wiechl
13.06.09, 22:18
Wyglada na to, ze mamy sytuację patową.
Zaleski brnie jak żaba w ognisko ze swoją absurdalna koncepcją mostu za miliard zlotych, na który nas po prostu nie stać. Mostu, który jest ponadto zbyt oddalony od centrum, aby przejąć ruch lokalny, który zatka Lubicką i Żółkiewskiego, i który w końcu sparaliżuje finanse miasta na dłuuugie lata.
Z kolei koncepcja Mężydły wrzuca ruch w skrzyżowanie, które nie jest w stanie go obsłużyć (Rondo Pokoju Toruńskiego), calkowicie zatyka i tak już zapchaną Grudziądzka i przechodzi przez obszary chronione..
Myślę, ze istnieje trzecia droga - alternatywa dla koncepcji obydwu panów (a scislej - modyfikacja trasy przy Waryńskiego).
Proponuję:
1. ZAPOMNIJMY o jednym węźle południowym. Należy poprowadzić dwie trasy jednojezdniowe: jedną od Łódzkiej, wzdłuż torów kolejowych (obok TPT)- która bedzie zbierała ruch ze Stawek, Czerwniewic i tranzytowy/wlotowy od południa, drugą natomiast od południowej średnicówki, wzdluż ulicy Okólnej i dalej wiaduktem nad torami - która ominie problematyczne wyrobiska Wienerbergera.
Obydwie trasy łączyłyby się tuz przed wjazdem na most, którego południowy koniec byłby przesuniety poza rezerwat na Kępie Bazarowej (pomysł przesuniecia lansowany był swego czasu przez Hecera).
2. ZAPOMNIJMY o moście 3x2.
2x2 spokojnie nam wystarczy, przy założeniu, że na obydwu końcach mostu pobuduje się sensowne węzły z bezkolizyjnym rozprowadzeniem ruchu (m.in. 'koniczynka' nad Lubicką/Traugutta. Nie ma co popadac w gigantomanię i w koszty, na które nas nie stać.
3. Dalej trasa powinna pójść krawędzią parku przy Warynskiego i wcale nie ma potrzeby wycinki 120 drzew, jak utrzymuje Zaleski, a raptem kilkunastu. Szczegóły na zdjęciach na fotoforum.
Co wazne, trasa powinna być odchudzona w swej szerokości - nie ma potrzeby, aby zajmowała pas 70, czy nawet 50m. Rozporzadzenie ministra dot. budowy dróg krajowych mówi wprawdzie o min. 35metrach, ale "w trudnym terenie" może być mniej.
W koncu same jezdnie to raptem 14m (2 x 2 x 3,5m), czyli całość - przy wyobraźni i dobrej woli projektantów - może się zmieścić na pasie szerokości ok. 20m.
4. Wraz z rozbudową osiedla przy Podchorążych straciliśmy niestety możliwość obejścia cmentarza przy Antczaka od zachodu. Na dzień dzisiejszy jedynym sensownym rozwiązaniem pozostaje chyba estakada i nie jest to jakaś straszna ekstrawagancja. W Paryżu np. takie rozwiazanie zastosowano nad jednym z najbardziej znanych, historycznych cmentarzy i jakoś dało się. U nas też się da, trzeba tylko chcieć.
5. Należy obniżyć ul. Sobieskiego na odcinku ok. 100m, tak aby przy garbatym mostku przebiegała na wysokosci torów kolejowych, tj. jakieś 4-5m niżej niż obecnie (spokojnie da się to zrealizować, jako że w najbliższym sąsiedztwie nie ma skrzyżowań).
6. Trasa nowomostowa powinna zostać przeprowadzona niskim wiaduktem nad Sobieskiego, po czym SKRĘCIĆ w Chrobrego. Jest tam wprawdzie dosyć wąsko, ale jeżeli zamiast nasypu przy torach zrobiono by betonowe, prawie pionowe umocnienie, spokojnie mozna uzyskać dodatkowe 4-5m, brakujace do przeprowadzenia trasy.
7. Dalej optymalnie byłoby zlikwidować krótką nieużywaną bocznicę i wpuścić droge pod wiadukt przy Kosciuszki, gdzie jest mnóstwo miejsca - trzeba tylko zlikwidowac schody, z których prawie nikt i tak nie korzysta.
8. Za wiaduktem trzeba by niestety wyburzyć kilka budynków, ale de facto tylko 2 z nich maja jakąś wartość, reszta to drobne magazyny i przybudowki. Dalej droga skręcałaby lekko na wschód, śladem dawnych bocznic przy Dworcu Wschodnim. W miejscu tym dzisiaj jest gruzowisko i dojazd do skupu złomu..
9. Dalej droga przechodziłaby nad Baśką, łukiem obchodziłaby ogródki działkowe, zahaczajac o ich krawedź, po czym szczerym polem dochodziła do Nometu, omijała go od zachodu i - prawdopodobnie kosztem jednej małej firmy - wchodziła w ul. Kociewską.
10. Kociewską docierałaby do pola golfowego, omijała je od wschodu, po czym skręcała w lewo przed torami na Grudziądz i podążała wzdłuż nich aż do granic miasta (mijajac po drodze CCK).
Tak bym to widział.
Odchodzą półtorakilometrowe estakady, jakieś tunele, wielkie wiadukty.
Trasa 'ląduje' wystarczajaco blisko, ale zarazem wystarczająco daleko od Starówki, a koszty są ZNACZNIE niższe.
Moim zdaniem pomysł ma sens..