Dodaj do ulubionych

kto pamieta mala OLENKE ?

24.12.03, 23:23
www.superexpress.pl/iso/Dzisiaj/Wiadomosci/Kraj/kraj_7.shtml

" Ocalała Ola ma rodzinę!
Trzymamy kciuki za poparzoną dziewczynkę
Ola, cudem ocalała z pożaru dziewczynka, o której dwukrotnie pisaliśmy
w "Super Expressie", może mieć normalny dom. Wiele wskazuje na to, że
wreszcie udało się znaleźć dla niej rodziców. Mieszkają w Stanach
Zjednoczonych, ale z pochodzenia są Polakami.



Ola jest bystrą i inteligentną dziewczynką

- Jesteśmy dobrej myśli. Mamy nadzieję, że w styczniu lub lutym będziemy
finalizować sprawę - poinformowano nas w Ośrodku Adopcyjnym w Kielcach.
Kandydaci na rodziców Oli mają pojawić się po świętach.

O 3-letniej Oli słyszała cała Polska. W maju 2002 r. rodzice zostawili ją
samą w domu. Na nieszczęście właśnie wtedy w malutkiej izbie wybuchł pożar.
Do dziś ciało Oli pokrywają blizny. Cudem odratowana trafiła do Domu Dziecka
w Kielcach.

- Bystra, inteligentna, mądra - charakteryzuje podopieczną Zofia Wesołowska
(40 l.), dyrektor placówki.

Ola jest leczona w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie Prokocimiu.
Przeszła już dwie operacje przeszczepu skóry. W domu dziecka działa sztab
ludzi, który cały swój dzień podporządkowują Oli. Pielęgniarka cztery razy
dziennie nakłada na jej ciało specjalne maści na gojenie blizn, dwa razy
dziennie wykonuje kąpiele lecznicze. Ola chodzi i śpi w specjalnym
kombinezonie, który powoduje nierozrastanie się blizn. Ma stałą opiekunkę -
Monikę Czubalę. Grzegorz Gałuszko, rehabilitant, wykonuje z nią ćwiczenia
ruchowe, masaże, naświetlania laserem biostymulującym, który wpływa na lepsze
gojenie tkanek. Już teraz ustąpiły przykurcze w rączkach i nóżkach. Blizny
bledną. Na twarzy nie ma ich wcale.

- Oli jest z nami dobrze, ale do prawidłowego rozwoju potrzebna jest miłość
ojca i matki. A tego jej nie zapewnimy - powtarzała dyr. Wesołowska.

Po nagłośnieniu historii Oli w Ośrodku Adopcyjnym w Kielcach rozdzwoniły się
telefony. Zgłaszały się rodziny z całego świata. Wszyscy chcieli stworzyć
dziecku prawdziwy dom. Nie wszyscy jednak mieli warunki, aby dbać o
prawidłowy rozwój dziewczynki. Ola cały czas potrzebuje rehabilitacji, musi
być pod stałą opieką lekarzy. Te święta Ola spędzi u Moniki Czubali, ale w
nowym roku wszystko może się zmienić. Trzymamy kciuki!



Dorota Kowalska "


- Bogu niech beda dzieki
i Dobrym Ludziom


radca
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka