esada
19.10.11, 10:05
"jedynie dwie imprezy organizowane na UMK skupiają uwage studentów - Juwenalia oraz wybory miss UMK". Juwenalia - wiadomo - świetna okazja, żeby złoić się jak świnia, wybory miss umk - wiadomo- można popatrzec na zgrabne d..y. To tyle w temacie poświęcania uwagi studentów UMK jakiejkolwiek innej działalności. Oczywiście teza, że nie chcą się studenci angażować, bo za kilka lat wyjadą jest cokolwiek naciągana. Nie sądzę żeby w takim Lublinie chcieli wszyscy studiujący pozostać. Powiedzmy to sobie wprost - UMK nie jest uczelnią dla ambitnych. To taka mini-szkoła wyższa. Tu uczących się (bo trudno to z czym mamy do czynienia na UMK nazwać studiowaniem) nie zmusza się do myślenia. Nie za bardzo do myślenia zmuszać mogą mało ciekawe wykłady zblazowanych profesorów. Studiowanie na umk polega na masowym kserowaniu notatek, unikaniu jak można lektury oraz organizowaniu sobie czasu na popijawach. Taki jest powód małego zaangażowania studentów/uczniów na UMK. Bo uniwersytet musi czegoś od swoich studentów ymagać, ale nie może za bardzo, bo wtedy nie zapełnił by kierunków, kaska przestałaby płynąć...itd. Oczywiście znajdzie się kilku ciekawych profesorów, bo od każdej reguły jest wyjątek.