Dodaj do ulubionych

Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika budowy

14.03.12, 13:01
To, że oznakowanie i przebieg tej budowy jest tragiczny to wiadomo nie od dzisiaj. Niestety władze miasta i zarządcy dworca mają to w ....
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.ssp.dialog.net.pl 14.03.12, 13:15
      co to pkp kazdy wie wiec po co ten list i co tu komentowac? po prostu polskie kłopoty państwowe, aj kwiadomo gorsze od panstowej firmy monopolisty jest tylko zrobienie z niej od cholery firm panstwowych, stolkow prezesow i dyrektorow na pewno przybylo oszalamiajaco...
      • dexterek011 Panisko sie znalazło.. 14.03.12, 14:55
        > Buty od garnituru stają wtedy w szranki z gumiakami robotników...

        No, jak się panu "chrabiemu" nie podoba przebywanie w pobliżu normalnych, pracujących ludzi, to może niech lepiej siedzi już sobie w tej swojej warszawce i nosa stamtąd nie wyściubia. Tam będzie wśród swoich, tak samo jak on napływowych z prowincji do miasta, gdzie będzie się czuł doskonale. Po co przyjeżdża do stolicy Ślaska i psuje nam nerwy?
    • kika64 Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika budowy 14.03.12, 13:16
      Szanowny panie warszawiaku.
      Jestem mieszkanką tego miasta, które tak pan skrytykował. Ja nie wspominam dobrze pana miasta Warszawy, a zwłaszcza ulicy która się zwie Aleje Niepodległości. Na ulicy tej można urwać koło od auta i to nie raz. Nie będę pisać o dworcach, nawet nie remontowanych takich jak Warszawa Śródmieście, Warszawa Ochota czy dworzec, na który wysiadają pasażerowie kolei WKD. Na dworcu tym śmierdzi okrutnie. Nie wiem czy pan udaje, czy chciał się popisać. Ja nie kupiłam w pana mieście biletu, nie kupiłam w automatach w pociągu, musiałam u konduktora. Nie będę pisać więcej, bo cóż to za licytacja by była. Spędziłam w stolicy 4 miesiące i tylko powiem szczerze, nauczyło mnie to pokory a tęskniłam za moim cudnym miastem Wrocławiem jak tylko wysiadłam z pociągu. Jak się dowiedziałam, że tu wracam, to nawet gdybym miała iść na piechotę, to bym to zrobiła. A to jacy tam są ludzie wystarczy LIST CZYTELNIKA powyżej.
      • Gość: mihu Więcej rozumu życzę IP: *.kghm.pl 14.03.12, 13:27
        a co oznakowania budowy to zawsze można sobie coś zrobić, np. złamać nogę, albo zwichnąć palec itd., z powodu budowy i potem się sądzić - tak to robią w Stanach. Może wtedy Inwestor i Wykonawcy mieli by więcej pokory.

        A co do odszkodowań płaconych przez firmy budowlane to ciekawe jak skończyła się sprawa opisywana na gazeta.pl, gdzie gość wjechał na jakieś barierki czy do wykopu zdaje się Hydrobudowy?

        Może ktoś zna ten temat - bo z odszkodowaniem były tam spore jaja!
        • Gość: avvf Re: Więcej rozumu życzę IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 13:37
          jakie oznakowanie w naszym kraju jest prawidlowe? jedziesz jakas droga ,stoi jakis znak a ty sie zastanawiasz co pan inzynier mial na mysli stawiajac go
      • Gość: szmatan Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: 195.116.30.* 14.03.12, 13:46
        a, czyli już możemy odetchnąć, z poczuciem dobrze wykonanej pracy ? czy powinniśmy jeszcze psiego klocka postawić na czubku, żeby dopełnic obrazu ?
      • Gość: tantus Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: 156.17.6.* 14.03.12, 15:17
        To pani chyba nie była na Dworcu Wrocław Nadodrze albo Wrocław Mikołajów. Tam jest dopiero syf!
      • Gość: ROTFL kompleksy szanownej pani z Wrocławia IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 15:51
        A co to ma do rzeczy? Dlaczego tak nerwowo reagujesz an krytykę (nieWrocławia jako takiego), ale DWORCA kolejnowego i bałaganu związanego z jego remontem, który to bałagan utudnia życie podróznym???? Po co te ziejące kompleksami przytyki pod adresem Warszawy??? Strasznie nieprzyjemny post. Warszawa i Warszawiacy nie są winni, że nie dałaś sobie rady w wielkim mieście, miej pretensje do siebi. Nieładnie tak się wyżywać w internecie, oj nieładnie. Mam nadzieję, że taka z ciebie Wrocławianka, jak z koziej dupy trąba. Czuć wiochę, jednym słowem.
        • Gość: eee Re: kompleksy szanownej pani z Wrocławia IP: *.dynamic.chello.pl 14.03.12, 19:43
          za to ROTFL zapewne "warsiawiak" z dziada pradziada, tak sie zaperzył
          jak ktoś złe słowo powie na stolice to od razu "bo sobie nie poradził"
          kiedy wreszcie uswiadomicie sobie ze malo kto wam tej warszawy zazdrosci? ja tam osobiscie nigdy nie bylem, ani sie nie wybieram, co nie zmienia faktu ze wstyd mi ze miasto majace takich bucowatych mieszkancow jest stolica tego kraju
    • goslawa8 Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika budowy 14.03.12, 14:04
      Najbardziej ubawili mnie robotnicy wychodzący w gumiakach na LUNCH - jakie to warszawskie...
      • hela6 Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud 14.03.12, 15:55
        Tez się uśmiałam tym lunchem robotniczym.
    • maruda.x Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika budowy 14.03.12, 14:05
      Nie wiem czy ten tekst odbierać jako opinię o Wrocławiu czy o Warszawiakach. Kiedy ja jadę do innego miasta to staram się choćby w komórce mieć zdjęcie planu miasta. Plus o remoncie dworca jest trochę w mediach, więc można było sobie wcześniej też sprawdzić. O ile mnie pamięć nie myli to na bannerach są małe mapki o jak dojść do dworca tymczasowego. A kiedy są remonty chodników, to nie przechodzi się obok kratki po jezdni, tylko przechodzi się na drugą stronę. Ale po moich wizytach w stolicy wiem, że tam zasady ruchu drogowego są 'troszeczkę' inne.
      I końcówka - coś ciągnie na Śląsk. Pan sugeruje, że Wrocław na Śląsku nie leży?
      • Gość: gość Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.europe.hp.net 14.03.12, 14:13
        Tak całkiem poważnie, to nie rozumiem dlaczego od razu jedziecie po "Warszawiaku". Niestety, ale ma rację w 100%.
        Sam mieszkam we Wrocławiu od paru miesięcy, wcześniej 5 lat mieszkałem w Warszawie. Wiem, że komentując dworzec Warszawa Śródmieście, czy dziury na Al. Niepodległości można trochę wtopić, bo to sytuacja sprzed lat (PS: nie tylko we Wrocławiu budują i remontują).
        Od razu zaznaczę - przeprowadziłem się do Wrocławia, bo zdecydowanie bardziej wolę to miasto, ale oznaczenia w okolicach Dworca są koszmarne. Ostatnio odbierałem stamtąd znajomego, który miał przyjechać pociągiem - dobrze, że dałem sobie pół godziny na trafienie na peron, bo mniej więcej tyle zajęło mi znalezienie poczekalni, kas, a potem peronów po tym jak zacząłem od wejścia głównego, które kojarzyłem jeszcze lata temu.
        • Gość: asder Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.03.12, 14:19
          dla średnio rozgarniętego człowieka - zwłaszcza mieszkającego juz kilka miesięcy we Wro - opanowanie topografii okolic DG to kwadrans z mapą -
          • Gość: Wąs LUNCH!!! IP: 156.17.16.* 14.03.12, 14:55
            a gdzie w okolicach dworca można zjeść tzw LUNCH? Czy to jakaś bułka z kapustą i prażoną cebulką?
            • Gość: N. Five o'clock tea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 15:06
              Kirownik zmiany powiedział: "Gentlemen, the time has come for our daily chatting about politics with a neat glass of bourbon, we shall go to the parlor" i robotnicy sobie poszli - tak przynajmniej ich migrację wytłumaczył sobie gość z Warszawy.
        • Gość: nadgajowy Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.12, 14:22
          Gościu !! Wystarczy po prostu zapytać z 1-2 osoby a nie jak to u nas w zwyczaju "ja wiem najlepiej" . Skoro Panowie wiedzieli to sobie pospacerowali :) Oznakowania są jakie są !! Jakie byś nie napisał "Kowalski" i tak nie będzie ich czytał bo u nas ostatnią rzecz jaką się czyta to instrukcja obsługi !! Dlaczego ? "Kowalski" wie lepiej !! ;)
          • Gość: N. Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 15:00
            Moją uwagę także zwróciło to, że w mrożących krew w żyłach wspomnieniach Warszawiaka nie ma nic o próbach zasięgania języka. Zamiast zapytać o drogę jakiegoś tubylca wolał udawać, że jest częścią "kolorowej grupy turystów", "grupy obcokrajowców zmierzających na pociąg". :) Od razu się wcielił w jakiegoś Chińczyka lub po prostu udawał Greka. Możliwe, że poprawiało mu to samopoczucie, i podnosiło miłość własną, nobilitował się tym, że - w pewnym sensie - też był cudzoziemcem... ze stolycy.
            • Gość: juzwa Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 16:12
              Przybysz ze wschodu zna języka. W przeciwnym wypadku wiedziałby, że robotnicy nie chadzają na lunche.
            • Gość: przemo Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.internetia.net.pl 14.03.12, 22:30
              on nie miał czasu pytac bo przez piętnaście minut BIEGAŁ . Zastanawia mnie czy on biegał z całą ta wycieczka czy zostawił ich na pastwe losu i pobiegł przed siebie
      • Gość: nadgajowy Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.12, 14:17
        @maruda: daj spokój !! Cała warszafka :)) Nie wie że stolicą Śląska jest Wrocław, bo za Gierka wmawianiu mu że Katowice :) W Katowicach to już w ogóle dworca nie ma tylko dziura i betonowe słupy, gdyż budują nowy :) Za to w Stolycy będa mieli tylko posprzątany dworzec i im żal dupe ściska :)) Pozdrawiam Katowice :)
      • Gość: qba Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: 217.153.188.* 14.03.12, 14:20
        ale co się nie zgadza?
        przecież napisał prawdę - oznakowanie w tym mieście jest do bani!
        Tak samo było z otwarciem nowego terminalu, na starym nie było ani skrawka ulotki lub plakatu jak trafić do nowego. Skutkiem tego były fale ludzi wysypujący się z autobusu 406 i bezradnie rozglądających się po starym terminalu za jakąś informacją.
        Nie każdy musi wiedzieć co i jak w mieście. Od tego są organizatorzy by zatroszczyć się o gości/turystów i niezorientowanych.
        To że w tym mieście standardy traktowania ludzi są niskie nie znaczy że tak ma być! Akceptując tandetę niestety ale cofamy się w rozwoju.
        • Gość: nadgajowy Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.12, 14:26
          qba: ile potrzebujesz w prasie i mediach informacji, że we Wrocławiu otwierają nowy terminal ?? Za mało było ?? co dziennie jakiś nowy artykuł. Jak nowy to chyba jest gdzieś indziej więc można by było dwa razy kliknąć w wujka Google i się do cholery dowiedzieć !! To obywatele często dziwią się że politycy traktuja ich jak bezrozumne stado baranów, ale takim zachowaniem pokazujemy tylko że nimi jesteśmy !! Nikt Cię nie będzie wyręczał w samoorganizacji !! Komuna się skończyła, gdzie myślano za Ciebie !!
      • Gość: N. Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 14:52
        Tak, mnie też rozbroiło zakończenie tego tekstu. :) Może pan Warszawiak wybiera się teraz do Katowic, żeby teraz tam zadzierać nosa i pogardzać prowincją? :D Wspaniałe jest to, że w innym mieście niż własne czuł się jak cudzoziemiec. No i: zapomniał wół jak cielęciem był - budy z kebabami koło naszego dworca tymczasowego mu śmierdziały! Doprawdy, przecież podziemia Dworca Centralnego do niedawna pachniały fiołkami i tylko kuchnię francuską tam ąę-serwowano. Jaki zabawny tekst! Liczę na to, że będzie to początek serii: Warszawiak w polskiej dżungli.
    • Gość: gość Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: 156.17.131.* 14.03.12, 14:58
      od 2 lat w różnych mediach pojawia się co jakiś czas informacja że dworzec jest remontowany więc jak się nie chciało w necie zerknąć jak jest zorganizowany ruch to przestań Pan narzekać. A jak ci się buty od garnituru zabłociły to trzeba było przylecieć samolotem - obecnie samolot z/do wawy to koszt rzędu 60-80zł z dojazdami na lotnisko wychodzi tyle samo co PKP Int.
    • gama.1 Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika budowy 14.03.12, 15:01
      Katowice, mam nadzieję, utwierdzą pana w przekonaniu, że Śląsk ma okropnie rozwiązaną politykę informacyjną, co innego taka Warszawa... przyjazny cudzoziemcom Centralny, cudny Zachodni, Warszawa Wileńska ...
      • Gość: N. Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 15:09
        Osobiście najwyżej cenię sobie wersalskie podwoje Warszawy Wschodniej...
        • gama.1 Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud 14.03.12, 15:16
          W takim razie następnym razem wysiądę na Wschodniej :)
          • enfitta Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud 14.03.12, 16:05
            Nie rób tego. Poważnie :)
    • Gość: juzwa Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 15:20
      Przyjechała dzicz ze wschodu to się zagubiła w cywilizowanym mieście. Bilety można kupić w kasie albo u konduktora, a nie u kierownika budowy. Bosze.
      • Gość: tantus Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: 156.17.6.* 14.03.12, 15:36
        Cywilizowanym mieście BUHAHA!! Komunikacyjnie Wrocław jest 100 lat za Warszawą. A to, co się dzieje obecnie wokół dworca głównego to dla pasażerów katastrofa. Wejście tylko od południowej strony, a żadnej informacji o tym nie ma. Niektórzy wysiadają na przystanku "Dworzec Główny PKP" np. na Stawowej i okazuje się, że są w ciemnej d**ie, bo trzeba iść 1 km dookoła i jeszcze ciągle przechodzić skrzyżowania, bo wszędzie zakazy przejścia pieszych. Niestety, ale remont dworca głównego i organizacja ruchu wokół niego, zwłaszcza dla pieszych i pasażerów komunikacji miejskiej, to po prostu dzicz. Warszawiak ma 100% racji, niestety.
        • Gość: juzwa Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 15:43
          PKP to odrębny podmiot, ja nie krytykuje miasta stołecznego Warszawa, za to że mi się nie podobają złote tarasy.
          • juliusz_l Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud 14.03.12, 16:42
            Chodnik przy Suchej i przystanki MPK przy Stawowej to też odrębny podmiot?
    • Gość: magg Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.pl 14.03.12, 15:28
      Wysiadając na przystanku tramwajowym przy dworcu wychodzi się wprost na ociekające cementem wejście na plac budowy.

      Wysiadając przed Dworcem wychodzi się na dość obszerne, wyremontowane przystanki, oddzielone od placu budowy ulicą. Ugrzęźnięcie w błocie grozi wyłącznie tym, którzy się na plac budowy wdzierają.

      Buty od garnituru stają wtedy w szranki z gumiakami robotników wychodzących właśnie na lunch. Zresztą byli i ci, którzy z niego właśnie wracali na budowę.

      U nas się chodzi na obiad. Ewentualnie nawpier...ć.

      Do nich właśnie nieopatrznie dołączyłem wraz z grupą obcokrajowców również zmierzających na pociąg. Myśleliśmy, że to wejście na perony. Tymczasem upragnionej kasy biletowej również tam nie było. Zamiast tego z impetem zameldowaliśmy się w kontenerze zdziwionego kierownika budowy .

      Rozumiem zdziwienie kierownika budowy. Kto przy zdrowych zmysłach zakłada, że budowlańcy w gumiakach idą na perony? W okolicach dworca występuje obfitość reprezentacji gatunku ludzkiego, na pewno znalazłoby się gro osób chętnych do udzielenia pomocy i informacji o właściwej drodze

      Po piętnastu minutach biegu chodnikiem - skończył się i on. Wtedy konieczne było przedzieranie się jezdnią.

      W piętnaście minut można obiec całe centrum (ile biegła Mucha wokół narodowego?). Bieg od przystanku do wiaduktu, pod którym kończy się chodnik powinien zająć niecałą minutę. Nie ma potrzeby przedzierać się między samochodami. W okolicy jest przejście dla pieszych, a po drugiej stronie ulicy chodnik. Dość niewygodnie, ale dopóki wiadukt nie zostanie zmodernizowany nic na to nie poradzim

      Barwny korowód pozostawiający po sobie wszędzie ślady od gliny, błota i cementu. Jedni pod krawatem jak ja. Inni w strojach bardziej odpowiednich do długich samotnych wypraw "po ogień", jak moi towarzysze.

      Po wspomnianych "15 minutach biegu" chodnikiem, który się nagle urywa, nie powinniście już mieć ani grama błota, ani niczego innego na butach. Chyba, że podpie....liście worek cementu z budowy. Ponoć w stolycy brakuje...

      I jeszcze jedno. To nieodparte pragnienie dostania się na pociąg i wiara, że dotrzemy na czas. Pomimo trudu zgotowanego przez remont i urzędników, którzy zapomnieli najwidoczniej poinformować o tym, gdzie jest wejście na perony.

      Wiara czyni cuda, nawet wbrew urzędnikom rzucającym obywatelom kłody pod krawaty

      Zwieńczeniem przeprawy był już tylko przerażający smród spalonego tłuszczu z budek gastronomicznych, obok których konieczne trzeba przejść udając się na dworzec tymczasowy.

      Niekoniecznie. Można było zapytać o drogę i iść krótszą. A śmierdzące budki błogosławią budowlańcy w gumiakach, pewnie właśnie tam byli na "lunchu"
    • rastafarajans An Idiot Abroad 14.03.12, 15:49
      od razu nasuwa mi się na myśl taki program z discovery - idiota za granicą.
      Więcej oczytania i zainteresowania miastem przyjezdni!
      • juliusz_l Re: An Idiot Abroad 14.03.12, 16:32
        Oświeć przyjezdnego, gdzie to ma się oczytać?
        • Gość: N. Re: An Idiot Abroad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 17:30
          Jejciu, no nie wiem... Może tutaj: wroclawnowyglowny.pl/? Nie jestem ekspertem, ale zapytałem o to w google.pl. Na tej stronie jest też wersja językowa dla cudzoziemców ze wschodu i zachodu, niestety - nie ma dla kosmitów z Warszawy. :(
          • juliusz_l Re: An Idiot Abroad 14.03.12, 18:33
            Jasne. A teraz popatrz - mapka znajduje się pod kategorią "Dworzec tymczasowy". Czy to jest logiczne? No średnio. I druga sprawa - mapa jest zorientowana na południe. Muzułmanie ze średniowiecza to robili, czy co? Z informacją jest tragicznie. A miasto nie pomaga.
            • Gość: nadgajowy Re: An Idiot Abroad IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.12, 18:44
              tą uwagą o mapce dałeś tylko potwierdzenie że nie chodzi Ci o standardy ale o standardowe polskie czepialstwo !! Skoro ona jest dla kogoś nie czytelna, a do dworca będzie jechał z kompasem to gratuluje Twojej rodzinie że z Tobą wytrzymuje. Zrób sobie remont podwórka bez błota !! Ja wiem Ty masz standardy tylko pomysłu jak go wdrożyć nie masz !! Chcesz mieć czyściutko na budowie to trzeba za to zapłacić i to sporo, ale wtedy niiiiii !! Wtedy będziesz kwękał że za dużo kasy dali bo Pan Józek zrobiłby to za pół ceny !! Tylko już Józka nie pytasz jak !!
              • juliusz_l Re: An Idiot Abroad 14.03.12, 19:01
                Szanowny Panie, jeśli uważasz Pan, że krytykowanie tego, że mapka jest zorientowana na południe nie na północ jest czepialstwem, to tak, jestem czepialski i rodzina ze mną nie wytrzymuje.

                PS Orientowanie mapy jest w zakresie programowym z geografii w IV klasie szkoły podstawowej. Właśnie przez zaniżanie takich standardów potem spadają samoloty a pociągi zderzają się czołowo.
                • Gość: z Re: An Idiot Abroad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.12, 19:06
                  A jak wchodzisz np. do galerii, to tam mapki też są zorientowane geograficznie, czy też w taki sposób, w jaki obiekt widzi osoba do niej wchodząca? ;) Przeginasz z tą orientacją, w końcu jeśli podane są nazwy ulic, zaznaczone są linie tramwajowe i kształt obiektu, to łatwo się zorientować co i jak, nawet bez kompasu... To nie bieg na przełaj na orientację.
                • Gość: Geograf Re: An Idiot Abroad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.12, 19:39
                  Generalnie z tą orientacją map pod względem kierunków to prawda, ale z planami miasta bywa różnie... Proszę spojrzeć na przykład na plany Barcelony - na nich morze jest najczęśniej u dołu, chociaż w naturze znajduje się na wschodzie. Albo plan Wilna - on jest zwykle tak śmiesznie zorientowany względem rzeki i też nie zachowuje Pana zdaniem logicznej orientacji według stron świata. Sam mam kilka takich planów Wrocławia, na których dworzec jest umieszczony dokładnie w tę stronę, co na tym schemaciku ze strony PKP. W przestrzeni miejskiej chyba tylko młodzież szkolna na PO wyznacza azymuty... No, ale może niektórzy czepialscy turyści też. :)
                  • juliusz_l Re: An Idiot Abroad 14.03.12, 20:00
                    Ja już nic więcej nie będę pisał, tylko to :)


                    maps.google.pl/?ll=51.09948,17.037456&spn=0.007829,0.01929&t=h&z=16
                    emapi.pl/?zoom=16&lat=51.098779949818&long=17.035310267721&layers=BTNPPPPNNNNNNNNNNNNNNNNNNNNTTT
                    nok.it/V4Cp6
                    mapa.targeo.pl/,19,17.03881,51.09843?l=f9524b9c5212f5ac
                  • enfitta Re: An Idiot Abroad 14.03.12, 20:14
                    Geograf, chyba na I roku uczyli, jaka jest różnica miedzy planem a mapą :) A to o czym piszesz, włączając w to rozmaite "plany" metra nie są niczym innym niż szkicami orientacyjnymi. A ja zawsze lubię mieć zorientowaną po ludzku mapę (może dlatego, że kiedyś maniakalnie biegałem na orientację i pewne rzeczy mam we krwi). Myślę, że za duża generalizacja i ułatwienia dla kartograficznych mieuów wyrządziły więcej złego niż dobrego. Pzdr.
    • zpq1 Angolski warszawiak. 14.03.12, 15:51
      Skoro nie wie, że robotnicy szli lna obiad lub posiłek regeneracyjny, to co dziwić się, że miał kłopoty z dotarciem do pociagu.
      W Polsce je się obiad a nie luncha
    • Gość: :D Znalazł się cwaniak na Warszawiaka ;) IP: 217.8.179.* 14.03.12, 16:25
      Przycwaniakował i mu nie wyszło, proste.
    • juliusz_l Czuję się wywołany do tablicy - jako warszawiak 14.03.12, 16:30
      Więc najpierw wyznanie wiary - swoje miasto uwielbiam. Besztam każdego osobnika, niezależnie od płci, który jeździ po Warszawie "bo to brzydkie miasto i ludzie niemili". I w ogóle Warszafka ohydna, nie ma rynku itd. I szczerze powiem, że akurat we Wrocławiu nie ma w stosunku jakiejś ponadprzeciętnej wrogości do Warszawy, raczej na zasadzie "wszyscy zabiegani, trochę nieprzyjaźni" a akurat z tym to ja się zgadzam. Ja jestem warszawiak spokojny i nie z tych, jak to mówię, co biegną po schodach metra, bo następne dopiero za 2 i pół minuty.

      Ad rem.

      1. Uwielbiam Warszawę, ale i uwielbiam Wrocław - tyle, że oba miasta z innych powodów
      2. Znam Wrocław bardzo dobrze.
      3. Prawdą jest to, że za remont Głównego odpowiada PKP a nie miasto

      A teraz już nie będzie tak różowo - można poszukać co do tej pory pisałem już pod różnymi artykułami w różnych portalach wrocławskich. To, że za remont odpowiada PKP nie usprawiedliwia bałaganu, jakie funduje mieszkańcom i podróżnym miasto Wrocław. Skoro mają do czynienia z betonogłowymi "kulejarzami", którzy zamykają tunele i zostawiają podróżnym przejścia na szerokość ramion dorosłego mężczyzny to nie oznacza, że mogą sobie urzędnicy nasi (mogę tak powiedzieć, a co!) umywać od tego ręce. Wręcz przeciwnie. Powinni przeciwdziałać, łagodzić, wspierać i naciskać. A oni tylko pogarszają sytuację.

      Sprawa najważniejsza - dostęp do Dworca tylko od Suchej. Kulejarze się uparli, że trzeba zamknąć tunel - trudno. Widać nie idzie z nimi się dogadać. Czemu jednak miasto nie skierowało dodatkowych autobusów MPK na Suchą? Czemu na autobusie 122 czy 406 (z lotniska w końcu!) widnieją dalej piktogram lokomotywy, skoro dojeżdżają tylko do Dworcowej a potem mamy jeszcze 15 minut spacerku wokół Dworca? Czemu pętla nie została tymczasowo i zawczasu przeniesiona?

      Czemu władze rozpoczęły teraz remont chodnika przy Suchej paraliżując ruch pieszy i narażając podróżnych na niebezpieczeństwo? Czemu nie zrobiono tego wcześniej lub zostawiono na sam koniec?

      Czemu przystanki autobusowe i tramwajowe od Piłsudskiego/Stawowej nie są doskonale oznaczone (najlepiej w liniach, które tam się zatrzymują) z informacją o drodze do Dworca?

      Facet od listu może i jest warszafką (robotnicy idą na "lunch" - polecam komiks: zuch.blox.pl/resource/lunchzklientem.jpg :)), co nie zmienia, że ma rację. I to nawet nie chodzi o turystach czy "przyjezdnych" tylko o Wrocławian i osób we Wro pracujących, którzy tysiącami codziennie dojeżdżają przez Główny do miasta. I muszą jak szczury biegać przez błoto i jezdnię, bo Jaśnie Oświeceni zamknęli chodniki.
      • Gość: nadgajowy Re: Czuję się wywołany do tablicy - jako warszawi IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.12, 16:43
        Chcielibyście mieć wszystko !! Przejście tunelami i skończony dworzec na EURO !! NIE DA RADY !!! Zadowolić wszystkich a szczególnie w Polsce !! Każdy taki mądry że powinno być lepiej , ale jak !! Sorry, albo wąski wiadukt na Stawowej, albo dalekie obejście przez Małachowskiego i Puławskiego. Nie ma innej drogi !! Jak wam się wydaje, że przemianowanie tras i zmiana nazw przystanków co kilka miesięcy za względu na zmiany w zakresie dużej inwestycji budowlanej jest proste tzn że nigdy takich rzeczy nie robiliście !! Sorry !! Chcemy mieć ładne i nowoczesne miasto trzeba trochę poczekać i trochę pocierpieć !! Mi tez pod oknem sypialni kamazy o 6 rano , puste, skakały przez "garba" i budziłem się na stojąco !!
        • juliusz_l Re: Czuję się wywołany do tablicy - jako warszawi 14.03.12, 16:47
          Właśnie o to chodzi, że się da. A najłatwiej powiedzieć "nie da się" i koniec dyskusji. Już nam robią piękne miasto. Odpalą Tramwaje Plus w zamian za co polikwidują połączenia autobusowe. Rozwój jak ta lala.
          • Gość: nadgajowy Re: Czuję się wywołany do tablicy - jako warszawi IP: *.adsl.inetia.pl 14.03.12, 17:06
            Jak ? To napisz !! Nie wiesz chyba jednak jak komplikuje inwestycję i spowalnia ją robienie jej na raty ? Wystarczy że musieli poszczególne perony robić osobno. Jeszcze rozłożenie wszystkich peronów na 2 części to jakaś logistyczna katastrofa !! Po prostu jadąc na dworzec użyj komunikacji jadącej na Sucha i koniec. Ja z dworca nie korzystałem chyba z 5 lat. Teraz w trakcie remontu, przez jakieś 4 miesiące byłem z 4 razy. Wszędzie zdarzyłem, wszędzie trafiłem !! Było ciasno, czasem zabłocone, trudno !! Co by nie zrobili byś narzekał , że można więcej. Ja mimo braku tabliczek, mimo kas w innym miejscu, ograniczonej informacji o odjazdach wszystko co chciałem załatwiłem i na pociąg zdążyłem!! Po prostu przestańcie myśleć tak jak uczyli was komuniści, czyli czekać aż "państwo" zaprowadzi was wszędzie za rękę!
            • juliusz_l Re: Czuję się wywołany do tablicy - jako warszawi 14.03.12, 17:24
              No i co ja będę gadał, jak Pan jesteś z cyklu "byle jak, byle było". A ja mam standardy. I dla mnie państwo, które buduje pękające autostrady to gó...ane państwo. A administracja miejska, która pozwala taplać się w błocie i biegać przez środek jezdni to jest gó...ana administracja.

              I nic mnie nie obchodzą perony PKP. Ja mówię tylko i wyłącznie o domenach miasta. A domena miasta to zero informacji. Zero pomysłu i zero zaangażowania. Bylejakoś(ć)!
      • Gość: h Re: Czuję się wywołany do tablicy - jako warszawi IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.03.12, 08:33
        brawo!
    • saldek Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika budowy 14.03.12, 16:31
      a mógł przylecieć samolotem....
    • Gość: luiza Re: Chciał kupić bilet na pociąg u kierownika bud IP: *.204.56.5.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 14.03.12, 19:59
      wiadomo, że jest remont DG, co znacznie komplikuje dojście na perony.
      ale k.rwa mać, jak starsza osoba (ot, taka ok 67 roku życia i powyżej) ma przeleźć kilkaset metrów chodnikiem z dziurami z przystanku do kas, odstać swoje w niemałych kolejkach i później kolejne kilkaset metrów pop.ierniczać na peron? i standardem jest informowanie o pociągu na 12min przed odjazdem (lub czasem nie) przez ten bełkoczący głośnik, w takt pracujących szlifiarek, młotów pneumatycznych itd w otoczeniu tłumu osób oczekujących przed i w holu. usiąść nie ma gdzie, przejść się nie da, a tu trzeba biec, bo pociąg odjeżdża za chwil parę. żal żal
    • aboutblank >>> Jestem rodowitym Wrocławianinem 17.03.12, 18:45
      ale trochę muszę się zgodzić z autorem. Byłem w Warszawie i mimo nieporównywalnie większej ilości podróżujących i starego Dworca Centralnego podróż przebiegała sprawnie (również komunikacją miejską). Niestety Wrocław obok swoich wielu zalet, jest od lat miastem wykopów i wszędobylskiego tzw. "rozpierd..lu". Ja wiem, że taka jest cena zaniedbań w remontach w okresie PRL, ale naprawdę można by to robić sprawniej i z lepszą organizacją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka