Dodaj do ulubionych

Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny

09.08.10, 11:02
Niestety, kierowcy zawsze są karani, niezależnie od ich winy.A
dopóki piesi będą świętymi krowami na jezdni, zawsze będą ginąć.
Nawet w tak oczywistym przypadku winy pieszego-trzeba ukarac
kierowce????To jest właśnie chore.I stwarza poczucie bezkarności
pieszego.
Obserwuj wątek
    • zigzaur Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 11:06
      Kierowca złożył samoobciążające zeznania:
      - przyznał się, że jechał z szybkością większą od formalnej
      - przyznał się, że nie hamował

      A w dodatku jechał bez uprawnień. Uprawnienia do prowadzenia samochodu nabywa
      się nie z chwilą zdania egzaminu ale z chwilą otrzymania dokumentu prawa jazdy.
      • manhu Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 12:00
        "Gdyby zareagował (...) przedostałby się na drugą stronę jezdni"
        Gdyby nie tylko zwalniał, ale i odrobinę skręcił też to by pomogło. Po prostu uznał, że skoro pieszy złamał prawo to może go staranować.

        Dodam, że pieszych obowiązuje to samo, czyli jeśli jakiś wariat jedzie 100 km/h tam gdzie wolno 40 km/h i wymusza na pieszym pierwszeństwo, to pieszy który "weźmie" sobie przynależne pierwszeństwo obrywa "za wymuszenie pierwszeństwa".
        • michaelus_maximus Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:33
          nalezy rowniez nadmienic, ze taki "pieszy który "weźmie" sobie przynależne
          pierwszeństwo" jest po prostu debilem, bo nie da sie tego inaczej nazwac. kto
          przy zdrowych zmyslach wchodzi pod samochod pedzacy 100 km/h. jezeli ktos
          swiadomy predkosci samochodu, nadal w takim wypadku korzysta ze swojego
          pierwszenstwa, to mi go nawet nie szkoda. ja jak przechodze przez jezdnie o
          dwoch pasach ruchu przepuszczany przez kierowce, ktory zatrzymal sie przed
          przejsciem, zawsze zanim wejde na kolejny pas wygladam z za zasmochodu, ktory
          sie zatrzymal. co z tego ze mam pierwszenstwo i kierowca jadacy po sasiednim
          pasie tez musi sie zatrzymac, skoro czesto tego nie robia?

          co do kierowcy, ktory potracil studenta na pasach, to niestety rowniez uwazam,
          ze prawdopodobnie wspolodpowiada za jego smierc. przy przejsci dla pieszych
          powinien zachowac szczegolna ostroznosc, a on wogole nie widzial tego faceta.
          moze byl zajety dostrajaniem radia, odgaszaniem peta, albo szukaniem plyty...
          jest malo prawdopodobne, zeby nie dalo sie go wogole zauwazyc (jakkolwiek
          istnieje taka mozliwosc, jesli np inne wysokie samochody zaslonily kompletnie
          widok pasow). biorac pod uwage historie kierowcy sadze jednak, ze wina lezy
          rowniez po jego stronie.
      • senpai-michael Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 12:37
        jeśli miał na liczniku 80 km/h to jechał poniżej dozwolonej 70tki. Wystarczy
        sprawdzić na gps/radarze policji jak prędkościomierze w samochodach oszukują.
        • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:01
          Dla kierowcy przeznaczony jest szybkosciomierz w samchodzie.
          Poza tym jesli by jechal z bezpieczna szybkoscia, do wypadku by nie
          doszlo. Jestem kierowca od 1979 roku i nie zawsze jade z dozwolona
          szybkoscia. Czesto jade wolniej, np obok przystankow, szkol i w zlej
          widocznosci. Nie mialem nawet stluczki.
          • senpai-michael Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:16
            Chyba wiadomo dla kogo jest prędkościomierz w samochodzie. Ale problem tyczy się
            prawa - ten prędkościomierz nie jest wiarygodnym źródłem prędkości, bo podaje
            większą niż rzeczywista. A co do dostosowania się do warunków, przepis jest
            raczej niejasny, więc nie można podnosić argumentu nadmiernej prędkości. Zresztą
            z artykułu wynika że chłopak wszedł pod koła tak blisko że i jadąc 50km/h
            kierowca by nie zareagował.
            • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:26
              GPS nie jest wiarygodnym źródłem prędkości.

              ...ale gdyby kierowca jechal 30km/h to by wyhamowal? Chyba tak.
              To by byla prawdopodobnie bezpieczna szybkosc, ktorej kierowca nie
              zachowal.
              • nemo123 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 15:01
                > ...ale gdyby kierowca jechal 30km/h to by wyhamowal? Chyba tak.

                i gdyby mu samobójca wskoczył pod koła a on zabił go jadąc 30km/h,
                to co?

                pewnie też powiedziałbyś, że jechał za szybko...

                szkoda człowieka, ale jeżeli wskakuje pod samochód to sam jest sobie
                winien - powinien jeszcze odpowiadać karnie za zniszczenie mienia i
                stworzenie niebezpieczeństwa dla innych

                gdy ktoś biegnie szybko, to ma prędkość ok. 30km/h i przecina
                jezdnię dwupasmową w niecałą sekundę; założę się, że większość
                zwykłych kierowców z sędziami włącznie nie jest w stanie zareagować
                w tak krótkim czasie


                • maki669 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 15:57
                  GPS jest wiarygodnym źródłem informacji o prędkości. W ten sposób jeden z moich
                  klientów obronił się przed niesłusznie wystawionymi mandatami. Flota klienta
                  miała poinstalowane nadajniki GPS na bierząco śledzące prędkość każdego pojazdu.
                  Sąd uznał dowód jako słuszny i niepodważalny.
                  • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 16:38
                    Zrodlo.
                  • franek-dolas Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 19:41
                    Panie Mecenasie! "bierząco" trochę inaczej się pisze1
                    • zigzaur Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 10.08.10, 15:35
                      Że ktoś ma klientów, to nie musi być adwokatem.
                      • maki669 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 13.08.10, 11:42
                        nie wszyscy to rozumieją, ja montuje GPS
                • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 16:41
                  " gdyby mu samobójca wskoczył pod koła a on zabił go jadąc 30km/h,
                  to co?"

                  Przy 30km/h masz czas zareagowac, i szanse przezycia sa duzo wieksze.
                  Poza tym to gdybanie nie na temat. Artykul jest o czym innym, czytales?
                • lia.13 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 20:27
                  tyle, że tutaj pieszy zniszczył mienie, którego kierowca nie powinien był
                  użytkować. Nie miał prawa jazdy i obawiam się, ze tutaj zostanie u.piony. To tak
                  jak z prowadzeniem samochodu po wypiciu piwa 0.3l godzinę temu, gdzie zostaje
                  0.5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. W innych krajach dopuszczalna
                  norma, w Polsce - nie. I nieważne, że ktoś mi centralnie w tyłek wjechał. Figę z
                  makiem z ubezpieczenia dostanę, co więcej, moja będzie wina wypadku.
                • realgniot Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 12.08.10, 08:15
                  On nie miał uprawnień do kierowania samochodu, więc demagogia o samobójcy może pójść do śmietnika, bo nie miał prawa kierować samochodem.
                  Czy dla niektórych brak uprawnień nie jest problemem?
              • po_co_mi_konto Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 29.08.10, 09:44
                > ...ale gdyby kierowca jechal 30km/h to by wyhamowal? Chyba tak.

                Gdyby jechał 10 km/h to pewnie tamten nawet by uciekł z przed kół. Gdyby poszedł
                piechotą, to nawet by się nie spotkali.

                Pytanie, czy chcemy wrócić do czasów średniowiecza, czy jednak powinniśmy używać
                pojazdów mechanicznych?
                Jeśli jednak powinniśmy używać pojazdów mechanicznych, to czy powinniśmy w nich
                spędzać większość naszego życia jadąc nimi 10 km/h?

                Zawsze zadziwiało mnie jak powstały przepisy w ruchu wodnym gdzie respektowane
                jest jedno z podstawowych praw fizyki - zasada zachowania pędu. Na morzu większy
                zawsze ma pierwszeństwo.
            • zigzaur Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 15:18
              Zgodnie z warunkami europejskiej homologacji, tolerancja wskazań samochodowego
              szybkościomierza wynosi 10 % wskazanej wartości plus 4 km/h. Ale zawsze w górę,
              dolna odchyłka wynosi ziobro.
              Mówiąc prostszym językiem szybkościomierz może ZAWYŻAĆ ale nie może ZANIŻAĆ
              pomiaru prędkości.

              Przykład: szybkościomierz wskazuje 60 km/h. Tolerancja wynosi 6 + 4 = 10. Czyli
              faktycznie jedziesz od 50 do 60. Przy założeniu, że ogumienie nie jest
              nadmiernie zużyte i prawidłowo napompowane.
              • hamerykanka Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 16:36
                W moim samochodzie roznica we wskazaniu szybkosciomierza i GPSu
                wynosi 5 mph-szybkosciomierz o tyle zawyza.
        • hugow Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 17:28
          GPS nie jest wiarygodny - ponieważ podaje prędkość satelitarną nie
          uwzględniając nachylenia terenu i krzywizn.
          Mam 4 z kolei samochód i zawsze gdy łapała mnie policja za
          przekroczenie prędkości - podawała mi z radaru tę samą prędkość jaką
          miałem na prędkościomierzu z samochodu - wniosek:
          [a] popełniali ten sam błąd co mój prędkościomierz
          [b] mam w samochodach ukryte kamery
          [c] prędkościomierze wskazują prawidłowo

          odpowiedź C

          natomiast GPS zawsze podaje zaniżone wielkości - zwłaszcza w
          zachmurzone dni, z zanieczyszczonych rejonach i w górach.
        • kretek_bladzi Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 11.08.10, 08:28
          senpai-michael napisał:

          > jeśli miał na liczniku 80 km/h to jechał poniżej dozwolonej 70tki.

          Skąd ta pewność? Jedź 80 na 40 podczas kontroli drogowej i zweryfikuj ze wskazaniem radaru po zatrzymaniu przez policję.
          Jeśli kierowca mówi, że jechał 80 km/h to na zegarze miał co najmniej 100.
    • mozdzins Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 11:17
      Jaki oczywisty przypadek ? Koleś jedzie bez prawa jazdy i przekracza dozwoloną
      prędkość plus ucieczka z miejsca wypadku. Szczególnie za ucieczkę powinien
      dostać kilka lat bezwzględnego pudła. Tu była śmierć na miejscu a ile jest
      potrąceń na bezludziu gdzie ofiara zdycha sobie na jezdni bo tchórz "w szoku"
      postanowił dać dyla.
      Sorry ale za ucieczkę powinny być surowe kary bezwzględnego pudła i śledztwa do
      skutku to by się kretyni zastanawiali czy warto ryzykować, jeśli groziłoby im
      zcfelenie pod prysznicem.
      • senpai-michael Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 12:38
        nie przekroczył prędkości. Po pierwsze jadąc 80km/h na prędkościomierzu jedzie
        znacznie wolniej. Poza tym to nie jest dowód, dlatego policja nie może wystawić
        mandatu za przekroczenie prędkośći nie posiadając homologowanych urządzeń.
        • zaskoczony360 Pirat bez prawka+ucieczka... powinien siedzieć 09.08.10, 15:00
          Gość nie miał prawa jazdy, stracił je za brak znajomości przepisów.
          Jedzie jak wariat... zabija człowieka i ucieka. Spokojnie kończy kurs
          i dzwoni do szefa by dowiedzieć się co dalej...

          Powinie siedzieć minimum 12 lat. Ucieczka z miejsca wypadku bez
          udzielenia pomocy to zwykłe zabójstwo. Po co kretyn ma apteczkę? Po
          co kursy pierwszej pomocy?

          Za dużo GTA za mało myślenia. Już za samą jazdę bez prawa jazdy
          (zakładam że nie pierwszą skoro prawko stracił 2 tyg. wcześniej)
          powinien trafić do paki.
          • zigzaur Re: Pirat bez prawka+ucieczka... powinien siedzie 09.08.10, 15:25
            Ty chyba licencjatem prawa jesteś i do PiS należysz?

            1. O odebraniu prawa jazdy decyduje sąd.
            2. Maksymalny wymiar kary za śmiertelne potrącenie wynosi 12 lat. Górną granicę
            stosuje się np. gdy kierowca był po alkoholu.
            3. Ucieczka z miejsca wypadku nie jest zabójstwem. Zabójstwo jest czynem umyślnym.
            4. Apteczka nie zawsze pomoże. Apteczka jest dobra przy niewielkich ranach.
            Czasami (jak w tym przypadku) potrzebna jest już tylko woda święcona (nie jest w
            wymaganym składzie apteczki).
            5. Aby udzielić pierwszej pomocy, najpierw należy zabezpieczyć miejsce wypadku
            przez uchronienie ofiary przed przejechaniem przez inne pojazdy, przynajmniej
            przez ustawienie trójkąta. Spróbuj postawić trójkąt na drodze o dopuszczalnej 70
            przy zielonym świetle.
            • hugow Re: Pirat bez prawka+ucieczka... powinien siedzie 09.08.10, 17:31
              nie po alkoholu a po alkoholu lub podobnie działającego środka, a
              więc ma mieć to zastosowanie tutaj - człowiek nie zachowywał się
              trzeźwo skoro uciekł z miejsca wypadku - był zatem pod działaniem
              alkoholu lub podobnie działającego środka (środka a nie substancji)

              zigzaur napisał:

              > 2. Maksymalny wymiar kary za śmiertelne potrącenie wynosi 12 lat.
              Górną granicę
              > stosuje się np. gdy kierowca był po alkoholu.
              • zigzaur Re: Pirat bez prawka+ucieczka... powinien siedzie 10.08.10, 15:38
                Dlatego użyłem "np.".
                Ucieczka z miejsca wypadku jest czynem umyślnym.
          • nemo123 Re: odpowiadać powinien, ale nie za potrącenie 09.08.10, 15:31
            1) jechał bez prawa jazdy, 2) wypadku nie spowodował, 3) potem
            uciekł z miejsca zdarzenia...

            może więc odpowiedzeć za czyny 1 i 3
            proste

            • po_co_mi_konto Re: odpowiadać powinien, ale nie za potrącenie 29.08.10, 09:48
              Czasami można spotkać głosy rozsądku na forum. Ja bym mu jeszcze wystawił mandat
              za przekroczenie prędkości do którego się przyznał.

              Co do ucieczki, facet mógł być rzeczywiście w szoku. Wtedy ludzie nie myślą
              racjonalnie (nawet jeśli starają się analizować sytuację). Jednakże to może być
              wyłącznie okoliczność łagodząca. Zarzut ucieczki z miejsca wypadku powinien być
              postawiony.
        • p_a_m Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 15:33
          80 to w rzeczywistości ok. 75 km/h, czyli jednak przekroczył prędkość
          • po_co_mi_konto Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 29.08.10, 09:36
            Mam wrażenie, że niektórzy myślą, że jakby jechał 70 to by tego człowieka nie zabił.
    • 1szansa Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 11:38
      Piesi nagminnie wchodzą na przejścia podczas gdy pali się czerwone światło, to już stało się zasadą taj jak i przejaz rowerami przez przejście tam gdzie nie ma ścieżki rowerowej. Powinni przechodzić i przeprowadzać rower, ale kto o tym wie - żadnej edukacji i reakcji na te zjawiska. Kierowca, który ma zieloną "strzałkę" nie zawsze może w porę zareagować na znienacka wjeżdżający rower lub wbiegającą osobę.
      • mozdzins Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 11:42
        1szansa: i dlatego istnieje bezwzględny nakaz zatrzymania się przed zieloną
        strzałką i ruszeniu dopiero po upewnieniu się że nie przeszkodzi to ruchowi
        pieszych.
        Wystarczy przestrzegać przepisów.
      • ordw9 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 11:46
        Przypominam, że na 'zielonej strzałce' trzeba się zatrzymać.
        O zachowaniu szczególnej ostrożności nie trzeba wspominać. Skoro ktoś ma zielone, to może wbiec na jezdnię.
        Jeśli kierowca rusza z pod strzałki powoli 10km/h to nawet jak ktoś wbiegnie, czy wjedzie rowerem nie powinno nic wielkiego się stać.
        Co innego, jak się kierowca nie zatrzyma i z większą prędkością (np. 50) - norma w Polsce na 'zielonej strzałce'- skręca i wjedzie w pieszych
        • zigzaur Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 15:26
          Ale w tym konkretnym wypadku zielona strzałka nie miała zastosowania.
      • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 11:58
        Masz jeszcze prawo jazdy? Mam nadzieje, ze stracisz go, zanim kogos
        ZABIJESZ.
        • zigzaur Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 10.08.10, 15:39
          Poprawnie jest "srtacisz je".
      • asr1 rowerzyści 09.08.10, 12:49
        Sprawa jest absurdalna - typowa dla polskiej paranoi, czy miał prawko czy nie:
        to bez znaczenia, może odpowiadać jedynie za prowadzenia bez zezwolenia czy
        przekroczenie prękosci ot co bo jeżeli kierowca ma odpowiadać za to , ze
        potrącił pieszego który przebiegał na czerwonym ??? to ten prokurator powinien
        sobie zbadać głowę , Tak to każdemu można postawić zarzut, bo jakby przepychał
        samochód przez skrzyżowanie to na 100% by nie potrącił ŚP durnia który wbiegł mu
        prosto pod koła. Czas skończyć z pojęciem ograniczonego zaufania jak mam zielone
        to mam uważać i być współwinny , że jakiś cymbał wjeżdża mi w bok bo myślał, że
        zdąży ??? a może mam wjechać do rowu i zabić swoje dzieci czy się "rozwalić" bo
        mi ktoś wskoczył pod koła - zawsze wtedy biorę na zderzak a czemu to ja mam
        ponosić konsekwencje utraty zdrowia czy życia ???. Co do rowerzystów - tu trzeba
        zmienić przepisy !! a niby czemu mam złazić z roweru mając zielone światło !!!.
        Co innego jak jest to przejście dla pieszych nie regulowane światłami tu
        rozumiem !!!. Jak kierowca ma warunkowy skręt to ma nie kombinować jak koń pod
        górę a nuż się uda tylko zatrzymać się i upewnić, ze właśnie nie jadę rowerem !!!
        • stereoclub Re: rowerzyści 09.08.10, 14:22
          Na szczescie cywilizacja/kultura motoryzacyjna rozwija sie we
          wlasciwym kierunku i jak pokazuja doswiadczenia z panstw gdzie
          stosuje sie "ograniczne zaufanie" liczna ofiar wypadkow drogowych
          spada.

          Dla ciebie agresywny frustracie, to nie pojete i bedzie jeszcze tak
          dlugo wzbudzac twoje emocje, az zauwazysz, ze inny czlowiek na drodze
          to nie jak piszesz ŚP duren, cymbal.

          W kazdej chwili mozesz stac sie jak piszesz SP cymbalem, wystarczy ze
          trafisz na takiego samego agresywnego i zle jezdacego jak ty.
          • 888emce Re: rowerzyści 09.08.10, 18:04
            Żeby wbiegać na ulice nie upewniwszy się, że nic nie jedzie trzeba
            być skończoym debilem, poprostu w tym wypadku ewolucja zrobiła
            swoje - wyeliminowała nieprzystosowanego osobnika. Czemu kierowca ma
            stosować zasade ograniczonego zaufania a pieszy który jest bez szans
            w zderzeniu z pół tonową kupą metalu nie? Skoro on nie szanuje
            swojego zdrowia i życia to czemu kierowca ma szanować? Gdyby to
            jeszcze było dziecko.. ale 23 latek, o czym tu w ogóle dyskutować ?
            • realgniot Re: rowerzyści 12.08.10, 08:30
              888emce napisał:

              Ponieważ jedzie w mieście. Powinno być zasadą zwalnianie przy przejściach, oczywiście nikt nie stosuje.
              Nie był skończonym debilem, mógł mieć gorszy dzień, tobie też może się przytrafić, np. zagapisz się, różnie bywa.
              Skończonym debilem był kierowca nie mający uprawnień do kierowania samochodem, bo nie miał prawa się tam znaleźć.
        • grubymisiek1 Re: rowerzyści 09.08.10, 14:28
          Kierowca, cię kretynku nie zobaczy bo jadąć rowerem jedziesz wystarczająco
          szybko, żeby ze strefy martwej( tam gdzie cię nie widać wjechać prosto pod koła.
          Ale rób dalej swoje, Darwin zadziała. Ewolucja eliminuje jednostki ułomne umysłowo.
      • foksterierka Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 17:40
        Niedawno taki jak ty kretyn na mnie trąbił, bo on miał zieloną strzałkę, myślał
        że to ja wchodzę na czerwonym. Chyba tą zieloną strzałkę trzeba wam zlikwidować.

        1szansa napisała:

        > Piesi nagminnie wchodzą na przejścia podczas gdy pali się czerwone światło, to
        > już stało się zasadą taj jak i przejaz rowerami przez przejście tam gdzie nie m
        > a ścieżki rowerowej. Powinni przechodzić i przeprowadzać rower, ale kto o tym w
        > ie - żadnej edukacji i reakcji na te zjawiska. Kierowca, który ma zieloną "strz
        > ałkę" nie zawsze może w porę zareagować na znienacka wjeżdżający rower lub wbie
        > gającą osobę.
    • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 11:55
      Niestety? Dlaczego niestety? Poza tym, nie zawsze sa karani
      kierowcy. Zawsze oznacza 100%.
      Pieszy musi byc traktowany jak "swieta krowa", poniewaz to jest
      czlowiek, ktory w momencie kolizji z gory stoi na pozycji
      przegranej, jako poszkodowany fizycznie. Kazdy z nas jest raz "swieta
      krowa" raz kierowca i dlatego w naszym wlasnym imteresie tak trzeba
      to traktowac.
      To samo dotyczy rowerzystow.
      Kierujacy MUSI caly czas myslec i przewidywac, ze na jezdnie moze
      wtargnac pieszy, szczegolnie gdy jedzie w poblizu przystankow, szkol,
      osiedli itd. A jazda w miescie to juz osobny rozdzial o koncentracji
      i kulturze jazdy.A chore sa Twoje poglady na temat bezkarnosci
      kierujacych. Wierz mi. Zreszta decyzja sadu to potwierdza. W
      przyszlosci bedziesz musiala zmienic przyzwyczajenia na bardziej
      cywilizowane.
      • szyszkowski Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 12:47
        To jest niestety fałszywe przeświadczenie funkcjonujące w
        społeczeństwie że w naszych przepisach pieszy jest świętą krową.
        Pieszy z całą pewnością różni się od krowy rozumem i nie wolno mu
        np. w myśl kodeksu drogowego wejść bezpośrednio pod zbliżający się
        pojazd. No ale że się utarło że pieszy jest nie do ruszenia to
        znajdą się osobniki co wchodzą pod samochód no bo przecież - on
        jest na pasach! Przykre jest to że takie rzeczy - jak zakaz
        wchodzenia bezpośednio pod samochód trzeba zapisać w kodeksie
        drogowym. No ale na szczęście tak jest. Sąd jak rozumiem jeszcze
        żadnej decyzji nie podjął - decyzje podjął prokurator o skierowaniu
        sprawy do sądu. Mam nadzieję że kierowca się wybroni z głupiego
        moim zdaniem zarzutu że jest współwinny śmierci pieszego. Powinien
        odpowiadać za ucieczkę z miejsca zdarzenia, za prowadzenie pojazdu
        bez uprawnień, za przekroczenie prędkości - ale nie za to że jest
        współwinny śmierci. Warunkiem koniecznym do śmierci pieszego było
        jego wbiegnięcie na pasy na czerwonym świetle. Kierowca nie miał
        wpływu na ten warunek. Pewnie zaraz się ktoś odezwie że jestem
        nieprzytomny, ale zupełnie iracjonalnie wygląda dla mnie zarzut
        prokuratorski że kierowca nie hamował. Mógł po prostu pieszego nie
        zauważyć (ten na pasy WBIEGAŁ, a było "szare grudniowe popołudnie".
        Dla mnie ten zarzut jest skandaliczny: wyobraźcie sobie że
        jedziecie samochodem przez skrzyżowanie na zielonym. Nagle na
        skrzyżowanie wpada samochód jadący na czerwonym świetle i dochodzi
        do zderzenia. I co jesteście winni wypadkowi bo nie nacisnęliście
        hamulca (a prokurator uzna że mogliście)??? WTF? Podsumowując:
        kierowca traci prawko dożywotnio za to że jeżdzi bez dokumentów,
        ucieka z miejsca zdarzenia i przekracza prędkość nagminnie.
        Prokurator - na emeryturę.
        • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:14
          "Przemawiasz" z pozycji silnego, chronionego poduszkami i metalowa
          karoseria.
          Wyglada na to, ze nie masz zamiaru byc pieszym, na ktorego wlasnie
          trzeba uwazac, bo jak juz wyzej wspomnialem to jest czlowiek,
          nie chroniony technicznymi urzadzeniami. Moim zdaniem prawo trzeba
          dopasowac do sytuacji, ktore chronia czlowieka slabszego.

          "gdy zbliżał się do przejścia dla pieszych, nie zachował
          szczególnej ostrożności"


          Brak umiejetnosci przewidywania, agresja, brawura-pospiech,
          alkohol nie moga byc okolicznoscia lagodzaca.
          • zyzz_zyzz Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:32
            Wiesz skąd wiem, że nie masz prawa jazdy?
          • zigzaur Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 15:31
            Sygnały świetlne mają priorytet nad znakami drogowymi (także poziomymi).
            W tym konkretnym przypadku zielone dla kierowców a czerwone dla pieszego
            UNIEWAŻNIA znak przejścia dla pieszych.
            • kretek_bladzi Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 11.08.10, 08:34
              zigzaur napisał:

              > Sygnały świetlne mają priorytet nad znakami drogowymi (także poziomymi).
              > W tym konkretnym przypadku zielone dla kierowców a czerwone dla pieszego
              > UNIEWAŻNIA znak przejścia dla pieszych.

              Idź bronić krzyża. Nadasz się.
      • szela81 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:09
        miałem podobny przypadek - nietrzeźwa starsza kobieta przewróciła mi się pod
        samochód, odbiłem w lewo, może dostała lusterkiem a może sam podmuch rzucił ją
        na krawężnik (auto nieuszkodzone)- efekt rozstrój zdrowia powyżej 7 dni -
        rozprawa w sądzie i zawiasy i grzywna 2000 dla mnie - nieumyślne spowodowanie
        obrażeń w ruchu drogowym
        prokurator wnioskował zakaz prowadzenia na 3 lata (!)
      • janznepomuka Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:11
        widzicie koledzy, a sprawa jest prosta

        W obecnej RP (niezaleznie od jej numeru) roczne wpływy z akcyzy na benzynę
        pokrywają 50% wydatków na sferę budżetową. I to powinien być punkt wyjścia do
        dyskusji o wyższości....

        Ogólnie kierowca zawinił i tyle. Wykonałbyy mikromanewr i nie uciekł, i by mu
        mogli skoczyć. Ale ku... nie wykonał nic!!!!

        To niestety, trzeba odpowiadać za nieobserwowanie drogi. Szczególna to
        szczególna i żaden kolor swiateł nie zwalnia od jej zachowania (a może zmienili
        przepisy???)

        Jan
        • szela81 bullshit 09.08.10, 14:18
          no widzisz - ja w poprzednim poście napisałem o mojej sytuacji - wykonałem
          manewr wina też ewidentnie nie moja bo nie na pasach a i tak zawiasy
          argumentacja była taka że 5m od pasów - gdybym zachował ta "szczególną
          ostrożność na pasach 5m wcześniej to i 5m dalej bym uniknął zderzenia z pieszą

          reasumując przepis o szczególnej ostrożności ma tak szerokie zastosowanie że
          zawsze mogą go wg własnego widzimisię i stanu kasy gminnej na grzywny

          potem byłą apelacja z prokuratury bo konto fundacji na którą miałem zapłacić
          było nie to ale to już historia na inne forum
    • lesgor54 Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 12:12
      Kierowca uciekł z miejsca,a ponadto prowadził auto bez wymaganych
      uprawnień,które stracił za szaleńczą jazdę.Bezwzględnie zapracował
      sobie na sąd i stosowną karę.
    • maki669 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 12:40
      Każdy inteligentny człowiek wie, ze z policją się nie rozmawia i nie składa sie
      ŻADNYCH zeznań. Rozmawiać to można po konsultacji ze swoim prawnikiem lub po
      przemyśleniu sprawy a nie na gorąco. Wiadomo przecież, że policja nie wykorzysta
      twojej wypowiedzi na twoją korzyść. Powiesz policji że było ciemno i słaba
      widoczność to jechałeś wolniej a oni potem w sądzie powiedzą "oskarżony
      przyznał, że nie widział dostatecznie drogi po której się poruszał" i że
      "przyznał, że po tej drodze porusza się zazwyczaj o wiele szybciej". Wszystko co
      powiesz może zostać (i zostanie) wykorzystane PRZECIWKO tobie.
    • three-gun-max Niestety takie są sądy... 09.08.10, 13:02
      Zawsze winien jest każdy tylko nie trup. Jak nie będzie na kogo zwalić to złapią tego co najbliżej stał. Nawet jeśli ktoś skoczy pod pociąg to sąd obwini tego, kto nie ogrodził torów ;-)
      • pomysl.po.wypiciu to nie wina sądów 11.08.10, 11:30
        tak to już jest w Polsce że o zmarłych źle się nie mówi tak np ostatnio to było
        przy Lechu Kaczyńskim
    • malepiffko winny jest ten rowniez kto ciagnal za kaptur 09.08.10, 13:07
      gdyby nie pociagnal i nie probowal zatrzymac, to student zdazylby przebiec.
      dlaczego prokuratura jego do odpowiedzialnosci nie pociaga?
      to jest jakas paranoja, zeby kierowca majac zielone byl winny. policja nie ma
      odczytu predkosci z homologowanego urzadzenia, a pieszy byl na czerwonymm.
      kierowca moglby wiec na zdrowy rozum odpowiadac za prowadzenie bez prawa jazdy
      i nieudzielenie pomocy.
      • tty0 Re: winny jest ten rowniez kto ciagnal za kaptur 09.08.10, 13:34
        > kierowca moglby wiec na zdrowy rozum odpowiadac za prowadzenie bez prawa jazdy
        i nieudzielenie pomocy.

        Z tego co pamiętam, przy pasach kierowca ma obowiązek zachowania "szczególnej
        ostrożności". Jeśli zauważył pieszego dopiero, gdy był już przed maską i w ogóle
        nie zaczął hamować, to znaczy że tego nie zrobił, więc też złamał przepisy. W
        wypadkach drogowych nie zawsze wszystko jest czarno białe, pieszy na pewno
        złamał przepisy, ale kierowca być też to zrobił (chociaż może w mniejszym
        stopniu), a wtedy można uznać, że przyczynił się do wypadku.
        • tty0 Re: korekta 09.08.10, 13:35
          >ale kierowca być też to zrobił

          Powinno być: kierowca być może też to zrobił
        • zigzaur Re: winny jest ten rowniez kto ciagnal za kaptur 09.08.10, 15:35
          Sygnał świetlny ma priorytet nad znakiem drogowym.
          A konkretnie:
          pasy + czerwone dla pieszego = nie ma pasów
          pasy + zielone dla kierowcy = nie ma pasów
    • sachure Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:00
      jak tak czytam wypowiedzi niektórych nt. zachowania szczególnej uwagi
      przez kierowcę (w kontekście winy) to mam wrażenie że osoby
      wypowiadające się tak nie mają prawa jazdy :-/ Jeżeli tak, to nie mają
      prawa tego aspektu oceniac, bo zwyczajnie nie mają o nim pojęcia.
      Natomiast jeżeli uprawnienia posiadają to czy faktycznie dojeżdżając do
      przejścia dla pieszych _zawsze_ zachowują szczególną ostrożnośc? Zawsze
      zwalniają? Bez względu na samopoczucie, warunki drogowe, etc. Wątpię.
      • maki669 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:11
        Najzabawniejsze jest to, że kierowca mógł powiedzieć, że zachował szczególną
        ostrożność ale np. nie zdąrzył zareagować. Wtedy argument prokuratora został by
        obalony raz dwa. To samo tyczy się prędkości jazdy. Kierowca mógł powiedzieć że
        jechał z prawidłową prędkością. Również w tym przypadku nie byłoby jak
        udowodnić, że tak nie było.
        Ogólnie ta sprawa jest wynikiem tego, że sprawca najwyraźniej słabo myśli.
      • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:37
        faktycznie dojeżdżając do
        > przejścia dla pieszych _zawsze_ zachowują szczególną ostrożnośc?
        Zawsze
        > zwalniają?
        W moim przypadku tak jest zawsze!
        Dodam, ze podczas pobytow w Polsce patrze rownczesnie we wsteczne
        lusterko, gdyz tam mozna zaobserwoac przesmiesznych, sfustrowanych
        agresywnych psudokierowcow, machajacych lapami i bluzgajach, ze
        jakisc frajer znow zwalnia lub co gorzej: przepuszcza pieszych.
        Bawie sie wtedy doskonale.
        • lia.13 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 20:09
          rozumiem, że jak masz zielone a piesi czerwone to też się zatrzymujesz i ich
          przepuszczasz, dobrze się przy tym bawiąc? :)
        • zigzaur Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 10.08.10, 15:35
          Kiedyś wjedzie ci ciężarówa albo autobus w bagażnik i dopiero wtedy będziesz
          miał zabawę.
      • hugow Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 17:53
        to nie wątp
        Kiedyś nie zwracałem na to uwagi - ale jakiś czas temu mój
        najstarszy synek poszedł do szkoły (w Polsce jest przymusowy
        obowiązek szkolny i niewysłanie dziecka na przymusowe lekcje kończy
        się sankcjami ze strony aparatu władzy).
        Niestety szkoła jest 3km od domu. Nie zawsze mogę dziecko zabrać ze
        szkoły i nie zawsze mogę je odwieźć.
        Ćwiczyłem z synem drogę do szkoły. Podobnie nauczyciele, policjanci
        w szkole uczyli zasad przekraczania jezdni, korzystania ze świateł...
        W końcu testowo całą drogę ze szkoły do domu przejść miał sam. Ja
        obserwowałem z dystansu. I co?
        Na 10 świateł, 1 raz się zapominał i przechodził na czerwonym.
        Na 13-15 przejść bez świateł, 1 raz się zamyślił, popatrzył w lewo,
        potem w prawo i nie sprawdził ponownie w lewo - wtargnął prosto pod
        koła rozpędzonej czarnej audicy. Na całe szczęście kierowcą był
        młody naprawdę umiejący jeździć człowiek i z piskiem opon zatrzymał
        się na niewiarygodnie krótkim dystansie - z bardzo dużej prędkości
        (gdy synek pierwszy raz patrzył w lewo nie było go widać nawet na
        końcu uliczki).
        Od tamtej pory na każdy przejściu dla pieszych widzę potencjalnego
        zamyślonego pierwzoklasistę, który z niewiadomych przyczyn może
        nagle zacząć wchodzić na jezdnię, wbiegać, uciekać przed osą,
        przewrócić się o sznurowadła... zachowuję szczególną ostrożność na
        wszystkich pasach i zakładam że w każdej chwili może na drodze
        pojawić się nieuprawniony uczestnik ruchu czy to w postaci 4 latka
        biegnącego za piłką, czy staruszki która niewłaściwie zablokowała
        koła od wózka inwalidzkiego i stoczyła się na jezdnię. Możliwości i
        zagrożeń jest multum a ja jeżdżę samochodem po to aby szybciej
        dotrzeć z miejsca na miejsce a nie dlatego aby komuś zrobić krzywdę.
    • stygma.g Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:09
      Po przekroczeniu dozwolonej ilości punktów traci się prawo jazdy
      uzyskane w ciągu ostatnich 12 miesięcy, jeżeli prawo jazdy ma się
      dłużej, to dostaje się skierowanie na egzamin a prawko traci dopiero
      po jego oblaniu, taki mały drobiazg.
      Drugi to to że 70km/h to 20m/s, zawodowy sprinter robi 100m w mniej
      niż 10s, czyli czyli drogę będzie przebiegał w 1s(zakładjac ze to dwa
      pasy po 5 m szerokości), student mógł potrzebować ze dwie, czyli
      jeżeli kierowca nawet by jechał z dopuszczalną prędkością to z 40 m
      nie miał szans na reakcję, i nie wiem jak inni ale ja zbyt często
      ludzi nie rozjeżdżam, wiec nie wiem jak bym się zachował, on wrócił,
      czyli można by uznać że to przesłużone hamowanie było, łatwo jest
      potępiać, trudniej zrozumieć.
      • grubymisiek1 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:32
        całkowita racja .Ewolucja wyeliminowała kolejnego idiotę. Gościu za kierownicą
        jest winny przekroczenia prędkości o parę km/h (wykroczenie i jazdę bez
        uprawnień. Ciężkim przestępstwem jest ucieczka z miejsca wypadku. Nie ma podstaw
        o oskarżanie go o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Jeżeli
        prokurator go o to oskarży to jest idiotą.
      • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 14:59
        Slowo klucz to "dopuszczalną prędkością"

        Jezeli jest znak z liczba 50 lub 70 to nie znaczy, ze musimy
        jechac z ta lub wieksza szybkoscia. Wiedziales o tym?

        • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 15:05
          Mysle, ze niektorzy myla znak nakazu C14 ze znakiem zakazu B33.
          • szyszkowski Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 15:24
            Mówisz że kierowca jest winien i tak bardzo wierzysz w słuszność
            sądu? A co powiesz na to:
            wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35768,8151311,Policjant_potracil_na_pasach__ale_winny_jest_pieszy.html
            Bardzo jestem ciekaw....
            Nie obraź się ale z Twoich postów wynika że prawo jazdy powinni
            mieć "HOłowczyce" o niesamomitym refleksie oraz Jasnowidzący.
            • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 16:51
              Nie mowie, ze kierowca jest winny. Caly czas twierdze, ze trzeba
              jechac tak szybko lub wolno, aby w KAZDEJ chwili panowac nad autem.
              Nawet jak to bedzie 20km/h
              Zycie czlowieka jest priorytetem.
              Z decyzjami sadow rowniez czesto sie nie zgadzam. [podany prez Ciebie
              przyklad jak najbardziej oburza]

              Prawo jazdy powinni miec ludzie odpowiedzialni, myslacy, nie
              alkoholicy, nie frustraci o podwyzszonej agresji, ktorzy przenosza na
              drogi swoje niepowodzenia i samochod traktuja jak bron, a ruch
              drogowy jak zawody lub walke. A tak wlasnie wyglada na polskich
              drogach.
              • lia.13 Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 20:17
                był grudniowy wieczór. Jesteś pewien, że zobaczyłbyś kogoś dobiegającego z
                odległości 100 metrów do pasów jezdni? Ja zwykle spoglądam na chodniki by
                sprawdzić co się na nich dzieje, kto stoi, co robi...; zwalniam widząc dzieci,
                pijanych, starszych na wózkach... Ale robię to będąc ok 40 metrów przed pasami.
                Takie szybkie spojrzenie. A tymczasem ten student całą drogę biegł, zatem w
                chwili mojego "spojrzenia" nie zobaczyłabym go na pasach, ponieważ wtedy jeszcze
                by go tam nie było. On by dopiero dobiegał. A był grudniowy wieczór zatem bardzo
                ograniczona widoczność.
    • arturpio atrakcyjna zabawka dla niewyzytych samcow 09.08.10, 15:03
      w cywilizowanym kraju pieszy ZAWSZE i WSZEDZIE ma pierwszenstwo przed
      przedmiotem - pojazdem mechanicznym i zamknietym w nim kierowca.

      Bycie zamknietym w metalowej puszce nie jest "licencja na mordowanie", o czym
      wiekszosc (zwlaszcza polskich) kierowcow notorycznie zapomina.

      Dotyczy to ROWNIEZ mordowania zwierzat przekraczajacych droge, ktora nalezy
      tak do nich jak do ludzi.

      Tak sie dzieje w innych, cywilizowanych krajach. W pozostalych, a zwlaszcza
      tam gdzie samochod jest wciaz atrakcyjna zabawka dla niewyzytych samcow,
      panuje barbaria. Przyklad : Polska i polski kierowca...


      • zigzaur Re: atrakcyjna zabawka dla niewyzytych samcow 09.08.10, 15:37
        Nie martw się!
        Może i ty kiedyś zdasz na prawo jazdy?
        Może i ty kiedyś dorobisz się samochodu?
        • stereoclub Re: atrakcyjna zabawka dla niewyzytych samcow 09.08.10, 16:58
          Moze i tak, ale gdyby nie, to arturpio jest "narybkiem" na dobrego
          kierowce. Rozumie rzeczy, o ktorych wielu polskich kierowcow nawet nie
          slyszalo.

          Sadze, ze niekoniecznie jako samiec bedzie sie sprawdzal w aucie.
          Nie wiem, czy przypadkiem nie przykladasz swojej miary do niego? Czego
          oczywiscie nawet nie sugeruje :-)
          • zigzaur Re: atrakcyjna zabawka dla niewyzytych samcow 10.08.10, 15:45
            A czy tak trudno pojąć, że przepisy ruchu drogowego zawierają także nakazy i
            zakazy dla pieszych?
      • lia.13 Re: atrakcyjna zabawka dla niewyzytych samcow 09.08.10, 20:19
        proponuję wycieczkę do Berlina, jednego z tych cywilizowanych krajów ;) Będziesz
        stał na pasach z dobrych kilka minut, a jak już się wciśniesz na chama (bo
        oczywiście nikt się nie zatrzyma:P) to zostaniesz przez kierowcę obtrąbiony od
        stóp do głów, jakim prawem wlazłeś mu pod koła :D
    • optyk26 Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 17:16
      Debile z forum broniący tez prokuratora oraz redaktora o ilorazie
      inteligencji debila oświecę was. Ten prokurator po prostu oskarża
      tego kierowcę o to, że domniemuje, że przekroczył dozwoloną prędkość
      i jechał bez uprawnień. Resztą o tym, że zabił debila biegnącego na
      czerwonym świetle z jego aktu oskarżenia można sobie tyłek
      podetrzeć. Co do hamowania oczywiście, że kierowca słusznie nie
      hamował w tych warunkach pogodowych, ponieważ chronił dobro wyższe
      to znaczy swoje życie. Jeżeli skaża kierowcę to znaczy ze mam racje
      postulując żeby sędziów i prokuratorów potraktować jak WSI. To
      byłoby na tyle od Pana Polaka

      Żeby pogonić takich redaktorów prokuratorów i sędziów zakładam
      partie.

      Szanowni Państwo z Forum!!!
      Nazywam się Tomasz Bednarski i zakładam Partie Polityczną o
      nazwie „Normalny Polski Dom” w skrócie NPD. Potrzebuje zgłoszenia
      się 1000 osób popierających do zarejestrowania partii. Należy w
      zgłoszeniu podać Imię Nazwisko kod miejsce zamieszkania PESEL.
      Jeżeli osoby popierające zapiszą się do NPD to w pierwszej
      kolejności otrzymają pomoc pieniężną zgodnie z &.13 Punkt f statutu
      NPD.
      Adres do korespondencji: E-mail: optyk26@gazeta.pl projekt statutu
      pod tym adresem.

      Z parchem się nie dyskutuje parcha się likwiduje powiedział sadownik
      do sadownika. Broń dla każdego Polaka. Sędziów i Prokuratorów
      potraktować jak WSI. Podatek dochodowy 1% dla każdego Polaka i
      wszystkie wydatki odliczone od podstawy opodatkowania zlikwidowana
      szara strefa, zapłacony VAT. Postuluje zniesienie prawnego
      ograniczenia prędkości jazdy na drogach. Postuluje zniesienie
      prawnego ograniczenia spożycia środków odurzających. Postuluje
      powołanie 12 obywateli do ławy przysięgłych w sądach. Postuluje
      likwidację IPN pod warunkiem, że spalone zostaną teczki IPN wraz z
      ich autorami i konfidentami tam opisanymi. Postuluje wprowadzenie
      zakazu handlu od wschodu słońca w sobotę do wschodu słońca w
      poniedziałek o 30% większe obroty w Polskich Sklepach i
      sprawiedliwość społeczna zrealizowana Żydzi mają wolną sobotę a
      Katolicy niedzielę. Wilk syty i owca cała. Wprowadzić do kodeks
      karnego karę śmierci. Postuluje karę śmierci za przyjęcie łapówki a
      nagrodę dla dającego łapówkę. Tu wpłacaj pieniądze też na
      geotermikę. Fundacja Lux Veritatis Bank Pocztowy S.A. o/Toruń 92
      1320 1120 2585 4660 2000 0001
      W dniu 02.11.2009 roku o godzinie 11.30 zostałem przesłuchany na
      okoliczność siania przeze mnie nienawiści rasowych co jest wierutną
      bzdurą. Jak z tego widać chce się zakazać wolności słowa?
      Uwaga przypomnienie
      W dzienniku telewizyjnym była wiadomość ilustrowana filmem a
      mianowicie. W Oświęcimiu zebrali się pensjonariusze tegoż. Stali na
      placu apelowym nagle przed szereg wyszła pensjonariuszka narodowość
      żydowskiej odwinęła rękaw pokazując wytatuowany numer i zapytała z
      wyrzutem tu cytat:, Za co!!! Pamiętajcie o tym parchy.

      Autor nie bierze odpowiedzialności za wyżej wymienione sugestie;
      wypowiedź ta ma charakter nie sugestywny i nie może być brana pod
      uwagę jako nawoływanie do popełnienia przestępstwa. Wszelkie
      niezrozumienie informacyjnego/humorystycznego [niepotrzebne
      skreślić] charakteru wypowiedzi wynikające z braku poszanowania dla
      prawa i/lub godności ludzkiej, jest poza zasięgiem kompetencji
      autora.
      • stereoclub Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 17:40
        O! Troll "optyk26" znow ma dotep do Internetu!

        Masz przerwe w leczeniu czy udusiles kogos z personelu, aby dorwac sie
        do komputera?



    • hugow Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 17:22
      ten akurat zabójca był winny - bo po pierwsze jechał bez uprawnień a
      po drugie jechał z niedozwoloną prędkością - tego mordercy nie
      powinno było być na jezdni, a pieszy - choć winien - nie zginąłby bo
      nic by go nie rozjechało mimo przechodzenia na czerwnonym świetle.
    • angrusz1 Takie osądzanie 09.08.10, 17:41
      doprowadzi do totalnego lekceważenia przepisów i zaniku ostrożności u pieszych
      • c2h5oh_i_ja Re: Takie osądzanie 10.08.10, 08:20
        Zapraszam kiedyś na przejście dla pieszych na Szosie Lubickiej przy
        skrzyżowaniu z Rydygiera. Zawsze, gdy zapali mi się zielone światło
        czekam aż przejadą na czerwonym jeszcze te 3-4 samochody i dopiero
        przechodzę. Z tego wnioskuję, że większość kierowców nie potrafi
        jeździć ostrożnie. Gdybym nie czekała zawsze dodatkowo po zapaleniu
        się na przejściu zielonego światła to pewnie dawno już bym nie żyła.
        I proszę mi tu głupot nie wciskać o nieostrożności pieszych. Może i
        się zdarza, ale nie jest tak nagminna jak nieostrożność kierowców.
        Swoją drogą policja mogłaby niezłe mandaty kosić na tym konkretnym
        przejściu.
    • koocki Głupota "kierowców" kładzie na łopatki. 09.08.10, 18:14
      Trzeba było chodzić na kursie na teorię i słuchać tego co instruktor mówi a
      nie kuć testy na pamięć. Prokurator nic nowego nie odkrył. Wszystko to jest
      zapisane w "kodeksie". Ale kogo to obchodzi. Zielone to zielone więc
      zapie*****my. A później zdziwieni, że jednak współwinni i życie spieprzone....
      czesc :/
      • gandalf711 Re: Głupota "kierowców" kładzie na łopatki. 09.08.10, 19:06
        Powiem tak

        Kierowca miał dużego pecha

        co do ruchu na naszych drogach

        jestem za wprowadzeniem takiego doświadczenia dla kierowców za szybko jeżdzących

        wyjazd do np Berlina (na jego koszt) zapakowanie w jakiś super odlotowy pojazd
        np porsze i kazać mu jeździć przez cały dzień
        może jak dotrze do niego że tam wszyscy poruszają się 50-tką
        to i w Polsce zajarzy

        i jeszcze jedno

        dopóki będzie tak że po wyprzedzeniu Tira poza obszarem zabudowanym on mnie
        dogania w białych tablicach , trąbi ( bo zwolniłem) a nawet bierze się do
        wyprzedzania to dobrze nie będzie
        rozumiem on ma cb wie że nie ma policji trudno mu się rozpędzić przepał ale tam
        do cholery chodzą ludzie a przy tirze to szans żadnych

        ogólnie mam taką zasadę im lepszy, szybszy samochód tym wolniej ostrożniej jadę

    • zwyczajny_czlowiek Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 18:41
      Sam się prosił. Czewone światło - czerwonym światłem, ale w Ruchu
      Drogowym obowiązuje zasada ograniczonego zaufania. Ja moge jechać w/g
      przepisów i zgodnie z literą Prawa, ale nie mam pewności że inni
      użytkownicy też się do tej zasady stosują.
      12 lat to i tak tanio.
      • zigzaur Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 10.08.10, 15:47
        12 lat to jest górna granica wymiaru kary za śmiertelny wypadek. Faktyczny wyrok
        może być łagodniejszy.
        Sytuację prawną kierowcy znacznie pogarsza historia jego wykroczeń drogowych,
        fakt braku uprawnień oraz zeznania obciążające samego siebie.
    • prawdziwy.zdzislaw Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 20:51
      przed 4 laty potrącili ochroniaże mojego ojca 74 l na przejściu dla
      pieszych
      i zabrali go z przejscia z połamanymi żebrami i ręką ze złamaniem
      otwartym ,i nie powiadomili policji ani nie wezwali karetki pogotowia
      zawieżli go do szpitala ,moje interwencje na policji i doniesienie do
      prokóratura spełzły na niczym ,odżucali że nie nosi to znamion
      przestępstwa ,apelacje też nic nie pomogły ,za każdym razem to
      samo,tłumaczyli się że ojciec wbiegł im na jezdnię - polska
      sprawiedliwość
    • stygma.g Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 21:15
      swoją drogą ciekawe jak zrobić ślady hamowania na wilgotnej nawierzchni
      samochodem z abs'em?
    • hanatol Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 22:20
      gdyby go kolega nie łapał za kaptur to pewnie by zdążył
    • westdream Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 09.08.10, 22:46
      Kierowca jest mośkiem i tyle. Przyznał się do przekroczenia prędkości, której
      nikt bez śladów hamowania nie byłby w stanie mu udowodnić. Zresztą jego też za
      chwile "wyeliminuje" Darwin. Bez uprawnień, przyznał się do prędkości, nie
      wiem gdzie takich sieją.

      Prokurator zachował się jak każdy inny mistrz z tej profesji. Oskarżyć, a może
      trafi się jeleń co podpisze swoją winę i będzie można mu dać ostry wyrok, żeby
      statystyki podskoczyły. Później może nagroda wpadnie.
      Bez adwokata to sobie można w tym kraju co najwyżej rzewnie popłakać. 2500 zł
      kosztuje ekspertyza biegłych, bo oczywiście trzeba powołać swojego biegłego,
      aby przeciwstawić głupiej pierwszej ekspertyzie, która zawsze jest zgodnie z
      życzeniem prokuratora (jakimś dziwnym trafem). Oczywiście ta następna
      ekspertyza jest zgodna z naszą wizją wypadku. Tak kręci się ten cyrk zwany
      polskim sądownictwem. Z dobrym adwokatem nic kierowcy nie są w stanie zrobić.
      Biegły psycholog stwierdzi, że kierowca był w szoku. Nic oprócz zarzutów za
      brak prawka, ucieczkę z miejsca wypadku i prędkość nie są mu w stanie udowodnić.

      A dla tych broniących pieszego, chcecie podzielić jego los testując kolejnego
      miernego kierowce?
    • hiperklasa Pieszy - cóż, ma zawsze rację. 10.08.10, 00:13
      Trzeba było na teorii uważać...

      Pieszy ma _zawsze_ rację, niezależnie od tego, czy przebiega na czerwonym, czy się zatoczy na jezdnię. Przyczyna jest banalna: pieszy się składa z dużej ilości tego takiego miękkiego w różnych kolorach (najczęściej czerwonym, różowym, fioletowym i zielonkawym) i to miękkie ma nieprzyjemny zwyczaj się rozbryzgiwać w zderzeniu z kupą rozpędzonego żelastwa.
      Rozsądny prokurator zdaje sobie z tego sprawę i zwykle nawet nie będzie wnikał; od razu zapakuje bohaterskiego kierowcę.

      Już pomijam, że _człowiek_, a nie kark pędzony testosteronem, będzie uważał choćby po to, żeby później przez resztę życia nie mieć kaca moralnego z powodu innego człowieka na sumieniu (a _człowiek_ będzie miał kaca, nawet jeśli wypadek był kompletnie przez niego nie zawiniony).

      I jeszcze jedna uwaga, zwłaszcza do panów próbujących sztukować sobie penisa za pomocą przekraczania prędkości: nikogo nie będzie interesował gabaryt waszego krótkiego małego, gdy będziecie się schylać po mydło. Rozważcie to sobie.
      • westdream Re: Pieszy - cóż, ma zawsze rację. 10.08.10, 01:44
        Mój post był akurat z praktyki bo sam przerabiałem podobną sytuację. Nie
        przesądzam o winie kierowcy/pieszego, tylko opisuję schemat działania polskiego
        sądownictwa i jak się z nim uporać.

        A i teorii nie miałem okazji się uczyć, bo akurat lubię klepać w klawiaturę od
        małego. Próbuj dalej.

        Każdy prokurator osobie "winnej" wypadku w którym osoba poszkodowana leży w
        szpitalu dłużej niż 7 dni, proponuje zawiasy i zabranie prawa jazdy. Czy jest
        normalne? Wg. mnie nie.
        • marcin.grzegorz Re: Pieszy - cóż, ma zawsze rację. 10.08.10, 10:33
          Zgodnie z takim podejściem do kierowcy to codziennie narażam się wielokroć na
          wyrok! W tym tygodniu przejadę ok. 3000 km - ile przejść po drodze, ile wąskich
          uliczek i chodników po bokach. Mam jechać 30 km/h?
    • koballt Re: Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 11.08.10, 11:57
      Ale chrzani ta pierwsza osoba w dyskusji.

      W Polsce prawa pieszych sa olewane w porównaniu z przodującymi
      kulturalnie krajami.

      A w tym konkretnym przypadku wina jest głównie po stronie pieszego
      bo wbiegł na czerwonym, a w mniejszym stopniu po stronie kierowcy -
      ten ... jechał z nadmierną prędkością gdy uderzył w pieszego!
    • onefoks Pieszy wszedł pod koła, kierowca też winny 11.08.10, 19:46
      to jest specyficzny kraj.Już jeden minister go odpowiednio nazwał. A
      Pan Kaczyński powiedział kiedys "Polska ma swoją specyficzną
      demokracje".Nie dziwo że cały zachód wie co to polnisze
      wirszaft.Rosja wolała naddać tysiące kilometów ruroćiągu byle ominąć
      Polske.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka