Dodaj do ulubionych

Pytanie do mężczyzn:)

IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 09:30
Po ostatniej długiej dyskusji z kolegą zaczęłam się zastanawiać, co tak
naprawdę fascynuje w kobietach mężczyzn, uroda, inteligencja, sposób bycia, czy
jeszcze inne? Kolega nie był w stanie się do końca sprecyzować, a Wy?
Do zadania tego pytania "zmusiła" mnie kobieca ciekawość, która zapewne nie
jest fascynująca:)))
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 31.01.02, 10:52

      W kobiecie chodzi O całokształt, czyli tzw. 'cóś'

      Sama estetyka albo sama inteliencja nie wystarczą.
      Na pewno w pierwszym momencie liczy się wrażenie wzrokowe. I często kobieta wcale
      nie musi wygladać jak barbie-doll, ale wystarczy, ze ma w sobie coś, co przykuje
      uwage.
      Czasem możesz nawet nie widzieć kobiety i wystarczy sam jej zmysłowy zapach.
      Głowa sama obraca się wtedy w jej stronę, a jeżeli oczy znajdą
      potwierdzenie 'słuszności tematu', to wyobraźnia zaczyna pracować.

      Kiedy zaczynam rozmawiać z kobietą, to liczy się nie tylko o czym mówi, ale
      również jak, i jak się do tego zachowuje. Jeśli mamy co najmniej kilka wspólnych
      tematów, babka ma przyzwoity zasób słownictwa i potrafi w miarę dowcipnie
      wyartykułować to co jej przyszło na myśl, niekoniecznie używając dużej
      liczby 'szewskich przerywników', to kolejny plus dla niej.
      Jezeli do tego zachowuje się jak kobieta (macie takie swoje gesty, sposób
      chodzenia, sposób podpierania głowy ręką, etc.), to jest już bardzo dobrze.
      Wiesz - chodzi o taką odrobinę zmysłowości, aurę, która wiele (może większość?)
      kobiet zupełnie nieświadomie potrafi roztaczać.
      No i kontakt wzrokowy. Spojrzenie jest prawie tak fajne jak dotyk. Jak wpadniesz
      w takie oczęta, to czasem ciężko zachować jasność myślenia i miękko się
      człowiekowi robi w kolanach. Niebo w paszczy.
      Nie wiem jak inni faceci, ale ja do tego lubię, żeby kobieta miała smukłe łapki z
      długimi palcami (najlepiej troszeczkę chłodne, takie do ugrzania). No i musi
      wyglądać jak kobieta, a nie jak chłoporobotnik. I wcale nie chodzi mi tutaj o
      tapetę grubą na centymetr, balajaże, żele i różowe wdzianka - po prostu o
      delikatne zaakcentowanie tego co macie w sobie niesamowitego. Ot i tyle.

      To tak w skrócie,choć temat jest na tyle wdzieczny, że mozna by się nim
      delektować w nieskończoność.
      ;o)
      • robert_wl Re: Pytanie do mężczyzn:) 31.01.02, 11:53
        Jednego faceta może w kobiecie fascynować uroda, innego inteligencja, jeszcze
        innego sposób bycia, a ktoś może największą uwagę koncetrować na szczegółach
        (imię, tatuaż, głos, uśmiech, itd.). Kobieta musi mieć to "coś", co przyciągnie
        uwagę faceta. Przepraszam za to zdanie, ale kobieta, choć towarzyszy facetom od
        zarania dziejów, to wciąż pozostaje dla nich obiektem tajemniczym i
        niezbadanym. Właśnie to mężczyzn ciągnie w kierunku kobiet. Poza tym w genach
        prawie wszyscy mamy zapisane, że przedstawiciele płci przeciwnej są dla nas
        czymś porządanym. Zainteresowanie chłopa babą wiąże się też z chęcią założenia
        własnej rodziny. O wyborze tej a nie innej decyduje gust mężczyzny, czyli to o
        czym pisałem na początku. Inna sprawa, że kobieta mimo najlepszych chęci
        mężczyzny, czasami bezlitośnie odpiera jego zaloty. Mnie jednak bardziej
        zastanawia to, co kobiety widzą w facetach.
    • Gość: polonus Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 198.138.227.* 31.01.02, 14:48
      Gość portalu: vic napisał(a):

      > Po ostatniej długiej dyskusji z kolegą zaczęłam się zastanawiać, co tak
      > naprawdę fascynuje w kobietach mężczyzn, uroda, inteligencja, sposób bycia, czy
      >
      > jeszcze inne?
      zdecydowanie uroda, inteligecja mniej (jest wazna ale kobieta nie moze byc
      inteligetniejsza od mezczyzny, na szczescie zdaza sie to rownie rzadko jak
      uczciwosc wsrod politykow), to w koncu rola faceta jest zarabianie pieniedzy i
      bycie glowa zwiazku czy rodziny (w tradycyjnym modelu), oczywiscie feministki
      powiedza inaczej i dlatego w imieniu wielu meskich znajomych (mowie tu o
      mezczyznach a nie o zagubionych chlopcach nie wiedzacych co ze soba zrobic i
      potrzebujacych silnej reki, a takich patalogicznych mezczyzn jest coraz wiecej,
      niestety i wstyd mi za to bo psuja opinie) powiem ze najbardziej nielubimy w
      kobietach wrecz nas odrzuca jakiekolwiek objawy feminizmu.


      • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 15:16
        Wprawdzie wczesniejsze wypowiedzi duzo mi nie dalo, bo tyle samo sie
        dowiedzialam od wspomnianego wczesniej kolegi, aczkolwiek milo bylo sluchac o
        docenianych przez mezczyzn zaletach kobiet. Niestety watek rywalizacji mesko-
        damskiej nie zostal pominiety. To przykre. Chodzilo mi o dostrzeganie "piekna", a
        czytam o "roli kobiety w zyciu mezczyzny":(.
        Niemniej jednak dziekuje Panom za odp.:)
        Pozdrawiam



        • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 31.01.02, 15:24
          Gość portalu: vic napisał(a):

          > Wprawdzie wczesniejsze wypowiedzi duzo mi nie dalo, bo tyle samo sie
          > dowiedzialam od wspomnianego wczesniej kolegi, aczkolwiek milo bylo sluchac o
          > docenianych przez mezczyzn zaletach kobiet...

          ...bo to temat, które nie da się po prostu opowiedzieć. Ile kobiet i ilu facetów,
          tyle przypadków i każdy z nich jest inny. Wiesz, to są rzeczy które się czuje, a
          nie o których się gada.
          Jeśli myslałas, że ktoś ci poda 'szablon' faceta z krótkim opisem użytkowania, to
          zapomnij!
          No chyba, że takiego faceta pisanego przez bardzo małe 'f', który ma tak pusto we
          łbie, że mu się ośrodek decyzyjny przemieścił dobre pół metra niżej, ale to już
          oddzielna bajka! No i chyba nie o takich gosci ci chodziło!

          ;o)

          • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.01.02, 16:16
            Gość portalu: Wiech napisał(a):

            > Gość portalu: vic napisał(a):
            >
            > > Wprawdzie wczesniejsze wypowiedzi duzo mi nie dalo, bo tyle samo sie
            > > dowiedzialam od wspomnianego wczesniej kolegi, aczkolwiek milo bylo slucha
            > c o
            > > docenianych przez mezczyzn zaletach kobiet...
            >
            > ...bo to temat, które nie da się po prostu opowiedzieć. Ile kobiet i ilu facetó
            > w,
            > tyle przypadków i każdy z nich jest inny. Wiesz, to są rzeczy które się czuje,
            > a
            > nie o których się gada.
            > Jeśli myslałas, że ktoś ci poda 'szablon' faceta z krótkim opisem użytkowania,
            > to
            > zapomnij!
            > No chyba, że takiego faceta pisanego przez bardzo małe 'f', który ma tak pusto
            > we
            > łbie, że mu się ośrodek decyzyjny przemieścił dobre pół metra niżej, ale to już
            >
            > oddzielna bajka! No i chyba nie o takich gosci ci chodziło!
            >
            > ;o)
            >
            Nie liczylam, szczerze mowiac na konkrety, bo sama nie jestem w stanie ich podac.
            Sa jednak pewne cechy (zarowno fizyczne, jak i psychiczne), ktore zawsze,
            niezaleznie od niczego nas fascynuja. Nie oznacza to, ze ktos, kto je posiada,
            jest rewelacyjny, bo jego wady moga oczywiscie zacmic pozytywy. Mi np. podba sie
            specyficzny ksztalt nosa u facetow i jesli chodzi o "urode", to zwracam na to
            uwage. Nie oznacza to jednak, ze jesli facet takowego "nie posiada" jest
            skreslany. Nie jest to priorytetem.
            A co do wypowiedzi na temat roli mezczyzn i kobiet, to ciesze sie, ze normalnosc
            istnieje i przypadki braku racjonalnego myslenia i kierowania sie w
            zamian "tradycjami" sa malo spotykane.
            Facetom, ktorzy maja nadzieje, ze spotkaja kobiete, ktora cale zycie bedzie go
            wielbila i uslugiwala, zycze powodzenia.
            Nie obrazajac nikogo, mam wrazenie, ze takie potrzeby maja tylko bardzo
            zakompleksieni i niedowartosciowani, a to powinno sie leczyc u specjalistow:)
            Pozdrawiam
            • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 01.02.02, 09:12
              Gość portalu: vic napisał(a):

              > Sa jednak pewne cechy (zarowno fizyczne, jak i psychiczne), ktore zawsze,
              > niezaleznie od niczego nas fascynuja. Nie oznacza to, ze ktos, kto je posiada,
              > jest rewelacyjny, bo jego wady moga oczywiscie zacmic pozytywy. Mi np. podba si
              > e
              > specyficzny ksztalt nosa u facetow i jesli chodzi o "urode", to zwracam na to
              > uwage. Nie oznacza to jednak, ze jesli facet takowego "nie posiada" jest
              > skreslany. Nie jest to priorytetem.

              kazdy ma jakiś swój malutki 'odpał'.
              dla mnie np. ważne są łapki - kobieta musi mieć drobne dłonie, a jak ma do tego
              długie paluszki, to zdecydowanie dodaje jej uroku.
              nie oznacza to jednak, że chodze po Szerokiej z opuszczoną głową, wpatrując sie w
              ręce przechodzących dzierlatek.
              Po prostu jest to bardzo fajny 'dodatek' podkreślajacy kobiecość i
              uzupełniający 'całokształt' w bardzo sympatyczny sposób .
              ;o)
      • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 31.01.02, 15:19
        Gość portalu: polonus napisał(a):

        > zdecydowanie uroda, inteligecja mniej (jest wazna ale kobieta nie moze byc
        > inteligetniejsza od mezczyzny, na szczescie zdaza sie to rownie rzadko jak
        > uczciwosc wsrod politykow), to w koncu rola faceta jest zarabianie pieniedzy i
        > bycie glowa zwiazku czy rodziny (w tradycyjnym modelu), oczywiscie feministki
        > powiedza inaczej i dlatego w imieniu wielu meskich znajomych (mowie tu o
        > mezczyznach a nie o zagubionych chlopcach nie wiedzacych co ze soba zrobic i
        > potrzebujacych silnej reki, a takich patalogicznych mezczyzn jest coraz wiecej,
        >
        > niestety i wstyd mi za to bo psuja opinie) powiem ze najbardziej nielubimy w
        > kobietach wrecz nas odrzuca jakiekolwiek objawy feminizmu.
        >

        Przegietego feminizmu nie lubia też same (normalne!) kobiety.
        Z drugiej strony szowinizm to też słaby temat.

        Czyzbyś potrzebował pięknej gospodyni domowej, bez kawałka kręgosłupa, która
        będzie tylko kiwała głową do swojego samca ("tak, tak kochanie, masz całkowitą
        rację, ja tez się zgadzam i myślę dokładnie to samo, co ty myślisz, cokolwiek by
        ci nie strzeliło do łba")?!! Chyba bym się oczyścił via paszcza w sporej 'cofce'!

        Przeginasz pałę i jak dla mnie to raczej kiepskie podejście do tematu. Masz prawo
        mieć swoje zdanie, ale ja się pod nim nie podpisuję!

        Mnie nie wkurza, kiedy kobieta potrafi udowodnić, że nie miałem racji. Udowodnić -
        zaznaczam - a nie wmówić. Nie mam też nic przeciwko kobietom inteligentnym
        (oczywiście najlepiej, żeby były przy okazji estetyczne, dla dopełnienia obrazu)
        i spotkałem wiele takich, które przerastają niejednego gościa i to moocno.
        Myślisz, że głupich facetów nie ma, czy co?

        Gówniany to niestety panuje u nas schemat 'matki Polki' i 'zajebistego' samca,
        który to zawsze jest po robocie zmęczony i niezadowolony. Gość łaskawie nażre się
        tego, co mu służba poda, łaskawie pozwoli pozmywać, później ma ochotę na wielką,
        5-ciominutową wirtuozerię w łóżku i idzie spać. A ona mu służy, podaje i kapcie
        prawie w zębach nosi. Rewelka.

        Widzę dużo takich układów wokół i rzygać mi się chce od tego widoku.

        I wkurza mnie, kiedy ktoś tak pierdasi od rzeczy.
        • Gość: polonus Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 198.138.227.* 31.01.02, 20:12
          Gość portalu: Wiech napisał(a):

          > Przegietego feminizmu nie lubia też same (normalne!) kobiety.
          to prawda, normalne nie lubia, bo feministki sa najwiekszymi wrogami kobiet
          ostatnio w TV (amerykankiej) pokazali protest feministek apropo niewykonywania
          wyrokow smierci na kobietach, motywujac to rownouprawnieniem, kobiety tez maja
          prawo do krzesla elektrycznego, przeciez nie sa gorsze,
          czy to ja jestem przestarzaly czy moze ten swiat zwariowal???

          > Z drugiej strony szowinizm to też słaby temat.
          ???
          >
          > Czyzbyś potrzebował pięknej gospodyni domowej, bez kawałka kręgosłupa, która
          > będzie tylko kiwała głową do swojego samca ("tak, tak kochanie, masz całkowitą
          > rację, ja tez się zgadzam i myślę dokładnie to samo, co ty myślisz, cokolwiek b
          > y
          > ci nie strzeliło do łba")?!! Chyba bym się oczyścił via paszcza w sporej 'cofce
          > '!
          zupelnie nie zrozumiales mojej wypowiedzi...
          >
          > mieć swoje zdanie, ale ja się pod nim nie podpisuję!
          masz pelne prawo
          >
          > Mnie nie wkurza, kiedy kobieta potrafi udowodnić, że nie miałem racji. Udowodni
          > ć -
          > zaznaczam - a nie wmówić. Nie mam też nic przeciwko kobietom inteligentnym
          mnie tez nie wkurza gdy potrfali udowodnic logicznie, fakt po fakcie, tylko pokaz
          mi kobiete co potrafi to zrobic ????
          > (oczywiście najlepiej, żeby były przy okazji estetyczne, dla dopełnienia obrazu
          > i spotkałem wiele takich, które przerastają niejednego gościa i to moocno.
          jesli mowisz o gosciach spod budki z piwem to owszem,...
          ale ja nie mam innego kalibru znajomych
          > Myślisz, że głupich facetów nie ma, czy co?
          jest i to pelno, ale oni sa zakala tak jak i wszyscy pantoflarze
          >
          > Gówniany to niestety panuje u nas schemat 'matki Polki' i 'zajebistego' samca,
          > który to zawsze jest po robocie zmęczony i niezadowolony. Gość łaskawie nażre s
          > ię
          > tego, co mu służba poda, łaskawie pozwoli pozmywać, później ma ochotę na wielką
          nie spotkalem sie z takim schematem, coz przebywasz w innym kregu...

          > 5-ciominutową wirtuozerię w łóżku i idzie spać. A ona mu służy, podaje i kapcie
          > prawie w zębach nosi. Rewelka.
          tak to wiedzisz?
          >
          > Widzę dużo takich układów wokół i rzygać mi się chce od tego widoku.
          > I wkurza mnie, kiedy ktoś tak pierdasi od rzeczy.
          tez mnie wkurza, niestety nie zrozumielismy sie.

          Zyjemy w innych wymiarach ciebie otaczaja najwidoczniej prymitywne samce i
          bezbronne matki Polki, ja widze coraz czesciej rzadne krwi zidiociale feministki
          wierzace ze sa gatunkiem absolutnie dominujacym i inteligetnych praujacych
          bojacych sie otworzyc gebe samcow.

          Model rodziny w USA to harujacy facet od switu do nocy i kobieta wyzwolona
          idiotka-wariatka nie pracujaca wydajaca pieniadze w tepie przyprawiajacym o
          mdlosci.
          Gdy facet zaczyna sie buntowac to kobieta wypieprza go z domu ktory kupil i
          dostaje alimenty siegajace 80% jego pesji. Przy czym tu sciagalnosc alimentow
          jest pelna. Jest to czesty scenariusz tu.
          Wiec zastarszone samce najczesciej siedza cicho. A kobiety ogladajac wyzwolona
          zidiociala TV idiocieja coraz bardziej.

          Stad pewnie mamy rozne spojrzenie na kobiety.

          Punkt widzenie nie poraz pierwszy zalezy od miejsca siedzenia.
          • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 01.02.02, 09:05
            Gość portalu: polonus napisał(a):

            > nie spotkalem sie z takim schematem, coz przebywasz w innym kregu...


            gościu, to nie jest kwestia kręgów, wystarczy popatrzeć na przechodniów i
            sąsiadów. Chyba, że masz zajebistą posiadłość pod miastem i innych ludzi po
            prostu nie widać.
            moi znajomi sa jak najbardziej normalni, i nie o nich tu mowa. popatrz na
            sąsiadów z klatki, tak po 40-ce (o ile mieszkasz w bloku). i przyjrzyj sie
            dokładnie.

            Zyjemy w innych wymiarach ciebie otaczaja najwidoczniej prymitywne samce i
            > bezbronne matki Polki, ja widze coraz czesciej rzadne krwi zidiociale feministk
            > i
            > wierzace ze sa gatunkiem absolutnie dominujacym i inteligetnych praujacych
            > bojacych sie otworzyc gebe samcow.

            nie otaczają mnie ani prymitywne samce ani bezbronne matki Polki.
            widzę różnych ludzi - i dobrych, i gównianych. W twojej wypowiedzi wkurzyło mnie
            to, że mocno generalizujesz i walisz straszne komunały. Chodzi po prostu o
            szersze spojrzenie na temat i dostrzeżenie również tej drugiej strony medalu.

            >
            > Model rodziny w USA to harujacy facet od switu do nocy i kobieta wyzwolona
            > idiotka-wariatka nie pracujaca wydajaca pieniadze w tepie przyprawiajacym o
            > mdlosci.
            > Gdy facet zaczyna sie buntowac to kobieta wypieprza go z domu ktory kupil i
            > dostaje alimenty siegajace 80% jego pesji. Przy czym tu sciagalnosc alimentow
            > jest pelna. Jest to czesty scenariusz tu.
            > Wiec zastarszone samce najczesciej siedza cicho. A kobiety ogladajac wyzwolona
            > zidiociala TV idiocieja coraz bardziej.
            >
            > Stad pewnie mamy rozne spojrzenie na kobiety.


            Często bywasz w Stanach? Czy może znasz je z seriali na Polsacie?


            > Punkt widzenie nie poraz pierwszy zalezy od miejsca siedzenia.

            To fakt.
            Nie wiem, skąd u ciebie takie skrajne podejście, bo przeważnie mówisz 'do rzeczy'.
            Możliwe, że trafiałeś na takie właśnie kobiety, jak opisujesz i nie pozostaje nic
            innego, tylko współczuć w takiej sytuacji.

            Pewnie myślisz, że jestem gościem, który najlepiej czuje się z kwiecistym
            fartuszkiem na klacie, ale to twoja broszka. W każdym razie - nie jestem.

            Widzisz - są różne kobiety: są takie które ostro 'doją' mentalnie i finansowo
            swojego faceta i tu się w pełni z tobą zgadzam, że takie zjawiska należy tępić.
            Wcześniej czy później taka pani dostaje na ogół kopa od życia (i małpie się to
            należy, jak chłopu ziemia).
            Są jednak i dobre niewiasty, które więcej dają niż biorą (i nie chodzi tu o
            kase!). Dla nich nie jest najważniejsze 'wydymanie' własnego faceta, chata,
            ciuszki, a fajny związek. I nie jest to idealizowanie. Po prostu są takie kobiety.

            Życzę ci chopie, żebyś kiedyś spotkał taką babkę i coby ci się trochę poglądy
            odmieniły.

            • Gość: polonus Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 198.138.227.* 01.02.02, 15:22
              > gościu, to nie jest kwestia kręgów, wystarczy popatrzeć na przechodniów i
              > sąsiadów. Chyba, że masz zajebistą posiadłość pod miastem i innych ludzi po
              > prostu nie widać.
              > moi znajomi sa jak najbardziej normalni, i nie o nich tu mowa. popatrz na
              > sąsiadów z klatki, tak po 40-ce (o ile mieszkasz w bloku). i przyjrzyj sie
              > dokładnie.
              widzisz wlasnie to kwestia kregow tu gdzie mieszkam nie ma przechodniow nie ma
              chodnikow i nic nie jest tak jak bylem przyzwyczajony w Polsce i malo ludzi
              normalnych jest (albo takich jak bylem przyzwyczajony) i jak to zberzesz do kupy
              i jestes otwarty to musi to w znaczny sposob wplynac na twoje opglady i sposob
              postrzegania swiata...

              >
              > to, że mocno generalizujesz i walisz straszne komunały. Chodzi po prostu o
              > szersze spojrzenie na temat i dostrzeżenie również tej drugiej strony medalu.
              uwazam ze mam szersze spojrzenie na temat bo to co piszesz mialo miejsce w Polsce
              kiedys ale sie zmienia jest teraz w Polsce co raz wiecej krwiozerczych kobiet i
              coraz wiecej poddanczych facetow, a ze zakladam ze zblizamy sie do asymptoty
              wyznaczonej przez spolecznosci zachodnie i majac nieprzyjemnosc lub przyjemnosc
              obesrwowania tych zachowac od lat kilku napelnia mnie to zgroza...i napelnila by
              kazda osoba wychowana w typowej katolickiej rodzinie.
              >
              > Często bywasz w Stanach? Czy może znasz je z seriali na Polsacie?
              mieszkam tu nie mam Polsatu niestety... Apropo tych seriali to co pokazywaly jest
              przerazajaco zblizone do rzeczywistosci nie jest to jakis surrealizm.
              >
              >
              > Możliwe, że trafiałeś na takie właśnie kobiety, jak opisujesz i nie pozostaje n
              > ic innego, tylko współczuć w takiej sytuacji.
              tu wspolczucie nic nie da ten przyklad idzie juz do Polski i niedlugo bedziemy
              mieli to sa w naszym kraju kwestia kilkudziesieciu lat, co zle u nas sie
              przyjmuje szybko...

              > Pewnie myślisz, że jestem gościem, który najlepiej czuje się z kwiecistym
              > fartuszkiem na klacie, ale to twoja broszka. W każdym razie - nie jestem.
              good for you
              >
              > Widzisz - są różne kobiety: są takie które ostro 'doją' mentalnie i finansowo
              > swojego faceta i tu się w pełni z tobą zgadzam, że takie zjawiska należy tępić.
              problem w tym ze takich przybywa a tych tradycyjnych ubywa i to nie jest ju
              zgeneralizacja
              > Są jednak i dobre niewiasty, które więcej dają niż biorą (i nie chodzi tu o
              > kase!). Dla nich nie jest najważniejsze 'wydymanie' własnego faceta, chata,
              > ciuszki, a fajny związek. I nie jest to idealizowanie. Po prostu są takie kobie
              > ty.
              wiem mam taka!
              > Życzę ci chopie, żebyś kiedyś spotkał taką babkę i coby ci się trochę poglądy
              > odmieniły.
              i tu bracie widziesz problem polega na tym ze mam taka kobiete (zone) i dokladnie
              mysli to samo co ja, ze pozwalanie kobieta na wszystko konczy sie dla nich zle i
              rodziny w ktorych facet nie jej glowa tylko "du.." rodziny prowadza czesto do
              patologii. Pewnie jestes zaskoczony. Ale niektorzy potrafia zyc w otoczeniua
              hitech czytac periodyki o najnowszych osiagnieciach nauki zachowujac przy tym
              swiat konserwatywnych wartosci(jedno z drugim sie nie kloci, fakt nie do pojecia
              dla Amerykanow), niestety obserwujac ten na okolo mysle ze nie mam wyjascia bo
              bardzo mi sie on nie podoba w sensie obyczajowo-moralnym.
              >

              • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Polonusa IP: 217.97.134.* 05.02.02, 11:02

                Widzę, Ociec, że zbyt pochopne wnioski wyciągnąłem. Izwieni pażałsta!
                W pierwszym momencie odebralem twoją opinię jako kolejne schematyczne blablanie
                na temat, a coś takiego po prostu drażni.


                Realia tu i tam z pewnością są trochę inne, i nadzieja jedynie, że u nas prędko
                nie zaszczepi się forma 'feminizmu' [choć inne, bardziej adekwatne, określenie
                tego zjawiska, sunie mi się na usta!], o jakiej piszesz, i jaka bywa popularna
                za oceanem.

                W kontekście twoich wypowiedzi widac, że nie są one jakimś pierdaszeniem
                małolata, a świadomymi przemyśleniami na bazie obserwacji otoczenia.
                A to zupełnie co innego.

                Mam tylko nadzieję, że się nie przewiozę za jakiś czas na swoich przekonaniach,
                bo cosik za szybko przenikaja do nas obce wzorce konsumpcyjne. No, ale jak w
                helołina będę żarł bikmaka, patrząc na sołp-opere, to mi sie będzie wtedy
                należało jak chłopu ziemia!

                pozdrawiam
                ;o)
    • szlachcic Re: Pytanie do mężczyzn:) 01.02.02, 08:04
      Na pewno faceta fascynuje uroda, jest dużo kobiet mających to "coś", na ale z
      inteligencją to przesada. Jest tak mało inteligentnych kobiet, że można z
      czystym sumieniem stwierdzić, że inteligencja i kobieta to slowa, które nie
      pasują. No bo czym jest inteligencja? To nie tylko ukończenie szkół. Dla mnie
      inteligencja to między innymi zdolność do logicznego myślenia. I tu jest
      problem. Nie znam kobiety z taką cechą.
      • Gość: ania Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 01.02.02, 13:13
        To nie tylko ukończenie szkół. Dla mnie
        > inteligencja to między innymi zdolność do logicznego myślenia. I tu jest
        > problem. Nie znam kobiety z taką cechą.

        *******Jeżeli chciałeś podgrzać atmosfere dyskusji,to Ci się udało........ale
        obraziłeś przy okazji wszystkie kobiety......
        • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 01.02.02, 13:30
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > To nie tylko ukończenie szkół. Dla mnie
          > > inteligencja to między innymi zdolność do logicznego myślenia. I tu jest
          > > problem. Nie znam kobiety z taką cechą.
          >
          > *******Jeżeli chciałeś podgrzać atmosfere dyskusji,to Ci się udało........ale
          > obraziłeś przy okazji wszystkie kobiety......

          zgadzam się - jak na szlachcica, to mocno zaściankowe poglądy Waszeć miewasz!

          • robert_wl Re: Pytanie do mężczyzn:) 01.02.02, 13:54
            Po zapoznaniu się z tym co tu napisane zostało, a znając kulturę i dobre
            dworskie obyczaje, domniemywać zaczynam, że ów szlachcic jegomość wcale takim
            tytułem podpisywać się nie powinien. Godzi to bowiem w dobre imię szlachty
            naszej, a skazę jaką wać dziś swym słowem uczynił, wymazać trudno będzie.
            • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 01.02.02, 15:15
              Na szable jegomościa i rozsiekać!
              ...albo wciągnąć pod kopyta Rosynanta, w obronie czci niewieściej!
              • robert_wl Re: Pytanie do mężczyzn:) 01.02.02, 18:55
                Za niewiast obrazę, przez jedynego Boga istot tak jak my waćpany stworzonych, a
                i miłych dla oka jak i dotyku, kara winna być dotliwa a i taka, co by innych
                niegodziwców o trwogę przysporzyła. Jednak Szlachcic, nad którym sąd
                sprawiedliwy w czas ten obraduje, choć słowem mocnym niewiastę obrzucił, nie
                powinien kary sromotnej ponosić. Ustanawiając wyrok, niech z pamięci naszej nie
                ubywa wiele zasług ów Szlachcica, które i teraz i w przyszłości światło
                pozytywne na nasz dwór rzucać będą.
          • szlachcic Re: Pytanie do mężczyzn:) 04.02.02, 08:11
            Od dzisiaj jestem nowoczesny. Kobiety to najinteligentniejsze istoty na Ziemi.
            Cechuje je nieprawdopodobna zdolność do logicznego myślenia. Czy mając takie
            poglądy uzyskam akces do Waszego klubu światłych, nowoczesnych i inteligentnych
            ludzi?
            • robert_wl Re: Pytanie do mężczyzn:) 04.02.02, 14:34
              szlachcic napisał(a):

              > Od dzisiaj jestem nowoczesny. Kobiety to najinteligentniejsze istoty na Ziemi.
              > Cechuje je nieprawdopodobna zdolność do logicznego myślenia.

              No teraz popadłeś w drugą skrajność. Przecież nikt tu nie uważa, że kobiety są
              najinteligentniejscymi istotami tego świata. Mają one bardzo poważnego konkurenta
              w osobie mężczyzny i to raczej do niego należy tytuł najinteligentniejszego
              osobnika Ziemi. Kobiety mają jednak zdolność logicznego myślenia i wielokrotnie
              to udowadniają.

              > Czy mając takie
              > poglądy uzyskam akces do Waszego klubu światłych, nowoczesnych i inteligentnych
              > ludzi?
              Grzechy zostają Ci odpuszczone.
              • ania1 Re: Pytanie do mężczyzn:) 04.02.02, 18:31
                robert_wl napisał(a):

                > szlachcic napisał(a):
                >
                > > Od dzisiaj jestem nowoczesny. Kobiety to najinteligentniejsze istoty na Zi
                > emi.
                > > Cechuje je nieprawdopodobna zdolność do logicznego myślenia.
                >
                > No teraz popadłeś w drugą skrajność. Przecież nikt tu nie uważa, że kobiety są
                > najinteligentniejscymi istotami tego świata. Mają one bardzo poważnego konkuren
                > ta
                > w osobie mężczyzny i to raczej do niego należy tytuł najinteligentniejszego
                > osobnika Ziemi. Kobiety mają jednak zdolność logicznego myślenia i wielokrotnie
                >
                > to udowadniają.
                >
                > > Czy mając takie
                > > poglądy uzyskam akces do Waszego klubu światłych, nowoczesnych i inteligen
                > tnych
                > > ludzi?
                > Grzechy zostają Ci odpuszczone.

                *******To nie kobieca kokieteria........ale nie pozostało mi nic innego jak
                przyklasnąć,Sojuszniku(to do Roberta oczywiście). Kobiety też maja mózg i
                potrafią myśleć........miło,że Ktoś to przyznaje chociaż czasami.....Pozdrawiam
                Ania

                • robert_wl Re: Pytanie do mężczyzn:) 05.02.02, 11:15
                  ania1 napisał(a):

                  > *******To nie kobieca kokieteria........ale nie pozostało mi nic innego jak
                  > przyklasnąć,Sojuszniku(to do Roberta oczywiście). Kobiety też maja mózg i
                  > potrafią myśleć........miło,że Ktoś to przyznaje chociaż czasami.....Pozdrawiam
                  > Ania

                  Ktoś kto ma oczy to widzi, ktoś kto ma rozum to wie, że kobiety czasami też
                  potrafią zrobić coś pożytecznego i wykazać się logicznym działaniem. Wiele rzeczy
                  robią co prawda dużo gorzej od mężczyzn, np. gorzej prowadzą samochód, ale są
                  dziedziny w których kobiety są górą, np. yyyyyyyyyyyyyyyyyyy noo co by tu
                  wymienić ........ sztrykowanie na przykład. Pozdrawiam szanowną Sojuszniczkę i
                  życzę miłego dnia.

            • ania1 Re: Pytanie do Szlachcica :) 04.02.02, 18:26
              szlachcic napisał(a):

              > Od dzisiaj jestem nowoczesny. Kobiety to najinteligentniejsze istoty na Ziemi.
              > Cechuje je nieprawdopodobna zdolność do logicznego myślenia. Czy mając takie
              > poglądy uzyskam akces do Waszego klubu światłych, nowoczesnych i inteligentnych
              >
              > ludzi?


              *******No i odezwał się nareszcie twórca calego zamieszania:))) I oczywiście
              znowu miły grzeczny i obiektywnie oceniający wszystkie
              kobiety.Kochany,przepraszam za to pytanie,ale co Ci zawinły kobiety?Wybacz,ale
              musiała Ci któraś mocno dopiec......
              • szlachcic Re: Pytanie do Szlachcica :) 05.02.02, 12:28
                żadna mi nie dopiekła. To są moje poglądy. Kobiety są zdecydowanie mniej
                inteligentne od mężczyzn, co nie znaczy, żenie zdarza się np. taka Grażyna
                Torbicka. Piękna, inteligentna i sympatyczna.
    • ania1 Re: Pytanie do mężczyzn:) 01.02.02, 20:31
      No tak koniec końców zwyciężyła męska solidarność:))))Wstyd panowie,a feee.....
      • robert_wl Re: Pytanie do mężczyzn:) 01.02.02, 20:41
        Nie waćpanno szanowna solidarność tu górę wzięła, a zwykły rozsądny werdykt w
        procesie tym zaproponowałem. Kłaniam się głęboko. Doprawdy, piękniejszej damy
        na swej drodze dotąd nie spotkałem, a słowo dyć daję - przeszedłem już sporo.
        • ania1 Re: Pytanie do mężczyzn:) 03.02.02, 17:22
          robert_wl napisał(a):

          > Nie waćpanno szanowna solidarność tu górę wzięła, a zwykły rozsądny werdykt w
          > procesie tym zaproponowałem. Kłaniam się głęboko. Doprawdy, piękniejszej damy
          > na swej drodze dotąd nie spotkałem, a słowo dyć daję - przeszedłem już sporo.

          *****Czy to przejaw męskiej inteligencji Robercie,czy usilujesz być miły?:))))
          Zaintrygowana Ania(mała,gruba,ciut sepleniąca,ale niewiele:)))no i co teraz?)

          • robert_wl Re: Pytanie do mężczyzn:) 04.02.02, 10:12
            ania1 napisał(a):

            > *****Czy to przejaw męskiej inteligencji Robercie,czy usilujesz być miły?:))))
            > Zaintrygowana Ania(mała,gruba,ciut sepleniąca,ale niewiele:)))no i co teraz?)

            Dla damy takiej i inteligencją i sympatią błyszczeć będę, a gdyby ziemia nasza
            same tak pulchne i sepleniące niewiasty unosiła, to i zbroje ubierać żal by było
            i na bitwę jechać żal by było, bo na wieki tam nietrudno pozostać i widoku tak
            cudnego po śmierci pewnie nie uświadczysz.

            • ania1 Re: Pytanie do mężczyzn:) 04.02.02, 13:42

              >
              > Dla damy takiej i inteligencją i sympatią błyszczeć będę, a gdyby ziemia nasza
              > same tak pulchne i sepleniące niewiasty unosiła, to i zbroje ubierać żal by był
              > o
              > i na bitwę jechać żal by było, bo na wieki tam nietrudno pozostać i widoku tak
              > cudnego po śmierci pewnie nie uświadczysz.


              ********Poddaje się !Punkt dla Ciebie!:)))
              Ale nie czaruj.....to miłe że usiłujesz być grzeczny,ale tak na prawde to szansa
              na to że się znamy jest b.mała,nie wiesz więc jak wyglądam ,ani co ważniejsze
              jaka jestem........... Pozdrawiam i tak ciepło i wiosennie A.

              • robert_wl Re: Pytanie do mężczyzn:) 04.02.02, 14:40
                ania1 napisał(a):

                > ********Poddaje się !Punkt dla Ciebie!:)))

                Cieszę się ze zwycięstwa.

                > Ale nie czaruj.....to miłe że usiłujesz być grzeczny

                Tylko usiłuję? A nie wychodziło mi to?

                > tak na prawde to szansa
                > na to że się znamy jest b.mała,nie wiesz więc jak wyglądam ,ani co ważniejsze
                > jaka jestem...........

                Szansa na to, że się znamy rzeczywiście jest niewielka, ale znak kilka Ań, Aniów,
                Anek (nie wiem jaka forma jest poprawna) i może Ty jesteś jedną z nich.

                > Pozdrawiam i tak ciepło i wiosennie A.

                Pozdrawiam również R.



      • Gość: polonus Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 198.138.227.* 01.02.02, 21:36
        ania1 napisał(a):

        > No tak koniec końców zwyciężyła męska solidarność:))))Wstyd panowie,a feee.....
        akurat meskiej solidarnosci wstydziec sie nie bedziemy bo jedna z tych rzeczy z
        ktorej dumni jestesmy, niestety nie wystepuje to cos wogole u plci pieknej moze
        dlatego tego nierozumiesz i wstydzic sie karzesz...

        • basia! Re: Pytanie do mężczyzn:) 04.02.02, 08:34
          Gość portalu: polonus napisał(a):

          > akurat meskiej solidarnosci wstydziec sie nie bedziemy bo jedna z tych rzeczy z
          >
          > ktorej dumni jestesmy, niestety nie wystepuje to cos wogole u plci pieknej moze
          >
          > dlatego tego nierozumiesz i wstydzic sie karzesz...

          Jeżeli chodzi o meską solidarność to całkowicie się z Tobą zgadzam. Tylko czy
          przypadkiem ta solidarność nie wynika z faktu ,że mężczyźni pojedyczo czują
          się...słabi i dlatego szukają poparcia i wsparcia w większej grupie ;):))))


          • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 04.02.02, 09:04
            basia! napisał(a):

            > Jeżeli chodzi o meską solidarność to całkowicie się z Tobą zgadzam. Tylko czy
            > przypadkiem ta solidarność nie wynika z faktu ,że mężczyźni pojedyczo czują
            > się...słabi i dlatego szukają poparcia i wsparcia w większej grupie ;):))))
            >
            >

            jeśli chodzi o kiboli, to na pewno masz rację. Szalikowiec zwierzę stadne i, jak
            wilk, w stadzie czuje się silniej.
            W przypadku normalnego chopów solidarność nie jest niczym nienaturalnym. Wręcz
            przeciwnie. byle w słusznej sprawie.
            Jesli masz przyjaciół, na których możesz ZAWSZE polegać, to czego wiecej można
            oczekiwać od otoczenia?
            Widzisz, silna kobieto, niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją, kiedy w
            ramach 'wielkiej przyjaźni' dziewczę odbijało faceta swojej kumpeli, albo
            obrabiało jej pewne partie ciała.
            Dla porządnych facetów kobieta przyjaciela jest tematem tabu, a ten, kto tego nie
            potrafi uszanować jest spalony.

            Solidarność lub jej brak to nie kwestia słabości, ani siły, ale zupełnie innych
            cech.
            Kiedy spotykają się 3 kobiety, to jak w polityce prawie, pojawiają się 4 zdania
            na ten sam temat. Kiedy 3-4 niewiasty mieszkają razem (wystarczy pomieszkać
            trochę w akademiku, żeby się przekonać), to więcej niż pewne, że dojdzie do
            jakichś animozji, obrażania się i za chwilę ta z tamtą będzie chciała mieszkać,
            byle ta 3-cia się nie dowiedziała, że bez niej.
            We dwie, to się czasem babki zgodzą, ale w większej grupie prawie nigdy. Taka
            wasza natura.
            I to jest prawdziwa przyczyna waszej 'siły' i braku solidarności.
            ;o)

            • basia! Re: Pytanie do mężczyzn:) 04.02.02, 09:43
              Gość portalu: Wiech napisał(a):
              >
              > jeśli chodzi o kiboli, to na pewno masz rację. Szalikowiec zwierzę stadne i, ja
              > k
              > wilk, w stadzie czuje się silniej.

              przecież o prawdziwych mężczyznach mówimy , a nie o kibolach;)

              > W przypadku normalnego chopów solidarność nie jest niczym nienaturalnym. Wręcz
              > przeciwnie. byle w słusznej sprawie.
              > Jesli masz przyjaciół, na których możesz ZAWSZE polegać, to czego wiecej można
              > oczekiwać od otoczenia?
              > Widzisz, silna kobieto, niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją, kiedy w
              > ramach 'wielkiej przyjaźni' dziewczę odbijało faceta swojej kumpeli, albo
              > obrabiało jej pewne partie ciała.
              > Dla porządnych facetów kobieta przyjaciela jest tematem tabu, a ten, kto tego n
              > ie
              > potrafi uszanować jest spalony.
              Dlatego wolę przyjaźnić się z mężczyznami:)

              > Solidarność lub jej brak to nie kwestia słabości, ani siły, ale zupełnie innych
              >
              > cech.
              > Kiedy spotykają się 3 kobiety, to jak w polityce prawie, pojawiają się 4 zdania
              >
              > na ten sam temat. Kiedy 3-4 niewiasty mieszkają razem (wystarczy pomieszkać
              > trochę w akademiku, żeby się przekonać), to więcej niż pewne, że dojdzie do
              > jakichś animozji, obrażania się i za chwilę ta z tamtą będzie chciała mieszkać,
              >
              > byle ta 3-cia się nie dowiedziała, że bez niej.
              > We dwie, to się czasem babki zgodzą, ale w większej grupie prawie nigdy. Taka
              > wasza natura.
              > I to jest prawdziwa przyczyna waszej 'siły' i braku solidarności.
              > ;o)

              Jestem pod wrażeniem Twojej znajomości kobiecej natury;)

              • Gość: polonus Odsiecz zza oceanu... IP: 198.138.227.* 04.02.02, 15:04
                basia! napisał(a):

                > Jestem pod wrażeniem Twojej znajomości kobiecej natury;)
                >

                dorzuce jeszcze troche do ognia, bo szlachcic zaczal ciekawy podwatek ale zostal
                zaszlachtowany i ziemi musial ustapic pod naporem, wiec przyjde mu z odsiecza.
                Otoz na pocztaku lat 20-tych niekt inny jak sam Albert Einstain osoba o ktorej
                inteligecji slyszeli wszyscy odpowiedzial juz w tamtych latach wzbudzajac
                protesty na pytanie Co sadzisz o kobietach?:
                "Sex without brain with one exception Marie Curie Sklodowska"
                Ci co nie wierza moge im podeslac dokladniejsze zrodla.
                Dla nie wtajemniczonych powiem ze byl dwukrotnie zonaty i mial wile platonicznych
                zwiazkow z kobietami, bardzo lubil ich towarzystawo spedzal z nimi wiele czasu.
                Ale 80% swojego czasu spedzal na abstrakcyjnych dyskusjach dotyczacych natury
                swiata i tu niestety tylko Curie jako jedyna przedatawicielka tego pieknego
                gatunku byla w stanie cokolwiek powiedziec, gdzie setki tak setki mezczyzn nazwe
                tylko kilku Bohr, Heisenberg, Libnitz, Plank rozmawiali z nim jak rowny z rownym
                wiecej wielu potrafilo nie tylko zrozumiec jego teorie ale i bledy wytknac
                konsternujac Alberta.

                Wiec podsumuwujac nie jest do konca prawda co szlachcic powiedzial ale naprawde
                inteligetne kobiety sa bardzo ciezkie do znalezienia ale jesli istnieja to
                szczegolnie wsrod Polek o czym sie juz Einstain przekonal.

                Ale moje panie nie przejmujcie sie tym bo nie za to Was cenimy i nawet Einstein
                to rozumial (stad mimo braku zainteresowania i zrozumienia dla jego teorii z ich
                strony je uwielbial) a IQ mial 180 wiec setkitysiecy razy wieksze nie osoba
                uwazana dzis za inteligetna.
              • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 04.02.02, 15:20
                basia! napisał(a):

                > przecież o prawdziwych mężczyznach mówimy , a nie o kibolach;)
                >

                zatem wnioski Basieńko zbyt pochopne wyciągasz!
                ;o)


                > Dlatego wolę przyjaźnić się z mężczyznami:)
                >

                ...ja też! I wcale nie dlatego, że mam coś do kobiet. Po prostu trudno się
                przyjaźnić się z kobietą, nie dostrzegając w niej kobiety jako takiej. Innymi
                słowy mówiąc: trudno się nie zakochać w kobiecie - przyjacielu.



                > Jestem pod wrażeniem Twojej znajomości kobiecej natury;)
                >
                oj, powiało sarkazmem!
                ni to jakieś sześćdziesięciotrzyletnie doświadczenie życiowe, ani złośliwość z
                mojej strony. Po prostu czysta obserwacja.
                Z resztą niewiasty, z którymi jestem w przyjacielskich stosunkach (i na niejeden
                temat żeśmy sobie szczerze pogaworzyli) uważają dokładnie tak samo.
                Zaprawdę - nie o samcze skrzywienie w postrzeganiu kobiet tu chodzi!

                Pozdrawiam ciepło, jako aura za oknami!
                ;))))
            • Gość: polonus Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 198.138.227.* 04.02.02, 14:46
              Gość portalu: Wiech napisał(a):

              > basia! napisał(a):
              >
              > > Jeżeli chodzi o meską solidarność to całkowicie się z Tobą zgadzam. Tylko
              > czy
              > > przypadkiem ta solidarność nie wynika z faktu ,że mężczyźni pojedyczo czuj
              > ą
              > > się...słabi i dlatego szukają poparcia i wsparcia w większej grupie ;):)))
              > )
              > >
              > >
              >
              > jeśli chodzi o kiboli, to na pewno masz rację. Szalikowiec zwierzę stadne i, ja
              > k
              > wilk, w stadzie czuje się silniej.
              > W przypadku normalnego chopów solidarność nie jest niczym nienaturalnym. Wręcz
              > przeciwnie. byle w słusznej sprawie.
              > Jesli masz przyjaciół, na których możesz ZAWSZE polegać, to czego wiecej można
              > oczekiwać od otoczenia?
              > Widzisz, silna kobieto, niejednokrotnie spotkałem się z sytuacją, kiedy w
              > ramach 'wielkiej przyjaźni' dziewczę odbijało faceta swojej kumpeli, albo
              > obrabiało jej pewne partie ciała.
              > Dla porządnych facetów kobieta przyjaciela jest tematem tabu, a ten, kto tego n
              > ie
              > potrafi uszanować jest spalony.
              >
              > Solidarność lub jej brak to nie kwestia słabości, ani siły, ale zupełnie innych
              >
              > cech.
              > Kiedy spotykają się 3 kobiety, to jak w polityce prawie, pojawiają się 4 zdania
              >
              > na ten sam temat. Kiedy 3-4 niewiasty mieszkają razem (wystarczy pomieszkać
              > trochę w akademiku, żeby się przekonać), to więcej niż pewne, że dojdzie do
              > jakichś animozji, obrażania się i za chwilę ta z tamtą będzie chciała mieszkać,
              >
              > byle ta 3-cia się nie dowiedziała, że bez niej.
              > We dwie, to się czasem babki zgodzą, ale w większej grupie prawie nigdy. Taka
              > wasza natura.
              > I to jest prawdziwa przyczyna waszej 'siły' i braku solidarności.
              > ;o)
              >
              oj prawda ci to niestety prawda...

              • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 16:04
                Watek zaczal sie wprawdzie na zupelnie inny temat i zaczelam sie nawet martwic,
                aby nie doszlo, jak to zwykle przy tym temacie, do "ostrej" wymiany pogladow,
                ale sie milo rozczarowalam. Czytam wszystkie wypowiedzi z duzym usmiechem i
                jestem pelna podziwu dla umiejetnosci kuluralnej dyskusji z duza doza ironii:).
                Nie zgadzam sie wprawdzie z wszystkimi wypowiedziami Panow, ale troche racji
                musze przyznac. Tyle tylko, ze zazwyczaj zle odczytujecie poczynania kobiet i
                mylnie interpretujecie ich przyczyny.
                Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                Szczegolnie kobiety (w ramach solidarnosci, ktora zapewniam, istnieje w naszym
                przypadku:)))
                • robert_wl Re: Pytanie do mężczyzn:) 04.02.02, 16:17
                  Skoro przy jednym stole siadają ludzie kulturalni, z poczuciem humoru, a do
                  tego obojga płci, to nie może być inaczej. Pozdrawiam.
                • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 217.97.134.* 04.02.02, 16:20
                  Gość portalu: vic napisał(a):

                  > Pozdrawiam wszystkich serdecznie.
                  > Szczegolnie kobiety (w ramach solidarnosci, ktora zapewniam, istnieje w naszym
                  > przypadku:)))

                  "...albowiem napisane jest w Piśmie:
                  (...) błogosławieni ci, którzy nie widzieli a uwierzyli!..."

                  dla mnie z tą 'babską' solidarnościa jest jak z Yetim - podobno jest, ale nikt go
                  nie widział!!

                  ;o)))

                  • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 16:53
                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                    >
                    > "...albowiem napisane jest w Piśmie:
                    > (...) błogosławieni ci, którzy nie widzieli a uwierzyli!..."
                    >
                    > dla mnie z tą 'babską' solidarnościa jest jak z Yetim - podobno jest, ale nikt
                    > go
                    > nie widział!!
                    >
                    > ;o)))
                    >
                    Skoro sie z tym nie spotkales, wnioskuje, ze masz bardzo ubogie kontakty z
                    kobietami:). Wspolczuje i radze to nadrobic:).
                    Pozdrawiam

                    • Gość: polonus Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: 198.138.227.* 04.02.02, 17:43
                      Gość portalu: vic napisał(a):

                      > Gość portalu: Wiech napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > "...albowiem napisane jest w Piśmie:
                      > > (...) błogosławieni ci, którzy nie widzieli a uwierzyli!..."
                      > >
                      > > dla mnie z tą 'babską' solidarnościa jest jak z Yetim - podobno jest, ale
                      > nikt
                      > > go
                      > > nie widział!!
                      > >
                      > > ;o)))
                      > >
                      > Skoro sie z tym nie spotkales, wnioskuje, ze masz bardzo ubogie kontakty z
                      > kobietami:). Wspolczuje i radze to nadrobic:).
                      > Pozdrawiam
                      >
                      nie mow ze Ty masz glebokie merytorycznie kontakty z kobietami :)
                      Spotkalem juz kiedys mezczyzne ktory tak twierdzil i na jego nieszczescie bylem
                      kiedys swiatkiem jednej z takich merytorycznych rozmow niestety to byl zwykly
                      flirt tak wciagajacy ze az merytoryczny wg niego.


                      • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:)-do Polonusa IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 18:02
                        Nie mozna tu chyba mowic o "meskiej solidarnosci", bo to co napisales nie
                        swiadczu "dobrze" o mezczyznach i ich logicznym rozumowaniu:))). A tak bardzo
                        sie zapieraliscie, ze ta solidarnosc tkwi w Was zakorzeniona tak gleboko:)))
                        Pozdrawiam
                        • Gość: polonus Re: Pytanie do mężczyzn:)-do Polonusa IP: 198.138.227.* 04.02.02, 19:40
                          Gość portalu: vic napisał(a):

                          > Nie mozna tu chyba mowic o "meskiej solidarnosci", bo to co napisales nie
                          > swiadczu "dobrze" o mezczyznach i ich logicznym rozumowaniu:))). A tak bardzo
                          > sie zapieraliscie, ze ta solidarnosc tkwi w Was zakorzeniona tak gleboko:)))
                          > Pozdrawiam
                          widzisz nie wszystko zloto co sie swieci i niekazdy mezczyzna jest inteligentny i
                          logicznie myslacy tak jak i nie kazda kobieta jest rozchymeryzowana wariatka nie
                          widzaca nic poza czubkiem swojego nosa a meska solidarnosc wystepuje w
                          podzbiorach zbioru mezczyzn nikt nigdy nie powiedzial ze dwoch dowolnych mezczyzn
                          bedzie solidarnych wzgledem siebie

                          • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:)-do Polonusa IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 10:49
                            Gość portalu: polonus napisał(a):

                            >>
                            > > widzisz nie wszystko zloto co sie swieci i niekazdy mezczyzna jest
                            inteligentny
                            > i
                            > logicznie myslacy tak jak i nie kazda kobieta jest rozchymeryzowana wariatka ni
                            > e
                            > widzaca nic poza czubkiem swojego nosa a meska solidarnosc wystepuje w
                            > podzbiorach zbioru mezczyzn nikt nigdy nie powiedzial ze dwoch dowolnych mezczy
                            > zn
                            > bedzie solidarnych wzgledem siebie
                            Dokladnie tak samo wyglada to w przypadku kobiet. A fakt, ze niektorzy trafiaja
                            zazwyczaj na tych "mnie inteligentnych" oznacza, ze maja ewidentnego pecha:)))
                            Milego dnia
                            >

                    • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - do vic IP: 217.97.134.* 05.02.02, 11:51
                      Gość portalu: vic napisał(a):

                      > Skoro sie z tym nie spotkales, wnioskuje, ze masz bardzo ubogie kontakty z
                      > kobietami:). Wspolczuje i radze to nadrobic:).
                      > Pozdrawiam
                      >

                      cosik mi sie pierdasiło z serwerem i nie mogłem nawet swej czci niewinnej i
                      honoru bronic! no, ale nic to, teraz juz moge.

                      Droga Vic, to, że się odcinasz od mojej pisaniny nie oznacza, że należy mnie od
                      razu walić po nerkach! Nie, żebym tego nie lubił (nawet wolę!), ale możesz się
                      spocić, a licho nie śpi i jeszcze ci jakąś anginę sprzeda, albo co!

                      Tak na poważnie - znam kobiety nie tylko z telewizora i nie jestem pryszczatym,
                      zakompleksionym kolesiem, który przy kompie leczy własne kompleksy. Wrecz
                      przeciwnie.

                      Może trochę przerysowałem temat, nie powiem. Z drugiej strony rzeczywiście
                      solidarność między kobietami jest dobrem rzadkim. I nie masz się co tutaj zżymać.
                      To są nie tylko moje obserwacje. Z tym yetim, to może rzeczywiście odrobinę
                      przesada (lepsza byłaby np. panda) ;o)

                      Facet jest po prostu bardziej prostolinijny i bezpośredni od kobiety (choć dla
                      niektórych jest to tylko 'prostota', ale to już ich problem) i łatwiej dzięki
                      temu się komunikuje, nie owijając niepotrzebnie w bawełnę. I częściej też wie,
                      czego chce (przynajmniej potrafi to nazwać po imieniu, a nie tylko
                      określić 'słuszny' kierunek). Brak barier komunikacyjnych sprawia, że łatwiej się
                      dogadać i to jest chyba jedna z przyczyn męskiej solidarności - wzajemne
                      zrozumienie.
                      To tak w skrócie.

                      pozdrawiam
                      ;o)



                      • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Wiech IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 14:24
                        Gość portalu: Wiech napisał(a):

                        > > Facet jest po prostu bardziej prostolinijny i bezpośredni od kobiety (choć
                        dla
                        > niektórych jest to tylko 'prostota', ale to już ich problem) i łatwiej dzięki
                        > temu się komunikuje, nie owijając niepotrzebnie w bawełnę. I częściej też wie,
                        > czego chce (przynajmniej potrafi to nazwać po imieniu, a nie tylko
                        > określić 'słuszny' kierunek). Brak barier komunikacyjnych sprawia, że łatwiej s
                        > ię
                        > dogadać i to jest chyba jedna z przyczyn męskiej solidarności - wzajemne
                        > zrozumienie.
                        > To tak w skrócie.
                        >
                        > pozdrawiam
                        > ;o)
                        > Jak to mozliwe, ze ja sie z takimi przypadkami mezczyzn prawie nie spotykam? A
                        spotykam mezczyzn w dosc "duzych" ilosciach:).
                        Jak dotad nie poznalam mezczyzn, ktorzy byliby prostolinijni (no, moze z malymi,
                        bardzo malymi wyjatkami). Wrecz przeciwnie, zwykle owijaja w bawelne, jak to
                        tylko mozliwe. A prostoty nie poczytywalabym za wade, a raczej zalete (w
                        przeciwienstwie do prostactwa). I oby jej bylo jak najwiecej.
                        Pozdrawiam z odrobina prostoty:)

                        >
                        >

                        • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Vic IP: 217.97.134.* 06.02.02, 15:19

                          Moze to kwestia tego, że rozmawiają z kobietą, a nie z facetem?

                          Sam miałem kilka takich sytuacji, że zbytnia bezposredniość w rozmowie (i nie
                          było w niej żadnych podtekstów - cobyś sobie nie myślała!), bardziej niewiastę
                          krępowała, niż sprzyjała swobodnemu przepływowi myśli. Nauczony doświadczeniem
                          wolę zachowywać pewną powściągliwość w kontaktach z kobietami, których nie znam
                          na tyle, żeby wiedzieć, że zbytnia szczerość nie będzie ich raziła, a ja przy
                          okazji nie będę odsądzony od czci i wiary.
                          Z drugiej strony, to są co najmniej 4 takie babki z którymi mogę zawsze i na
                          każdy temat, i to tak bezpośrednio, że aż mieło! Fakt, że znamy się od lat jak
                          łyse konie - pewnie to jest główna przyczyna.

                          Faktem jest też, że (statystycznie rzecz biorąc) z facetem szybciej na ogól udaje
                          mi się przejść do bezpośredniej rozmowy i nazywania rzeczy po imieniu. Może to
                          podobieństwo samczych psychik, a może niekoniecznie. Sam się czasem nad tym
                          zastanawiam.

                          Co do prostoty i prostactwa - chodziło mi oczywiście o to drugie.
                          Ja też zdecydowanie wolę prosty i konkretny przekaz, niż babolenie, w którym
                          ciężko jakiś wątek wychwycić.
                          No, ale nie mam też nic przeciwko temu, żeby rozmówca potrafił ciekawie przyoblec
                          treść w słowa.

                          pozdrawlaju
                          W.



                          • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Wiech IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 15:34
                            Gość portalu: Wiech napisał(a):

                            >
                            > Moze to kwestia tego, że rozmawiają z kobietą, a nie z facetem?
                            >
                            > Sam miałem kilka takich sytuacji, że zbytnia bezposredniość w rozmowie (i nie
                            > było w niej żadnych podtekstów - cobyś sobie nie myślała!), bardziej niewiastę
                            > krępowała, niż sprzyjała swobodnemu przepływowi myśli.

                            Pozwole sobie zapytac, czy kiedykolwiek pozniej byles rownie bezposredni w
                            rozmowie z kobietami (nie liczac tych kilku, ktore znasz od......)?
                            Moze nie wszystkie kobiety czuja sie w takich chwilach skrepowane?
                            Ja osobicie cenie sobie bezposrednosc, ale w granicach "przyzwoitosci". Czyzbym
                            byla wyjatkiem?
                            Pozd.
                            • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Vic IP: 217.97.134.* 06.02.02, 16:16
                              Gość portalu: vic napisał(a):
                              >
                              > Pozwole sobie zapytac, czy kiedykolwiek pozniej byles rownie bezposredni w
                              > rozmowie z kobietami (nie liczac tych kilku, ktore znasz od......)?
                              > Moze nie wszystkie kobiety czuja sie w takich chwilach skrepowane?
                              > Ja osobicie cenie sobie bezposrednosc, ale w granicach "przyzwoitosci". Czyzbym
                              >
                              > byla wyjatkiem?
                              > Pozd.

                              ej, no nie zblokowałem się, czy co!
                              po prostu więcej czasu zajmuje, żeby przejść 'na konkret' (oczywiście, jeśli
                              widzę, że i niewiasta preferuje).
                              fajnie jest pogadać z kimś o odmiennej psychice i ciut róznym postrzeganiu
                              świata, kiedy obie strony nie potakują sobie głowami, ani nie uśmiechają się
                              nieśmiało w kurtuazyjnej 'gadce', a po prostu wymieniają poglądy w przyjaznej
                              atmosferze. Zdecydowanie wolę!
                              I ani przez moment nie chodziło mi o 'hardkory' jakie albo co - rozumisz:
                              przyzwoitość (i kultura) mus zajn!.

                              :)
                              • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Wiech IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 08:25
                                Czytam Twoje slowa i wydaja mi sie bardzo znajome, tzn. sposob ich ukladania i
                                dobor slownictwa. Moze to tylko zbieg okolicznosci, a moze nie...:))). Jezeli to
                                tylko przypadek, to bardzo mily:).
                                Pozdr.
                                • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Vic :) IP: 217.97.134.* 07.02.02, 09:33
                                  Gość portalu: vic napisał(a):

                                  > Czytam Twoje slowa i wydaja mi sie bardzo znajome, tzn. sposob ich ukladania i
                                  > dobor slownictwa. Moze to tylko zbieg okolicznosci, a moze nie...:))). Jezeli t
                                  > o
                                  > tylko przypadek, to bardzo mily:).
                                  > Pozdr.

                                  Cała przyjemność po mojej stronie! [szczerze, nie kurtuazyjnie!]
                                  :)
                                  W metropolii nie mieszkamy (z całym szacunkiem dla naszego pięknego Torunia) i
                                  całkiem możliwe, że było nam dane się poznać.
                                  W końcu mieszkam tutaj od -nastu lat (choć mam więcej - tak, tak, ja nie
                                  autochton, a ludność napływowa, choć całkowicie zasymilowana! :) - to tak między
                                  nami).

                                  Tak się zacząłem mocno zastanawiać nad tym, co rzekłaś, ale ze stosunkowo
                                  krótkiej wymiany zdań i 'twoich' trzech literek, to zaprawde niewiele jestem w
                                  stanie wywnioskować :)

                                  Jeśli chodzi o mnie to nick jest nieprzypadkowy i wynika z imienia, które swego
                                  czasu tak zapaskudził towarzysz Gomułka. I używam go praktycznie od zawsze we
                                  wszystkich emaliach i korespondencyi wszelakiej.

                                  Jeśli znasz jakiegoś gościa o takich 'parametrach', który do tego stosuje podobną
                                  retorykę, to mogę być nim ja. Jeżeli nie, to przecież nic straconego...
                                  ;)))
                                  • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Wiech:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 11:54
                                    Wyjasniles mi wszelkie watpliwosci. To tylko "podobienstwo", ale uderzajace:).
                                    A ze ww osobnika bardzo lubie, to... :). Nigdy nie myslalam,ze ktos moze wydac
                                    mi sie tak znajomy pod tym katem. Czego to sie czlowiek w zyciu dowiaduje:)
                                    Pozdr.:)
                                    • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Vic :)) IP: 217.97.134.* 07.02.02, 12:31
                                      Gość portalu: vic napisał(a):

                                      > Wyjasniles mi wszelkie watpliwosci. To tylko "podobienstwo", ale uderzajace:).

                                      takie uderzenia to na szczęście całkiem bezbolesne są i bez sińców się obywa, i
                                      przyjemne (chyba?) też.

                                      > A ze ww osobnika bardzo lubie, to... :). Nigdy nie myslalam,ze ktos moze wydac
                                      > mi sie tak znajomy pod tym katem.

                                      'Bliźniaka' pozdrów, bo jak podobny, to na pewno dobry człowiek! ;)

                                      Tak na marginesie, ciężko mi jakoś objąć taką małą rzecz: jeśli doskonale znasz
                                      czieławieka i rozmawiasz z nim szczerze na całe stado tematów, to nie pochwaliłby
                                      ci się też, że bawi się komputrem do uprawiania pogadanek?
                                      Azaliż możebne to?

                                      > Czego to sie czlowiek w zyciu dowiaduje:)
                                      > Pozdr.:)

                                      Taaa, fajnie jest uczyć się i poznawać, to fakt!
                                      Byle tylko głowa otwartą była i zbyt szybko się nie zatrzasnęła pod ciężarem
                                      stereotypów!
                                      Czego sobie i Pani Szanownej życzę!

                                      :))))
                                      • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Wiech:))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 13:11
                                        Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                        >> Tak na marginesie, ciężko mi jakoś objąć taką małą rzecz: jeśli doskonale znasz
                                        >
                                        > czieławieka i rozmawiasz z nim szczerze na całe stado tematów, to nie pochwalił
                                        > by
                                        > ci się też, że bawi się komputrem do uprawiania pogadanek?
                                        > Azaliż możebne to?
                                        >
                                        > Co do pogawedek, wiem, ze sobie urzadza:), ale jak juz wspominalam, kontakt nam
                                        sie nieco urwal, czego bardzo zaluje. Ale nadrabiam poki co rozmowa z Toba:)))
                                        Pozdr.:)
                                        • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - do VIc :))) IP: 217.97.134.* 07.02.02, 13:23
                                          Gość portalu: vic napisał(a):

                                          > Co do pogawedek, wiem, ze sobie urzadza:), ale jak juz wspominalam, kontak
                                          > t nam
                                          > sie nieco urwal, czego bardzo zaluje. Ale nadrabiam poki co rozmowa z Toba:)))
                                          > Pozdr.:)


                                          "...ja tylko niosę pomoc...."

                                          :)))

                                          Mogę byc twoim deja vu - kein problem!

                                          No chyba, że sobie palce pościeram od rozmowy, to zacznę odpowiadać półgębkiem
                                          (przynajmniej dopóki mi się naskórek nie odbuduje!).

                                          besciaki!
                                          :)))
                                          W.


                                          • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Wiech:))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 13:30
                                            Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                            > Mogę byc twoim deja vu - kein problem!
                                            Piszac, ze zaluje chodzilo mi o strate kontaktu, z takim "typem" (sorki za
                                            zwrot) czlowieka. Ostatnio bowiem nie dane mi jest spotykac czesto osoby, ktore
                                            sa w stanie zachecic czlowieka do rozmowy. Milo mi wiec, ze jeszcze takie osoby
                                            pojawiaja sie w Toruniu:)
                                            > No chyba, że sobie palce pościeram od rozmowy, to zacznę odpowiadać półgębkiem
                                            > (przynajmniej dopóki mi się naskórek nie odbuduje!).
                                            Ja juz tez nie nadarzam:))
                                            >
                                            > besciaki!
                                            > :)))
                                            > W.
                                            >
                                            >


                                            • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Vic :))) IP: 217.97.134.* 07.02.02, 14:06
                                              Gość portalu: vic napisał(a):

                                              > Milo mi wiec, ze jeszcze takie osoby
                                              > pojawiaja sie w Toruniu:)

                                              Mi również jest miło. Nawet bardzo. Tym bardziej, że tu mieszkam, a nie bywam...


                                              > Ja juz tez nie nadarzam:))

                                              i tu własnie kryje się wyższość werbalnych środków ekspresji
                                              :))
                                              • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Wiech:))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 14:53
                                                Gość portalu: Wiech napisał(a):
                                                >
                                                > Mi również jest miło. Nawet bardzo. Tym bardziej, że tu mieszkam, a nie bywam..
                                                > Ha, ja sie tu urodzilam, wiec krzyz mam wypalony na plecach:))).
                                                >
                                                >
                                                > > Ja juz tez nie nadarzam:))
                                                >
                                                > i tu własnie kryje się wyższość werbalnych środków ekspresji
                                                > :))

                                                To fakt, przyznaje racje.
                                                Jak tak dalej pojdzie, to ten watek bedzie zawieral najwiecej wypowiedzi:))).
                                                Moze troche juz nie zwiazanych z tematem, ale jakie to ma znaczenie:))). Mysle
                                                rowniez, ze pobijemy rekord odnosnie ilosci wypowiedzi:) Moze dostaniemy
                                                od "Gazety" jakas nagrode?:))).

                                                • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Vic :o)))) IP: 217.97.134.* 07.02.02, 15:11
                                                  Gość portalu: vic napisał(a):

                                                  > > Ha, ja sie tu urodzilam, wiec krzyz mam wypalony na plecach:))).
                                                  > >
                                                  ...to pewnie latem w bikini z dumą po Kamionkach chodzisz!
                                                  Lepiej tego na przyszłość nie rób, bo zziębnieci (wiesz - bez szalika) fani
                                                  Apatora mogliby cię porwać na swoją maskotkę. A szkoda by było. :)

                                                  > >
                                                  > Jak tak dalej pojdzie, to ten watek bedzie zawieral najwiecej wypowiedzi:))).
                                                  > Moze troche juz nie zwiazanych z tematem, ale jakie to ma znaczenie:))). Mysle
                                                  > rowniez, ze pobijemy rekord odnosnie ilosci wypowiedzi:) Moze dostaniemy
                                                  > od "Gazety" jakas nagrode?:))).
                                                  >
                                                  ...byle nas nie cytowali, bo jak ostatnio zobaczyłem 'swój' cytat przedrukowany z
                                                  forum (średnio finezyjnie wyłuskany z kontekstu), to zapachniało z niego takim
                                                  głuptakiem, że aż mi się wstyd zrobiło.

                                                  Jeśli chodzi o nagrody, to może dadzą nam pięknie obłożony rocznik "Dodatku
                                                  telewizyjnego", albo nawet coś jeszcze bardziej cennego?
                                                  Aż boję się myśleć, żeby nie zapeszać...

                                                  :))

                                                  • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) - do Wiech:)))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 15:46
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > Gość portalu: vic napisał(a):
                                                    > ...to pewnie latem w bikini z dumą po Kamionkach chodzisz!
                                                    > Lepiej tego na przyszłość nie rób, bo zziębnieci (wiesz - bez szalika) fani
                                                    > Apatora mogliby cię porwać na swoją maskotkę. A szkoda by było. :)
                                                    Kamionek nie znosze, wiec nic mi nie grozi. Poza tym nie podejrzewam, aby ktos
                                                    specjalnie ubolewal nad moim losem, gdybym zostala "symbolem Apatora":).

                                                    > ...byle nas nie cytowali, bo jak ostatnio zobaczyłem 'swój' cytat przedrukowany
                                                    > z
                                                    > forum (średnio finezyjnie wyłuskany z kontekstu), to zapachniało z niego takim
                                                    > głuptakiem, że aż mi się wstyd zrobiło.
                                                    A co z prawami autorskimi?:)

                                                    > Jeśli chodzi o nagrody, to może dadzą nam pięknie obłożony rocznik "Dodatku
                                                    > telewizyjnego", albo nawet coś jeszcze bardziej cennego?
                                                    > Aż boję się myśleć, żeby nie zapeszać...
                                                    >
                                                    > :))
                                                    A moze uscisk dloni prezesa? To by bylo cos:)


                                                  • Gość: Wiech Re: Pytanie do mężczyzn:) - a własnie, że do Vic:) IP: 217.97.134.* 07.02.02, 16:09
                                                    Gość portalu: vic napisał(a):


                                                    > Kamionek nie znosze, wiec nic mi nie grozi. Poza tym nie podejrzewam, aby ktos
                                                    >
                                                    > specjalnie ubolewal nad moim losem, gdybym zostala "symbolem Apatora":).

                                                    każdy normalny człowiek nie znosi, bo to spędowisko straszne i sam 'kwiat' się
                                                    tam zjeżdża. Nie, żebym cię posądzał o zamiłowanie do tego miejsca, po prostu
                                                    chodziło o wyeksponowanie przedmiotu twojej dumy.
                                                    a z tym brakiem ubolewania to chyba trochę przesadzasz! nawet sobie samej powinno
                                                    ci zależeć! Chciałabyś tak wisieć przywiązana do bandy przy torze, obok klubowych
                                                    flag i proporców??? Nie wierzę!

                                                    > A co z prawami autorskimi?:)

                                                    pytali sześć razy, ale akurat miałem rozmowę na drugiej linii i nie mogłem
                                                    autoryzować tekstu.


                                                    > A moze uscisk dloni prezesa? To by bylo cos:)
                                                    >
                                                    Chciałabyś walnąć 'misiaczka' z Adasiem?
                                                    :))
                                                    W sumie, to też bym mu chętnie dłoń uściskał. Równy chop, chociaż mało medialny.

                                                    Dobra idź do domku (o ile jeszcze nie poszłaś), coby załapac się na pączuchy i
                                                    mieć siły do pisania :))
                                                    NO to do jutra!

                                                  • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) - hmmm....do Wiech:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 09:38
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > każdy normalny człowiek nie znosi, bo to spędowisko straszne i sam 'kwiat' się
                                                    > tam zjeżdża. Nie, żebym cię posądzał o zamiłowanie do tego miejsca, po prostu
                                                    > chodziło o wyeksponowanie przedmiotu twojej dumy.
                                                    > a z tym brakiem ubolewania to chyba trochę przesadzasz! nawet sobie samej powin
                                                    > no
                                                    > ci zależeć! Chciałabyś tak wisieć przywiązana do bandy przy torze, obok klubowy
                                                    > ch
                                                    > flag i proporców??? Nie wierzę!
                                                    >
                                                    Marze o tym odkad zaczelam miec swiadomosc wlasnego "ja":))). To byl oczywiscie
                                                    taki maly zarcik. Nikt by nie warzyl sie mnie dotknac:))
                                                    > Chciałabyś walnąć 'misiaczka' z Adasiem?
                                                    > :))
                                                    > W sumie, to też bym mu chętnie dłoń uściskał. Równy chop, chociaż mało medialny

                                                    Nie wiem, czy bym sie odwazyla, ja - taki maly szary czlowieczek:)
                                                    > Dobra idź do domku (o ile jeszcze nie poszłaś), coby załapac się na pączuchy i
                                                    > mieć siły do pisania :))
                                                    > NO to do jutra!

                                                    Z tymi paczkami, to specjalnie nie zaszalalam. Skonczylo sie na dwoch o 19:00,
                                                    wiec o rekordach mowic nie moge, ale nie kazdy jest do tego stworzony:)
                                                    A sily mam juz coraz mniej, ale sie zawzielam, wiec moze rekordzik padnie:)
                                                    Pozdrowienia z rana.

                                                  • Gość: Wiech No witaj :) IP: 217.97.134.* 08.02.02, 10:01

                                                    Gość portalu: vic napisał(a):


                                                    >Nikt by nie warzyl sie mnie dotknac:))

                                                    ...czarny pas i cztery dany, czy ukamionowujesz spojrzeniem?
                                                    ;)

                                                    > > Chciałabyś walnąć 'misiaczka' z Adasiem?

                                                    on też szczególnie wysoki nie jest - nie masz się co martwić, dosięgniesz!
                                                    ...i skąd takie pokłady niewiary w siebie??

                                                    > A sily mam juz coraz mniej, ale sie zawzielam, wiec moze rekordzik padnie:)
                                                    > Pozdrowienia z rana.
                                                    >
                                                    ...a z wolą jak tam stoisz?
                                                    :)

                                                    już prawie myślałem, że się wczoraj nie załapałaś na kalorie i lezysz w domku,
                                                    zdjeta niemocą. ;)
                                                    i wcale nie jest mi przykro, że się pomyliłem...




                                                  • Gość: vic Re: No witaj :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 11:01
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):


                                                    > ...czarny pas i cztery dany, czy ukamionowujesz spojrzeniem?
                                                    > ;)
                                                    Mam tak fantastyczne oczy, ze wszystkim zapiera dech w piersiach:).
                                                    >
                                                    > > > Chciałabyś walnąć 'misiaczka' z Adasiem?
                                                    >
                                                    > on też szczególnie wysoki nie jest - nie masz się co martwić, dosięgniesz!
                                                    > ...i skąd takie pokłady niewiary w siebie??
                                                    Troche skromnosci nigdy nie zaszkodzi:))). Jestem kobieta, a te jak wiadomo
                                                    bywaja zmienne:)A tak na marginesie, to skad wiesz, ze dosiegne?:)
                                                    >
                                                    > > A sily mam juz coraz mniej, ale sie zawzielam, wiec moze rekordzik padnie:
                                                    > )
                                                    > > Pozdrowienia z rana.
                                                    > >
                                                    > ...a z wolą jak tam stoisz?
                                                    > :)

                                                    Wlasnie ona mnie mobilizuje.
                                                    > już prawie myślałem, że się wczoraj nie załapałaś na kalorie i lezysz w domku,
                                                    > zdjeta niemocą. ;)
                                                    To by mi nie grozilo, a poza tym jestem bardzo potrzebna w pracy, wiec nie moge
                                                    sobie na to pozwolic.
                                                    > i wcale nie jest mi przykro, że się pomyliłem...

                                                    Mi tez nie:).
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >

                                                  • Gość: Wiech Re: No witaj :) IP: 217.97.134.* 08.02.02, 11:25
                                                    Gość portalu: vic napisał(a):

                                                    > Mam tak fantastyczne oczy, ze wszystkim zapiera dech w piersiach:).

                                                    ...dużo już było przypadków utonięć w tych oczętach? :))))
                                                    No to mi apetytu narobiłaś!
                                                    A jak zapiera dech w piersiach, to tak chwilowo, czy na stałe? Innymi słowy
                                                    mówiąc: oczarowujesz, czy działasz jak łódzkie pogotowie? ;-)

                                                    > Troche skromnosci nigdy nie zaszkodzi:))). Jestem kobieta, a te jak wiadomo
                                                    > bywaja zmienne:)A tak na marginesie, to skad wiesz, ze dosiegne?:)
                                                    > >

                                                    to fakt - nie wiem!
                                                    z drugiej strony, czysto statystycznie rzecz biorąc, to pewnie masz powyżej metr
                                                    czterdzieści, prawda?
                                                    No i z drugiej strony (a nawet z trzeciej!), to równie dobrze możesz być wielkim,
                                                    włochatym facetem ok. czterdziestki (choć sposób pisania niewieści masz na bank!).
                                                    No dobra, to był gupi dowcip. Izwieni pażałsta.

                                                    Tak mi się cosik nasunęło:
                                                    czy jak powiem "Kobra", to będzie to cosik dla ciebie oznaczało, czy
                                                    niekoniecznie?
                                                    :))
                                                  • Gość: vic Re: No witaj :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 11:54
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > ...dużo już było przypadków utonięć w tych oczętach? :))))
                                                    > No to mi apetytu narobiłaś!
                                                    > A jak zapiera dech w piersiach, to tak chwilowo, czy na stałe? Innymi słowy
                                                    > mówiąc: oczarowujesz, czy działasz jak łódzkie pogotowie? ;-)

                                                    To akurat zalezy od odpornosci delikwenta:)

                                                    > to fakt - nie wiem!
                                                    > z drugiej strony, czysto statystycznie rzecz biorąc, to pewnie masz powyżej met
                                                    > r
                                                    > czterdzieści, prawda?
                                                    No, moze nieco powyzej:))). Jesli strzelisz poprawnie to sie przyznam:)
                                                    > No i z drugiej strony (a nawet z trzeciej!), to równie dobrze możesz być wielki
                                                    > m,
                                                    > włochatym facetem ok. czterdziestki (choć sposób pisania niewieści masz na bank
                                                    > !).
                                                    Rozumie przez to, ze nie gustujesz w wielkich i wlochatych?:))). Ja w zasadzie
                                                    tez nie:). Do czterdziestki jeszcze mi troche brakuje:))).

                                                    >
                                                    > Tak mi się cosik nasunęło:
                                                    > czy jak powiem "Kobra", to będzie to cosik dla ciebie oznaczało, czy
                                                    > niekoniecznie?
                                                    > :))

                                                    Mam wiele skojarzen, ale pierwsze, ktore mi sie nasuwa wynika z lokalnego
                                                    patriotyzmu i sentymentu:).

                                                    Mimo, ze tego zwykle nie czynie, przyznam, ze wywolujesz duzo usmiechu na mojej
                                                    twarzy w te deszczowe dni:). To ostatnio zadko spotykane.
                                                  • Gość: Wiech Re: No witaj :) IP: 217.97.134.* 08.02.02, 12:40
                                                    Ha! 'setka' moja!

                                                    Gość portalu: vic napisał(a):

                                                    oczarowujesz, czy działasz jak łódzkie pogotowie? ;-)
                                                    >
                                                    > To akurat zalezy od odpornosci delikwenta:)

                                                    ...a chociaż przybliżoną umieralność, cobym się nie stresował?


                                                    > No, moze nieco powyzej:))). Jesli strzelisz poprawnie to sie przyznam:)

                                                    żeby było szybciej:
                                                    a) 141cm
                                                    b) 142-150cm
                                                    c) minimalnie powyżej jeden-koma-pięć metra
                                                    d) nie za dużo powyżej półtora metra, no może tak pod metr sześćdziesiąt
                                                    e) wcale nie jestem taką zupełnie małą dziewczynką, ale mam niepotrzebne
                                                    kompleksy

                                                    Proszę o zakreślenie poprawnej odpowiedzi. Nagrodą w konkursie może być darmowy
                                                    bilet do kina z drobną wadą prawną (czytaj - samobieżnym balastem na sąsiednim
                                                    krzesełku).

                                                    > Rozumiem przez to, ze nie gustujesz w wielkich i wlochatych?:))). Ja w zasadzie
                                                    > tez nie:). Do czterdziestki jeszcze mi troche brakuje:))).
                                                    >

                                                    Zbyt wielka być nie musi, ale włosy, to wolałbym, żeby miała.
                                                    No, może nie na całym ciele.
                                                    No i chyba wolałbym, żeby nie miała na imię Roman, albo jakiś inny Krzysztof.

                                                    mi też nieco do 'czterech krzyżyków' brakuje. Przynajmniej ZUS jeszcze nas będzie
                                                    lubił przez dobre trzydzieści (parę?) lat, no chyba, że wczesniej odejdę po
                                                    japońsku (na zawał w robocie).
                                                    > >

                                                    > Mam wiele skojarzen, ale pierwsze, ktore mi sie nasuwa wynika z lokalnego
                                                    > patriotyzmu i sentymentu:).
                                                    >

                                                    z tą Kobrą to po prostu nasunęło mi się skojarzenie, jako tobie z moim
                                                    bliźniakiem - wolałem sprawdzić.

                                                    > Mimo, ze tego zwykle nie czynie, przyznam, ze wywolujesz duzo usmiechu na mojej
                                                    >
                                                    > twarzy w te deszczowe dni:). To ostatnio zadko spotykane.

                                                    Kontent jestem!

                                                    Słuchaj, nie bardzo mam ochote, żeby 'obcy' zbyt wiele sobie poczytywali, albo
                                                    żeby admin z naszej pogadanki uczynił temat numeru w drukowanej W.
                                                    W związku z powyzszym proponuję przejść na priva.
                                                    moja emalia mieści się na jachu (albo na wirtualnej, jak wolisz).
                                                    zaczyna się dość prozaicznie, bo od wiechl (to jest 'L' {czyli EL}, a nie '1'
                                                    {czyli jeden}). Gdybyś potrzebowała bardziej szczegółowych wytycznych to du not
                                                    hesitejt tu kontakt mi!

                                                    No to żdu
                                                    ;)


                                                  • Gość: vic Re: No witaj :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 13:54
                                                    Moze by tak zachecic innych do rozmowy, choc do 111?
                                                    Lepiej brzmia trzy jedynki, niz jedynka i dwa ZERA:).
                                                  • Gość: Wiech Re: No witaj :) IP: 217.97.134.* 08.02.02, 14:06
                                                    Gość portalu: vic napisał(a):

                                                    > Moze by tak zachecic innych do rozmowy, choc do 111?
                                                    > Lepiej brzmia trzy jedynki, niz jedynka i dwa ZERA:).

                                                    102 też się bardzo dobrze kojarzy :)
                                                    chyba nawet lepiej, bo trzy jedynki niepokojaco blisko lądują od enerdowskiego
                                                    telefonu 110.
                                                    a jak się trafi jakiś straceniec i pociągnie do 666?!!! Sama wiesz, ze sekty i
                                                    szataniści kryją się wszędzie!

                                                    ...a że się ośmielę zapytać: skorzystałaś? (bo póki co nic nie dojszło)

                                                    ;)
                                                  • Gość: vic Re: No witaj :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 14:15
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > a jak się trafi jakiś straceniec i pociągnie do 666?!!! Sama wiesz, ze sekty i
                                                    > szataniści kryją się wszędzie!

                                                    To jest wyzwanie:))) Hmmm..., musze sie nad tym zastanowic:))).

                                                    > ...a że się ośmielę zapytać: skorzystałaś? (bo póki co nic nie dojszło)
                                                    >
                                                    > ;)
                                                    Cosik mi sie chyba dzis dzieje z serwerem od rana.

                                                  • Gość: Wiech Re: No witaj :) IP: 217.97.134.* 08.02.02, 14:28
                                                    Gość portalu: vic napisał(a):

                                                    > To jest wyzwanie:))) Hmmm..., musze sie nad tym zastanowic:))).

                                                    masz gdzieś wydziergany pentagram?
                                                    no, no, no!


                                                    > > ...a że się ośmielę zapytać: skorzystałaś? (bo póki co nic nie dojszło)
                                                    > >
                                                    > > ;)
                                                    > Cosik mi sie chyba dzis dzieje z serwerem od rana.

                                                    Czy to odpowiedź z gatunku 'tak', czy może mniej na temat, np. 'niebieski'?

                                                    ...a jeśli to z tego pierwszego, to gdzie mam szukać, u Jaśka, czy po Polsce?

                                                    :)
                                                  • Gość: vic Re: No witaj :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 14:58
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > Gość portalu: vic napisał(a):
                                                    >
                                                    > > To jest wyzwanie:))) Hmmm..., musze sie nad tym zastanowic:))).
                                                    >
                                                    > masz gdzieś wydziergany pentagram?
                                                    > no, no, no!
                                                    >Obok krzyza:)
                                                    >
                                                    > > > ...a że się ośmielę zapytać: skorzystałaś? (bo póki co nic nie dojszł
                                                    > o)
                                                    > > > ;)
                                                    > > Cosik mi sie chyba dzis dzieje z serwerem od rana.
                                                    >
                                                    > Czy to odpowiedź z gatunku 'tak', czy może mniej na temat, np. 'niebieski'?

                                                    > ...a jeśli to z tego pierwszego, to gdzie mam szukać, u Jaśka, czy po Polsce?
                                                    Stawiam na Polskie:).
                                                    >
                                                    > :)

                                                  • Gość: Wiech Re: No witaj :) IP: 217.97.134.* 08.02.02, 15:17
                                                    Gość portalu: vic napisał(a):

                                                    > > masz gdzieś wydziergany pentagram?
                                                    > > no, no, no!
                                                    > >Obok krzyza:)
                                                    > >

                                                    to sięnawet całkiem ładnie komponuje:)

                                                    > Stawiam na Polskie:).
                                                    > >
                                                    > > :)
                                                    dojszło!
                                                    >

                                                  • Gość: vic Re: No witaj :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 15:26
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > Gość portalu: vic napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > masz gdzieś wydziergany pentagram?
                                                    > > > no, no, no!
                                                    > > >Obok krzyza:)
                                                    > > >
                                                    >
                                                    > to sięnawet całkiem ładnie komponuje:)
                                                    >
                                                    > > Stawiam na Polskie:).
                                                    > > >
                                                    > > > :)
                                                    > dojszło!

                                                    Ok, nie zostalo juz duzo do 111!
                                                    Uparlam sie:)

                                                  • Gość: Wiech Re: No witaj :) IP: 217.97.134.* 08.02.02, 16:03
                                                    Gość portalu: vic napisał(a):

                                                    > Ok, nie zostalo juz duzo do 111!
                                                    > Uparlam sie:)
                                                    >
                                                    No patrz, ta się zawziena!
                                                    :)
                                                    tak na sztukę, to ja sięnie bawię :)

                                                    zajrzyj do kszynki

                                                    :)))
                                                  • Gość: vic Re: No witaj :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 16:58
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > No patrz, ta się zawziena!
                                                    > :)
                                                    > tak na sztukę, to ja sięnie bawię :)
                                                    > Juz niewiele zostalo, jakos wspolnymi silami sobie poradzimy:)))
                                                  • Gość: Wiech Re: No witaj :) IP: 217.97.134.* 11.02.02, 15:16
                                                    Gość portalu: vic napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Wiech napisał(a):
                                                    >
                                                    > > No patrz, ta się zawziena!
                                                    > > :)
                                                    > > tak na sztukę, to ja sięnie bawię :)
                                                    > > Juz niewiele zostalo, jakos wspolnymi silami sobie poradzimy:)))

                                                    no dobra, zaokrąglamy i do domu! :)

                                                    Gorzej, jak komuś się zechce ciągnąc watek dalej, ale wtedy to już się nie dam
                                                    namówić...
                                                    :)))


                                                  • Gość: vic Re: No witaj :) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 17:24
                                                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                                                    > no dobra, zaokrąglamy i do domu! :)
                                                    >
                                                    > Gorzej, jak komuś się zechce ciągnąc watek dalej, ale wtedy to już się nie dam
                                                    > namówić...
                                                    > :)))
                                                    >
                                                    > W tym oto miejscu musze podziekowac wszystkim za wklad zwiazany w rozwiniecie
                                                    owego watku. Przede wszystkim zas Wiech'owi i sobie (to w ramach skromnosci). NIe
                                                    zapominam jednak o innych, bez ktorych takiej pieknej liczby, tj. 111 nie
                                                    osiagnelibysmy sami w tak krotkim czasie. W ramach wdziecznosci zobowiazuje sie
                                                    do rownie czasochlonnego rozwijania innych watkow (w miare potrzeb).
                                                    Nie sadze jednak, aby znalazl sie ktos z rownie specyficzna "ambicja" co ja:))).
                                                    Pozdr.


    • basia! Re: słuchajcie.. 05.02.02, 11:08
      ...ale to jednak ktoś mądrze wymyślił,że ludzie podzieleni są na kobiety i
      meżczyzn.Mi się podoba:)

      Niech żyją różnice;)
      • Gość: vic Re: słuchajcie.. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 05.02.02, 11:15
        basia! napisał(a):

        > ...ale to jednak ktoś mądrze wymyślił,że ludzie podzieleni są na kobiety i
        > meżczyzn.Mi się podoba:)
        >
        > Niech żyją różnice;)
        Popieram w ramach kobiecej solidarnosci:))). O czym my bysmy dyskutowali, gdyby
        nie inny tok myslenia?:)

        • robert_wl Re: słuchajcie.. 05.02.02, 11:51
          Świat byłby ubogi gdyby na świecie żyły same kobiety, tak jak w "Seksmisji",
          albo sami mężczyźni. Prawda jest taka, że Pan Bóg zsyłając nam facetom drugą
          płeć uczynił największy prezent jaki facet może dostać. Możemy sobie na te
          nasze b..y narzekać, ale tak naprawdę bez nich byśmy się albo z braku kontroli
          zapili piwskiem albo zanudzili na śmierć.
          • basia! Re: słuchajcie.. 05.02.02, 12:02
            robert_wl napisał(a):

            > Świat byłby ubogi gdyby na świecie żyły same kobiety, tak jak w "Seksmisji",
            > albo sami mężczyźni. Prawda jest taka, że Pan Bóg zsyłając nam facetom drugą
            > płeć uczynił największy prezent jaki facet może dostać. Możemy sobie na te
            > nasze b..y narzekać, ale tak naprawdę bez nich byśmy się albo z braku kontroli
            > zapili piwskiem albo zanudzili na śmierć.

            Jeżeli Pan Bóg zesłał Wam facetom kobietę to chyba wiecie o tym ,że kobieta to
            BOSKIE stworzenie:)
            • Gość: Wiech Re: słuchajcie.. IP: 217.97.134.* 05.02.02, 12:15
              basia! napisał(a):


              >
              > Jeżeli Pan Bóg zesłał Wam facetom kobietę to chyba wiecie o tym ,że kobieta to
              > BOSKIE stworzenie:)

              Dzieło BOSKIE, ale przypraw to Diabuł też kilka dosypał....
              ;o)))))

              • basia! Re: słuchajcie.. 05.02.02, 12:33
                Gość portalu: Wiech napisał(a):

                > basia! napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > Jeżeli Pan Bóg zesłał Wam facetom kobietę to chyba wiecie o tym ,że kobiet
                > a to
                > > BOSKIE stworzenie:)
                >
                > Dzieło BOSKIE, ale przypraw to Diabuł też kilka dosypał....
                > ;o)))))

                Każde danie trochę ostre musi być;)

                • Gość: Wiech Re: słuchajcie.. IP: 217.97.134.* 05.02.02, 12:45
                  basia! napisał(a):


                  > Każde danie trochę ostre musi być;)
                  >

                  jeno z czuciem!
                  ...a później to krzyczą na biednego samca, jak tą ostrość stara się jakoś zapić i
                  wyzywająod różnych...
                  • basia! Re: słuchajcie.. 05.02.02, 12:50
                    Gość portalu: Wiech napisał(a):

                    > basia! napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Każde danie trochę ostre musi być;)
                    > >
                    >
                    > jeno z czuciem!
                    > ...a później to krzyczą na biednego samca, jak tą ostrość stara się jakoś zapić
                    > i
                    > wyzywająod różnych...
                    ..zapić albo zagryźć..;)

                    • Gość: Wiech Re: słuchajcie.. IP: 217.97.134.* 05.02.02, 12:59
                      basia! napisał(a):

                      > > jeno z czuciem!
                      > > ...a później to krzyczą na biednego samca, jak tą ostrość stara się jakoś
                      > zapić
                      > > i
                      > > wyzywają od różnych...
                      > ..zapić albo zagryźć..;)

                      też metoda, tylko przeważnie zęby już nie te, od 'burgundów' albo szczękania ze
                      strachu przed kruchą istotą osłabione...

            • robert_wl Re: słuchajcie.. 05.02.02, 12:34
              basia! napisał(a):

              > Jeżeli Pan Bóg zesłał Wam facetom kobietę to chyba wiecie o tym ,że kobieta to
              > BOSKIE stworzenie:)

              Czasami jednak bardzo krzykliwe i marudne.
              • basia! Re: słuchajcie.. 05.02.02, 12:38
                robert_wl napisał(a):

                > basia! napisał(a):
                >
                > > Jeżeli Pan Bóg zesłał Wam facetom kobietę to chyba wiecie o tym ,że kobiet
                > a to
                > > BOSKIE stworzenie:)

                Pretensje i reklamacje do Pana Boga proszę kierować ;)
                > Czasami jednak bardzo krzykliwe i marudne.

                • robert_wl Re: słuchajcie.. 05.02.02, 12:43
                  Zgubiłem paragon na to "boskie stworzenie", więc chyba reklamacja nie wchodzi w
                  grę.
                  • ania1 Re: Sojuszniku...... 05.02.02, 12:48
                    .........nie przeginaj:)))))
                    poza sztrykowaniem,też coś nie coś umiem......czy zaczynamy sobie udowadniać?:))
                    • robert_wl Re: Sojuszniku...... 05.02.02, 13:13
                      ania1 napisał(a):

                      > .........nie przeginaj:)))))
                      > poza sztrykowaniem,też coś nie coś umiem......

                      Ależ Aniu, ja wcale nie wątpię, że potrafisz wykazać się nie tylko sztrykowaniem,
                      ale mi chodziło o to, jakie rzeczy kobiety potrafią robić lepiej niż faceci i
                      właśnie pomyślałem o sztrykowaniu.

                      • ania1 Re: Sojuszniku......Robercie 05.02.02, 18:31
                        robert_wl napisał(a):

                        > ania1 napisał(a):
                        >
                        > > .........nie przeginaj:)))))
                        > > poza sztrykowaniem,też coś nie coś umiem......
                        >
                        > Ależ Aniu, ja wcale nie wątpię, że potrafisz wykazać się nie tylko sztrykowanie
                        > m,
                        > ale mi chodziło o to, jakie rzeczy kobiety potrafią robić lepiej niż faceci i
                        > właśnie pomyślałem o sztrykowaniu.

                        ********Walka płci to nie jest teoria pod którą mogłabym sie podpisać.Nie chodzi
                        mi o rywalizację z mężczyznami,o to co kto potrafi robić lepiej ,a co
                        gorzej.Burzę sie tylko gdy odbiera się kobietom prawo do umiejętnosci
                        myslenia.....ot i tyle........Złośc mnie ogarnia gdy dziewczyne w miare do ludzi
                        podobną klasyfikuje się"jak ładna to głupia".....no po prostu nie cierpie
                        zamkniętych umysłów......
                        Pozdrawiam Ania
                        ps. a potrafisz napisać program komputerowy w języku,noooo np.C++ :))))))
                        >

                        • robert_wl Re: Sojuszniczko......Aniu 05.02.02, 21:08
                          ania1 napisał(a):

                          > ********Walka płci to nie jest teoria pod którą mogłabym sie podpisać.Nie chodz
                          > i
                          > mi o rywalizację z mężczyznami,o to co kto potrafi robić lepiej ,a co
                          > gorzej.Burzę sie tylko gdy odbiera się kobietom prawo do umiejętnosci
                          > myslenia.....ot i tyle........Złośc mnie ogarnia gdy dziewczyne w miare do ludz
                          > i
                          > podobną klasyfikuje się"jak ładna to głupia".....no po prostu nie cierpie
                          > zamkniętych umysłów......

                          I bardzo dobrze, że bronisz honoru płci pięknej. Ja też bym stanowczo zareagował,
                          gdyby jakaś jej przedstawicielka zarzuciła facetom np. brak czułości, czy może
                          zainteresowanie kobietami tylko pod kątem przeżywania seksualnych doznań. Są
                          faceci, którzy odstają od normy in minus, ale nie można oceniać całej grupy na
                          podstawie kilku osobników. Podobnie zresztą jest z kobietami.

                          > ps. a potrafisz napisać program komputerowy w języku,noooo np.C++ :))))))

                          O, moja droga, ja w tym języku pisałem już wtedy, kiedy komputery obecne były
                          tylko w nielicznych biurach i niektórych bankach. Ja właśnie pracuję na językiem:
                          WRSP 327 hG. To jest dopiero wyższa szkoła jazdy:))
                          Pozdrawiam.

                          • ania1 Re: Robert! Nie podpuszczaj:))) 06.02.02, 09:59

                            >
                            > O, moja droga, ja w tym języku pisałem już wtedy, kiedy komputery obecne były
                            > tylko w nielicznych biurach i niektórych bankach. Ja właśnie pracuję na językie
                            > m:
                            > WRSP 327 hG. To jest dopiero wyższa szkoła jazdy:))
                            > Pozdrawiam.
                            >

                            ******No co prawda nie dane mi jest testowanie wersji demo najnowszych programów
                            (super specem też nie jestem),ale.......języka o ktorym piszesz zwyczajnie nie
                            ma:))))gdyby był to chociaż bym o nim słyszała........
                            • robert_wl Re: Do Ani 06.02.02, 10:18
                              ania1 napisał(a):

                              > ******No co prawda nie dane mi jest testowanie wersji demo najnowszych programó
                              > w
                              > (super specem też nie jestem),ale.......języka o ktorym piszesz zwyczajnie nie
                              > ma:))))gdyby był to chociaż bym o nim słyszała........


                              Naprawdę nie ma? Coś musiało mi się więc pomylić. Wiesz, tyle tych języków się
                              zna, że w końcu człowiek traci głowę:) A Ty tak na poważnie interesujesz się
                              pisaniem programów?
                              • ania1 Re: Do Roberta.....:)) 06.02.02, 12:51
                                A Ty tak na poważnie interesujesz się
                                > pisaniem programów?

                                ******No wiesz nawet czasami udaje mi się jakiś napisać:))))
                                • robert_wl Re: Do Roberta.....:)) 06.02.02, 13:26
                                  ania1 napisał(a):

                                  > ******No wiesz nawet czasami udaje mi się jakiś napisać:))))

                                  W takim razie gratuluję. Tak między nami mówiąc, to ja się na tym w ogóle nie
                                  znam, ale psssss ..... nikomu nie mów.

                                  • ania1 Re:noooooo tooooo 06.02.02, 15:01
                                    robert_wl napisał(a):

                                    > ania1 napisał(a):
                                    >
                                    > > ******No wiesz nawet czasami udaje mi się jakiś napisać:))))
                                    >
                                    > W takim razie gratuluję. Tak między nami mówiąc, to ja się na tym w ogóle nie
                                    > znam, ale psssss ..... nikomu nie mów.
                                    >
                                    ******chyba,mamy 1:1....o ile mnie pamięć nie myli oczywiście:)))

                                    • robert_wl Re:noooooo tooooo 06.02.02, 15:22
                                      ania1 napisał(a):

                                      > ******chyba,mamy 1:1....o ile mnie pamięć nie myli oczywiście:)))

                                      Sztucznym uśmiechem maskuje lekkie rozczarowanie jakie mnie spotkało i przyznaję:
                                      JEST REMIS. Szybko się odegrałaś:)

                                      • ania1 Re:eeeeee....przecież ustaliliśmy...... 06.02.02, 16:20
                                        robert_wl napisał(a):

                                        > ania1 napisał(a):
                                        >
                                        > > ******chyba,mamy 1:1....o ile mnie pamięć nie myli oczywiście:)))
                                        >
                                        > Sztucznym uśmiechem maskuje lekkie rozczarowanie jakie mnie spotkało i przyznaj
                                        > ę:
                                        > JEST REMIS. Szybko się odegrałaś:)

                                        *******.....że działań wojennych nie prowadzimy......nooo może małe
                                        przekomarzanko:))) 1:1 więc.....dalej piłka w grze.....
                                        >

                                        • robert_wl Re:eeeeee....przecież ustaliliśmy...... 06.02.02, 18:34
                                          ania1 napisał(a):

                                          > *******.....że działań wojennych nie prowadzimy......nooo może małe
                                          > przekomarzanko:))) 1:1 więc.....dalej piłka w grze.....

                                          Cieszę się, zawsze lubiłem grać w piłkę, choć ostatnio czasu na to jakby mało. W
                                          życiu bym nie pomyślał, że przyjdzie mi grać w piłkę wirtualnie, a do tego z tak
                                          intrygującą nieznajomą. Chociaż, tak jak już gdzieś napisałem, być może się
                                          znamy, ale ... A może: "Znamy się tylko z widzenia, a jedno o drugim nic nie wie.
                                          Przez ulicę szeroką jak rzeka, uśmiechamy się czasem do siebie". Przepraszam za
                                          ten fałsz, ale śpiewanie nigdy nie było moją mocną stroną.

                                          • ania1 .........hm........ 07.02.02, 19:01
                                            Chociaż, tak jak już gdzieś napisałem, być może się
                                            > znamy, ale ... A może: "Znamy się tylko z widzenia, a jedno o drugim nic nie wi
                                            > e.
                                            > Przez ulicę szeroką jak rzeka, uśmiechamy się czasem do siebie". Przepraszam za
                                            >
                                            > ten fałsz, ale śpiewanie nigdy nie było moją mocną stroną.
                                            >
                                            *******Miły jesteś nieznajomy:)))
                                            • robert_wl Re: Dziękuję 07.02.02, 22:23
                                              ania1 napisał(a):

                                              > *******Miły jesteś nieznajomy:)))

                                              Dziękuję, staram się jak mogę. Cieszę się, że to doceniasz.
                  • basia! Re: słuchajcie.. 05.02.02, 12:49
                    robert_wl napisał(a):

                    > Zgubiłem paragon na to "boskie stworzenie", więc chyba reklamacja nie wchodzi w
                    >
                    > grę.
                    hę, może chociaż rękojmia obowiązuje ?

                    • Gość: Wiech Re: słuchajcie.. IP: 217.97.134.* 05.02.02, 13:03
                      basia! napisał(a):

                      > hę, może chociaż rękojmia obowiązuje ?
                      >

                      ...byle nie rękoczyn!
                      a jak cię (nie daj Boh!) leje, to na niebieską linię dzwoń, oni juz niejednemu
                      uciemiężonemu facetowi pomogli!
                      ;)
    • Gość: Cromwell Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.02, 15:02
      Uroda, wdzięk i ciepło, którym emanują...
      Pozdrawiam wszystkie ww Torunianki ;-)
      • Gość: vic Re: Pytanie do mężczyzn:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.02.02, 15:11
        Gość portalu: Cromwell napisał(a):

        > Uroda, wdzięk i ciepło, którym emanują...
        > Pozdrawiam wszystkie ww Torunianki ;-)
        Jak milo, ze ktos jeszcze pamieta o czym byl poczatkowo ten watek:))
        Pozd.

      • ania1 Re: Pytanie do mężczyzn:) 06.02.02, 16:36
        Gość portalu: Cromwell napisał(a):

        > Uroda, wdzięk i ciepło, którym emanują...
        > Pozdrawiam wszystkie ww Torunianki ;-)


        *******Cromwell.......Pozdrawiam ciepło i ....A.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka