Dodaj do ulubionych

żenada/ czuje sie fatalnie

IP: *.range81-151.btcentralplus.com 14.10.10, 20:50
jestem od tygodnia w UK i szukam w pracy. Czuje sie fatalnie, nie dosc ze jestem zagubiona, nie potrafie sie usmiechac to jeszcze moj angielski jest tragiczny i wygladam oraz czuje się jak gamon!!! wyjechalam po to m. in zeby nauczyc sie jezyka ale to jest koszmar.
powiedzcie ze poczatki sa trudne i kazdy z Was tak mial ;) nie no tak calkiem serio to naprawde bardzo zle sie z tym czuje, ciekawe co bedzie jak pojde do pracy, tak to wogole beda jaja ;D

no ale co? chyba nie poddawac sie co?
Obserwuj wątek
    • randybvain Re: żenada/ czuje sie fatalnie 14.10.10, 21:24
      Skoro twój angielski "jest tragiczny", to jak możesz ocenić jego "tragiczność"? Nie masz kompetencji do oceny:P
      Ja tak miałem no i przeżyłem. W Polsce byłem na upper intermediate, tutaj musiałem się uczyć praktycznie od nowa. I nauczyłem.
    • Gość: ddd Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: 87.250.186.* 15.10.10, 11:02
      Ja przez pierwsze dwa miesiace czulam sie jak kretynka (idzie sie przyzwyczaic ;) i balam sie odezwac. Chyba wiekszosc na poczatku tak sie czuje.
      • Gość: lolek Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: *.mcr-bng-011.adsl.virginmedia.net 15.10.10, 12:25
        dwa miesiace? Ja po pieciu latach czuje sie jak pieciolatek, a z Polski wyjezdzalem z cae i polowa kursu na proficiency, zas po polsku od czterech lat rozmawiam wylacznie na forum i pare razy w tygodniu przez telefon. Powiedziec cos poprawnie to przeciez pieciolatek potrafi. Co ze slowotworstwem, zabawami jezykiem tak niezbednymi dla autoekspresji. Tego sie nie nauczysz ani w 5, ani w 10 lat.
        • mysterious1988 Re: żenada/ czuje sie fatalnie 15.10.10, 22:05
          nie przesadzajmy. Jezyka mozna nauczyc sie w kilka lat.

          W Polsce uczylem sie jezyka kilka lat, po przyjedzie do UK przez pol roku praktycznie nie rozumialem ludzi na ulicy (ci z urzedow, bankow, nauczyciele itd mowia wyrazniej i poprawniej). Teraz po dwoch latach jest lepiej. Co prawda daleko mi do doskonalosci, ale swobodnie sie porozumiewam na wszystkie tematy. Wazne jest, aby sie przelamac - moze zapisz sie na jakis kurs jezyka? Ja zaczalem studia w Anglii i to byl strzal w 10. Szybko przelamalem lody.
        • randybvain Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 21:20
          Polecam krzyżówki. Mi podniosły poziom słownictwa. Uwielbiam cryptic crosswords.
          • Gość: lolek Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: *.range86-170.btcentralplus.com 17.10.10, 00:42
            obaj koledzy mowicie o znajomosci jezyka na poziomie podstawowki. Prawdziwa znajomosc jezyka to duuuzo wiecej niz znajomosc slowek, gramatyki i dobrej wymowy. To znajomosc kodow kulturowych, czesto ukrytych dla obcokrajowca, to znajomosc historii, sztuki itd. Na najnizszym szczeblu takiej wiedzy znajduja sie zwiazki frazeologiczne: np 'a swistak siedzi i zawija w sreberka', albo 'mow do mnie jeszcze', 'wyszedl na taras i wroci zaraz', 'zawijam kiece i lece', 'u pani Malinowskiej na polce' itp itd. Ale te mozna malpowac, nauczyc sie kilku przyslow, kilku klisz, bonmotow i rzucac nimi w rozmowie mechanicznie. Prawdziwa znajomosc jezyka zaczyna sie w chwili, gdy potrafisz sie tymi wszystkimi srodkami bawic, tak jak robisz to bez wysilku w swoim wlasnym jezyku, gdy wiesz i rozumiesz skad sie wziely.
            • ozlem Re: żenada/ czuje sie fatalnie 17.10.10, 06:37
              >Prawdziwa znajomosc jezyka to duuuzo wiecej niz znajomosc slowek, gramatyki i dobrej wymowy.To znajomosc kodow kulturowych, czesto ukrytych dla obcokrajowca, to znajomosc
              > historii, sztuki itd.

              No tak, jak dodamy koniecznosc bieglej znajomosci nowomowy nastolatkow, fachowej terminologii medycznej i technicznej oraz regionalizmow to sie okaze, ze 99,99% Polakow urodzonych, wyksztalconych i na stale miejszkajacych w Polsce nie ma prawdziwej znajomosci jezyka polskiego... Czyli krotko - przesadzasz z tymi wymogami. Owszem, dobrze jest znac kody kulturowe, ale przede wszystkim srodowiska, w ktorym sie na codzien obraca, a nie jezyka jako calosci. Historyk w gronie lekarzy zawsze bedzie odstawal jezykowo, chocby nie wiem jak sie staral. Czy to bedzie oznaczalo, ze nie zna biegle jezyka? Oczywiscie, ze nie.
              • Gość: lolek Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: *.range86-170.btcentralplus.com 17.10.10, 09:40
                Ja o zargonie roznych grup zawodowych nie wspomnialem, choc biegla znajomosc wlasnego i chociaz pobiezna orientacja w innych zdaje mi sie oczywistoscia. Jezeli zas chodzi o orientowanie sie w slangu mlodziezowym, to znow dla kogos w wieku 20 lat to chyba nic nadzwyczajnego. Tak rozmawia miedzy soba mlodziez i ktos, kto mowi wylacznie jezykiem literackim postrzegany bedzie jako dziwak.

                Ale zostawiajac zargon i slang na boku, to przeciez zupelnie potoczny jezyk pelen jest odniesien do literatury, sztuki, historii, polityki. W moim pokoleniu znajomosc tworczosci Kultu, a pozniej roznych skladow hiphopowych, filmow Bareji, Piwowskiego, Pasikowskiego, Tarantino, programow telewizyjnych w rodzaju tik tak, piatek z pankracym, 5-10-15, za chwile dalszy ciag programu itd byla niezbedna dla nawiazania sensownych relacji.
                • ozlem Re: żenada/ czuje sie fatalnie 17.10.10, 10:32
                  Zargon zawodowy to jeszcze cos innego. Ja mowilam o pelnoprawnym formalnym jezyku polskim. Nie wiem tez o jakim pokoleniu mowisz. Ja praktycznie od dziecka (rodzice) obracalam sie w kregu zainteresowan i jezyka naukowo-technicznego. Znajomosc tworczosci Kultu, skladow hiphopowych, filmow Bareji, Piwowskiego, Pasikowskiego, Tarantino, programow telewizyjnych w rodzaju tik tak, piatek z pankracym czy 5-10-15 nie byla mi niezbedna ani do nawiazania sensownych relacji ani tez skutecznego prozumiewania sie z innymi. Co wiecej uwazam, ze jezyk, frazeologia czy inne zabawy jezykowe w w/w utworach wygladaja dobrze tam i tylko tam. Wszelkie proby przenoszenia ich na grunt codzienny automatycznie stwarzaja wrazenie smiesznosci/nieadekwatnosci/cliche. Fakt, ze ktos nie mowi jezykiem Bareji czy Pasikowskiego nie oznacza, ze nie posluguje sie "prawdziwa" polszczyzna. W kazdym wypadku mozna sie posluzyc wyrazeniem z bardziej konwencjonalnego nurtu. Sama z wymienionych przez Ciebie wczesniej przykladow czynnie nie uzywam ani jednego bo nie mam takiej potrzeby. Dwoch calkowicie nie rozumiem, a jedynie intuicyjnie sie domyslam co moga oznaczac. Podobnie jest z angielskim. Albo jeszcze "gorzej" z uwagi na jego znacznie wieksze, bo nawet wielookontynentalne zroznicowanie i mieszanie sie regionalne, znacznie wiecej roznych Bareji, Pasikowskich, Wajdow, Mrozkow i Wislaw Szymborskich. Czy to oznacza, ze nikt na swiecie nie posluguje sie prawdziwym angielskim? I nie jest w stanie nawiazac sensownych relacji? Chyba nie.
                  • Gość: Ralph Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: 78.145.11.* 17.10.10, 11:30
                    Nie mam co prawda pojęcia o kapelach hip-hopowych, ale i tak uważam, że znajomość języka to dużo więcej niż perfekcyjne opanowanie reguł gramatyki i wykucie kilkudziesięciu tysięcy słów.
                  • Gość: lolek Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: *.range86-170.btcentralplus.com 17.10.10, 13:36
                    Podam moze lepszy przyklad, zeby zobrazowac moja teze:

                    Pan sierscioslaw pazurkowski byl dzis zdaje sie w nastroju nieprzysiadalnym, bo wypial sie na mnie i poszedl do kargulow sprawdzic, czy go nie ma znowu w ich ogrodzie. Nie rozumiem tej jego PTTKowskiej zajawki, bo pieknie tam jak na kutniejskim dworcu w nocy.

                    Wydaje mi sie, ze nikt nie bedzie mial watpliwosci co wlasnie napisalem. Gdyby ktos napisal podobne zdanie po angielsku bawiac sie tym jezykiem na tylu poziomach, na ktorych ja zabawilem sie jezykiem polskim nie mialabys zielonego pojecia o co chodzi.


                    • krecik Re: żenada/ czuje sie fatalnie 17.10.10, 20:26
                      Napisz, prosze. :->

                      Ag
                    • Gość: majkel Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: 79.97.75.* 20.10.10, 03:09
                      > Podam moze lepszy przyklad, zeby zobrazowac moja teze:

                      no i fajnie tyle , ze moja teza jest taka, ze nie da sie nauczyc jezyka obcego gdy ma sie lat 20+ na takim poziomie jak to przedstawiasz (pomijam zwiazek z tubylcem)
                      z drugiej strony jesli sie nie obracasz w srodowisku hiphopowcow no to az takie zaawansowanie nie jest potrzebne w codziennym zyciu i wystarczy BBC english zeby normalnie funkcjonowac
                      tematy rozmowy to mecze , x factor czy jakies ciekawe miejsce na wypad weekendowy
                      a podczas takich pogawedek zadko sie zdaza aby ktokolwiek uzywal sformulowania typu sierscioslaw pazurkowski
                    • Gość: wilma s Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: *.warszawa.vectranet.pl 22.10.10, 05:34
                      > Wydaje mi sie, ze nikt nie bedzie mial watpliwosci co wlasnie napisalem.

                      Ja zrozumiałam , ze chcesz do kibla, ale ciotka sie zacięła i hydraulik ja ratuje...

                      Troche dawno to było więc zakładam, że problem został już rozwiązany?
    • kawa_i Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 00:12
      poczatki zawsze sa takie. tez mialem podobna sytuacje. najwazniejszym tutaj jest to, zeby sie nie poddawac. jak juz znajdziesz prace to szukaj lepszej, jak zaczniesz gadac po angielsku to i tak ucz sie dalej, jak zabezpieczysz swoj byt i zaoszczedzisz to zacznij sie doksztalcac - zakladajac oczywiscie, ze jestes ambitny i masz na to ochote.

      wiekszosc tubylcow jest nieco bierna i leniwa wiec uwazam, ze inicjatywa i optymizmem mozna przeskoczyc tu pewna 'bariere postepu'.

      pozdrawiam i powodzenia:)
      • jot-23 Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 15:26

        "> wiekszosc tubylcow jest nieco bierna i leniwa"

        o to to! to zdecydowanie najlepsza metoda na trudne poczatki. z pogarda i lekcewazeniem wyrazac sie o "tubylcach" kraju ktory was laskawie przyjal na zebry.
        • Gość: Ortodonta Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: *.zone6.bethere.co.uk 16.10.10, 18:04
          kraju ktory was laskawie przyjal na zebry.
          >

          ktory co? :)
          ze jak przyjal? ;)

          forumowa nowomowa to lubie :)
          • ratpole Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 19:38
            Gość portalu: Ortodonta napisał(a):

            > ktory co? :)
            > ze jak przyjal? ;)

            Przepraszam za kolege jot-23. On sie kompletnie nie zna na emigracji. Przeciez wszyscy (wlacznie z Angolami) wiemy, ze to bulwiactwo laskawie zaszczyca UK swoja obecnoscia, bez ktorej juz dawno by padlo.
            • Gość: Ortodonta Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: *.zone6.bethere.co.uk 16.10.10, 20:35
              Tak jest! Precz z trzezwym podejsciem!
              Precz w wywazeniem i zachowaniem proporcji.

              Od dzis postawmy sprawe jasno:
              albo Anglicy laskawie pozwalaja E.Europeans ciulac u siebie
              albo E.Europeans laskawie poswiecaja sie i pracuja dla przebrzydlych Anglikow

              po co komplikowac zycie i przyjmowac, ze nie wszystko jest takie latwe, skoro mozna przyjac ze wszystko jest czarno-biale?
              • jaleo Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 20:40
                Jot 23 i Ratpole, ugodziliscie kolege ortodonte w czule miejsce :-D
                • Gość: Ortodonta Re: żenada/ czuje sie fatalnie IP: *.zone6.bethere.co.uk 17.10.10, 13:16
                  > Jot 23 i Ratpole, ugodziliscie kolege ortodonte w czule miejsce :-D

                  Troszeczke przyznam tak. Wszelka krytyka naszych wybawicieli musi byc zwalczana.
                  Niewazne czy krytyka sluszna czy niesluszna - trzeba ja zawsze tlamsic. Nie, w takim podejsciu nie jestem zakochany. Nie lubie podejscia na wzor PRL-u, bo to byl zly system po prostu.
                  • jot-23 Re: żenada/ czuje sie fatalnie 17.10.10, 14:34
                    nie badzcie zesz tacy nawini - gdybym was towariszcz ugodzil w "czule miejsce" to prze 3 dni nie moglbys chodzic.

                    ale wracajac do meritum sprawy - moja niesmiala proba zwrocenia uwagu nie miala nic wspolnego z kneblowaniem krytyki. a krytykujta sobie co chceta! chodzilo mi wylacznie o kontekst. z ktorego niedoswiadczony czytelnik moglby sobie jeszcze pomyslec ze uwage o anglikach leniach i nierobach wypowiada czlonek narodu niemalze wybranego!
      • kawa_i Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 20:57
        do alexa: dodam jeszcze, ze ludzie tutaj cechuja sie wysoka kultura osobista wiec jest o tyle latwiej. maja rowniez pragmatyczne podejscie do otaczajacego swiata.

        jest to kraj, ktory rozni sie od PL i jesli komus to odpowiada to moze z powodzeniem sie tu rozwijac:).

        good luck!

        • ratpole Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 21:05
          kawa_i napisał:

          > jest to kraj, ktory rozni sie od PL i jesli komus to odpowiada to moze z powodzeniem sie tu rozwijac:)

          A jesli komus to co zastal w tym kraju nie odpowiada to moze probowac przerobic ten kraj na modle bulwiacza... tylko wtedy... po co mu bylo wyjezdzac z bulwy?
        • randybvain Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 21:27
          Wiesz, ale to i tak zależy od środowiska. Możesz trafić pomiędzy angielskich mates, których słownictwo ogranicza się do prostych wyrazów i przekleństw, albo do średniaków, którzy znają proste wyrazy i parę snobistycznych wyrażeń, by pokazać ci, że nie znasz angielskiego.
          • kawa_i Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 22:20
            zgadzam sie z toba, tak wlasnie jest, ale staram sie tego nie uwypuklac. w kazdym kraju znajda sie 'nieszczesliwi' ludzie, biurokracja, dyskryminacja itp.

            nie chcialbym kogos zniechecac do walki o byt tutaj narzekajac. mysle, ze na poczatku ma sie juz wystarczajaco duzo problemow ;).
        • bon.zee Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 22:30
          >ze ludzie tutaj cechuja sie wysoka kultura osobista
          Z calym szcunkiem do UK, ktory to kraj szczerze uwielbiam... ale jak wyjezdzasz z Polski gdziekolwiek.. to poprostu wjezzdzasz w wyzsza kulture osobista ;-)
          • princesswhitewolf Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 22:45
            widac nasz bon.zee za duzo nie podrozowal i wnioskuje chyba tylko po niektorych krajach Europy polnocno zachodniej:)
            • bon.zee Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 22:55
              duzo oj duzo :-)
              • princesswhitewolf Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 23:30
                zatem jedz na wschod od Polski i na poludnie a zmienisz zdanie
                • bon.zee Re: żenada/ czuje sie fatalnie 16.10.10, 23:40
                  W Rosji i na Ukrainie dawno nie bylam, ale mam regularne relacje z Moskwy, od pieknej kolezanki-Rosjanki, ktora sprowadzaja tam regularnie interesy, wiec wiem ile kosztuje taksowka z lotniska jak powiesz do hiltona, czy jak sie parkuje na chodniku, ale generalnie ludzie sa grzeczniejsi, zyczliwsi nawet w smierdzacej smogiem Moskwie, a co dopiero na wsi i o to mi chodzilo jak pisalam pol serio/pol zartem ;-)
                  • princesswhitewolf Re: żenada/ czuje sie fatalnie 17.10.10, 12:45
                    Bon.zee stwierdzenie ze Polacy sa najmniej kulturalnym narodem jest zwyczajnie przesada i z calym szacunkiem bzdura , i swiadczy o malej znajomosci swiata.

                    Poza tym masz jakas bajkowo idealistyczna wizje Rosjan.

                    Ja chamow spotykam w roznych narodowosciach. Tak pewne bardziej celuja w tym. Przyznam jednak, ze Polacy plasuja sie jako zupelna"srednia"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka