Mecze rugby

IP: *.range86-182.btcentralplus.com 01.09.11, 11:20
Moj maly chce zaczac grac w rugby w tym semestrze, wiec postanowilem na dobry poczatek uderzyc z grubej rury i zabrac go na mecz do Twickenham. Nigdy na meczu rugby nie bylem i nie wiem czego sie spodziewac. Podobno kultura wieksza niz na footballu (zreszta na meczy pilki noznej tez nigdy nie bylem:), ale nie wiem czy sie maly nie przerazi jak np. kibice zaczna sie wydzierac.
Nie wiem nawet jak mam sie ubrac, tzn. mam "firmowa" koszulke rugby ale z Walii, a tam Walijczycy nie beda grac, wiec moze lepiej sie nie wyglupiac tylko nalozyc zwykle polo albo t-shirt?
Czy w ogole duzo ludzi przychodzi calymi rodzinami z malymi dziecmi?
No i jeszcze musze doczytac o on/off-side, bo za diabla nie moge obczaic jak to dziala.
Jakies rady?
    • Gość: ?? co masz na mysli IP: *.dynamic.chello.pl 01.09.11, 12:49
      piszac moj maly???
    • jaleo Re: Mecze rugby 01.09.11, 13:05
      Jak nie kibicujesz ktorejs z dwu grajacych druzyn, to sie ubierz normalnie.
      Ile lat ma syn? Niekotre druzyny przyjmuja od 5 lat (no contact rugby).

      Generalnie na meczach rugby jest spokojnie, nie wazne czy klubowe, czy miedzynarodowe. Ludzie przychodza z calymi rodzinami, jak najbardziej, zreszta na pilke nozna tez. Rugby tradycyjnie przyciaga bardziej middle class, football working class.

      Ja tam wole rugby, bo gra jest ciekawsza, wiecej sie dzieje. Nie ma glupawych "dives", krytykanctwa i dysput z sedzia itp.
      Moj syn gral w rugby od 10 roku zycia, w lokalnej druzynie. Jako ze jest z tych drobnych (jak na rugbyste) i szybkich, to gral jako jako winger, a pozniej scrum half, wiec troche sie na te mecze najezdzilismy ;-) Zwykle jest tak, ze w zimie dzieci graja w rugby a latem w krykieta, bo te sezony sie razem skladaja. Duzo dziewczat tez gra (osobne druzyny oczywiscie).
      • Gość: Jaro Re: Mecze rugby IP: *.range86-182.btcentralplus.com 01.09.11, 13:59
        Dzieki za info, obejrzalem troche meczow na YouTube i z obserwacji trybun wynikalo, ze wiekszosc kibicow ma klubowe stroje, albo przynajmniej kolory. Chyba bede musial cos wybrac, pewnie najbliza lokalna druzyne, czyli London Irish (ktorzy nie sa ani z Londynu, ani Irish :).

        Syn ma 6 lat i do klubu do U7 przyjmuja wlasnie od 6, przez pierwsze 2 lata graja tag. Przeraza mnie ze juz w pierwszym roku graja fixtures, takze na wyjazdach. W szkole tez maja druzyne, ale to chyba dopiero od Y3. Wlasciwie w szkole bardziej popularny jest futbol, ale ze syn nie umie grac (zreszta jak i tata), a inne dzieci juz troche graja, to go zniecheca i woli sprobowac czego innego. Alternatywa bylby hokej, ale zaczynaja w niedziele o 9am, co jest trudne do zaakceptowania, zwlaszcza zima.

        A z ta klasowoscia to chyba roznie, bo w Walii i podobno w niektorych rejonach Anglii (Gloucestershire, Kornawalia, Somerset) w Rugby Union graja i kibicuja wszyscy, a Rugby League to chyba glownie working class na polnocy. Nasz znajomy pochodzacy z Yorkshire uznaje tylko Rugby League.

        Przy okazji googania tematu dowiedzialem sie, ze mamy w UK polskiego rugbyste:
        en.wikipedia.org/wiki/Thomas_Jankowski
        • jaleo Re: Mecze rugby 01.09.11, 15:54


          jesli chodzi o mecze dzieciece/juniorow to jest ogromna roznica w nastawieniu rodzicow i ogolnej dyscyplinie. Na meczach rubgy jest nie do pomyslenia, zeby rodzice stali na touchline i krzyczeli na sedziego/trenera/wlasne dzieci. To, co rodzice wyprawiaja czasami na szkolnych/klubowych meczach pilki noznej dla dzieci, to przechodzi ludzkie pojecie. W rugby jak trener/sedzia cos powie, to swiete.

          Minus jest taki, ze jednak rugby to jest dosc niebezpieczny sport. Nie raz, nie dwa, widzialam dzieciaki znoszone z boiska nieprzytomne, wstrzasy mozgu polamane nosy, obojczyki, rece, niemalze na porzadku dziennym, w pilce noznej to rzadkosc. Ale tez zalezy, na jakiej pozycji kto gra, moj syn akurat na tej mniej "wypadkowej", wiec mielismy szczescie. Natomiast jego najlepszy kolega, ktory gral na front row, zanim jeszcze skonczyl 16 lat mial trzy razy (!) zlamany nos, raz naderwane ucho, raz zlamany obojczyk i raz kosc srodstopia.
          W U15, a nawet U14 to juz sa chlopy jak dorosli, nierzadko 2m wzrostu, 100 kg wagi.
          • Gość: Jaro Re: Mecze rugby IP: *.range86-182.btcentralplus.com 01.09.11, 16:13
            Rzeczywiscie, niebezpieczna zabawa, zwlaszcza gdy juz zarty sie skonczyly:
            www.youtube.com/watch?v=cnQEvhHDsuM&NR=1
            :)
            Ale trzeba zaczynac wczesnie:
            www.youtube.com/watch?v=sqr__NnA4YY
            Zobaczymy, moze sie nie zniecheci.
            • steph13 Re: Mecze rugby 01.09.11, 18:08
              Bardzo lubie rugby, zwlaszcza mecze miedzynarodowe i jako ze do Twickenham nie mam daleko, bylam kilka razy. Glownie sama, bo meza sport zaden nie intersuje, zawsze czulam sie bezpiecznie, atmosfera super, no yobbery, a kibicujac zawziecie Anglii grajacej z kimkolwiek nie da sie usiedziec z podniecenia. Sporo rodzin z dziecmi, glownie middle classes sadzac z wygladu i z podsluchu.
              Corka grala w babskiej druzynie swojego college w Oxford co przyprawialo mnie o nieprzespane noce przed kazdym meczem, ale Bogu dzieki ale uszla po 3 latach z uszami w miejscu i nosem w orginale.
            • piesior666 Re: Mecze rugby 03.09.11, 00:12
              Gość portalu: Jaro napisał(a):

              > Rzeczywiscie, niebezpieczna zabawa, zwlaszcza gdy juz zarty sie skonczyly:
              > www.youtube.com/watch?v=cnQEvhHDsuM&NR=1
              > :)
              > Ale trzeba zaczynac wczesnie:
              > www.youtube.com/watch?v=sqr__NnA4YY
              > Zobaczymy, moze sie nie zniecheci.
              Football,to rzeczywiscie inna bajka niz rugby : www.youtube.com/watch?v=-MDzPKfnitc
              • Gość: lolek Re: Mecze rugby IP: *.know.cable.virginmedia.com 03.09.11, 12:40
                > Football,to rzeczywiscie inna bajka niz rugby ...

                mistrz!
            • rekin.finansjery Re: Mecze rugby 23.09.11, 12:23
              > Zobaczymy, moze sie nie zniecheci.

              Moze. Ale nic to, jeszcze ze 2 latka i moze mu sie spodoba cage fighting, wydaje sie byc dosc popularne ostatnimi dniami...
              • jaleo Re: Mecze rugby 24.09.11, 09:31
                rekin.finansjery napisał:

                > > Zobaczymy, moze sie nie zniecheci.
                >
                > Moze. Ale nic to, jeszcze ze 2 latka i moze mu sie spodoba cage fighting, wydaj
                > e sie byc dosc popularne ostatnimi dniami...

                Cage fighting to jest bardzo specyficzne hobby dla bardzo specyficznej grupy ludzi - nie przypuszczam, zeby syn Jaro kiedykolwiek nawet kolo tego przeszedl, nie mowiac o zainteresowaniu sie...
      • Gość: Jaro Re: Mecze rugby IP: *.range86-180.btcentralplus.com 20.09.11, 10:29
        Maly update: Na mecz rzeczywiscie warto bylo pojsc, a strojem w ogole nie trzeba bylo sie przejmowac (skoro nawet do opery w dzinsach chodza :). Tyle tylko za maly stwierdzil, ze jest za glosno i po godzinie sie troche znudzil wiec wyszlismy wczesniej zeby uniknac tlumow. Ogolnie pelna kultura i ciekawy folklor. Najbardziej mu sie podobal branding London Wasps i zostal ich fanem.

        No i ja sam sie troche w ten sport wkrecilem, czytam zasady gdy, ogladam mecze itp. Okazuje sie ze i w Polsce graja w rugby, choc wymawiaja to tak jak sie pisze, przez "u". A malemu tak sie spodobalo, ze nie moze sie doczekac nastepnej niedzieli. A ze jest najwiekszy z 30 chlopakow z U7 to i trener go zauwazyl, choc maly raczej z tych bardziej wrazliwych niz agresywnych. Oczywiscie jest to tag rugby, czyli no contact, i cale szczescie, a co bedzie potem to sie zobaczy.

        W kazdym razie bardzo polecam, calej rodzinie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja