thomas-3
18.09.11, 11:19
Ponizej bardzo interesujacy blog, blogiera "mikolajgluszkow z strony Moje Miasto. Polecam ten artykul, ktory w sposob jednoznaczny pokazuje "polityke rownomiernego rozwoju" wojewodztwa Kujawsko-Pomorskiego na przestrzeni ostatnich lat. Nic dodac i nic ujac, fakty sa brutalne i pokazuja zrodla i przyczyny marginalizacji Bydgoszczy, miasta prawie dwukrotnie wiekszego od Torunia.
Cytat:
"Bydgoszcz lokomotywą czy może "nie chcę dokopać Toruniowi"?
Dodane 2011-09-18 00.26, komentarzy 0 - dodaj komentarz Miejsce: Śródmieście, Bocianowo Tagi: brak
W ostatnich dniach politycy kandydujący z Bydgoszczy do senatu wysyłają swoim wyborcom skrajnie sprzeczne sygnały. Pan Marek Gralik był np uprzejmy rozpocząć swoją kampanię od stwierdzenia, że nie chce dokopać Toruniowi.
Pan Roman Jasiakiewicz sygnalizuje za to otwarcie, że jego zdaniem województwo rozwija się tylko do Wisły, a dawne województwo bydgoskie jest wyraźnie pokrzywdzone przy podziale środków unijnych i pozbawiane strategicznych inwestycji. Temat jest gorący i jak zawsze w takim przypadku znajdują się zwolennicy teorii spiskowych oraz ich oponenci. Zamiast jednak zaliczać się do jednych lub drugich można zadać sobie trochę trudu i zweryfikować te informacje w możliwie najbardziej wiarygodnym ze źródeł.
Za takowe uważam portal zarządzany przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego - www.funduszeeuropejskie.gov.pl Umożliwia on pobranie danych przetwarzanych przez Krajowy System Informatyczny (KSI SIMIK 07-13).
Dane, które chcę tu przytoczyć to "Zestawienie wartości umów/decyzji o dofinansowanie - w podziale na województwa, powiaty i gminy." Najświeższa wersja tego zestawienia dostępna jest do pobrania
tutaj.
Zestawienie obejmuje dofinansowanie udzielone w ramach wszystkich unijnych programów w latach 07-13. W sposób najbardziej obszerny z możliwych pokazuje ono jaką pomoc otrzymały poszczególne powiaty w całej Polsce.
Z lektury tego zestawienia wynika, że największe dofinansowanie inwestycji w województwie otrzymał Toruń i jest to kwota: 1 360 626 004 PLN
Bydgoskie projekty wsparte zostały kwotą zaledwie 926 366 609 PLN. Zatem na jednego mieszkańca Bydgoszcz dofinansowana została kwotą około 2600 PLN na osobę. Analogiczne dofinansowanie na statystycznego mieszkańca Torunia w tym samym okresie było prawie 3-krotnie wyższe i wyniosło ponad 6600 PLN na osobę. Mechanizm, ten jest przez jednych uzasadniany powszechnym geniuszem toruńskich wniosków, a przez innych jest nazywany przepompownią wszystkich możliwych inwestycji do Torunia. Same kwoty nie są już raczej, co warto podkreślić, kwestionowane.
Spotkałem się z teorią uzasadniającą tak ogromne dysproporcje nie składaniem wniosków przez podmioty z Bydgoszczy lub gorszą jakością tych wniosków. Tej pierwszej teorii nie potwierdza fakt, że weryfikacja wniosków przez Urząd Marszałkowski odbywała się często z wielomiesięcznym opóźnieniem spowodowanym ...ogromną ilością wniosków. Były to także ogromne ilości
wniosków z Bydgoszczy i zachodniej części województwa, co wykazały nawet materiały prezentowane przez UM. O problemach z weryfikacją wniosków czytaj tutaj
Jednak na potrzeby tych rozważań przyjmijmy na chwilę, że komisje przyznające granty unijne są w pełni obiektywne a Bydgoszcz zamieszkują mieszkańcy, przedsiębiorcy, urzędnicy, naukowcy, ogólnie - wnioskodawcy, o mocno obniżonym ilorazie inteligencji, którzy 7 lat po wejściu Polski do UE nie radzą sobie ze złożeniem dobrego wniosku.Pomińmy także fakt, że często te same firmy pomagają składać wnioski firmom z Bydgoszczy, Torunia i innych miast regionu.
Spójrzmy zatem szerzej i przeanalizujmy wysokość dofinansowania z podziałem na sejmowe okręgi wyborcze nr 4 i nr 5.
Okazuje się, że powiaty należące do "bydgoskiego" okręgu wyborczego cierpią na ten sam problem, co Bydgoszcz.
Powiaty z bydgoskiego okręgu nr 4 uzyskały łączne dofinansowanie w ramach swoich projektów na kwotę 2 388 538 369 PLN.
Powiaty z toruńskiego okręgu nr 5 uzyskały łączne dofinansowanie w ramach swoich projektów na kwotę 3 587 937 466 PLN.
W przeliczeniu na statystycznego wyborcę w okręgu bydgoskim jest to kwota 2950 PLN na wyborcę, a w okręgu toruńskim jest to kwota 4276 PLN na wyborcę.
Gdyby do tych 3,5 miliarda PLN dofinansowania w okręgu toruńskim dodać jeszcze oba odcinki autostrady budowane za kwotę około 6 miliardów, które nie są w tym zestawieniu ujmowane, a przebiegają prawie w całości przez "toruński" okręg wyborczy nr 5, to skala dysproporcji inwestycji jest już kolosalna. Jedyną szansą na zrównoważenie rozwoju województwa była budowa S5, ale jej nie ma i prawdopodobnie długo jej nie zobaczymy, chyba że politycy mówiący od wielu lat o priorytecie S5 zostaną wymienieni po wyborach na polityków po prostu skłonnych doprowadzić do tej inwestycji mającej stanowić komunikacyjną oś rozwoju metropolii Wrocław - Poznań - Bydgoszcz - Gdańsk.
Powyższe zestawienie uzasadnia raczej tezę pana Jasiakiewicza, że to Bydgoszcz i zachodnia część województwa jest niedoinwestowana i marginalizowana, a pan Gralik może na razie spać spokojnie, że Toruniowi nie grozi dokopanie przez kogokolwiek i jakakolwiek forma marginalizacji tego miasta. Istnieje oczywiście możliwość ,że Toruń w kontekście zagadnienia powstawania metropolii zajmie dokładnie takie samo miejsce jak wszystkie inne miasta w Polsce jego wielkości. To że 200-tysięczny Toruń może nie zostać miastem "centralnym" przyszłej metropolii nie będzie jednak przejawem jego dyskryminacji, tak jak zabiegi o uznanie dominującej pozycji w Metropolii Bydgoskiej prawie półmilionowej aglomeracji bydgoskiej nie są przejawem szowinizmu, a zjawiskiem całkowicie naturalnym i pożądanym w kontekście budowania tożsamości całego regionu opartej na silnej stolicy.
Ale o tym już innym razem.
Dlaczego Metropolia Bydgoska ?"