Dodaj do ulubionych

Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci

11.06.10, 11:27
Sprawa jest prosta, jak siusianie.
CSW daje 500 - 1.000 głosów. Żużel - 15.000 - 40.000 głosów.
To jest arytmetyka i przyczyna zwłoki prezydenta Zaleskiego.
Obserwuj wątek
    • wiechl Inicjatywa Kulturalna 11.06.10, 14:44

      małe pytanie techniczne:
      czy coś więcej na temat samej Incjatywy Kulturalnej można?

      Chętnie dowiedziałbym sie o niej czegoś więcej - kogo zrzesza, jaki ma status formalny, czym się zajmuje na co dzień etc.

      szukałem w necie, ale wciąż mam niedosyt..
      w ich petycji/proteście w sprawie likwidacji NRD znalazł sie adres i kontakt jak poniżej:

      Inicjatywa Kulturalna
      87-100 Toruń
      kulturadlatorunia@gmail.com

      trochę mało..

      Inicjatywa bywa widoczna przy różnych okazjach, miło by było poznać ich bliżej.
      • musztardasarepska Re: Inicjatywa Kulturalna 11.06.10, 15:21
        ta inicjatywa to teatr wiczy a w jej skład wchodzi osoba która kandyduje na
        dyrektora CSW
        • rogalpa Re: Inicjatywa Kulturalna 11.06.10, 15:55
          inicjatywakulturalna.wordpress.com/
        • majeran.polny Re: Inicjatywa Kulturalna 11.06.10, 16:43
          W skład Inicjatywy Kulturalnej wchodzą m.in.:

          Katarzyna Jankowska
          Paweł Kołacz
          Daniel Muzyczuk
          Dorota Schreiber
          Piotr Wielgus
          Magdalena Zabłotna
          Karol Zamojski

          Czy to Teatr Wiczy?
          Żadna z tych osób nie jest kandydatem/ kandydatką na stanowisko Dyrektora CSW.
          • wiechl Re: Inicjatywa Kulturalna 12.06.10, 19:36
            majeran.polny napisała:

            > W skład Inicjatywy Kulturalnej wchodzą m.in.:
            >(...)

            Dzięki za informację.

            Miło widzieć parę nazwisk, które dobrze się kojarzą.

            Z drugiej strony przydałoby się wiecej transparentności, aby uniknąć spekulacji nt. 'grupy wzajemnej adoracji'.

            No a jeżeli T.Cebo jest członkiem Incjatywy (bo jest wyraźnie adresatem pisma Zaleskiego, cytowanego na stronie Inicjatywy), to rzeczywiscie mówimy o stronie konfliktu, a nie postronnej, acz zaangażowanej organizacji. Małe przesuniecie od idealizmu do zapudrowanego pragmatyzmu..

            Nie zmienia to faktu, że działania władz miasta, do których odnoszą się petycje Inicjatywy, rzeczywiście pozostawiaja wiele do życzenia.

    • oldschoolowy Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 11.06.10, 19:56
      Piotr Wielgus jest mężem pani kandydatki więc jak to nie jest Teatr
      Wiczy ? sprawdźcie czym się tam zajmuje, moim zdaniem została szefem
      PR u Wiczy po to aby zbudować sobie CV... od dawna miała chrapkę na
      tego typu stanowisko, to jest podobna klika jak teraz tylko inni
      ludzie, ale działa to wszystko tak samo...
    • oldschoolowy Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 11.06.10, 20:00
      A poza tym Magdalena Zabłotna jest też pracownikiem teatru Wiczy,
      żona kolegi, kolezanka kolegi nepotyzm rodzinno - koleżeński.
      • tutti_f_rutti Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 11.06.10, 21:16
        Jak to możliwe, że Inicjatywa może niezależnie monitorować przebieg
        konkursu, skoro WSZYSCY spośród wymienionych powyżej osób są ściśle
        związani z CSW "pod rządami aktualnej ekipy" i reprezentują tejże
        ekipy interesy?

        Katarzyna Jankowska - pracownik CSW
        Paweł Kołacz - członek rodziny pracownika CSW
        Daniel Muzyczuk - pracownik CSW
        Piotr Wielgus - członek rodziny kandydatki na nowego dyrektora CSW
        Magdalena Zabłotna - członek teatru Wiczy (związana z P. Wielgusem)
        Dorota Schreiber - Pracownia Zrównoważonego Rozwoju (związana z P.
        Wielgusem) rowerowytorun.com.pl/index.php?
        akcja=forum&d_nr=4&t_nr=263
        • tryg.sk11 Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 11.06.10, 22:34
          Nie zapomnij o Trygu!
        • majeran.polny Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 12.06.10, 02:30
          z tego co mi wiadomo członkowie tejże Kulturalnej Inicjatywy zostali wybrani
          podczas otwartego (ogłaszanego) spotkania w Pokoju z kuchnią już jakiś czas
          temu. każdy zainteresowany mógł zgłosić, zaproponować własnego kandydata, każdy
          miał prawo głosu
        • majeran.polny Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 12.06.10, 02:35
          wydaje mi się, że jednak Dorota Schreiber jest związana z kimś zupełnie innym
          a wszyscy ONI ogólnie są związani z Toruniem (jeszcze)
          to dopiero nepotyzm!
          • tutti_f_rutti Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 12.06.10, 09:39
            Nie zarzucałem nepotyzmu, tylko pozywałem sieć powiązań rodzinnych i
            koleżeńskich (płynących m.in. z zależności służbowych). Popieranie
            osób z własnej grupy jest zrozumiałe i – nie oszukujmy się –
            naturalne, więc zdziwiłbym się gdyby było inaczej. Problem leży
            gdzie indziej.

            Z doniesień prasowych GW oraz krążących w mieście plotek wynika, że
            procedury konkursowe dopuszczały nieprawidłowości w trakcie
            głosowania (skrajne oceny), co zostało skwapliwie wykorzystane przez
            niektóre osoby (także uwikłane w sieć zależności koleżeńskich).
            Pytam więc: czy nie można było wybierać dyrektora wg modelu zero-
            jedynkowego; po norwidowsku; „niech maja tak za tak - a nie za nie -
            bez światło-cienia” (czyli bez punktów pośrednich)? Wówczas każdy
            członek komisji głosowałby na tego kandydata, którego uważa za
            najlepszego (i którego program mu najbardziej odpowiada). Głosowałby
            tak, jak wyborca w nadchodzących wyborach prezydenckich. Zakładam,
            że konkurs był (co najmniej) dwuetapowy (jeżeli tak nie było, jest
            to skandal!). Zakładam, że nie wszyscy potencjalni kandydaci na
            dyrektora CSW zostali zakwalifikowani do ostatecznej fazy konkursu.
            Że istniało jakieś sito, które miało wyłonić najlepszych (czyli –
            mówiąc z grubsza - jakiś toruński odpowiednik PKW). A zatem: że
            członkowie komisji wybierali jednego/jedną spośród najlepszych,
            jednego/jedną spośród już wyłonionych w przed-konkursie. Głosowanie:
            TAK/NIE, ukróciłoby obustronne pretensje i nie dopuściłoby do tej
            żenującej kłótni.

            Druga sprawa to brak obiektywnych informacji ze strony prasy. Jeżeli
            autor artykułu pisze o Inicjatywie, to chciałbym wiedzieć, kto do
            niej należy, jaki jest jej program, jakie ma cele... Jeżeli jeden z
            Panów wymienia na forum kilku jej uczestników (bo uczestników
            niestety nie wymieniono na stronie www samej inicjatywy), to chcę
            zobaczyć „kto zacz”, bo może zechcę się do Inicjatywy przyłączyć i
            może będę wspierać jej działania. I co widzę? Że nie jest to żadna
            niezależna organizacja, ale... strona konfliktu. Dlaczego więc
            autorka artykułu nie próbuje umiejscowić Inicjatywy w przestrzeni
            toczonego sporu? Dlaczego nie dokona strukturalnej analizy samego
            konfliktu (analizy popartej dużą liczbą informacji)? Dlaczego staje
            się wyrazicielką interesu jednego z graczy? Jako stały czytelnik
            Gazety nie potrzebuję opinii dziennikarza, ale żądam od niego –
            niech zabrzmi to jak herezja - INFORMACJI.

            I żeby nie było nieporozumień. Sympatyzuję z CSW. Uważam, że jest to
            instytucja potrzebna tak w mieście, jak w regionie (moje dzieci
            uwielbiają warsztaty organizowane przez Dział Edukacji; niektóre
            wystawy zorganizowane przez zespół kuratorski były bardzo dobre,
            inne bardzo słabe; niektóre inicjatywy wypaliły, inne nie). Ale – na
            Boga – to, co się teraz dzieje, woła o pomstę do nieba. CSW stało
            się ringiem bokserskim, na którym walczy (chyba o wszystko) dwóch
            zawodników: WY i ONI.


            PS I może ktoś z zewnątrz powinien teraz pogrozić paluszkiem i
            zaśpiewać Kazikowe „Ja tu jeszcze wrócę - nie zostawię tego, Ja tu
            jeszcze wrócę - bałaganu totalnego (...) Jeszcze można wszystko
            spokojnie poprawić / Bo dopiero w poniedziałek może się
            zorientują / Do poniedziałku gó... ich to interesuje”.

            PS II Przepraszam Panią Dorotę Schreiber, jeżeli zakłamałem jej
            pozycję w sporze. Kierowałem się ogólnodostępnymi informacjami z WWW.
            • majeran.polny Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 12.06.10, 12:00
              Jeżeli jeden z
              > Panów wymienia na forum kilku jej uczestników (bo uczestników
              > niestety nie wymieniono na stronie www samej inicjatywy), to chcę
              > zobaczyć „kto zacz”, bo może zechcę się do Inicjatywy przyłączyć i
              > może będę wspierać jej działania.


              o! Panem, niestety, nie jestem, bynajmniej nic o tym nie wiem :)
          • tutti_f_rutti Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 12.06.10, 09:42

            Nie zarzucałem nepotyzmu, tylko pozywałem sieć powiązań rodzinnych i
            koleżeńskich (płynących m.in. z zależności służbowych). Popieranie
            osób z własnej grupy jest zrozumiałe i – nie oszukujmy się –
            naturalne, więc zdziwiłbym się gdyby było inaczej. Problem leży
            gdzie indziej.

            Z doniesień prasowych GW oraz krążących w mieście plotek wynika, że
            procedury konkursowe dopuszczały nieprawidłowości w trakcie
            głosowania (skrajne oceny), co zostało skwapliwie wykorzystane przez
            niektóre osoby (także uwikłane w sieć zależności koleżeńskich).
            Pytam więc: czy nie można było wybierać dyrektora wg modelu zero-
            jedynkowego; po norwidowsku; „niech maja tak za tak - a nie za nie -
            bez światło-cienia” (czyli bez punktów pośrednich)? Wówczas każdy
            członek komisji głosowałby na tego kandydata, którego uważa za
            najlepszego (i którego program mu najbardziej odpowiada). Głosowałby
            tak, jak wyborca w nadchodzących wyborach prezydenckich. Zakładam,
            że konkurs był (co najmniej) dwuetapowy (jeżeli tak nie było, jest
            to skandal!). Zakładam, że nie wszyscy potencjalni kandydaci na
            dyrektora CSW zostali zakwalifikowani do ostatecznej fazy konkursu.
            Że istniało jakieś sito, które miało wyłonić najlepszych (czyli –
            mówiąc z grubsza - jakiś toruński odpowiednik PKW). A zatem: że
            członkowie komisji wybierali jednego/jedną spośród najlepszych,
            jednego/jedną spośród już wyłonionych w przed-konkursie. Głosowanie:
            TAK/NIE, ukróciłoby obustronne pretensje i nie dopuściłoby do tej
            żenującej kłótni.

            Druga sprawa to brak obiektywnych informacji ze strony prasy. Jeżeli
            autor artykułu pisze o Inicjatywie, to chciałbym wiedzieć, kto do
            niej należy, jaki jest jej program, jakie ma cele... Jeżeli jeden z
            Panów wymienia na forum kilku jej uczestników (bo uczestników
            niestety nie wymieniono na stronie www samej inicjatywy), to chcę
            zobaczyć „kto zacz”, bo może zechcę się do Inicjatywy przyłączyć i
            może będę wspierać jej działania. I co widzę? Że nie jest to żadna
            niezależna organizacja, ale... strona konfliktu. Dlaczego więc
            autorka artykułu nie próbuje umiejscowić Inicjatywy w przestrzeni
            toczonego sporu? Dlaczego nie dokona strukturalnej analizy samego
            konfliktu (analizy popartej dużą liczbą informacji)? Dlaczego staje
            się wyrazicielką interesu jednego z graczy? Jako stały czytelnik
            Gazety nie potrzebuję opinii dziennikarza, ale żądam od niego –
            niech zabrzmi to jak herezja - INFORMACJI.

            I żeby nie było nieporozumień. Sympatyzuję z CSW. Uważam, że jest to
            instytucja potrzebna tak w mieście, jak w regionie (moje dzieci
            uwielbiają warsztaty organizowane przez Dział Edukacji; niektóre
            wystawy zorganizowane przez zespół kuratorski były bardzo dobre,
            inne bardzo słabe; niektóre inicjatywy wypaliły, inne nie). Ale – na
            Boga – to, co się teraz dzieje, woła o pomstę do nieba. CSW stało
            się ringiem bokserskim, na którym walczy (chyba o wszystko) dwóch
            zawodników: WY i ONI.


            PS I może ktoś z zewnątrz powinien teraz pogrozić paluszkiem i
            zaśpiewać Kazikowe „Ja tu jeszcze wrócę - nie zostawię tego, Ja tu
            jeszcze wrócę - bałaganu totalnego (...) Jeszcze można wszystko
            spokojnie poprawić / Bo dopiero w poniedziałek może się
            zorientują / Do poniedziałku gó... ich to interesuje”.

            PS II Przepraszam Panią Dorotę Schreiber, jeżeli zakłamałem jej
            pozycję w sporze. Kierowałem się ogólnodostępnymi informacjami z WWW.
          • tutti_f_rutti Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 12.06.10, 09:47

            Nie zarzucałem nepotyzmu, tylko pokazywałem sieć powiązań rodzinnych
            i koleżeńskich (płynących m.in. z zależności służbowych). Popieranie
            osób z własnej grupy jest zrozumiałe i – nie oszukujmy się –
            naturalne, więc zdziwiłbym się gdyby było inaczej. Problem leży
            gdzie indziej.

            Z doniesień prasowych GW oraz krążących w mieście plotek wynika, że
            procedury konkursowe dopuszczały nieprawidłowości w trakcie
            głosowania (skrajne oceny), co zostało skwapliwie wykorzystane przez
            niektóre osoby (także uwikłane w sieć zależności koleżeńskich).
            Pytam więc: czy nie można było wybierać dyrektora wg modelu zero-
            jedynkowego; po norwidowsku; „niech maja tak za tak - a nie za nie -
            bez światło-cienia” (czyli bez punktów pośrednich)? Wówczas każdy
            członek komisji głosowałby na tego kandydata, którego uważa za
            najlepszego (i którego program mu najbardziej odpowiada). Głosowałby
            tak, jak wyborca w nadchodzących wyborach prezydenckich. Zakładam,
            że konkurs był (co najmniej) dwuetapowy (jeżeli tak nie było, jest
            to skandal!). Zakładam, że nie wszyscy potencjalni kandydaci na
            dyrektora CSW zostali zakwalifikowani do ostatecznej fazy konkursu.
            Że istniało jakieś sito, które miało wyłonić najlepszych (czyli –
            mówiąc z grubsza - jakiś toruński odpowiednik PKW). A zatem: że
            członkowie komisji wybierali jednego/jedną spośród najlepszych,
            jednego/jedną spośród już wyłonionych w przed-konkursie. Głosowanie:
            TAK/NIE, ukróciłoby obustronne pretensje i nie dopuściłoby do tej
            żenującej kłótni.

            Druga sprawa to brak obiektywnych informacji ze strony prasy. Jeżeli
            autor artykułu pisze o Inicjatywie, to chciałbym wiedzieć, kto do
            niej należy, jaki jest jej program, jakie ma cele... Jeżeli jeden z
            Panów wymienia na forum kilku jej uczestników (bo uczestników
            niestety nie wymieniono na stronie www samej inicjatywy), to chcę
            zobaczyć „kto zacz”, bo może zechcę się do Inicjatywy przyłączyć i
            może będę wspierać jej działania. I co widzę? Że nie jest to żadna
            niezależna organizacja, ale... strona konfliktu. Dlaczego więc
            autorka artykułu nie próbuje umiejscowić Inicjatywy w przestrzeni
            toczonego sporu? Dlaczego nie dokona strukturalnej analizy samego
            konfliktu (analizy popartej dużą liczbą faktów)? Dlaczego staje się
            wyrazicielką interesu jednego z graczy? Jako stały czytelnik Gazety
            nie potrzebuję opinii dziennikarza, ale żądam od niego – niech
            zabrzmi to jak herezja - INFORMACJI.

            I żeby nie było nieporozumień. Sympatyzuję z CSW. Uważam, że jest to
            instytucja potrzebna tak w mieście, jak w regionie (moje dzieci
            uwielbiają warsztaty organizowane przez Dział Edukacji; niektóre
            wystawy zorganizowane przez zespół kuratorski były bardzo dobre,
            inne bardzo słabe; niektóre inicjatywy wypaliły, inne nie). Ale – na
            Boga – to, co się teraz dzieje, woła o pomstę do nieba. CSW stało
            się ringiem bokserskim, na którym walczy (chyba o wszystko) dwóch
            zawodników: WY i ONI.


            PS I może ktoś z zewnątrz powinien teraz pogrozić paluszkiem i
            zaśpiewać Kazikowe „Ja tu jeszcze wrócę - nie zostawię tego, Ja tu
            jeszcze wrócę - bałaganu totalnego (...) Jeszcze można wszystko
            spokojnie poprawić / Bo dopiero w poniedziałek może się
            zorientują / Do poniedziałku gó... ich to interesuje”.

            PS II Przepraszam Panią Dorotę Schreiber, jeżeli zakłamałem jej
            pozycję w sporze. Kierowałem się ogólnodostępnymi informacjami z WWW.

            majeran.polny napisała:

            > wydaje mi się, że jednak Dorota Schreiber jest związana z kimś
            zupełnie innym
            > a wszyscy ONI ogólnie są związani z Toruniem (jeszcze)
            > to dopiero nepotyzm!
          • rogalpa Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 12.06.10, 12:14
            większość ICH będzie można spotkać jutro na Bydgoskim Przedmieściu na
            świecie które współorganizują

            także zapraszam
            bydgoskie.weebly.com/program.html
    • przos Dyskredytacja protestu przez pomówienia - klasyka 12.06.10, 13:16
      Konkurs jest nietransparentny - utajniony. Dlaczego ? To też zapewne tajne.
      Kiedy różne środowiska protestują przeciw manipulacji - wybiera się
      najłatwiejszy cel - Inicjatywę Kulturalną i usiłuje się ją zohydzić poprzez
      wykazanie powiązań pomiędzy protestującymi, a kandydatami. To bardzo
      skutecznie odwraca uwagę od hochsztaplerstwa konkursowego.

      Czy kandydaci nie mogą protestować ? Członkowie ich rodzi ? Przecież to
      oczywiste, że mają do tego prawo.
    • byd3 Przegracie Esk 12.06.10, 21:53
      Bydgoszcz wygra ESK 2016.Nie macie szans torunianie.
      Wasze Csw jest prowincjonalna galeryjka.Torun powinien zrezygnowac z
      batalii o tytul bo sie osmiesza.Oczywiscie zarowno Toruniowi jak i
      Bydgoszczy zycze wygranej ale mysle ze to jednak moje miasto ma
      wiekszy potencjal kulturalny.
      Ciekawy artykuł o ESK 2016
      www.probydgoszcz.webpark.pl/
      www.bydgoszcz.rox.pl/
      • tryg.sk11 Re: Przegracie Esk 13.06.10, 08:18
        Życzę jak najlepiej Bydgoszczy. Lubię to miasto. Lubię jeździć do Bydgoszczy.
        Lubię chodzić tam do galerii... handlowych.
        • byd3 Re: Przegracie Esk 13.06.10, 17:38
          fontanna nie da wam tytułu esk :)
          www.bydgoszcz.rox.pl/
          www.probydgoszcz.webpark.pl/
        • byd3 Re: Przegracie Esk 14.06.10, 14:42
          A wy nawet handlowych nie macie
          www.probydgoszcz.webpark.pl/
          www.bydgoszcz.rox.pl/
    • trancavel Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 13.06.10, 19:22
      Czekalem,zeby sie wiecej dowiedziec o Inicjatywie Kulturalnej i juz teraz
      troche wiem.Dzieki m.in. takim postom jak "tutti f rutti". Tak wiec mamy
      piekne miasto o prestizu miedzynarodowym,mamy b.dobry uniwersytet,sa
      teatry,galerie,jest dobra muzyka,piekne kobiety itd. Pozmienialo sie w Toruniu
      wlasciwie wszystko.Bardzo wiele odnowiono,przebudowano,odbudowano.Ale
      jednoczesnie pozostal ten patologiczny kompleks prowincji.Na pewno mniej
      zauwazalny u ludzi mlodych niz u nalezacych do mojego pokolenia.To ten wlasnie
      kompleks nie pozwoli wpuscic nikogo z zewnatrz.Jak to - to wsrod "naszych"nie
      ma dosc dobrego zeby prowadzil nasza placowke . Czy do tego potrzebny jest
      ktos z Poznania czy Warszawy? Juz pol biedy gdyby byl z Brodnicy czy
      Golubia-Dobrzynia.Ale,bron Pan Bog,z wazniejszej artystycznie metropolii.
      Powinno to pozostac w naszych rekach.Torunskich.Jestem przekonany,ze w moim
      miescie jest mnostwo kompetentnych i zdolnych ludzi.Wielu z nich moze zasiadac
      w najlepszych europejskich i swiatowych instytucjach.Wrecz przewodniczyc
      im.Ale dyrektorowania CSW nie mozna powierzyc komus,kogo poleca i foruje
      zona,ciocia czy
      brydzowi znajomi. To powazna sprawa. Jako architekt znam calkiem niezle
      srodowisko torunskich plastykow.Slysze co mowia o "innych".O tych z Warszawy
      czy Krakowa.O tych co wyjechali z Torunia i gdzies tam im sie powiodlo.O tych
      co zostali profesorami na Wydz.SZtuk Pieknych i tych co nie zostali.To
      "dulszczyzna" najwyzszego lotu.Tacy ludzie,czesto zdolni czy nawet bardzo
      zdolni,nie powinni NICZEGO prowadzic NICZEMU dyrektorowac Najlepsi beda ci
      spoza koterii. Piec wiekow temu wielki syn tego miasta wyprowadzil swoja epoke
      na najwieksze obszary euklidesowej przestrzeni.Nie znaczy to jednak,ze
      historia musi sie powtorzyc i kazdy torunczyk bedzie rownie wielki.Nowy
      dyrektor moze byc z Poznania czy Wroclawia.Panie Prezydencie Zaleski -
      blagam,niech Pan nie straci kontroli nad ta chucpa.
      • taminiau Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 14.06.10, 10:35

        Bez względu na to kto protestuje, nie wiadomo dlaczego konkurs został utajniony, dlaczego miesiąc po spotkaniu komisji konkursowej wciąż nie ogłoszono kandydata. Moim zdaniem to rodzi jednak podejrzenia co do jakości samego konkursu i kompetencji jego organizatorów.

        torun.gazeta.pl/torun/1,48723,7931809,Pat_w_CSW__marszalek_chce_uniewaznienia_konkursu.html

        Oceniający nie mogą się wypowiadać do momentu zakończenia procedury, ale udało się nam ustalić, że kontrowersje wzbudził sposób głosowania niektórych osób. Miały one dawać kandydatom skrajne oceny, nieadekwatne do prezentowanych kwalifikacji, np. za znajomość języka obcego jedna osoba dostała pięć, inna zero punków. W sprawie konkursu do magistratu wpłynęło też pismo od wicemarszałka i członka komisji Michała Korolki.

        Urząd Marszałkowski ogłosił, że wystąpi do prezydenta o unieważnienie konkursu. - Jesteśmy organem współprowadzącym CSW, a w komisji mieliśmy tylko jednego przedstawiciela [magistrat miał trzech - red.] - mówi rzeczniczka marszałka Beata Krzemińska. - Nasz reprezentant ma też zastrzeżenia co do skrajnych ocen niektórych członków.
        • tryg.sk11 Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 14.06.10, 10:55
          Dla Zalesia zwlekanie jest w tej chwili metodą. Pozamrażał wiele spraw do
          wyborów, żeby się do reszty nie skompromitować.
    • p.wielgus_pzr Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 15.06.10, 16:27
      Witam
      Inicjatywa Kulturalna to głos niezależnych twórców, animatorów
      kultury i organizacji pozarządowych. To głos mieszkańców. To
      podstawowy przejaw istnienia społeczeństwa obywatelskiego w tym
      mieście. Inicjatywa nie jest formalną organizacją. Powstała, kiedy
      zapowiedziano likwidację klubu enerde. O tematach poruszanych przez
      Inicjatywę, rozmawialiśmy jednak znacznie wcześniej podczas np.
      debat AMS i wielu spotkań w szerokim gronie twórców i organizacji
      pozarządowych.
      Wśród inicjatorów IK były osoby związane z eNeRDe, Stowarzyszeniem
      Bydgoskie Przedmieście, Fabryką UTU, Pracownią Zrównoważonego
      Rozwoju, Teatrm Wiczy, CSW i twórcy niezrzeszeni, członkowie
      zespołów muzycznych itp...
      Wystąpiliśmy w obronie niezależnego klubu, wskazując że decyzja o
      likwidacji nie jest niedopatrzeniem, pomyłką, ale wynika z braku
      strategii kulturalnej w mieście. Organizowaliśmy Bar Campy – na
      pierwszym było 150 osób. Wtedy powstały postulaty. Wypowiedziane
      przez wielu twórców. Zrzeszonych i niezrzeszonych. A jednym z nich
      był postulat Jarka Jaworskiego, o utworzenie społecznego komitetu
      twórców i animatorów kultury. Komitetu, który będzie monitorował
      wdrażanie postulatów. Dlatego kolejnym krokiem były wybory.
      Wybory do komitetu były jawne i demokratyczne. Informacja o wyborach
      była szeroko rozpowszechniona, każdy miał prawo zgłaszać kandydatów
      i kandydatki i każdy miał prawo głosować. Była wybrana komisja do
      liczenia głosów, przygotowane karty do głosowania itp...
      W wyborach wzięło udział 39 osób – toruńskich twórców, animatorów
      kultury i przedstawicieli organizacji pozarządowych.
      Osoby które wybrano to:
      Magdalena Zabłotna – Teatr Wiczy
      Katarzyna Jankowska – Fabryka UTU
      Paweł Kołacz – Bydgoskie Przedmieście
      Daniel Muzyczuk – CSW
      Dorota Schreiber – eNeRDe
      Karol Zamojski – Pracownia Kultury Współczesnej
      Łukasz Wróbel – Stowarzyszenie Wyborcy

      Wybrana została także Kafka Jaworska, ale ostatecznie zrezygnowała.
      Łukasz Wróbel wszedł na jej miejsce. Obecnie powyższy komitet
      stanowi trzon Inicjatywy i podejmuje główne działania.

      W związku ze startem mojej żony w konkursie, całkowicie wycofałem
      się z Inicjatywy.
      Natomiast to, co IK wypowiedziała głośno w sprawie CSW, to
      przypomnienie postulatu napisanego 2 miesiące temu. Postulatu, w
      którym domagamy się jako mieszkańcy Torunia transparentności w
      konkursach na dyrektorów miejskich instytucji kultury.

      A konkurs na dyrektora CSW nie tylko nie jest transparentny. Mam
      nadzieję że wkrótce będzie o tym głośno...
      • oldschoolowy Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 15.06.10, 19:16
        A gdyby pana żona wygrała ten konkurs w równie nietransparentnej
        atmosferze to tak samo walczyłby pan o ujawnienie szczegółów
        konkursu? bardzo wątpię, to pokazuje ponad wszystko, że IK chodzi o
        to aby właśnie pana żona była na tym stanowisku, bo wszyscy
        jesteście jedną wielką kliką :) a to że pan wystąpił z IK to jest
        zabawne, to niczego nie zmienia, no może tylko w sensie formalnym,
        ale nadal jest pan tam jako głos główny w sprawie CSW. Żyjąc w
        Toruniu obserwuję co się dzieje w kulturze naszego miasta i powiem,
        że jak do tej pory pani Joanna, czyli pana żona nie specjalnie
        zapisała swoim nazwiskiem karty toruńskiej kultury czy to w sensie
        animatora czy w sensie managera, który zrobił coś o czym można by
        powiedzieć, że było znaczące dla kultury, jeśli dołożyć do tego jej
        obowiązki służbowe jakie pełni w potężnym koncernie - specjalista ds
        serwisu konsumenta i public relations to mamy koktail
        niekompetencji...nie chciałbym aby CSW było zarządzane przez byłego
        pracownika koncernu (na razie obecnego) z kapitałem obcym, gdzie
        wykonuje się z góry założone plany i targety, gdzie pracownik ma
        tyle swojego zdania na ile mieści się go w strategii całej firmy, a
        strategia ta jest ustalona przez prezesów na potrzeby jak
        największego dochodu, czy można przeszczepić zachowania zawodowe z
        koncernu na grunt CSW ? to że ktoś bardzo chce być dyrektorem nie
        znaczy, że się nadaje do tego, proszę mi powiedzieć czy w swojej
        obecnej pracy pani J. zdobyła doświadczenie jak zarządzać instytucją
        publiczną o formacie kulturalnym? nie chcę przez to powiedzieć, że
        wybrany w tym konkursie pan był lepszy pod tym względem. I proszę
        mnie nie zrozumieć źle, nie twierdzę że osoba na tym stanowisku musi
        być artystą, ale z całą pewnością kimś kto ma niekonwencjonalne
        podejście do zagadnień kultury a jednocześnie posiada praktyczne
        umiejętności w gospodarowaniu zasobami pieniężnymi takiej
        instytucji. W duchu transparentności każdy ze starających się o to
        stanowisko powinien wykazać się konkretnymi sukcesami na tym polu,
        bo chyba nie stać nas na kolejny eksperyment kulturalno-finansowy.
        Dlaczego głównie skupiam się na pana żonie? Dlatego, że jej
        kandydatura jest wspierana przez IK i działaczy tej inicjatywy, to
        nie jest ruch społeczny, nie w tej sprawie, to jest zwyczajne
        lobbowanie na rzecz jednej osoby. Zgadzam się co do NRD, to było
        społeczne mimo, że wielu było związanych z klubem bezpośrednio, ale
        wielu było nie związanych w żaden sposób, poza tym, że tam bywali -
        np moja skromna osoba, natomiast co do kandydowania na dyrektora CSW
        jest inaczej. Oto ludzie z IK poczuli koniunkturę, dzięki której
        gdyby pani J. została dyrektorem mieliby "drzwi otwarte" do tej
        instytucji, i to jest nieuczciwe, nosi to znamiona nepotyzmu tak
        rodzinnego mąż-żona, jak i koleżeńskiego. Myślę że jedyną osobą
        kompetentną jest ktoś kto posiada konkretne doświadczenie w
        prowadzeniu instytucji budżetowych o charakterze kulturalnym, może
        nadawać się do tego tylko ktoś kto już pełnił takie stanowisko i to
        z wyraźnymi sukcesami, niekoniecznie musi to być ktoś z Torunia, co
        więcej, tutaj nie ma takiej osoby. Poza tym transparentność powinna
        dotyczyć nie tylko sposobu przeprowadzenia konkursu ale też
        kompetencji każdego kandydata, powinniśmy mieć możliwość poznania
        jego dotychczasowych sukcesów na tym polu.

        • joanna.scheuring-wielgus Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 09:28
          Szanowny Panie Oldschoolowy
          Szasta Pan bezpodstawnie moim nazwiskiem i nazwiskami innych osób.
          Transparentnośc to jedna z najważniejszych cech we współpracy
          jakiejkolwiek w ogóle. Proszę o tym pamiętać.
          Ukrywanie się pod nikiem i oskarżanie ludzi o nepotyzm i zakłamanie
          jest brakiem transparentności i taktu z Pana strony, ale przecież
          każdy z nas ocenia własną miarą.
          Nie jest więc Pan partnerem w dyskusji.
          Zadziwiające rzeczy Pan o mnie wie i o innych osobach, które Pan
          wymienia w postach. :)
          Ależ jest Pan zainteresowany moją skromną osobą :)
          I jak Pan mało jeszcze o mnie wie :)
          Jeżeli chciałby Pan ze mną porozmawiać face to face to zapraszam -
          jestem otwarta na wszelkie dyskusje - nawet na temat mojej skromnej
          osoby.
          Proszę po prostu do mnie zadzwonić a nie tracić czas na wypisywanie
          głupot na forach internetowych.
          Pozdrawiam wiosennie
          jsw
          • oldschoolowy Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 13:22
            nie szukam posady w instytucji użyteczności publicznej, nie muszę
            zatem ujawniać nazwiska, póki co jeszcze o nic pani nie oskarżam, to
            są moje odczucia i spostrzeżenia, poza tym nie dyskutuję z panią,
            wiem tyle ile można wiedzieć dizęi internetowi i buciu mieszkańcem
            tego miasta, przykładam ucho tu i tam i niesamowite że tyle można
            wiedziec mimowolnie, ale to już raczej proszę podziękować swojemu
            środowisku za brak dyskrecji, i za to że obgadują panią za plecami,
            o człowieku wiemy tyle ile chcemy wiedzieć, a nie tyle ile nam
            pokazuje, jeżeli zechcę porozmawiać zadzwonię na infolinię do
            serwisu konsumenta, ale mam takie zdanie że szkoda mojego czasu na
            powierzchowne rozmowy, pani i tak będzie parła w kierunku stołka a
            nie ma mnie pani czym przekonać że się nadaje na ten stołek..., poza
            tym nie ja pierwszy użyłem pani nazwiska ale skoro się to już
            stało...jak widzi pani w moim poprzednim poście używam
            inicjałów...chciałbym jeszcze raz podkreślić że ja nie współpracuję
            z panią i nie musze być transparentny, jeden anonimowy,
            niezadowolony głos często znaczy więcej niż milion zadowolonych, ale
            chyba tego nie muszę pani mówić, zagadnienie to jest szeroko znane w
            ekonomii i marketingu..., wracając do meritum mam wielkie marzenie
            aby każdy kandydat przedstawił swój projekt na działanie CSW własne
            pomysły na rozwinięcie tego obiektu w prężny ośrodek, oczywiście z
            poszanowaniem funduszy społecznych przeznaczanych na to, i to by
            było transparentne a tak ? cóż my wiemy...tylko tyle ile nam
            pokazano czyli w prawie nic, większość ludzi nie zna kandydatów od
            żadnej strony, ja znam panią tylko od tej słabszej, może pani
            pochwali się swoim dorobkiem który upoważnia panią do startowania na
            stanowisko dyr. CSW ?
            z poważaniem anonimowy oldschoolowy mieszkaniec
            • hecer Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 17.06.10, 00:50
              wiesz co, ja tu jestem znany z tego, że często używam wobec różnych osób
              epitetów "kretyn" czy "idiota" albo "burak" oraz wszelkich synonimów tych słów.

              W zasadzie ostatnio nawet miarkuję się w tych emocjach, ale przynajmniej raz na
              tydzień coś takiego się trafia, że przeginam.

              No dobra, ale w twoim wypadku po prostu... po prostu brak mi słów. Nie użyję
              wspomnianych epitetów. Po prostu byłoby to krzywdzące wobec tych, którzy już się
              ich dorobili.

              Myślę, że jesteś ozdobą tego forum. Te dwa powyższe wpisy, które tu zrobiłeś
              mogłyby się złożyć na dialogi w jakiejś współczesnej sztuce obiecującego
              dramatopisarza. Są perfekcyjne dlatego, że idealnie opisują charakter osoby,
              która się nimi posługuje.

              Naprawdę bardzo bym chciał się kiedyś z tobą na chwilę spotkać. Na chwilę.


              NOWY TEST IQ - Znajdź brakującą kreskę i WYBUDUJ MOST! (Jeśli jej nie widzisz - startuj zCzasem Gospodarzy!) (rozwiązanie)

              Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."
              • hecer Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 17.06.10, 00:57
                zresztą przepraszam za ten post powyżej. Po prostu nie wiem co napisać, a
                mnóstwo emocji wzbudza to, co napisał odschoolowy. Nie mogę sobie jakoś z tym
                poradzić. Może to jest na przykład jakiś eksperyment socjologiczny? Ktoś testuje
                reakcje ludzi na forum na pewną wymyśloną postawę, która jest kwintesencją...
                filisterstwa? Oraz cynizmu i hipokryzji?

                Piotr Łużyn.


              • hecer Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 17.06.10, 01:33
                to jest mniej więcej tak:

                Wielu ludzi pracujących w instytucjach kulturalnych będących pod nadzorem
                instytucji publicznych na co dzień spotyka się nepotyzmem. Dyrektorem zostaje
                "czyjś człowiek". Człowiek jakiegoś Mietka Powroźnego, który akurat wygrał
                wybory, albo innego towarzysza Winnickiego, którego w ogóle nie obchodzi kto
                wygrał wybory, bo w każdej politycznej sytuacji czuje się niezagrożony i wpływowy.

                No więc tacy ludzie, którzy traktują swój zawód poważnie i którym leży na sercu
                dobro instytucji kultury próbują przeciwdziałać tej patologii, wskazując ją
                palcem, zrzeszając się, organizując, protestując.

                Najbardziej kabaretową interpretacją jaką dotąd słyszałem jest właśnie wypowiedź
                oldschoolowego: "to oni się zrzeszają żeby przepchnąć swoich".

                No jasne, w końcu wiadomo, że decyzje podejmuje Mietek Powroźny ze Zjednoczenia
                w porozumieniu z towarzyszem Winnickim i dzielą etaty między swoich ludzi, a tu
                teraz ktoś wyskakuje i pod pozorem jakiejś transparentności chce wepchnąć ludzi
                od siebie.

                Z perspektywy Mietka Powroźnego świat właśnie tak wygląda. Nie ma się co dziwić.
                Ja wiem, że dla większości tu piszących nie ma znaku równości między tymi, co
                domagają się transparentności, a tymi, którzy uważają że to tylko pozory służące
                temu, by wepchnąć swoich ludzi wmawiając opinii publicznej.

                W ogóle wprowadzenie takiego kryterium by w konkursach wygrywali najbardziej
                kompetentni jest po prostu narzędziem wprowadzenia na stołki określonej grupy
                ludzi - tych którzy się tam zrzeszyli w jakiś "inicjatywach".

                Wiadomo, że oni tak naprawdę chcą tylko wepchnąć swoich ludzi. Tylko dlatego
                mówią o transparentności i kompetencjach by wyciąć naszych, którzy kompetencje
                swoje zdobywają.

              • oldschoolowy Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 17.06.10, 19:41
                hecer w chwilach emocji nie potrafisz zapanować nad sobą i wyzywasz
                jak leci...jak piszesz, ale miarkujesz się jednak wobec mojej osoby
                dziękuję za to, to duży przejaw szacunku dla mnie a fakt że chcesz
                się spotkać ze mną tylko na jedną chwilę to dowód na to że nie obca
                ci jest przemoc fizyczna? czy warto eskalować dyskusję do przemocy ?
                zastanów się hecer, bo moim zdaniem coś nie tak z twoimi emocjami,
                oddychaj głęboko, albo idź się leczyć, niby się miarkujesz, ale
                słabo ci to wychodzi. Zrób sobie koszulkę z napisem hecer to w
                najbliższym czasie do ciebie podejdę i twoje marzenie o spotkaniu ze
                mną się spełni, a o tym czy to będzie chwila czy nieco dłuższy
                moment ja zdecyduję.





                • hecer Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 30.06.10, 15:42
                  nie myślałem o żadnych bijatykach. To po prostu ciekawość, chęć poznania osoby,
                  która jest w stanie napisać coś takiego, co znalazło się w twoich postach.
    • rogalpa Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 09:28
      potrzebne chyba wyjaśnienie:
      "problem" CSW pojawił się w postulatach wysłanych do p. Prezydenta 31 marca br. czyli zanim ogłoszono konkurs na stanowisko dyrektora CSW. IK nie ma wpływu na to że konkurs został przeprowadzony w taki sposób że protestuje m.in Marszałek, który nie zgadza się z wynikiem (i chyba nie dlatego że gdzieś jest jakiś członek rodziny).


      cała lista postulatów znajduje się tutaj:
      inicjatywakulturalna.wordpress.com/2010/03/24/manifest/
      bardzo proszę aby dokładnie się wczytać w całą listę, bo ewentualne kolejne działania IK będą konsekwencją tego dokumentu

      ps.
      Pan Prezydent odpisał na te postulaty tydzień temu
      inicjatywakulturalna.wordpress.com/2010/06/08/dlugo-wyczekiwana-odpowiedz-prezydenta-na-postulaty-inicjatywy/

    • zdz_ich Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 09:33
      Konkurs na dyrektora CSW był ustawiony przez członków komisji
      związanych z urzędem miasta Torunia.. I to jest fakt. Oldscholowy,
      który jest pracownikiem instytucji miejskiej Toruń2016 próbując
      ukryć przekręt wskazuje na rzeczy kompletnie nieistotne. Urzędnicy i
      pracownicy miejskich instytucji próbują zamieść sprawę pod dywan.
      Boją się że przy okazji wyjdą na jaw inne ustawki. Np. kasa na
      wydarzenia organizowane przez oldschoolowego.
      • olibats Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 12:54
        to ciekawe kim jest oldscholowy skoro jest pracownikiem biura
        Torun2016?

        www.torun2016.eu/pl/lista/kontakt
        pewnie jemu nie przeszkadza lipny konkurs na dyrektora CSW bo sam do
        żadnego konkursu nigdy nie odważy się wystartować - bo miło dostać
        obiecaną nominację za free nawet jak się nie ma żadnych umiejętności
        do zajmowanego stanowiska
        • oldschoolowy Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 13:46
          kim jest oldschoolowy...kimkolwiek bym nie był tak samo jak inni nie
          zgadadzam się z wynikami konkursu, przy okazji dyskusji o tym
          napisałem że też nie zgadzam się z tym aby jedna osoba była teraz
          lobbowana dla odmiany przez IK i środowiska związane z obecnym CSW,
          konkretnie chodzi mi o kuratorów którzy namawiali ją do wzięcia
          udziału w tym konkursie to lepiej wpuścić kogoś o nie znanych
          kompetencjach niż szukać profesjonalisty ? o to mi chodzi drodzy
          czytelnicy, o to że na naszych oczach odbywa się ponowie ten sam
          mechanizm jaki był już wcześniej, IK, kuratorzy dziennikarze GW
          (niektórzy, bo nie wszyscy), środowiska zwązane z tatrem wiczy...
          lobbują na rzecz jednej osoby, tworzą mit o jednym doskonałym
          kandydacie, a ja powtarzam spokojnie swoje, niech każdy z nich
          przedstawi koncepcję rozwoju tej instytucji dowiemy się kto zacz w
          temacie CSW i jakie ma pomysły...
          • najlepszyzenon Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 17:29

            Kolega oldschoolowy
            ma najwyraźniej jakoweś silne uprzedzenia i nie pała sympatią do pani Joanny.

            Wydaje mi się jednak, że rozchodzi się raczej o odwołanie tego skandalicznie
            nieprzejrzystego konkursu (patrz: większość konkursów w tym mieście - chociażby
            kwestie związane z ESK), niż o wspieranie jakiejkolwiek "jedynej słusznej
            kandydatury")

            torun.gazeta.pl/torun/1,35576,8018782,Lubowskiemu_mowia__Nie__Zamieszanie_wokol_kandydata.html

            Zainteresowałbym się też raczej panem Łubowskim i konotacjami ZPAPowskimi. Czy
            bracia Łubowscy, prócz tego, że bywają (są) w zarządzie ZPAP oddział Poznań, nie
            są przypadkiem dobrymi znajomymi szefa ZPAP oddział Toruń - dorocznego laureata
            konkursu wszechkosmosu o niewybrednym tytule - Dzieło Roku pana Brzuskiewicza?

            A może to właśnie przyjaciel Brzuskiewicz zakupił kilka dzieł do kolekcji CSW
            autorstwa brata Pawła Łubowskiego - Andrzeja M. Łubowskiego?

            zawartość kolekcji w pliku na dole
            csw.torun.pl/dzialania/kolekcja-stala
            pozdrawiam z tropików!

            zenon żwacz
            • oldschoolowy Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 22:13
              Pozwolę sobie wkleić link:
              torun.gazeta.pl/torun/1,35576,8018782,Lubowskiemu_mowia__Nie__Zamieszanie_wokol_kandydata.html

              Jak najbardziej identyfikuję się z treścią tego artykułu, a teraz
              mam ogromną prośbę powiedzmy NIE! NIEKOMPETENTNYM. Panie
              Prezydencie, Panie Marszałku, Droga Inicjatywo Kulturalna (i pani
              też pani Joasiu), dla pełnej transparentności, konieczny jest
              dodatkowy postulat: aby podstawowe kwalifikacje kandydatów na
              dyrektora CSW były jednakowe w całym kraju, niezbędnymi poza
              stosownym wykształceniem:
              1. autorski dorobek z przynajmniej dwóch/trzech dziedzin 
              reprezentowanych w CSW,
              2. udokumentowane doświadczenie zawodowe (w tym managerskie),
              3. co najmniej 3-letni staż pracy na stanowiskach kierowniczych
              (preferowane instytucje kultury o profilu interdyscyplinarnym),
              4. znajomość przepisów prawnych dotyczących funkcjonowania
              instytucji kultury,
              5. umiejętność kierowania zespołem oraz zdolności managerskie i
              organizatorskie,
              6. potwierdzoną znajomość co najmniej jednego języka obcego – to tak
              dla przyzwoitości bo jak dla mnie to nie jest aż tak ważne, po to są
              tłumacze aby dostać zlecenie i pracować, jeśli pojedziemy do obcego
              kraju to tam dyrektor nie mówi w naszym języku, z artystami
              porozumiewa się przez tłumacza, no ale niech będzie.
              Bo ważne jest aby każdy kandydat miał zaplecze praktyczne, a nie
              pięknie wysmarowane na papierze wszystko.
              I myślę że to by było minimum...
              pozdrawiam.
            • taminiau Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 22:34
              Cała dyskusja na forum potwierdza tylko fakt ze konkursy na wazne
              stanowiska w mieście powinny być jawne i transparentne powinniśmy
              wiedzic jak głosowała komisja, jakimi kryteriami kierowała się w
              swoim wyborze?

              dlaczego na stronach bipowskich UMT nie pojawiła się informacja o
              kandydatach, którzy przeszli etap formalny, tak jak pojawia się w
              przypadku konkursów w instytucjach oświaty?
              www.bip.torun.pl/cms.php?Kod=1142
              Ja niestety uważam, że doniesienia o nieprawidłowościach w komisji
              nie są bezpodstawne. Miejscy urzędnicy odpowiedzialni za kulturę
              zorganizowali konkurs, znaleźli słusznego kandydata i postanowili go
              za wszelką cenę wybrać

              BYć moze najlepszy był łubowski, być moze wielgus, ale tam oprócz
              nich były jeszcze 4 osoby i może wśród nich był ktoś kto miał
              najlepsze kwalifikacje. Niestety przewodniczący komisji prezydent
              miasta Fiderewicz postanowił konkurs utajnić - tak by mieć pewność,
              ze ewentualne kompetencje innych kandydatów nie wyjdą na jaw. Nie
              przewidział tylko jednego - bo nie jest do tego przyzwyczajony , w
              związku z tym ze CSW ma 3 organizatorów w komisji znaleźli się
              niezależni od urzędu miasta członkowie (zazwyczaj w konkursach
              miejskich w komisjach znajdują się wyłącznie przedstawiciele miasta)
              - wysłannicy marszałka i ministerstwa i to oni zawiadomili o
              nieprawidłowościach w głosowaniu komisji.

              Jeśli zaś do przekrętu doszło w komisji to warto zastanowić się kto
              miał "interes" w powołaniu takiego kandydata jak łubowski?
              Dla mnie aura konkursu jednak podważa jego kompetencje. Gdyby
              łubowski był najlepszy i miał świetny program nie potrzebowały
              "ekstra wsparcia", wszyscy członkowie komisji jednoznacznie
              wskazaliby na niego.


              • oldschoolowy Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 23:31
                Ja jeszcze odniosę się do kryteriów, celowo zostały one postawione
                nisko, aby mało kompetentni ludzie w ogóle mieli szanse złożyć swoje
                kandydatury, "a potem to już się załatwi" :) no tak to wygląda
                po pierwsze: niski próg wymagań, po drugie: stronniczość komisji.
                W moim poście przedstawiłem wstępne kryteria do konkursu na
                dyrektora CSW w Warszawie...w czym Warszawa jest lepsza jełśi chodzi
                o piastowanie tego stanowiska, a jednak potrafili usatlić konkretne
                kryteria wstępne. To co się wydarzyło w Toruniu to jest kompletna
                kompromitacja.
                P.S. Do Pani Joasi :) w punkcie pierwszym mojego postulatu
                dotyczącym autorskiego dorobku z przynajmniej dwóch/trzech dziedzin
                reprezentowanych w CSW nie mam na myśli wystawy torebek po
                herbacie...chodziło mi raczej o sztukę, to co zaistniało na pani
                wystawie to raczej odtwórcza rola w prezentacji tego czego dokonali
                designerzy opakowań po herbacie...
                • danielmuzyczuk Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 16.06.10, 23:50
                  Chciałbym przypomnieć, że konkurs miał wyłonić dyrektora zarządzającego
                  instytucją, czyli sprawnego managera koncentrującego swoją uwagę na rozwoju
                  Centrum w sensie dobrze prosperującego przedsiębiorstwa usługowego, a do jego
                  zadań należeć ma m.in. organizacja pracy, gospodarowanie funduszami i ich
                  pozyskiwanie. To jego zastępca ma zajmować się kwestiami merytorycznymi.
                  Zupełnie nie widzę potrzeby autorskiego dorobku dyrektora głównego. Moim zdaniem
                  jest on w obecnej strukturze organizacyjnej CSW nawet niewskazany, ponieważ może
                  rodzić spory kompetencyjne między wymienionymi wyżej stanowiskami.
                  • zdz_ich Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 17.06.10, 09:50
                    Jestem zdegustowany Toruniem.
                    Przecież to nie jest zbyt skomplikowanie aby zajarzyć: w tym mieście
                    ręka rękę myje.
                    To po pierwsze , po drugie jako mieszkaniec Torunia po raz pierwszy
                    widzę ,że w końcu obudziło się społeczeństwo - z każdej strony jest
                    krytyka Urzędu Miasta. Ludzie się zrzeszają, działają i walcza o
                    swoje. Swoje w znaczeniu miejskie, bo moasto powinno działac dla
                    ludzi a nie robic łachę!
                    To mnie cieszy - w końcu są jacyś idealiści, którzy otwarcie mówią
                    jak jest naprawdę. I to nie tylko w kulturze ale tez na innych
                    płaszczyznach.
                    Mają odwagę, w przeciwieństwie do dyrektorów, którzy trzymają się
                    swoich stołków i za plecami swojego włodarza go krytykują ale
                    otwarcie nic nie powiedzą - bo się po prostu boją o posadki.

                    Konkurs na dyrektora CSW miał się przeciez już dawno zakończyc -
                    to,ze jest jeszcze niezakończony i całe zamieszanie wokół niego
                    świadczy o tym, ze była przewalka. Nie trzeba być geniuszem aby to
                    zrozumiec.
                    Zostawiam w spokoju kandydatów, którzy wystartowali - musieli
                    przejść sito formalne, to pewne i być zaakceptowani przez komisję,
                    która jak wiemy była bardzo róznorodna. To nie kandydaci wymyslali
                    warunki jakie muszą spełniać. Musilei je spełnic skoro znalezli się
                    na komisji. I nawet jeżeli miasto przywiozlo sobie w teczce
                    dyrektora to jest jeszcze ministerstwo i marszałek, którzy
                    opiniowali kandydatow. Oczernianie kandydatow, pomowienia przez
                    niektórych forumowiczow to żena totalna i odwracanei uwagi od
                    przewalki,w która wdepneło miasto - wstyd na caly kraj. nawet to
                    forum obywatelskie sztuk wspolczesnych ślepe nie jest.
                    Jak było podczas komisji to wiedzą tylko kandydaci i Ci co ich
                    oceniali. I własnie od tych oceniajacych wiadomo ,ze podczas
                    konkursu było cos nie tak (marszalek i ministerstwo). Ja bym bardzo
                    chcial poznać opinię wlasnie tych osób - no ale poki konkurs nie
                    zostal oficjalnie zakończony to oni musza milczec. Paranoja.
                    Krytyka konkursu przez marszałka i ministerstwo jest dla mnie
                    meritum.
                  • hecer konkurs 30.06.10, 01:31

                    > Chciałbym przypomnieć, że konkurs miał wyłonić dyrektora
                    > zarządzającego
                    > instytucją,

                    Organizatorzy sami nie wiedzieli, kogo chcą powołać. Żeby móc oceniać
                    kandydatów, trzeba samemu mieć do czegoś kompetencje. Najlepiej wyższe
                    kompetencje od tych, których oceniamy. A te młotki na niczym się nie znają, więc
                    nie wiedzą nawet JAK sformułować kryteria oceny. A o ich kwalifikacjach by
                    wystawiać komuś ocenę ze zdolności menadżerskich czy wiedzy o sztuce
                    współczesnej nie ma co gadać - to są kompletne zera!

                    To w tym jest chyba najbardziej zabawne:) Starając się o pracę trafiasz na
                    człowieka, który powinien umieć ocenić twoje kompetencje, osiągnięcia zawodowe.
                    Jak masz być szefem sprzedaży na region, to rekrutuje cię szef działu sprzedaży,
                    albo firma headhunterska. A tu rekrutuje cię... no kto? Takie dziabągi, które na
                    niczym się nie znają i dostały swoją pracę w wyniku koneksji, układów czy
                    obecności w jakiejś partii.

                    Zamiast organizować konkurs trzeba było najpierw określić strukturę
                    organizacyjną, kompetencje. Może zmienić statut. Ale te jełopy przypomniały
                    sobie o tym, że jest konkurs i następnego dnia dali ogłoszenie wpisując w dziale
                    "wymagania" co im do łba strzeliło.

                    Równie śmieszne jest to, że to w sumie nie oni sobie przypomnieli, ale im
                    przypomniano, że kończy się kontrakt mistera Muchy.

                    Jeśli zaś chodzi o "dyrektora - menadżera" to moim zdaniem nigdy nie powinno być
                    tak, że firmą, organizacją, fundacją czy instytucją zarządza ktoś, kto nie zna
                    branży. Sorry, ale liniami lotniczymi musi zarządzać ktoś, kto zna ten biznes,
                    produkcją słodyczy też musi kierować ktoś, kto coś o rynku spożywczym wie. Już
                    nie raz tak było, że firmę rozkładał "menadżer-specjalista-z dyplomem MBA",
                    któremu powierzył kierowanie firmą odchodzący "prezes-założyciel". Potem się
                    zaczyna "racjonalizacja wydatków" i zamiast samochodu dostaje się produkt
                    samochodopodobny.

                    Kompletnie niedopuszczalne jest to, aby instytucją kultury zarządzała osoba
                    spoza świata kultury. To jest jakiś dziwaczny pomysł, o którym się mówi że "tak
                    jest na całym świecie". Nie wierzę. Dobrym wydawcą książek jest Adam Marszałek,
                    bo je czyta. Masłowską wypromował Dunin Wąsowicz, bo umie odróżnić dobrą
                    literaturę od miernej.

                    Na sztuce trzeba się znać. Dodawać i odejmować, liczyć pieniądze, układać budżet
                    też trzeba umieć, ale są umiejętności które posiada wielu ludzi. Są tacy, co
                    tego nie potrafią - zbyt oderwani od życia by myśleć o pieniądzach. Ale
                    większość umie dysponować swoim budżetem "by starczyło do pierwszego" - i na tym
                    polega też praca szefa CSW. On ma jednak za te pieniądze, które ma, robić rzeczy
                    ciekawe, przyciągające ludzi.

                    Od rachunkowości to są księgowi. Od zbierania pieniędzy, promocji i reklamy są
                    wiceprezesi, kierownicy. Do pomocy w pisaniu programu artystycznego zatrudnia
                    się inne osoby mające wiedzę o sztuce. Ale na szczycie jest jedna osoba
                    odpowiedzialna za tę całość, która ma swoją wizję.

                    Nie można powiedzieć, że "to jest dyktat". Jeśli facet nie wsłuchuje się w
                    potrzeby to jego instytucja nie zyska zwolenników, widzów, klientów sztuki.

                    Najgłupsze pomysły jakie przerabiamy w Toruniu są właśnie tego typu: tu damy
                    prezesa, ale on będzie od tego by być - ale że na niczym się nie zna, to
                    wybierzemy mu "dyrektora programowego". A najlepiej by było aby jeszcze ten
                    dyrektor programowy był pod kontrolą - więc wybierzemy radę programową.

                    I to cały czas powtarzamy. A to w przypadku ESK. A to w przypadku CSW. Korolkę
                    daliśmy na trochę tu, potem przenieśliśmy tam, to nam się zwolnił etat, który
                    musimy dać "swojemu" i przychodzi Mucha. To dla kogo są kuźwa te instytucje? Dla
                    ludzi sztuki, czy dla jakiś "dyrektorów z zawodu"?

                    Żeby nie było, że tak jadę jak po łysej kobyle, to dodam, że bardzo doceniam
                    wkład pracy pana Korolki w urzędzie. Odwala tam rewelacyjną robotę.

                    Nie zmienia to jednak mojej oceny tego "procesu poszukiwania menadżera,
                    dyrektora artystycznego, rady programowej" w osobnych, coraz głupszych
                    konkursach, przygotowywanych przez ludzi nie mających żadnej wiedzy i oczekiwań
                    od kandydatów, tylko pragnących "mieć coś pod kontrolą".

                    Nie ma się co temu dziwić - w końcu to nie jest miasto menadżera, tylko miasto
                    gospodarza. Żyjemy w czasach gospodarzy po prostu.
                    • hecer Re: konkurs 30.06.10, 01:50
                      co wie o świecie sztuki współczesnej radny Major? Co wie o zarządzaniu
                      instytucją kultury radny Major?

                      To jest w ogóle jakiś świetny ekspert. Pytany o drogi, powie że jest inżynierem
                      i się na tym zna.

                      Ja tam nie jestem inżynierem. Ale umiem swoje rację wyłożyć i oczekiwałbym od
                      inżynierów odpowiedzi. Każdy, kto wysłucha odpowiedzi inżyniera Kalinowskiego
                      czy inżyniera Glonka ("z ruchem ulicznym jest jak wodą") poczuje się ekspertem.
                      Nic więc dziwnego, że czuje się nim też radny Major. I ja:)

                      Sądzę, że stawianie się przed taką "szacowną komisją konkursową" musi wzbudzać
                      jakieś dziwne uczucia w kandydatach.

                      Polemika z tymi osobami na temat "merytorycznych podstaw ich decyzji" jest
                      bezcelowa. Oni są niekompetentni by je podejmować.

                      Są śmieszni, w miejscu w którym siedzą.

                      I tego nie wiedzą.

                      Przez co są jeszcze śmieszniejsi.

                    • hecer Re: konkurs 30.06.10, 08:05
                      Oni się znają na sztuce.

                      Stawiania pomników.
                    • hecer jury konkursu 30.06.10, 23:37
                      Komisja konkursowa w składzie:

                      - wiceprezydent Fiderewicz - studia prawnicze, zajmuje się polityką zdrowotną
                      - radny Major - inżynier elektronik, politechnika wa-wska, były pracownik Lasów
                      Państwowych, współzałożyciel Ruchu Domowy Kościół w Toruniu
                      - Zbigniew Derkowski - wybitny specjalista w dziedzinie zarządzania kulturą (w
                      Toruniu)
                      - dr Butkiewicz - kiedyś wicedyr teatru Horzycy, potem dyrektor teatru w
                      Szczecinie, obecnie w Ministerstwie Kultury
                      - Małgorzata Szeląg - Min.Kultury. Google nie potrafi odnaleźć tej osoby w
                      świecie sztuki współczesnej
                      - Michał Korolko, anglista i prawnik, można o nim powiedzieć, że ma menadżerskie
                      kwalifikacje. Interesuje się sztuką współczesną, co ważne
                      - prof Mikulski - zakład historii gospodarczej UMK
                      - Jerzy Brzuskiewicz - nareszcie ktoś, kto ma kwalifikacje w dziedzinie sztuki
                      - Robert Małkiewicz - główny księgowy CSW (WTF???). Księgowy wybiera sobie
                      szefa?? Kto coś takiego wymyślił??? Buhahhaha
                      - Krzysztof Białowicz - dr art. graf. No i dobrze

                      Nie widzę w tym gronie osób z doświadczeniem w zarządzaniu instytucjami kultury
                      rangi CSW. Jeśli pan Korolko pełnił swoją funkcję tymczasowo, to chyba z pewnego
                      określonego powodu - miał zakończyć formalności, dokończyć tworzenie zrębów
                      organizacyjnych instytucji. A potem przekazać jej zarządzanie komuś
                      kompetentnemu w dziedzinie sztuki.

                      Wobec pana Brzuskiewicza padają często jakieś zarzuty na forach. Moim zdaniem to
                      dobrze, że jest w jury; źle że jest jedną z nielicznych kompetentnych osób. To
                      już jest pewien brak reprezentatywności jury.

                      Komisja w takim składzie nie może dokonać dobrego wyboru. Nie jest nawet w
                      stanie powiedzieć, czego chce.

                      Rodzi się pytanie o to, po co tam jest w ogóle jakaś dyrekcja programowa, skoro
                      odbiera się jej wpływ na wybór dyrektora. Mi się wydaje, że ci ludzie są w ogóle
                      niepotrzebni. Ale jeśli już mają pełnić jakąś funkcję, to niech będą taką radą
                      nadzorczą spółki.

                      Moim zdaniem najlepszym sposobem wybrania właściwego kandydata jest zwrócenie
                      się do Ministerstwa o pomoc w przygotowaniu konkursu, albo zasugerowanie
                      jakiegoś kandydata. Albo zwrócenie się do osób takich jak Anda Rottenberg. Oni
                      już przeszli niejedne boje z wyborami dyrektorów instytucji kultury. No i znają
                      nazwiska ludzi, którzy poradziliby sobie z zarządzaniem CSW.

                      Moim zdaniem to jest jakaś parodia konkursu. Po prostu śmiech na sali. To jest
                      chyba jakiś sequel Misia Barei.

                      Konkurs był POTWORNIE NIETRANSPARENTNY. W tej formule on musiał po prostu być
                      nieprzejrzysty.
                      • majeran.polny Re: jury konkursu 01.07.10, 13:01
                        Pan Brzuskiewicz i kwalifikacje?
                        No tak. Zna się w sumie na rzeczy. Co roku organizuje w Wozowni konkurs Dzieło
                        Roku i co roku sam sobie wręcza nagrodę (raz jedyny, zdaje się, nie przyznał
                        sobie nawet wyróżnienia!)

                        poza tym jest serdecznym i jak pokazuje ilość wystawionych przezeń pozytywnych
                        opinii - zaiste pomocny partner i przyjaciel "od koniaczku" pana Łubowskiego.

                        Dzięki działaniom pana Brzuskiewicza w kolekcji toruńskiego CSW znajdziemy już
                        kilka dzieł brata pana Pawła. Z pewnością teraz będziemy mieli więcej
                        znamienitych prac artystycznego tandemu - braci Łubowskich - synów malarza Edwarda.

                        niech żyje ZPAP, konserwa i urzędole

                        TORUŃ ZABIJA!
    • niejestemsynemprofesora Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 18.06.10, 01:40
      Bardzo wesoło w tym kulturalnym życiu Torunia. Konkurs nie był
      przejrzsty, bo nie wygrał ten, co powinien.
      www.bip.torun.pl/files/doc/z_116a_2010_01.pdf
      W składzie Komisji Konkursowej jest tylko dwóch przedstawicieli UM -
      Z. Fiderewicz i Z. Derkowski, bo B. Major jest przedstawicielem
      radnych. Czy w związku z tym siła ich głosu liczyła się jakoś
      inaczej niż wszystkich? Jak dwie osoby mogły nietransparentnie
      przesądzać o wyniku głosowania?
      Następny powód do radości to postawa U. Marszałkowskiego i przemiłe
      słowa rzeczniczki. Dopiero po zakończeniu procedury konkursowej U.
      Marszałkowski zorientował się , że miał za mało przedstawicieli w
      Komisji. Dziecinada.
      I dwa słowa o Inicjatywie Kulturalnej.
      Jedna z uczestniczek dyskusji zarzuca innemu, że wypowiada się
      anonimowo. Jak pociesznie to wygląda w kontekście złożonego pisma do
      Prezydenta zawierające postulaty, a nie zawierającego podpisów.
      Patrząc po postulatach można odnieść wrażenie , że jest to jedynie
      załatwianie interesów pewnej grupy osób - jak czytamy powyżej -
      około 39. Czy ktoś może mi bowiem wyjaśnić jak się ma strategia
      rozwoju kultury miasta do postulatu o pzyznanie lokum Teatrowi
      Wiczy. Moim zdaniem nijak. Autorzy powinni raczej napisać
      przeznaczenie lokum na rozwój teatrów alternatywnych. Dlaczego w tym
      zakresie preferują jeden teatr , spychając na margines inne
      inicjatywy. To akurat jest dla mnie transparentne, ale odbiega od
      konwencji w jakich powinno przygotowywać się strategię. A może
      dodamy jeszcze że Pani XY powinna pracować w instytucji XY
      conajmniej 15 lat. Ot dopiero strategia!
      Cieszę się , że pojawiają się w naszym ruchu inicjatywy
      obywatelskie . Należy jedank zachować zdrowy rozsądek. Inicjatywa
      może pisać, że jest głosem mieszkańców. Nienależy jednak zapominać,
      że na spotkaniu wyborczym było ich ... 39. Jak się to ma do mandatu
      społecznego radnych czy Prezydenta?
      • tryg.sk11 Re: Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 29.06.10, 23:41
        Masz zaje.bisty nick :)
      • hecer paszoł 30.06.10, 01:04
        > Z. Fiderewicz i Z. Derkowski, bo B. Major jest przedstawicielem
        > radnych.

        nie rozśmieszaj mnie.

        > Jedna z uczestniczek dyskusji zarzuca innemu, że wypowiada się
        > anonimowo. Jak pociesznie to wygląda w kontekście złożonego pisma do
        > Prezydenta zawierające postulaty, a nie zawierającego podpisów.

        wejdź sobie na stronę inicjatywy, dziecinado.

        > Czy ktoś może mi bowiem wyjaśnić jak się ma strategia
        > rozwoju kultury miasta do postulatu o pzyznanie lokum Teatrowi
        > Wiczy. Moim zdaniem nijak. Autorzy powinni raczej napisać
        > przeznaczenie lokum na rozwój teatrów alternatywnych.

        ...żeby się okazało, że z teatrów alternatywnych jest tylko teatr Wiczy? I że
        lokal już w Toruniu miał - ale mu go zabrano. O czym perorował swego czasu
        właśnie radny Major.

        O ile dobrze pamiętam - a akurat to mi utkwiło dobrze w pamięci - to postulat
        podający podczas BarCampu był taki, aby przyznać lokale "organizacjom
        społecznym, artystom". Wzorem Warszawy. Oczywiście było to wtedy, gdy lokal
        straciło NRD. I była walka o utrzymanie tego miejsca.

        Wcześniej padł lokal Wiczy. W podobny sposób chciano rozprawić się z NRD.

        Nigdy nikt nie mówił, że "tylko wiczy". Ale jeśli twoim zdaniem transparentne
        jest by to, by domagać się "przyznania lokali teatrom alternatywnym" i nie
        wspomnieć że chodzi o Wiczę, to wcale mnie by nie zdziwiło, gdybyś organizował w
        Urzędzie Miasta ten niezwykle transparentny konkurs na dyrektora CSW. Z taką
        definicją transparentności nadajesz się właśnie do pracy w Urzędzie Miasta
        Torunia. I sądząc po twojej wiedzy, głupiej złośliwości zawartej w niku, właśnie
        tam pracujesz.


        > To akurat jest dla mnie transparentne, ale odbiega od
        > konwencji w jakich powinno przygotowywać się strategię.

        To może przypomnij nam gdzie urządziliście konsultacje ws. strategii dla
        Torunia. W jakim miejscu to się odbywało, kto płacił za katering, kogo
        zaproszono. Bo mieszkańcy póki co nic o tym jeszcze nie wiedzą. Pochwal się, jak
        wyglądały te konsultacje społeczne które zorganizowaliście i jak to się stało,
        że nie zaprosiliście na nie żadnej organizacji społecznej i kto w nich
        uczestniczył.

        • tryg.sk11 Re: paszoł 01.07.10, 12:55
          A tymczasem nowy dyrektor "o niczym nie wie", "pierwsze słyszy" oraz "ma mało
          czasu".
    • olibats Prezydent Zaleski zwleka, CSW traci 01.07.10, 13:18
      Mało czasu, no tak mało czasu do wyborów aby uciszyć wywrotowców i
      zrobić wielki wernisaż akurat w czasie kampanii - idę o zakład że
      Prezydent po raz drugi w życiu pojawi się właśnie wtedy w CSW
    • hecer Przejrzysty jak konkurs UMT 01.07.10, 21:42
      Transparentność czy też, jak kto woli, przejrzystość konkursów organizowanych
      przez UMT staje się już przysłowiowa.

      Konkurs na dyrektora programowego ESK. Napływają kandydatury. Ale w sumie po
      co konkurs? Zaproponowano stanowisko panu prof Chmielewskiemu. Ale jego
      pomysły nie spodobały się "członkom rady programowej".

      No to wybieramy pana Kołakowskiego, który opowiadał o tym mniej więcej tak:
      "zadzwonił do mnie mój znajomy i zapytał, czy mnie to interesuje".

      Dyrektor biura ESK, pan Kubjaczyk, został powołany w podobny sposób. "Nie
      wiedzieliśmy że mamy taki skarb w naszych zasobach".

      Teraz jest konkurs na dyrektora CSW. Tak transparentny jak tylko pan Major i
      pan Fiderewicz mogą zagwarantować.

      W równie przejrzysty sposób wybierano lokalizację nowego mostu. "Lokalizacja
      na wschodniej jest najlepsza" - powiedział prezydent.

      Niezwykle przejrzysty proces miał miejsce w przypadku uchwalania Lokalnego
      Programu Rewitalizacji. Ulica Mickiewicza jest tego bardzo dobrym przykładem -
      remont ulicy wpisało MZD i ma być, jak jest. Wybrano wersję pana inżyniera
      Kempy, z figurkami jakiegoś karykaturzysty z Bydgoszczy.

      Niezwykle przejrzysty był proces konsultacji Strategii Miasta Torunia.
      Konsultacje społeczne odbyły się w jakimś lokalu, gdzie wstęp mieli tylko
      zaproszeni goście, wśród nich nie było organizacji społecznych, ale był katering.

      Bardzo przejrzyste były konsultacje ws. średnicówki. Szefowa MPU pokazuje
      plany Tłoczka na których jest Trasa Kościuszki i mówi że to Tłoczek wymyślił
      średnicową.

      Bardzo bym nam wszystkim życzył, aby w innych sprawach - np basenu na
      Bażyńskich - zdanie mieszkańców i przejrzystość wyboru koncepcji dalszego
      użytkowania obiektu miało jakiekolwiek znaczenie.

      Niestety widać że ono nie ma żadnego znaczenia. I nad tym wszystkim czuwają
      nasze lokalne media. Bardzo starają się te nasze redakcje - ostatnio głównie
      Nowości - byśmy w żadnych konsultacjach nie mieli nic do powiedzenia. By każda
      debata służyła podkreśleniu racji prezydenta (o przydomku "Nieomylny"), jego
      świty, jego niekompetentnych urzędników (choćby bełkotliwy Steve). A by po
      każdych konsultacjach i po każdej debacie przypisać organizacjom społecznym
      zamiary polityczne czy braku wystarczającej wiedzy

      (to, że urzędnik taki jak Steve nie potrafi odpowiedzieć na żadne pytanie to
      oczywiście wynik tego, że my nie wiemy tego, co on wie - a nie tego, że on nie
      umie powiedzieć tego, co rzekomo wie)

      Największym atutem miasta są ludzie, którzy stanowią zbiorowość ponoszącą
      odpowiedzialność za przyszłość, rozwój miasta, swój dobrobyt.

      Z moich krótkich doświadczeń w działalności społecznej wynika, że to
      zaangażowanie mieszkańców jest najbardziej przeklętym przez władzę i toruńskie
      media elementem społecznej debaty o przyszłości miasta. Dziennikarze starają
      się za wszelką cenę zohydzić to społeczne zaangażowanie. Najgorsze wrażenie na
      nich wywołuje dobrze przygotowana, atrakcyjna wizualnie, zrozumiała i
      uzasadniona prezentacja. To od razu wywołuje reakcję przeciwną do
      zainteresowania:)

      Co innego protest - ten temat jest medialny i w bardzo prosty sposób daje się
      sprzedać. Urzędnicy wymyślili, ludzie powinni się pogodzić, bo nic nie
      wywalczą a i tak nie mają racji.

      Gdy ktoś proponuje jakieś konstruktywne rozwiązania i zwraca uwagę na
      nieprawidłowości czy brak spójności działań inwestycyjnych natychmiast stara
      się ten problem rozwiązać zamiatając go gdzieś pod dywan.

      W ten sposób ten medialny byt kształtują gwiazdy - celebryci toruńskiej sceny.
      Teraz Toruń jest w stanie sprzedać nawet kwalifikacje Steve'a jak towar
      luksusowy. Nic nie wzbudza takiego entuzjazmu jak kolejna idiotyczna
      wypowiedzieć Zaleskiego. Gdyby tylko ktoś sięgnął do tych jego bredni sprzed
      paru lat... Ale po co? Lepiej pozwalać facetowi dalej otumaniać torunian.

      Dlatego moim zdaniem nie ma sensu w ogóle się starać o to, by ktokolwiek w tym
      mieście rozpoczął uczciwą debatę o inwestycjach, o przyszłości miasta.

      Trzeba działać w taki sposób, w jaki można działać z administracją publiczną.
      • hecer Samorząd nie jest dla mieszkańców 01.07.10, 21:52
        Samorząd nie jest dla mieszkańców.

        My tu jesteśmy dodatkiem. Niepożądanym elementem, który sieje ferment.

        Samorząd jest dla celebrytów. To jest telenowela w której główną rolę gra
        "ojciec rodziny" (narodu), wygłaszający swe orędzia. A także jego sztab, czyli
        specjalistka od wizerunku i plagiatu oraz grupka miernych ale wiernych, do
        których nic nie dociera. Żaden argument. W radzie miasta są w większości tacy
        ludzie, do których nic nie dociera - z przewodniczącym włącznie.
        • tryg.sk11 Re: Samorząd nie jest dla mieszkańców 01.07.10, 22:41
          Zgadzam się. Mierni ale wierni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka