Dodaj do ulubionych

Supermarkety a Sprawa Polska

22.08.01, 20:44
Od dawna zastanawiałem się, dlaczego Toruniowi brakuje supermarketów
(podczas gdy w moim prowincjonalnym Olsztynie są 3). Ale to, co przeczytałem
ostatnio, zwaliło mnie z nóg: śmiałe plany rozwoju w tym kierunku oprotestowały
stowarzyszenia kupieckie, m.in. STOWARZYSZENIE KUPCÓW TARGOWISKA przy ul.
MICKIEWICZA. Kto tam był, wie o co chodzi. Przeraża mnie taka mentalność -
obawa o to, że na drugim końcu miasta mogą sprzedawać pietruszkę po
konkurencyjnej cenie.
Nb - przy ul Mickiewicza naliczyłem ok. 20 sklepów mięsnych - pewnego dnia
odwiedziłem je wszystkie, bo potrzebowałem wołowiny na gulyas - i nie znalazłem
w żadnym. Jak tak dalej pójdzie, nadal bedziemy mieli targowisko i 20 mięsnych
z żenującym wyborem, no i 1 supermarket na cały Toruń.
Obserwuj wątek
    • Gość: debet Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 23.08.01, 08:53
      Chyba chodzi Tobie o hipermarkiety, bo supermarkietów mamy trochę więcej.
      Trzeba się najpierw zastanowić, ile hipermarkietów jest Toruniowi potrzebnych.
      Możnaby na przykład postawić jeden w każdej dzielnicy, ale przeciż to byłoby
      pozbawione sensu, a co więcej - całkowicie upadłby drobny handel. Piszesz, że w
      Olsztynie - mieście 180-tysięcznym - są trzy takie sklepy. Nie jestem pewny,
      czy jest to odpowiednia ilość. No chyba, że mieszkańcy Olsztyna są dużo
      bardziej zamożni niż my. W Toruniu powstanie niebawem Carrefur (napewno nie
      wykazałem się poprawną pisownią) i, nie licząc OBI, będziemy mieli już dwa tego
      typu sklepy. To będzie chyba wystarczające zarówno dla mieszkańców, jak i
      samego handlu w Toruniu. Większa ich ilość byłaby morderczą konkurencją nie
      tylko dla drobnego handlu, ale i samych hipermarkietów.
      • Gość: **** Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: 62.7.231.* 23.08.01, 22:37
        Drogi Debecie. Nie rozumiem twojego toku myslenia "trzeba sie zastanowic ile
        hipermarketow jest Toruniowi potrzebnych". Ja Ci moge odpowiedziec na to
        pytanie: tyle ile inwestorzy beda chcieli wybudowac. Nie wiem czy wiesz ale od
        1989 roku mamy w Polsce gospodarke wolnorynkowa i to wlasnie rynek czyli
        konsumenci ustala ilosc podmiotow gospodarczych na danym obszarze. Wg mnie
        nikomu by nie zaszkodzilo gdyby w Toruniu pobudowano jeszcze 10 tego typu
        sklepow. Bylaby wieksza konkurencja cenowa i jakosciowa. Wielu ludzi znalazloby
        tam prace. O drobny handel tez nie musisz sie martwic, bo i tak nikt po chleb i
        mleko nie bedzie jechal do hipermarketu. Moze kilka malych sklepikow musialoby
        podwyzszyc standard obslugi i jakosci swoich towarow, ale to akurat wyszloby
        nam wszystkim na dobre. Niektore pewnie zostalyby zamkniete nie wytrzymujac
        konkurencji. Ja lubie kupowac dobry towar po niskich cenach, jak wiekszosc
        ludzi. Jezeli niektorzy boja sie hipermarketow nie musza tam robic zakupow,
        nikt ich do tego nie zmusza. Przeciez mozesz Debecie nadal kupow robic
        codzienne zakupy u "drobnego handlarza", ktory brudna reka podaje Ci chleb,
        potem ser a na koncu otwierw kase i wydaje reszte. Piszesz tez, ze Olsztyn musi
        byc bardziej zamoznym miastem jezeli ma tyle hipermarketow. Tez sie nie zgadzam
        z tym stwierdzeniem. Jak juz wczesniej napisalem wieksza ilosc tego typu
        placowek zwieksza konkurencje dlatego prawdopodobnie ceny w olsztynskich
        marketach sa nizsze niz w torunskim Geancie, czyli wiele ludzi za te same
        pieniadze moze nabyc wieksza ilosc dobr niz my. No ale dla Ciebie to nie ma
        znaczenia...
        • Gość: debet Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.08.01, 16:20
          O obecności w kraju gospodarki wolnorynkowej nie musisz mnie uświadamiać. Nie
          wiem, czy wyobrażasz sobie, jak te kilkanaście hipermarkietów usytuowanych w
          granicach takiego miasta jak Toruń by funkcjonowało. Rozbawiłeś mnie
          stwierdzeniem, że to coś co zalega półki hipermarkietów, nazywa się dobrym
          towarem. Widocznie nie doszły do Ciebie słuchy o aferach w toruńskim Geancie,
          związanych z poprawianiem dat ważności psujących się produków, nie wiesz jaki
          burdel panuje na zapleczu tego sklepu. Zapewniam Cię, że nie jest to problem
          tylko i wyłącznie toruńskiego Geanta. Takich sklepów w Polsce jest dużo więcej,
          chociaż nikt o nich na razie nic nie mówi. Piszesz też, że kilkanaście
          hipermarkietów nie wpłynęłoby na drobny handel. Informuję Cię, że wystarczył
          jeden, aby handlarze odczuli na własnych kasach jego obecność. I nie tylko w
          jego okolicy. Narzekają właściciele sklepów na Starówce i w innych częściach
          miasta. Najbardziej uwidacznia się to w okresie przedświątecznym, kiedy
          właściwie wszyscy robią zakupy w Geancie. Jesteś zdania, że drobny handel nie
          upadnie, bo i tak klienci po mleko i chleb przychodzić będą do małych slepów.
          Zapytaj się pierwszego lepszego sklepikarza, jak długo pociągnie interes,
          sprzedając tylko chleb, mleko i jogurty. Robisz zakupy w hipermarkietach (ja
          czasami też), więc wiesz napewno, że ludzie zaopatrują się tam w produkty na
          kilka dni. Żadko kupują więc w małych sklepach makarony, napoje, mąki, itp.
          Zapewniam Cię, że mój "drobny handlarz" nie podaje mi towaru brudną ręką. O to
          raczej bym posądzał obsługę w handlowych kolosach. To tyle. Pozdrawiam.

          • qron Re: Supermarkety a Sprawa Polska 24.08.01, 23:36
            debet zastanów się skoro w hipermarketach robią przekrety, to jak ci sie wydaje
            czy twój drobny sklepikarz nie robi tego samego, skoro ma jeszcze trudniej.
            powiem ci, że robi to samo tylko u niego nie pracuje 500 osób, które mogłyby to
            wszystko wynieść na światło dzienne. Także naprawde Ameryki nie odkryeś, Tak
            samo jak **** uważam, że powinno być w toruniu więcej hipermarketów niż jeden.
            Po prostu tak jak w przypadku każdej konkurencji podniesie sie poziom obslugi i
            oferowanych produktow. Bo narazie Geant ma monopol na ludzi wygodnych.
          • qron Re: Supermarkety a Sprawa Polska 24.08.01, 23:36
            debet zastanów się skoro w hipermarketach robią przekrety, to jak ci sie wydaje
            czy twój drobny sklepikarz nie robi tego samego, skoro ma jeszcze trudniej.
            powiem ci, że robi to samo tylko u niego nie pracuje 500 osób, które mogłyby to
            wszystko wynieść na światło dzienne. Także naprawde Ameryki nie odkryeś, Tak
            samo jak **** uważam, że powinno być w toruniu więcej hipermarketów niż jeden.
            Po prostu tak jak w przypadku każdej konkurencji podniesie sie poziom obslugi i
            oferowanych produktow. Bo narazie Geant ma monopol na ludzi wygodnych.
          • Gość: **** Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: 62.7.231.* 24.08.01, 23:40
            Dokladnie wiem jak to bywa z datami waznosci w hipermarketach, wiem tez, ze
            wiele towaru po uplywie daty waznosci jest wyrzucana. W kazdym razie w malych
            sklepach wogole nie ma dat waznosci, wiec ten problem nie istnieje. Jezeli
            chodzi o opinie sklepikarzy to znam ja bardzo dobrze i nie ma ona wiele
            wspolnego z hipermarketami. Oni poprostu chcieliby sie pozbyc konkurencji, a
            wtedy wszystkie argumenty sa dobre. Np. wlasciciele kawiarenek na bulwarze
            najpierw sami proponowali ceny, teraz chca zwrotu czesci kosztow bo im sie
            pogoda popsula. Bardzo dobrze, ze miasto odmowilo, w zeszlym roku dalo, to w
            tym tez by chcieli i moze tak co roku?? To jest ryzyko zwiazane z prowadzeniem
            dzialalnosci gospodarczej. Ja tez prowadze od dwoch lat dzialalnosc w branzy o
            bardzo wysokiej konkurencji i jak narazie jeszcze mi sie nie zwrocily
            zainwestowane srodki, ale nie zwalam winy na innych. Ciekawi mnie tez pewna
            rzecz, ze mimo tak duzej konkurencji w handlu i przy tak zlych prognozach
            sklepow nie ubywa, wrecz przeciwnie. Np. na moim osiedlu w ciagu ostatnich
            kilku lat wybudowano minimal, a obok mojego domu powstalo kilka sklepow
            spozywczych. NIe mowiac juz o nowych sklepach przy cantrach handlowych i nowych
            blokach. Przeciez ci ludzie juz dawno powinni zmienic branze... Nie sadzisz?
            Pozdrawiam
            • Gość: debet Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: 213.146.61.* 25.08.01, 00:14
              Nie napisałem, że w Toruniu powinien być tylko jeden hipermarkiet. Zaznaczyłem
              tylko, że 10 takich sklepów - jak pisał **** - byłoby "lekką" przesadą. Nie
              dojdziemy **** do porozumienia. Ty masz swoje argumenty, ja mam swoje. Wierz mi
              Qron, że moi znajomi prowadzący taką działalność, nie robią przekrętów, z
              których słynie np. Geant. Nie przebija się tam dat ważności, przeterminowane
              lub po prostu zepsute towary się wyrzuca, a na widok jakiejkolwiek inspekcji
              trzęsą gaciami, choć wiedzą, że nie powinni się do niczego doczepić. Zapewne
              padnie pytanie - to dlaczego trzęsą gaciami, skoro wszystko jest w porządku. A
              no dlatego, że przez jakieś głupie niedopatrzenie, mogą stracic źródło
              utrzymania, a w najlepszym wypadku, dostać surową karę finansową. Wiem, że w
              dzisiejszych czasach mieć na utrzymaniu sklep, zwłaszcza spożywczy, to istne
              urwanie głowy i bardzo ciężki kawałek chleba. Nie pisz mi ****, że obok Ciebie
              wybudowano MiniMal, bo jeżeli mieszkasz w Toruniu, to wiesz, że ten sklep był
              pierwszym tej wielkości w Toruniu, nie miał więc konkurencji. Poza tym jest to
              zagraniczny inwestor, a ten w naszym kraju funkcjonuje na nieco innych zasadach
              niż polski.
    • Gość: JOnek Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.01, 10:22
      Problem polega na tym, że duże firmy, właściciele hipermarketów, moga przez
      kilka lat funkcjonować ponizej kosztów własnych - które i tak mają bardzo małe,
      bo żaden inny sklep nie jest w stanie kupić towaru tak tanio jak one. Po prostu
      maja olbrzymi, niewyobrażalny dla naszych kupców kapitał. Dlatego, choc
      doceniam wiele rzeczy, to jednak uważam, że na dłuższą metę nie będzie to
      dobre. Chyba nie chcielibyscie miasta z np. pięcioma hipermarketami i pustynia
      sklepową dookoła. Ja wolę Toruń taki, jaki jest.
      • Gość: qron Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: *.torun.dialup.inetia.pl 27.08.01, 12:06
        Debet być może w twoim ulubionym sklepiku nie kombinuje się z datami ważności,
        ale uwież mi, że Geant nie jest jedyny, Jedno jest pewne od kiedy zaczęło
        przybywać w Toruniu sklepów ekspedientki zaczęły sie uśmiechać, zaczęło im
        wszystkim zależeć na każdym kliencie. Pozdrawiam.
        • Gość: debet Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 27.08.01, 19:29
          Wiem o tym Qron. Ekspedientki są miłe, ale nie tylko w małych sklepach, bo w
          hipermarkietach takie także się nieraz zdarzają. Ale czy to źle qron, że
          kobieta za ladą się do Ciebie uśmiecha?
      • Gość: qron Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: *.torun.dialup.inetia.pl 27.08.01, 12:07
        Debet być może w twoim ulubionym sklepiku nie kombinuje się z datami ważności,
        ale uwież mi, że Geant nie jest jedyny, Jedno jest pewne od kiedy zaczęło
        przybywać w Toruniu sklepów ekspedientki zaczęły sie uśmiechać, zaczęło im
        wszystkim zależeć na każdym kliencie. Pozdrawiam.
        • qron Re: Supermarkety a Sprawa Polska 28.08.01, 10:35
          Ależ skąd właśnie pisałem, że to bardzo dobrze, kulturalna obsługa to podstawa.
          Nawiązując do tego wątku dużo trzebaby zmienić w dyskontach spożywczych typu
          liderprice, biedronka itp. Tam pozbyto się kultury i odpowiedniej ekspozycji na
          rzecz cen, nie cierpię tego typu sklepów i wchodzę tam tylko w razie
          konieczności.
          • Gość: Yorick Credo: dlaczego w ogóle wpisałem ten temat IP: *.roki.komp.pl 30.08.01, 17:02
            Ano dlatego,

            że wk... (wkurza) mnie permanentny zastój na ulicy Mickiewicza i innych. W
            moim prowincjonalnym Olsztynie mam w promieniu 50 metrów sklep czynny do 22
            CODZIENNIE oraz 24h kurę z rożna, w promieniu 100 stację benz. 24h, sklep 24h
            oraz żarcie do pólnocy. Czyli TAM jakoś można, a TU - nie. W Toruniu mieszkałem
            już chyba wszędzie i cały czas powtarzają się problemy ze zdobyciem marnego
            wina po godz. 21 a piwka po 23 (a i to tylko dzięki Żabce). "Zacytuję" scenkę:

            pytam się w sobotę ok 15.00 o czy gdzieś w pobliżu znajdę kurę z rożna albo
            jakieś mięso i uzyskuję odpowiedź: ''Co? O TEJ porze?''

            To ja zamiast 20 sklepów z tym samym, z których każdy ma mały wybór, wysokie
            ceny i jest czynny do 18 (w soboty do 13) NAPRAWDĘ wolę mieć jeden czynny
            trochę dłużej.
            • Gość: Jonek Re: Credo: dlaczego w ogóle wpisałem ten temat IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.01, 23:17
              Gość portalu: Yorick napisał(a):
              W Toruniu mieszkałem
              >
              > już chyba wszędzie i cały czas powtarzają się problemy ze zdobyciem marnego
              > wina po godz. 21 a piwka po 23 (a i to tylko dzięki Żabce).

              Ty powinieneś chyba nie tyle myśleć o supermarketach, co o odwyku. A kurcaki z
              rożna są i tak obrzydliwe (najczęściej niedopieczone).
              • Gość: Yorick Re: Credo: dlaczego w ogóle wpisałem ten temat IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.01, 00:56
                AAAAAAAAAAAAAH! łajdaku!

                dobrze, że mam Zwack Unicum przy sobie bo bym nie zdzierżył!

                Co do merytorycznej strony mej wypowiedzi nie zmieniam opinii. Moim zdaniem
                Toruń jest beznadZiejną prowincją, na której wiele powinno się zmienić. Mówię to
                jako mieszkaniec Torunia, zakochany w tym mieście. Kropka.
    • Gość: **** Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: 62.7.231.* 29.08.01, 22:12
      Debecie , chodzi mi wlasnie o to, ze po minimalu, ktorego budowa tez zostala
      oprotestowana przez przekupki z manhattanu powstalo jeszcze wiele sklepow
      spozywczych, a manhattan ma sie calkiem niezle. Pozdrawiam
      • Gość: debet Re: Supermarkety a Sprawa Polska IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 30.08.01, 08:29
        I bardzo dobrze. To oznacza, że ani MiniMal nie jest konkurencją dla
        Manhattanu, ani odwrotnie. Nie dziwię się jednak obawom tych wszystkich
        przekupek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka