Wypociny frustrata?

IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.12.04, 11:24
wroclaw.sarp.org.pl/modules.php?
op=modload&name=News&file=article&sid=329 -a może jest w tym trochę racji?
    • Gość: & Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.12.04, 11:28
      Frymarczenie przestrzenią czyli bezplanowa wyprzedaż miasta.

      Co pewien czas znajdujemy w lokalnej prasie entuzjastyczne doniesienia o
      zamierzeniach zabudowy - często przypadkowej - kolejnego, atrakcyjnego
      fragmentu Wrocławia. I mimo że zatwierdzone - czasem całkiem niedawno -
      miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego - akty prawa miejscowego - nie
      dopuszczają takiego wykorzystania terenu, inwestycje te są realizowane.

      Ale cóż tam dla Prezydenta i jego urzędników znaczy jakiekolwiek prawo? Ono
      może krępować tylko maluczkich, miesiącami czekających na zgodę na realizację
      swoich, zgodnych z prawem, zamierzeń. Dla bogatego inwestora każde prawo
      sprawnie i szybko się zmieni! Odnosi się więc wrażenie, że w naszym mieście
      decyzje w zakresie zagospodarowania przestrzennego podejmowane są w wydziałach
      finansowych Urzędu Miejskiego, głównie z inspiracji różnego typu deweloperów
      czy inwestorów.

      Z opłakanymi dla samego miasta i jego mieszkańców skutkami: a to w zakresie
      wyłączenia z użytkowania a nawet dewastacji - ważnych dla miasta - jego
      fragmentów (np. Wzgórza Partyzantów czy Wzgórza Polskiego); a to przez
      przeznaczenie na uciążliwe funkcje i generujące - nie do obsłużenia przez
      istniejący układ komunikacyjny - ruchy przyszłych użytkowników (np. 40 tys. m2
      pow. usługowo-handlowej, lokowanej na Placu Grunwaldzkim). Na marginesie warto
      tu przypomnieć, że w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
      Wrocławia - na które w dwu etapach wydano miliony naszych pieniędzy! - teren
      ten znaczony jest jako "zespół akademicki"!
      Zdarzają się też lokalizacje inwestycji niszczących historyczną spuściznę jak w
      przypadku lokalizacji centrum handlowego na terenach zabudowań po byłej rzeźni
      miejskiej (wcześniej, pod pozorem budowy aquaparku pozwolono zburzyć wszystkie
      budynki cukrowni Klecina).

      Ostatnio pojawiły się informacje prasowe o zamierzonej lokalizacji aquaparku w
      rejonie Wzgórza Andersa, budowy portu jachtowego między mostami Uniwersyteckim
      a Pomorskim a także poszukiwaniu sposobu zagospodarowaniu Kępy Mieszczańskiej.

      Odnosząc się kolejno do tych zamierzeń, zacznę od aquaparku.

      Decyzja o jego lokalizacji w rejonie Wzgórza Andersa jest całkowitym
      zlekceważeniem opinii środowisk zawodowych jak i mieszkańców (sonda Gazety
      Wyborczej wykazała, że spośród 10 proponowanych na ten cel terenów respondenci
      zdecydowanie preferowali inne lokalizacje). Jest też całkowitym zaprzeczeniem
      zasad rozmieszczania szczególnych funkcji w organiźmie miasta (z czym zgadzał
      się całkowicie wiceprezydent Dawid Jackiewicz w trakcie prowadzonej na ten
      temat rozmowy!)

      Takim samym błędem (a nawet gwałtem na organiźmie miejskim!) jest próba
      lokalizacji portu jachtowego w centrum miasta. Nie trzeba było wysyłać
      urzędników miejskich w podróże po Europie aby wiedzieć, że miejsce to się na
      port jachtowy nie nadaje. Wyspy Odrzańskie są bowiem największą wartością tego
      naszego, "plaskatego" miasta i, tak jak i później staraniem ludzi utworzone
      nieliczne wzgórza, powinny być szczególnie chronione przed nieodpowiedzialnymi
      użytkownikami (i urzędnikami!). Już zbudowane - pod pozorem kładek - mosty na
      te wyspy (zrealizowane mimo negatywnej opinii Miejskiej Komisji Urbanistyczno-
      Architektonicznej) w sposób ewidentny niszczą ich rekreacyjny charakter czyniąc
      z nich ciągi komunikacji pieszej, rowerowej i motorowej. Lokalizacja w tym
      miejscu portu jachtowego musi (ze względu na oczywistą, znaczną intensyfikację
      ruchu pieszego i kołowego) zagrozić losowi wysp. A przecież jest we Wrocławiu,
      nawet na głównym nurcie Odry, kilka miejsc tradycyjnych portów i przystani
      sportowych! Warto by przywrócić ich funkcje! Także jedno ze wzgórz, Wzgórze
      Mikołajskie, jest dziś bezmyślnie niszczone.

      Tego samego możemy oczekiwać w przypadku Kępy Mieszczańskiej, największej z
      Wysp Odrzańskich. Powierzenie wymyślenia funkcji dla jej obszaru studentom
      architektury (w konkursie studenckim) jest grą pozorów i próbą wywiedzenia
      studentów w pole. Po spontanicznej demonstracji wrocławskich studentów (nie
      tylko studentów architektury - sic!) przeciw dramatycznym błędom w
      zagospodarowywaniu miasta i architekturze realizowanych w mieście budynków,
      stworzono pozory uspołecznienia decyzji w tym zakresie. Ale decyzja w sprawie
      zabudowy Kępy Mieszczańskiej jest już przesądzona. I żeby nie było
      jakiejkolwiek niespodzianki, studenckie propozycje będzie osądzać i
      wybierać "najsłuszniejsze", sąd pod przewodnictwem dyrektora wydziału
      architektury Urzędu Miejskiego! A na Kępie Mieszczańskiej będzie hotel lub
      centrum handlowe a może obie funkcje razem.

      Przeciętnego mieszkańca naszego miasta mogą nawet nie dziwić decyzje
      Prezydenta, nie mającego przecież w tym zakresie stosownego przygotowania
      zawodowego. Dziwi natomiast milczenie zawodowo przygotowanej "kamaryli
      dworskiej" (czyli ponad 150 pracowników w wydziale architektury Urzędu
      Miejskiego i ponad 65 pracowników w Biurze Rozwoju Wrocławia) nie śmiejącej się
      oficjalnie przeciwstawić błędnym, instrumentalnym i podporządkowanym doraźnym
      interesom, decyzjom.

      A w działaniu władz samorządowych Wrocławia jak w lustrze odbija się
      nieumiejętność (niemożność? niechęć?) oddzielenia funkcji władczych (jako
      instytucji zobowiązanej do przestrzegania i nadzoru nad przestrzeganiem prawa)
      od funkcji jednego z podmiotów gminnych typu korporacyjnego, który mając swoje
      interesy w gminie realizuje je wbrew prawu (także temu przez siebie
      stanowionemu!). Samorządność to jednak nie niepodległość.

      Podejmowane przez Władze Wrocławia decyzje przestrzenne, tak jak te powyżej
      omówione, świadczą o ich niekompetencji i arogancji a schlebiając niektórym
      populistycznym oczekiwaniom utrudniają jego funkcjonowanie i negatywnie zaważą
      na jego rozwoju.

      Prezes Wrocławskiego Oddziału
      Stowarzyszenia Architektów Polskich
      Andrzej Zwierzchowski
      architekt

      Wrocław, 15.10.2004 r.



      • Gość: RP Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.core.lanet.net.pl 20.12.04, 11:50
        E! Gość ma sporo racji!
        Ale z tym protestem przeciw ucywilizowaniu wysp odrzańskich to troche przegioł.


        > Ale cóż tam dla Prezydenta i jego urzędników znaczy jakiekolwiek prawo? Ono
        > może krępować tylko maluczkich, miesiącami czekających na zgodę na realizację
        > swoich, zgodnych z prawem, zamierzeń. Dla bogatego inwestora każde prawo
        > sprawnie i szybko się zmieni! Odnosi się więc wrażenie, że w naszym mieście
        > decyzje w zakresie zagospodarowania przestrzennego podejmowane są w
        wydziałach
        > finansowych Urzędu Miejskiego, głównie z inspiracji różnego typu deweloperów
        > czy inwestorów.

        Z tym się zgadzam i cholernie mi się to nie podoba.
        • Gość: Rafis Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 20.12.04, 13:07
          typowy frustrat z jednego z architektonicznych klanów(ile tych organizacji
          jest? chyba tyle co zwiazków zawodowych :)).
          Natomiast za teksty o tym ze cos sie robi niezgodnie z prawem mozna go
          spokojnie pozwac do sądu ale kto by sie przejmował pikusiem.Psy szczekaja-
          karawana jedzie dalej.
          • hen Re: Wypociny frustrata?-tekst 20.12.04, 13:23
            Psy szczekaja-
            > karawana jedzie dalej.

            Lepiej bym tego nie ujął.
            • martouf Re: Wypociny frustrata?-tekst 20.12.04, 13:30
              >Już zbudowane - pod pozorem kładek - mosty na
              > te wyspy (zrealizowane mimo negatywnej opinii Miejskiej Komisji Urbanistyczno-
              > Architektonicznej) w sposób ewidentny niszczą ich rekreacyjny charakter
              > czyniąc z nich ciągi komunikacji pieszej, rowerowej i motorowej.

              Wow, dobrze, że nie samochodowej jeszcze... Już widzę tysiące Wrocławian
              protestujących z transparentami domagającymi się zlikwidowania tych kładek! Bo
              im motory na Słodowej śmigają a oni wypocząć chcą!!
              To ja postuluję usunięcie jeszcze kładki Żabiej na wyspę Bielarską, przecież
              tam się dzieci bawią i wypoczywają z rodzicami, a uczyniono z tego ciąg pieszy,
              rowerowy i motocyklowy!!! W ogóle wszystkie kładki na wyspy bym polikwidował,
              zrobił przeprawy promowe i to by była oaza ciszy i spokoju w środku miasta!
              Co za brednie...
              • Gość: michal Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: 195.116.94.* 20.12.04, 13:42
                martouf napisał:

                > >Już zbudowane - pod pozorem kładek - mosty na
                > > te wyspy (zrealizowane mimo negatywnej opinii Miejskiej Komisji Urbanisty
                > czno-
                > > Architektonicznej) w sposób ewidentny niszczą ich rekreacyjny charakter
                > > czyniąc z nich ciągi komunikacji pieszej, rowerowej i motorowej.
                >
                > Wow, dobrze, że nie samochodowej jeszcze... Już widzę tysiące Wrocławian
                > protestujących z transparentami domagającymi się zlikwidowania tych kładek!
                Bo
                > im motory na Słodowej śmigają a oni wypocząć chcą!!
                > To ja postuluję usunięcie jeszcze kładki Żabiej na wyspę Bielarską, przecież
                > tam się dzieci bawią i wypoczywają z rodzicami, a uczyniono z tego ciąg
                pieszy,
                >
                > rowerowy i motocyklowy!!! W ogóle wszystkie kładki na wyspy bym polikwidował,
                > zrobił przeprawy promowe i to by była oaza ciszy i spokoju w środku miasta!
                > Co za brednie...

                Z tym tez sie nie zgadzam, ale reszta wyglada bardzo sensownie.
                • svarte_sjel Re: Wypociny frustrata?-tekst 20.12.04, 14:59
                  Gość portalu: michal napisał(a):
                  > Z tym tez sie nie zgadzam, ale reszta wyglada bardzo sensownie.

                  To, ze przypadkowe hałdy gruzu są największym dobrem też?
                  • Gość: michal Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: 195.116.94.* 20.12.04, 18:15
                    svarte_sjel napisał:

                    > Gość portalu: michal napisał(a):
                    > > Z tym tez sie nie zgadzam, ale reszta wyglada bardzo sensownie.
                    >
                    > To, ze przypadkowe hałdy gruzu są największym dobrem też?

                    Nie zauwazylem, zeby w tym tekscie bylo tak napisane, ale jezeli chcesz sens
                    tego eseju sprowadzic do jednego zdania to Twoj problem. Jak juz jakub i wro
                    napisali to nie o to chodzi. Chodzi o dyskusje, ktorej w tym miescie nie ma,
                    liczy sie tylko inwestor i kasa, ktora zainwestuje, a architektura i
                    urbanistyka praktycznie w ogole sie nie licza.
                    • Gość: Rafis tu chodzi o to: IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 20.12.04, 18:22
                      "I żeby nie było
                      jakiejkolwiek niespodzianki, studenckie propozycje będzie osądzać i
                      wybierać "najsłuszniejsze", sąd pod przewodnictwem dyrektora wydziału
                      architektury Urzędu Miejskiego! "

                      ech te zawodowe ambicje i uprzedzenia architektów :)
                    • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.04, 19:25
                      Gość portalu: michal napisał(a):

                      > Chodzi o dyskusje, ktorej w tym miescie nie ma,
                      > liczy sie tylko inwestor i kasa, ktora zainwestuje, a architektura i
                      > urbanistyka praktycznie w ogole sie nie licza.

                      Z kim? Z kim miasto ma dyskutować? Z panem Wierzchowskiem, który ma
                      conajmniej "dziwne" podejście do sprawy? Ze studentami architektury?
                      Wyobraż sobie Michale, że różni ludzie zaglądaja na to forum, zaglądali na
                      wroinvest, czytali, czytali i...........reszty sam się domyśl...
                      • Gość: michal Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: 195.116.94.* 20.12.04, 19:37
                        Z architektami Pana Czarneckiego czy spolki Echo miasto ma dyskutowac?
                        Wystarczyloby nie zmieniac planow ktore w wiekszosci sa dobre. Wystarczyloby
                        pisac o inwestycjach, nie traktujac ich tylko jako nowych miejsc pracy, ale
                        takze, jako nowe obiekty, ktory zmienia na bardzo dlugi czas dane miejsce.
                        Pisac, pisac i jeszcze raz pisac, niech wypowiadaja sie autorytety w tej
                        dziedzinie, niech powiedza ludziom, ze dane rozwiazanie jest zle i dlaczego.
                        Tego we Wroclawiu nie ma, a statystyczni ludzie przeciw nowym galeria nie
                        protestuja bo po prostu nie znaja sie na tym i nie wiedza, ze moze byc lepiej.
                        Dlatego prosze !, nie krtytykuj tak zaciekle wszystkiego co ma troche inne
                        spojrzenie na sprawy inwestycji niz Ty. Glosy z obydwu stron sa potrzebne.
                        • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.04, 22:23
                          Gość portalu: michal napisał(a):

                          > Z architektami Pana Czarneckiego czy spolki Echo miasto ma dyskutowac?

                          ---Z panem Czarneckim. To jest partner do rozmów w kwestiach inwestycji...

                          > Wystarczyloby nie zmieniac planow ktore w wiekszosci sa dobre.

                          -
                          • Gość: jakub.s Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 23:29
                            > inwestorów. Tak wiec coś tam wiem na temat upodobań mieszkańców naszego miasta
                            > i na temat ich podejscia do inwestycji. Architektura jest u nich na jednym z
                            > ostatnich miejsc.
                            >

                            I Ciebie to nie razi? Moim zdaniem to powód do wstydu a nie dumy.
                    • svarte_sjel Re: Wypociny frustrata?-tekst 20.12.04, 21:58
                      Gość portalu: michal napisał(a):
                      > Nie zauwazylem, zeby w tym tekscie bylo tak napisane, ale jezeli chcesz sens

                      Było... Zresztą to już nie pierwszy tekst tego typu.

                      > tego eseju sprowadzic do jednego zdania to Twoj problem. Jak juz jakub i wro
                      > napisali to nie o to chodzi. Chodzi o dyskusje, ktorej w tym miescie nie ma,

                      Tam o kilka rzeczy chodzi, a to jedna z nich.
          • Gość: ferdek Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 17:11
            Przestań chłopie bajdurzyć i straszyć ludzi sądem za publiczna krytykę. Jak
            pokazuje życie nie wszystko we Wrocławiu było zawsze zgodne z prawem ,
            czyzbyś zapomniał na przykład o niektórych niedawnych aferach i byłych( na
            szczęście) już urzędnikach , których działania musiał oceniać sąd ?
            • Gość: Rafis Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 20.12.04, 17:56
              Gość portalu: ferdek napisał(a):

              > Przestań chłopie bajdurzyć i straszyć ludzi sądem za publiczna krytykę. Jak
              > pokazuje życie nie wszystko we Wrocławiu było zawsze zgodne z prawem ,
              > czyzbyś zapomniał na przykład o niektórych niedawnych aferach i byłych( na
              > szczęście) już urzędnikach , których działania musiał oceniać sąd ?

              w kazdej chwili mozesz zgłosic do sądu doniesienie jesli uwazasz ze cos jest
              niezgodne z prawem . Jesli jednak nie masz takich wątpliwosci lub nie potrafisz
              tego udowodnic to siedz cicho bo publiczne oskarzanie bez podawania
              jakichkolwiek konkretów stało sie w Polsce spopularyzowane przez Leppera.
      • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.04, 16:50
        ) Co pewien czas znajdujemy w lokalnej prasie entuzjastyczne doniesienia o
        ) zamierzeniach zabudowy

        ---Nie, dziennikarze powinni płakać, że coś się nowego buduje we Wrocławiu.
        Zwłaszcza w miejscach, gdzie od 40-50 były puste działki - ślady po Festung
        Breslau...

        I mimo że zatwierdzone - czasem całkiem niedawno -
        ) miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego - akty prawa miejscowego -
        nie
        ) dopuszczają takiego wykorzystania terenu, inwestycje te są realizowane.
        )

        ---Ile? A jeżeli już, to odbywa się to wszystko zgodnie z prawem. Wystarczy
        spojrzeć na przykład GEuropa.


        ) Ale cóż tam dla Prezydenta i jego urzędników znaczy jakiekolwiek prawo?

        ---Panie Zwierzchowski sugeruje pan coś? No słuchamy, niech pan dokończy.


        Dla bogatego inwestora każde prawo
        ) sprawnie i szybko się zmieni! Odnosi się więc wrażenie, że w naszym mieście
        ) decyzje w zakresie zagospodarowania przestrzennego podejmowane są w
        wydziałach
        ) finansowych Urzędu Miejskiego, głównie z inspiracji różnego typu deweloperów
        ) czy inwestorów.

        ---Pewnie, lepiej rezygnować z inwestycji i nowych miejsc pracy. Przecież mamy
        0,1% bezrobocie we Wrocławiu, a co roku setki wielkich międzynarodowych
        koncernów inwestują we Wrocławiu po 10 mlrd euro rocznie, prawda panie
        Zwierzchowski?


        Odnosi się więc wrażenie, że w naszym mieście
        ) decyzje w zakresie zagospodarowania przestrzennego podejmowane są w
        wydziałach
        ) finansowych Urzędu Miejskiego, głównie z inspiracji różnego typu deweloperów
        ) czy inwestorów.

        ---Insynuje pan coś panie Zwierzchowski. To do prokuratora z tym. A jeżeli nie
        ma pan konkretnych dowodów, to niech pan nie insynuje.


        ) Z opłakanymi dla samego miasta i jego mieszkańców skutkami: a to w zakresie
        ) wyłączenia z użytkowania a nawet dewastacji - ważnych dla miasta - jego
        ) fragmentów (np. Wzgórza Partyzantów czy Wzgórza Polskiego);

        ---To miasto zniszczyło Wzgórze Partyzantów albo Polskie? Kiedy? Zdrojewski z
        Dutkiewiczem rozkopali łopatami?


        a to przez
        ) przeznaczenie na uciążliwe funkcje i generujące - nie do obsłużenia przez
        ) istniejący układ komunikacyjny - ruchy przyszłych użytkowników (np. 40 tys.
        m2
        ) pow. usługowo-handlowej, lokowanej na Placu Grunwaldzkim).

        ---Panie Zwierzchowski a z gazet, telewizji, radia, internetu pan nie korzysta?
        Koledzy po fachu nie powiedzieli panu, że w przyszłym roku rozpoczyna się
        wielka i generalna przebudowa Placu Grunwaldzkiego, właśnie w celu
        usprawnienia ruchu. GD jest podobnej wielkości co GEcho i jakoś mniejsze ulice
        i mniejszy węzełdrogowy na Pl Dominikańskim potrafi dobrze obsłużyć tą
        galerię...

        ---Ale widzę, że pan wie lepiej :) Przecież pan nawet nie wie (zapomniał/celowo
        zapomniał?), że Pl Grunwaldzki będzie przebudowywany...


        w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania
        ) Wrocławia - na które w dwu etapach wydano miliony naszych pieniędzy! - teren
        ) ten znaczony jest jako "zespół akademicki"!

        ---I gdzie planowana GEcho nie spełni zapisów w MPZP. Konkretnie panie
        Zwierzchowski, konkretnie... Zna pan dokładny MPZP dla tej działki? Jeżeli pana
        wiedza o nim jest taka jak o braku przebudowy pl Grunwaldzkiego, to tylko
        współczuję niewiedzy (celowej lub nie)...


        ) Zdarzają się też lokalizacje inwestycji niszczących historyczną spuściznę jak
        w
        )
        ) przypadku lokalizacji centrum handlowego na terenach zabudowań po byłej
        rzeźni
        ) miejskiej

        ---Panie Zwierzchowski jest pan tak słabo zorientowany w tematach czy po prostu
        celowo pan udaje? Przecież tereny b Rzeżni to były tereny prywatne i to nie
        miasto sprzedało ten teren inwestorowi. Inwestor zaplanował tam budowę
        GLegnickiej zgodnie z obowiazującym MPZP dla tamtego terenu, dopuszczajacym
        taką inwestycję. Miasto nie mogło zablokować budowy galerii handlowej na tamtym
        terenie, mi.n wielkopowierzchniowego sklepu, bo inwestor dziaąłł jeszcze wg
        starych przepisów, wg których miasto nie miało jeszcze możliwości blokowania
        inwestycji handlowych powyżej 2000 m2...
        To inwestor, a nie miasto zburzyło zabudowania Rzeżni, które zresztą nie
        zostały nawet wpisane do rejestru zabytków. A gdzie był konserwator miejski,
        wojewódzki? Panie Zwierzchowski po raz kolejny celowo lub nie myli pan
        adresatów swoich zarzutów i zali...


        (wcześniej, pod pozorem budowy aquaparku pozwolono zburzyć wszystkie
        ) budynki cukrowni Klecina).
        )

        ---Zdrojewski przyjechał buldożerem i zrównał Cukrownię Klecina :))) Panie
        Zwierzchowski kolejny nietrafiony zarzut. Miasto sprzedało działkę na Klecinie
        inwestorowi i to inwestor dokonał tam wyburzeń, zresztą zgodnie z prawem, bo po
        raz kolejny obiekty wyburzone nie były wpisane do rejestru zabytków...
        Miasto ma odwalać robotę woj i miejskiego konserwatorów zabytków?


        ) Odnosząc się kolejno do tych zamierzeń, zacznę od aquaparku.
        )
        ) Decyzja o jego lokalizacji w rejonie Wzgórza Andersa jest całkowitym
        ) zlekceważeniem opinii środowisk zawodowych jak i mieszkańców (sonda Gazety
        ) Wyborczej wykazała, że spośród 10 proponowanych na ten cel terenów
        respondenci
        ) zdecydowanie preferowali inne lokalizacje).

        ---Gdzie było napisane i potwierdzone odpowiednimi uchwałami, że sonda GW dot
        lokalizacji Aquaparku bedzie wiążąca (jej wyniki) dla wyboru ostatecznego
        miejsca pod Aquapark przez miasto?
        Jak np GW za miesiąc przeprowadzi na swoich łamach sonde dot: co powinno
        powstać w miejscu estakad na Pl Społęcznym, to też panie Zwierchowski myśli
        pan, że wynik tej sondy będzie wiążący i ostateczny dla miasta?
        czy sonda GW to odzwierciedlenie opinii większosci mieszkańców tego miasta?



        Jest też całkowitym zaprzeczeniem
        ) zasad rozmieszczania szczególnych funkcji w organiźmie miasta (z czym zgadzał
        ) się całkowicie wiceprezydent Dawid Jackiewicz w trakcie prowadzonej na ten
        ) temat rozmowy!)

        ---Prywatnie DJ to może wyrażać różne opinie, przypominam, że DJ sam nie
        decyduje o decyzjach podejmowanych przez miasto...
        Zaprzeczeniem? Dowody, konkrety panie Zwierzchowski.


        Takim samym błędem (a nawet gwałtem na organiźmie miejskim!) jest próba
        ) lokalizacji portu jachtowego w centrum miasta. Nie trzeba było wysyłać
        ) urzędników miejskich w podróże po Europie aby wiedzieć, że miejsce to się na
        ) port jachtowy nie nadaje. Wyspy Odrzańskie są bowiem największą wartością
        tego
        ) naszego, "plaskatego" miasta

        ---Tak, najlepiej zostawić na tych wyspach dziką przyrodę. Chaszcze, szuwary,
        trawsko. Czy pan Zwierzchowski od czasu do czasu sięga do historii naszego
        miasta, czy wie jak kiedyś, przed wojną mocno kwitło życie nad i na Odrze w
        centrum Wrocławia. Rozumiem, że panu Zwierchowskiemu bardzo odpowiada obecny
        stan wysp, a zwłaszcza kocha BAR na Witolda :)


        i, tak jak i później staraniem ludzi utworzone
        ) nieliczne wzgórza, powinny być szczególnie chronione przed
        nieodpowiedzialnymi
        ) użytkownikami (i urzędnikami!).

        ---Panie Zwierzchowski czy w czynie społecznym brał pan udział w usypywaniu
        Wzgórza Andersa, Słowiańskiego, Gajowego, Mikołajskiego ze tak panu żal tych
        górek gruzu, usypanych nie dla upiększenia płaskiego krajobrazu Wrocławia tylko
        z "oszczędności", kiedy gruz po Festung Breslau najwygodniej było zwozić w
        kilku punktach w miescie, zamiast wywozić go poza granice administracyjne
        Wrocławia?


        Już zbudowane - pod pozorem kładek - mosty na
        ) te wyspy (zrealizowane mimo negatywnej opinii Miejskiej Komisji Urbanistyczno-
        ) Architektonicznej) w sposób ewidentny niszczą ich rekreacyjny charakter
        czyniąc z nich ciągi komunikacji pieszej, rowerowej i motorowej.

        ---A to jest prawdziwy "HIT" pana wypowiedzi, panie Zwierchowski :))))))))))
        Przecież to skandla, tam powstały MOSTY, a nie kładki. Jak powinna wyglądać
        taka kładka, zeby pan uznał, że to jest kładka, a nie most? Powinna mieć
        szerokość 1 m? :))) Rozśmiesza pan ludzi niemal do łez :))) MOSTY :)))


        PRECZ Z PIESZYMI, ROWERAMI I.......no własnie pa
        • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst - ciąg dalszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.04, 16:53
          ciąg dalszy:



          ---A to jest prawdziwy "HIT" pana wypowiedzi, panie Zwierchowski :))))))))))
          Przecież to skandla, tam powstały MOSTY, a nie kładki. Jak powinna wyglądać
          taka kładka, zeby pan uznał, że to jest kładka, a nie most? Powinna mieć
          szerokość 1 m? :))) Rozśmiesza pan ludzi niemal do łez :))) MOSTY :)))


          PRECZ Z PIESZYMI, ROWERAMI I.......no własnie panie Zwierzchowski jaki na tych
          kładkach jest ruch motorowy? :) Moze nas pan oświecić? Jeżdził pan tymi
          kładkami np swoim samochodem? Jeżeli tak, to gratuluję :)))


          A przecież jest we Wrocławiu,
          > nawet na głównym nurcie Odry, kilka miejsc tradycyjnych portów i przystani
          > sportowych! Warto by przywrócić ich funkcje!

          ---I jest to stopniowo czynione. Widać nie czyta pan gazet, nie słucha radia,
          nie ogląda tv, nie zagląda do internetu. Pana strata, panie Zwierzchowski...


          Także jedno ze wzgórz, Wzgórze
          > Mikołajskie, jest dziś bezmyślnie niszczone.

          ---Kolejna "PEREŁKA" w pana wypowiedzi :))) Wzgórze gruzu powstałe po wojnie w
          wyniku rozbiórki resztek okolicznych dzielnic, um,iejscowione dodatkowo miedzy
          dwoma wysokimi nasypami kolejowymi powinno być conajmniej wpisane na listę
          zabytków :))) Albo może lepiej - na listę Dziedzictwa Światowego :)))
          Jak to dobrze, że pan panie Zwierzchowski nie ma w zasadzie na nic wpływu w tym
          mieście. Bo gdyby pan miał władzę i możliwości, to pewnie Wrocław byłby usiany
          licznymi sztucznymi wzgórzami z gruzu i ziemi :( Jak widać pan uwielbia takie
          sztuczne twory, powstałe w wyniku działań wojennych. Chce pan pagórki, wzgórza
          i górki - to niech pan przeprowadzi się do jakiegoś podgórskiego miasta,
          miasteczka lub wioski :) Tam pan będzie miał naturalny krajobraz pagórkowany,
          wzgórza itd...nic nie trzeba będzie robić sztucznie :)


          > Tego samego możemy oczekiwać w przypadku Kępy Mieszczańskiej, największej z
          > Wysp Odrzańskich. Powierzenie wymyślenia funkcji dla jej obszaru studentom
          > architektury (w konkursie studenckim) jest grą pozorów i próbą wywiedzenia
          > studentów w pole.

          ---Wynajął pan do tego detektywa Rutkowskiego? :)


          Po spontanicznej demonstracji wrocławskich studentów (nie
          > tylko studentów architektury - sic!) przeciw dramatycznym błędom w
          > zagospodarowywaniu miasta i architekturze realizowanych w mieście budynków,
          > stworzono pozory uspołecznienia decyzji w tym zakresie

          :lol: :lol: :lol: A to dobre. Grupki, niespełna 10 osobowej grupki, a nie
          WROCŁAWSKICH STUDENTÓW (bo to sugerowałoby, że było ich wielu, bardzo wielu,
          niemal wszyscy studenci z Wrocławia). Kto jeszcze protestował? Ile i jak
          wielkie to były protesty? Rozumiem, że to były całe wiece pod Ratuszem? :)))
          Panie Zwierzchowski nieżle pan wymyśla. Że niby konkurs dla studentów na ich
          wizje Kępy Mieszczańskiej to efekt tego mini proteściku na grunwaldzie :)))
          Oj to się ludzie w UM, BRW uśmieją do łez :)))
          Panie Zwierzchowski, zostanie pan z pewnoscią ich IDOLEM :)))


          Ale decyzja w sprawie
          > zabudowy Kępy Mieszczańskiej jest już przesądzona.

          ---A ha :)))))))))))))))))))))))))) W miejscu Mc Donalda powstanie nowa
          siedziba SARP :)


          I żeby nie było
          > jakiejkolwiek niespodzianki, studenckie propozycje będzie osądzać i
          > wybierać "najsłuszniejsze", sąd pod przewodnictwem dyrektora wydziału
          > architektury Urzędu Miejskiego!

          ---Z pewnością liczył pan, że to pan będzie o wszystkim decydował w tym
          mieście, żal panu, że tak rzadko ktoś sie z panem konsultuje, że tak naprawdę
          nie ma pan na nic wpływu we Wrocławiu, że tak niewiele osób liczy sie z pańskim
          zdaniem... No cóż :( A przemyślał pan wszystkie swoje wypowiedzi i posunięcia?


          A na Kępie Mieszczańskiej będzie hotel lub
          > centrum handlowe a może obie funkcje razem.

          -
          • Gość: jakub.s Re: Wypociny frustrata?-tekst - ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 17:43
            >
            > Ufffff - ale się napisałem :)
            >
            >

            Ciekawe czyj autorytet zmusiłby cie do przelkniecia tej gorzkiej pigulki, ze we Wroclawiu nie wszystko dzieje sie tak jak powinno.

            Nie ze wszystkim sie zgadzam, pan Zwierzchowski nie jest tez dla mnie najwiekszym autorytetem we Wroclawiu, jednak baaardzo wiele z tego jest prawdą. I było mowione juz znacznie wczesniej!
            • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst - ciąg dalszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.04, 18:02
              Gość portalu: jakub.s napisał(a):

              > >
              > > Ufffff - ale się napisałem :)
              > >
              > >
              >
              > Ciekawe czyj autorytet zmusiłby cie do przelkniecia tej gorzkiej pigulki, ze
              we
              > Wroclawiu nie wszystko dzieje sie tak jak powinno.


              Kocie ale czy ja pisałem/piszę, że wszystko we Wrocławiu dzieje się tak jak
              powinno? NIE! OCZYWIŚCIE, ŻE NIE. Nie ma takiego miasta an świecie, gdzie
              zawsze i wszystko dizałoby sie tak, jak powinno. Wrocław nie jest tu wyjątkiem.
              Ustosunkowałem się tylko do tekstu pana Zwierzchowskiego. A, że pan
              Zwierzchowski wbił sobie swoim tekstem kilkanaście goli...cóż to już jego
              problem.

              Czyj autorytet? Mam tylko jeden autorytet: Jana Pawła II.


              > Nie ze wszystkim sie zgadzam, pan Zwierzchowski nie jest tez dla mnie
              najwieksz
              > ym autorytetem we Wroclawiu, jednak baaardzo wiele z tego jest prawdą


              ---To napisz, co twoim zdaniem jest prawda?

              Pozdrawiam.
              • Gość: jakub.s Re: Wypociny frustrata?-tekst - ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.04, 18:10
                >
                > Czyj autorytet? Mam tylko jeden autorytet: Jana Pawła II.
                >

                Czyli w sprawach architektury/urbanistyki/zarzadzania miastem itp nie masz zadnego autorytetu. Radze to zmienic, bo mozesz kiedys sie mocno zdziwic, jak sie okaze, ze Twoje _wewnetrzne przeswiadczenie_ nie jest prawdziwe.

                >
                > ---To napisz, co twoim zdaniem jest prawda?
                >
                > Pozdrawiam.

                To, ze miasto to nie jest prywatna firma, mająca zarabiac tylko pieniądze. Miasto nalezy do wszystkich mieszkancow, nie tylko do 'pionu zarządzajacego'. Miasto powinno rozwijac sie rownomiernie, a nie np wyprzedawac cenne dzialki (po to aby zalatac biezacy budzet) komu popadnie, niszcząc przy tym bezpowrotnie Wrocław (przyklad Galerii Ufo jest oczywisty).

                Tak ja rozumiem ten artykuł jako całosc i z tym sie zgadzam.
                • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst - ciąg dalszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.04, 18:25
                  Gość portalu: jakub.s napisał(a):

                  > >
                  > > Czyj autorytet? Mam tylko jeden autorytet: Jana Pawła II.
                  > >
                  >
                  > Czyli w sprawach architektury/urbanistyki/zarzadzania miastem itp nie masz
                  zadn
                  > ego autorytetu. Radze to zmienic, bo mozesz kiedys sie mocno zdziwic, jak sie
                  o
                  > kaze, ze Twoje _wewnetrzne przeswiadczenie_ nie jest prawdziwe.
                  >

                  Jakie wewnętrzne przeświadczenie? Konkretnie kocie.



                  > To, ze miasto to nie jest prywatna firma, mająca zarabiac tylko pieniądze.
                  Mias
                  > to nalezy do wszystkich mieszkancow, nie tylko do 'pionu zarządzajacego'.
                  Miast
                  > o powinno rozwijac sie rownomiernie, a nie np wyprzedawac cenne dzialki (po
                  to
                  > aby zalatac biezacy budzet) komu popadnie, niszcząc przy tym bezpowrotnie
                  Wrocł
                  > aw (przyklad Galerii Ufo jest oczywisty).
                  >

                  Tak samo to miasto nie jest prywatną firmą, prywatnym miastem kilkunastu osób,
                  takich jak pan Zwierzchowski czy Ty albo wro2015. Nie widziałem, żeby tłumy,
                  setki mieszkańców, tysiace mieszkańców tego miasta protestowała przeciwko nowym
                  inwestycjom we Wrocławiu (nawet przeciwko OŚ i AOW protestowała grupa liczona
                  raczej w setkach niż w tysiącach osób - ale mimo to narobiła wielu szkód, za co
                  cierpią tysiące mieszkańców naszego miasta).

                  gdyby dać wszystkim prawo do decydowania, to mielibyśmy setki kłótni, jałowych
                  dyskusji, bo każdy uważąłby, że jest madrzejszy od drugiego i jego pomysły,
                  wizje są najlepsze.

                  Miałes korepetycje u mapa4 z łataniem budżetu rzekomą wyprzedażą działek? A
                  może masz bliskie kontakty z panem Blujem (bo muszisz go znać, skoro wiesz jak
                  jest zorganizowany budzet tego miasta) :)))


                  niszcząc przy tym bezpowrotnie Wrocł
                  > aw (przyklad Galerii Ufo jest oczywisty).
                  >

                  Bezpowrotnie? Typowe nadużycie. Przecież doskonale wiesz, że każdy obiekt można
                  zburzyć i postawić w to miejsce nowy. To tylko zależy od nowego właściciela i
                  pieniedzy jakimi dysponuje... No i czy obiekt nie jest wybitnym zabytkiem...
                  Ale "Pasażowi Grunwaldzkiemu" (ex UFO, ex Galeria ECHO), raczej nie grozi by
                  został uznany zabytkiem wysokiej klasy :)))

                  Pozdrawiam.

                  ps: Widzę, że jednak w niewielu sprawach, poruszonych przez p Zwierzchowskiego
                  się z nim zgadzasz... :)))
          • Gość: wro2015 Re: Wypociny frustrata?-tekst - ciąg dalszy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.12.04, 21:29
            wiec !,
            juz sie przyzwyczailem ze mnie obrazasz osobiscie na tym forum, wysmiewasz mnie,
            zamiast odpowiadac argumentami, odpowiadasz jakas niekonstruktywna ironia, i
            nazywasz argumenty 'perelka' 'buaahahahahaha' itp.

            Niespodziewalem sie ze tak samo sie zwracasz do osob ktore duzo zrobily dal
            arch. tego miasta (obojetnei czy sie zgadzasz, czy nie). Rozumiem ze do mnei tak
            brzydko sie odnosisz, bo myslisz ze ja to jakis student i smarkacz. Ale
            niespodziewalem sie po osobie, ktora kopiuje moje posty z forum wroinvest aby
            'udowodnic' co za niekulturalny czlowiek ze mnie, tak niekulturalnie traktuje
            osoby jak n.p. panan zwierzchowskiego.

            Niespodziewalem sie tego.
            • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst - ciąg dalszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.04, 22:26
              Krótka pamięć, słaby wzrok, słabe zrozumienie czytanego tekstu wro2015?
              Przecież wczoraj wyrażnie i kilka razy napisałem an forum, że skończyłem
              ostatecznie dyskutować z tobą. Na wszelkie tematy.
              Mam to napisać wielkimi literami, żebyś żrozumiał? A może liczysz jednak na
              dyskujsę, kolejne kłótnie? To sie niestety rozczarujesz.
              • Gość: wro2015 Re: Wypociny frustrata?-tekst - ciąg dalszy IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.12.04, 01:07
                przcierz to co stwierdzilem = 'rozczarowanie ze nie tylko do mnie sie ponizajaco
                zwracasz'
                nie jest prozba do dyskusji, lecz tylko stwierdzeniem
                • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst - ciąg dalszy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 01:19
                  Mnie twoje stwierdzenia nie obchodzą, jak zresztą cała twoja osoba.
      • Gość: wro2015 Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.12.04, 17:41
        brawo!

        Ja sie co prawda absolutnie nie zgadzam w tematyce w sprawie wysp (no bo
        przecierz to nie jest rezerwat przyrody! Jak chcemy miec wyspy rekreacyjne to
        trzeba je jakos skomunikowac!!!!)


        Ale tutaj chodzi o cos innego:
        CHODZI O BRAK DYSKUSJI!

        'Dziwi natomiast milczenie zawodowo przygotowanej "kamaryli
        dworskiej" (czyli ponad 150 pracowników w wydziale architektury Urzędu
        Miejskiego i ponad 65 pracowników w Biurze Rozwoju Wrocławia) nie śmiejącej się
        oficjalnie przeciwstawić błędnym, instrumentalnym i podporządkowanym doraźnym
        interesom, decyzjom.'

        No wlasnie ... to milczenie! W innych miastach idee, koncepcje rozwoju,
        koncepcje zabuidoway miastza sa z mieszkancami konsultowane! Dlaczego u nas to
        nie jest mozliwe. Dlaczego u nas nie ma dysuksjui w prasie, dlaczego urezdnicy
        nie odpowiadaja, dlaczego budynek na biskupiej zablokowal ciag ulcizki? DLaczego
        nie odpowiadaja dlaczego kazdy buduje sobie schodek na PUBLUICZYNM chodniku?

        Na pewno pan zwierzchowski jest sfrustowany. O dlaczego nie mial by byc? Kazdy
        mieszkaniec powinnein byc sfrustowany jak przez niego wybrane wladze zamiast sie
        z nim konsultowac decyduja nad glowami.
        • Gość: & Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 20.12.04, 20:30
          Na pewno ma gość rację jeśli chodzi o brak dyskusji na temat rozwoju
          miasta,architekt miejski siedzi cicho a BRW klepie kolejne MPZP pod
          inwestora,tylko po co te pierdoły o wyspach nadodrzańskich czy wzgórzu
          Mikołajskim.Co do konkursu na Kępę Mieszczańską to chyba wiele zależy od
          zainteresowania jakim będzie się on cieszył.
          • Gość: wro2015 Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.dip0.t-ipconnect.de 20.12.04, 21:23
            taaa - pan zwierzchowski rzeczywiscie lubi troszke bredzic - ale to kazdy tak robi.

            Wazne jest: Pan Zwierzchowski ma pojecie o wroclawiu - dlugo tu zyl i dlugo
            pracowal. Zatem tez ma na pewno duzo roznych idei - to ze niektorw sie wogle nie
            zbiegaja z moimi (n.p. nie zapomne ze on proponowal tez aby zamknac WZke, ale
            zamiast czesciowej zabudoway chcial zasadzic planty - to ze mamy juz fose, i to
            ze planty tutaj flaszuja skale miasta - nad tym juz jakby sie nie zastanawial).
            Ale wlasnei z tego powodu jego doswisaczenia jest bardzo wazne aby takich ludzi
            wciagnac w dyskusje: A ta nazwijmy to 'stara garde' powinni rozkaldac i
            konfrontowac w dyskusji mlodzi urbanisci i arhcitekci... Tak by bo powstala
            dobra energia. Dyskusja by sie nie odbywala za drzwiami w formie intryg i
            podsuwania zlecen, lecz w gazecie z mieszkancami.

            Absolutnie popieram Zwierzchowskiego w tej kwesti. Tez jestem zszokowny
            niedostepnoscia do IDEI i CELOW plnowania BRW.
          • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.04, 22:36
            Gość portalu: & napisał(a):

            > Na pewno ma gość rację jeśli chodzi o brak dyskusji na temat rozwoju
            > miasta,

            ---Oczywiście, ze ma rację, ze nie ma dyskusji. Ale widzisz, pan Zwierzchowski
            nawet nie zadał sobie trudu, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego
            takowej dyskusji nie ma? Obrażając drugą stronę, jak to pan Zwierzchowski
            często czyni (ten tekst to już nie pierwszy jego wyczyn), raczej spowoduje
            odwrotny skutek do zamierzonego. Tzn jeszcze większą niechęć drugiej strony do
            dyskusji z nim i jego kolegami, którzy często i gęsto obrażają władze miejskie
            przy różnych okazjach, na różnych rautach itd...



            a BRW klepie kolejne MPZP pod
            > inwestora,

            ---Gdyby tak było, gdyby BRW tak je dobrze klepało, to nie trzeba by
            uchwalonych 1,2,3 lata temu MPZP teraz poprawiać i zmieniać...

            Pytanie: czy miasto zmieniło MPZP dla działki NCC na życzenie inwestora? NIE,
            jak widzisz potrafi być stanowcze, jeżeli ktoś oszukuje. Nauczyli się na
            wcześniejszych błędach, za czasów Zdrojewskiego, który nie zawsze potrafił
            dobrze zabezpieczyć się przed niesolidnymi inwestorami. Zobaczcie sobie jak
            Dutkiewicz zabezpieczył działkę na grunwaldzie przed ew niesolidnym i nie
            terminowym inwestorem... W przypadku innych działek maisto postępuje i
            postępować będzie podobnie. Dzięki temu jest szansa, ze wiecej dziur takich jak
            w miejscu dawnego DW PKS czy rozgrzebanego Wzgórza Polskiego już nie bedzie...




            tylko po co te pierdoły o wyspach nadodrzańskich czy wzgórzu
            > Mikołajskim.Co do konkursu na Kępę Mieszczańską to chyba wiele zależy od
            > zainteresowania jakim będzie się on cieszył.

            Widzisz &, pan Zwierzchowski już wszystko wie lepiej. Moze sam zainwestuje tam
            w to, co opisał, że powstanie? :)))
      • Gość: marc Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.04, 22:47
        na początek :
        Pan Zwierzchowski niewątpliwie jest sfrustrowany. I ta frustracja niestety
        zaburza zdolność dostrzegania rzeczy takimi jakie są w rzeczywistości, a nawet
        powoduje halucynacje (mosty zamiast kładek).
        Nie chce mi sie dociekać powodów tych frustracji, niewątpliwie jednym z nich
        jest malejący wpływ p.Zwierzchowskiego na to co się dzieje w mieście, co z
        kolei spowodowane jest tym, ze wraz z upływem czasu ubywa znajomych na
        stanowiskach( a tylko na tym realnie wpływ SARPu mógł polegać).
        Również sam SARP mocno podupadł ( z czego akurat nie należy się cieszyć - miał
        wielką rolę do odegrania właśnie jako organizator publicznej rozmowy o
        architekturze) i cierpi na brak świeżych idei i świeżej krwi ( by nie
        powiedzieć na uwiąd starczy ). Zresztą Pan Zwierzchowski marginalizację SARPu
        raczył był dostrzec jakiś czas temu i próbował przenieść się organizacyjnie do
        Izby Architektów, czemu miał służyć żenujący spektakl jaki odbył się na I
        Zjeździe Dolnośląskiej Izby ( kto widział, wie o co chodzi).

        Ale ten niewątpliwy wpływ osobistych emocji nie oznacza, że wszystkie poruszane
        przez niego wątki można posumować opinią "wypociny frustrata".

        1. Wrocław zdecydowanie cierpi na brak podstaw do podejmowania planów
        inwestycyjnych, tj. na brak obowiązujących planów miejscowych.
        2. Znaczna część istniejących planów jest marnej jakości : zawiera
        pełno "dziur" które są wykorzystywane przez inwestorów i ich projektantów wbrew
        intencjom autorów planów. Jednocześnie plany zawierają dziesiątki zapisów
        bezsensownych ,uniemożliwiających sensowne wykorzystanie działek,
        nieistniejących w prawie określeń itp. itd
        3.Rzeczywisty problem zmieniania planów "pod" konkretnego inwestora, z
        dbałością przede wszytkim o jego interesy i "propagandę sukcesu"
        4.Opieszałość i procedury w kluczowych dla inwestycji wydziałach magistratu (
        Wydział Architektury !)
        5. Jeszcze większa opieszałość i brak jasnych procedur w Urzędzie Nadzoru
        Budowlanego


        Wszystko to prowadzi do podziału inwestorów na lepszych i gorszych (
        dla "lepszych" przy urzędzie prezydenta zorganizowano nawet specjalne
        tzw."brygady tygrysa", gorszym pozostaje szukanie "dojść" do poszczególnych
        urzędników na własną rękę, co nie zawsze musi mieć charakter korupcji ale jest
        upokarzające i anormalne.
        Efektem tego jest to ,że inwestorzy, którzy nie załapali sie do
        grupy "lepszych", a nie mają możliwości, nie chcą bądź nie umieją "własnej
        ścieżki" wypracować, czekają miesiącami na każdą decyzję, by w ostatnim dniu
        czasu urzędowego dostać "wezwanie do usunięcia braków formalnych" typu brak
        numeracji stron, albo odpisu z KRS - spraw, które można było załatwić przy
        odrobinie dobrej woli jednym telefonem na początku postępowania.
        Ostatnio do tego doszła dziwna pobłażliwość Nadzoru Budowlanego przy ogromnych
        pracach w centrum miasta ( czy "Pasaż Grunwaldzki" albo "Galeria europa" mają
        już pozwolenia na budowę ? - jeśli tak, to wycofuję to zdanie ) przy
        jednoczesnym czepianiu sie bzdetów typu niezamontowana miska ustępowa czy
        skrzydło drzwiowe w mieszkaniu.
        Chciałbym być dobrze zrozumiany :
        nie zależy mi na "równaniu w dół" tzn. żeby, powiedzmy HP nie miał
        przydzielonej przez magistrat osoby która będzie "oczyszczać przedpole" w
        urzędach, a panu Czarneckiemu nie dadzą pozwolenia na użytkowanie, bo kibel w
        WC damskim na trzecim piętrze jest z Koła, a nie z duravitu .

        Ale bez przynajmniej częściowej poprawy sytuacji we wszystkich polach o których
        pisałem powyżej miasto nie będzie rozwijać sie szybciej i w dobrym ( a
        przynajmniej znanym) kierunku
        pozdrawiam

        • Gość: Rafis Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 20.12.04, 23:04
          No masz marc racje, oczywiscie nie 100% ale wiekszosc. Czyli jednak mozna
          napisac rozsądny tekst.

          "( czy "Pasaż Grunwaldzki" albo "Galeria europa" mają
          już pozwolenia na budowę ? "

          maja pozwolenie na prace archeologiczne a to co teraz robią to zabezpieczanie
          wykopu :)
          • Gość: marc Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.04, 23:18
            "maja pozwolenie na prace archeologiczne a to co teraz robią to zabezpieczanie
            wykopu :)"

            tak,tak , rafis
            może by tę unikalną technologię z uzyciem kafarów i palowania wykopu
            przeszczepić do Egiptu na przykład.
        • Gość: yn Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.finemedia.pl 20.12.04, 23:25
          marc, mam epifanie ;) czy to i Marek Wiśniewski z BABW to nie ta sama osoba?
          • Gość: yn Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.finemedia.pl 21.12.04, 00:06
            ...i/lub z Dolnośląskiej Izby Architektów...
        • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.12.04, 23:39
          Witaj Marc. Miło cię znów widzieć...tzn czytać :)

          Jeżeli chodzi o to co napisałeś o p Zwierzchowskim, to widzę, że moje
          informacje dotyczące tego pana praktycznie są podobne. Może nie znam aż tylu
          szczeg, ale mniej wiecej odpowiada to temu, co o tym panu i o kondycji SARP
          słyszałem.



          >1. Wrocław zdecydowanie cierpi na brak podstaw do podejmowania planów
          > inwestycyjnych, tj. na brak obowiązujących planów miejscowych.

          -
          • Gość: marc Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.04, 00:27
            !,
            wybacz, ale dawno mnie nikt tak nie rozbawił :"ta POGOŃ BRW i miasta za
            uchwalaniem jak najszybciej, jak najwiekszej ilości MPZP ma tez kilka
            negatywnych skutków"

            pogoń !! he,he
            i od ilu lat tak gonią ?
            problemem nie jest nadmierna prędkość, ale jej brak !
            ile razy była przesuwana daty utrata ważności przez plany ogólne ? i co ?
            większość planów, które mamy, dotyczy terenów już zabudowanych, więc jeśli
            chodzi o nowe inwestycje - psu na budę. także nie podniecałbym sie tymi
            procentami. zreszta sam o tym piszesz - terenów gotowych do inwestowania
            brakuje, co dodatkowo podbija ceny ( dotyczy to także budownictwa
            mieszkanowego).Wg mojej oceny - jest naprawdę słabo
            Co do zmieniania planów "pod inwestora" mamy inne zdanie i już to zdaje się
            kiedyś ustaliliśmy.Plany sa właśnie po to ,żeby wyznaczać pewne granice - i ich
            zmianę dopuszczam incydentalnie - rozsądny rozwój miasta jest niemożliwy,
            jeżeli dla każdego potrząsającego sakiewką inwestora będzie się robiło wyjątki
            (choć przykład NCC nie potwierdza, przyznaję, mojej tezy).

            O sposobach załatwiania spraw w urzędach nie musisz mi pisać , nie urwałem się
            z choinki :-).
            Ale właśnie o to mi chodzi !! I nie pisz mi ,że tego nie można przynajmniej
            próbować zmieniać "bo to Poska właśnie"!

            a brygady tygrysa też potrafią przysypiać, szczególnie jak wyjdą z własnego
            (tj. urzędu miejskiego) poletka. te 24/h na dobę to trochę mityczne. znam
            ciężej pracujących ludzi :-)
            pzdr




            • Gość: ! Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 00:55
              1. Widzisz Marc, właśnie pogoń, po to by można było ściągać kolejne inwestycje
              do miasta. A,że nie mogą wrzucić na wyższy bieg, to już osobna sprawa :(

              2. > ile razy była przesuwana daty utrata ważności przez plany ogólne ? i co ?
              > większość planów, które mamy, dotyczy terenów już zabudowanych, więc jeśli

              ---Tak jest niemal w całej Polsce. Wrocław nie jest tu wyjątkiem....

              3. Plany sa właśnie po to ,żeby wyznaczać pewne granice - i ich
              >
              > zmianę dopuszczam incydentalnie - rozsądny rozwój miasta jest niemożliwy,
              > jeżeli dla każdego potrząsającego sakiewką inwestora będzie się robiło
              wyjątki
              > (choć przykład NCC nie potwierdza, przyznaję, mojej tezy).


              To daj pracę mieszkańcom w inny sposób, niż poprzez kolejne nowe inwestycje.
              Niech LC i inni wynoszą się z miasta, po co nam oni? Tego chcesz? Przypominam
              Ci, że LC i inni działają zgodnie z prawem. Jeżeli ktoś twierdzi, że jest
              inaczej, to niech zgłosi to do prokuratury...razem z konkretnymi dowodami...

              4.> Ale właśnie o to mi chodzi !! I nie pisz mi ,że tego nie można przynajmniej
              > próbować zmieniać "bo to Poska właśnie"!
              >
              -
              • Gość: marc Re: Wypociny frustrata?-tekst IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.04, 11:09
                !,
                ad.1-2,4
                dobrze wiesz, ile lat było na przygotowanie planów. więc nie pisz mi tutaj, że
                BRW tak się przepracowywuje i goni. w przypadkach o których piszesz co najwyżej
                naprędce próbuje "pod inwestora" naprędce coś sklecić, a to różnica.
                prawda jest taka,że jak był konretny właściciel (prywatny) zainteresowany
                sporządzeniem planu dla własnego terenu, to jakoś w 90% mu sie to udawało.
                zobacz sobie na mapę z planami - pełno jest takich niewielkich planików
                obejmujących nawet jedna tylko działkę. więc jak się chciało, to można było
                zdążyć.
                tłumaczenia, że tak jest w całej Polsce itd. mnie nie przekonują.
                na pewno mogło być dużo lepiej , i są miasta, w których jest lepiej.
                ad.3
                słuchaj nie chcę ciągnąc tego tematu z wiadomych względów.
                ale zajrzyj sobie za ten płot i nie pisz mi więcej "Przypominam Ci, że LC i
                inni działają zgodnie z prawem. Jeżeli ktoś twierdzi, że jest inaczej, to niech
                zgłosi to do prokuratury."

                Dutkiewicz i brygady tygrysa
                zdarzyło mi się pracować i dla inwestorów objętych tym programem i
                dla "normalnych", więc wiem, o czym piszę.
                Nie mam nic przeciwko wspieraniu (zgodnym z prawem) strategicznych inwestorów ,
                ale zdecydowanie wolałbym, żeby maszyna urzędnicza była bardziej rychliwa dla
                wszystkich pozostałych - bo sumarycznie rozwój miasta (także miejsc pracy) -
                zależy od całej tej masy , a nie od propagandowej dwunastki
    • es_wu SPOTAKNIE Z "FRUSTRATEM"? 21.12.04, 09:55
      Cześć,

      ze względu na duże zainteresowanie tą tematyką może by tak zorganizować małe
      sptotkanie z tym Panem i pogadać z nim "na żywo". Można np. zadać te pytania,
      które wro wysmażył w wątku "pytania do BRW".

      Byłby ktoś chętny na takie spotkanie? Bylby ktoś chętny do zorganizowania
      takiego spotkania?

      Pozdrawiam,
      SW

      • Gość: Rafis Re: SPOTAKNIE Z ... IP: *.wro.vectranet.pl / 62.29.254.* 21.12.04, 10:12
        Jak juz sie spotykac to z kims kto ma jakies znaczenie i wpływ na wygląd miasta
        a nie z kolesiem, który rzuca teksty typu Leppera i nie ma żadnego wpływu na
        rzeczywistosc.Tak wiec proponowałbym Ossowicza, jeden z forumowiczów zna go
        choc troszke więc moze udałoby sie załatwić.
        • Gość: ! Re: SPOTAKNIE Z ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 11:05
          Dokładnie Rafis, masz rację. Już jakiś czas temu myślałem, zeby swoimi kanałami
          spróbować zorganizować takie spotkanie z ludżmi odpowiedzialnymi za inwestycje,
          rozwój tego miasta z nami - forumowiczami z tego forum. Jednak to co zaczał
          wyprawiać wro2015, obrażając po kolei wszystkich jak leci, piszac coraz więcej
          swoich elaboratów i próbując na siłę wszystkim wmawiać, że tylko jego
          rozwiązania i pomysły są genialne, reszta się nie liczy - wszystko to
          spowodowało, że zaczęłem się głęboko zastanawiać nad sensem organizacji takiego
          spotkania. Przecież jeżeli ten człowiek pojawi sie na takim spotkaniu, to jest
          niemal pewne, że zamiast dyskusji i miłej rozmowy, rozpocznie się atak i
          wytykanie np takiemu panu Ossowiczowi, czy innym odpowiedzialnym i udowadnianie
          na siłę, że są idiotami, a wro2015 (i es_wu ostatnio), są mądrzejsi, mają
          lepsze pomysły i koniec kropka. Zamiast dyskusji o inwestycjach, o planach
          miasta, o planach zagosp rozpocznie się monolog wro2015 i jego adwokata es_wu.
          Zacznie opowiadać o swoich "konzeptach", o Berlinie, monachium i dyskusja
          przerodzi się w dyskusję: wro2015/es_wu kontra p Ossowicz, ludzie z UM, ludzie
          z BRW. A jeszcze być może wro2015 wyrwie się kilka brzydkich słów i koniec.
          A my będziemy zmuszeni oglądać i słuchać takiej "dyskusji", jaką ja prowadziłem
          tu przez ostatnie tygodnie z wro2015. Chyba nikt nie ma na to ochoty? Prawda?
          I znając pewne osoby, jestem przekonany, że będzie to pierwsza i ostatnia taka
          dyskusja i póżniej będzie bardzo trudno kogokolwiek namówić na takie spotkanie
          i je zorganizować.
          Dlatego trzeba będzie pomyśleć jak to wszystko zorganizować? Można też pokusić
          się o cykliczne organizowanie takich spotkań.

          Pozdrawiam.
          • es_wu Re: SPOTAKNIE Z ... 21.12.04, 11:11
            Gość portalu: ! napisał(a):
            > spotkania. Przecież jeżeli ten człowiek pojawi sie na takim spotkaniu, to
            jest
            > niemal pewne, że zamiast dyskusji i miłej rozmowy, rozpocznie się atak i
            > wytykanie np takiemu panu Ossowiczowi, czy innym odpowiedzialnym i
            udowadnianie
            >
            > na siłę, że są idiotami, a wro2015 (i es_wu ostatnio), są mądrzejsi, mają
            > lepsze pomysły i koniec kropka. Zamiast dyskusji o inwestycjach, o planach
            > miasta, o planach zagosp rozpocznie się monolog wro2015 i jego adwokata
            es_wu.
            >

            Monolog dwóch osób, jasne. A tak poza obrażaniem mnie i wytykaniem mi, że niby
            nie potrafię się zachować na spotkaniach (pewnie znasz mnie i wro lepiej niż
            ja) to rozumiem, że jesteś zainteresowany.

            Probelm ze spotkaniem z Ossowiczem leży w tym, że jak sam wielokrotnie
            twierdziłeś oni nie będą dyskutować z "maluczkimi" jak my. Ja nie biorę na
            siebie przekonania Ossowicza, że ma się spotkać z ludźmi z forum. Natomiast
            tego człowieka z SARP przekonać byłoby dużo łatwiej.

            Aha a tylko Ci powiem jeszcze, że Rafis nie ma dojścia do Ossowicza. Dojście do
            Ossowicza ma jeden z tych forumowiczów, których ostatnio obrażasz :-)

            > Dlatego trzeba będzie pomyśleć jak to wszystko zorganizować? Można też
            pokusić
            > się o cykliczne organizowanie takich spotkań.
            >
            Stary wyluzuj, pamiętaj, że idea spotkania wyszła ode mnie :-)

            Pozdrawiam,
            SW
            • Gość: ! Re: SPOTAKNIE Z ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 11:40
              Słuchaj es_wu, gdzie napisałem, ze nie umiesz sie zachować na spotkaniach?
              Pytam się gdzie? czytaj z łaski swojej bardziej uważnie! Skoro ostatnio tak
              często bawisz się w adwokata wro2015 i zaczynasz jak on opowiadać o Berlinie,
              Monachium itd, to można sądzić, ze podobnie rzecz miałaby się w przypadku
              takiego spotkania. To chodzi o spotkanie i dyskusję nas wszystkich z osobami z
              UM, BRW itd, a nie o to, żeby wro2015 (i np Ty), żebyście rozpoczęli na siłę
              wytykanie i udowadnianie naszym rozmówcą, że są fatalnie, że sie nie znaja na
              tym co robią,że wro2015 i ty macie 100 razy lepsze pomysły, że geniusz wro2015
              jest większy it, itp...
              Chodzi o to, żeby można sobie porozmawiać z naszymi goścmi, żeby była
              sympatyczna atmosfera, żebyśmy dowiedzieli się czegoś, a nie żeby dyskusja
              polegała na tym, że wro2015 i np ty będziecie non stop bombardowac naszych
              gości swoimi uwagami, "genialnymi pomysłami" i że będziecie im udowadniać że są
              kiepscy itd, itp...
              Taka dyskusja nie ma sensu.

              Wystarczy sobie poczytać, co wypisujecie an tym forum. Można was poznać lepiej
              niż w realu es_wu. To, że wro2015 jest jak jest to trudno się mówi, on się nie
              zmieni, ale dziwie sie tobie es_wu, bo wydawałeś się bardziej rozsądny. Ale
              widzę, że wro2015, że to tak ujmę "nieżle nad Tobą popracował". twoja sprawa
              es_wu...


              > Probelm ze spotkaniem z Ossowiczem leży w tym, że jak sam wielokrotnie
              > twierdziłeś oni nie będą dyskutować z "maluczkimi" jak my. Ja nie biorę na
              > siebie przekonania Ossowicza, że ma się spotkać z ludźmi z forum.


              Widzisz es_wu, wszystko sie zgadza. A wiesz dlaczego w tej chwili
              zorganizowanie takiej dyskusji jest 10 razy trudniejsze niż kilka miesiecy
              temu? Jeżeli nie wiesz, to przejrzyj sobie wypowiedzi na forum wro2015, na tym,
              na wroinvest, na nieliczne (na szczęscie) wypowiedzi jeszcze kilku "miłośników"
              wro2015 odnośnie BRW i UM...
              Niemal w każdym poście geniusz usiłuje pokazać, że tylko on ma najlepsze
              pomysły na wszystko, najlepsze rozwiazania, a inni są "ciemni"...
              Zobacz nawet na jego pytania do BRW. Gdyby je chciał zadac i na pewno (jak to
              wro2015) zaczałby swoje płomienne wywody, przemówienie i dyskusję, to nie
              byłoby szansy na żadną dyskusję, tylko spotkanie wyglądałoby tak: wro2015
              zadaje swoje pytania, nasi goście odpowiadają, a następnie wro2015 rozpoczyna
              swoje wywody, długaśne elaboraty i za wszelką cenę stara się godzinami
              udowadniać, że BRW nie ma racji, jakiś MPZP jest do bani, a on ma na wszystko
              lepsze pomysły i rozwiązania.
              Chciałbyś żeby to spotkanie tak wyglądało Es_wu?

              Bo ja chciałbym, żeby na tym spotkaniu każdy przybyły forumowicz mógł zadać
              jedno-dwa pytania, żeby spotkanie nie organiczyło sie tylko do MPZP i
              architektury, urbanistykki, ale żeby porozmawiać sobie także o nowych
              inwestycjach, o pomysłach UM na poszczególne części, dzielnice naszego
              Wrocławia, żeby też podyskutować sobie o komunikacji, drogach, ulicach - czyli
              o tym wszystkim, o czym sobie dyskutujemy na tym forum. I zeby to spotkanie
              odbywało się w miłej atmosferze, a nie napiętej i niesympatycznej, pełnej
              wyrzutów i zarzutów.
              Jak pokazują ostatnie miesiące na tym forum, to spotkanie na którym byłby
              wro2015 mogłoby mieć niestety negatywny charakter. To moze jeszcze zaprosić na
              nie map4?


              > Stary wyluzuj, pamiętaj, że idea spotkania wyszła ode mnie :-)

              Spotkania z p Zwierzchowskim, a nie z ludżmi z BRW, UM. A to różnica, wielka
              różnica es_wu... Poszukaj sobie w archiwum, o spotkaniu z ludżmi z BRW, UM było
              mówione już dawno, dawno temu...

              • Gość: ! Re: SPOTAKNIE Z ...propozycja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 11:52
                Na koniec moja propozycja, głównie do wro2015 ale i do Ciebie Es_wu...

                Idą Święta, Nowy Rok i żle byłoby wchodzić w 2005 w konfliktach, kłótniach itd.
                Dlatego proponuję żebyśmy skończyli się wzajemnie obrażać na tym forum, dawać
                sobie kuksańce. Ja wyciągam pierwszy rękę na zgodę i pojednanie do Was.

                Uwierzcie mi, że nie atakowałbym Was, gdybyście także zbastowali. Moja postawa
                wobec was i moje kąsliwe posty, to po prostu reakcja na wasze posty.

                Naprawdę wolę zajmować się na tym forum inwestycjami, niż dyskusjami i
                wzajemnym obrażaniem się i udowadnianiem sobie czegoś wzajemnie.

                Jeżeli wro2015 ograniczysz swoje bufoniaste posty, przestaniesz co chwilę
                udowadniać, że jesteś najmądrzejszy, twoje pomysły są genialne, a inne są
                głupie i nie dobre, jeżeli przestaniesz się tu co chwila madrzyć, to ja równiez
                przestanę cię atakować, kąsać. To samo dotyczy się ciebie es_wu...
                W końcu chyba nas wssyztkich łaczy an tym forum MIŁOŚĆ DO WROCŁAWIA, to chyba
                nie ulega wątpliwości. Wiec po co robić burdel we własnym gronie, lepiej chyba
                żyć w zgodzie.

                Ja wciąż wierzę, że na tym forum jest miejsce dla nas wszystkich, ze mozemy ze
                sobą wszyscy normalnie dyskutować, ale do tego trzeba woli z obu stron,
                ustępstw z obu stron...

                Liczę, że kiedy odwiedzę to forum po Nowym Roku, po powrocie do Polski, w 2005
                roku forum wkroczy w miłej atmosferze, bez kłótni, obelg i wzajemnych kuksańców.

                Liczę na pozytywny odzew z waszej strony.

                Pozdrawiam.
                • Gość: wro2015 Re: SPOTAKNIE Z ...propozycja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.12.04, 11:56
                  tez tak to widze !,

                  tez nie chce ciebie obrazac, z tego pwodu tez nie ciagne n.p. watku 'obcy vs
                  predator' nawet jak ma fajna nazwe.
                  Ale z drugiej storny prosze ciebie, abys nie bral rzeczy, ktore mnie interesuja
                  (pytania do BRW) jako zaczepke. Ja przecierz tez nie biore Newsletterow jako
                  zaczepke, tylko bo sie interesuja inwestycjami n.p. przemyslowymi.

                  pozdrawiam
                  • Gość: ! Re: SPOTAKNIE Z ...propozycja IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 12:09
                    wro2015 cieszę się, ze też tak to widzisz. Jeżeli jeszcze tak to widzi i
                    przystaje na moją propozycję pojednania, podanai sobie wzajemnie rąk na zgodę
                    es_wu, to będzie dobrze. Przynajmniej w to mocno wierzę.

                    być może złamię swoje słowo i spotkamy się gdzieś we Wrocławiu wcześniej niż
                    podczas otwarcia Aquaparku w 2006, jak obiecywałem publicznie kilkunastu osobom
                    z Forum.

                    Bo widzę, ze jest potrzeba zorganizowania takiego forumowego spotkania i
                    wyjaśnienia sobie kilku spraw, tak żeby już nie było nieporozumień i kłótni na
                    tym forum. Bo ostatnio zamiast o inwestycjach, tylko się w trzójkę kłócimy i
                    sobie nawzajem "dowalamy". A inni na to patrzą i pewnie maja już tej całej
                    chorej sytuacji serdecznie dość.

                    Dlatego jeszcze raz przepraszam w swoim imieniu.


                    > Ale z drugiej storny prosze ciebie, abys nie bral rzeczy, ktore mnie
                    interesuja
                    > (pytania do BRW) jako zaczepke.

                    Ogólnie to chodziło mi o ten Twój wstęp przed pytaniami. Ale teraz to już nie
                    ważne. Przyznaję, trochę przesadziłem i trochę za ostro "pojechałem", na co na
                    pewno też miała wpływ óżna godzina (1-2 w night).

                    Przepraszam, mnie też nieraz nerwy poniosą :(

                    Pozdrawiam.

                    ps: A odnośnie pytań do BRW, to na większość z nich znajdziesz odpowiedż na
                    anszym Forum, w starych watkach...
                    • es_wu Re: SPOTAKNIE Z ...propozycja 21.12.04, 12:19
                      Gość portalu: ! napisał(a):

                      > wro2015 cieszę się, ze też tak to widzisz. Jeżeli jeszcze tak to widzi i
                      > przystaje na moją propozycję pojednania, podanai sobie wzajemnie rąk na zgodę
                      > es_wu, to będzie dobrze. Przynajmniej w to mocno wierzę.
                      >

                      Już napisałem, że też tak to widzę i się zgadzam.

                      Zresztą, teraz do świąt jestem out i to prawdopodobnie mój ostatni post. Tak
                      więc Wszystkiego Najlepszego i zobaczymy, czy za kilka dni wrócę na "nowe"
                      forum bez polemik.

                      Pozdrawiam,
                      SW

              • Gość: wro2015 Re: SPOTAKNIE Z ... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.12.04, 11:53
                posluchaj !,

                uwierz mi ze potrafie sie zachowywac w dyskusji, nie jeden raz juz to robilem.
                Tak samo moge powiedziec ze boje sie o twoje zachowanie, n.p. jak odpowiadales
                na list pana z SARPu.

                Tez nie rozumiem dlaczego od 10m jest trudniej zorganizowac spotkanie. Bo po tym
                jak zostalo mi zworcone uwage pardzo zmienile moj ton. Jeszcze raz: bardzo
                krytycznei sie odnosze do roznych decyzji - ale to nie ma nic wspolengo z moim
                poszanowaniem dla urbansitow z BRW.
                Wydaje mi sie ze n.p. pytania ktore zadalem na w waku 'pytania do BRW' sa
                kulturalne i logiczne - czyli to nei sa ani pytania zaczepne ani nic tego typu

                pozdrawiam.
                • Gość: ! Re: SPOTAKNIE Z ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 11:58
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=550&w=18740716&a=18771384
              • es_wu Re: SPOTAKNIE Z ... 21.12.04, 12:13
                Cześć,

                propozycja z tego drugiego postu przyjęta :-)


                Gość portalu: ! napisał(a):

                > takiego spotkania. To chodzi o spotkanie i dyskusję nas wszystkich z osobami
                z
                > UM, BRW itd, a nie o to, żeby wro2015 (i np Ty), żebyście rozpoczęli na siłę
                > wytykanie i udowadnianie naszym rozmówcą, że są fatalnie, że sie nie znaja na
                > tym co robią,że wro2015 i ty macie 100 razy lepsze pomysły, że geniusz
                wro2015
                > jest większy it, itp...
                >

                Nie, o to nie chodzi. Ale chodzi o zadanie pytań. Chyba wolno?


                > Chodzi o to, żeby można sobie porozmawiać z naszymi goścmi, żeby była
                > sympatyczna atmosfera, żebyśmy dowiedzieli się czegoś, a nie żeby dyskusja
                > polegała na tym, że wro2015 i np ty będziecie non stop bombardowac naszych
                > gości swoimi uwagami, "genialnymi pomysłami" i że będziecie im udowadniać że

                >
                > kiepscy itd, itp...
                > Taka dyskusja nie ma sensu.
                >

                Sedecznie obiecuję, że jeżeli do spotkania dojdzie to nie będę nikomu nic
                udowadniał. Ale pytania zadawać będę :-)

                > Wystarczy sobie poczytać, co wypisujecie an tym forum. Można was poznać
                lepiej
                > niż w realu es_wu.
                >

                To bym się z Tobą nie zgodził. W realu lepiej się poznaje człowieka.

                > To, że wro2015 jest jak jest to trudno się mówi, on się nie
                > zmieni, ale dziwie sie tobie es_wu, bo wydawałeś się bardziej rozsądny. Ale
                > widzę, że wro2015, że to tak ujmę "nieżle nad Tobą popracował". twoja sprawa
                > es_wu...
                >

                Nie wro, choć to bardzo porządny człowiek, ale sam nad sobą popracowałem. Po
                prostu poczytałem trochę książek, pooglądałem trochę stron internetowych. No i
                wyszło, że wro ma rację... Przykro mi, ale Twoje tezy są poparte tylko Twoimi
                wypowiedziami i tym, że (wg. Ciebie) "tak to działa". Wypowiedzi wro są poparte
                wieloma, wieloma publikacjami. I tyle. (chodzi mi TYLKO o kwestie urbanistyczne)

                >
                > Widzisz es_wu, wszystko sie zgadza. A wiesz dlaczego w tej chwili
                > zorganizowanie takiej dyskusji jest 10 razy trudniejsze niż kilka miesiecy
                > temu? Jeżeli nie wiesz, to przejrzyj sobie wypowiedzi na forum wro2015, na
                tym,
                >
                > na wroinvest, na nieliczne (na szczęscie) wypowiedzi jeszcze
                kilku "miłośników"
                >
                > wro2015 odnośnie BRW i UM...
                >

                A jest trudniejsze? Że zacytuję pewien film: "to jest nauka synu, nie wie się
                dopóki nie przeprowadzi się doświadczenia". 10 miesięcy temu nikt nie próbował
                takiego spotkania zorganizować, podobnie jak dzisiaj nikt nie próbuje, więc
                mówienie że jest trudniejsze to czysta spekulacja. Chyba, że próbowałeś
                organizować takie spotkania. Jak tak, to czemu nic o tym nie wiemy?

                > Zobacz nawet na jego pytania do BRW. Gdyby je chciał zadac i na pewno (jak to
                > wro2015) zaczałby swoje płomienne wywody, przemówienie i dyskusję, to nie
                > byłoby szansy na żadną dyskusję,
                >

                Pytania są bardzo sensowne. Co od strony merytorycznej masz im do zarzucenia? A
                że są "trudne" dla ludzi z BRW to oczywiście, bo BRW w niektórych przypadkach
                działało w poprzek nowoczesnej nauki o budowie miast. Więc będzie się musiało
                wytłumaczyć czemu zrobili to tak a nie w sposób lepszy. Pytania są trudne, ale
                chyba jeżeli będziemy organizować spotkanie to nie będzie tak, że lista pytań
                będzie ustalona wcześniej i będą to tylko pytania "łatwe" dla odpowiadającego.
                To ma być spotkanie w wolnej, demokratycznej Polsce a nie kopia spotkań z
                pierwszymi sekretarzami (sorry za porównanie).


                > tylko spotkanie wyglądałoby tak: wro2015
                > zadaje swoje pytania, nasi goście odpowiadają, a następnie wro2015 rozpoczyna
                > swoje wywody, długaśne elaboraty i za wszelką cenę stara się godzinami
                > udowadniać, że BRW nie ma racji, jakiś MPZP jest do bani, a on ma na wszystko
                > lepsze pomysły i rozwiązania.
                > Chciałbyś żeby to spotkanie tak wyglądało Es_wu?
                >
                Nie, a czy jesteś PEWNY, że to spotkanie by tak wyglądało? Nigdy na oczy nie
                widziałeś wro, nie rozmawiałeś z nim i takie sądy wydajesz. Ja nie mogę
                zagwarantować jakby się wro zachował, ale z tego co go znam zachowałby się
                zupełnie inaczej.

                BTW. Dyskusja o zachowaniu wro na ewentualnym spotkaniu jest cokolwiek
                bezsensowna ze względu na IP spod którego on pisze.


                >
                > Bo ja chciałbym, żeby na tym spotkaniu każdy przybyły forumowicz mógł zadać
                > jedno-dwa pytania, żeby spotkanie nie organiczyło sie tylko do MPZP i
                > architektury, urbanistykki, ale żeby porozmawiać sobie także o nowych
                > inwestycjach, o pomysłach UM na poszczególne części, dzielnice naszego
                > Wrocławia, żeby też podyskutować sobie o komunikacji, drogach, ulicach -
                czyli
                > o tym wszystkim, o czym sobie dyskutujemy na tym forum. I zeby to spotkanie
                > odbywało się w miłej atmosferze, a nie napiętej i niesympatycznej, pełnej
                > wyrzutów i zarzutów.
                >

                No rewelacja, mamy takie samo podejście.


                > Jak pokazują ostatnie miesiące na tym forum, to spotkanie na którym byłby
                > wro2015 mogłoby mieć niestety negatywny charakter. To moze jeszcze zaprosić
                na
                > nie map4?
                >

                Fajnie, że w ogóle rozważasz zaproszenie wro. Może jednak najpierw zadaj mu
                pytanie czy się pojawi. A potem będziemy dyskutować o tym co ewentualnie mógłby
                tam powiedzieć, ok?

                >
                > > Stary wyluzuj, pamiętaj, że idea spotkania wyszła ode mnie :-)
                >
                > Spotkania z p Zwierzchowskim, a nie z ludżmi z BRW, UM. A to różnica, wielka
                > różnica es_wu... Poszukaj sobie w archiwum, o spotkaniu z ludżmi z BRW, UM
                było
                >
                > mówione już dawno, dawno temu...
                >

                Ehh, jakoś nie pamiętam, w archiwum nie znalazłem. Może przegapiłem, może brak
                czasu na szukanie.

                Na koniec podsumowując: jesteś przeciw spotkaniu z SARP a za spotkaniem z BRW,
                tak?

                Regards,
                SW
                • Gość: ! Re: SPOTAKNIE Z ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 18:10
                  Ustosunkuję się es_wu tylko do kilku spraw, skoro dalej je ciągniesz:

                  1. Jeżeli swoją wiedzę i opinię an dany temat wyrabiasz sobie po przeczytaniu
                  kilku książek i obejrzeniu kilku stron www - to gratuluję :) Wiedza i
                  orientacja musi być w takim przyopadku wielka.
                  Nie wg mnie działają pewne sprawy, tylko tak działają w rzeczywistości, a nie w
                  książkowej teorii. Chodzi mi o Polskę, a nie o Niemcy, Europę.
                  Niemcy to jedno, Polska to drugie. Jeżeli piszecie o rozwiązaniach
                  arch/urbanistycznych to podawajcie konkretne przykłady z Polski, a nie z
                  Niemiec. I podawajcie trafione porównania, bo sam wiesz, ze porównanie Pasażu
                  Wiecha z GD jest bardzo nietrafione. Już pisałem w watku o tym Pasażu
                  dlaczego...

                  2. Widzisz, jestem takim człowiekiem, ze staram się najpierw wszystko załatwić,
                  a póżniej dopiero proponować coś innym na forum - dotyczy organizacji ew
                  SPOTKANIA. Jak by to wyglądało, gdybym coś zaczał obiecywać, a nie miałbym nic
                  załatwionego, nagranego? Jak staram się traktować forumowiczów poważnie.

                  3.> Pytania są bardzo sensowne. Co od strony merytorycznej masz im do
                  zarzucenia?

                  nie do końca :) Przejrzyj sobie je kilka razy. Pomijam już fakt, że na
                  większość z nich BRW i UM już kilka razy publicznie odpowiadały w gazetach,
                  radio i tv, a większość informacji znajduje się na tym forum.


                  4. > Na koniec podsumowując: jesteś przeciw spotkaniu z SARP a za spotkaniem z
                  BRW,
                  > tak?


                  Nie z SARP, tylko z panem Zwierzchowskim. Zresztą widać po wypowiedziach w tym
                  wątku i w wątku na SkysCrapercity, że raczej mało byłoby chętnych na rozmowę z
                  panem Zwierzchowskim, tym bardziej, że wieloma swoimi wypowiedziami po prostu
                  się ośmieszył. Wytknęłem w tym wątku jego wszystkie "ciekawe wypowiedzi"...

                  Z BRW takie spotkanie musi być odp zorganizowane i przygotowane. (i musi być
                  zainteresowanie po drugiej stronie). Zresztą nie tylko z BRW. BRW nie działa
                  samo.

                  Pozdrawiam i Wesołych Świąt es_wu.

                  • es_wu Re: SPOTAKNIE Z ... 21.12.04, 19:06
                    Gość portalu: ! napisał(a):
                    >
                    > 1. Jeżeli swoją wiedzę i opinię an dany temat wyrabiasz sobie po przeczytaniu
                    > kilku książek i obejrzeniu kilku stron www - to gratuluję :) Wiedza i
                    > orientacja musi być w takim przyopadku wielka.
                    >

                    Dziękuję za komplement. Wspólnie zgadzamy się, że wiedza osoby, która
                    przeczytała kilka książek na dany temat (w tym wypadku urbannistyka) jest
                    większa od wiedzy osoby, która nie przeczytała żadnej. Widzisz, jednak mamy
                    wspólne poglądy ;-)

                    >
                    > nie do końca :) Przejrzyj sobie je kilka razy. Pomijam już fakt, że na
                    > większość z nich BRW i UM już kilka razy publicznie odpowiadały w gazetach,
                    > radio i tv,
                    >

                    A mógłbyś powiedzieć konkretnie gdzie znajdę odpowiedź na pytanie:
                    18) CZy powstal jakis spojny paln na tereny PWR lub UW miedzy mostem pokoju a
                    gruwnaldzkim na wyglad 'waterfrontu'?
                    bo mnie to akurat bardzo interesuje. A najchętniej to zobaczyłbym sam plan.

                    Z góry dzięki.


                    >
                    > Nie z SARP, tylko z panem Zwierzchowskim. Zresztą widać po wypowiedziach w
                    tym
                    > wątku i w wątku na SkysCrapercity, że raczej mało byłoby chętnych na rozmowę
                    z
                    > panem Zwierzchowskim,
                    >

                    Mógłbyś podać linka do tego wątku na SkyScrapercity? Nie znam tamtego forum i
                    nie chce mi się go całego przeglądać, a chciałbym poczytać tamte głosy.

                    > tym bardziej, że wieloma swoimi wypowiedziami po prostu
                    > się ośmieszył.
                    >

                    To znów tak a propos anonimowego obrażania pewnych ludzi :-)

                    Wyluzuj proszę. Ten Pan może mieć
                    poglądy "ciekawe", "niekonwencjonalne", "sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem",
                    nawet poglądy mogą być "śmieszne". Ale nie pisz, że TO CZŁOWIEK się ośmieszył
                    bo to jest właśnie ten styl który tak często zarzucasz wro. Jak mamy wyluzować
                    to wszyscy proszę.

                    >
                    > Z BRW takie spotkanie musi być odp zorganizowane i przygotowane. (i musi być
                    > zainteresowanie po drugiej stronie). Zresztą nie tylko z BRW. BRW nie działa
                    > samo.
                    >

                    Ok, myślisz że realne jest zorganizowanie czegoś takiego? Bo tak jak pisałem
                    wydaje mi się, że ludzie z BRW oleją taką inicjatywę (zresztą jest to teoria
                    głównie na podstawie Twoich postów - przyznaje się, przekonałeś mnie że na
                    dzień dzisiejszy nie jestem partnerem do dyskusji dla BRW). A tacy architekci z
                    SARP podejrzewam, że patrzyliby się na to przychylniejszym okiem. Zresztą ja
                    sam chętnie spotkałbym się z tym człowiekiem, choćby po to, żeby poznać jego
                    argumentację. Bo w części się z nim zupełnie nie zgadzam (wyspy np.).

                    > Pozdrawiam i Wesołych Świąt es_wu.
                    >
                    Dziękuję, niestety od rana jeszcze nie udało mi się wstać od kompa skutkiem
                    czego święta będą trochę krótsze :-(

                    Wesołych Świąt,
                    SW
                    • Gość: ! Re: SPOTAKNIE Z ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.12.04, 19:30
                      es_wu napisał:

                      > Dziękuję za komplement. Wspólnie zgadzamy się, że wiedza osoby, która
                      > przeczytała kilka książek na dany temat (w tym wypadku urbannistyka) jest
                      > większa od wiedzy osoby, która nie przeczytała żadnej. Widzisz, jednak mamy
                      > wspólne poglądy ;-)

                      ---Na pewno TROCHĘ większa :) tylko, że chodziło o to, że jeżeli ktoś wyrabia
                      sobie o czymś opinię wi wiedzę na takich lichych podstawach (kilka książek i
                      stron na dany temat), to musi być wręcz GENIUSZEM albo.........tu sobie wstaw
                      dowolne określenie... :)



                      > A mógłbyś powiedzieć konkretnie gdzie znajdę odpowiedź na pytanie:
                      > 18) CZy powstal jakis spojny paln na tereny PWR lub UW miedzy mostem pokoju a
                      > gruwnaldzkim na wyglad 'waterfrontu'?
                      > bo mnie to akurat bardzo interesuje. A najchętniej to zobaczyłbym sam plan.
                      >
                      > Z góry dzięki.

                      ---Napisałem że na większość, nie znaczy, że na wszystkie. Ja sprawdziłem
                      wyrywkowo w forumowej wyszukiwarce kilka pierwszych. Trzeba by sprawdzić
                      kolejne i głębiej...
                      Jeżeli chodzi o ten teren, to prawdopodobnie już jest, skoro UW buduje tam aż
                      dwa obiekty (bez MPZP nie mogliby budować ani BUWr ani Wydz. Plan pewnie z
                      czasem pojawi sie na stronie UM - pan Piotr Gomułkiewicz intensywnie pracuje
                      nad wprowadzaniem kolejnych MPZP i innych rzeczy na stronę UM - zobacz sobie
                      jego dzisiejszy topic na naszym Forum.


                      > Mógłbyś podać linka do tego wątku na SkyScrapercity? Nie znam tamtego forum i
                      > nie chce mi się go całego przeglądać, a chciałbym poczytać tamte głosy.

                      ---Proszę bardzo: www.skyscrapercity.com/showthread.php?p=2826593

                      A tu dla Ciebie i wro2015 całe podforum poświecone architekturze i urbanistyce
                      w Polsce, na które Was obu zapraszałem i Wam już dwa, trzy razy polecałem:
                      www.skyscrapercity.com/forumdisplay.php?f=49
                      Dziwię się, że jeszcze Was tam nie ma.



                      > To znów tak a propos anonimowego obrażania pewnych ludzi :-)
                      >
                      > Wyluzuj proszę. Ten Pan może mieć
                      > poglądy "ciekawe", "niekonwencjonalne", "sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem",
                      > nawet poglądy mogą być "śmieszne". Ale nie pisz, że TO CZŁOWIEK się ośmieszył
                      > bo to jest właśnie ten styl który tak często zarzucasz wro. Jak mamy
                      wyluzować
                      > to wszyscy proszę.

                      ---Es_wu tu nie chodzi bynajmniej o poglądy tego pana. Ten pan w tej swojej
                      przydługiej wypowiedzi po prostu wielokrotnie mijał się z prawdą lub kłamał jak
                      kto woli. Przeczytaj sobie jego całą wypowiedż od pierwszego zdania do
                      ostatniego. Wytknałem miejsca w których mija się z prawdą, kłamie. I
                      podejrzewam, ze w kilku wypadkach robił to celowo, a nie przez przypadek...
                      Dlatego stwierdziłem, że się niektórymi wypowiedziami ośmieszał. Prezes SARP i
                      tak wiele razy mija się z prawdą. Wstyd! Niektóre rzeczy trzeba anzywać po
                      imieniu, sam przecież to wielokrotnie powtarzasz es_wu :)


                      > Ok, myślisz że realne jest zorganizowanie czegoś takiego? Bo tak jak pisałem
                      > wydaje mi się, że ludzie z BRW oleją taką inicjatywę (zresztą jest to teoria
                      > głównie na podstawie Twoich postów - przyznaje się, przekonałeś mnie że na
                      > dzień dzisiejszy nie jestem partnerem do dyskusji dla BRW).

                      ---Szczerze? Ok, na dzień dzisiejszy na pewno by nas "olali" I nie miałoby
                      znaczenia, że ja czy Ty mamy jakies tam dojscia. Może z kilkoma osobami można
                      by zrobić takie spotkanie, tyle ze nieoficialne i raczej nie moglibyśmy póżniej
                      pisać wiele o tym spotkaniu na forum publicznym, zeby nie narobić komuś
                      problemów. BRW jest ściśle zależne od UM, a UM............może porozmawiamy po
                      Nowym Roku na ten temat - na priv, bo nie chciałbym o pewnych rzeczach
                      dyskutować na publicznym forum...


                      A tacy architekci z
                      >
                      > SARP podejrzewam, że patrzyliby się na to przychylniejszym okiem.


                      ---Wiele osób z SARP, w obawie o prace, zlecenia (i nie wiem o co jeszcze) nie
                      kiwnie palcem, nie będzie sie publicznie wychylać w pewnych sprawach. Sam się o
                      tym przekonałeś np przy sprawie "ECHA"...



                      > >
                      > Dziękuję, niestety od rana jeszcze nie udało mi się wstać od kompa skutkiem
                      > czego święta będą trochę krótsze :-(
                      >
                      > Wesołych Świąt,
                      > SW

                      Ja wyjeżdżam z Polski w czwartek, więc do jutra jeszcze się trochę na anszym
                      forum poudzielam, tym bardziej, że doszło kilka ciekawych info o inwestycjach,
                      a jutro dojdą pewnie kolejne (spotkanie z Robertem).

                      Gdybyśmy już się nie spotkali na forum - to jeszcze raz Wesołych Świąt i
                      Szczęsliwego Nowego 2005 Roku.
    • Gość: & Re: Wypociny frustrata?Część 2. IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 15.08.05, 12:14
      "Dyrekcja Muzeum Architektury we Wrocławiu przygotowała i przeprowadziła w
      II kwartale br. konkurs na koncepcję architektoniczno-urbanistyczną przebudowy
      i rozbudowy Muzeum Architektury. Konkurs ten przygotowany został na - nie
      znajdujących racjonalnych podstaw w działalności Muzeum - założeniach
      programowych (nie uwzględniających zresztą oczekiwanych przez środowisko
      faktycznych funkcji muzealnych) jak i błędnych dyspozycjach przestrzennych
      (arbitralnie wskazujących możliwość rozbudowy istniejącego zespołu
      poklasztornego jedynie wzdłuż ul. Bernardyńskiej w kierunku ul. J.
      Słowackiego).
      Tryb przygotowania i przeprowadzenia konkursu - narzucający a priori zarówno
      program użytkowy jak też miejsce zamierzonej rozbudowy (co jest typowym
      grzechem wielu wrocławskich inwestycji) - był całkowitym zaprzeczeniem i
      ośmieszeniem słusznej idei konkursów i zasad wykorzystywania środowisk
      zawodowych (urbanistów, architektów, konserwatorów zabytków), szczególnie
      lokalnych, do kreowania wybranych fragmentów przestrzeni miejskiej a także
      wskazywania warunków budowy czy też rozbudowy istniejących obiektów,
      szczególnie obiektów historycznych.
      Wyniki konkursu w warstwie merytorycznej jak i pochodzenie zespołów
      nagrodzonych prac nie są więc zaskoczeniem. Brak wśród nagrodzonych i
      wyróżnionych architektów bezpośrednio z Wrocławiem związanych potwierdza
      jedynie fakt, że żaden architekt wrocławski - znający miasto oraz kontekst
      historyczny, urbanistyczny i przestrzenny miejsca - nie znalazł właściwej formy
      ulokowania tak rozbudowanego programu użytkowego w tak niewłaściwym miejscu.
      Zademonstrowało to zresztą kilka zespołów uczestniczących w konkursie - mimo
      narażenia się na zakwalifikowanie pracy do grupy N tj. nie spełniających
      warunków konkursu - chowając planowaną kubaturę pod ziemię lub lokując ją
      całkiem otwarcie w innym miejscu.
      Gratulując laureatom konkursu (wybranym spośród - zachęconego godziwymi
      nagrodami - imponującego grona 51 uczestników!) trzeba zaznaczyć, że
      organizatorzy konkursu otrzymali prace zgodnie z zasadą "jakie pytanie taka
      odpowiedź". A pytanie postawione było niewłaściwie. Pełne samozadowolenia
      wypowiedzi członków Sądu Konkursowego - w równym stopniu co organizatorzy
      odpowiedzialnych za niefortunne warunki konkursu - były swoistą "dobrą miną do
      złej gry" i nie przekonały większości uczestników żywej dyskusji pokonkursowej
      (oczywiście, oprócz - wyrażającego wdzięczność członkom Sądu - laureata
      pierwszej nagrody).
      Także przygotowanie formalnie konkursu pozostawiało wiele do życzenia (co
      poświadcza ilość zgłoszonych pytań) i nie uwzględniało np. praw autorskich
      pomysłodawcy Muzeum i autora projektu odbudowy i adaptacji zniszczonego
      zespołu poklasztornego na Muzeum Architektury, prof. Edmunda Małachowicza czy
      też faktu, że planowany do rozbudowy zespół nie jest dziś w pełni własnością
      miasta i każda podejmowana wobec niego inicjatywa musi mieć akceptację
      wszystkich jego współwłaścicieli.
      Efekt merytoryczny konkursu, czyli propozycja ustawienia przed zabytkowym
      zespołem poklasztornym, przysłaniającego jego większą część (wraz z częścią
      dachu), szklanego terrarium, jest zaprzeczeniem idei harmonijnego uzupełniania
      istniejącej struktury miejskiej. Nie znajduje ponadto żadnego uzasadnienia w
      historii tego miejsca i nie powinna być w tym miejscu realizowana. Byłaby to
      ewidentna dewastacja tego fragmentu przestrzeni miejskiej.
      Oczywiście z każdego konkursu można, a nawet trzeba, wyciągnąć jakieś
      wnioski. W tym przypadku jest to oczywista konstatacja, że takiego programu nie
      można lokować w wskazanym w konkursie miejscu. Ale to było wiadome i przed
      konkursem, bez potrzeby wydawania na to tak wiele publicznych pieniędzy.
      Zwracam się z tym do Pana Prezydenta - i to publicznie - gdyż moje
      wcześniejsze rozmowy z organizatorami konkursu nie przyniosły oczekiwanego
      efektu. Ponadto udział w sądzie konkursowym dwóch wysokich urzędników miejskich
      może sugerować, że taki program jak i taki kierunek rozbudowy Muzeum był przez
      władze miasta akceptowany.
      A w to trudno mi uwierzyć. Bo jak napisałem na wstępie zarówno program jak
      i miejsce zamierzonej rozbudowy są niewłaściwe a w przypadku realizacji wysoce
      szkodliwe zarówno dla funkcjonowania Muzeum jak też dla wizerunku naszego
      miasta."

      Z upoważnienia Zarządu Oddziału
      Prezes Oddziału Wrocławskiego
      Stowarzyszenia Architektów Polskich
      Andrzej Zwierzchowski
      architekt



      • ert3 Re: Wypociny frustrata?Część 2. 17.08.05, 11:14
        Też byłem trochę zaskoczony kierunkiem rozbudowy ale zwycięzki projekt moim
        zdaniem dosyć dobrze łączy starą część z nową,odświeżającą cały kompleks muzeum.

        > Wyniki konkursu w warstwie merytorycznej jak i pochodzenie zespołów
        > nagrodzonych prac nie są więc zaskoczeniem. Brak wśród nagrodzonych i
        > wyróżnionych architektów bezpośrednio z Wrocławiem związanych potwierdza
        > jedynie fakt, że żaden architekt wrocławski - znający miasto oraz kontekst
        > historyczny, urbanistyczny i przestrzenny miejsca - nie znalazł właściwej
        formy
        >
        > ulokowania tak rozbudowanego programu użytkowego w tak niewłaściwym miejscu.

        Na 20 startujących wrocławskich pracowni żadnego wyróżnienia,świadczy to raczej
        o poziomie wrocławskich architektów.
        • hen ad: Spotkanie z Panem Ossowiczem 18.08.05, 13:04
          Jestem JAK NAJBARDZIEJ ZA!!! Mam nadzieję, że temu KOMUŚ, kto zna p.Ossowicza
          udałoby się go zaprosić na takie spotkanie. Chętnie przyjdę. Darek ma
          wątpliwości, czy wszyscy zachowaliby się grzecznie. No cóż, takie ryzyko
          oczywiście istnieje. Myślę, że jednak jakaś dyskusja, nawet emocje w kwestii
          przyszłości miasta są jak najbardziej naturalne. Oczywiście - bez bezsensownych
          ataków na osobę. Gdyby doszło do takiego spokania, nie musi od razu być
          nazywane spotkaniem z ludźmi z forum Inwestycje. Zresztą, właściwie to dziwne,
          że takich spotkań nie organizuje samo miasto. Mam nadzieję, że to co powiem nie
          zostanie odczytane jako atak, który utrudni namówienie p. Ossowicza do
          spotkania, ale europejski Wrocław to nie jakiś Pcim Dolny i takiemu miejskiemu
          urzędnikowi (i jakże odpowiedzialnemu!!!) nie obca być powinna konfrontacja
          wyników jego pracy z odczuciami mieszkańców. Owszem, od razu można zastrzec, że
          nie będzie zadawania pytań, tylko np. sama prelekcja.
Pełna wersja