Dodaj do ulubionych

Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie

IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.04, 18:19
A rodzice bardzo często mówią że: cyt." moje dzieci są bardzo inteligentne,
mądre a ja nie mam z nimi żadnych problemów". A ja pozwolę sobie zadać
pytanie rodzicom: gdzie była mamuśka i tatuś kiedy dziecko popełniało tak
okrutną zbrodnię? Dlaczego rodzice nie interesują się skąd dzieci mają dość
duże kwoty pieniędzy? Życzę najsurowszego wyroku bez okoliczności łagodzących.
Obserwuj wątek
    • Gość: epsilon Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.com / *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 18:24
      Jest mi wstyd, ze wiesci z Torunia to ciagle zabojstwa, machinacje prokuratorow
      i strzelaniny gangsterow. Dlaczego miasto nie troszczy sie o promocje? Trzy
      wycieczki dziennie na krzyz to juz szczyt marzen naszych wladz?
      • Gość: 07(Janek Błąd) Re: Czy są winni tylko młodzi chłopcy? IP: *.wlan.pl 03.05.04, 19:03
        Należy zlikwidować wszystkie posterunki, a policjantów dowozić z Bydgoszczy.
        Pod jednym dowództwem będzie można więcej... zaoszczędzić. (?)

        Tak panowie decydenci, próby zaoszczędzenia pieniędzy na bezpieczeństwie
        publicznym kończą się właśnie tak. Część winy za to zabójstwo i przyszłe
        ciężkie przestępstwa (odpukać) ponosi pan prezydent Zaleski i komendant
        wojewódzki policji - niestety. Do oceny politycznej prezydenta i osób
        odpowiadających za ten stan rzeczy - trzeba będzie jeszcze wrócić. Sprawa ma
        szerszy wymiar.
        • Gość: 07(Janek Błąd) Re: Podtrzymują tradycje... ZOMO ? IP: *.wlan.pl 03.05.04, 19:21
          I jeszcze jedna sprawa. Są w Toruniu oddziały prewencji. (Oddziały zwarte
          policji koło ul. Bukowej) Czy nie można tych panów skierować do nocnych
          patroli po mieście?
          Do jakich celów są przeznaczani "dwu-metrowi chłopcy" w czarnych mundurach?
          Czy tylko podtrzymują tradycje ZOMO?
        • Gość: BRUTUS To nie są młodzi chłopcy to mordercy IP: *.torun.mm.pl 03.05.04, 21:01
    • Gość: BRUTUS Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.torun.mm.pl 03.05.04, 19:41
      Chciałoby się powiedzieć w ślad za anglosasami mój dom moją twierdzą jednak w
      świetle tego co stało się na Rubinkowie słowa te brzmią żałośnie. Powodów
      tragedii jest zapewne wiele: wychowanie, rodzice, szkoła, bezrobocie, bieda,
      znieczulica społeczna itp. Jednak o tym wieżowcu tzw. Czeczeni od lat wiedziano
      co się w nim dzieje. Rozpisywał się o tym szeroko prasa.
      I tu przytoczę historię z mojego podwórka. Budynek w którym mieszkam zasadniczo
      zamieszkają spokojni ludzie. Jest jeden pijaczek i jedna rodzinka z wyrywnym
      młodzieńcem z którego to powodu użyłem słowa „zasadniczo”. Co czas jakiś
      wspólnie z sąsiadem wzywając policję, pacyfikujemy zapędy do urządzania przez
      owego chłopaka na klatce schodowej klubu dyskusyjnego w którym nieodzownym
      elementem są piwo, papierosy i przekleństwa. Podobnie rugujemy jego zapędy do
      urządzenia z domu dyskoteki techno. Efekt naszych działań jest wymierny.
      Częstotliwość wezwań policji znacznie się zmniejszyła. Działania policji są
      generalnie skuteczne lecz nie zapomnę rady jednego z policjantów cyt. „niech
      Pan nie wzywa tak często policji bo Panu samochód zniszczą, szybę wybija albo
      kogoś z domowników pobiją”................ mój dom moją twierdzą a policjant
      stróżem mym.
      Choć jestem normalnym facetem a nie nieustraszonym bohaterem i boję się o swoje
      dzieci, żonę dalej wzywam Policję i dolej zwracam uwagę tym którzy zakłócają
      spokój mego domu BO TAKIE JEST MOJE ŚWIĘTE PRAWO. Gdybym tego nie robił mój dom
      zamienił by się pewnikiem prędko w drugą „Czeczenię”.
      Ma rada dla wszystkich - jeśli chcecie aby wokół było trochę bezpieczniej
      przełamcie swój strach i tym którzy go zakłócają mówcie stop, nie bójcie się
      wzywać Policji jest ona od tego aby broniła waszego bezpieczeństwa. Okazywanie
      naszego strachu bądź obojętności daje siłę tym którzy zakłócają nasz spokój.
      Zapewne takie działania nie będą generalny antidotum na całe otaczające nas zło
      (takowym byłoby wg mnie znaczne zmniejszenie bezrobocia) ale na swoim
      przykładzie mogę powiedzieć, że dają one wymierne efekty
      • Gość: Anna Brawo, brawo Brutusie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.04, 20:30
        >Ma rada dla wszystkich - jeśli chcecie aby wokół było trochę bezpieczniej
        przełamcie swój strach i tym którzy go zakłócają mówcie stop, nie bójcie się
        wzywać Policji jest ona od tego aby broniła waszego bezpieczeństwa. Okazywanie
        >naszego strachu bądź obojętności daje siłę tym którzy zakłócają nasz spokój.


        Też tak uważam i zawsze reaguje na wandalizm, zkłocanie spokoju itd.
        W takich wypadkach zupelnie nie rozumiem obojetności ludzi.
        Mialam kiedyś przypadek nagminnego zakłocania spokoju przez jednego lokatora.
        Na kilkanaście osob znalazły sie dwie ktore mi pomogly, reszta sie bała.
        No, ale jest spokoj.
        Nikt nie reaguje na to jak niszczona jest zieleń, drzewa,
        ludzie co sie z nami dzieje ?!
        • Gość: 07(Janek Błąd) Re: Masz rację Brutusie IP: *.wlan.pl 03.05.04, 21:08
          Ci młodzi chłopcy - są mordercami. Ale czy tak musiało być?

          Jeżeli nie potrafią wychować dzieci rodzice - powinno pomóc państwo - szkoły,
          samorządy, kluby sportowe itd.
          • Gość: Lewski Re: Masz rację Brutusie IP: 213.77.40.* 03.05.04, 22:09
            Mam pytanie - a kto to jest państwo ??.Policjant nauczyciel a może klawisz z
            więzienia ??To są przedstawiciele państwa.W Polsce zapanowały rodem jeszcze z
            komuny dziwne zwyczaje - co moje to tylko do drzwi mieszkania.Co dalej to już
            państwowe czyli niczyje.I tak niczyje są popisane klatki schodowe, przystanki w
            których ktoś wytłukł szybę albo dla jaj podpalił rozkład , to parki ze
            zdewastowanymi ławkami.Gdy szczyle sobie urządzają podciąganie na poręczach
            albo siłują się z drzwiami w tramwaju to po wyjściu nie za głośno pytamy się
            gdzie jest Policja ??A może to my powinniśmy wtedy być owymi policjantami i
            wytłumaczyć szczylom (najlepiej wyjmując pasek ze spodni) gdzie jest ich
            miejsce.Znam pewną rodzinę która "bezstresowo" wychowuje dzieci.Dzieci
            faktycznie żyją bez stresu.Ale za to stres przeżywa otoczenie i sąsiedzi tej
            rodziny.Nie ukrywam - jestem za karami cielesnymi bo jak komuś nie chce wejść
            przez głowę to może wejdzie przez dupę.Ci mordercy zaczynali też od drobnych
            wybryków i nie ponosili za to żadnej kary.Poczucie bezkarności doprowadziło ich
            do zbrodni.Takich osobników powinno skazać się na dożywocie w kopalni bez prawa
            wychodzenia na powierzchnię.Było pytanie o policjantów - odpowiadam : Panowie
            policjanci to najchetniej łapią przestępców ale takich którzy późnym wieczorem
            gdy ruch na ulicach jest znikomy przechodzą na czerwonym świetle.A po co
            narażać się chodzeniem między blokami.Tam jest ciemno i niebezpiecznie...
          • Gość: BRUTUS powinno pomóc państwo - szkoły, samorządy ... IP: *.torun.mm.pl 03.05.04, 22:40

            Kreatorem całego zła w naszym kraju jest bieda, bezrobocie i brak nadziei tych
            najbiedniejszych że kiedyś im się polepszy. Ta bieda rozbija rodziny, przez
            alkohol wlewa w nie straszne zło. Skal tej fustarcji jest niebywała. Brałem
            kiedyś udział w zajęciach z dzieciakami, które miały od 5 do 12 lat. Pochodziły
            one z różnych rodzin. Te z najbiedniejszych domów, które miału 7 maksymalnie 8
            lat dawały się „nawrócić” starsze nie. Skomasowana w nich agresja byłą
            przeogromna. Wymuszenia pieniędzy, kradzieże, znęcenia się nad młodszymi,
            bluzgi z najgłębszej kloaki były na porządku dziennym. Nie można było do nich
            przemówić ani nagrodą ani dobrym słowem. To były dzieciaki które miały do 12
            lat. W zajęcia z nimi wkładaliśmy naprawdę wiele serca. To co powiem mi samemu
            wydaje się straszne ale dla 99 % tych 17 – 19 – latków, podobnych do
            tych „Czeczeni” nie widzę szans na wyjście na prostą.
            Kto im może pomóc: PAŃSTWO – jak – kreując politykę prorodzinną likwidując
            jednocześnie fundusz alimentacyjny, SZKOŁA – mam kilka znajomych nauczycielek,
            które z młodych świeżych dziewczyn, podchodzących z zapałem do swego zawodu po
            kilku latach pracy z „trudną młodzieżą” zamieniło się z oschłe, zestresowane
            belfszyce, SAMORZĄDY – na których barki państwo przerzuca większość swych
            obowiązków nie dając na to funduszy, KLUBY SPORTOWE – dla biednych drzwi w nich
            są zamknięte.
            Okazuje się, że najlepiej z taką młodzieżą radzi sobie kościół i organizacje
            pozarządowe (wiem bo widziałem efekty). To im należy pomóc. Powinniśmy zmienić
            sposób postrzegania społeczników. Ci ludzie niejednokrotnie mając własne
            rodziny w których nie łatwo powiązać koniec z końcem, dają też bardzo wiele
            innym i za to prócz naszego uznania powinno się im płacić.
            Uważam, że w czasach kiedy nie możemy liczyć na generalną poprawę sytuacji
            gospodarczej w naszym państwie aby czuć się choć trochę bezpieczniej sami
            powinniśmy przełamać będący w nas strach i reagować na pojawiające się wokół
            nas przypadki „małego zła” (np. dewastowania klatek schodowych, niszczenie
            zieleni) oraz pomagać tym którzy maja w sobie wolę i determinację aby pracować
            z trudna młodzieżą.
          • Gość: Obserwator Janku, a co to jest państwo? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 21:45
            Państwo to MY! My, którzy nie chodzimy na wybory. My, którzy wybieramy takie a nie inne władze. My, którzy patrzymy, jak destrukcji ulegają mechanizmy państwa. Patrzymy - i nie robimy nic. Państwo bez udziału obywateli, bez ich nacisku na załatwienie różnych spraw, bez ich zaangażowania - nic nie załatwi. Bo takie państwo istnieje samo dla siebie.
            W Polsce nie ma prawdziwej wspólnoty. Wspólnoty mieszkańców budynku, osiedla, miejscowości. Bez takiej wspólnoty wszyscy jesteśmy w pojedynkę. Tak samo wobec władzy, jak i bandytów.
        • Gość: Obserwator Brawo Brutusie! (i obojętność toruńczyków) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.05.04, 21:42
          Brutusie, brawo, jeden z nielicznych toruńczyków, którzy reagują na zło.
          W moim bloku rotacja trwa. Sprowadziło się trochę młodych, którym mieszkanie w wielorodzinnym domu pomyłiło się z wiejską dyskoteką w remizie albo stodole. Na szczęście daleko ode mnie (bo gdy tacy byli blisko, to wzywane były patrole - koniec był szybki). Sąsiedzi niestety boją się sięgnąć po telefon i wykręcić 997, kiedy basy o północy słychać przez ściany kilkadziesiąt metrów od "dyskoteki". Zastanawiam się, jak mogą wytrzymać ludzie mieszkający przez ścianę/sufit/podłogę z imprezowiczami? Mimo to wolą dac sobie wejśc na głowę niż przypomnieć nowym lokatorom, że inni też mają swoje prawa - m. in. do niezakłóconego wypoczynku nocą.
          Niestety - toruńczycy tacy właśnie są. Kolejka na poczcie przy opłatach, jedno okienko czynne, ale nikt się nie upomni o to, żeby otwarto drugie i trzecie. nie umiemy walczyć o swoje prawa - a solidarność międzyludzka? Ktoś wsiada do tramwaju czy autobusu i nie ma drobnych na zakup biletu u kierowcy zy motorniczego. Pyta głośno współpasażerów o drobne - myślicie, że ktoś sięgnie do kieszeni i sprawdzi, czy może rozmienić? Gdzie tam! Jeśli nie chcesz zostać napadnięty i pobity - możesz liczyć tylko na siebie i na własne szczęście.Bo skoro trudno jest sięgnąć po drobne, to jakiż to wysiłek, żeby wezwać komuś na pomoc policję albo (nie daj Boże) odstraszyć chuliganów? jak wobec tego dziwić się tragedii na Rubinkowie?
      • Gość: Gość Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 02:06
        W Toruniu nie jest bezpiecznie. Popatrzmy na młodzież która wystaje w klatkach
        schodowych i posłuchajmy jakiego używają języka - co drugie słowo to ku...,
        h..,je...,pier....., więcej nie pamiętam bo to jest obrzydliwe. Miejsca w
        których oni przestają są tak zaplute że nie można suchą nogą wejść do
        mieszkania. Dlaczego policja nie wystawia mandatów za spluwanie i zaśmiecanie
        miejsc publicznych? Muszę dodać że tak zachowują się dzieci w wieku ok.10-14
        lat. A ich starsi koledzy są dla nich wzorem. Opanowała nas znieczulica czy
        strach przed wyzwiskami? Nie bójmy się głośno o tym mówić i zwracać uwagę za
        złe zachowania.
    • Gość: tomek Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.tvk.torun.pl / 158.75.203.* 03.05.04, 22:06
      CZY TAK MA WYGLĄDAĆ NASZA PRZYSZŁOŚĆ - W OBAWIE O SWOJE ŻYCIE MAMY SIĘ ZAMYKAĆ
      W CZTERECH ŚCIANACH I BAC SIĘ DZIECI SĄSADÓW KTÓRYCH ZNAMY OD ZAWSZE - GDZIE
      SZYKAĆ WINNYCH TAKIEGO STANU RZECZY ?
      • Gość: mary Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.v.INTELINK.pl / *.x.INTELINK.pl 03.05.04, 22:25
        Na Rubinkowie od dawna był bajzel, tam rządzą blokersi za przyzwoleniem
        wszystkich wkoło, aż stało się...
        • Gość: Jazon Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.04, 09:36
          Bez przesady- nie róbmy nagle z Rubinkowa jakiegos getta- akurat 'Czeczenia'
          nie jest jego typowym przedstawicielem a raczej przypadkiem skrajnym. W każdej
          dzielnicy są zdegenerowane gnoje których ludzie sie boją- po prostu trzeba mieć
          odwage żeby zadzwonic po policję w przypadkach kiedy łamane jest prawo a nie
          chowac głowę w piasek.
    • Gość: Gość Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 01:26
      Mieszkam w budynku w którym zamieszkuje niebezpieczny narkoman i alkoholik
      wywołujący bardzo często awantury na podwórku i klatce schodowej, używając słów
      wulgarnych przy innych sąsiadach, dzieciach i przechodzących na ulicy świadkach
      tych ekscesów. Policja zna tego osobnika i nic nie robi bo on jest uzależniony
      od alkoholu i narkotyków. Po powrocie z izby wytrzeżwień już na ulicy
      wykrzykuje że nas zapierd..., zaj..., zabije itd. W Toruniu Policja nie ma w
      radiowozach probieży trzeżwości i jeżeli stoi na własnych nogach to interwencje
      ograniczają się do pouczeń. Jako jedyna osoba na terenie tej posesji proszę
      policję o pomoc bo reszta sąsiadów jest tak zaprzyjażniona z awanturnikiem i
      jego konkubiną że wylewane są na nas wszystkie pomyje.
    • Gość: wzburzony Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 04.05.04, 09:37
      Brak mi po prostu słów zeby opisać zachowanie tych "ludzi". Jak dla mnie
      wykastrować i zamknąć w celi ze zboczeńcami. Niech im zrobią z d**y jesień
      średniowiecza. kara śmierci wydaje sie w tym przypadku zbyt humanitarna
    • Gość: Ola Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.wloclawek.cvx.ppp.tpnet.pl 04.05.04, 11:30
      Dla takich powinno sie przywrocic kary mutylacyjne!!!!!
      • Gość: sam Re: Zabójstwo na toruńskim Rubinkowie IP: *.arcor-ip.net 04.05.04, 16:25
        wczoraj takze odbyl sie mecz 2-giej ligi pilkarskiej. Znow bylo to samo: tj.
        bojki przy pomocy palek, desek, kamieni. Paru ludzi jest w stanie ciezkim.
        Naszla mnie refleksja iz naletalioby uwtorzyc w Bieszczadach oboz tzn. ten oboz
        winni zbudowac sami jego mieszkancy: dac im pily, mlotki i gwozdzie. Jak sobie
        zbuduja tak beda mieszkali, co sobie upoluja beda jedli. Jesli sie naucza cos
        hodowac, beda jedli regularnie. Tylko policjanci byliby na posadach
        panstwowych. Po dziesieciu latach mozna by ich ewentualnie wypuszczac o ile
        bedzie praca dla nich. Niech sie sami wyzywaja. Teraz doszlo to morderstwo z
        mojej bylej i moze przyszlej dzielnicy. Tak samo do obozu wyslac. Przeciez ci
        chlopcy maja tyle energii...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka