sirgiej
01.12.11, 20:58
Drodzy Emigranci i Emigrantki.
Zastanawiam się jak to jest na emigracji gdy człowiek wyjeżdża za chlebem za granicę zostawiając żonę, dziecko w kraju. Czy jest szczęśliwy że ma dużo czasu wolnego po powrocie do domu z pracy (to o czym sami często marzymy że fajnie by było wrócić do domu i spokojnie usiąść w kapciach na fotelu przed tv a żonę i dziecko wysłać do teściowej na kilka godzin) czy wręcz przeciwni myśli i tęskni do domu a w szczególności jak fajnie by było usiąść z żoną i dzieckiem przy stole i zagrać w jakąś grę a w nocy przytulić się do żony. Uprzejmie proszę o takie wpisy z własnym doświadczeniem może pozwoli to nam pozostającym w domu, wiecznie narzekającym docenić skarb który posiadamy tu na miejscu.
Pozdrawiam i wszystkiego dobrego