izzo
26.09.08, 10:20
Cóż, zobaczymy na tym przykładzie, czy prezydentowi (i marszałkowi, bo on w
tym najbardziej macza palce) zależy na mieszkańcach własnego miasta (i
okolic), szczególnie na tych młodych. To duża szkoła, wielu wyborców (obecnych
i przyszłych). Postawienie hostelu i grilla dla kilku desperatów, którzy
zechcą tu przyjechać (swoją drogą, niedaleko jest tani hostel, tani hotel
centrum i nie uważam, żeby szumnie nazywane Centrum było potrzebne) w zamian
za likwidację jednej z najlepszych szkół w Toruniu (zwłaszcza jeśli chodzi o
gimnazjum, które ma paść w pierwszej kolejności) to chyba kiepski interes.
Mówienie o przeniesieniu oznacza jej likwidację, bo nie o liczbę szkół w
mieście chodzi, a o ich rozsądne rozlokowanie. Nie mówiąc o tym, że akurat G11
jest jedynym w Toruniu gimnazjum, które od pierwszej klasy prowadzi klasy
sprofilowane na naprawdę wysokim poziomie, w tym klasy dwujęzyczne czy
matematyczne, których absolwenci zasilają najlepsze licea w mieście. Większość
z nich wybrała tę szkołę z uwagi na lokalizację. Dorosłym ludziom zwiększenie
odległości do pracy o kilka kilometrów może się wydać żadnym problemem,
zwłaszcza jak wsiadają sobie rano do nagrzanej limuzyny, ale dla 13-latka nie
jest to, wbrew pozorom obojętne.
A jeśli już taką decyzję się podejmuje, bo kasa jest ważniejsza od ludzi, to
powinno się dać uczniom szansę dokończenia edukacji tam, gdzie ją zaczęli, a
nie stawiać wszystkich przed faktem dokonanym po rekrutacji.