karolp13
20.09.11, 18:20
Zainteresowanie pana Wendelricha tą sprawą to nic innego jak tylko szukanie popularności przed wyborami i tak to należy odbierać.
Wicemarszałek powinien raczej przypilnować swoich podopiecznych w Toruniu , którzy chadzają pod rękę z PIS-em i nie dorobili się swego kandydata do wyborów na prezydenta miasta.
Jeżeli tor nie nadawał się do jazdy to dlaczego mecz się odbył . W tym momencie to już nie dotyczy Unii Leszno tylko sędziego , który zapalił zielone światło przed pierwszym wyścigiem.