatruje się w makro i nie tylko.
      Odnośnie wysokich cen: Nie wiem czy wiecie ale nam tzn wlascicielom sklepow oplaca sie kupowac wiekszosc produktów poniewaz tak jak ja mam 5 % rabatu na wszystko w postaci miesiecznego bonu okolo 2000 zł, oczywiscie nie jestem samobójcą to co drogie omijam.

      Odnosnie hipermarketow, te sklepy zawsze beda tansze i to duzo od małych czy wiekszych sklepikow osiedlowych. Nie podoba sie nie kupowac:D Ale komu chce sie łazic codziennie do wielkich molochów ?JA na ruch nie narzekam. Klient wejdzie kupi i wyjdzie.
    • dexterooo hmm.... 27.10.10, 19:15
      A więc tak...

      Posiadam firmę tzn sklep i zaopatruje się w makro i nie tylko.
      Odnośnie wysokich cen: Nie wiem czy wiecie ale nam tzn wlascicielom sklepow oplaca sie kupowac wiekszosc produktów poniewaz tak jak ja mam 5 % rabatu na wszystko w postaci miesiecznego bonu okolo 2000 zł, oczywiscie nie jestem samobójcą to co drogie omijam.

      Odnosnie hipermarketow, te sklepy zawsze beda tansze i to duzo od małych czy wiekszych sklepikow osiedlowych. Nie podoba sie nie kupowac:D Ale komu chce sie łazic codziennie do wielkich molochów ?JA na ruch nie narzekam. Klient wejdzie kupi i wyjdzie.
      • franek-dolas Re: hmm.... 27.10.10, 20:50
        Ale bełkot!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka