Dodaj do ulubionych

Po żużlowym finale IMP

IP: *.bluesky.com.pl 16.08.02, 16:25
Ten finał był parodią żużla i najgorszym chyba w całej historii
IMP. Oczywiscie zawiniła pogoda ale czy tylko ? Po co na siłę
rozgrywać zawody w takich warunkach.Sędzia p. Wojaczek chciał je
chyba tylko zaliczyć. W 16 rozegranych wyścigach tylko w kilku
do mety dojechało 4 zawodników ! a to przecież nie jakiś tam
turniej zaplecza kadry tylko najlepsi w Polsce. Rafał Okoniewski
dojechał do... szpitala, Jarek Hampel po upadku w ogóle dał
sobie spokój a wyścig decydujacym o tytule zakończył tylko
Gollob i Świst i to w jakim stylu. Czas Golloba był o
kilkanaście sekund gorszy od rekordu toru, tak wolno po tytul to
on jeszcze nie jechał! Na ostatnim łuku prawie stanął gdy
zobaczył co wyprawia Świst.Zawody powinny zostać przerwane po
kilku biegach i powtórzone.Jednak sędzia zafundował nam
antypropogandę żużla w strugach deszczu.Brawo Gollob bez dwóch
zdań, a sędzia kalosz. Nie potrzebujemy w żużlu głupoty i chorych
ambicji.Chciałem oglądnąć finał IMP a sędzia pokazał mi kawał
żuzlowego.... błota.Teraz już wiem, żeby wystrzegać się imprez
sedziowanych przez p. Wojaczyk.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka