Dodaj do ulubionych

Sytuacja na zmywakach

17.11.09, 20:50
w Irlandii:

80% restauracje "utraty pieniędzy"

Więcej niż osiem spośród 10 restauracji są teraz utraty pieniędzy
oraz kilkaset zamknęli od koniunktury zaczęła Restaurants
Association of Ireland powiedział, jak uruchomił plan ratunkowy dla
sektora.

Stowarzyszenia Naczelny Adrian Cummins Szacuje się, że 15 do 20
procent restauracji zamknęła drzwi z powodu recesji. Ostrzegł, że
jeden na trzech restauracji będzie zamknąć w ciągu najbliższych
sześciu miesięcy, jeżeli rząd nie podjęcia natychmiastowych
działań.

translate.google.com/translate?js=y&prev=_t&hl=en&ie=UTF-8&u=http%3A%2F%2Fwww.irishtimes.com%2Fnewspaper%2Fireland%2F2009%
2F1117%2F1224258981081.html&sl=en&tl=pl

Oryginal:

www.irishtimes.com/newspaper/ireland/2009/1117/1224258981081.html
Obserwuj wątek
    • princesswhitewolf Re: Sytuacja na zmywakach 17.11.09, 22:21
      Ja w ogole nie wiem o co chodzi z tym pojeciem pracy "na zmywaku". Przeciez wszystkie restauracje maja zmywarki i to przemyslowe... wielkie...
      • nsc23 Re: Sytuacja na zmywakach 17.11.09, 22:37
        A ja nie rozumiem po co wrzucac ten belkot z translatora - trzeba bylo albo
        samemu przetlumaczyc, albo wrzucic tylko oryginal :/
        • Gość: majkel Re: Sytuacja na zmywakach IP: 89.100.45.* 17.11.09, 23:46

          myslalem ze kupasencja taka w swiecie otrzaskana, ze zna angielski a ta miernota
          z translatorem tu wyskakuje

          • Gość: ff Re: Sytuacja na zmywakach IP: *.sotn.cable.ntl.com 17.11.09, 23:52
            kupasenscja dalej prowadzi swoja misje ;)

            stara panna bez chlopa nudzi jej sie
            • Gość: Ik Re: Sytuacja na zmywakach IP: *.bagu.cable.ntl.com 18.11.09, 02:07
              Wlasnie nie wiem w dalszym ciagu o co tej pani chodzi.

              Przekleja jakies smutne teksty,ale w jakim celu ? Zeby ludzie z PL nie
              wyjezdzali ,czy zeby do PL uciekali dzieki tym przedrukom nie wiem nadal...
    • bigstrand Re: Sytuacja na zmywakach 17.11.09, 23:43
      O moj boze o moja boze i co my teraz zrobimy!!!!
      pojdziemy po zasilek? a moze nas deportuja a moze tlumnie odwiedzimy Polske?
      Zle sie dzieje na zmywakach
    • princesswhitewolf Re: Sytuacja na zmywakach 18.11.09, 00:18
      no faktycznie dziwne ze wkleila to tlumaczenie google. Przeciez 90% osob bywajacych na tym forum zna angielski.
      • qvintesencja Re: Sytuacja na zmywakach 18.11.09, 08:02
        princesswhitewolf napisała:

        > no faktycznie dziwne ze wkleila to tlumaczenie google. Przeciez
        90% osob bywaja
        > cych na tym forum zna angielski.

        To bylo adresowane glownie do potencjalnych kandydatow na wyjazd
        z "komunikatywnym" inglisz albo i bez. Uzycie maszyny do
        tlumaczenia podkresla ze nie ma tu subiektywnej interpretacji. A
        wyslanie takiej wiadomosci jest celowe bo do wszystkich jeszcze nie
        trafilo ze jest zupelnie inaczej niz za czasow iryjskiego eldorado.
        • Gość: maja Re: Sytuacja na zmywakach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.09, 10:34
          jakas ty dobra dla tych prostych osob, ktore nie znaja
          inglisha..pewnie wysylalas artykulik bo sie boisz ze dalej beda
          przyjedzac i twoja ugruntowana pozycja na zmywaku w jednej z
          irlandzkich restauracji moze zostac zachwiana..albo wrecz
          ukradziona:D..bez obaw:)..
        • nsc23 Re: Sytuacja na zmywakach 18.11.09, 13:16
          No coz - ten belkot to jest niezrozumialy niezaleznie od poziomu angielskiego.
          Trzeba bylo przetlumaczyc 'recznie'.
          No i gratuluje zyciowej misji.
          • Gość: ff Re: Sytuacja na zmywakach IP: *.sotn.cable.ntl.com 18.11.09, 14:17
            Ona nie zna angielskiego zeby to sama przetlumaczyc... co jest oczywiste za mara
            to ona nie jest

            na dodatek musi miec strasznie smutne zycie jesli opiera sie na 'misji' na forum :)
    • Gość: Jaro Re: Sytuacja na zmywakach IP: *.range86-140.btcentralplus.com 18.11.09, 13:06
      Restauracje zamylakaja ale wiekszosc Irlandczykow nadal pracuje i nie ma czasu
      na gotowanie w domu. Moze taniej bedzie zamawiac dostawe tradycyjnych obiadow do
      domu? Kiedys czytalem o polskich imigrantach w Kanadzie. Jedna kobieta piekla w
      domu ciasta i czestowala znajomych, sasiadow. Potem zaczela piec na imprezy. Po
      paru latach miala juz potezny biznes cukierniczy. Nawet w najgorszej sytuacji sa
      mozliwosci, a moze wtedy nawet wiecej kdy potencjalna konkurencja pada. Inny
      pomysl to reperowanie ubran, butow, prasowanie z dostawa do domu. Nie ma kasy na
      nowe, trzeba naprawiac stare. Zreszta tak juz jest z malymi warsztatami
      samochodowymi ktore przezywaja boom.
    • korkix78 Qvintesencja Vs Daily Mail 18.11.09, 16:34
      Maly “przewodnik” do odpowiedniej interpretacji postow qvintesencji:

      Wyobrazcie sobie artykul w poczytnej gazecie.
      Tresc opisuje wypadek samochodowy, gdzie nieznany sprawca uciekl z
      miejsca wypadku, w ktorym zginela rozjechana matka z dzieckiem. Na
      pytanie dziennikarza: czy mozliwe, ze byl to Polak? Policant
      odpowiada: coz, pojecia nie mamy. W chwili obecnej nie mozna
      wykluczyc niczego..
      Nastepnego dnia na pierwszej stronie, naglowek duzymi literami: “
      Policja nie wyklucza Polaka jako sprawcy smierci matki z dzieckiem”.

      Przyklad wymyslony z sufitu, tylko czemu automatycznie nasuwa
      sie “Daily Mail”?

      Moze nie w tej skali, ale watki qvintesencji dzialaja podobnie.
      Przyznac wypada, ze robi to w sposob na tyle subtelny, ze nie zawsze
      widac to na pierwszy rzut oka. Jednak odkad pamietam UK czy Irlandia
      a juz zwlaszcza emigranci zawsze sa przestawiani w krzywym
      zwierciadle, z duza doza niecheci.
      Nie mam nic przeciwko temu, zeby ktos widzial pol szklanki pustej
      (pomimo, ze ja widze pol pelnej) ale qvintesencja idzie duzo dalej..

      Zauwazcie: w watku sprzed niedawna o citizenship, slyszac ze ludzie
      mysla o brytyjskim obywatelstwie sprowadza ludzi do cierpiacych na
      objawy lekowe czy majacych inne problemy psychiczne. Skupia sie tez
      ma malo dla mnie zrozumialym uwypuklaniu faktu, ze zdobycie paszporu
      to kajanie sie przed Brytyjskimi monarchami.
      Njiniejszy watek – w ktorym wklejam tego posta- widzimy jak jest
      zatytuowany. I widzimy czego dotyczy. Wyraz “zmywak” musi byc, choc
      artykul dotyczy gastronomii ogolem.. Qvintesencja nie widzi w tym
      nic nie na miejscu, przeciez to tylko dla zainteresowanych, ale nie
      zmienia faktu, co posrednio sugeruje.
      Linia obrony moze wygladac tak: to tylko tytul watku. – tak, zgadza
      sie.
      Sek w tym, ze jesli ktos przedstawi emigrantow/emigracje od tej
      lepszej strony, qvintesencji taki tytul watku baardzo sie nie
      spodoba.
      Przyklad: mialem wolna chwile I postanowilem odkurzyc sobie watki
      sprzed paru lat, zerknalem na kilka, jeden z nich zatytulowany:
      “Emigranci podtrzymuja gospodarke Polski” – rzecz jasna to lekka
      prowokacja, ale roznica taka, ze tym razem w druga strone (na pewno
      nie bardziej rzucajace sie w oczy niz “sytuacja na zmywakach”)

      forum.gazeta.pl/forum/w,720,46740695,46845815,Re_Emigranci_podtrzymuja_gospodarke_Polski.html

      To juz nie bylo ok. Qvintesencja wrze. Umniejsza miliardy euro
      plynace od emigrantow do Polski nazywajac je nie dodatkiem, nie
      niewielkim dodatkiem lecz niewielkim dodateczkiem.
      Po wyrazeniu zdania, ze pieniadze przesylane przez emigrantow maja
      duze znaczenie dla Polski, I porownaniu tej kwoty do owczesnego
      deficytu budzetowego (POROWNANIU, nie zrownaniu!) qvinesencja wyzywa
      wielu ludzi od zmywakow, w moim przypadku wspomagajac to
      zaleceniem “okrec kran I zmywaj”. Zreszta ulubiony argument ludzi
      nie patrzacych laskawym okiem na emigracje- temat zmywania -pojawia
      sie co chwila, nie wiedziec czemu, w rozroznorodnych watkach
      dotyczacych Wielkeij Brytanii i Irlandii– ze zmywaniem nie majacych
      nic wspolnego. Dysponujacym lekka nadwyzka czasu zapraszam do
      lektury, w ramach ciekawostki. Wyszukiwarka gazetowa dziala calkiem
      sprawnie.

      Dalej: ostatnio qvintesencja pisze o niesamowitym przegrzaniu
      gospoarki UK I Irlandii w ostatnich latach i obecnym drukowaniu
      pieniedzy.
      Tak, to wlasciwie prawda.
      Jednak gdy mowa o Polsce juz nie slyszymy o rosnacym deficycie, o
      innej kulturze pracy, czy o kimkolwiek pracujacycm na zmywaku. O
      Polsce mozna bylo 2-3 lata temu np przeczytac, ze ogromny strumien
      kapitalu idacy do Polski dopiero zaczal naplywac (w rzeczywistosci w
      kolejnych latach spadl). Nie mam pod reka tego tekstu, ale akurat
      zapamietalem I moge poszukac.

      Moral? Watki z udzialem qvintesencji brzmia dosc naukowo i dla
      pobieznie czytajacych moga sie wydawac calkiem wiarygodne. I nieraz
      sa, miejscami. Ale czy zawsze?
      Uzyte naukowe zwroty, madre wyrazy,czeste odnisienia do roznych
      danych (skad inad prawdziwych) nie oznaczaja, ze wnioski,
      interpretacja sa naukowe, madre I prawdziwe.

      Zdecydowalem sie wklepac ten maly instruktaz dla tych, ktorzy na
      forum sa od nie tak dawna i dopiero teraz spotkali sie ze zjawiskiem
      w postaci qvintesencji I moga byc skolowani. Sami zdecydujcie czy
      sie zgadzacie czy nie, ale miejsce na uwadze to, ze wsrod faktow I
      podawanmych danych beda niescislosci a czasami bzdury.
      Czemu? Koncepcje sa rozne – od tego, ze to oplacany ‘rozrusznik
      forum’ po taka, ze nikt qvintesencji nie zrobil od lat dobrze, stad
      obecnosc na forum “zamiast”.
      Niezaleznie od tego co jest przyczyna: mozna czytac dla rozrywki,
      dla zabicia czasu, by po prostu poznac czyjs punkt widzenia, albo
      jesli jestes negatywnie nastawiony do emigracji– by sie utwierdzic w
      swoich przekonaniach. Ale pamietaj–nie nalezy qvintesencji czytac
      jako zrodlo obiektywnych faktow, bo nimi nie sa. Choc tak moga
      czasami wygladac.
      • Gość: ff Re: Qvintesencja Vs Daily Mail IP: *.sotn.cable.ntl.com 18.11.09, 16:51
        mnie zastanawia jedno... skad u niej tyle niecheci i wrecz nienawisci do emigrantow?

        czesto ta nienawisc jest spowodowana zazdroscia.... prawdopodobnie nie moze
        zcierpiec tego ze jacys ludzie na zmywakach w uk maja lepiej niz ona na
        prawdopodobnie urzedniczym stanowisku w pl

        a co do slanych miliardow euro z emigracji do PL to oficjalnie sie przyjmuje ze
        doklada to 1% do wzrostu PKB czyli idac dalej mozna by zalozyc ze gdyby nie
        emigranci polska bylaby w recesji tak jak inne kraje ue co w sumie mialoby sens.
        • korkix78 Re: Qvintesencja Vs Daily Mail 18.11.09, 16:58
          > mnie zastanawia jedno... skad u niej tyle niecheci i wrecz
          nienawisci do emigra
          > ntow?


          Mnie tez, podobnei jak to, czemu tak duzo mi sie tego wkleilo,
          podczas gdy w Outlooku to bylo ledwie dwie strony :)

          Mam mieszane uczucia, ze tyle poswiecilem qvintesencji :)

          > a co do slanych miliardow euro z emigracji do PL to oficjalnie sie
          przyjmuje ze
          > doklada to 1% do wzrostu PKB czyli idac dalej mozna by zalozyc ze
          gdyby nie
          > emigranci polska bylaby w recesji tak jak inne kraje ue co w sumie
          mialoby sens

          Przyklasnac - od 1 do 1,5% wg roznych szacunkow. I zeby nie bylo -
          nie zaluje tego Polsce, ale fakty sa faktami. Tez mialem gdzies
          linki.
          A przesylane kwoty moga byc wieksze, bo tamto to byly dane za
          wczesniejsze lata kiedy wyjazdy wciaz sie nasilaly a dane byly
          oczywiscie dotyczace przeszlosci.
          • korkix78 Re: Qvintesencja Vs Daily Mail 18.11.09, 17:00
            > podczas gdy w Outlooku to bylo ledwie dwie strony :)

            mialo byc POL strony
          • Gość: ff Re: Qvintesencja Vs Daily Mail IP: *.sotn.cable.ntl.com 18.11.09, 17:15
            > Przyklasnac - od 1 do 1,5% wg roznych szacunkow. I zeby nie bylo -
            > nie zaluje tego Polsce, ale fakty sa faktami. Tez mialem gdzies
            > linki.

            zwlaszcza ze te dane opieraja sie na oficjalnych przekazach pienieznych. bardzo
            duze sumy sa po prostu czesto przywozone w gotowce...

            jesli wziac pod uwage fakt ze wzrost PKB polski byl napedzany glownie przez
            konsumpcje to te przekazy emigrantow odgrywaja duza role
          • jamesonwhiskey Re: Qvintesencja Vs Daily Mail 18.11.09, 17:24
          • Gość: majkel Re: Qvintesencja Vs Daily Mail IP: 195.188.191.* 18.11.09, 17:32
            > Mam mieszane uczucia, ze tyle poswiecilem qvintesencji :)

            co prawda nie podejrzewam swiadomych intencji, ale byc moze gdzies podswiadomie,
            cytujac jedna z postaci polskiego szolbyznesu,
            bierze cie ta suka :)))))
      • princesswhitewolf Re: Qvintesencja Vs Daily Mail 18.11.09, 20:05
        Dziwie sie, ze Wam sie chce w ogole analizowac motywacje Pani qvintesencja. Brzmi to tak jakby byla fascynujaca postacia i w sumie powinna sie czuc dowartosciowana takim zainteresowaniem jej osoba. Nie lepiej spedzac ten czas nad ludzmi do jakich poziomu aspirujemy?

        Przyznam korkix78, ze szkoda Twojego cennego czasu, przenikliwego intelektu na zastanawianie sie nad jakas tam kolejna osoba, ktora potrzebuje jakies tam pospolitej psychologicznej kompensacji i swoje racje udowadnia sobie na forum. To sa sprawy prywatne Pani qvintesencji i jej prywatne wybory. Jak cos nas nudzi to nie uczestniczy sie dalej z rozmowa, i po coz tu rozprawiac kim ona jest i co tam mysli.
        • korkix78 Re: Qvintesencja Vs Daily Mail 18.11.09, 21:58
          > Przyznam korkix78, ze szkoda Twojego cennego czasu, przenikliwego
          intelektu na
          > zastanawianie sie nad jakas tam kolejna osoba, ktora potrzebuje
          jakies tam po
          > spolitej psychologicznej kompensacji i swoje racje udowadnia sobie
          na forum. To
          > sa sprawy prywatne Pani qvintesencji i jej prywatne wybory. Jak
          cos nas nudzi
          > to nie uczestniczy sie dalej z rozmowa, i po coz tu rozprawiac kim
          ona jest i c
          > o tam mysli.

          Szkoda mojego co? ;-)
          Natomiast i zgodze sie i nie zgodze co do tego co napisalas. Tak,
          kazdy w tym qvinta moze sobie pisac co chce.
          Ale nie zaluje, ze poswiecilem te pare pacniec palcami w klawiature
          akurat qvintesencji; nie jest to ktos kto sie nagle pojawil i nagle
          zniknal, jest na forach aktywnie od ladnych paru lat. Ludzie czytaja
          i moga zbyt dalece dac wiare interpretacjom linkow, ktore przytacza.

          Zrodla sa ok, wnioski juz roznie.

          Ze przytocze to co czesto robi, czyli wypociny Home Office co do
          imigrantow z nowych krajow UE, na podstawie zgloszen z WRS. Ogolnie
          ciekawe zrodlo. Ale Qsencja na podstawie tych danych rysuje
          przesadnie negatywny obraz imigrantow.
          Jak?
          np wsrod tych danych mozna doczytac ze bodajze cos w okolicach 75%
          czy nawet 80% nowoprzybylych pracuje za stawki miedzy 4.50 funta a 6
          funtow (brutto).
          Jednak 'read the small print' raportu tu ma znaczenie - dane Home
          Office dotycza PIERWSZYCH prac jakie podejmuje przyslowiowy Iksinski
          czy inny Stefan Bawol. Czyli rowniez w roku 2004, 2005 czy 2006.
          Od 10.2010 placa minimalna wyniesie byc moze wlasnie 6 funtow
          (dokladnie to sie okaze), i nikt nie bedzie mogl legalnie pracowac
          za mniej niz te 6.
          Jednak qvintesencja glosi, ze HO uwaza, ze 80% imigrantow z Europy
          Wschodniej (a wiec i Polakow) pracuje ponizej 6 funtow / godz i ze
          takie sa obecnie realia w UK.
          A to nie jest tak.

          Chodzi o przekrecanie, byc moze niecelowe, faktow.
          • Gość: ff Re: Qvintesencja Vs Daily Mail IP: *.sotn.cable.ntl.com 18.11.09, 22:08
            daj spokoj dla niej eksport to jest to samo co transfery emigrantow
            jest tak samo pusta jak dzieci neostrady szydzacy z ludzi pracujacych na
            zmywaku... przeczytala jedynie kilka artykulow wiecej od nich i tyle
          • princesswhitewolf Re: Qvintesencja Vs Daily Mail 18.11.09, 22:43
            korkix78, daj spokoj i nie czytaj jej zatem. Wiesz, ja nawet nie przeczytalam wklejonego wyzej przez nia linku. 2-3 razy klinkelam na inne... ale znudzily mnie takowe tanie sensacje. Rozmowa tez mnie znudzila,bo bo i tak bede skladac o obywatelstwo i wydaje mi sie ze dyskusja zaczela prowadzic donikad. Ona nie planuje skladac- i tez jest ok, bo dziewczyna ma prawo do wlasnej opinii chocby byla najbardziej odmienna czy dziwaczna.
            No ale fakt, ja nie jestem tu od lat wiec moze ty znasz ja lepiej...
      • xiv Re: Qvintesencja Vs Daily Mail 18.11.09, 20:39

        Moim zdaniem, qva stara się wkładać kija w mrowisko. I nie robi to z
        nienawiści, tylko przekory. Parę postów na tym forum napisała nie
        siedząc bynajmniej z Polsce, więc nie jest to typowe ujadanie
        dziecka neostrady.
    • Gość: from Europe Polska w swiatowej czolowce! IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 18.11.09, 19:44
      BRAWO!

      Business, kategoria - Zasilek od emigrantow



      Wg danych Banku Światowego
      na piątym miejscu na świecie - wyprzedzają nas tylko Meksyk, Chiny, Indie i Filipiny. A i tak oszacować można tylko środki przesłane oficjalnie. Jak powiedział "Dziennikowi" Krzysztof Rybiński, były prezes NBP, 70 mld to być może tylko czubek góry lodowej. "Nieoficjalnych" emigranckich oszczędności może być nawet drugie tyle.
      • qvintesencja Porzadne informacje 18.11.09, 21:09
        Gość portalu: from Europe napisał(a):

        Business, kategoria - Zasilek od emigrantow


        Bardzo ladnie ze stosujesz metode qvintesencji i podajesz zrodla w
        ktorych sa liczby. Ostatnie informacje na ten temat i to ze
        slupkami sa tutaj:

        www.rp.pl/artykul/9,388352_Emigranci_zarobili_miliardy_.html
        "Polacy pracujący za granicą zarobili przez pięć lat 125 miliardów
        euro. W tym czasie bliskim w kraju przesłali prawie 21 miliardów
        euro. Połowa polskich emigrantów zarabia 1 – 2 tys. euro
        miesięcznie"

        "Jego opinię potwierdza Monika Tkaczyk, sekretarz Stowarzyszenia
        Polaków w Wielkiej Brytanii Poland Street. Według niej nasi rodacy
        pracujący na Wyspach raczej nie narzekają na zarobki (choć w
        kryzysie część ma problemy ze znalezieniem pracy). Według niej mimo
        rosnącego bezrobocia w Wielkiej Brytanii wysoko wykwalifikowani
        budowlańcy nadal mogą liczyć na tygodniówki rzędu 800 – 1000
        funtów."

        Komentarz: Rocznie do Polski wpada ok. 5 mld euro od pracujacych
        zagranica. Jakie znaczenie ma ta kwota dla calej ekonomii?
        Najlepiej zestawic ja z wielkoscia eksportu za ktory tez wpadaja
        pieniadze. Eksport jest rzedu 100 mld euro rocznie. Czyli transfery
        od pracujacych zagranica to nie jest fundament na ktorym trzyma sie
        polska ekonomia ale przyjemny dodatkowy zastrzyk kasy.
        • Gość: ff Re: Porzadne informacje IP: *.sotn.cable.ntl.com 18.11.09, 21:36
          tylko taki tuk malorolny jak ty porownuje eksport do 'czystej' gotowki w calosci
          przekazywanej na konsumpcje

          kup sobie jakas ksiazke do ekonomii i poczytaj troszke
          aha nie zapomnij o takich rozdzialach jak import i bilans handlowy
        • Gość: from Europe Re: Porzadne informacje IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 18.11.09, 22:06
          W ciagu paru miesiecy z wyslanej zapomogi dla Polski 70 mld zlotych zrobilo sie ponad 84 mld zlotych, no popatrz, alez ten swiat dziwny jest.
          W tym przecudownym zestawieniu az 5% zapomogi od zmywakow nie swiadczy tez najlepiej o polskim exporcie.
          • qvintesencja Re: Porzadne informacje 19.11.09, 10:06
            Gość portalu: from Europe napisał(a):

            > W ciagu paru miesiecy z wyslanej zapomogi dla Polski 70 mld
            zlotych zrobilo si
            > e ponad 84 mld zlotych, no popatrz, alez ten swiat dziwny jest.

            Chyba zauwazyles ze przekazy od pracujacych w euro maja tendencje
            spadkowa?

            > W tym przecudownym zestawieniu az 5% zapomogi od zmywakow nie
            >swiadczy tez najlepiej o polskim exporcie.

            Jasne, polski eksport moglby byc wznacznie wyzszy ale te 5% byloby
            wtedy jeszcze mniej znaczace. Wbrew temu co twierdzi sie powyzej
            dla ekonomii nie ma znaczenia czy kasa jest z przekazow czy z
            eksportu bo liczy sie ogolny bilans. Jest tez czasem tak ze doplyw
            kasy moze byc szkodliwy bo powoduje nadmierne wzmocnienie waluty.
            Ostatnio jest tak ze bilans platniczy Polski jest zrownowazony,
            gdyby wyszedl na wiekszy plus to zacznie sie wzmacnianie zeta.
            • Gość: ff Re: Porzadne informacje IP: *.sotn.cable.ntl.com 19.11.09, 11:57
              sprawdz sobie glabie ile wynosi eksport po uwzglednieniu importu i wtedy
              porownuj do przekazow zagranicznych... bo zeby cos wyprodukowac i sprzedac
              najpierw trzeba kupic polprodukty... podstawy ekonomii sie klaniaja

              faktem jest ze przekazy zagraniczne dokladaja sie 1-1.5% do wzrostu PKB co
              oczywiscie jest pozytywne zwlaszcza gdy caly wzrost w tej chwili wynosi. Nie
              wyskakuj z jakims wzmacnianiem waluty bo nic zlego z waluta sie nie dzieje...
              wrecz przeciwnie wiekszosc eXpertow twierdzi ze jest ciagle niedowartosciowana

              innymi slowy emigranci uratowali polske przed recesja
              • qvintesencja Re: Porzadne informacje 19.11.09, 17:29
                Gość portalu: ff napisał(a):

                > sprawdz sobie glabie ile wynosi eksport po uwzglednieniu importu
                i wtedy
                > porownuj do przekazow zagranicznych... bo zeby cos wyprodukowac i
                sprzedac
                > najpierw trzeba kupic polprodukty... podstawy ekonomii sie
                klaniaja

                Co za ciemnota... co to ma wspolnego z importem. Mowa jest przeciez
                o naplywie kasy.

                > faktem jest ze przekazy zagraniczne dokladaja sie 1-1.5% do
                wzrostu PKB co
                > oczywiscie jest pozytywne zwlaszcza gdy caly wzrost w tej chwili
                wynosi. Nie
                > wyskakuj z jakims wzmacnianiem waluty bo nic zlego z waluta sie
                nie dzieje...

                To jest powyzej twojego iq wiec pominiemy.

                > innymi slowy emigranci uratowali polske przed recesja

                To pasuje do stylu emigrantow prymitywow. Nawet nie wiadomo jeszcze
                ile kasy naplywa w tym roku poza tym ze doplyw sie znacznie
                zmniejszyl. Natomiast rosna doplywy z funduszy unijnych. Lacznie
                wplyw kasy od emigrantow w tym roku jest raczej minimalny.
                • Gość: ff Re: Porzadne informacje IP: *.sotn.cable.ntl.com 19.11.09, 17:41
                  > Co za ciemnota... co to ma wspolnego z importem. Mowa jest przeciez
                  > o naplywie kasy.
                  >

                  spokojnie bo ci zylka peknie... kup sobie ksiazeczke o ekonomii i poczytaj :)
                  trzeba byc totalnym nieukiem i ignorantem zeby cala wartosc eksportu brac jako
                  naplyw czystej gotowki hahahahaha
                  a ten eksport to skad sie bierze mozesz nam tutaj ladnie wytlumaczyc? czesaja
                  produkty z powietrza czy jak? import ma tyle wspolnego z eksportem tuczku
                  malorolny ze jesli jest wiekszy niz eksport to eksport w zaden sposob nie
                  doklada sie do PKB. ostatni wzrost PKB polski byl napedzany jedynie konsumpcja a
                  eksport dokladal sie ujemnie wrecz.

                  > To jest powyzej twojego iq wiec pominiemy.

                  no coz prawda boli ze emigracja zarabia kupe kasy i wspomaga polske... wiem ze
                  to cie boli oj bardzo... 90% zarabiajacych w polsce nie ma nawet 2500zl na reke
                  wiec trudno zeby napedzali konsumpcje

                  > To pasuje do stylu emigrantow prymitywow.

                  Zobacz w lusterko.

                  Nawet nie wiadomo jeszcze
                  > ile kasy naplywa w tym roku poza tym ze doplyw sie znacznie
                  > zmniejszyl. Natomiast rosna doplywy z funduszy unijnych. Lacznie
                  > wplyw kasy od emigrantow w tym roku jest raczej minimalny.

                  O wlasnie fajnie ze napomknelas o funduszach unijnych bo uznaje sie ze emigranci
                  wysylaja tyle co Polska dostaje w funduszach unijnych. Ja mysle ze wielkosc
                  funduszy unijnych nie stanowi dla ciebie malego dodatku skoro o nim piszesz? hehehe

                  > Lacznie
                  > wplyw kasy od emigrantow w tym roku jest raczej minimalny.

                  Tu juz popisujesz sie kompletnym prymitywizmem zeby uznawac miliardy gotowki
                  plynacej nie tylko z UK ale calego swiata. Transfery wcale sie nie zmniejszyly
                  bo wielu emigrantow zdecydowalo sie wrocic do kraju i zainwestowac swoje
                  oszczednosci w mieszkania i budowe domow itd...

                  Owszem zmaleja w ciagu najblizszych lat ale w tej chwili stanowia bardzo wazny
                  element rozwoju kraju.

                  Zanim zaczniesz cos pisac to radze opanowac swoje emocje i troszke sie douczyc
                  zwlaszcza o ekonomii. Nie zabieraj glosu o rzeczach o ktorych nie masz pojecia
                  chociaz sadzac po twoich popisowych tekstach ty nie masz za wielkiego pojecia o
                  czymkolwiek... hehe
    • bigstrand odpie...ie sie od qvinty 18.11.09, 20:16
      powaznie. Mozna sie nie zgadzac a nawet wqu...ac na to co czasem tutaj przynosi ale koniec koncow da sie z nia dyskutowac w cywilizowany spoosb.
      Kiedy dla odmiany zjawia sie tutaj jeden taki psychiczny to cale ku... forum milczy. Co tez jest OK bo psychicznego najlepiej ignorowac ale przynajmniej pokazuje ze to w perspektywie.
      • korkix78 Re: odpie...ie sie od qvinty 18.11.09, 22:09
        Mozna sie nie zgadzac a nawet wqu...ac na to co czasem tutaj przynosi
        > ale koniec koncow da sie z nia dyskutowac w cywilizowany spoosb.

        Da, dlatego w ogole poswiecilem troche klawiatury konkretnej postaci.
        A o przypiernianianiu lub odpiernianianiu to juz sorry ale kazdy
        sobie sam decyduje:)
      • Gość: ff Re: odpie...ie sie od qvinty IP: *.sotn.cable.ntl.com 18.11.09, 22:10
        wiesz nawet robol z robolem pogadaja w cywilizowany sposob
      • Gość: from Europe Re: odpie...ie sie od qvinty IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 18.11.09, 22:56
        bigstrand napisał:

        > powaznie.

        Pewnie ze niektore wrzuty ma nawet rzeczowe ale przeciez to nie my sie przypie...my do niej tylko ona do nas :)
    • qvintesencja Kompleksy korkixowe 18.11.09, 20:33
      korkix78 napisał:

      > Moze nie w tej skali, ale watki qvintesencji dzialaja podobnie.
      > Przyznac wypada, ze robi to w sposob na tyle subtelny, ze nie
      zawsze
      > widac to na pierwszy rzut oka. Jednak odkad pamietam UK czy
      Irlandia
      > a juz zwlaszcza emigranci zawsze sa przestawiani w krzywym
      > zwierciadle, z duza doza niecheci.

      Oczywiscie w rzeczywistosci nic takiego nie bylo wiec wyczuwa sie
      tu smrodek kompleksow... patrzmy co dalej:

      > Zauwazcie: w watku sprzed niedawna o citizenship, slyszac ze
      ludzie
      > mysla o brytyjskim obywatelstwie sprowadza ludzi do cierpiacych
      na
      > objawy lekowe czy majacych inne problemy psychiczne.

      Widac powazne skzywienie bo w watku byla dyskusja o *motywacji*
      nabywania obywatelstwa. Jak nazwac motywacje kogos kto uzasadnia
      chec nabycia obywatelstwa mozliwoscia wystapienia UK z Unii i
      zwiazanego z tym wyganiania obywateli UE? Na dodatek najpierw byla
      proba merytorycznej dyskusji ze wlasnie podpisano traktat i wybiera
      sie prezydenta UE itp. oraz ze nawet Szwajcaria jest w umowie o
      wolnym przeplywie sily roboczej. Ale to nie pomoglo, ludzie dalej
      plota ze UE sie lada moment rozleci i beda wyganiac. Jezeli ktos
      lansuje takie bajki to trudno wykombinowac inna przyczyne niz stany
      lekowe. Zeby to lepiej uzmyslowic mozna zaproponowac taki test:
      zwrocic sie do Niemcow, Francuzow, Hiszpanow, Holendrow
      zamieszkalych w UK z ta opowiescia: UE niedlugo sie rozleci i beda
      was wyganiac. Latwo stwierdzic ze przedstawiciele tych nacji nie
      beda podejrzewali stanu lekowego tylko cos bardziej powaznego.

      >Skupia sie tez
      > ma malo dla mnie zrozumialym uwypuklaniu faktu, ze zdobycie
      paszporu
      > to kajanie sie przed Brytyjskimi monarchami.

      Znowu mamy niezwykle "dziwna" wypowiedz: przytoczona byla tresc
      uroczystej przysiegi poddanstwa wobec krolowej, jej nastepcow i
      dziedzicow ktora jest wymagana do przyznania obywatelstwa. Wyraznie
      stwierdzono ze teoretycznie jest to przysiega bardzo powazna i nie
      kazdemu moze odpowiadac ale praktycznie nikt sobie z tego nic nie
      robi. Twoja interpretacja swiadczy albo o nie braniu przysiegi na
      serio (co zaprzecza jej istocie) albo probie sciemniania tej sprawy.


      > Njiniejszy watek – w ktorym wklejam tego posta- widzimy jak jest
      > zatytuowany. I widzimy czego dotyczy. Wyraz “zmywak” musi byc,
      choc
      > artykul dotyczy gastronomii ogolem.. Qvintesencja nie widzi w tym
      > nic nie na miejscu, przeciez to tylko dla zainteresowanych, ale
      nie
      > zmienia faktu, co posrednio sugeruje.
      > Linia obrony moze wygladac tak: to tylko tytul watku. – tak,
      zgadza
      > sie.
      > Sek w tym, ze jesli ktos przedstawi emigrantow/emigracje od tej
      > lepszej strony, qvintesencji taki tytul watku baardzo sie nie
      > spodoba.

      Istotnie jesli wszystko mialoby byc na bardzo powaznie to powinna
      byc mowa o sektorze gastronomicznym. Jednak wyraz zmywak tak sie
      przyjal ze nie ma takiego ladunku negatywnego ktory sugerujesz i
      znowu mozna sadzci ze wynika z okreslonych przyczyn.

      > To juz nie bylo ok. Qvintesencja wrze. Umniejsza miliardy euro
      > plynace od emigrantow do Polski nazywajac je nie dodatkiem, nie
      > niewielkim dodatkiem lecz niewielkim dodateczkiem.
      > Po wyrazeniu zdania, ze pieniadze przesylane przez emigrantow
      maja
      > duze znaczenie dla Polski, I porownaniu tej kwoty do owczesnego
      > deficytu budzetowego (POROWNANIU, nie zrownaniu!)

      To jest dobry przyklad. Wyjazdowicze usilujac goraczkowo podniesc
      swoja samoocene i nieco przydolowac tych co nie wyjechali lubuja
      sie w opowiesciach o tym ze jest ich niezliczone miliony a do kraju
      przysylaja tyle kasy ze dzieki niej ludzie z glodu tam nie gina. Te
      wypowiedzi nie sa poparte zadnymi danymi. Natomiast my przytaczamy
      konkretne liczby ze zrodlami. I wtedy wszystko widac we wlasciwych
      proporcjach. Wiec jest komentarz ze liczby te nie powalaja ale
      zawsze milo ze kasa przychodzi.

      > Dalej: ostatnio qvintesencja pisze o niesamowitym przegrzaniu
      > gospoarki UK I Irlandii w ostatnich latach i obecnym drukowaniu
      > pieniedzy.
      > Tak, to wlasciwie prawda.
      > Jednak gdy mowa o Polsce juz nie slyszymy o rosnacym deficycie, o
      > innej kulturze pracy, czy o kimkolwiek pracujacycm na zmywaku. O
      > Polsce mozna bylo 2-3 lata temu np przeczytac, ze ogromny
      strumien
      > kapitalu idacy do Polski dopiero zaczal naplywac (w
      rzeczywistosci w
      > kolejnych latach spadl). Nie mam pod reka tego tekstu, ale akurat
      > zapamietalem I moge poszukac.

      No to jeszcze raz ilustruje teze o kompleksach ktore mieszaja w
      umysle. Mowa byla o funduszach *unijnych* ktorych naplyw dopiero
      sie zaczynal i teraz dopiero sie rozkrecil co jak widac kompletnie
      potwierdza to co bylo mowione 2-3 lata temu. Natomiast jesli mowi
      sie o gigantycznym przegrzaniu i kolosalnym zalamaniu ekonomii UK i
      Irlandii to nie jest w tym nic nowego bo to wszedzie mozna uslyszec
      i wyczytac.

      Nie bylo tutaj nigdy dyskusji np. o rosnacym deficycie w Polsce.
      Ale gdyby byla to co nalezaloby napisac? Deficyt rosnie i jest to
      niedobre tylko ze jest kryzys i wszedzia tak jest. Liczby pokazuja
      ze ten deficyt rosnie bardzo umiarkowanie w stosunku do innych
      krajow i jest w zupelnie innej klasie niz deficyt UK i Irlandii.
      Wynika to z tego ze w Polsce nie zalamal sie sektor finansowy i nie
      trzeba bylo rzucac ogromnej kasy na ratowanie bankow. Tak to
      wyglada i mozna to bardzo latwo poprzec liczbami.

      > Moral? Watki z udzialem qvintesencji brzmia dosc naukowo i dla
      > pobieznie czytajacych moga sie wydawac calkiem wiarygodne. I
      nieraz
      > sa, miejscami. Ale czy zawsze?
      > Uzyte naukowe zwroty, madre wyrazy,czeste odnisienia do roznych
      > danych (skad inad prawdziwych) nie oznaczaja, ze wnioski,
      > interpretacja sa naukowe, madre I prawdziwe.

      Wlasnie, nie mozna podwazyc danych wiec mowi sie
      o 'interpretacjach'. Natomiast metoda korkixa to walenie bez
      zadnych danych i interpretacje pozbawione logiki.


      > Zdecydowalem sie wklepac ten maly instruktaz dla tych, ktorzy na
      > forum sa od nie tak dawna i dopiero teraz spotkali sie ze
      zjawiskiem
      > w postaci qvintesencji I moga byc skolowani. Sami zdecydujcie czy
      > sie zgadzacie czy nie, ale miejsce na uwadze to, ze wsrod faktow
      I
      > podawanmych danych beda niescislosci a czasami bzdury.

      Tego nie uda ci sie wmowic. Wszystkie informacje pochodza z
      powaznych zrodel ktore sa podawane.

      > Ale pamietaj–nie nalezy qvintesencji czytac
      > jako zrodlo obiektywnych faktow, bo nimi nie sa. Choc tak moga
      > czasami wygladac.

      To jest propaganda ktora nie trzyma sie kupy. Fakty sa faktami wiec
      nie da sie ich zaklamac. Probujesz przekonac ludzi zeby wierzyli w
      bajki ale tego sie nie da zrobic jesli sa fakty.
      • xiv Re: Kompleksy korkixowe 18.11.09, 20:42

        > To jest propaganda ktora nie trzyma sie kupy.
        > Fakty sa faktami wiec nie da sie ich zaklamac.
        > Probujesz przekonac ludzi zeby wierzyli w
        > bajki ale tego sie nie da zrobic jesli sa fakty.

        To jest chyba trend wsteczny? Albo poboczny? Nijak nie potrafię tego
        włożyć do wykładanych nam tutaj teorii. Pomożesz, qva?
      • Gość: ff Re: Kompleksy korkixowe IP: *.sotn.cable.ntl.com 18.11.09, 21:37
        kobito caly dzien nad tym myslalas?

        bo mi sie nawet nie chce czytac troche przydlugie

        ahhh no tak ty nie masz zadnego zycia poza tym forum ;0)
        nie martw sie moze jakis gogus cie kiedys zechce
      • korkix78 Krzywe nogi qvintesencji 18.11.09, 22:55
        > Oczywiscie w rzeczywistosci nic takiego nie bylo wiec wyczuwa sie
        > tu smrodek kompleksow... patrzmy co dalej:

        Ale o co chodzi?
        Kompleksy powiadasz? na czym one polegaja i skad sie konkretnie
        biora?
        Bo nicholery nie widzie powiazania.

        . Ale to nie pomoglo, ludzie dalej
        > plota ze UE sie lada moment rozleci i beda wyganiac. Jezeli ktos
        > lansuje takie bajki to trudno wykombinowac inna przyczyne niz
        stany
        > lekowe.

        Co?
        Gdzie ktos pisal ze lada moment rozleci?
        Mowa byla ogolnie o ogolnej nieprzewidywalnosci wydarzen w historii
        swiata i o ile kojarze o horyzoncie 20-letnim.
        Chodzilo o traktowanie paszportu brytyjskiego jako zdobycie
        obywatelstwa tez "z rozsadku" a nie tylko w sensie emocjonalnym,
        takie cos jak swoiste dodatkowe ubezpieczenie, polisa.

        A to co Ty teraz piszesz o stanach lekowych to jest wlasnie
        manipulacja i przekrecanie faktow, ktore mialem na mysli.
        Jesli ktos wykupi AutoCasco na samochod to tez widzisz u niego stany
        lekowe czy inne maniakalno-paranoidalne?

        > Jednak wyraz zmywak tak sie
        > przyjal ze nie ma takiego ladunku negatywnego ktory sugerujesz i
        > znowu mozna sadzci ze wynika z okreslonych przyczyn.

        To moze byc zartobliwe badz zlosliwe zaleznie od kontekstu, kto
        kiedy i o kim tak mowi.
        Twoj przekaz odbieram inaczej.
        "Gownojadek" tez moze brzmiec co najmniej zartobliwie zwlaszcza w
        konteksie bajki o Krasnoludkach i Sierotce Marysi.
        Jesli nazwiesz watek "Gownojadki wniebowziete" na forum o systemach
        totalitarnych aby opisac, ze mieszkancy Korei Polnocnej wcinajacy
        zwykle mech czy inne krzewy zeby przezyc dzien dostali gratisowa
        miche ryzu od wladz - to watpie, ze wszyscy beda sie turlac po
        podlodze ze smiechu.
        Nie wiem czy inni lubia okreslenie zmywak i czy zawsze i wszedzie
        jest zabawne?

        Jednak temat, ktory poruszylem sie rozmywa, bo ja tu nie o tym.
        Przedstawie Ci na przykladzie o co konrketnie mi chodzi co do
        forumowych postow autorstwa Twojej osoby:

        > Wynika to z tego ze w Polsce nie zalamal sie sektor finansowy i
        nie
        > trzeba bylo rzucac ogromnej kasy na ratowanie bankow. Tak to
        > wyglada i mozna to bardzo latwo poprzec liczbami.

        Widzisz, tu nie musisz nawet niczego popierac bo to powyzej to
        czysta prawda. To powyzej to sa fakty
        A teraz uwaga:

        > Natomiast jesli mowi
        > sie o gigantycznym przegrzaniu i kolosalnym zalamaniu ekonomii UK
        > i Irlandii
        >. Liczby pokazuja
        > ze ten deficyt (Polski = przyp. Kork) rosnie bardzo umiarkowanie w
        > stosunku do innych krajow

        Widzisz, manipulacja to sformuowanie "kolosalne
        zalamanie", "gigantyczne przegrzanie" w stosunku do UK a zaraz
        potem "deficyt rosnie bardzo umiarkowanie" w stosunku do Polski.

        Fakty: w UK, po okresie proseperity, nastala nieurchronna recesja
        (choc zdecydowanie delikatnieje),trwa juz pare kwartalow, najdluzej
        od po wojny, bo i wczesniejszy okres prosperity trwal najdluzej. W
        wyniku niekwestionowanej recesji PKB spadlo w sumie o jakies 6-8%
        (pole do popisu 4u - mozesz poszukac prezycyjnych danych i
        przytoczyc, ja ich tu nie mam).

        Deficyt budzetowy Polski natomiast, w przyszlym roku ma wyniesc
        grubo powyzej 50 miliardow zlotych - a wiec - pomimo niezlych innych
        wskaznikow - wzrost o 100% !

        Rowniez dobrze mozna by zatem napisac, ze spadek PKB w UK obecnie
        jest bardzo umiarkowany (bo przeciez 0,3 czy 0,4% w ostatnim
        kwartale) a wzrost deficytu budzetowego Polski kolosalnie wielki (bo
        o 100%!).

        Ale nie - UK be, Polska fajna, wiec piszesz odwrotnie.
        I Twoje komentarze, to jest czesto manipulacja poprzez przekrzywione
        przemielenie prawdziwych faktow (ale okresleniowy potworek mi sie
        napisal ;) )

        Koncze, bo dzietnosc wzywa.
        Co mi tam - pozdrawiam.
        • Gość: palejo Re: Krzywe nogi qvintesencji IP: *.range81-156.btcentralplus.com 18.11.09, 23:44
          Tak dlugo jak qvin nie bawi sie w psychologa/psychiatre, moge
          spokojnie czytac jej watki zgadzajac sie z nimi lub nie. Nimniej gdy
          wkracza na teren psychologii robi sie zalosnie, ale to dotyczy
          rowniez wielu innych na tym forum.
          • princess_yo_yo Re: Krzywe nogi qvintesencji 19.11.09, 00:21
            nie chcialo mi sie czytac calego watku ale eg forbes bezrobocie w
            iralndii jest 1.5x wieksze niz w polsce a w uk jest tylko o 0.4
            nizsze wiec wiec nie jest az tak zle :) a w takiej rumunii na
            przyklad bezrobocia prawie nie ma - teraz jest nizsze niz
            kiedykolwiek w pl chyba. ot co sie wyrabia w europie.

        • qvintesencja Mientki korkix 19.11.09, 18:36
          korkix78 napisał:

          > Ale o co chodzi?
          > Kompleksy powiadasz? na czym one polegaja i skad sie konkretnie
          > biora?
          > Bo nicholery nie widzie powiazania.

          A tego sie mozna spodziewac bo brakuje znajomosci psychologii. W
          poczatkowej wiadomosci nie bylo w ogole mowy o emigrantach czy
          Polakach. Byla to ocena sytuacji sektora gastronomicznego w
          Irlandii okeslona humorystycznie jako "zmywaki". A ty wyjezdzasz z
          dluga litania o nienawisci do emigrantow przekrecajac stare
          wypowiedzi dla udowodnienia swojej tezy. Jest oczywiste ze tego
          rodzaju wypluwanie to efekt kompleksu nizszosci i wywolanego przez
          niego silnych negatywnych emocji.

          Do tego dochodzi zalosny chor osobnikow usilujacych dolowac po
          linii damsko-meskiej. W tym samym stylu mozna powiedziec ze ze ci
          osobnicy pasuja do stereotypu meskiego imigranta niezdolnego do
          normalnych relacji i fizjologicznej twardosci czyli mientkich jak
          pudding a za to nalogowo sie onanizujacych do pornosow na monitorze.

          > Co?
          > Gdzie ktos pisal ze lada moment rozleci?
          > Mowa byla ogolnie o ogolnej nieprzewidywalnosci wydarzen w
          historii
          > swiata i o ile kojarze o horyzoncie 20-letnim.
          > Chodzilo o traktowanie paszportu brytyjskiego jako zdobycie
          > obywatelstwa tez "z rozsadku" a nie tylko w sensie emocjonalnym,
          > takie cos jak swoiste dodatkowe ubezpieczenie, polisa.

          No to byli niby 20 lat ale chodzilo ze w kazdej chwili a 20 lat to
          na skali historycznej moment wiec gadanie o polisach w tym
          kontekscie to sa stany lekowe.

          > A to co Ty teraz piszesz o stanach lekowych to jest wlasnie
          > manipulacja i przekrecanie faktow, ktore mialem na mysli.
          > Jesli ktos wykupi AutoCasco na samochod to tez widzisz u niego
          stany
          > lekowe czy inne maniakalno-paranoidalne?

          I tu dokladnie widac lekowe skojarzenia. Autocasco nie potrzeba za
          20 lat, moz eby potrzebne w kazdej chwili. Tak samo z polisami -
          moga byc potrzebne za chwile.

          > Nie wiem czy inni lubia okreslenie zmywak i czy zawsze i wszedzie
          > jest zabawne?

          To juz bylo wyzej wyjasnione.

          > > Wynika to z tego ze w Polsce nie zalamal sie sektor finansowy i
          > nie
          > > trzeba bylo rzucac ogromnej kasy na ratowanie bankow. Tak to
          > > wyglada i mozna to bardzo latwo poprzec liczbami.
          >
          > Widzisz, tu nie musisz nawet niczego popierac bo to powyzej to
          > czysta prawda. To powyzej to sa fakty
          > A teraz uwaga:
          >
          > > Natomiast jesli mowi
          > > sie o gigantycznym przegrzaniu i kolosalnym zalamaniu ekonomii
          UK
          > > i Irlandii
          > >. Liczby pokazuja
          > > ze ten deficyt (Polski = przyp. Kork) rosnie bardzo
          umiarkowanie w
          > > stosunku do innych krajow
          > Widzisz, manipulacja to sformuowanie "kolosalne
          > zalamanie", "gigantyczne przegrzanie" w stosunku do UK a zaraz
          > potem "deficyt rosnie bardzo umiarkowanie" w stosunku do Polski.
          > Fakty: w UK, po okresie proseperity, nastala nieurchronna recesja
          > (choc zdecydowanie delikatnieje),trwa juz pare kwartalow,
          najdluzej
          > od po wojny, bo i wczesniejszy okres prosperity trwal najdluzej.
          W
          > wyniku niekwestionowanej recesji PKB spadlo w sumie o jakies 6-8%
          > (pole do popisu 4u - mozesz poszukac prezycyjnych danych i
          > przytoczyc, ja ich tu nie mam).
          > Deficyt budzetowy Polski natomiast, w przyszlym roku ma wyniesc
          > grubo powyzej 50 miliardow zlotych - a wiec - pomimo niezlych
          innych
          > wskaznikow - wzrost o 100% !
          > Rowniez dobrze mozna by zatem napisac, ze spadek PKB w UK obecnie
          > jest bardzo umiarkowany (bo przeciez 0,3 czy 0,4% w ostatnim
          > kwartale) a wzrost deficytu budzetowego Polski kolosalnie wielki
          (bo
          > o 100%!).
          > Ale nie - UK be, Polska fajna, wiec piszesz odwrotnie.
          > I Twoje komentarze, to jest czesto manipulacja poprzez
          przekrzywione
          > przemielenie prawdziwych faktow (ale okresleniowy potworek mi sie
          > napisal ;) )

          Ten caly wywod ilustruje bardzo wyraznie o kompleksy emigranckie.
          Kazdy emigrant z definicji zyje w miejscu gdzie jest pod kazdym
          mozliwym wzgledem lepiej niz w Polsce. Nawet ogolne wskazniki
          ekonomiczne musza byc zawsze lepsze bo z definicji w Polsce musza
          one byc bardzo zle. Wobec tego manipuluje sie danymi. I tak deficyt
          budzetu Polski ma wyniesc 50 mld zl w przyszlym roku czyli wzrost o
          100%. Ale deficýty mierzy sie dla porownania miedzy krajami w %PKB.
          W Polsce deficyt ma miec wiec 7% PKB co na obecne warunki jest
          bardzo umiarkowane i wzrost bedzie z 5%. A np. deficyt UK wyniesice
          w tym roku finansowym 12% PKB a na przyszly oceny sa jeszcze
          wyzsze, niektore wreczz szokujace (nie ma oficjalnych danych bo rok
          finansowy w UK konczy sie w marcu).

          Nastepna sprawa to zalamanie ekonomiczne. Jest ono bezprecedensowe
          bo przeciez rzad musial ratowac cally system finansowy
          gigantycznymi zastrzykami kasy, de facto wziac glowne banki pod
          kontrole i drukuje funty. Drukowanie zapobieglo jeszcze glebszemu
          widocznemu zalamaniu tak jak to jest w Irlandii gdzie drukowac nie
          mozna. Ale jaki bedzie koncowy wynik tego drukowania to sie jeszcze
          okaze, byc moze jakos sie to rozejdzie ale moze tez odbic sie
          spadkiem funta. Na tym tyle kryzys w Polsce wyglada na bardzo lekki
          bo nie trzeba bylo robic nadzwyczajnych posuniec, zaden bank sie
          nie zalamal, i nie bylo gwaltownego spadku ekonomii. Wynika to ze
          struktury, w UK sekor finansowy mial nadmierny udzial w ekonomii co
          bylo przyjemne za dobrych czasow bo latwa kasa walila drzwiami i
          oknami. To doprowadzilo do ogromnego przegrzania i eksplozji za
          kotra musi zaplacic rzad w imieniu podatnikow. W Polsce nic takiego
          nie mialo miejsca, ani nie bylo ogromnego doplywu kasy ani
          zalamania.

          > Koncze, bo dzietnosc wzywa.
          > Co mi tam - pozdrawiam.

          Cos za dlugie te twoje posty, wyglada to jak skoki na boki do
          wirtualnego swiata , nie lepiej to skupic sie na potomstwie i jego
          producentce, hehe.
          • Gość: ff Re: Mientki korkix IP: *.sotn.cable.ntl.com 19.11.09, 18:56
            znowu widze jakies teksty o ekonomii o ktorej nie masz pojecia... gdzies ci
            graja dzwony ale twoj mozg nie potrafii objac pojec w bardziej szerszym znaczeniu...

            otoz tak oczywiscie zgadza sie deficyt UK jest wysoki ale porownanie do
            polskiego deficytu mija sie z celem gdyz sa to zupelnie 2 rozne swiaty
            UK po prostu MOZE sobie pozwolic na wiekszy deficyt bo podstawy ekonomiczne i
            sila tego kraju jest nieporownywalna do polski niestety
            drukowanie pieniadza jakos nie oslabilo funta... wyobrazmy sobie podobna
            sytuacje w polsce... zlotowka by padla na pysk.

            deficyt UK oczywiscie wzrosl przez gigantyczne pomoce tymczasem... zadziwiajace
            jest ze deficyt polski wzrosnie dwukrotnie pomimo ze zadnych wielkich kampanii
            pomocowych nie bylo
            podwojny deficyt wynika z tego ze polska wydaje co raz wiecej, nie
            przeprowadzono zadnych koniecznych reform i teraz przy marnym wzroscie
            gospodarczym wszystko wychodzi na wierzch.... a przeciez mialy byc cuda
            • princesswhitewolf Re: Mientki korkix 19.11.09, 19:35
              ff napisał(a):

              >otoz tak oczywiscie zgadza sie deficyt UK jest wysoki ale >porownanie do polskiego deficytu mija sie z celem gdyz sa to >zupelnie 2 rozne swiaty

              dokladnie.wszelaka infrastruktura i przemysl w USA jest o niebo bardziej rozwinieta niz w Polsce. ABy Polska i USA ( albo nawet UK) zrownaly sie pod wzgl ekonomicznym to USA ( albo UK) musialoby byc jakies 30 lat w totalnej recesji a Polska w tym czasie musialaby miec znakomity "growth".
              • 10iwonka10 Re: Mientki korkix 19.11.09, 20:06
                Moze i tak ale np we wczorajszym dodatku FT 'Poland'- artykuly sa
                dosc pozytywne o Polsce ze wlasciwie duzo lepiej sobie radzi z
                recesja niz wiekszosc krajow EU.
                • princesswhitewolf Re: Mientki korkix 19.11.09, 20:15
                  Tusk tez dlugo mowil ze recesja Polski nie dotknela he he gdy inne kraje juz
                  tonely w recesji he he....
                  Dajcie spokoj z przytaczaniem naszej krajowej polskiej propagandy...
                  • 10iwonka10 Re: Mientki korkix 20.11.09, 10:21
                    Financial Times drukuje krajowa polska propagande?

                    Chyba nie.

                • Gość: ff Re: Mientki korkix IP: *.sotn.cable.ntl.com 19.11.09, 20:15
                  dobrze sobie radzi bo recesji w polsce nie ma ;)

                  a tak na serio to co takiego jest w polsce co moze rozwinac ten kraj?

                  to jest jedynie tanie zaplecze robocze dla firm zagranicznych ktore korzystaja
                  nie dosc ze z taniej sily roboczej to jeszcze z ulg podatkowych ktore kosztuja
                  polakow miliony

            • 10iwonka10 Re: Mientki korkix 19.11.09, 20:04
              >>>drukowanie pieniadza jakos nie oslabilo funta... >>>

              Nie oslabilo? przeciez funt stoi dosc nisko wciaz bardzo blisko do
              wartosci euro.
          • qvintesencja Cienizna wyziera 19.11.09, 21:32

            Niestety z wypowiedzi wyziera cienizna wiec zabawimy sie jej
            ukazaniem kazdemu po kolei:

            Gość portalu: ff napisał(a):

            > otoz tak oczywiscie zgadza sie deficyt UK jest wysoki ale
            porownanie do
            > polskiego deficytu mija sie z celem gdyz sa to zupelnie 2 rozne
            swiaty
            > UK po prostu MOZE sobie pozwolic na wiekszy deficyt bo podstawy
            ekonomiczne i
            > sila tego kraju jest nieporownywalna do polski niestety

            To jest bardzo duzy optymizm, skala deficytu jest nienotowana i
            bedzie to mialo kolosalne konsekwencje. UK zmierza do deficytu na
            poziomie 100% PKB w cigu kilku lat, przy takim poziomie sprawy
            wygladaja nieciekawie.

            > drukowanie pieniadza jakos nie oslabilo funta... wyobrazmy sobie
            podobna
            > sytuacje w polsce... zlotowka by padla na pysk.

            To jest ewenement dla ktorego wytlumaczenie moze byc takie ze
            wszedzie jest zle wiec nie ma nic lepszego ale trzeba poczekac co z
            tego wyniknie bo ogolnie drukowanie nie wychodzi na dobre.

            > deficyt UK oczywiscie wzrosl przez gigantyczne pomoce
            tymczasem... zadziwiajace
            > jest ze deficyt polski wzrosnie dwukrotnie pomimo ze zadnych
            wielkich kampanii
            > pomocowych nie bylo
            > podwojny deficyt wynika z tego ze polska wydaje co raz wiecej, nie
            > przeprowadzono zadnych koniecznych reform i teraz przy marnym
            wzroscie
            > gospodarczym wszystko wychodzi na wierzch.... a przeciez mialy
            byc cuda

            To sa nonsensy ktore maja dowodzic ze w Polsce jest zle. Jest
            oczywiste ze deficyt w Polsce wzrosl bo tak jak wszedzie spadla
            aktywnosc ekonomiczna. Na przyklad znacznie spadly eksport i import.
            Ograniczanie deficytu w tej sytuacji byloby niekorzystne bo jeszcze
            bardziej ograniczaloby aktywnosc i powstaloby bledne kolo.
            Natomiast w Polsce nie trzeba bylo rzucac kasy na ekstra pomoce na
            ratowanie ekonomii.

            princesswhitewolf napisała:

            > ff napisał(a):
            > dokladnie.wszelaka infrastruktura i przemysl w USA jest o niebo
            bardziej rozwin
            > ieta niz w Polsce. ABy Polska i USA ( albo nawet UK) zrownaly sie
            pod wzgl ekon
            > omicznym to USA ( albo UK) musialoby byc jakies 30 lat w
            totalnej recesji a Po
            > lska w tym czasie musialaby miec znakomity "growth".

            No, no, bardzo ladnie ze porownujesz Polske i USA ktore jest
            uwazane za nr 1, choc nie wiadomo dlaczego akurat USA bo tu sie
            mowi o UK. Na ale niech bedzie. Sprawy wyglada inaczej: Obecny
            kryzys ujawnil kolosalne nierownowagi w USA, UK i innych wysoko
            rozwinietych krajach. USA przez dlugi czas zyly na kredyt, czyli
            owszem rozne super lifestyle byly ale masa z nich na kredyt. I
            doszlo do tego ze znaczna czesc tego finansuja Chiny ktore sa niby
            biedne i slabo rozwiniete. Z kolei w UK rowniez byly dlugotrwale
            deficyty ale na dodatek sektor finansowy zrobil sie za duzy. To
            wszystko razem powoduje ze USA i UK sa rozwinietymi bogaczami ale
            zadluzonymi i zagrozonymi bankructwem w postaci ogrommnego spadku
            wartosci ich walut. Akurat w Polsce tego problemu nie ma.

            10iwonka10 napisała:

            > Moze i tak ale np we wczorajszym dodatku FT 'Poland'- artykuly sa


            ft.onet.pl/9,36507,polska__jak_jej_gospodarka__ma_sie_dobrze,artykul.html

            > dosc pozytywne o Polsce ze wlasciwie duzo lepiej sobie radzi z
            > recesja niz wiekszosc krajow EU.

            No tak ale tutaj obowiazuje poprawnosc polityczna taka ze w Polsce
            z definicji jest zle a w USA i UK z definicji jest fantastic.
            Tymczasem pozycja USA i UK jest jak bogatych ale bardzo
            zadluzonych. Jedno jest pewne: ekonomia ktora imigranci przybyli do
            UK po wejsciu do Unii uwazali za normalna byla nienormalna wiec
            juz nie wroci. Mozna spodziewac sie w przyszlosci problemow w
            rodzaju wyzsze podatki, mniej ofert pracy, nizsze stawki, spadek
            kursu funtu. Nie wiadomo w jakiej kombinacji te problemy beda sie
            pokazywaly.


            princesswhitewolf napisała:

            > Tusk tez dlugo mowil ze recesja Polski nie dotknela he he gdy
            inne kraje juz
            > tonely w recesji he he....
            > Dajcie spokoj z przytaczaniem naszej krajowej polskiej
            propagandy...

            Widac ze masz skrzywienie propagandowe w druga strone. Istotnie w
            Polsce nie bylo i nie ma recesji, ale zeby to zrozumiec to trzeba
            wiedziec jaka jest definicja recesji.



            Gość portalu: ff napisał(a):

            > dobrze sobie radzi bo recesji w polsce nie ma ;)
            > a tak na serio to co takiego jest w polsce co moze rozwinac ten
            kraj?
            > to jest jedynie tanie zaplecze robocze dla firm zagranicznych
            ktore korzystaja
            > nie dosc ze z taniej sily roboczej to jeszcze z ulg podatkowych
            ktore kosztuja
            > polakow miliony

            Tu widac nastepny przyklad zaslepienia. Inwestycje zagraniczne sa
            wszedzie bardzo pozadane i zabiega sie o nie preferncyjnymi
            warunkami. Mowienie o tym ze to kosztuje to totalna bzdura.
            Ekonomia Polska rozwija sie jako czesc otwartej ekonomii unijnej i
            oczywiscie w duzej mierze konkuruje kosztami pracy. Z unii
            nadchodza duze fundusze na poprawe infrastruktury. Efektem tego
            bedzie oczywiscie podnoszenie ekonomii na wyzszy poziom. To jest
            proces ktory doskonale sie sprawdzil na przyklad w Irlandii. Od
            naplywu kapitalu z zagranicy i fudnuszy unijnych cala ekonomia
            podniosla sie na wysoki poziom.


            10iwonka10 napisała:

            > >>>drukowanie pieniadza jakos nie oslabilo funta... >>>
            > ;
            > Nie oslabilo? przeciez funt stoi dosc nisko wciaz bardzo blisko
            do
            > wartosci euro.

            To nie wyglada jeszcze na efekt drukowania tylko ogolnego
            oslabienia ekonomii. Drukowanie jest czyms niezwyklym i trudno
            ocenic co z tego wyniknie.
            • Gość: ff Re: Cienizna wyziera IP: *.sotn.cable.ntl.com 19.11.09, 23:06
              widze ze dalej banialuki piszesz...

              > To jest bardzo duzy optymizm, skala deficytu jest nienotowana i
              > bedzie to mialo kolosalne konsekwencje. UK zmierza do deficytu na
              > poziomie 100% PKB w cigu kilku lat, przy takim poziomie sprawy
              > wygladaja nieciekawie.

              UK ma ciagle nizszy deficyt niz taka Francja albo Wlochy i tam jakos tragedia
              sie nie dzieje. Troszke ochlon...

              > To sa nonsensy ktore maja dowodzic ze w Polsce jest zle. Jest
              > oczywiste ze deficyt w Polsce wzrosl bo tak jak wszedzie spadla
              > aktywnosc ekonomiczna.

              A to ciekawe bo w koncu jest wzrost PKB w sumie jest to niesamowity sukces
              ludziska w PL mogli nawet obejrzec specjalna konferencje zwolana przez swojego
              wodza cudotworce... to bardzo dziwne ze wzrost gospodarki przyczynia sie do
              wzrostu deficytu dwukrotnie hehehe

              > Ograniczanie deficytu w tej sytuacji byloby niekorzystne bo jeszcze
              > bardziej ograniczaloby aktywnosc i powstaloby bledne kolo.

              Niestety rzad nie ma juz zadnych mozliwosci obnizania deficytu slonce... chyba
              ze podniesienie podatkow co kompletnie dobije i tak juz biednych polakow

              > Natomiast w Polsce nie trzeba bylo rzucac kasy na ekstra pomoce na
              > ratowanie ekonomii.

              Polski nie stac na bierzace rzeczy... co dopiero mowic o wykupowaniu
              czegokolwiek... tu trzeba wyprzedawac zeby na emerytury starczylo - zapowiedz
              rzadu do walki z deficytem to wyprzedawanie tego co zostalo.

              > wartosci ich walut. Akurat w Polsce tego problemu nie ma.

              Jakby malo juz bylo w polsce problemow? hahaha

              > Tu widac nastepny przyklad zaslepienia. Inwestycje zagraniczne sa
              > wszedzie bardzo pozadane i zabiega sie o nie preferncyjnymi
              > warunkami.

              Rzeczywiscie zwolnienia podatkowe na 10 lat lub dluzej po to tylko zeby ludzie z
              okolicznego miasteczka mogli montowac i skrecac srubki za 1000zl to jest wielka
              inwestycja na przyszlosc...(a przynajmniej dopoki nie zaczna chciec zarabiac
              zbyt duzo)

              To jest
              > proces ktory doskonale sie sprawdzil na przyklad w Irlandii.

              W Irlandii bylo inaczej tam sie przeprowadzilo konieczne reformy i ten kraj stal
              sie jednym z najlepszych do prowadzenia biznesu... Pisalem juz o tym wiele razy
              juz nie bede wiecej bo mi sie nie chce...

              Jak nie masz nic konkretnego do napisania to nie rob ludziom wody z mozgu....
              wiem ze jestes samotna i brak ci faceta... ale bzdur na forum nie wypisuj jak
              nie masz o niczym pojecia
              • qvintesencja Re: Cienizna wyziera 20.11.09, 16:49
                Gość portalu: ff napisał(a):

                > UK ma ciagle nizszy deficyt niz taka Francja albo Wlochy i tam
                jakos tragedia
                > sie nie dzieje. Troszke ochlon...

                Widac ze masz problemy z podstawami. Nie bylo mowy o dlugu
                publicznym tylko o deficycie budzetu. Dlug publiczny UK jest
                mniejszy ale zmierza w kierunku Wloch i to jest niedobry przyklad.

                > A to ciekawe bo w koncu jest wzrost PKB w sumie jest to
                niesamowity sukces
                > ludziska w PL mogli nawet obejrzec specjalna konferencje zwolana
                przez swojego
                > wodza cudotworce... to bardzo dziwne ze wzrost gospodarki
                przyczynia sie do
                > wzrostu deficytu dwukrotnie hehehe

                Wypisujesz banialuki. Wzrost w obecnej sytuacji to jest sukces ale
                jest on niewielki.

                > Niestety rzad nie ma juz zadnych mozliwosci obnizania deficytu
                slonce... chyba
                > ze podniesienie podatkow co kompletnie dobije i tak juz biednych
                polakow

                To bajki. Rzad musi ograniczyc wydatki na rodawnictwo kasy. Podatki
                w Polsce byly obnizane wiec mala podwyzka by tez nie zaszkodzila.
                Ale obecnie na swiecie probuje sie zapobiec zeby ekonomia nie
                wpadla w zwijajaca sie spirale spadku wiec nigdzie nie redukuje sie
                deficytow.

                > Polski nie stac na bierzace rzeczy... co dopiero mowic o
                wykupowaniu
                > czegokolwiek... tu trzeba wyprzedawac zeby na emerytury
                starczylo - zapowiedz
                > rzadu do walki z deficytem to wyprzedawanie tego co zostalo.

                Jak zwykle bzdura. Oczywiscie kazdy rzad chce redukowac deficyty
                bezbolesnie a w Polsce sporo zostalo do sprywatyzowania. To nie
                jest zadna wyprzedaz tylko prywatyzacja. Wyprzedaz to jest w UK
                gdzie rzad bedzie sprzedawal wszelkie resztki jakie ma, drogi i
                mosty.


                > > Tu widac nastepny przyklad zaslepienia. Inwestycje zagraniczne
                sa
                > > wszedzie bardzo pozadane i zabiega sie o nie preferncyjnymi
                > > warunkami.
                >
                > Rzeczywiscie zwolnienia podatkowe na 10 lat lub dluzej po to
                tylko zeby ludzie
                > z
                > okolicznego miasteczka mogli montowac i skrecac srubki za 1000zl
                to jest wielka
                > inwestycja na przyszlosc...(a przynajmniej dopoki nie zaczna
                chciec zarabiac
                > zbyt duzo)

                To ilustruje twoj prymitywizm. Kazdy kraj zacheca inwestorow ulgami
                i kasa. Jest to o wiele lepsze niz brak inwestorow.

                > W Irlandii bylo inaczej tam sie przeprowadzilo konieczne reformy
                i ten kraj sta
                > l
                > sie jednym z najlepszych do prowadzenia biznesu... Pisalem juz o
                tym wiele razy
                > juz nie bede wiecej bo mi sie nie chce...

                Tylko ze najpierw Irlandia przez kilkanascie lat korzystala z
                funudszy strukturalnych UE. Masz potezne braki w znajomosci
                historii rozwoju i stad zwidy ze wszystko zdarzylo sie nagle.

                > Jak nie masz nic konkretnego do napisania to nie rob ludziom wody
                z mozgu....
                > wiem ze jestes samotna i brak ci faceta... ale bzdur na forum nie
                wypisuj jak
                > nie masz o niczym pojecia

                Idealnie pasujesz do profilu zalosnego emigranta ktorego ludzie
                unikaja z powodu odrazajacego wygladu i charakteru wiec wyzywa sie
                na kompie, w jednym okienku ma otwartego pornola bo sie nalogowo
                onanizuje a w drugim chlapie swoje zlepy myslowe.
                • Gość: ff znowu trzeba dementowac banialuki IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.11.09, 17:11
                  > Widac ze masz problemy z podstawami. Nie bylo mowy o dlugu
                  > publicznym tylko o deficycie budzetu. Dlug publiczny UK jest
                  > mniejszy ale zmierza w kierunku Wloch i to jest niedobry przyklad.

                  Ktos tu ma chyba zawroty glowy dziecinko... Skoro mowisz o deficycie budzetowym
                  to jakim cudem ma zmierzac w kierunku 100% hahaha Deficyt jak narazie siegnie
                  6-7% PKB.

                  > Wypisujesz banialuki. Wzrost w obecnej sytuacji to jest sukces ale
                  > jest on niewielki.

                  To znaczy wzrost polskiego deficytu dwukrotnie nazywasz sukcesem? To bardzo
                  zadziwiajace bo wisi nad polakami grozba podniesienia podatkow. To bedzie
                  dopiero sukces.

                  > To bajki. Rzad musi ograniczyc wydatki na rodawnictwo kasy.

                  Sama sobie przeczysz slonce... to by oznaczalo przeprowadzenie koniecznych
                  reform ktore sa zupelnie niepopularne. Rzad ma zwiazane rece i jedyny ratunek
                  splaty dlugow widzi w wyprzedazy majatku.

                  > w Polsce byly obnizane wiec mala podwyzka by tez nie zaszkodzila.

                  Obnizenie ostatniego podatku tak na prawde niewiele zmienilo wiec nawet
                  przywrocenie go spowrotem niewiele da.

                  > Ale obecnie na swiecie probuje sie zapobiec zeby ekonomia nie
                  > wpadla w zwijajaca sie spirale spadku wiec nigdzie nie redukuje sie
                  > deficytow.

                  W Polsce to nie jest kwestia czy podwyzszac czy obnizac bo tak na prawde ani
                  jedno ani drugie nie jest mozliwe - chyba ze podejmie sie decyzje bardzo
                  niepopularne lub bardzo szkodliwe dla gospodarki.

                  > Jak zwykle bzdura. Oczywiscie kazdy rzad chce redukowac deficyty
                  > bezbolesnie a w Polsce sporo zostalo do sprywatyzowania.

                  Tylko ta prywatyzacja idzie cos topornie... widocznie nie za bardzo sa te firmy
                  atrakcyjne bo kto by chcial cos kupowac co jest przestarzale i przynosi straty...

                  Wyprzedaz to jest w UK
                  > gdzie rzad bedzie sprzedawal wszelkie resztki jakie ma, drogi i
                  > mosty.
                  >

                  Tak + kilka wielkich bankow ostatnio ktore wpadly do portfolio.

                  > To ilustruje twoj prymitywizm. Kazdy kraj zacheca inwestorow ulgami
                  > i kasa. Jest to o wiele lepsze niz brak inwestorow.

                  Tak jasne nawet jesli ulgi kosztuja panstwo 150mln a 40 osob ma zatrudnienie. To
                  rzeczywiscie niesamowity interes.

                  > Tylko ze najpierw Irlandia przez kilkanascie lat korzystala z
                  > funudszy strukturalnych UE. Masz potezne braki w znajomosci
                  > historii rozwoju i stad zwidy ze wszystko zdarzylo sie nagle.

                  Poczytaj sobie historie bo nie chce mi sie tutaj zbyt wiele pisac.
                  Tak 10 lat to mozna powiedziec nie jest nagle ale dlugo tez nie... Polska
                  moglaby chociaz isc w dobrym kierunku ale niestety tak nie jest... raczej brnie
                  dalej w to co jest.

                  > Idealnie pasujesz do profilu zalosnego emigranta ktorego ludzie
                  > unikaja z powodu odrazajacego wygladu i charakteru wiec wyzywa sie
                  > na kompie, w jednym okienku ma otwartego pornola bo sie nalogowo
                  > onanizuje a w drugim chlapie swoje zlepy myslowe.

                  Masz dziwne fantazje... ale to zupelnie do mnie nie pasuje.

                  A jak tam profil starej panny pasuje do ciebie? Nie widzialem nigdzie zebys
                  zaprzeczyla? Chcesz to przemilczec? hehehe
                  • qvintesencja Ignorancja zalosna 20.11.09, 17:50
                    Gość portalu: ff napisał(a):

                    > Ktos tu ma chyba zawroty glowy dziecinko... Skoro mowisz o
                    deficycie budzetowym
                    > to jakim cudem ma zmierzac w kierunku 100% hahaha Deficyt jak
                    narazie siegnie
                    > 6-7% PKB.

                    No a kto wspominal ze deficyt w Polsce *wzrosnie* o 100%?.


                    > > Wypisujesz banialuki. Wzrost w obecnej sytuacji to jest sukces
                    ale
                    > > jest on niewielki.
                    > To znaczy wzrost polskiego deficytu dwukrotnie nazywasz sukcesem?
                    To bardzo
                    > zadziwiajace bo wisi nad polakami grozba podniesienia podatkow.
                    To bedzie
                    > dopiero sukces.

                    W obecnej sytuacji jest to niewielki wzrost w porownaniu do innych
                    krajow. Jezeli juz porownywac to UK to zamiast brac informacje z
                    sufity wystarczy zobaczyc w dzisiejszym Telegrafie:

                    www.telegraph.co.uk/finance/financetopics/financialcrisis/6608234/OECD-warns-Britain-risks-debt-spiral.html

                    "...Britain's deficit was likely to be even higher next year than
                    this year, at 13.3pc..."

                    "...The OECD said that it expected the total gross debt levels owed
                    by the British Government to rise from below 50pc of GDP in 2007 to
                    120pc of GDP by 2017. This would be higher than any other G7
                    economy apart from Japan..."

                    > Sama sobie przeczysz slonce... to by oznaczalo przeprowadzenie
                    koniecznych
                    > reform ktore sa zupelnie niepopularne. Rzad ma zwiazane rece i
                    jedyny ratunek
                    > splaty dlugow widzi w wyprzedazy majatku.

                    To jest sformulawnie uzywane w Polsce przez oszolomstwo. Nie jest
                    to zadna wyprzedaz tylko prywatyzacja firm ktora powinna byc
                    zrobiona juz dawno ale oszolomstwo ja blokowalo.

                    > Obnizenie ostatniego podatku tak na prawde niewiele zmienilo wiec
                    nawet
                    > przywrocenie go spowrotem niewiele da.

                    Bzdura, od 1.01.2009 bylo obnizenie podatkow i skladek na calkiem
                    pokazna sume. To zaplanowal jeszcze poprzedni rzad liczac ze kupi
                    wyborcow. Akurat w tym roku ta obnizka dzialala dla ozywienia
                    ekonomii ale zwiekszyla deficyt.

                    > W Polsce to nie jest kwestia czy podwyzszac czy obnizac bo tak na
                    prawde ani
                    > jedno ani drugie nie jest mozliwe - chyba ze podejmie sie decyzje
                    bardzo
                    > niepopularne lub bardzo szkodliwe dla gospodarki.

                    Na pewno ograniczenie rozdwanictwa kasy jest niepopularne wiec
                    potrzebna jest odpowiednia wiekszosc i wyglada na to ze taka bedzie
                    po nastepnych wyborach.

                    > Tylko ta prywatyzacja idzie cos topornie... widocznie nie za
                    bardzo sa te firmy
                    > atrakcyjne bo kto by chcial cos kupowac co jest przestarzale i
                    przynosi straty.

                    Mylisz sie, sporod duzych sa to firmy bardzo atrakcyjne z sektora
                    energetycznego, paliwowego i wydobywczego.

                    > Tak + kilka wielkich bankow ostatnio ktore wpadly do portfolio.

                    Nie o to chodzi, zapoznaj sie programem prywatyzacji. W te banki to
                    wrzucono kase wiec kiedys je trzeba bedzie sprzedac i dobrze sie
                    stanie jak nie bedzia na tym straty.

                    > Tak jasne nawet jesli ulgi kosztuja panstwo 150mln a 40 osob ma
                    zatrudnienie. T
                    > o
                    > rzeczywiscie niesamowity interes.

                    No ale w calosci tak nie jest, bo kapitalu i inwestorow calkiem
                    duzo sie zwalilo-


                    > Poczytaj sobie historie bo nie chce mi sie tutaj zbyt wiele
                    pisac.
                    > Tak 10 lat to mozna powiedziec nie jest nagle ale dlugo tez
                    nie... Polska
                    > moglaby chociaz isc w dobrym kierunku ale niestety tak nie
                    jest... raczej brnie
                    > dalej w to co jest.

                    Kompletna bzdura. Rozwoj przebiega tak jak powinien tylko ze to nie
                    przebiega jak w mysleniu zmywakowym otwiera sie kran i kasa leci.
                    Tylko dzieje sie stopniowo bo musza byc osiagniete rozne etapy
                    rozwoju. Na razie konczy sie pierwszy etap od wstapienia do Unii i
                    juz widac ze pelne otwarcie ekonomii na konkurencje przynioslo
                    bardzo pozytywne rezultaty, w szczegolnosci wzrost konkurencji na
                    rynku pracy znacznie poprawil pozycje pracobiorcow.

                    > A jak tam profil starej panny pasuje do ciebie? Nie widzialem
                    nigdzie zebys
                    > zaprzeczyla? Chcesz to przemilczec? hehehe

                    Wlasnie tego rodzaju wycieczki swiadcza ze doskonale pasujesz do
                    obrazu zalosnego onanisty.
                    • Gość: ff Re: Ignorancja zalosna IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.11.09, 18:20
                      > No a kto wspominal ze deficyt w Polsce *wzrosnie* o 100%?.

                      Nie ja dziecinko... a jesli ktos tak napisal to tez nie napisal zle bo moze o
                      tyle wzrosnac. To tak samo jakby powiedziec ze wzrosnie dwukrotnie.

                      > "...The OECD said that it expected the total gross debt levels owed
                      > by the British Government to rise from below 50pc of GDP in 2007 to
                      > 120pc of GDP by 2017. This would be higher than any other G7
                      > economy apart from Japan..."

                      Rzeczywiscie wielkie czarnowidztwo na 2017 rok... jakos bierzacego kryzysu nie
                      potrafili przewidziec z pol rocznym wyprzedzeniem. Zgodnie z twoim rozumowaniem
                      Wlochy i Japonia dawno powinny wrocic do kamienia lupanego a ciagle jednak
                      zalicza sie te kraje do bogatych

                      > To jest sformulawnie uzywane w Polsce przez oszolomstwo. Nie jest
                      > to zadna wyprzedaz tylko prywatyzacja firm ktora powinna byc
                      > zrobiona juz dawno ale oszolomstwo ja blokowalo.

                      Prywatyzacja jest oczywiscie dobra ale nie w takich warunkach w ktorych a)
                      trzeba sie spieszyc b) zyskana kase z tego przeznaczy sie na przejedzenie... co
                      bedzie potem rzad sprzeda samego siebie? to juz nie bedzie nic warte.

                      > Bzdura, od 1.01.2009 bylo obnizenie podatkow i skladek na calkiem
                      > pokazna sume. To zaplanowal jeszcze poprzedni rzad liczac ze kupi
                      > wyborcow. Akurat w tym roku ta obnizka dzialala dla ozywienia
                      > ekonomii ale zwiekszyla deficyt.

                      www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/bogaci;nie;uratuja;budzetu,39,0,488743.html
                      Da to jakis miliard... czego sie spodziewac bogatych polakow nie ma wielu

                      > Nie o to chodzi, zapoznaj sie programem prywatyzacji. W te banki to
                      > wrzucono kase wiec kiedys je trzeba bedzie sprzedac i dobrze sie
                      > stanie jak nie bedzia na tym straty.

                      w optymistycznym wariancie bedzie mozna nawet zarobic

                      > Na pewno ograniczenie rozdwanictwa kasy jest niepopularne wiec
                      > potrzebna jest odpowiednia wiekszosc i wyglada na to ze taka bedzie
                      > po nastepnych wyborach.

                      Za kazdym razem wierzy sie ze beda cuda... w nastepnych wyborach

                      > No ale w calosci tak nie jest, bo kapitalu i inwestorow calkiem
                      > duzo sie zwalilo-

                      Z tymze w duzej wiekszosci sa to inwestycje bardzo malo trwale ktore mozna
                      szybko przeniesc tam gdzie sie lepiej oplaca. Nie sa to inwestycje w
                      technologie, badania a jedynie inwestycje dla robotnikow szeregowych zeby mieli
                      prace.


                      > Kompletna bzdura. Rozwoj przebiega tak jak powinien tylko ze to nie
                      > przebiega jak w mysleniu zmywakowym otwiera sie kran i kasa leci.
                      > Tylko dzieje sie stopniowo bo musza byc osiagniete rozne etapy
                      > rozwoju. Na razie konczy sie pierwszy etap od wstapienia do Unii i
                      > juz widac ze pelne otwarcie ekonomii na konkurencje przynioslo
                      > bardzo pozytywne rezultaty, w szczegolnosci wzrost konkurencji na
                      > rynku pracy znacznie poprawil pozycje pracobiorcow.

                      Nie rozumiem co do tego ma jakies myslenie zmywakowe. W kazdym razie to nie jest
                      tak ze kraj wchodzi do unii i bez zadnego wlasnego wysilku, bez zadnych zmian po
                      prostu bierze kase bo daje i za 20 lat jest bogactwo... trzeba byc kompletnym
                      idiota zeby w takie bajki wierzyc.

                      > Wlasnie tego rodzaju wycieczki swiadcza ze doskonale pasujesz do
                      > obrazu zalosnego onanisty.

                      Wiec jednak jestes stara smutna panna, ile masz kotow? hehehehe
                      • qvintesencja Re: Ignorancja zalosna 21.11.09, 14:33
                        Gość portalu: ff napisał(a):


                        > > "...The OECD said that it expected the total gross debt levels
                        owed
                        > > by the British Government to rise from below 50pc of GDP in
                        2007 to
                        > > 120pc of GDP by 2017. This would be higher than any other G7
                        > > economy apart from Japan..."
                        > Rzeczywiscie wielkie czarnowidztwo na 2017 rok... jakos
                        bierzacego kryzysu nie
                        > potrafili przewidziec z pol rocznym wyprzedzeniem. Zgodnie z
                        twoim rozumowaniem
                        > Wlochy i Japonia dawno powinny wrocic do kamienia lupanego a
                        ciagle jednak
                        > zalicza sie te kraje do bogatych

                        Ale na podstawie obecnego zalamania mozna przwedzieci potrzeby
                        pozyczkowe UK. Co do Wloch i Japonii to widac jak obciazenie
                        ekonomii dlugiem publicznym odbija sie: brak dobrych miejsc pracy,
                        prace tymczasowe staja sie powszechne, robi sie stagnacje.


                        > Prywatyzacja jest oczywiscie dobra ale nie w takich warunkach w
                        ktorych a)
                        > trzeba sie spieszyc b) zyskana kase z tego przeznaczy sie na
                        przejedzenie... co
                        > bedzie potem rzad sprzeda samego siebie? to juz nie bedzie nic
                        warte.

                        To jest bzdurne. Prywatyzacja zostala w Polsce zatrzymana w tym roku
                        wlasnie z powodu niekorzystnej sytuacji na gieldach. Teraz to sie
                        zmienilo.

                        >co
                        > bedzie potem rzad sprzeda samego siebie? to juz nie bedzie nic
                        warte.


                        A na to pytanie bedziesz mialbys lepsza odpowiedz jeslibys znal
                        lepiej angielski i nie ogladal tylko pism pt. "Boobs". Bo rzad HMQ
                        wlasnie kombinuje co by tu jeszcze sprzedac jak wiekszosc
                        wysprzedana. Sa jeszcze drogi, mosty, poczta, NHS, uniwersytety,
                        ziemia i rozne uslugi.

                        > > Nie o to chodzi, zapoznaj sie programem prywatyzacji. W te
                        banki to
                        > > wrzucono kase wiec kiedys je trzeba bedzie sprzedac i dobrze sie
                        > > stanie jak nie bedzia na tym straty.
                        > w optymistycznym wariancie bedzie mozna nawet zarobic

                        To jest mozliwe ale zajmie duzo czasu a przedtem trzeba splacac
                        dlugi.

                        > Za kazdym razem wierzy sie ze beda cuda... w nastepnych wyborach

                        Jak zwykle przesadzasz, wszystko sie rusza w takim tempie jakie
                        jest mozliwe w demokracji.

                        > Z tymze w duzej wiekszosci sa to inwestycje bardzo malo trwale
                        ktore mozna
                        > szybko przeniesc tam gdzie sie lepiej oplaca.

                        A gdzie sa teraz trwale inwestycje?


                        > Nie sa to inwestycje w technologie, badania a jedynie inwestycje
                        >dla robotnikow szeregowych zeby mieli prace.

                        Masz zupelnie pomylone spojrzenie. Takie inwestycje wlasnie
                        nadchodza do Polski coraz bardziej, jeden przyklad z wczoraj:

                        www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=FF100197-BE1E-434B-B43C-8E5CE3493293

                        no ale ty zawsze marudzisz ze wszystko jest niedobrze wiec fragment
                        ogolnego raportu:

                        According to a recent report by Frost & Sullivan, Poland has
                        emerged as the R&D center of Central and Eastern Europe. Intel, ABB
                        and Siemens are some foreign companies that run a total of 40 R&D
                        centers in the country and employ 4,500. Hewlett-Packard, LG
                        Philips, Nokia and Google run operations in Wroclaw. The city also
                        plans to invest 220 million euro ($332 million) in innovation-
                        related programs.



                        > Nie rozumiem co do tego ma jakies myslenie zmywakowe. W kazdym
                        razie to nie jes
                        > t
                        > tak ze kraj wchodzi do unii i bez zadnego wlasnego wysilku, bez
                        zadnych zmian p
                        > o
                        > prostu bierze kase bo daje i za 20 lat jest bogactwo... trzeba
                        byc kompletnym
                        > idiota zeby w takie bajki wierzyc.

                        A czy ktos mowil ze z Unii spada bogactwo? Kasa z Unii idzie na
                        infrastrukture bo bez niej nic sie nie da zrobic. Budowa tego
                        zajmuje duzo czasu.

                        > Wiec jednak jestes stara smutna panna, ile masz kotow? hehehehe

                        Tak, tak, wali ci to po glowie bo jak sie onanizujesz na monitor z
                        pornolem w zagrzybionym pokoju z councilu to wspominasz swoje
                        wielkie milosci z Polski w postaci tirowek obciagajacych za dyche:).
            • bigstrand Re: Cienizna wyziera 20.11.09, 11:17
              u nas dobrze u was zle,

              DGP per capita za 2008 rok:
              IRL: $45,000
              UK: $36,700
              PL: $17,400

              The Heritage Foundation Index of Economic Freedom:
              (w nawiasie miejsca w rankingu)
              IRL: 82.2 (4)
              UK: 79.0 (10)
              PL: 60.3 (82)
              • qvintesencja Re: Cienizna wyziera 20.11.09, 16:58
                bigstrand napisał:

                > DGP per capita za 2008 rok:
                > IRL: $45,000
                > UK: $36,700

                Tu jest typowe uciekanie z liczb nieprzyjemnych na przyjemne ale
                niech bedzie. Tylko ze te przyjemne dane sa z okresu wydmuchanej
                ekonomii wiec sie nimi zbytnio nie przejmuj.

                > PL: $17,400

                To sa dane realne. Z tym ze w Polsce duzo ludzi zyje na wsi w
                warunkach ekonomii naturalnej wiec to obniza liczby dla ekonomii
                produkcyjnej.
                • Gość: ff Re: Cienizna wyziera IP: *.sotn.cable.ntl.com 20.11.09, 17:43
                  > To sa dane realne. Z tym ze w Polsce duzo ludzi zyje na wsi w
                  > warunkach ekonomii naturalnej wiec to obniza liczby dla ekonomii
                  > produkcyjnej

                  najlepiej wywiezc ich za granice ... wywalic tez emerytow i rencistow to dopiero
                  beda super wskazniki :-)

                  wlasciwie to zeby ladniej na papierze wygladaly statystyki to mozna wziasc pod
                  uwage dane z samej warszawy wtedy polska bedzie w swiatowej czolowce!
                  • qvintesencja Re: Cienizna wyziera 21.11.09, 13:45
                    Gość portalu: ff napisał(a):

                    > > To sa dane realne. Z tym ze w Polsce duzo ludzi zyje na wsi w
                    > > warunkach ekonomii naturalnej wiec to obniza liczby dla ekonomii
                    > > produkcyjnej
                    > najlepiej wywiezc ich za granice ... wywalic tez emerytow i
                    rencistow to dopier
                    > o
                    > beda super wskazniki :-)
                    > wlasciwie to zeby ladniej na papierze wygladaly statystyki to
                    mozna wziasc pod
                    > uwage dane z samej warszawy wtedy polska bedzie w swiatowej
                    czolowce!

                    Jak zwykle ujawniasz cienizne. W Polsce 25% ludnosci zyje na wsi,
                    wiekszosc ma gospodarstwa na potrzeby wlasne, nie placa podatkow
                    ale funduje im sie emerytury i opieke zdrowotna oraz dostaja
                    doplaty unijne. To bardzo obniza wskazniki reszty ludzi. Ale to dla
                    ciebie za trudne wiec dalej onanizuj sie do pornola na ekranie.
                    • Gość: ff Re: Cienizna wyziera IP: *.sotn.cable.ntl.com 21.11.09, 15:40
                      ty ciagle z tym onanizowaniem... nie martw sie rozumiem jako stara panna nie
                      masz wyboru hehehe

                • bigstrand Re: Cienizna wyziera 22.11.09, 19:39
                  > Tu jest typowe uciekanie z liczb nieprzyjemnych na przyjemne ale
                  > niech bedzie. Tylko ze te przyjemne dane sa z okresu wydmuchanej
                  > ekonomii wiec sie nimi zbytnio nie przejmuj.
                  >
                  > > PL: $17,400
                  >
                  > To sa dane realne. Z tym ze w Polsce duzo ludzi zyje na wsi w
                  > warunkach ekonomii naturalnej wiec to obniza liczby dla ekonomii
                  > produkcyjnej.


                  ja sie tymi liczbami nie przejmuje, liczby to liczby pokazuja ze PKB na glowe w PL jest co najmniej dwukrotnie nizsze niz w UK a prawie 3 krotnie nizsze niz w IE. Nastepnym razem kiedy bedziesz pisala o tym gdzie lepiej zerknij najpierw w te dane. A jakby i tego bylo malo to poratuj sie HDI hdr.undp.org/en/statistics/
                  Ta rada jest gratis ;)
                  • qvintesencja Re: Cienizna wyziera 22.11.09, 21:24
                    bigstrand napisał:

                    > ja sie tymi liczbami nie przejmuje, liczby to liczby pokazuja ze
                    >PKB na glowe w PL jest co najmniej dwukrotnie nizsze niz w UK a
                    >prawie 3 krotnie nizsze niz w IE. Nastepnym razem kiedy bedziesz
                    >pisala o tym gdzie lepiej zerknij najpierw w te dane.

                    Nieco paranoiczne wypisy tu robisz. Nie bylo zadnej oceny gdzie
                    jest lepiej na podstawie PKB bo to jest oczywiste. Byla tylko uwaga
                    ze dane z Irlandii i UK sa z okresu duzego balona ktory pekl. Na
                    przyklad spadek PKB w Irlandii w tym roku ocenia sia na 7.5% przy
                    jednoczesnym kolosalnym deficycie budzetu 12% w tym i 14% w
                    przyszlym roku co nawet doprowadzilo do obnizenia wirygodnosci
                    kredytowej kraju. Zamiast popisywac sie ignorancja zerknij do
                    pierwszej z brzegu informacji:

                    online.wsj.com/article/BT-CO-20091104-710291.html
                    • bigstrand Re: Cienizna wyziera 22.11.09, 22:05
                      Nieslusznie nazywasz mnie paranoikiem bo mierzalne i weryfikowalne dane dalekie sa od uwazania je za paranoidalne.
                      Za paranoidalne mozna za to uznac opinie nie majace potwierdzenia w faktach ze sytuacja ekonomiczna w Polsce jest porownywalna z ta z UK czy IE. A takie mialem wrazenie ze w toku tej dyskusji teza gdzies wyplynela ktorej jestes oredowniczka.
                      Kraje takie jak IE czy UK maja swoje problemy jednak nieporownywalne do wyzwan jakie stoja przed rzadami w PL. Mowiac tez o peknietym balonie nie mozna zapominac ze ta napompowana gospodarka w efekcie produkowala dobrobyt ktorego efektem jest poprawa zycia obywateli wyrazona wspomnianym juz HDI. Obawiam sie ze istnieje analogia pomiedzy tym balonem a funduszami eurpopejskimi ktorymi napompowana jest gospodarka Polski. Z ta roznica ze kasa ktora w tej chwili pompuje polska gospodarke nie koniecznie da sie utrzymac w dluzszej perspektywie.
          • korkix78 Re: Mientki korkix 19.11.09, 22:21
            A tego sie mozna spodziewac bo brakuje znajomosci psychologii. W
            > poczatkowej wiadomosci nie bylo w ogole mowy o emigrantach czy
            > Polakach. Byla to ocena sytuacji sektora gastronomicznego w
            > Irlandii okeslona humorystycznie jako "zmywaki". A ty wyjezdzasz z
            > dluga litania o nienawisci do emigrantow przekrecajac stare
            > wypowiedzi dla udowodnienia swojej tezy. Jest oczywiste ze tego
            > rodzaju wypluwanie to efekt kompleksu nizszosci i wywolanego przez
            > niego silnych negatywnych emocji

            Jesli ktos z nas cos tu przekreca, to nie ja. Ty o nienawisci, a ja
            pisalem tylko o niecheci - jakby nie bylo, trzeba zachowac proporcje.

            Masz racje - nie znam sie na psychologii.
            A teraz w sprawie slow wieszcza - pytanko do publicznosci -
            zrozumial ktos na czym polega moj kompleks?
            Bo ja przeczytalem dwa razy powyzsze no i dalej nic nie wiem, a
            chetnie sie dowiem.

            > Ten caly wywod ilustruje bardzo wyraznie o kompleksy emigranckie.
            > Kazdy emigrant z definicji zyje w miejscu gdzie jest pod kazdym
            > mozliwym wzgledem lepiej niz w Polsce.

            no popacz popacz. A jesli komus jest nie za dobrze, to pewnie wynik
            stanow maniakalno-lekowych niech zgadne? :)
            bede niedobry i znow chamsko "przekrece fakty wydobywajac stare
            watki" masz:

            forum.gazeta.pl/forum/w,720,51631206,,Ulepszamy_Wielka_Brytanie_zmien_3_rzeczy.html?s=0

            kilkaset postow od emigrantow, co im sie nie do konca podoba w W.
            Brytanii.
            Od siebie moge dodac bez pardonu, ze z minusow jest tu dosc
            klaustrofobicznie. Kto nie byl w USA (Kanadzie, Australii?) moze nie
            zrozumiec. Kto byl - prawdopodobnie sie zgodzi, albo przynajmniej
            zrozumie.
            Dlaczego sugerujesz, ze wszystko jest czarno-biale?

            I jak? Nie psuje to Twojej teorii? Niech zgadne - pewnie, ze nie
            psuje, lecz wrecz uwydatnia moja nieznajomosc psychologii, ekonomii
            i wynika z stanow depresyjnych i w ten sposob nadrabiam to, ze mam
            dziwnoksztaltnego malego?

            A potomstwo kima, zanudzilem odczytem Twoich postow ;) ale dziekuje
            za troske.
            • Gość: from Europe Re: Mientki korkix IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 19.11.09, 22:48
              Daj spokoj korkix78, wlasnie takich ludzi jak Ty sie ceni. Nie widzisz socjotechniki?
              • Gość: from Europe Re: Mientki korkix IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 19.11.09, 22:51
                Nieudolnej, zapomnialem dodac.
            • qvintesencja Re: Mientki korkix 20.11.09, 17:11
              korkix78 napisał:

              > Jesli ktos z nas cos tu przekreca, to nie ja. Ty o nienawisci, a
              ja
              > pisalem tylko o niecheci - jakby nie bylo, trzeba zachowac
              proporcje.

              ok niech bedzie niecheci co nie zmienia sedna sprawy.
              > Masz racje - nie znam sie na psychologii.
              > A teraz w sprawie slow wieszcza - pytanko do publicznosci -
              > zrozumial ktos na czym polega moj kompleks?
              > Bo ja przeczytalem dwa razy powyzsze no i dalej nic nie wiem, a
              > chetnie sie dowiem.

              No to trzeba jeszcze raz powtorzyc prostymi slowami: Jesli ktos
              ujawnia silne negatywne emocje na slowo zmywak uzyte w tekscie bez
              wspominania potocznego zwiazku ktory jest my przypisywany to rzecz
              jasna ujawnia kompleks nizszosci.

              > > Kazdy emigrant z definicji zyje w miejscu gdzie jest pod kazdym
              > > mozliwym wzgledem lepiej niz w Polsce.
              > no popacz popacz. A jesli komus jest nie za dobrze, to pewnie
              wynik
              > stanow maniakalno-lekowych niech zgadne? :)

              To wtedy emigrant z uporem usiluje dowodzic ze i tak jest mu lepiej
              bo w Polsce z definicji kazdemu musi byc gorzej.

              > kilkaset postow od emigrantow, co im sie nie do konca podoba w W.
              > Brytanii.
              > Od siebie moge dodac bez pardonu, ze z minusow jest tu dosc
              > klaustrofobicznie. Kto nie byl w USA (Kanadzie, Australii?) moze
              nie
              > zrozumiec. Kto byl - prawdopodobnie sie zgodzi, albo przynajmniej
              > zrozumie.
              > Dlaczego sugerujesz, ze wszystko jest czarno-biale?

              A bo teraz po zdemaskowaniu ukrytych emocji wlaczyly ci sie resztki
              rozumowania racjonalnego. Racjonalnie jest tak ze UK nie jest rajem
              a Polska jest o wiele biedniejsza ale to nie znaczy ze wszyscy tam
              straszna bide klepia.

              > I jak? Nie psuje to Twojej teorii? Niech zgadne - pewnie, ze nie
              > psuje, lecz wrecz uwydatnia moja nieznajomosc psychologii,
              ekonomii
              > i wynika z stanow depresyjnych i w ten sposob nadrabiam to, ze
              mam
              > dziwnoksztaltnego malego?

              Ironizowanie to normalna reakcja na ujawnienie dzialania mechnizmu
              uruchamiajacego negatywne emocje. To dobrze bo jest wstepem do
              terapii hehe.

              > A potomstwo kima, zanudzilem odczytem Twoich postow ;) ale
              dziekuje
              > za troske.

              Jakos dziwnie nie wspominasz o autorce potomstwa, za tym moga sie
              kryc jakies problemy psychologiczne:).
    • Gość: rewizjonista Review - 9 miesiecy po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.08.10, 10:55
      9 miesięcy od powstania wątku.

      Była burzliwa dyskusja z wieloma odnogami i analizami sytuacji ekonomicznej UK,
      Polski i w ogóle Unii w najbliższym czasie.

      1. Kurs funta do euro, który miał odzwierciedlać sytuacje UK na tle Europy - w
      listopadzie 2009 funt kupił około 1,1 euro. W ostatnich tygodniach 1,20-1,22.
      Umocnienie o 10%. Punkt dla UK.

      2. Recesja. UK juz nie jest w recesji, kilka kwartałów z rzędu. Punkt dla UK.

      3. Gigantyczny kłopot UK w postaci ładowania ogromnych środków w banki. Obecnie
      gdyby Rząd wycofał się i sprzedał akcje Lloydsow i innych po rynkowej cenie nie
      tylko nie zanotowałby straty, ale nawet byłby na lekkim plusie. Red herring, że
      tego póki co nie robi.
      Puknt dla UK (z powodu dramatycznego punktu wyjścia, bo trudno mówić że jest ok).

      4. Deficyt UK. Tegoroczny jest ogromny, ale jak dotąd szykuje się łagodniejszy
      niż zakładano w listopadzie i jest mocny plan na dalszą silną redukcje. Punkt
      dla UK.

      5. Stany maniakalno-depresyjne tych, ktorzy biorą pod uwagę rozpad UE w dłuzszym
      terminie, tj. 20 lat.
      Minęło nie 20 lat, ani 10, nie 5 ani nawet rok. Ledwie pare miesiecy: kryzys
      grecki, zamieszki, cały swiat ma poważne wątpliwości do wypłacalnosci Grecji.
      Już nikt nie traktował niepoważnie liczących się ekonomistów i ich dywagacji, ze
      Grecja może wyjśł z strefy Euro, albo Niemcy.
      To nie rozpad Unii, ale obawa o rozpad strefy Euro stała sie bardziej realna niz
      kiedykolwiek.
      Punkt nie tyle dla UK, co dla "antyqvintesencjonalistów".

      Dziękuję.
      • qvintesencja Re: Review - 9 miesiecy po 18.08.10, 07:54
        Gość portalu: rewizjonista napisał(a):

        > 9 miesięcy od powstania wątku.
        >...
        > Punkt nie tyle dla UK, co dla "antyqvintesencjonalistów".
        > Dziękuję.

        Malo realne te twoje wynurzenia. Zapoznaj sie z dzialaniami nowego
        rzadu HMQ i na tej podstawie wysnuj wnioski na przyszlosc. Plusem
        sytuacji jest oczywiscie ze nadzwyczajne srodki podjete dla
        ratowania sytuacji daja duze szanse na unikniecie wariantu
        greckiego ale skala tych srodkow jest grecka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka