Dodaj do ulubionych

Jak Torun dokopal Bydgoszczy

18.09.11, 11:19
Ponizej bardzo interesujacy blog, blogiera "mikolajgluszkow z strony Moje Miasto. Polecam ten artykul, ktory w sposob jednoznaczny pokazuje "polityke rownomiernego rozwoju" wojewodztwa Kujawsko-Pomorskiego na przestrzeni ostatnich lat. Nic dodac i nic ujac, fakty sa brutalne i pokazuja zrodla i przyczyny marginalizacji Bydgoszczy, miasta prawie dwukrotnie wiekszego od Torunia.

Cytat:
"Bydgoszcz lokomotywą czy może "nie chcę dokopać Toruniowi"?
Dodane 2011-09-18 00.26, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Śródmieście, Bocianowo Tagi: brak

W ostatnich dniach politycy kandydujący z Bydgoszczy do senatu wysyłają swoim wyborcom skrajnie sprzeczne sygnały. Pan Marek Gralik był np uprzejmy rozpocząć swoją kampanię od stwierdzenia, że nie chce dokopać Toruniowi.

Pan Roman Jasiakiewicz sygnalizuje za to otwarcie, że jego zdaniem województwo rozwija się tylko do Wisły, a dawne województwo bydgoskie jest wyraźnie pokrzywdzone przy podziale środków unijnych i pozbawiane strategicznych inwestycji. Temat jest gorący i jak zawsze w takim przypadku znajdują się zwolennicy teorii spiskowych oraz ich oponenci. Zamiast jednak zaliczać się do jednych lub drugich można zadać sobie trochę trudu i zweryfikować te informacje w możliwie najbardziej wiarygodnym ze źródeł.

Za takowe uważam portal zarządzany przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego - www.funduszeeuropejskie.gov.pl Umożliwia on pobranie danych przetwarzanych przez Krajowy System Informatyczny (KSI SIMIK 07-13).
Dane, które chcę tu przytoczyć to "Zestawienie wartości umów/decyzji o dofinansowanie - w podziale na województwa, powiaty i gminy." Najświeższa wersja tego zestawienia dostępna jest do pobrania
tutaj.

Zestawienie obejmuje dofinansowanie udzielone w ramach wszystkich unijnych programów w latach 07-13. W sposób najbardziej obszerny z możliwych pokazuje ono jaką pomoc otrzymały poszczególne powiaty w całej Polsce.

Z lektury tego zestawienia wynika, że największe dofinansowanie inwestycji w województwie otrzymał Toruń i jest to kwota: 1 360 626 004 PLN

Bydgoskie projekty wsparte zostały kwotą zaledwie 926 366 609 PLN. Zatem na jednego mieszkańca Bydgoszcz dofinansowana została kwotą około 2600 PLN na osobę. Analogiczne dofinansowanie na statystycznego mieszkańca Torunia w tym samym okresie było prawie 3-krotnie wyższe i wyniosło ponad 6600 PLN na osobę. Mechanizm, ten jest przez jednych uzasadniany powszechnym geniuszem toruńskich wniosków, a przez innych jest nazywany przepompownią wszystkich możliwych inwestycji do Torunia. Same kwoty nie są już raczej, co warto podkreślić, kwestionowane.

Spotkałem się z teorią uzasadniającą tak ogromne dysproporcje nie składaniem wniosków przez podmioty z Bydgoszczy lub gorszą jakością tych wniosków. Tej pierwszej teorii nie potwierdza fakt, że weryfikacja wniosków przez Urząd Marszałkowski odbywała się często z wielomiesięcznym opóźnieniem spowodowanym ...ogromną ilością wniosków. Były to także ogromne ilości
wniosków z Bydgoszczy i zachodniej części województwa, co wykazały nawet materiały prezentowane przez UM. O problemach z weryfikacją wniosków czytaj tutaj

Jednak na potrzeby tych rozważań przyjmijmy na chwilę, że komisje przyznające granty unijne są w pełni obiektywne a Bydgoszcz zamieszkują mieszkańcy, przedsiębiorcy, urzędnicy, naukowcy, ogólnie - wnioskodawcy, o mocno obniżonym ilorazie inteligencji, którzy 7 lat po wejściu Polski do UE nie radzą sobie ze złożeniem dobrego wniosku.Pomińmy także fakt, że często te same firmy pomagają składać wnioski firmom z Bydgoszczy, Torunia i innych miast regionu.

Spójrzmy zatem szerzej i przeanalizujmy wysokość dofinansowania z podziałem na sejmowe okręgi wyborcze nr 4 i nr 5.
Okazuje się, że powiaty należące do "bydgoskiego" okręgu wyborczego cierpią na ten sam problem, co Bydgoszcz.
Powiaty z bydgoskiego okręgu nr 4 uzyskały łączne dofinansowanie w ramach swoich projektów na kwotę 2 388 538 369 PLN.
Powiaty z toruńskiego okręgu nr 5 uzyskały łączne dofinansowanie w ramach swoich projektów na kwotę 3 587 937 466 PLN.

W przeliczeniu na statystycznego wyborcę w okręgu bydgoskim jest to kwota 2950 PLN na wyborcę, a w okręgu toruńskim jest to kwota 4276 PLN na wyborcę.
Gdyby do tych 3,5 miliarda PLN dofinansowania w okręgu toruńskim dodać jeszcze oba odcinki autostrady budowane za kwotę około 6 miliardów, które nie są w tym zestawieniu ujmowane, a przebiegają prawie w całości przez "toruński" okręg wyborczy nr 5, to skala dysproporcji inwestycji jest już kolosalna. Jedyną szansą na zrównoważenie rozwoju województwa była budowa S5, ale jej nie ma i prawdopodobnie długo jej nie zobaczymy, chyba że politycy mówiący od wielu lat o priorytecie S5 zostaną wymienieni po wyborach na polityków po prostu skłonnych doprowadzić do tej inwestycji mającej stanowić komunikacyjną oś rozwoju metropolii Wrocław - Poznań - Bydgoszcz - Gdańsk.

Powyższe zestawienie uzasadnia raczej tezę pana Jasiakiewicza, że to Bydgoszcz i zachodnia część województwa jest niedoinwestowana i marginalizowana, a pan Gralik może na razie spać spokojnie, że Toruniowi nie grozi dokopanie przez kogokolwiek i jakakolwiek forma marginalizacji tego miasta. Istnieje oczywiście możliwość ,że Toruń w kontekście zagadnienia powstawania metropolii zajmie dokładnie takie samo miejsce jak wszystkie inne miasta w Polsce jego wielkości. To że 200-tysięczny Toruń może nie zostać miastem "centralnym" przyszłej metropolii nie będzie jednak przejawem jego dyskryminacji, tak jak zabiegi o uznanie dominującej pozycji w Metropolii Bydgoskiej prawie półmilionowej aglomeracji bydgoskiej nie są przejawem szowinizmu, a zjawiskiem całkowicie naturalnym i pożądanym w kontekście budowania tożsamości całego regionu opartej na silnej stolicy.
Ale o tym już innym razem.

Dlaczego Metropolia Bydgoska ?"
Obserwuj wątek
    • b3ut Re: Jak Torun dokopal Bydgoszczy 18.09.11, 13:14
      Porażające!
    • hecer Toruńska metropolia już istnieje 18.09.11, 17:12
      to niestety w wielu miejscach prawdziwa diagnoza.

      W załączeniu fragment listu, który chciałem kiedyś opublikować w GW w związku z listem posła Karpińskiego i senatora Wyrowińskiego ws. metropolii BiT City.

      ==========================================

      29 sierpnia 2011
      Paweł Olszewski, poseł z Bydgoszczy, przegrał walkę o przywództwo w strukturach regionalnych PO z posłem Tomaszem Lenzem z Torunia. Jak przypuszczam to z inicjatywy Olszewskiego w wyborach samorządowych w ubiegłym roku na liście PO znalazł się były prezydent Bydgoszczy z SLD Roman Jasiakiewicz. Jego popularność mocno przyczyniła się bowiem do wygranej Rafała Bruskiego w wyborach prezydenckich. Jasiakiewicz startując w wyborach parlamentarnych na jesieni pod hasłem „postawmy tamę Toruniowi” atakuje teraz politykę zarządu województwa z marszałkiem Całbeckim na czele oraz regionalny zarząd PO o którego szefostwo bezskutecznie walczył Olszewski. Bruski z kolei włącza się w działania Stowarzyszenia Metropolia Bydgoska.

      „Przebudzenie Bydgoszczy” polega na dążeniu do rozbicia niekorzystnego dla sąsiadów politycznego ładu jaki konstruowali toruńscy politycy przez wiele lat. Szefem partii w regionie jest poseł Lenz z Torunia, marszałkiem - Piotr Całbecki wygrywający wybory do sejmiku w okręgu toruńskim. Silna jest koalicja Torunia z Grudziądzem oraz Włocławkiem. Reprezentanci Bydgoszczy i zachodniej ściany województwa nie mają siły politycznej w strukturach partii i w sejmiku. Toruńscy działacze PO skutecznie promują w samorządzie kariery lokalnych polityków z którymi potem dobrze im się współpracuje.

      Regionalna rywalizacja polityków największej partii prowadzi do nawrotu wyniszczającego choróbska bydgosko-toruńskich animozji podobnie jak za czasów PRL. Wówczas o subiektywnym poczuciu marginalizacji Bydgoszczy czy Torunia decydowało przede wszystkim lepsze lub gorsze umocowanie lokalnych działaczy w strukturach partii. Podobnie jest i dziś.

      (...)

      BiT stał się w Bydgoszczy synonimem „metropolii toruńskiej” opartej nie tyle na siedzibie urzędu marszałkowskiego, co na silnych powiązaniach lokalnych przedstawicieli w regionie z toruńskimi działaczami PO, sejmikowych koalicjach i bardzo silnym toruńskim lobbingu w Warszawie. Współpraca między obu miastami pozostanie iluzją tak długo, jak długo politycy Platformy walczą o wpływy w strukturach partii i tak długo, jak długo nie istnieje żaden inspirujący dla mieszkańców BiT wspólny projekt. „Bydgoskie przebudzenie” to naturalna reakcja obronna na frazesy o wspólnych projektach, z których ani jeden jak dotąd wspólny nie jest.

      W mojej ocenie projekt BiT City jest przykładem fiaska metropolitalnej współpracy - całość unijnych pieniędzy została podzielona między Bydgoszcz i Toruń na lokalne projekty bez żadnego regionalnego znaczenia. Nie rozumiem o jakim międzynarodowym aspekcie tego projektu piszą Karpiński i Wyrowiński - w Bydgoszczy ze środków BiT City sfinansowana będzie budowa linii tramwajowej na Fordon, która ma istotne znaczenie wyłącznie dla miasta. W Toruniu wygląda to jeszcze gorzej – linia tramwajowa do spa-center ojca Rydzyka i zakup nowych tramwajów nie rekompensuje sięgającej dekady degradacji transportu zbiorowego przez władze Torunia, którego przejawem jest agonalne funkcjonowanie MZK.

      W projekcie mającym zintegrować oba miasta zabrakło środków nawet na modernizację linii kolejowej między Bydgoszczą a Toruniem, która przywróciłaby ją do stanu z lat 90-tych. Skuteczny lobbing w stolicy sprawił, że dofinansowanie zwiększono aby móc tę odtwarzającą inwestycję przeprowadzić. A przecież powstało tyle wariantów kolei: przez Solec, przez Przysiek, itp.

      Nie rozumiem dlaczego Karpiński i Wyrowiński krytykują prezydenta Bydgoszczy za przedstawienie propozycji rozwinięcia biletu aglomeracyjnego BiT wprowadzonego w 2008r z inicjatywy Urząd Marszałkowski rozszerzając jego zasięg na obszar bydgoskiej aglomeracji miejskiej.

      Bruski w ciągu kilku miesięcy od wyborów zaproponował wójtom gmin ościennych współpracę przy budowie zintegrowanego systemu komunikacji publicznej. Prezydent Zaleski mówiący o BiT City tylko wtedy, gdy Bydgoszczy potrzebuje przez prawie 10 lat prezydentury nie znalazł czasu na zorganizowanie podobnego spotkania. Za jego pierwszej kadencji autobusy MZK przestały jeździć do Lubicza. Skąd więc toruńska krytyka spójnych z projektem BiT City poczynań Bruskiego?

      Fundamentalnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem parlamentarzystów PO, którzy piszą: „Czy nawiązanie ściślejszej współpracy pomiędzy Bydgoszczą i okolicznymi gminami (Nakłem, Szubinem, Barcinem, Łabiszynem itd.) sprzyja międzynarodowej konkurencji naszego regionu? Jak nietrudno się domyślić, absolutnie nie.” Na jakiej postawie to wyrokują?

      Zjawisko „urban sprawl”, czyli rozrastania się miast na większe obszary jest jednym z największych wyzwań dla rozwoju miejskich aglomeracji. O wiele trudniej znaleźć wygodne, regularne i tanie połączenia PKS czy PKP z sąsiednich gmin do najbliższych miast niż między dużymi miastami. W ziemskich powiatach toruńskim i bydgoskim bezrobocie jest dwa razy wyższe niż w miastach Toruń i Bydgoszcz. Dostęp do metropolitalnego rynku pracy i wzrost podaży pracy w stolicach województwa kujawsko-pomorskiego w wyniku zintegrowania systemu transportu zbiorowego wokół miejskich aglomeracji spowoduje znacznie większy wzrost międzynarodowej konkurencyjności regionu niż np. zakup nowych tramwajów w Toruniu czy linia do Rydzyka.
    • hecer Re: Jak Torun dokopal Bydgoszczy 18.09.11, 17:15
      w każdym razie dobrze by było zweryfikować obliczenia tego modnie odzianego chłopaka z gitarą.
    • szlachcic Bydgoskie zakompleksience 18.09.11, 18:28
      hehehehehehehe
      Trzeba byc skrajnym prymitywem aby w ocenie Celbeckiego brac pod uwage srodki jakie pozyskal Tor w ogolnopolskich projektach!!!!!!
      Torun pozyskal z tej puli potezne pieniadze stad przewaga.
      Wystarczy te pieniadze odjac i wyjdzie "jak dziieli Calbecki"
      dokladnie to samo dotyczy wloclawka ktory jest zwyciezca w Polsce w pozyskaniu srodkow "na leb"
      Prymitywy bydgoskie moim zdaniem nie maja prawa miec pretensji do nas ze panstwo wzielo sie w koncu za naprawe "1" we Wloclawku oraz za to ze dostalismy kaase na most
      Bydgoskie prymitywy nie maja prawa czuc sie pkrzywdzeni ze torunskie SM dostalo a ich nie.
      Odpowiedz jest prosta, nasze SM przyjezdzaja odwiedzac ludzie z calego swiata a bydgoskie maja w dupie nawet dzieci z Solca.
      Bydgoskie prymitywy nie maja prawa byc pokrzywdzeni w podziale srodkow na uczelnie bo wszystkie maja na smiesznym poziomie.
      I tak UKW dostal ogromna kase ktorej jako skrajnie slaba uczelnia nie powinna dostac a ktore powinny trafic do UMK. Glupota jest dawanie kasy na tak slaba uczelnie.
      Trzeba byc skrajnym kretynem aby mowic ze nalezy dodac do tego jeszcze koszty A1 i uwazac ze to wina Torunia.

      S5 zostala zaprzepaszczona przez prezydenta dombrowicza i wojewode Bruskiego
      Oni podejmowali decyzje o S5 i komplektowali razem z bydgoskim oddzialem drog dokumenty potrzebne do powstania drogi
      Dombrowicz upieral sie za innym przebiegiem, a Bruski nie przypominam sobie aby informowal opinie publiczna ze cos jest hamowane
      To sa odpowiedzialni ludzie za to ze S% spadla

      Oczywiscie bydgoskie zakompleksience uwazaja ze to wina Torunia, podobno my decydowalismy o przebiegu A1 a miala isc przez Byd i podobno my decydowalismy ze S5 nie ma nawet dokumentow do dzisiaj.
      Trzeba byc skrajnie zakompleksionym prymitywem zeby tak uwazac.
      Przebieg A1 znany jest od 50 lat, nigdy ta droga nie szla przez Byd. Koncepcje zmienialy sie bardzo minimalnie odbiegfajace od aktualnej sytuacji.
      A1 w obecnym ksztalcie zyla w projektach europejskich od wielu wielu lat
      To europejski korytarz w plaach europejskich inwestycji.
      Mowiac ze to torunianie wzieli nam A1 to przyklad oszolomstwa najwyzszej klasy albo robienie z mieszkancow Bydgoszczy durniow
      • hecer nieprawda 18.09.11, 18:46

        Podział środków wynika głównie z lobbingu - co wpadnie na listę indykatywną, gdzie nie ma konkursu i są duże projekty.

        Na przykład projekty drogowe - pula w konkursach jest wielokrotnie mniejsza niż liczba zgłoszonych projektów. Szalenie ciężko dostać pieniądze. To jest loteria.

        ---------------------------------------------

        Większość polskich miast ma podobne problemy komunikacyjne, podobne bariery rozwojowe.

        Jeśli przeznacza się więcej środków dla jednego to należałoby mieć jakieś sensowne wytłumaczenie. Bo trudno powiedzieć, że w tym mieście jest większa potrzeba budowy drogi niż w innym.

        Oczywiście, że oceniane jest przygotowanie wniosków. Ale pamiętam jak w konkursie w PO IiŚ Bydgoszcz zajęła pierwsze miejsce na wiadukty warszawskie. A Toruń odpadł - miał najsłabiej przygotowane projekty, czyli wiadukt łączący Lubicką z autostradą A1 nad torami kolejowymi i wiadukt na Olsztyńskiej nad torami. Oba projekty odpadły.

        ...Zaleski się odwołał do ministra, przegrał. Odwołał do sądu - i znów przegrał. Poszedł do szpitala po wypadku w którym skasował Opla - i przyjechał Grabarczyk i mu dał kasę na Lubicką.
        • szlachcic Re: nieprawda 18.09.11, 20:27
          > ...Zaleski się odwołał do ministra, przegrał. Odwołał do sądu - i znów przegrał
          > . Poszedł do szpitala po wypadku w którym skasował Opla - i przyjechał Grabarcz
          > yk i mu dał kasę na Lubicką.

          no to niech Bruski rzuci sie z 10 pietrowego wiezowca
          Przyjedzie minister i mu da
          Nie osmieszaj sie z tymi wnioskami
          Oczywiscie ze lobbing jest potrzebny
          Generalnie Byd nie pomaga nam a my im.Problem w tym ze oni wcale nam nie pomagaja a Lenz z Calbeckim cos dla Byd robia
          Przypomnij sobie jak nasi poslowie zaproponowali bydgoskim wspolna walke o projekty.
          Zostali olani
          Najpowazniejszym argumentem wiekszych srodkow jakie przyszly do nas jest waznosc tych srodkow.
          To przypadek ze te wazniejsze projekty w ostatnich latach byly u nas
          W Bydgoszczy nie ma wazniejszej inwestycj drogowej niz most w Toruniu
          Uczelnie ich sa nedzne wiec tez nie maja sily przebicia.
          Naszym tez latwiej jest walczyc o kase a zzabytki
          Dlaczego Bydgoszcz nie walczyla o kase u min kultury? bo sa swiadomi swojego dziadostwa.
          Dlaczego yczelnie tez dostaly miej? bo m in sa slabsze
          Lobbing sie sprawdza jak masz argumenty, bardzo rzadko masz przyklady Wloszczowej
          a kasa na wiadukt sie znalazla tylko dlaego ze dziesiatki innych projektow upadlo a od poczatku bylo wiadomo ze A1 bedzie politycznym przedstawieniem przed wyborami
          Oczywiscie nasz odcinek do Grudziadza bo na poludnie jest tragedia
      • hecer dysproporcje są zbyt duże 18.09.11, 18:53
        Te dysproporcje są zbyt duże.

        A weźmy jeszcze pod uwagę to, że nam w Toruniu zwiększą dofinansowanie na most. Bo muszą zwiększyć, inaczej ta inwestycja jest po prostu absurdalna pod względem finansowym (Komisja Europejska dofinansowuje projekt który wpycha miasto w gigantyczne zadłużenie hamujące rozwój? No way. I oni to wiedzą)

        Dysproporcje są zbyt duże.

        Ale jeszcze ciekawsze jest to wyliczenie (którego nie powtarzałem) że więcej kasy dostaje zachodnia część województwa. Faktycznie tak jest - wszystko co jest okręgu wyborczym z Toruniem dostaje dużo kasy.

        A z czego to wynika? Starałem się to wyjaśnić wyżej.

        I tak naprawdę to oznacza że Toruń sam sobie szkodzi, prowokuje i drażni Bydgoszcz.

        Kiedyś, za komuny, tak właśnie było, że liczyło się to ilu region ma się działaczy w partii, jak wysoko stoją, jakie są układy i powiązania.

        Czasy komuny się skończyły - i dobrze by było aby partyjniactwo też się skończyło.


        Prezydent Torunia: "Nie wszyscy chyba do końca rozumieją, że zwalczając Zaleskiego, zwalczają Toruń, zatrzymują go w biegu."

        M.Zaleski: - To jest pana problem osobissssty
        www.tvn24.pl/0,1699175,0,1,jednym-strzalem-zalatwili-konkurencje,wiadomosc.html
        • thomas-3 Re: dysproporcje są zbyt duże 18.09.11, 19:09
          Zgadzam sie z wiekszoscia Twoich wnioskow, ktore w co nie moge uwierzyc sa obiektywne i prawdziwe. Nie mozna budowac wspolnych projektow, jezeli nie bedzie partnerskiego traktowania siebie nawzajem. Tylko w ten sposob mozna budowac tak potrzebne zaufanie, ktore z pewnoscia mogloby speleczenstwa tych dwoch pieknych miast laczyc a nie dzielic i konfliktowac. Niestety, do tej roli nie dorosli politycy oby dwoch tych miast a oni rozdaja karty , ktorych wyniki znamy lub sie domyslamy. Nie oto przeciez chodzi. Pozdrawiam rozumiejacych ten bardzo trudny problem Torunian i wierze w zmiane na lepsze.
          • hecer Re: dysproporcje są zbyt duże 18.09.11, 19:22
            No dobra, ale pamiętaj że ja pisałem o partyniactwie bydgoskim i partyjniactwie toruńskim. I ogólnie o partyjniactwie:)

            Nasza retoryka jest bardziej znośna bo odwołuje się do "współpracy, partnerstwa". Wasza jest nieznośna bo odwołuje się do "krzywdy, niesprawiedliwości".

            A tak naprawdę na sporze o metropolię zwycięska jest zawsze Platforma Obywatelska:) U was platformersi wyciągnęli Jasiakiewicza, żeby uderzał w werble ("postawię tamę Toruniowi"). U nas natychmiast odezwali się platformersi, którzy przypomnieli o "wspólnych projektach, wspólnych interesach, silnym ośrodku o europejskim znaczeniu" (sic!).

            W obu miastach Platformersi świetnie na tym wyszli:)

            Zapewne wygląda to tak, że oni naprawdę się ze sobą kłócą - o władzę. O szefowie w regionie.

            Ja naprawdę jestem głęboko przekonany, że w Bydgoszczy też myślicie tak jak poseł Karpiński i senator Wyrowiński: "budujmy silny region w Europie! Stwórzmy wielką metropolię! Niech Warszawa, Gdańsk i Wrocław, Berlin, Paryż i Bruksela patrzą z podziwem na nasz dynamiczny rozwój!"

            Różnica jest tylko w tym, że u was nikt tego nie powiedział:) Ale nie mam żadnych powodów aby uważać, że wam na tym nie zależy.

            Ale chyba głównie chodzi jednak o to, kto będzie rządził w Klewkach a nie o to, czy Klewki staną się polską Krzemową Doliną czy San Francisco Europy Wschodniej...

            • thomas-3 Re: dysproporcje są zbyt duże 18.09.11, 20:12
              Musisz jednak brac pod uwage fakt, ze reakcja mieszkancow Bydgoszczy na dotychczasowe rzady w tym wojewodztwie ma swoje podstawy i uzasadnienie i nie mozna wykluczyc, ze wynikiem tego wlasnie co sie dzialo i dzieje w tym wojewodztwie, sa radykalizujace sie postawy bydgoszczan. Jezeli ktos decyduje sie na uprawianie polityki dyskryminujacej innych, to musi brac pod uwage fakt, ze po pewnym czasie bedzie rodzil sie opor spoleczny i cale z tym zwiazane jego skutki. Jedno jest pewne, to w Toruniu narastaly ciagle nowe projekty oslabiajace Bydgoszcz, to takze w tym miescie powstawala i byla skutecznie realizowana polityka "grabienia " tylko dla siebie. Zostala zdeptana wlasnie przez politykow torunskich, zasada partnerstwa i rownomiernego rozwoju. Nie dziw sie wobec tego, ze w tej chwili rzczywiscie w Bydgoszczy narastaja poglady, domagajace sie radykalnych zmian i powstania Metropolii Bydgoskiej bez Torunia, ale kto sieje wiatr ten zbiera burze.
              • hecer bez przesady - u nas nie jest lepiej 18.09.11, 20:59
                z taką diagnozą bym się nie zgodził. I dane z simika też do niej nie upoważniają.

                Wytłumacz mi najpierw skąd różnica 100 mln zł w PO IG - pokaż związek między twoją teoryjką o grabieniu przez polityków toruńskich a tą kwotą.

                I pokaż mi te bydgoskie projekty na które nie dostaliście kasy. Tylko proszę bez S5, bo tam sami sobie strzeliście w stopę przeciągając w nieskończoność przygotowanie projektu. Tak naprawdę to nie jest wina GDDKiA bo to wy chcieliście w Bydgoszczy zmienić przebieg tej trasy (czy słusznie to inna sprawa). Ale to, że nie doprowadziliście tej sprawy do końca to wasz problem.

                Ale zauważ, że w Toruniu mamy podobny - tzn. połączenia z A1. Od lat było wiadomo że nie będzie żadnego dwuwęzła w Czerniewicach. A dziś Nowości rozpaczają nad tym jak Bernard Kwiatkowski:) Jakby się dopiero o tym wczoraj dowiedzieli:)

                To jest dopiero śmieszne - budują u nas autostradę a miasto nie umie się do niej podłączyć.

                Budują u nas most - a z autostrada chcą się łączyć przez stary most:)

                No więc to, że u nas coś powstaje, nie oznacza że pojawią się z tego jakieś istotne korzyści.

                Powinniście się cieszyć, że my mamy Zaleskiego. Bo u was jest Bruski - i blog Ewy Starosty (bardzo subiektywny) stawia wiele pytań. Ale jeśli Bruskiemu uda się zrobić aglomerację z sąsiadami i kilka sensownych projektów to może się okazać że lepiej na tym wyszliście niż my z tymi milionami z UE i Zaleskim:)
                • thomas-3 Re: bez przesady - u nas nie jest lepiej 18.09.11, 21:20
                  Widze ze zaczynasz w "kolko Macieju", przeczytaj sobie jeszcze raz uwaznie moj pierwszy post, tam znajdziesz odpowiedz na swoje watpliwosci i pytania. Nie mam zamiaru wdawac sie w dyskusje na temat szczgolow, gdyz przedstawione ogolne cyfry maja wystarczajaca wymowe dla kazdego.
                  • joachimzwielkim Re: bez przesady - u nas nie jest lepiej 19.09.11, 08:38
                    thomas-3 napisał:

                    > Widze ze zaczynasz w "kolko Macieju", przeczytaj sobie jeszcze raz uwaznie moj
                    > pierwszy post, tam znajdziesz odpowiedz na swoje watpliwosci i pytania. Nie mam
                    > zamiaru wdawac sie w dyskusje na temat szczgolow, gdyz przedstawione ogolne c
                    > yfry maja wystarczajaca wymowe dla kazdego.

                    No i właśnie w tym tkwi wasz - bydgoski - problem: opieracie się tylko na "ogólnych cyfrach" nie wchodząc w szczegóły (a "diabeł tkwi w szczegółach"), tj. SKĄD SIĘ ONE WZIĘŁY. Powstaje więc retoryka i błędne teza, że "Toruń grabi bydgoszcz". A faktycznie bydgoszcz dostaje pieniędze niemal na wszystko na co chce - tyle tylko, że ostatecznie o niewiele wnioskuje.
              • joachimzwielkim Re: dysproporcje są zbyt duże 19.09.11, 08:54
                thomas-3 napisał:

                > Musisz jednak brac pod uwage fakt, ze reakcja mieszkancow Bydgoszczy na dotychc
                > zasowe rzady w tym wojewodztwie ma swoje podstawy i uzasadnienie i nie mozna wy
                > kluczyc, ze wynikiem tego wlasnie co sie dzialo i dzieje w tym wojewodztwie, s
                > a radykalizujace sie postawy bydgoszczan. Jezeli ktos decyduje sie na uprawiani
                > e polityki dyskryminujacej innych, to musi brac pod uwage fakt, ze po pewnym cz
                > asie bedzie rodzil sie opor spoleczny i cale z tym zwiazane jego skutki. Jedno
                > jest pewne, to w Toruniu narastaly ciagle nowe projekty oslabiajace Bydgoszcz,
                > to takze w tym miescie powstawala i byla skutecznie realizowana polityka "grab
                > ienia " tylko dla siebie. Zostala zdeptana wlasnie przez politykow torunskich,
                > zasada partnerstwa i rownomiernego rozwoju. Nie dziw sie wobec tego, ze w te
                > j chwili rzczywiscie w Bydgoszczy narastaja poglady, domagajace sie radykalny
                > ch zmian i powstania Metropolii Bydgoskiej bez Torunia, ale kto sieje wiatr ten
                > zbiera burze.

                Masz niebywały tupet i jesteś bezczelny.
                Po pierwsze piszesz nieprawdę - nikt w Toruniu, we władzach województwa, nie dyskryminuje bydgoszczy, nie prowadzi takiej polityki. Nikt w Toruniu nie "grabi do siebie". To są twoje ogólniki, błędne tezy, nie poparte konkretami, tylko wywodzą się z błędnego rozumowania. Zapewne chodzi ci o pieniądze jakie bydgoszcz otrzymuje z urzędu marszałkowskiego. Ale w większości przypadków bydgoszcz otrzymuje pieniądze na wszystkie projekty. Otrzymuje więc mniej od Torunia, który składa więcej wniosków.

                Żadne projekty w Toruniu nie były wycelowane na osłabienie bydgoszczy. To są nieprawidziwe tezy lansowane przez oszołomów bydgoskich z Metropolią Bydgoską i TMMB na czele.

                Po drugie: bzdury piszesz twierdząc, że: "Zostala zdeptana wlasnie przez politykow torunskich, zasada partnerstwa i rownomiernego rozwoju."
                Jaka zasada? Kiedy rzekomo ona funkcjonowała? Być może od 1945 r.?, kiedy siłą przeniesiono województwo z Torunia do bydgoszczy i kiedy zaczęłą się polityka "ograbiania Torunia przez bydgoszcz". Albo może wcześniej?
                • arafat11 Re: dysproporcje są zbyt duże 25.09.11, 23:51
                  Jaka zasada? Kiedy rzekomo ona funkcjonowała? Być może od 1945 r.?, kiedy siłą
                  > przeniesiono województwo z Torunia do bydgoszczy i kiedy zaczęłą się polityka "
                  > ograbiania Torunia przez bydgoszcz". Albo może wcześniej?



                  specu od potegi morskiej: zostala zlamana zasada na podstawie, ktorej powstalo to wojewodztwo...nie pierdziel glupot, ze po 1945 bylo wam tak zle...zobacz co pod waszymi rzadami w dwudziestoleciu stalo sie z grudziadzem...i dziwnym trafem wlasnie za bydgoskiego dostaliscie umk i odrestaurowano wam starowke....czyli wasze najwieksze atuty...
                  • buckshot Re: dysproporcje są zbyt duże 26.09.11, 00:22
                    ehe odrestaurowano juz ci napisałem co to byly za remonty i ze u was tez remontowaliscie moze nie tylko zabytki bo niewiele aż tak starych mieliscie, wiem ze wasze młode zabytki bardziej tego wtedy potrzebowali arafat...... odebraliście radio, wojewodę itd. tylko po to by pomoc Grudziądzowi, daliscie im coś z dobroci serca a moze Włoclawkowi - Azoty to wasza zasługa heh? ? zabraliśmy wam coś wtedy , przed wojną ?
                    jesteście jedynymi sprawiedliwymi ktorzy będą karać za występki jednej miejscowosci wobec innej ?


                    Poniżej wczorajsze pomysły bydgoszczan prawdopodobnie wpływ MB.


                    www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=84129116&posted=1#post84129116

                    • buckshot Re: dysproporcje są zbyt duże 26.09.11, 00:38
                      umk nie otrzymaliśmy od Bydgoszczy miszczu....
                      • arafat11 Re: dysproporcje są zbyt duże 26.09.11, 01:01
                        a od kogo? tylko jak napiszesz, ze od warszawy to nie pisz, ze zabralismy wam wojewodztwo bo zabrala je warszawa. a komu je pozniej dala to jej sprawa...ok? trzeba byc konsekwentnym...okej mistrzu?
                    • arafat11 Re: dysproporcje są zbyt duże 26.09.11, 00:59
                      ehe odrestaurowano juz ci napisałem co to byly za remonty i ze u was tez remont
                      > owaliscie moze nie tylko zabytki bo niewiele aż tak starych mieliscie, wiem ze
                      > wasze młode zabytki bardziej tego wtedy potrzebowali arafat


                      jak pewnei pamietasz nie potarfiles wymienic zadnego wyremontowanego zabytku w bydgoszczy..podales tylko jeden maly kosciolek, gdzie pomalowano sciany i wymieniono okna...a u was wyremontowano cala starowke lacznie z wkwaterowaniem czesci ludzi...wiec moze nie wracaj do tego bo nie popisales sie tam,,,,


                      odebraliście
                      > radio, wojewodę itd. tylko po to by pomoc Grudziądzowi, daliscie im coś z dobro
                      > ci serca a moze Włoclawkowi - Azoty to wasza zasługa heh? ? zabraliśmy wam co
                      > ś wtedy , przed wojną ?



                      ale o co Ci chodzi? czy ja pisalem,ze cos dalismy grudziadzowi?ja tylko porownalem jak wygladalo drugie miasto w wojewodztwie pod rzadami bydgoszczy a jak pod waszymi( degradacja grudziadza) to tak apropo jakie wy krzywdy doznaliscie...gdyby was bydgoszcz potraktowala tak jak wy grudziadz to bylibyscie dzis na poziomie wloclawka...

                      co do azotow, to zbudowano je za bydgoskiego...nie wiedziales? wiec pewnei to zasluga torunia?;-)


                      jesteście jedynymi sprawiedliwymi ktorzy będą karać za występki jednej miejscow
                      > osci wobec innej ?



                      czy ja gdzies tak twierdze?
        • szlachcic Re: dysproporcje są zbyt duże 18.09.11, 20:31
          > A weźmy jeszcze pod uwagę to, że nam w Toruniu zwiększą dofinansowanie na most.

          jakie prochy bierzesz?

          > I tak naprawdę to oznacza że Toruń sam sobie szkodzi, prowokuje i drażni Bydgos
          > zcz.

          Bydgoszcz ma w dupie inne miasta dawnego bydgoskiego
          i to mieszkancy tych miast wiedza
          a to ze sa wypowiedzi wujtow i burmistrzow takie i takie to wiadomo o co chodzi
        • hecer dysproporcje - a spalarnia? 18.09.11, 20:50
          Dane z simika są oczywiście względne i nie pokazują prawdziwego przepływu pieniędzy do jst


          Uwaga: Zaprojektowany algorytm przeliczania oparty jest na miejscach realizacji zarejestrowanych we wnioskach o dofinansowanie i umowach o dofinansowanie - działa tylko przy poprawnie zdefiniowanych w KSI SIMIK 07-13 miejscach realizacji. W związku z tym, że nigdzie w KSI nie zostało zaprojektowane sztywne przypisanie konkretnych wartości do konkretnych miejsc realizacji, dane prezentowane w raportach należy traktować jako przybliżone, wyliczane w jeden ustalony sposób - patrz poniżej:
          1. Województwa mają udziały proporcjonalnie w ramach Projektu: udział Województwa = kwota Projektu dzielona przez liczbę Województw
          2. Powiaty mają udziały proporcjonalnie, ale w ramach swojego Województwa: udział Powiatu = kwota udziału Województwa dzielona przez liczbę Powiatów w ramach danego Województwa
          3. Gminy mają udziały proporcjonalnie, ale w ramach swojego Powiatu: udział Gminy = kwota udziału Powiatu dzielona przez liczbę Gmin w ramach danego Powiatu


          Na przykład w ramach PO IiŚ - tu różnica między Bydgoszczą a Toruniem stanowi niemal 3/4 różnicy ogółem (300 mln z ponad 400 mln zł)

          W ramach PO IiŚ jest największe projekty to:

          - kanalizacja Bydgoszczy i Torunia - tu proszę nie mieć pretensji, każde miasto pisze sobie sam projekt
          - kolej BiT City - simik uwzględnił powiat miasta Toruń, miasta Bydgoszcz, ziemski bydgoski, ziemski toruński... i pewnie podzielił to po równo. A przecież w ramach BiT podział środków dokonany jest zgodnie z parytetem
          - jest most w Toruniu - stąd pewnie wzięła się różnica 300 mln zł w ramach PO IiŚ
          - a czy jest bydgoska spalarnia? Czy podpisano umowę?

          Bydgoska spalarnia to projekt wielkości toruńskiego mostu i ma wyższe dofinansowanie.

          Niech Bydgoszcz ma do siebie pretensje że realizuje tak bzdurny i głupi pomysł, na siłę uszczęśliwia wszystkie śmieci z województwa (których większość produkuje Bydgoszcz i Toruń) swoją spalarnią.

          Może więc dysproporcje nie są tak duże. Jak popiszecie spalarniowy projekt to się zmienią.

          --------------------------

          W ramach PO IG kiepsko wam poszło. Ale do kogo macie pretensje?

          ------------------------

          w ramach RPO podpiszecie jeszcze pewnie parę umów. Tylko żeby marszałek nie musiał za wami gonić z pieniędzmi, jak w przypadku szpitali:)

          Ja tam się nie czepiam trudności z napisaniem wniosku o dofinansowanie. Bo są takie ciekawe, dobre i ważne rzeczy, które warto zrobić a Unia nie daje na nie pieniędzy.

          Tak naprawdę dużo ważniejsze niż gonienie za dotacjami jest przygotowanie dobrych projektów, które sprzyjają rozwojowi miasta. Wyścig wygrają nie ci, co wezmą najwięcej kasy, ale ci, którzy najmądrzej wydadzą kasę. Lepiej wydać swoją kasę mądrze niż cudzą głupio.

          Przykładem niech będzie toruński most - te 300 mln zł z Unii bierzemy na głupi projekt, hamujący rozwój miasta. I jeszcze do tego obciążamy się zadłużeniem w wysokości ponad 300 mln zł.

          Paradoksalnie, słabszy dostęp do pieniędzy w Bydgoszczy może być dobrym motywatorem do rozwoju. Bo mając trudności ze zdobyciem śródków wymyślicie inne metody realizacji inwestycji niż branie kasy z Unii. Więcej partnerstwa publiczno prywatnego, więcej innych mechanizmów finansowania inwestycji, których wykraczają poza jeden rok.

          Główny problem każdego inwestora - każdego, tzn również miasta - jest taki:

          Mam dobry projekt rozwoju który przynosi duży cash-flow (albo korzyści ekonomiczne) w długim czasie. Ale ten projekt kosztuje dużo: trzeba zapłacić tu i teraz dużo, żeby osiągąć przychody przez wiele lat.

          Gdyby tak można wziąć kasę z tych przyszłych zysków i zainwestować w ich wytworzenie... No i można. Jak inwestor idzie na giełdę to sprzedaje część przyszłych zysków po to, aby pozyskać kasę na ich wytworzenie. Podobnie działa kredyt, tylko że dostęp do niego jest mocno ograniczony ustawą i obecnym, wysokim zadłużeniem. Ale naprawdę kredyt nie jest jedynym mechanizmem. Są lepsze - tzn. takie, które naprawdę pozwalają rozsądniej wydawać pieniądze.

          To, że Toruń szasta pieniędzmi i realizuje inwestycje z niskim efektem lub efektem odwrotnym od zaplanowanego (jak słynny parking na pl.św.Katarzyny) będzie się mściło w przyszłości.

          ========================

          Gdy słyszę jak Bruski mówi o budowie metropolii z gminami sąsiednimi to trzymam kciuki - to jest najważniejszy kierunek rozwoju polskich aglomeracji miejskich. Prezydent Torunia Zaleski urzędujący już od prawie 10 lat do dziś nie nawiązał żadnych partnerskich relacji z sąsiadami, chętnie demonstruje swoją pozycję: a to autobusy do Lubicza zawróci, a to ulicy Nieszawskiej nie wyremontuje... Tak to wygląda.

          I naprawdę bardzo mocno mnie wkurzyło to kpiarskie podejście posłów PO do tej idei budowy aglomeracji miejskiej. "Budujmy razem - niech Bydgoszcz z Toruniem aspirują". Nieprawda.

          Ważniejsze jest budowanie aglomeracji miejskiej bo tu mamy wyraźny podział ról: gminy podmiejskie mają inną rolę niż gmina miejska będąca w centrum. Podmiejskie stanowią sypialnie, mają tereny pod rozwój gospodarczy na usługi, przemysł, a miejska stanowi centrum życia kulturalnego, administracyjnego, akademickiego itd.

          Dlatego nie rozumiem jak można było krytykować pomysł rozszerzenia biletu aglomeracyjnego BiT z Bydgoszczy na sąsiednie gminy. To jest ważniejsze niż bilet BiT.

          Toruń ma bilet BiT i możemy jadąc koleją pojeździć komunikacją w Bydgoszczy. A mieszkańcy Lubicza mają bilet na Mobilis czy Veolię i muszą kupić dodatkowy bilet na MZK. Absurd, prawda?

          W Bydgoszczy ma być inaczej. I brawo.
      • arafat11 Re: Bydgoskie zakompleksience 18.09.11, 21:35
        Trzeba byc skrajnym prymitywem aby w ocenie Celbeckiego brac pod uwage srodki j
        > akie pozyskal Tor w ogolnopolskich projektach!!!!!!
        > Torun pozyskal z tej puli potezne pieniadze stad przewaga.
        > Wystarczy te pieniadze odjac i wyjdzie "jak dziieli Calbecki"


        tylko, ze wtedy znow wychodzi, z etorun dostal wiecej...no i w ogolnopolskich projektach to clabecki lata zebrac do warszawy dla torunia a bydgoszcz olewa...zgadza sie?
        co jest wazniejsza inwestycja w regionie: s5 czy most w toruniu? ile stran zrobil calbecki o jedna i drugie?
        • szlachcic Re: Bydgoskie zakompleksience 19.09.11, 18:05
          > tylko, ze wtedy znow wychodzi, z etorun dostal wiecej...

          to sa porownywalne na leb kwoty doskonale to wiesz
          Obecna sytuacja z przyznaniem nam tej kasy nie jest zadnym sukcesem Zaleskiego
          Torun jedzie na zabytach, UMK i niezrealizowanej przez minimum 20 lat inwestycji jaka jest most
          Ot caly "sukces' Zaleskiego

          > no i w ogolnopolskich p
          > rojektach to clabecki lata zebrac do warszawy dla torunia a bydgoszcz olewa...
          >zgadza sie?

          no wlasnie o to chodzi ze sie nie zgadza
          juz miales okazje wykazac sie bydgoskimi projektami wazniejszymi od
          - mostu czy zabytkow
          no i pokazales to co ja tu mowie, Zaleski mial latwiej pozyskac te srodki
          To most jest najwiekszym problemem komunikacyjnym miastach tego wojewodztwa.
          To torunskie SM jest oczkiem w glowie jesli chodzi o ministra kultury.
          W kontekscie dokumentacji mostu o dziwo Zaleskiemu to wyszlo.
          Chcwlaili towarzysza nawet w Warszawie. Dotacji na most pomogl zaplanowany juz remont mostu starego, lobbing i ogolniewiadome klopoty oraz oczywiscie jego ponadmiejskosc zwlaszcza ze juz niedlugo bedzie szlaban na obwodnicy.
          I ten szlaban byl najwiekszym atutem, potem remont i lobbing.
          Doszlo do tego dosc sprawne przygotowannie dokumentacji no i jest kasa
          W sumie niewielka jak na wazne projekty drogowe
          Mowienie ze to Calbecki wyblagal jest naduzyciem.
          Po prostu Touniowi nalezala sie dotacja poniewaz po otwarciu A1 zwiekszy sie ruch w miescie
          Innym faktem jest ten ze ty jako kretyn uwazasz ze ruch w Toruniu sie zmniejszy, no ale to jest wlasnie roznica miedzy nami.
          Ty jestes kretyn a ja potrafie wyluskac pewne oczywiste zaleznosci
          Co do zarzutow ze Calbecki nie robi ncic dla Bydgoszczy to jest tez chamstwo
          Nie masz pojecia ale rzucasz oszczerstwami.
          to wasi politycy w zadnej sprawie nie pomagali nam przepychac sprawy. Poza Zemke wszyscy inni nas olewali, moze byl jakis jeszcze inny przypadek poza Zemke.
          Natomiast uwierz w to czlowieku ze sprawa S5 i mostu byla na 2 zupelnie skrajnych poziomach do lobbowania. To prawda, lobbowano wiecej mozt niz S5
          Ale postaw sie w tej sytuacji i odpowiedz sobie na pytanie
          Masz 2 sprawy
          jedna bardzo dobrze przygotowana i wazna inwestycje z kompletem dokumentow za 320mln
          a 2 totalnie nieprzygotowana, z upieraniem sie Dombrowicza o innym przebiegu inwestycja ktora kosztuje miliard i ktorej nie da sie ukocznyc do Euro2012 co tez ma znaczenie
          I odpowiedz sobie nie na forum co jest latwiej cos przepchnac?
          To gdzie masz argumenty czy to totalnie bez argumentow
          Odpowiedz jest prosta
          Doskonale wiesz tez to ze w to wszystko zamieszany byl Bruski
          na kontrargument mozesz przytoczyc jego slowa jak ostrzega ze S5 sie opoznia
          hehehehehe
          Nie ma czegos takiego a to oznacza ze jest za to odpowiedzialny i nie wazne czy o tym wiedzial czy nie bo obojetnie jaka sytuacja go obciaza.
          Powinien wiedziec jak dlugo pewne procedury trwaja a jak trwaja za dlugo powinien interweniowac.
          Pytanie brzmi. Dlaczego tego nie robil?
          Ja nie sledze spraw bydgoskich ale z tego co mowili mi znajomi bydgoszczanie Bruski nigdy do nikogo zadnych uwag i ponaglen dot S5 nie mial - wiec za jego rzadow w jego mniemaniu bylo wszystko ok

          > co jest wazniejsza inwestycja w regionie: s5 czy most w toruniu? ile stran zrob
          > il calbecki o jedna i drugie?

          ale ty jestes debil
          a co jest wazniejsze dla czlowieka jedzenie czy picie?
          durniu bydgoski - most ma wszystkie dokumenty i pozwolenia, S5 nie ma nic
          Most jest wiec najwazniejsza inwestycja dla regionu poza A1 ktora tez ma wszystki pozwolenia
          Zebys to kretynie zrozumial to podam przyklad wg tego co mowisz
          zadna ulica/obwodnica czy most nie moze byc zrobiony poki nie bedzie S5 bo to przeciez najwazniejsze.
          Tak moze myslec tylko ktretyn z zakompleksionej bydgoszczy
          • arafat11 Re: Bydgoskie zakompleksience 19.09.11, 20:02
            to sa porownywalne na leb kwoty doskonale to wiesz


            nie nie sa, torun ma wiecej ...


            To most jest najwiekszym problemem komunikacyjnym miastach tego wojewodztwa.



            nie chloptasiu dla regionu wazniejsza jest s5 a nie miejski most w 200 tysiecznym miescie....


            ale ty jestes debil
            > a co jest wazniejsze dla czlowieka jedzenie czy picie?
            > durniu bydgoski - most ma wszystkie dokumenty i pozwolenia, S5 nie ma nic
            > Most jest wiec najwazniejsza inwestycja dla regionu poza A1 ktora tez ma wszyst
            > ki pozwolenia
            > Zebys to kretynie zrozumial to podam przyklad wg tego co mowisz
            > zadna ulica/obwodnica czy most nie moze byc zrobiony poki nie bedzie S5 bo to p
            > rzeciez najwazniejsze.
            > Tak moze myslec tylko ktretyn z zakompleksionej bydgoszczy



            jak torun dostawal kase na most to wszystkich pozwolen nie mial wiec nie klam....
            dalej sie pytam co zrobil calbecki dla najwazniejszej poza a1 inwestycji w wojewodztwie? ile razy byl w tej sparwie u ministra a ile razy o jakis mostek? ktory ma znaczenie zaledwie dla jednego miasta i kawalka powiatu? a s5 ma znaczenie dla duzo wiekszego maista i prawie polowy wojewodztwa...
      • brods szlachcic - toruński trol ......hehehehehehehe 20.09.11, 19:28
        czytając twoje wypocinki , zastanawiam się z którego zakładu psychiatrycznego uciekłeś, debil przy tobie ........ to uczony człowiek , jesteś najlepszą wizytówką torunia ......
        • arafat11 Re: szlachcic - toruński trol ......heheheheheheh 24.09.11, 21:54
          jak bylem na studiach to taki szpital byl na bydgoskim gdzies w okolicach wydzialu matematyki umk...moze stamtad?;-)
    • hecer tabelka 18.09.11, 18:39
      Zrobiłem taką tabelkę na bazie danych z simika (na razie zostawmy kwestię tego, co w tej bazie jest)

      img855.imageshack.us/img855/5277/funduszebit.jpg
      Może parę słów o tym, co jest na dole tabeli. Wstawiłem parytet: Bydgoszcz ma wagę 1.7 do Torunia. Jak ktoś chce mogę ją zmienić, ale założmy na moment że Bydgoszcz jest o 70% większa od Torunia (340 tys do 200 tys mieszkańców).

      Wtedy suma środków jakie uzyskały oba miasta (prawie 2.3 mld złotych) wg parytetu powinna być podzielona tak, że Bydgoszcz dostaje 1,440 mld a Toruń ok 850 mln zł.

      Rzeczywisty podział jest taki, że Bydgoszcz dostała 926 mln zł a Toruń 1,360 mld zł.

      Bydgoszcz powinna wg parytetu dostać o 592 mln złotych więcej niż Toruń. Dostała jednak o 434 mln zł mniej. Aby "naprawić krzywdę wyrządzoną Bydgoszczy" trzeba by przenieść nieco ponad 0.5 mld złotych z Torunia do Bydgoszczy.

      ----------------------

      Ja bym zwrócił uwagę na to, że różnica wynika głównie z mostu. W PO IiŚ Toruń dostał o ponad 300 mln zł więcej niż Bydgoszcz - to jest dofinansowanie na most.

      W PO IG Bydgoszcz dostała o 100 mln zł mniej... To jest porażka miasta.

      Nawet z RPO województwa Bydgoszcz dostaje o 8% mniej niż Toruń (o 43 mln zł mniej)

      ----------------------------

      Ten podział dotyczy umów podpisanych; umowy można podpisywać do końca 2013 roku.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka