Centrum koordynacji czy kompromitacji?

11.09.06, 11:37
Straszne. Biedna pani Mazurek nie mogla doczekac sie pomocy dla pijaczka. Bo
zeby tak samemu ruszyc dupsko to juz za ciezko. No fakt, przeciez slabo jej
sie zrobilo. Oj, przepraszam, przeciez udzielila pomocy - stala i patrzala,
ba , nawet ZADZWONILA!!! I juz widze jak skrzekliwym glosikiem informuje, ze
ktos tu lezy i na pewno jest nieprzytomny i cos mu sie stalo i szybko, szybko
z pomoca do niego. Wystarczylo zeby pani Mazurek podeszla do goscia i juz by
wiedziala, ze nie karetka mu potrzebna. A pogotowie, jak sama nazwa wskazuje,
jest do ratowania zycia, a nie do nianczenia pijakow. Ktos powie, ze nigdy
nie wiadomo, ze trzeba przyjechac, zbadac itd. Ale jakby tak osoby
telefonujace wykazaly troche wiecej inicjatywy i rozwagi (a nie tylko staly,
patrzaly i czas liczyly) to by zgloszenia byly rzeczowe i konkretne i
przyjmujacy by nie musial sie zastanawiac jak takie zgloszenie potraktowac.
Bo latwo jest zadzwonic i powiedziec, ze ktos lezy i uwazac, ze sie spelnilo
obywatelski obowiazek. A w tym samym czasie ktos naprawde moze potrzebowac
pomocy!
    • mega_faflun Centrum koordynacji czy kompromitacji? 11.09.06, 15:16
      moral z powyzszego artykulu jest taki ,ze uczy on nas znieczulicy . nastepnym
      razem w/w pani moze przejsc obok opisanego zdarzenia calkiem obojetnie, podobnie
      jak autor powyzszego postu by to zrobil wynika to z jego tekstu.przecietny laik
      moze sie nie orientowac co dolega poszkodowanemu na wezwanie pogotowia powinna
      zjawic sie karetka natychmiast bo takie jest jej zadanie ratowac zycie ludzkie
      ale tu jeszcze zyje duch komuny czlowiek wiecej czy mniej bez roznicy ludiej
      mnogo za takie lekce wazenie obowiazkow przyjmujacy dyspozytor zgloszenie
      powinien odpowiadac jak potencjalny morderca mam nadzieje ze bylo to
      incydentalne zdarzenie
    • copperius Re: Centrum koordynacji czy kompromitacji? 11.09.06, 15:30
      po pierwsze patrzyła a nie patrzała, a po drugie tu chodzi o działanie systemu,
      który miał działać a nie zadziałał. Poza tym dajmy na to, że Taki Ty nawaliłeś
      się, uderzyłeś głową w krawężnik zimą, krwawisz i wyziębiasz się. Czy powinno
      się Tobie nieudzielić pomocy bo byłeś pijany i pozwolić na dajmy na to nawet
      śmierć ? A gdybyś nie krwawił tylko zdrowo byś walnął. Przecież niejednokrotnie
      powstają uszkodzenia wewnętrzne i na co się zda wowczas rozwaga osoby
      dzwoniącej, która spojrzy poczuje alkohol i oleje ? Czy jeśli się upijesz i
      zdarzy Ci się wpadka to już masz być pozbawiony nie tylko pozytywnej reakcji
      społeczeństwa ale również możliwosci skorzystania z systemu na którego
      funkcjonowanie po trzeźwemu płacisz podatki ? Zastanów się.
      • kubi2 Re: Centrum koordynacji czy kompromitacji? 11.09.06, 18:34
        Nie namawiam do bezczynnosci i znieczulicy. Bron Boze. Apeluje jedynie o
        rozwage i myslenie! Po kiego dliabla wzywac do nachlanego faceta karetke? Mi to
        sie noz w kieszeni otwiera jak sobie pomysle ile pieniedzy jest marnowanych na
        wyjazdy do takich smierdzieli, co nic innego nie robia, a tylko pija, a potem
        leza gdzies na trawnikach. Uchlal sie i lezy, znaczy mu dobrze. I jedyne co to
        do Izby Wytrzezwien z nim. I tu nie trzeba byc specjalista, aby odroznic
        lezacego po wypadku (np rana glowy itp) a lezacego po przechlaniu. Wystarczy
        powachac. A na srodku trawnika to raczej trudno o jakies ciezkie obrazenia
        wewnetrzne. A stac, gapic sie i nic nie robic i miec tylko potem pretensje do
        innych to kazdy potrafi. A swoja droga to kto jezdzi w karetkach Citomedu, ze
        nie potrafia upojenia alkoholowego odroznic od zawalu czy innej dolegliwosci???
    • grali1 Re: Centrum koordynacji czy kompromitacji? 11.09.06, 19:47
      Jeśli to pisałeś serio to jesteś głupim SQ...em, a jeśli to miał być żart to
      tym bardziej takim jesteś. Nie życzę ci (piszę słowa "Ci" oraz "Twoje" małą
      literą, bo na szacunek nie zasługujesz) abyś kiedyś leżał nieprzytomny i od
      reakcji osób nie znających przyczyny zależało twoje życie, ale może tak się
      zdarzyć.
      • cynik512 Re: Centrum koordynacji czy kompromitacji? 11.09.06, 20:58
        Po prostu to typ bez wyobraźni, podobnie jak ten spod 112.
        Tego pierwszego można olać, ale ten drugi powinien się zająć czymś znacznie
        mniej odpowiedzialnym, niż koordynowanie służb ratunkowych.
        Kobieta, która nie zostawiła nieszczęśnika w potrzebie, zasługuje na szacunek.
      • kubi2 Re: Centrum koordynacji czy kompromitacji? 11.09.06, 21:38
        Posluchaj wypierdku mamuta. Nie musisz mnie obrazac, zeby pokazac swoj brak
        wiedzi i ignorancje (nota bene jak i autorka tego tekstu)! Poczytajcie sobie
        najpierw definicje "braku przytomnosci", a potem podyskutujemy.
      • bolek33 Re: Centrum koordynacji czy kompromitacji? 12.09.06, 15:18
        Z przykrością stwierdzam, że Pan kubi2 jest głupszy niż ustawa przewiduje...
    • mac_byd Centrum koordynacji czy kompromitacji? 11.09.06, 20:17
      To skandal, kto jest za to odpowiedzialny, ukarać winnych!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja