Wspaniały weterynarz

13.12.02, 11:25
Do tej pory myślałam: weterynarz jak weterynarz. Wykona swoją robotę i tyle./
Zdziwiłam się. Na Konuchach, przy Piotrze i Pawle jest gabinet weterynaryjny,
który prowadzi lekarz z powołaniem.
Fachowiec w każdym calu. Gruntownie i rzetelnie podchodzi do sprawy. W ramach
wizyty wykonuje kompleksowe badanie czworonoga.
Osobowościowo:przesympatyczny człowiek, ciepły, uprzejmy, cierpliwy, z
ogromnym sercem i podejściem do zwierząt.
Kosztuje 20 zł.
Polecam wszystkim torunianom kochającym swoje zwierzaki ten gabinet.

Sarenka
    • Gość: Olo Re: Wspaniały weterynarz IP: 212.160.129.* 13.12.02, 12:08

      Jutro koniecznie opisz jaką kupkę zrobiłaś o poranku. Miękką czy lekko twardą ,
      o kolorkach nie zapomnij i zapaszku.
      Olo
      • Gość: davoo Re: Wspaniały weterynarz IP: webcacheP* / 62.29.222.* 13.12.02, 13:00
        olo, dobrze sie czujesz?
        Skad te mysli? jakas fiksacja na analnym stadium rozwoju czy, odpukac,
        poczatki koprofagii?
        • Gość: / ?? / Re: Wspaniały weterynarz IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 13:21
          Gość portalu: davoo napisał(a):

          > olo, dobrze sie czujesz?
          > Skad te mysli? jakas fiksacja na analnym stadium rozwoju czy, odpukac,
          > poczatki koprofagii?


          Davoo, Twoja uwaga chyba się zmarnuje.
          Myślisz, ża taki typ wie co to koprofagia?
          Należałoby rzecz nazwać po imieniu , ale jak to powiedzieć, żeby języka
          ojczystego nie nadużyć ?
          • Gość: davoo Re: Wspaniały weterynarz IP: webcacheP* / 62.29.222.* 13.12.02, 13:32
            Gość portalu: / ?? / napisał(a):

            > Davoo, Twoja uwaga chyba się zmarnuje.
            > Myślisz, ża taki typ wie co to koprofagia?
            > Należałoby rzecz nazwać po imieniu , ale jak to powiedzieć, żeby języka
            > ojczystego nie nadużyć ?

            hehehe, nie prowokuj mnie

            jak to powiedziec po polskiemu?? moze, eee...: baaaardzo niezdrowe
            zafascynowanie,,,, kupa:)
            rzecz do tego zahacza o kulinarne watki... wiec rozwijal nie bede
      • brave-blonde Re: Wspaniały weterynarz 13.12.02, 13:44
        Gość portalu: Olo napisał(a):

        >
        > Jutro koniecznie opisz jaką kupkę zrobiłaś o poranku. Miękką czy lekko
        twardą ,
        >
        > o kolorkach nie zapomnij i zapaszku.
        > Olo


        Gombrowicz?
        • Gość: davoo Re: Wspaniały weterynarz IP: webcacheP* / 62.29.222.* 13.12.02, 13:50
          brave-blonde napisała:

          > Gombrowicz?

          ...jesli Gombro, to juz z zainteresowania pupa niech sie lepiej kolega Olo na
          lydke przezuci ;)


          PS W OdNowie proponuje bitwe na miny!
          • Gość: davoo przeRZuci? /??/, wybacz! /ntxt/ IP: webcacheP* / 62.29.222.* 13.12.02, 13:56
            • Gość: / ?? / Re: przeRZuci? /??/, wybacz! /ntxt/ IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 20:35

              przerzuci, przerzuci...


              Czy to ma być złośliwość z Twojej strony?
              Miałam przyjemność dorzucić swoje "słówko" w pewnym wątku (za miedzą).Czytałam
              dokładnie Twoje naprawdę trafne opinie /wg.mnie/.
              Uważam, że akurat Tobie nie wolno robić tak prostych błędów.
              Polonistką nie jestem, ja też mam nieraz problemy, ale staram się.
              Uważam, że to jest zwykły obowiązek.
              Jak mi wyjaśnisz o co chodzi z "piłkażykami" to będziemy kwita.
              Czy to jest błąd, czy nie? Bo skoro nikt nie reaguje /nawet Wiech/ to co to za
              wyraz?

              • Gość: davoo Re: przeRZuci? /??/, wybacz! /ntxt/ IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.02, 19:47
                Gość portalu: / ?? / napisał(a):

                > Czy to ma być złośliwość z Twojej strony?

                nie, z przymrozeniem oka to powiedzialem, serio
                > Uważam, że akurat Tobie nie wolno robić tak prostych błędów.

                za co? dlaczego????:)))
                nie da rady, jestem na nie skazany. Nie mam czasu nawet robic korekt moich
                postow!:)
                > Polonistką nie jestem, ja też mam nieraz problemy, ale staram się.
                > Uważam, że to jest zwykły obowiązek.
                A kropeczke po "wg" jednak postawilas ;)
                > Jak mi wyjaśnisz o co chodzi z "piłkażykami" to będziemy kwita.
                > Czy to jest błąd, czy nie? Bo skoro nikt nie reaguje /nawet Wiech/ to co to
                za
                > wyraz?
                no dobrze juz,
                pilkarzyki, pilkarzyki
                a nawet jesli pilkazyki, to czym sa juz napisalismy przeciez!

                pozdrawiam
                • Gość: /??/ Re: przeRZuci? /??/, wybacz! /ntxt/ IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 20:57

                  No,no Davoo u siebie to "belki" nie widzisz, a u mnie to taką małą kropeczkę
                  zauważyłeś i to akurat w takim zdaniu...

                  Uwaga słuszna, dziękuję.
              • Gość: Wiech Do /??/ IP: 217.97.134.* 16.12.02, 08:48
                Gość portalu: / ?? / napisał(a):

                > Jak mi wyjaśnisz o co chodzi z "piłkażykami" to będziemy kwita.
                > Czy to jest błąd, czy nie? Bo skoro nikt nie reaguje /nawet Wiech/ to co to
                za
                > wyraz?

                ..a co ja sumienie narodu jakie, czy co?....
                :))

                takiego babola nie da sie nie zauważyć - myślałem, ze to świadomy 'środek
                literacki' (tym bardziej, ze z zamiłowaniem powtarzany).
                Poza tym ja nie polonista i ortografii bliźnich uczyć jakoś tak woli nie mam,
                chyba, że się 'zasłużą'.

                pozdr.
                W.

                Ps. Dear /??/, czy Ty aby nie porzuciłas skandynawskich linii lotniczych w swym
                nicku??...
                tak mi sie mocno zdaje i chyba sie nie mylę, nieprawdaż?...
                :)))
                • Gość: /??/ Re: Do /??/ IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 13:35
                  Gość portalu: Wiech napisał(a):

                  > Gość portalu: / ?? / napisał(a):
                  >
                  > > Jak mi wyjaśnisz o co chodzi z "piłkażykami" to będziemy kwita.
                  > > Czy to jest błąd, czy nie? Bo skoro nikt nie reaguje /nawet Wiech/ to co t
                  > o
                  > za
                  > > wyraz?
                  >
                  > ..a co ja sumienie narodu jakie, czy co?....
                  > :))
                  >
                  > takiego babola nie da sie nie zauważyć - myślałem, ze to świadomy 'środek
                  > literacki' (tym bardziej, ze z zamiłowaniem powtarzany).
                  > Poza tym ja nie polonista i ortografii bliźnich uczyć jakoś tak woli nie mam,
                  > chyba, że się 'zasłużą'.
                  >
                  > pozdr.
                  > W.
                  >
                  > Ps. Dear /??/, czy Ty aby nie porzuciłas skandynawskich linii lotniczych w
                  swym
                  >
                  > nicku??...
                  > tak mi sie mocno zdaje i chyba sie nie mylę, nieprawdaż?...
                  > :)))

                  A jeśli się nie mylisz, to co z tego wynika?
                  Potwierdza się "alergia" na moją osobę?
                  Specjalnie Cię "przywołałam" ,bo innym to Ty już umiesz dac prztyczka, oj
                  umiesz.
                  • Gość: Wiech Re: Do /??/ IP: 217.97.134.* 17.12.02, 08:19
                    Gość portalu: /??/ napisał(a):

                    > A jeśli się nie mylisz, to co z tego wynika?

                    ano nic - po prostu byłem ciekaw

                    > Potwierdza się "alergia" na moją osobę?

                    takowej nie posiadam, choć zastanawia mnie czasami Twój niepoprawny sceptycyzm -
                    masz samozaparcie Kobieto!
                    ;))

                    > Specjalnie Cię "przywołałam" ,bo innym to Ty już umiesz dac prztyczka, oj
                    > umiesz.

                    prztykam tylko w zadarte albo w zakatarzone i niewydmuchane (czyli takie, co
                    niesmaczą) nosy - powinnas to już zauwazyć...
                    ;)
          • brave-blonde Re: Wspaniały weterynarz 13.12.02, 14:08
            Gość portalu: davoo napisał(a):

            > brave-blonde napisała:
            >
            > > Gombrowicz?
            >
            > ...jesli Gombro, to juz z zainteresowania pupa niech sie lepiej kolega Olo na
            > lydke przezuci ;)
            >
            >
            > PS W OdNowie proponuje bitwe na miny!

            :)))

            samochodu nie zabierasz, aj hołp
    • brave-blonde Re: Wspaniały weterynarz 13.12.02, 13:50
      Jeżdżę z moimi psami na Skarpę
      mogłabym powtórzyć wszystko to, co napisałaś o lekarzu z Koniuchów
      poza tym wita mnie w taki sposób:
      O! znowu przyprowadziła krokodyle!
      to bardzo profesjonalny, całodobowy gabinet
      /..a właściciel taaaki przystojny../
      • Gość: Wiech Re: Wspaniały weterynarz IP: 217.97.134.* 13.12.02, 14:22

        Ja mojego woła (nie mylić z halamowym wołeczkiem) wożę na Zieleniec.

        Pan weterynarz przesympatyczny, na rogaciznie sie zna w Toruniu, jak nikt inny.
        Na dodatek latem, jak czekamy na wizytę, to Juluś sobie podskubuje trawkę pod
        blokiem, jak to na Zieleńcu.

        Jedyna wada, że gabinet na II piętrze i mi się bydlak przy każdej wizycie
        umeczy po schodach, ale i tak warto - polecam!
        ;)
        • Gość: beat Wiech! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 18:22

          boszsz
          czy to koza Dalmatea???

          ps.Pozdrawiam brata siekniętego w łep;)
          • Gość: Blondi Re: Wiech! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 13.12.02, 19:16
            Gość portalu: beat napisał(a):

            >
            > boszsz
            > czy to koza Dalmatea???
            >
            > ps.Pozdrawiam brata siekniętego w łep;)

            pamiętasz kozę Domicelę
          • Gość: Wiech Re: Wiech! IP: 217.97.134.* 14.12.02, 08:34
            Gość portalu: beat napisał(a):

            >
            > boszsz
            > czy to koza Dalmatea???

            Juluś sie wkurzył, jak mu powiedziałem, że go od kóz wyzywasz!...
            Jaka koza?! jaka koza?!...

            Woła nie widziałaś? Takie jak krowaz zgrubsza, jeno nie łaciate i ciut innej
            urody. Discovery albo innego Animal Planet w dumu ni mosz?!

            boszzzzz.
            Biedny Juluś, jak on teraz cierpi....
            • Gość: beat Re: Wiech! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 12:17
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              > Gość portalu: beat napisał(a):
              >
              > >
              > > boszsz
              > > czy to koza Dalmatea???
              >
              > Juluś sie wkurzył, jak mu powiedziałem, że go od kóz wyzywasz!...
              > Jaka koza?! jaka koza?!...
              >
              > Woła nie widziałaś? Takie jak krowaz zgrubsza, jeno nie łaciate i ciut innej
              > urody. Discovery albo innego Animal Planet w dumu ni mosz?!
              >
              > boszzzzz.
              > Biedny Juluś, jak on teraz cierpi....
              boszsz ucaluj go ode moi (w pysk czy mordę??-łodewer)
              ps. ja zawsze myslala ze ty w mlodych kozach gustujesz a tymczasem tylko krowa
              u twego boku...eeenonieeee[zniesmaczona]
              • Gość: Wiech Re: Wiech! IP: 217.97.134.* 16.12.02, 13:36
                Gość portalu: beat napisał(a):


                > boszsz ucaluj go ode moi (w pysk czy mordę??-łodewer)
                > ps. ja zawsze myslala ze ty w mlodych kozach gustujesz a tymczasem tylko
                krowa
                > u twego boku...eeenonieeee[zniesmaczona]

                wypraszam sobie takie zoofilskie posądzenia!
                Ty chora, TY...

                Juluś jest bardzo dobrym i porządnym zwierzatkiem - przygarnąlem go z pobudek
                czysto humanitarnych. Do tego taki czysty - jeszcze nigdy nie narobił na dywan
                (przynajmniej nigdy nie 2x na ten sam...)

                A tak w ogóle, to była późna jesień, wiatr hulał za oknami, kiedy zza okien
                uslyszałem cichutkiem porykiwanie i podejrzany szelest wyschnietych liści
                piwonii. Wyjrzałem, a tam wychudzona, słaniająca się biedaczyna skubała
                resztkami sił niskokaloryczną i niesmaczna strawę...
                Jak mogłem stać obojetnie i patrzec na tak przykry przyklad ludzkiej
                znieczulicy?... Jak?!...
                Małem pozwolić, że padł z wycieńczenia, żeby zszedł?! Ach, ach.

                Zabrałem biedactwo do domu - cóż miałem zrobić. Nakarmiłem siankiem (co to
                miałem na wigilię już przygotowane), dałem dwuprocentowego mleczka z TSM i
                jakoś po mału doszedł do siebie.
                Moją 'znajdę' nazwałem Juluś, bo tak mu szlachetnie z pyska patrzylo, że jak
                nic - Cezar i tyle...
                Następnego dnia pojechalismy na Zieleniec, miły pan weterynarz (ach, jaki
                miły!) porobił wszystkie badania, podleczył troszku zęby, osłuchał i w ogole -
                zajął się Julkiem jak ojciec. Trochę zaniepokoiły na nienajlepsze wyniki, w
                szczególności wysokie OB, ale dzięki właściwej diecie i medykamentom wszystko
                wróciło do normy (tak na marginesie - nie wyobrażacie sobie, ile kosztuje taka
                terapia!)

                Nie ukrywam, że na początku miałem trochę problemy z sąsiadami, mimo, ze Juluś
                mial wtedy niecałe 150 kilo, jakoś nie mogli go zaakceptowac. Dopiero z czasem,
                kiedy przekonali się, jak miłe i pocieszne jest to zwierzątko, pokochali je
                strasznie.
                MImo, że Juluś trochę urósł i ma teraz ponad pół tony, jest naszą 'blokową'
                maskotka - nieraz, kiedy nie mam czasu wyprowadzić go na spacer, albo wyjeżdżam
                na delegacje, sąsiedzi opiekują sie nim jak dzieckiem - dają sianko, poją,
                zabierają na spacery....
                Ech, jakie to szczęście, że Juluś jest z nami!
                Sielanka, mówie Wam!
                • awronia Re: Wiech! 16.12.02, 13:59
                  Wiechu,
                  zawaliłeś to nieparzystokopytne zwierzę jakiemus rolnikowi!!! Płacze teraz
                  biedak po nocach, bo bez tego woła dopłat od Unii nie dostanie. A na innych
                  najeżdżasz, że psy dzieciom kradną.
                  Wronia
                  • Gość: Wiech Re: Wiech! IP: 217.97.134.* 16.12.02, 14:10
                    awronia napisała:

                    > Wiechu,
                    > zawaliłeś to nieparzystokopytne zwierzę jakiemus rolnikowi!!! Płacze teraz
                    > biedak po nocach, bo bez tego woła dopłat od Unii nie dostanie. A na innych
                    > najeżdżasz, że psy dzieciom kradną.
                    > Wronia

                    ŁŻESZ JAK KRUK!

                    a skąd rolnik w środku miasta, ja się pytam?!...
                    kolejna zła dusza, która chce umniejszyć moj dobry uczynek...
                    myślisz, ze nie szukałem poprzedniego pana Julka? myślisz, ze julkowych zdjęć
                    po słupach nie rozwieszałem???
                    jedyny odzew to był jakis rzeźnik, który nawet z gumowego fartucha nie
                    wyskoczył - podjechał i udawał, że Juluś jego, ale ja się nie dalem nabrac, ja
                    Julka nie oddałem...


                    a tak w ogóle to poprosze o cytat, w który najeżdżam?....

                    tiaa, a ja Ci zaufałem, do własnego rydwana chce przygarnąć....
                    ech, szkoda gadać - czarna, ludzka niewdzięczność!
                    • Gość: Wiech Rozdziobią nas kruki, wronie..... IP: 217.97.134.* 16.12.02, 14:14

                      Ech!...
                      szkoda gadać.
                    • awronia Re: Wiech! 16.12.02, 14:16
                      Cytatu nie przytoczę, bo to ustna wypowiedź była. Przy pifkó. A może to ktoś
                      inny najeżdżał? Jeśli inny ktoś, to przepraszam oficjalnie. Nawet w Wyborczej
                      mogę sprostowanie zamieścić jak chcesz.

                      "Wiech to prawdziwy przyjaciel zwierzów wszelakich (ufam, że ptactwa również).
                      Dobry, kochający niczym ojciec rodzony"... Lepiej??
                      • Gość: Wiech ... IP: 217.97.134.* 16.12.02, 14:37

                        a może trzecie podejście, ale bez przegięć w żadną stronę, co?
                        ;))
    • humanior co to to jest? 17.12.02, 10:06
      reklama czy tekst sponsorowany?!
Pełna wersja