Dodaj do ulubionych

Wychowanie,nauczanie w Toruniu

IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 07.03.04, 19:01
jestem nauczycielką przedszkola,chętnie dowiem się,jak pracuje się toruńskim
nauczycielom,pedagogom,wychowawcom.jeśli takowi tu zaglądają,czy lubią swoją
pracę?jakie są jej plusy i minusy?z jakimi problemami się spotykają?
jestem również ciekawa opinii ludzi innych zawodów nt.nauczycieli,toruńskich
placówek wychowawczych i dydaktycznych.
pozdrawiam!ania
Obserwuj wątek
    • Gość: 07(Janek Błąd) Re: Dzisiaj tylko o minusach... IP: *.wlan.pl 08.03.04, 16:47
      Generalnie jest tak: dyrektor jest najczęściej panem i władcą w szkole.
      Nauczyciele w obawie przed zwolnieniem (niż demograficzny)czują się
      ubezwłasnowolnieni - przez co cały ciężar pracy koncepcyjnej spada na
      dyrektorów szkół. Programy szkolne są przeładowane. Nauczyciele są zajęci
      zdobywaniem różnych durnych materiałów potrzebnych do zdobycia kolejnego
      stopnia specjalizacji. (Na ten temat wypowiem się w najbliższym czasie) Załamał
      się cały system wychowawczy. Problemy "budowlanki" występują w mniejszym lub
      większym stopniu w każdej szkole. Brak systemowych rozwiązań funkcjonowania
      sportu szkolnego i innych zajęć pozalekcyjnych. W wielu szkołach nie ma rad
      szkół, nie ma również rady oświatowej przy UM. Fatalny nadzór pedagogiczny
      kuratorium (rutyna urzędników) i jeszcze gorsza opieka (organizacyjna) wydziału
      oświaty UM. To tyle na początek...
      • Gość: ania-nikt Re:Też sobie ponarzekam:-P IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 08.03.04, 21:38
        ale w publicznych szkołach i przedszkolach przynajmniej płacą wg stawki,są
        jeszcze dodatki a w niepublicznych(w takiej placówce pracuję)dyrektor sam
        ustala ile zapłaci pracownikowi,w każdym prywatnym przedszkolu jest to mniejsza
        stawka niż w publicznym.mamy też większą liczbę godzin pracy-28.
        moje obserwacje są takie:w prywatnych przedszkolach nauczyciele są przemęczeni
        dodatkowymi zajęciami(przygotowywanie dzieci do różnych konkursów),mnóstwo
        zajęć dodatkowych(szachy,komputery,basen,tańce,angielski,konie)a brakuje czasu
        na to by dzieci nauczyć czytać ,nie ma czasu na ćwiczenia gimnastyczne,o
        zabawie nie ma nawet mowy.pracujemy na trzech programach-
        ABC,zdrowotny,autorski,do tego trzeba zrealizować plan roczny,wszystko w
        100%,co jest niemożliwością.do dziennika wpisuje się więc fikcyjne zajęcia a
        dzieci uczy podstaw-czytanie,liczenie.mamy jeszcze program ''Mały
        Europejczyk'',na podstawie którego uczymy dzieci o
        kulturze ,historii,zwyczajach państw europejskich,a dzieci nie znaja swojego
        miasta,jak się nauczycielka zapyta ,jaki jest najważniejszy budynek przy ulicy
        Szerokiej,odpowiadają-MCDonald.
        niektórzy nauczyciele(szczególnie ci ubiegający się o awans) wprowadzają jakieś
        innowacje,eksperymentują na dzieciach,które wolałyby w świętym spokoju odrobinę
        się ze sobą pobawić,bo kontakty społeczne w wieku przedszkolnym są
        najważniejsze.
        rodzice dają się zwieść bogatej(?)ofercie przedszkoli prywatnych,bo nie zdają
        sobie sprawy,że przynosi ona szkodę ich dziecku.dziecko nie ma czasu na zabawy
        dowolne,na rozwijanie swojej fantazji,bo wszystko ma zorganizowane,ładuje mu
        się do głowy mnóstwo informacji a i tak większość zapomina.
        na dzisiaj dosyć narzekania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka