mariankk
11.08.12, 15:38
Przykro to stwierdzić, ale to jest niestety smutną prawdą. Na metropolię BiT stworzoną na zasadzie równorzędności obu miast praktycznie rzecz biorąc już nie ma szans. Szkoda.
Ostatni weekend oraz kilka dni tego tygodnia miałem okazję spędzić z kilkoma osobami będącymi przedstawicielami kilku samorządów gmin wokół Bydgoszczy i one zdecydowanie mnie w tej sprawie sprowadziły na ziemię. Bo to już nie tylko sama Bydgoszcz temu się sprzeciwia ale okoliczne jej samorządy również. Ci ludzie wyraźnie się opowiadają za budową tylko metropolii bydgoskiej bez Torunia i właśnie tak będą głosować. Deklarowali także, że gdyby narzucano z góry przez Warszawę układ BiT oni będą temu przeciwni i takie projekty storpedują. A ponieważ jednak tzw. delimitacja będzie oddolna, to oni wspólnie wypracują wniosek do rządu o powołanie metro Bydgoszczy i jeśli Toruń zechce to może się na takich samych prawach jak oni do tego tworu dołączyć.
Krótko mówiąc, szansa dla Torunia ulega zaprzepaszczeniu przez upór lokalnych polityków z marszałkiem na czele, bo gdyby jasno od razu ustalono, że miasto B jest centralnym, to władze Torunia miałyby większe pole manewru w negocjacjach z B, wywalczając dużo korzyści dla T, ale teraz jest już chyba za późno, bo samorządy gmin wkoło B są zdeterminowane walczyć o swoje. No cóż, T przegrywa tylko dlatego, że karmi się nas ciągle jakimiś mrzonkami zamiast uznać wreszcie swoją realną pozycję bez porywania się z motyką na słońce.
I niestety, ale rozmowy z tymi ludźmi uświadomiły mnie także w jednym, że te gminy są pełne pretensji do T i do żadnej z nim współpracy już się nie garną.