Dodaj do ulubionych

Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje

05.02.11, 11:05
horror po prostu, brali kredyty, stawiali płoty a teraz chcą im zabrać te płoty.
Czy tamtejsi mieszkancy to potomkowie romów, bo bezładny sposób zabudowy, te wszystkie płotki, szlabany, przejścia, furtki, ogólny bałagan, bardzo nawiązuja do romskich osiedli z okolicy Ciechocinka czy Aleksandrowa.
A środek miasta to nie miejsce do rozkładania taboru, wiec posprzatać tam trzeba czym predzej.
Obserwuj wątek
    • gustaw0 Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 11:23
      to jedno z najgorszych osiedli jakie widziałem totalny kataklizm za darmo nie chciałbym tam mieszkać !!!!!
      • maly_rzadzi_wiekszym Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 11:42
        nie pisz tak podle, bo tamtejsza bohema wpadnie w depresje.
        przeciez oni kredyty brali.....
    • roman_ Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 12:39
      Nie wszystkich stać na wszystko, ale można mieć i taki widok w Toruniu. Do lasu 5 min, do Starego Miasta za 10 zł taksówką, Zdarzają się nie ciekawi sąsiedzi ale i na tych zamkniętych osiedlach trafiają się jednostki z ego rozrośniętym do całego osiedla.
      Kolega wykańczał tam mieszkanie klientowi, o mało klaustrofobii nie dostał. Zastanawiał się o czym ci ludzie myśleli wybierając tam mieszkanie. Tam na golasa w mieszkaniu nic nie zrobisz:). Bez zasłon , rolet możesz być oskarżony o obrazę moralności:))))) No chyba że oni tam żyją w jakiejś komunie?
      Widok Na Skarpę
    • zawsze.torunczyk A ci ............. dalej swoje... 05.02.11, 12:44
      "Być może konieczne będzie zlikwidowanie niektórych szlabanów w celu udrożnienia lub podział całego osiedla na dwie duże zamknięte części z dozorowanym wjazdem. Może jeszcze jakieś inne rozwiązanie techniczne"

      Pójdźmy dalej! Nie dwie a cztery części z dozorowanym wjazdem, drut kolczasty typu żyletka, ogrodzenie pod napięciem z pasem zaoranej ziemi dla wykrycia śladów motłochu wdzierającego się na "nasze" osiedle. 16 wież strażniczych z noktowizorami i UKM 2000 na trójnikach. Czujniki drgań, ruchu i nacisku w bezpośrednim otoczeniu pole minowe i grupa szybkiego reagowania...

      Im nie chodzi o hałas czy ruch kołowy. Oni koniecznie chcą się odgradzać. Ci ludzie żyją w jakiejś potwornej paranoi, żal mi ich.
    • manczesta Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 12:45
      Kiedyś śmiali się z Rubinkowa niby betonowego lasu gdzie przy jednym bloku jest tyle drzew ile tam na całym osiedlu a później brali kredyty by kupić mieszkanie, wyjść na balkon i miec na przeciw gacie sąsiada w sąsiednim bloku. Tam jak się wyjeżdza to się nie prosi kogoś z przeciwka by zerknął na jego mieszkanie tylko prosi się kogoś z sąsiedniego bloku bo ma okno w okno :)
    • ubuntu-one Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 12:56
      Ludzie kupujący mieszkania przy CSAiU kupowali mieszkania w pewnej koncepcji mieszkaniowej. Miasto chce im tą koncepcje zmienić. Skoro mieszkającym tam ludziom odpowiada rodzaj osiedla zamkniętego, to nie rozumiem oburzenia innych. To oni kupowali mieszkania, a nie ktoś z Rubinkowa.

      Sprawa jest prosta - niedbalstwo urzędników Magistratu, że nadal nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Najwidoczniej się boją po sprawie po terenami po Tormiesie, gdzie miastu grozi wypłata odszkodowania.

      • qbba77 Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 15:54
        pierdzielisz głupoty, nigdy nie było zgody na siatę.... przynajmniej na papierze!
    • kizhook Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 12:58
      Fascynuje mnie mentalność ludzi, którzy za wszelką cenę chcą się ogrodzić. W miasteczku, gdzie aktualnie mieszkam, jest gdzieś 40 kilometrów murów, zwanych dość zabawnie "liniami pokoju". Odgradzają osiedla jednych od osiedli drugich. Jedni i drudzy za sobą nie przepadają, ale istnienie murów powoduje, że nie mają szansy się poznać, że nawet drobne nadzieje na znormalnienie w tym miejscu są raczej ułudne. To widzę pierwszy krok do takiego w tym wypadku "kastowego" podziału. My lepsi, my z grodzonego osiedla. Jeśli chcecie "ogrodzeni", by było bezpiecznie, to czemu nie inwestujecie w monitoring, w dozorcę, czemu nie naciskaci na miejsckie służby - utzrymywane z waszych wysokich podatków, tylko wybieracie najbardziej prymitywne rozwiązanie? Fragment o trawnikach mnie rozczulił równiez - bo jestem gotów postawić dużą kwotę, że wasze psincie nie załatwiają się na osiedlu (pewnie na trawnikach są gustowne tabliczki o nie deptaniu i nie wysrywaniu psów) tylko w parku, gdzie psie guano jest przecież "świetnym nawozem"... Generalnie trochę opadają ręce jak widać tak rodzące się społeczeństwo obywatelskie.
      Inna sprawa, że włądza załatwia to z właściwym sobie w mieście T. kunsztem, ale to jakby chyba nie dziwi...
      Autorowi życzę również, po starej znajomości, podobnego zaangażowania w inne tematy. Bo rechot niektórych to aż tu słychać...
    • seiendes Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 13:22
      "Wytyczone drogi pożarowe"? Niby gdzie, czy Pan mieszka na tym osiedlu naprawdę? Podchorążych to ślepa ulica, praktycznie bez miesjca na nawócenie na samym końcu (szlaban-śmietnik-ogrodzenie) dla jaiegokolwiek samochodu większego od osobówki. Bez forsowania szlabanu nic większego nie ma tu możliwości wymenwrowania (przykład - śmieciarka, i prawie każdy wiekszy pojazd musi wyjeżdżać tyłem).

      "wprowadzenie bezwzględnego zakazu parkowania wzdłuż ulicy", "chodnik przystosowany do samochodów" - ano prosze bardzo, ale na to jest tylko jeden sposób - przesunąć ogrodzenia. I znowu wrzask na zabór własności? Podobno kilka fragmentów ogrodzeń stoi nielegalnie, bo na terenie miejskim.
      • qbba77 Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 15:58
        wszystkie stoją nielegalnie, zgody nie ma, nie było i mam nadzieje nie będzie!
    • maly_rzadzi_wiekszym Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 13:36
      cała tę zatrważającą historię zawdzięczamy jak sądzę p. redaktorowi Doleckiemu.
      Czy jest to wynik jego prywatnej dziennikarskiej i obywatelskiejk potrzeby poruszenia tematu, czy moze on albo bliscy mu ludzie, mieszkancy tej płotowni, zachęcili go do podjęcia tematu.
      Bo jeśli tak, to jest zwykłym cynglem do wynajęcia, a nie dziennikarzem.
      • dragon72 w końcu ten teren jest kupiony za ich kasę 06.02.11, 13:46
        gadasz głupoty to jest ich ziemia którą kupili za swoją kasę i powinni tym terenem rozporządzać, ciekawe co ty byś zrobił jakby ci drogę przez podwórko zrobili albo kazali drzwi od otworzyć bo ludzie z miasta muszą mieć wolny dostęp do terenu
    • bukano Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 14:27
      Jestem mieszkańcem jednego z bloków tego osiedla-przyznam szczerze, że irytują mnie te furtki ,ogrodzenia i ogólny nieład w rozplanowaniu przejść (ale jest to nasz mieszkańców problem z którym daje się żyć i do którego można się przyzwyczaić) Bardziej denerwuje mnie, że przed samą klatką ma przebiegać droga miejska.Czy państwo wypowiadający się tak krytycznie o mieszkańcach osiedla sami chcieli by mieć wyście z klatki na ruchliwą ulicę....?Kupowaliśmy mieszkanie w bloku który stoi najbardziej na uboczu i okna mamy nie na inny blok a na jednostkę a wyjście z klatki na parking a teraz miasto chce nam to zmienić -w jakim celu?Mam dwójkę małych dzieci i chcę by otoczenie było bezpieczne-czemu miasto mało ruchliwą drogę wewnętrzną chce zmienić nam w drogę miejską? Nie zależało nam na szlabanach i ogrodzeniu ale na mieszkaniu w spokojnej dzielnicy a nie na ruchliwym przejeździe! Więc bardzo proszę tak ostro krytykujących o próbę postawienia się w naszej sytuacji.Każdy wybiera sobie w miarę możliwości swoje miejsce do życia my i inni mieszkańcy wybraliśmy to osiedle z jego zaletami i wadami i nie chcemy żeby miasto to zmieniało!
      • artysta-komornik Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 14:59
        Mam na tym osiedlu rodzinę i nie narzekają na to, jak żyją.
        Płoty to w sumie naturalny element - skoro kupili też grunt i mają miejsca parkingowe, dlaczego mieliby otwierać osiedle? Po to, żeby ludzie przyjeżdżający na Starówkę mieli gdzie zaparkować? Pomyślcie logicznie. Widzieliście sytuację, by ktoś np. mieszkający w domach na Rubinkowie (naprzeciwko Rydygiera) zrezygnował z ogrodzenia? Nie, bo skoro kupił ten teren, ma prawo mieć gwarancję, że zostawi auto pod drzwiami, a nie koło Kolankowskiego.
        I tak samo jest z tym osiedlem. Nie tylko z tym, bo i z prywatnymi na Skarpie, na Lubickiej, na Olsztyńskiej, pewnie na JARze, także na Zbożowej. Proste - stać się na komfort? Płacisz i masz. I płot ci go gwarantuje. Tak, jak i kamery, szlabany.
        A w ogóle to co niektórzy prezentują w tym wątku wyjątkowo głupie myślenie. To nie o płoty tu chodzi, a o prawo własności.
      • roman_ Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 15:07

        > .Każdy wybiera sobie w miarę możliwości swoje miejsce do
        > życia my i inni mieszkańcy wybraliśmy to osiedle z jego zaletami i wadami i ni
        > e chcemy żeby miasto to zmieniało!
        Niby składna i logiczna wypowiedź ale nie do końca . Wydaję się że decyzję o zakupie podejmowano w podobny sposób jak przy zakupie TV czy samochodu a wypadku nieruchomości chyba tak się nie da. Chociażby przez to że istnieje ona w przestrzeni na którą często nie mamy wpływu. Nikt nie zagwarantuję że teren jednostki nie zmieni właściciela i nie zostanie tam wybudowany wieżowiec czy trasa szybkiego ruchu albo inna uciążliwa budowla która istotnie wpłynie na funkcjonalność i wartość nieruchomości w okolicy. Podobnie wygląda sprawa z ulicami i płotami jeżeli nie było ich w planach. Jeżeli deweloper samowolnie je wybudował aby podnieść atrakcyjność swojej oferty to wprowadził klientów w błąd i to od niego powinno się żądać towaru zgodnego z umową . No chyba że tych płotów nie ma nawet w umowach z deweloperami to właściwie niema o czym gadać. Jeżeli są zagwarantowane a nie będzie ich no to droga prosta, żądać zwrotu kasy albo uregulowania zgodnie z prawem.
        Pytanie.
        Czy w umowach jest zagwarantowane zamknięte osiedle?
        Bo wygląda na to że zapłaciliście około 20% więcej za coś czego deweloper nie miał prawa oferować.
        • zawsze.torunczyk Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 15:25
          Masz racje Romanie.

          Nikomu nie chodzi o zakaz grodzenia się choć niemal wszyscy uważają to za głupotę. W poprzednim artykule na ten temat było napisane że płoty te stoją w zasadzie nielegalnie. Po prostu zostały ustawione niejako "prawem kaduka" po czym sprzedane. Nikt z kupujących nie zadawał pytań. Gdybyście mieszkańcy zadbali o stronę prawną płotów wasza pozycja przetargowa w tej sprawie byłaby zupełnie inna. A tak niestety możecie się bujać.

          Jeszcze raz zwracam uwagę na "nadzaangażowanie" mieszkańców w sprawę obrony płotów a nie ruchu kołowego. To demaskuje że chodzi o te cholerne płoty i łżeelitarność tego typu blokowisk.
          • romanbazylewicz Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 16:57
            A co w tym złego, że chcę się od Ciebie odgrodzić na moim terenie?
            • zawsze.torunczyk Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 17:14
              romanbazylewicz napisał:

              > A co w tym złego, że chcę się od Ciebie odgrodzić na moim terenie?

              Nic jeżeli zadbasz o stronę prawną grodzenia. Na temat tego czy ze wspólnej przestrzeni miejskiej należy wydzielać getta można dyskutować. Wyobraź sobie miasto gdzie wszystko jest odgrodzone, zamknięte i za szlabanami, każdy parking, blok, parczek, wspólnota, ławeczka, kosz na śmieci. Jak to świadczy o danym społeczeństwie? Jeśli chciałbyś żyć w takim świecie to doradzam wizytę u specjalisty.

              Jeszcze raz- należało zadbać by płot stanął prawnie- tu jest pies pogrzebany.
              • romanbazylewicz Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 18:52
                Odwracasz kota ogonem! Nie chcę się odgradzać od wszystkich!Nie pasuje mi Twoje sąsiedztwo! Mogę postawić płot na moim terenie czy muszę tolerować Twoją obecność?
                • gilbert.grape Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 19:06
                  Zgodnie z ustawą Prawo budowlane (art. 29 ust. 1 pkt 7) budowa ogrodzeń nie wymaga pozwolenia na budowę. Jednak budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów i innych miejsc publicznych oraz pozostałych ogrodzeń o wysokości powyżej 2,20 m wymaga zgłoszenia (art. 30 ust. 1 pkt 2).

                  www.administrator24.info/prawo/id67,Zasady-budowy-ogrodzen-od-strony-drog.html
        • bukano Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 15:46
          Zgadza się na terenie wojskowym może kiedyś powstać wieżowiec.Wiadomo,że nie kupuje się "widoku z okna "licząc, że nic nigdy się nie zmieni-nie wybudują czegoś nie wytną drzewa....Kupując mieszkanie wiedzieliśmy, że wzdłuż granic osiedla w planach jest droga miejska,którą będzie widać z naszych okien ale jest to zdecydowana różnica-czy to jest pod oknem czy 30 metrów dalej.Dlaczego miasto nie może zagospodarować terenu, który stoi pusty (pas terenu między jednostką a osiedlem)Co do szlabanów i ogrodzeń to akurat nam nie zależy nie wypowiadam się za innych.Chcemy mieć tylko zagwarantowany parking i spokój drogi wewnętrznej a nie miejskiej!
          • roman_ Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 05.02.11, 16:27
            Rozumiem , sam mieszkam na końcu ślepej uliczki. Ma to swoje plusy. Wnioskuję z tego że autor artykułu użył złej argumentacji czym naraża cała sprawę na społeczny ostracyzm. Powinien się skupić na NIE włączeniu tego osiedla do przelotowego ruchu samochodów . O płotach mógł w ogóle nie wspominać*. Może używając argumentacji o bezpieczeństwie komunikacji i ciszy łatwiej by było przekonać miasto do rezygnacji z oszczędności kosztem Waszego osiedla.
            Swoją drogą ktoś nieźle zaprojektował osiedla Rubinowo i Na Skarpie. Są to wyspy bloków otoczone szerokimi drogami. Większość mieszkańców nie mieszka przy przelotowych drogach które i tak są szerokie i odseparowano od jezdni parkingami i trawnikami szczególnie Na Skarpie.
            *Zgadzam się z chyba większością tutaj że płoty w obrąbie miast to zły pomysł.
            Myślę że takie społeczności często zamożniejsze i wpływowe powinny oddziaływać pozytywnie na całe miasto wymagając od władz działań dających poczucie bezpieczeństwa w całym mieście a nie tylko w zamkniętych enklawach. Takie enklawy kojarzą mi się z Meksykiem ale tylko na podstawie prasy czy filmów. Wiem że są i w innych krajach ale nam na razie niestety bliżej do Meksyku zwłaszcza mentalnością niektórych nowobogackich.
        • dragon72 Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 06.02.11, 13:53
          to ciekawe co mówisz bo wychodzi na to że mając własny dom nie mogę go ogrodzić bo miasto o niczym nie wie, to bardzo ciekawe Chłopie ten teren jest prywatny więc mogą robić co im się żywnie podoba a w szczególności postawić płot ale widzę że niektórzy są jeszcze w czasach komuny i własność prywatną mają gdzieś no cóż takie mamy władze ze nie szanują mieszkańców
          • gilbert.grape Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 06.02.11, 14:40
            > to ciekawe co mówisz bo wychodzi na to że mając własny dom nie mogę go ogrodzić

            Możesz go ogrodzić, ale są też pewne obowiązki spoczywające na inwestorze. Tutaj masz link i możesz poczytać:

            www.administrator24.info/prawo/id67,Zasady-budowy-ogrodzen-od-strony-drog.html
            Podejrzewam, że w waszej sprawie jest masa zaniedbań po stronie deweloperów, którzy to budowali, być może również wspólnot, jak i toruńskich urzędów.

            Nie wierzę, żeby w tak licznej społeczności nie było ludzi gotowych bronić waszej własności. Znalazł się już dziennikarz, to znajdą się zapewne i prawnicy lub "obryci" w prawie budowlanym.

            Pytanie tylko, czy macie argumenty? Czy w odpowiednim czasie ktoś zadbał o tzw. dupochron, lub też czy waga zaniedbań miasta jest taka, że jednak się wycofają z podkulonym ogonem.
          • red.bmx Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 06.02.11, 17:38
            Myśląc tak jak mieszkańcy tego osiedla, należałoby rozebrać "pół" Torunia. Bo tramwaj za blisko, a to TIRy pod oknem przejeżdżają czy piwiarnia za blisko itp.
            Mieszkałem kiedyś na "Na Skarpie" przy ul. Ślaskiego. Było miło i przyjemnie bo ulica miała tylko nazwę, asfaltu a tym samym samochodów nie było, nie wspominaj o tramwaju.
            I gdy ruch się zaczął, szczególnie karetki pogotowia /na sygnale/ i tramwaje w nocy /teraz już nie jeżdżą/ postanowiliśmy z żoną w momencie przejścia na emeryturę zmienić adres.
            Teraz dookoła mam las, do "asfaltu' prawie 2 km i przede wszystkim innych ludzi w okół,
            ludzi z którymi się rozmawia, odwiedza i pomaga na wzajem nie wspominając o piwie na tarasie.
            A płot ? W moim przypadku nie było potrzeby uzyskania zezwolenia. Po prostu niema ulicy.

          • red.bmx Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 06.02.11, 17:52
            stawić płot z "boku i z tyłu"
            Od ulicy wymagane jest zezwolenie. Dlaczego? A choćby dlatego abyś nie postawił betonowej
            ściany czy z cegły dziurawki albo np. z siatki tzw. autostradowej.
            Wiele osób nie wie i robi ostre zakończenia sztachet czy prętów. Można , ale dopiero powyżej 180 cm.
            Popatrz na płoty przy ul. Sobieskiego i np na poty osiedla " Brzezina". Zauważasz różnicę?
            Zaznaczam: NIE MIESZKAM W TORUNIU.
    • qbba77 tam jest pięknie!!! 05.02.11, 15:52
      do ukoronowania tego wspaniałego osiedla proponuję postawienie czterech wieżyczek....
    • hecer red. Dolecki walczy o swoje? 05.02.11, 17:14
      czy czasem nie mieszka na tym osiedlu?
      • gilbert.grape Re: red. Dolecki walczy o swoje? 05.02.11, 19:01
        > czy czasem nie mieszka na tym osiedlu?

        Jest wysoce prawdopodobne, że "ociera się" o ulicę Podchorążych, co potwierdza teorię J.Urbana, że dziennikarze najczęściej piszą o tym, co widzą w drodze do roboty.
      • malepiffko Dolecki pisal niedawno 07.02.11, 07:34
        jakie to miasto jest zle, bo nie chce mieszkancom osiedla pobudowac ogrodzonego boiska w parku na antczaka. przeciez oni KUPILI wzieli KREDYTY wiec boisko nalezy im sie jak psu kosc.
        zapewne wiec jest mocno zwiazany z osiedlem, co sprawia, ze jest stronniczy i nie powinien sie wypowiadac na temat osiedla, mimo tego, ze na temat pomyslu wywlaszczen pod drogi mozna powiedziec tylko jedno: O KURVA.
    • dragon72 Sąsiedzi wiedzą lepij 06.02.11, 14:01
      czytając te wszystkie komentarze widzę ze nadal Polską mentalnością nie jest pomoc sąsiadowi a wręcz przeciwnie jak mu ktoś podstawia sąsiadowi kłody po nogi to on go popchnie po co ma mieć lepiej niż on nie padnie na twarz i najlepiej niech zabiorą mu wszystko bo mnie się nie udało w życiu dlatego włodarze nie tylko tego naszego miasteczka mogą robić w mieście co chcą bo między Polakami jest tylko nienawiść i zazdrość idźcie tą drogą a zobaczycie jak po kolei rozwalą rubinkowo z działkami bo trasa średnicowa itd by można wymieniać skłócony naród to dobry naród można nim wachlować do woli tylko trzeba znaleźć odpowiednią ofiarę
      • zweglony_pazur modlitwa Polaka 06.02.11, 14:41
        masz rację. doskonale ilustruje to poniższy cytat z pewnego znanego wszystkim filmu.

        "Gdy wieczorne zgasną zorze. Zanim głowę do snu złożę. Modlitwę moją zanoszę. Bogu ojcu i synowi, dopie...ie sąsiadowi. Dla siebie o nic nie proszę, tylko mu dosrajcie proszę. Kto ja jestem? Polak mały. Mały zawistny i podły. Jaki znak mój - krwawe gały. Oto wznoszę moje modły, do Boga, Marii i Syna, zniszczcie tego sku...syna. Mego brata sąsiada, tego wroga, tego gada. Żeby mu okradli garaż, żeby go zdradzała stara, żeby mu spalili sklep, żeby dostał cegłą w łeb, żeby mu się córka z czarnym, i w ogóle żeby miał marnie. Żeby miał AIDS, zabijaka, oto modlitwa Polaka."
        • sugarless Zwierciadło nie kłamie 06.02.11, 15:59
          zobaczyłeś siebie, polacy tp dobry naród , od 65 lat poniewierany, szarpany podatkami wysokimi , bezrobociem, drożyzną.......
          • zweglony_pazur kompletnie nie rozumiesz o co chodzi 07.02.11, 08:45
            co ma 65 lat poniewierania do zawiści wobec rodaka, który ma więcej?
            co ma 65 lat poniewierania do zamiłowania do brudu, smrodu, gówna, śmiecenia itd.?
            • sugarless Podróże ksztalcą!!! 07.02.11, 21:06
              jak się siedzi w zapyziałym Toruniu , to się nie widzi ,nie słyszy,,,,,a można dużo zobaczyć w francji , jak to żabojady podczas posiłków, bekają i pierdzą ,niemcy im dorównują ,a to że w Polsce jest tak jak jest,to wina naszych zaczadzonych elit politycznych
              • zweglony_pazur dzięki o wielki wagabundo! 08.02.11, 14:43
                idąc twoim tokiem rozumowania muszę zapytać: ile w takim razie lat zniewolenia narodu niemieckiego i francuskiego (i kto ich zniewalał) spowodowało że Niemcy pierdzą, a Francuzi bekają? też 65 ??
    • hecer a może chodzi o... 06.02.11, 18:10
      a może potrzeba budowy drogi publicznej wynika po prostu z tego, że developer, który zamierza się tam teraz budować nie ma dostępu do drogi i nie może dostać warunków zabudowy?

      Ja kibicuję gospodarzowi. Czemu mam się przejmować mieszkańcami Podchorążych? Po co mi w ogóle ten artykuł? To pod moimi oknami budują drogę? Nie.

      Oczywiście, że to głupia inwestycja. Ale ile takich głupot - dużo większych bzdur drogowych - wymyślił gospodarz? Skoro akceptujemy most na Wschodniej - bzdurę stulecia w Toruniu - to czemu przejmować się Podchorążych? Chętnie będę korzystał z tej drogi. Jest potrzebna miastu - tak mówi gospodarz. Jest specustawa, są odszkodowania - na to gospodarz zawsze ma kasę, o czym wymownie świadczy przykład Kabo.

      Dalej! Budujcie! Nie oglądajcie się na innych. Jeszcze zróbcie konsultacje, to będzie weselej
    • ab89ba Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 07.02.11, 02:28
      A to Polska właśnie ... ktoś przywołał w komentarzu cytat z modlitwy Polaka z Dnia Świra ... zawiść i krótkowzroczność rodaków nie zna granic - w całej tej sprawie nie chodzi o te piekielne płoty, tylko o prawo własności! I nikt nie czepia się Łysego, że specustawą dotyczącą budowy autostrad chce postawić na swoim, tylko wylewacie żółć na mieszkańców osiedla, że bronią swojej własności. Co do ogradzania swojej własności - praktycznie wszystkie nowo budowane osiedla są grodzone,więc dlaczego akurat wyżywacie się na tym konkretnym osiedlu? A propos problemu piesków - proponuję tym wszystkim "zawistnym" przyjechać na osiedle i zobaczyć, kto chodzi pod trawniki sąsiadów, a szybko dojdą do wniosku, że głównym problemem tego osiedla i parku jest wspólnota powojskowa. Sami ogrodzili się najwyższymi płotami, mają sporo terenu zielonego za swoim płotem, a i tak chodzą z pieskami do sąsiednich wspólnot - i to jest dopiero wiocha! W plac zabaw też nie zainwestują, bo za płotem jest cudze, więc po co wchodzić w koszty ... I nie jestem potomkiem romów - mój dziadek walczył w Powstaniu Warszawskim, stąd chyba tradycja w mojej rodzinie, że należy dbać o swoje, a jak przyjdzie potrzeba - to i walczyć! I nie jestem nowobogackim bucem - mam do spłaty olbrzymi kredyt, jeżdżę 19 letnim samochodem, a i sąsiadów mam OK!
      • marcin.grzegorz Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 07.02.11, 08:11
        Szacunek i ochrona własności prywatnej to podstawa każdego normalnie działającego systemu. I to chyba powinno być za cały komentarz do tej sprawy. Jeżeli ten teren należy do osób prywatnych, które nie chcą tam zmian to mają prawo powiedzieć, że obcym wstęp wzbroniony i wara im od ich uliczek!
        Żenujące jest też, że niby to dbający o własność prywatą liberalny rząd Tuska nie zajął się przez tyle lat sprawą zwrotu zagrabionych przez państwo prywatnych majątków lub rekompensatą tego złodziejstwa.
        • zawsze.torunczyk Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 07.02.11, 09:07
          marcin.grzegorz napisał:

          > Szacunek i ochrona własności prywatnej to podstawa każdego normalnie działające
          > go systemu. I to chyba powinno być za cały komentarz do tej sprawy. Jeżeli ten
          > teren należy do osób prywatnych, które nie chcą tam zmian to mają prawo powiedz
          > ieć, że obcym wstęp wzbroniony i wara im od ich uliczek!

          Istnieje prawo pozwalające od nich te uliczki odkupić (nie zabrać). A sytuacja prawna tych płotów jest niejasna o czym większość zapomina. Wg prawa tych płotów tam nie ma.

          > Żenujące jest też, że niby to dbający o własność prywatą liberalny rząd Tuska n
          > ie zajął się przez tyle lat sprawą zwrotu zagrabionych przez państwo prywatnych
          > majątków lub rekompensatą tego złodziejstwa.

          Sprawą tą III RP zajmuje się od swojego zarania. Należy jednak zapytać: czy stać nas na to?

          Czym uzasadnione jest odtwarzanie przedwojennej klasy posiadającej z wnuków posiadaczy?
          Jak daleko powinniśmy sięgać? Czy III RP powinna zwracać mienie zagrabione tylko przez PRL czy także Królestwo Kongresowe, I i II RP i Rzeczpospolitą Obojga Narodów. Jeśli tylko przez PRL to dlaczego?


          Sprawa jest bardziej skomplikowana niż myślisz. A reżim Thuska jest tak samo liberalny jak samoobrona.
          • ab89ba Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 07.02.11, 12:48
            > Istnieje prawo pozwalające od nich te uliczki odkupić (nie zabrać). A sytuacja
            > prawna tych płotów jest niejasna o czym większość zapomina. Wg prawa tych płot
            > ów tam nie ma.
            A Ty ciągle o tych płotach! Płoty stoją na prywatnym terenie, mieszkańcy są właścicielami tej ziemi (mają akty notarialne). Miasto dało ciała w momencie sprzedaży tych gruntów przez wojsko, bo nie sporządziło planu zagospodarowania przestrzennego dla tego terenu, więc niech teraz nie gmera w prywatnej własności. Jeśli podstawą prawną jest specustawa od budowy autostrad, to w ten sposób możnaby było wykupić całą prywatną ziemię na potrzeby ... uliczek miejskich. Może więc trzeba zlikwidować działki Św. Józefa albo PZWANN? Jeśli nadal udajesz, że nie wiesz o co chodzi w tej sprawie, to odsyłam do artykułów o planowanych nowych strefach parkowania w mieście - wg projektu płatna strefa kończy się na rondzie, a 20 m dalej zaczyna się osiedle Słoneczne Tarasy - czy coś Ci więcej trzeba?
            Własność prywatna to rzecz święta! Może wymyśleć specustawę, która pozwoliłaby zabierać prywatne samochody na potrzeby np. policji, wojska, pogotowia ratunkowego? Pewnie oburzysz się, bo piszę zabrać a nie odkupić - jeśli czytałeś artykuł, to wiesz ile MZD chce przeznaczyć pieniędzy na wykup wszystkich potrzebnych im gruntów - to jest zabór mienia a nie wykup!!!
            • zawsze.torunczyk Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 07.02.11, 13:25
              > A Ty ciągle o tych płotach! Płoty stoją na prywatnym terenie, mieszkańcy są wła
              > ścicielami tej ziemi (mają akty notarialne). Miasto dało ciała w momencie sprze
              > daży tych gruntów przez wojsko, bo nie sporządziło planu zagospodarowania przes
              > trzennego dla tego terenu, więc niech teraz nie gmera w prywatnej własnośc

              Ja ciągle o płotach bo oni ciągle o płotach. Miasto dało ciała ale jakbym kupował deweloperską "dziurę w ziemi" za bajeczne pieniądze to ruszyłbym dupsko do magistratu rzucić okiem na plan zagospodarowania a jakby go nie było dla tych terenów liczyłbym się z ewentualnością każdej niespodzianki. Albo bym nie kupował.

              Je
              > śli podstawą prawną jest specustawa od budowy autostrad, to w ten sposób możnab
              > y było wykupić całą prywatną ziemię na potrzeby ... uliczek miejskich. Może wię
              > c trzeba zlikwidować działki Św. Józefa albo PZWANN?

              Specustawa dotyczy budowy dróg w ogóle. Tutaj nazwał ją dziennikarzyna indolent "od autostrad". I tak- daje ona taką możliwość jak wywłaszczanie pod budowę miejskich dróg.

              Może wię
              > c trzeba zlikwidować działki Św. Józefa albo PZWANN?

              Nikt nie mówi o likwidacji słonecznych tarasów. Dlaczego więc jako analogię przytaczasz likwidację PZWANU czy Józefowych działek? Pogubiłeś proporcje.

              Jeśli nadal udajesz, że ni
              > e wiesz o co chodzi w tej sprawie, to odsyłam do artykułów o planowanych nowych
              > strefach parkowania w mieście - wg projektu płatna strefa kończy się na rondzi
              > e, a 20 m dalej zaczyna się osiedle Słoneczne Tarasy - czy coś Ci więcej trzeba
              > ?

              Wiem o co chodzi. Już pisałem że strefa na Tarasach to sk...syństwo.

              > Własność prywatna to rzecz święta!

              Niestety to tylko utopia. Sąd najwyższy wydał wyrok mówiący o tym że Twoje "składki" na ZUS nie są Twoimi pieniędzmi. Było to uzasadnienie na pozew przedsiębiorcy który nie chciał płacić ZUS uzasadniając że (bodajże KK) mówi o tym że "nikt nie może być zmuszony do niekorzystnego dysponowania własnym majątkiem" a konstytucja daje prawo swobodnego nim dysponowania. No więc sąd wydał takie Salomonowe rozwiązanie że to nie są Twoje pieniądze. Proste?

              Może wymyśleć specustawę, która pozwoliłaby
              > zabierać prywatne samochody na potrzeby np. policji, wojska, pogotowia ratunkow
              > ego? Pewnie oburzysz się, bo piszę zabrać a nie odkupić

              Takie prawo o konfiskacie majątku na potrzeby obronne już istnieje od dawna- od jakiś 80 lat. Swego czasu pewnemu kolekcjonerowi wojsko zajęło na jego mocy pokaźną kolekcję motocykli terenowych. To była głośna sprawa jakieś 10 lat temu.


              Chciałbym wam powiedzieć coś pocieszającego ale nie mogę. Państwo i jego urzędnicy są zdolni do każdej niegodziwości i bezeceństwa. Pamiętajcie o tym już na jesieni jak każdy w reklamówkach wyborczych będzie wam wchodził na pół metra w dupę bez wazeliny. Pamiętajcie o tym jak w TV będą mówić o tym że żyjecie w "wolnej i demokratycznej" Polsce.
              • ab89ba Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 07.02.11, 19:19
                > Nikt nie mówi o likwidacji słonecznych tarasów. Dlaczego więc jako analogię przytaczasz likwidację PZWANU czy Józefowych działek? Pogubiłeś proporcje.

                Nie pogubiłem proporcji - czy miałbym siedzieć cicho, gdyby Zaleski i jego kamanda wpadła na pomysł, by na działkach Józefowskich wybudować np. lotnisko? W przypadku ul. Podchorążych ingerencja miasta we własność prywatną i tak nie poprawi sytuacji komunikacyjnej miasta, a nie wiem, jak wyglądała by sprawa przed sądem (znaczna utrata na wartości mieszkań - czy właściciele mieliby szanse na wysokie odszkodowania?). Czy stać nasze, zadłużone po uszy miasto na takie inwestycje? Czy skarbnik miasta śpi na pieniądzach? Czy dla doraźnych celów można robić z ludzi debili? A co z mieszkańcami ul. PCK, Młodzieżowej, Matejki itp? Zamiast szukania pieniędzy w tak perfidny sposób, może nie trzeba było dawać 99% bonifikaty Kościołowi na zakup kamienicy przy ul.Podmurnej? A co z Motoareną? Sprzedali spece miejskie stary stadion, a do nowego trzeba było sporo dołożyć, i tak dalej, i tak dalej ...
                • zawsze.torunczyk Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 08.02.11, 01:40
                  ab89ba napisał:

                  > > Nikt nie mówi o likwidacji słonecznych tarasów. Dlaczego więc jako analog
                  > ię przytaczasz likwidację PZWANU czy Józefowych działek? Pogubiłeś proporcje.
                  >
                  > Nie pogubiłem proporcji - czy miałbym siedzieć cicho, gdyby Zaleski i jego kama
                  > nda wpadła na pomysł, by na działkach Józefowskich wybudować np. lotnisko? W pr
                  > zypadku ul. Podchorążych ingerencja miasta we własność prywatną i tak nie popra
                  > wi sytuacji komunikacyjnej miasta, a nie wiem, jak wyglądała by sprawa przed są
                  > dem (znaczna utrata na wartości mieszkań - czy właściciele mieliby szanse na wy
                  > sokie odszkodowania?). Czy stać nasze, zadłużone po uszy miasto na takie inwest
                  > ycje? Czy skarbnik miasta śpi na pieniądzach? Czy dla doraźnych celów można rob
                  > ić z ludzi debili? A co z mieszkańcami ul. PCK, Młodzieżowej, Matejki itp? Zami
                  > ast szukania pieniędzy w tak perfidny sposób, może nie trzeba było dawać 99% bo
                  > nifikaty Kościołowi na zakup kamienicy przy ul.Podmurnej? A co z Motoareną? Spr
                  > zedali spece miejskie stary stadion, a do nowego trzeba było sporo dołożyć, i t
                  > ak dalej, i tak dalej ...

                  W tej części masz absolutną rację. Tak się okrada obywatela i defrauduje publiczne (czyli nasze) pieniądze.
                  • marcin.grzegorz Re: Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 08.02.11, 07:52
                    Zawsze.torunczyk,
                    Wlasnosc prywatna jest swieta, bo jezeli ja sie naruszy to znaczy, ze ma sie prawo
                    do naruszenia wszystkiego. A sprawe rekompensat powinno sie raz na zawsze
                    zakonczyc - ustawowo i oficjalnie. A nie ma niestety zadnej rozsadnej proby
                    zakonczenia tego problemu. Mozna klocic sie o sposob i wysokosc zadoscuczynienia,
                    ale powinno to byc zrobione jak najszybciej - i calosciowo. A nie, ze jakos specjalnie
                    rozwiazuje sie sprawy mienia pozydowskiego i koscielnego, a szary obywatel
                    oboja sie od urzedow i sadow.
                    A co do osiedla CSAiU - niech mieszkancy robia to co chca, to ich osiedle, wpawkowywanie
                    sie im z butami teraz po latach jest coskolwiek glupie. Choc ja nie jestem fanem tamtego osiedla ze wzgledu na ciasnote zabudowy....
    • asfj Mieszkańcy osiedla przy CSAiU walczą o swoje 08.02.11, 16:29
      Jedno z podstawowych założeń urbanistycznych odróżniających miasto od wsi to istnienie przestrzeni publicznej - współdzielonej. Nie dla zamkniętych osiedli!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka