Dodaj do ulubionych

Zamknięty dworzec

IP: router:* / 192.168.0.* 05.03.03, 08:59
Hm. W Danii, Irlandii, Finalandii na dworcu widziałem nocą
bezdomnych. Domagam się, żeby utrzymywana z moich ciężkich
podatków kolej udostępniła Dworzec Wschodni dla bezdomnych.
Chyba życie człowieka jest ważniejsze, niż konieczność
częstszego sprzątania dworca?
Obserwuj wątek
    • Gość: stenia Re: Zamknięty dworzec IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.03.03, 10:02
      Gołym okiem widać, że PKP ma głęboko "w tyle" pasażerów. Trudno
      się więc dziwić, że kolej plajtuje. To może zdażyć się tylko w
      naszym kraju, cóż powiedzieć; Toruń staje się coraz bardziej
      prowincjonalnym miastem - wielka szkoda!
      • greyrat Re: Zamknięty dworzec 06.03.03, 19:25
        Andrew: a czy ci skandynawscy bezdomni śmierdzieli jak tygodniowy trup (czasami
        gdy jedziesz 26 to nadal czujesz bezdomnego który jechał poprzednim kursem),
        darli ryje obsypując sie epitetami i pierdzieli metr od twojej dziewczyny
        akurat kupującej bilet (zdarzenie z ostatniego tygodnia)?
        kurna, możnaby jakiś barak postawić - warunki by mieli takie same, a spokój by
        był...chociaz i tak pewnie by żebrać przyleźli.
        kurde, spotkałem paru bezdomnych, którzy jakoś umyć się potrafili, chlali
        umiarkowanie a o kasę prosili dyskretnie, uprzejmie i szczerze. szkoda że tylko
        paru.
        otwarte powinny być tylko największe dworce, obsługujące nocne pociągi czy duży
        ruch pasażerski.
    • Gość: Paweł Re: Zamknięty dworzec IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 20:02
      Zaproś Andrew paru meneli na swoją klatkę schodową ,tym możesz dysponować do
      woli. Jeżeli chodzisz do szkoły albo studiujesz to zaproś ich na korytarz
      bowiem z moich podatków to utrzymuję i tego ja się domagam. Możemy tak dalej:
      szpital , komisariat , jednostka wojskowa , urzędy , wszystkie zadłużone w
      budżecie firmy itd. Albo lepiej puknij się w czoło to może Ci się odwróci ten
      niekorzystny trend. P
      • Gość: Joe Re: Zamknięty dworzec IP: *.246.104.31.Dial1.NewYork1.Level3.net 06.03.03, 20:53
        Widze ze wielu dokladnie wie co z "nimi" zrobic.
        Proponuje sie jednak zastanowic, co by bylo gdyby nam np.
        kilka problemikow wyskoczylo a dzis naprawde duzo
        niepotrzeba (utrata pracy, brak odlozonej kasy itd.) i
        znalezli bysmy sie w podobnej sytuacji? Gdzie pranie?
        gdzie sie umyc? gdzie nawet pozadnie kloca walnac?
        wszedzie zimno - a z cieplego przeganiaja. "oni" moga
        byc nami - mysle ze trzeba o tym pamietac i byc czlowiekiem.

        Pozdrawiam
        • Gość: Zibi Re: Zamknięty dworzec IP: *.torun.mm.pl 06.03.03, 22:57
          przykro mi ale nigdy nie uwierze, że tym ludziom jest źle
          bo nagle życiowe dramaty ich dotknęły. Ci ludzie nie mają
          domu, bo dokonali wyboru: wolą codziennie sie zalać a nie
          myśleć o obowiązkach typu praca...
          • Gość: Joe Re: Zamknięty dworzec IP: *.152.162.148.Dial1.NewYork1.Level3.net 07.03.03, 03:42
            Twoje rozumowanie mysle jest troche wasko wzroczne. Ile
            jest gornikow, stoczniowcow, kolejazy, chemikow i duzo
            jeszcze wymieniac ktorzy poprostu z pracy wylecieli i to
            jeszcze bez kasy za ostatnie pare miesiecy. Prac dzis
            dzieki zlodziejskiemu rzadowi Polski ktory tylko sobie D
            wozi BMW sluzbowym, poprostu nie ma. Dzieki silnej
            zlotowce w Polsce nic sie nie oplaca robic, przez co
            firmy leca jedna po jednej robiac spustoszenie na rynku
            pracy. Nie trzeba chlac dinksa aby wyladowac z dobytkiem
            na bruku - jeszcze dzieki dobremu prawu komornika ktory
            na bruk w zimie moze nawet wywalic. Sa romatycy ktorzy
            mowia ze kasa nie jest potrzebna do szczescia - tak mysle
            ze jest to prawda - ale potrzebna jest niestety do
            normalnego zycia. Jak sie jej nie ma i nie ma prac aby
            jaj zdobyc bo ogloszenia np. poszukuja ladnej mlodej w
            mini z jezykami to robi sie troche marnie - i sa duze
            mozliwosci wyladowania wlasnie pod chmurka.

            Mysle ze kategorowanie - "oni" ta gorsza grupa - to jest
            nie na miejscu - duzo z nich to ludzie ktorym sie wlasnie
            niepowiodlo i nie potrafia sie znalesc. Proponuje
            naprawde byc czlowiekiem i postarac sie podac reke nawet
            jesli jest to tylko dobre slowo.

            Pozdrawiam
            • greyrat Re: Zamknięty dworzec 07.03.03, 11:07
              Joe: ja nie twierdzę że bezdomni są gorsi (sam 3 noce na Wrocławiu Głównym
              spędziłem ;) ). zauważ-stwierdziłem że da się być bezdomnym i nie być wrakiem.
              w Toruniu też takich widziałem.
              • Gość: Joe Re: Zamknięty dworzec IP: *.246.104.233.Dial1.NewYork1.Level3.net 08.03.03, 04:14
                3 nocki - tydzien sie nawet na upartego da przetrzymac -
                ale pomysl miesiac... Dodaj do tego jeszcze jakas
                depreche z powodu sytuacji w jakiej sie dana osoba
                znalazla - niepomagajace wzroki ludzi czesto pelne duzej
                pogardy, brak jakies nadziei, perspektyw.

                Ty po 3 nockach wracasz do cieplego domku - biezesz
                cieply prysznic robisz pranie - i jeszcze masz
                satysfakcje ze pare groszy zaoszczedziles na hotelu;) i
                koszmar zamienia sie w przygode.

                A co do zapachow lub zgrywanie wariata... jeden kloszard
                mi takie pytanie zadal: czy zabil bym skunksa dla jego
                ladnego futerka lub miesa? Czy poprostu omijal bym z
                daleka i szukal czegos bardziej "czystego"... Dla wielu
                wlasnie ten smrod gwarantuje "nietykalnosc"...

                Mysle ze dobra droga to taka - gdzie czlowiek widzi
                poprostu drugiego czlowieka... Mysle ze taki kloszard
                jest bardziej wartosciowym i mniej smierdzacym niz wielu
                na wysokich pozycjach szczegolnie panstwowych...

                Pozdrawiam.
                • greyrat Re: Zamknięty dworzec 08.03.03, 18:14
                  Gość portalu: Joe napisał(a):

                  > 3 nocki - tydzien sie nawet na upartego da przetrzymac -
                  > ale pomysl miesiac... Dodaj do tego jeszcze jakas
                  > depreche z powodu sytuacji w jakiej sie dana osoba
                  > znalazla - niepomagajace wzroki ludzi czesto pelne duzej
                  > pogardy, brak jakies nadziei, perspektyw.
                  >
                  > Ty po 3 nockach wracasz do cieplego domku - biezesz
                  > cieply prysznic robisz pranie - i jeszcze masz
                  > satysfakcje ze pare groszy zaoszczedziles na hotelu;) i
                  > koszmar zamienia sie w przygode.
                  >
                  > A co do zapachow lub zgrywanie wariata... jeden kloszard
                  > mi takie pytanie zadal: czy zabil bym skunksa dla jego
                  > ladnego futerka lub miesa? Czy poprostu omijal bym z
                  > daleka i szukal czegos bardziej "czystego"... Dla wielu
                  > wlasnie ten smrod gwarantuje "nietykalnosc"...
                  >
                  > Mysle ze dobra droga to taka - gdzie czlowiek widzi
                  > poprostu drugiego czlowieka... Mysle ze taki kloszard
                  > jest bardziej wartosciowym i mniej smierdzacym niz wielu
                  > na wysokich pozycjach szczegolnie panstwowych...
                  >
                  > Pozdrawiam.


                  słuchaj-ja to wszystko rozumiem. ja mówie o sytuacjach typu "daj k...a panie na
                  bułę" i nieodczepianiu się przez dłuższy czas. ładnie poproszony zawsze rzucę
                  zyla, czy na bułę, czy "na bułę".
                  i może się źle wyraziłem w 1m poście: zamknąć dworzec, ale wybudować im jakiś
                  najprostszy barak. o to chodzilo.

                  pozdr.
                  • Gość: makoś Re: Zamknięty dworzec IP: *.torun.mm.pl 08.03.03, 21:46
                    Fakt - problem bezdomnych jest bardzo poważny ale żeby odrazu zamykać budynek.
                    Może całe miasto zamykajmy na noc. Będzie czysto i bez bezdomnych. Ale tego
                    chyba nikt nie chce.
                  • Gość: Joe Re: Zamknięty dworzec IP: *.210.209.238.Dial1.NewYork1.Level3.net 09.03.03, 23:33
                    Pobudowanie czegos nawet najprostrzego jest nierealne
                    szczegolnie w panstwie gdzie kasa jest tylko na BMW
                    wyjazdy sluzbowe i samoloty. W panstwie gdzie ten
                    "polityk" zawsze mysli jak by tu troche wiecej kasy
                    wyrwac na uzupelnienie skarbonki z dziurawym dnem.
                    Desek by nawet niedostali a co dopiero budowac... Bo
                    wiedza ze budowa tez by sie wiazala z pewna
                    odpowiedzialnoscia. Budynek musialby byc solidny bo jak
                    by sie zawalil to projektant pomyslu buli kase lub min.
                    ma problemy - budynek musialby byc oswietlony i ogrzany z
                    doplywem jakies wody bo jak nie to znow bylo by zle.
                    Dlatego nikt tego pudelka pandory nie bedzie chcial dotykac.

                    Mysle ze lepszym pomyslem dla "tych" ludzi byla by
                    poprostu pomoc w postaci ofiarowania tzw. "wetki" aby
                    sobie mogl zlowic te ryby sami. Chodzi tu dokladnie o
                    prace - niech bedzie to sprzatanie ulic - czyszczenie
                    scian lub wagonow, peronow, parkow, sadzenie drzewk itp.
                    itd. przy okazji jakis program nauki jakiegos zawodu -
                    nie mowie tu zaraz o jezyku angielskim lub komputerach
                    ale prostrzych fizycznych (jakas naprawa - jakies
                    stolarka, budowa itp)... oczywiscie niezbedne tez jest
                    jakis program odwykowy dla wielu tych ludzi czy to
                    alkohol czy tez narkotyki... ludzie pracujacy nie tylko
                    maja ta satysfakcje ze godnie zarabiaja ale takze
                    zwracaja czesc swoje kasy tym co dali na to w formie
                    podatkow, czyli nie jest to bezzwrotne.

                    Niestety dla realizacji takich pomyslow trzeba checi i
                    dobrej woli politykow (ktore nawet obnizeniem pewnych
                    podatkow mogla by zmobilizowac firmy), ktorzy na
                    dzisiejszy dzien patrza tylko gdzie tu dla siebie dobrze
                    zrobic.

                    Pozdrawiam.
                    • telek_ Re: Zamknięty dworzec 10.03.03, 11:37
                      A Brata Alberta i Caritas zlikwidowali???
                      "ONI" mają wybór - niepić i mieć gdzie się umyć i wyprać, albo zyć jako
                      swobodni anarchiści, ale takich społeczeństwo (jako zbiorowość) nienawidzi.
                      • Gość: Zibi Re: Zamknięty dworzec IP: *.torun.mm.pl 10.03.03, 13:01
                        A skąd Joe ma o tym wiedzieć. On tylko gdzieś usłtyszał o
                        BMW dla władzy i tyle wie o naszej rzeczywistości...
                        • peter_b Re: Zamknięty dworzec 10.03.03, 18:23
                          nie zna "naszej" rzeczywistosci? :))) to znaczy czyjej???
                          Albo jestes slepy albo z domu nie wychodzisz...
                      • peter_b Re: Zamknięty dworzec 10.03.03, 18:28
                        Brat Albert? Caritas? o czym ty mowisz - duzo ludzi chce
                        pracy a nie co laska i to jeszcze od tych ktorzy nawet
                        nie powinni pomagac. Z drugiej strony na jak dlugo -
                        dzien, 2 czy 2-3lata? Idziesz na skruty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka