Dodaj do ulubionych

Wypadek na Rubinkowie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.03, 08:39
po pierwsze do wypadku doszlo na skrzyżowaniu Niesiołowskiego z
Przybyłów,a po drugie to już są naprawdę szczyty
nieodpowiedzialności toruńskich drogowców,że do tej pory-po tylu
potrąceniach pieszych w tym rejonie-nie ma tu sygnalizacji
świetlnej -takiej regulowanej przez pieszych-umożliwiającej
pieszym bezpieczne przejście do kościoła.Mieszkam w okolicy tego
skrzyżowania i codziennie obserwuję kaskaderskie wyczyny
staruszek chcących przedostać się na drugą stronę ulicy. Dotyczy
to również małych dzieci.Proboszcz tutejszej parafii ma szerzej
otworzone oczy niż toruńscy włodarze i drogowcy-zwracał się z
prośbą o instalację sygnalizacji,ale uzyskał odpowiedż odmowną.
Pewnie gdyby to nie był kościół-a na przykład biuro poselskie
SLD-to z pewnością zadbano by o bezpieczeństwo
przechodzących.Mam nadzieję, że po tej kolejnej tragedii kogoś
wreszcie ruszy sumienie i ponownie przyjrzy się zasadnej prośbie
roboszcza-a tym samym wszystkich mieszkańców uczęszczających do
kościoła/a jest ich bardzo dużo-celem uwiarygodnienia zapraszam
na mszę św./ KOCHANI DROGOWCY_PROSIMY O ZALOZENIE SYGNALIZACJI
SWIETLNEJ-chcemy ,aby nasze dzieci ,babcie imy sami nie
zostawiali swojego zdrowia i życia na skrzyżowaniu tych dróg.
pozdrawiam i liczę na pozytywny oddżwięk w tej sprawie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Toruńczyk Re: Wypadek na Rubinkowie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 10:13
      Popieram apel o postawienie sygnalizacji świetlnej koło kościoła
      na Rubinkowie II. Apelować jednak (a może nie tylko) trzeba do
      toruńskich kierowców. Większość (nie wszyscy!) traktują pieszych
      jak niepotrzebną przeszkodę na drodze i często ostentacyjnie
      ignorują. Przekroczenie jezdni to często walka o przeżycie. Moich
      znajomych z większych miast przyzwyczajonych do zatrzymujących
      się przed przejściem samochodów muszę szkolić przed wyjściem w
      Toruń, by nie kierowali się odruchem, bo mogą źle skończyć.
      Kochani kierowcy! Więcej szacunku dla pieszych. Nie wszędzie
      wjedziecie waszymi kochanymi autkami. Każdy jest kiedyś pieszym i
      może znaleźć się pod kołami.
      • Gość: lenon Re: Wypadek na Rubinkowie IP: 10.10.73.* 24.10.03, 10:27
        i ponownie nie widzimy drugiej strony medalu :) Czy nigdy nie zdarzylo wam sie
        ze pieszy wtargnal na jezdnie majac sie za swieta krowe, lub wtoczyl sie
        dziarskim krokiem na tzw: "zebre" majac w glowie uswiecona regulke
        o "bezwzglednym pierwszenstwie", ktora zwalnia go od spojrzenia w lewo i prawo?
        Przyznacie chyba ze kierowcy tez maja prawo wymagac od pieszych (i odwrotnie of
        course:)) myslenia i przewidywania. Nie zlicze ilez to razy "swiete krowy"
        pchaly mi sie przed maske na Lubickiej, na Chelminskiej, na Grudziadzkiej i to
        niekoniecznie na pasach. To tyle w temacie pieszych:)
        A przeciez wystarczyloby ciut wiecej kultury i szacunku z OBYDWOCH STRON!!!!
        pozdrowienia dla myslacych pieszych :)
        o rowerzystach nie wspomne bo to juz temat na inna opowiesc:)
        co sadza kierowcy o terrorystach rowerowych?:) czekam na opine :)
        • Gość: Toruńczyk Re: Wypadek na Rubinkowie IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 20:20
          Gość portalu: lenon napisał(a):

          > i ponownie nie widzimy drugiej strony medalu :) Czy nigdy nie
          zdarzylo wam sie
          > ze pieszy wtargnal na jezdnie majac sie za swieta krowe, lub
          wtoczyl sie
          > dziarskim krokiem na tzw: "zebre" majac w glowie uswiecona regulke
          > o "bezwzglednym pierwszenstwie", ktora zwalnia go od spojrzenia
          w lewo i prawo?

          Pieszy nie ma szans w starciu z samochodem. Dlatego kodeks
          drogowy szczególnie go chroni. Przejścia dla pieszych - jak sama
          nazwa wskazuje - są dla pieszych. W myśl kodeksu drogowego to
          kierowca jest zobowiązany do zachowania szczególnej ostrożności w
          okolicy przejścia dla pieszych, w terenie zabudowanym.

          > Przyznacie chyba ze kierowcy tez maja prawo wymagac od pieszych
          (i odwrotnie of
          > course:)) myslenia i przewidywania. Nie zlicze ilez to razy
          "swiete krowy"
          > pchaly mi sie przed maske na Lubickiej, na Chelminskiej, na
          Grudziadzkiej i to

          Wymuszenie przez pieszego piewrszeństwa jest często jedynie
          skuteczną metodą przejścia na drugą stronę ulicy. Szczególnie
          dotyczy to Bulwaru Filadelfijskiego i przejścia spod murów nad
          Wisłe lub odwrotnie. Sznur samochodów praktycznie nigdy się tam
          nie kończy i dosłownie NIKT, żaden kierowca nie zatrzyma się
          przed przejściem dla pieszych, ostentacyjnie udając, że nie widzi
          grupki stojącej przy przejściu.
          A co do Lubickiej czy Chełmińskiej to dobrze, że zamontowano
          fotoradary. Prędkości, z jakimi tam jeżdżą samochody mogą
          przyprawić kodeks drogowy i niezły zawrót głowy.

          > niekoniecznie na pasach. To tyle w temacie pieszych:)

          A to już inna bajka. Ale wypadek zdarzył się na pasach i ja też
          cały czas odnoszę się do pasów.

          > A przeciez wystarczyloby ciut wiecej kultury i szacunku z
          OBYDWOCH STRON!!!!
          > pozdrowienia dla myslacych pieszych :)

          Dziękuję! Pozdrowienia dla myślących i uprzejmych kierowców!

          > o rowerzystach nie wspomne bo to juz temat na inna opowiesc:)
          > co sadza kierowcy o terrorystach rowerowych?:) czekam na opine :)

          Niech zgadnę:
          "Krew i wnętrzności mogą zabrudzić przednią szybę. Ale od czego
          są wycieraczki? Gorzej z rowerem - może porysować lakier a nawet
          wgnieść blachę"
          ;-)))
    • kocuur Re: Wypadek na Rubinkowie 24.10.03, 10:51
      wypadków w tym kraju będzie coraz więcej i coraz więcej ludzi będzie w nich
      ginąć. Bo - nie ma nowych dróg, a te co są sa niedoinwestowane - więc np. nie
      zdziwiłbym się, gdyby wyszło na to, że na sygnalizację na tym feralnym
      skrzyzowaniu kasy nie będzie; - bo Polacy nie umieją się achowac na jezdni -
      zachowują się tam tak samo, jak w życiu - z przekonaniem o własnej wyższości i
      bezbłędności, odreagowują za kółkiem i na jezdni swoje frustracje --> stąd
      święte krowy i wariaci za kółkiem, - co do rowerzystów - a gdzie oni mają
      jeździć? po chodnikach? oczywiście, jak któryś "kolarz" przejeżdża "na styku"
      po przejściu dla pieszych tuż przed autem, to rzeczywiście jest to jednostka
      nadająca się do ewolucyjnego wyeliminowania, ale... w tym mieście w tym roku
      wybudowano jakieś 300 metrów (słownie trzysta metrów, to nawet nie jest jedno
      okrążenie stadionu żużlowego ;-) ) nowych ścieżek rowerowych. Więc cóż - będzie
      jeszcze gorzej, i tylko przesiębiorcy pogrzebowi zacierjaą łapki...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka