Dodaj do ulubionych

TESCO - czy warto?

    • Gość: kachna Re: TESCO - czy warto? IP: *.kalisz.mm.pl 27.05.05, 22:24
      Mam pytanie, czy ktos z was wyjezdzajacych planuje tam zostac na stale czy
      tylko troche popracowac i wracac?
      • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 27.05.05, 22:59
        Ja planuję tam zostać przez co najmniej kilka lat...a jeśli wszystko się będzie
        układało pomyślnie, to może i na stałe.
    • Gość: ...:::MiKE:::... Re: TESCO - czy warto? IP: *.crowley.pl 31.05.05, 22:25
      Elo ludzie!
      Nie wiem co to ma byc, wszyscy tak wielce chca prcować w Tesco UK, a tu byłem
      dziśiaj na rozmowie i niekt nie przyszedł poza mną!!!
      Tak że fajnie macie.
      Rozumiem że tam jakiś deszcz był czy co, no ale bez przesady.

      INFO: Mieszkania od Tesco trzeba zajmować przez rok, poźniej można się
      przenieść. Nie jak ktos wcześniej pisał że po pół roku.

      Pozdro for aLL! jak by co to luter1@op.pl
      • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 31.05.05, 23:25
        nikt nie przyszedł? hehe.. no ładnie :)

        co do mieszkania - to właśnie dziwna sprawa.. w umowie mamy zaznaczone, że po
        pół roku wygasa umowa pomiędzy TESCO a agencją nieruchomości i od tej chwili
        będziemy zobowiązani (wraz z innymi room-mates) wynająć mieszkanko już na
        siebie. Ale pewnie wszystko okaże się 'w praniu' - albo na odprawie (która już
        niebawem).
        • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 31.05.05, 23:44
          w mojej umowie stoi, ze Tesco wynajmuje chatę na 12 miesięcy, a po tym okresie
          bedziemy sobie musieli sami znaleźć lokum..moze to byc oczywiscie to samo, z tym
          ze to my już od agencji wynajmujemy.
          • Gość: agness Re: TESCO - czy warto? IP: *.rybnet.pl 01.06.05, 00:38
            a czy wiecie może czy jest możliwośc takiej pracy tam na 2 -3 miesiące?
            • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.06.05, 07:21
              3 miesiące to okres próbny, po którym zostaje podpisana umowa na czas
              nieokreślony lub umowa o pracę może zostać rozwiązana, więc teoretycznie
              istnieje taka możliwość.
        • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.06.05, 07:24
          heh, w innym miejscu swojej umowy znalazłam informacje, że okres wynajmu
          mieszkania wynosi 12 miesięcy..

          • Gość: ...:::MiKE:::... Re: TESCO - czy warto? IP: *.crowley.pl 01.06.05, 11:15
            Co wy mówicie...
            mieszkanie jest na 12 miesiecy, poźniej można zmienić albo zostać
            A za 2,3 miech (znaczy sie po wakacjach) niop pewnie będzie również rekrutacja,
            mi by zresztą też tak pasowało (jak mnie przyjmą), może pojedziemy razem Agness :P

            IKA - jak możesz to odpisz jak najszybciej na mojego meila, Luter :D
            • Gość: agnessss Re: TESCO - czy warto? IP: *.rybnet.pl 01.06.05, 12:56
              hah nooo jadymy:P a mam jeszcze takie pytanka...bo ten watek jest strasznie
              długi i mnie oczy bola jak to czytam więc pomożecie?
              "Pomożemy!"
              aha no dobra jak pomozecie to pytam:
              gdzie sa organizowane takie rozmowy kwalifikacyjne i jak ożna sie o tej pracy
              czegos konkretniejszego dowiedzieć, bo na stronie www.tesco.pl nie za wiele
              znalazłam...
              pzdr:)
              • Gość: peter Re: TESCO - czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.05, 13:58
                rozmowy kwalifikacyjne organizowane są w Krakowie, w centrum rekrutacyjnym.
                Konkretniejszych rzeczy o pracy dowiesz się, dzwoniąc na infolinię. Numer
                znajdziesz w internecie na stronie TESCO
                • Gość: ...:::MiKE:::... Re: TESCO - czy warto? IP: *.crowley.pl 01.06.05, 14:08
                  Tak, rozmowy są w Krakowie (akurat tak sie składa że tu mieszkam :P )
                  bynajmniej codziennie od pon do pt.
                  Jak chcesz wiecej informacji to przeczytaj jeden z moich poprzednich postów,
                  albo napisz luter1@op.pl

                  ;) buziaczki :P
                  • nahe Re: TESCO - czy warto? 02.06.05, 23:24
                    chcialam sie zapytac o kilka spraw zwiazanych z rekrutacja:)
                    ja wraz z chlopakiem zlozylismy dzisiaj swoje dokumenty i prawie od razu
                    zadzwonila do nas pani czy jestesmy nadal zainteresowani:) no oczywiscie ze
                    tak:)chciala zadac kilka pytan po polsku i po ang... niestety akurat jechalismy
                    samochodem i nie za bardzo byla taka mozliwosc i mamy zadzwonic sami do nich
                    jak bedziemy mieli czas. chcialam spytac jak wyglada ta pierwsza rozmowa tel...
                    szczegolnie jakiego typu sa te pytania po ang?? :))
                    wiem takze,ze trzeba wplacic im 2600zl, czy wie ktos czy otrzymuje jakas
                    gwarancje ze np czeka na mnie mieszkanie w anglii, albo czy dostaje bilet do
                    reki itp.??? troche boimy sie tej wplaty, rozumiecie...tyle sie slyszalo o
                    oszustwach,ze ludzie wplacili kase i nici z wyjazdu...
                    moze ktos mi troche opowiedziec dokladniej o tym???
                    moj nr gg 3095303 albo e-mail nahe@wp.pl
                    z gory dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam wszystkich:)))
                    • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.06.05, 00:03
                      wszystko jest ok
                      śmiało się zgłaszaj - i koniecznie poczytaj poprzednie wątki - może to Ci
                      pozwoli wyrobić sobie jakieś zdanie i podjąć dezycję
                      • luter1 Re: TESCO - czy warto? 03.06.05, 00:38
                        MiKE (0:39)
                        Dla mnie samo to że organizatorem jest firma TESCO a nie jakis tam "znajomy
                        kumpla" czy pan roman z bazaru jest gwarancją tego ze nie zajebie mi ktos tej kasy.
                        MiKE (0:40)
                        I tak, z tych wszystkich ofert z miłą checia wpłace tą kase firmie tesco
                        MiKE (0:42)
                        mieszkanie czeka na ciebie jak wezmiesz ze sobą 70 funtów i zapłacisz za
                        pierwszy tydzien mieszkania juz na miejscu, i ni e mieszkanie czeka na ciebie
                        tylko pokój do dzielenia z kimś /szczęsciarze, w tym wypadku mozesz z
                        chłopakniem/ no a w drugim pokoju kolejne 2 osoby /jak bedziecie miec farta to
                        traficie na gejów/ i tak wygląda twoje mieszkanie.
                        MiKE (0:43)
                        Hej
                        • nahe Re: TESCO - czy warto? 03.06.05, 09:53
                          no wlasnie czytalam duzo i ja jestem za,dla mnie tez wazne jest ze to firma
                          Tesco.mysle, ze nie byloby to oplacalne dla nich robic przewaly.to za co place
                          te 2600zl, jesli dopiero na miejscu place za mieszkanie(pokoj)?? czy to 70F to
                          jest za pokoj czy od osoby??
                          • luter1 Re: TESCO - czy warto? 03.06.05, 12:11
                            Od łepka :D cyli od osoby, za tydzień, mieszkanie (domek?) w nim 2 pokoje, w
                            każdym dwie osoby, a jedną z nich możesz być ty....
                            Zresztą wszystko do tej pory zostało jz napisane w poprzednich postach, stykło
                            by ci poszukac...
                            A jak wiecej pytań to nrmalnie zadzwoń do tesco..

                            HA, a ja już byłem na rozmowie i dzwonił do mnie też Mark z Tesco extra, rozmowa
                            z nim poszła mi chyba lepiej niż w siedzibie Tesco... :0
                            Kto wie może mnie przyjmą na kierownika dziau :P

                            ...:::MiKE:::...
                            • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.06.05, 13:25
                              a jakiego 'dziau' kierownikiem chciałbyś być? ;)
                              • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 03.06.05, 15:14
                                "Dziau" Ortografii i Interpunkcji.. ;-)
                            • nahe Re: TESCO - czy warto? 03.06.05, 16:16
                              dzieki:) juz oczy mnie bola od czytania, tyle tego jest o tym Tesco,ze mozna
                              sie pogubic. a czy wiesz moze o co pytaja (pytania po ang) przy pierwszej
                              rozmowie tel???
                              • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 03.06.05, 16:56
                                pytania są o historię Cesarstwa Rzymskiego, życie i twórczość Jamesa Joyce'a
                                oraz o stare nowozelandzkie przepisy kuchenne :-)

                                słuchaj, no jest kilka pytań, np. o Twoje hobby, największy sukces/porażka w
                                życiu itd. Strasznie się wszyscy boicie rozmawiać po angielsku, nie wiem czemu.
                              • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.06.05, 17:29
                                Będą się głównie pytać o rzeczy dot. ciebie - jeśli nie czujesz się pewnie z
                                angielskim nie zawracaj sobie głowy tą rekrutajcą. Znajomość języka to jest ich
                                główne kryterium.
                                • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 03.06.05, 17:34
                                  Zgadzam się, jeśli ktoś ma problemy z najprostszym porozumiewaniem się po
                                  angielsku, a jego znajomość języka kończy się na "gud morning", "ajm luking for
                                  dżob", "fak" itd. to lepiej żeby sobie podarował, podszkolił teraz język i
                                  spróbował znowu np. za rok.
                              • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.06.05, 17:30
                                pytania są różne dot. twojej osoby przede wszystkim
    • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 03.06.05, 17:27
      a tak na marginesie, chciałbym pozdrowić pana Dariusza z Tesco Kraków, który
      dzielnie te posty czyta, i niestety mnie namierzył :-) No cóż, najwidoczniej nie
      jestem tak wspaniałym "chakierem" jak mi się wydawało :-)
      Panie Dariuszu, może Pan by czasami się tutaj poudzielał, skoro ludzie mają tyle
      pytań. Mógłby Pan porozwiewać nieco plotek i różnych mitów.
      • Gość: Darek Re: TESCO - czy warto? IP: *.emu.int.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 20:25
        Myślę ze te "plotki i mity" rozwieje jeden telefon na 0800 100 100 :)
        Pozdrawiam i szerokiej drogi.
        • nahe Re: TESCO - czy warto? 03.06.05, 23:18
          nie obawiam sie tak bardzo tej rozmowy, tej przez tel, moze troche bardziej tej
          w krakowie, bo ponoc glupie pytania zadaja.uczylam sie dosc dlugo ang i z
          rozmowa nie mialam problemow,zreszta zawsze lubilam mowic, grama to byl dla
          mnie koszmar,ale przeciez tu nie o to chodzi.pytalam z ciekawosci...aby
          wiedziec czego moge sie spodziewac:))w poniedzialek bedziemy dzwonili bo sie
          zdecydowalismy ze chcemy jechac:)oby nam sie udalo:)tylko troche daleko mamy do
          krakowa, bo jestesmy z bydgoszczy:(trzymajcie kciuki:)moze sie spotkamy w
          anglii hihihi
          • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 03.06.05, 23:24
            no i spoko, jeśli lubisz mówić, to świetnie, na gramatykę i czytanie Hamleta w
            oryginale przyjdzie jeszcze pora :-)(ja probowalem, ale po jakichs 2ch stronach
            odłożyłem - niestety, gdyby to było po chińsku, moje rozumienie tego by było
            podobnie :-) )
            Pocieszę Cię jeszcze, że ja mam jeszcze dalej, bo mieszkam nad morzem :-) i
            trochę się już do Krakowa najeździłem, i jeszcze podróż na Balice mnie czeka, no
            ale co zrobić. Pozdrawiam i powodzenia.
      • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 03.06.05, 23:19
        Pozdrawiam pana Darka :)
        Też uważam, że najlepiej zadzwonić i samemu o wszystko się wypytać, pojawienie
        się na forum przedstawiciela z Centrum Rekrutacyjnego, który zaczął by się tu
        udzielać wywołałoby tylko falę bezsensownych i starsznie męczących pytań w stylu:

        "a dlaczego ja sie nie dostałem?, znam przeciez angielski!!!"
        "kiedy do mnie zadzwonicie???"
        "byłam na rozmowie - czy moge sama wybrac sobie miasto gdzie chce jechać?"
        "a o co będziecie mnie pytać na rozmowie wstępnej?"

        itp. itd.

        Ludzie uwielbiają tworzyć mity, wywoływać sensację.. a sporo osób nie zada sobie
        najmniejszego trudu, by sprawdzić informacje u źródła.
        Co innego jest zasięganie niezależnej opinii, a co innego powielanie fałszywych
        informacji.
        • nahe Re: TESCO - czy warto? 04.06.05, 10:14
          a ile razy bedziemy musieli jechac do krawkowa aby dowiedziec sie czy sie
          dostalismy czy nie??staram sie policzyc koszty tego wszystkiego :) czy te
          spotkania sa zazwyczaj rano czy raczej popoludniu??nie wiem czy nie bede
          musiala tam przypadkiem nocowac...
          • czy.ja.wiem Re: TESCO - czy warto? 04.06.05, 10:41
            Wiesz gdybym ja byl rekrutatorem to po takich pytanich bys przepadla- totalny
            brak inwencji, a wez ze zadzwon do Krakowa. Uprzedzajac Twoje kolejne pytanie
            telefon klika postow wyzej!
            • nahe Re: TESCO - czy warto? 04.06.05, 11:03
              jak pisalam wczesniej dzwonie w poniedzialek (bo w weekandy nie mozna:P, a
              wczoraj sie poprostu nie dodzwonilam,bo ciagle pani w tel. mowila ze wszystkie
              linie sa zajete:P) a po to sa fora dyskusyjne,aby moc sie dowiedziec czegos od
              osob,ktore juz to przechodzily.mam daleko do krakowa i nie jest to dla mnie
              wyjazd tak hop-siup.akurat pytania ktore zadaje sa normalne,ktore zadawala
              sobie nie jedna osoba, ktora sie tam wybierala,wiec daruj sobie takie
              komentarze:P
              • czy.ja.wiem Re: TESCO - czy warto? 04.06.05, 12:47
                akurat pytania ktore zadaje sa normalne,ktore zadawala
                sobie nie jedna osoba, ktora sie tam wybierala,
            • nahe Re: TESCO - czy warto? 04.06.05, 11:09
              a na temat braku inwencji, co ty mozesz wiedziec- przez caly dzien siedze i
              tlumacze rozne papierki,albo zalatwiam tlumaczenia przysiegle dokumentow,bo nie
              tylko do tesco sie zglosilismy,wydzwaniam nie wiadomo gdzie,szukam wiadomosci
              na rozny temat, wiec nie mow mi tu o braku inwencji!!!:P
              • Gość: Nahe czytaj... Re: TESCO - czy warto? IP: *.crowley.pl 04.06.05, 13:22
                Nahae to co ty szukasz w Tesco?
                Jak tłumaczysz przysiegle dokumenty i ty szukasz pracy w Tesco :X
                A faktycznie mogłabys poczytać wczesniej forum a nie dublować pytania...
                Albo poprostu zadzwon i sie dowiedz, a co to miało znaczyś "dzwoniłam ale ta
                pani powiedziała że wszystkie linie są zajete" - to co ty myślisz ze bede
                specjalnie czekac na twój telefon???
                Jak ja dzwoniłem to cały dzien zanim sie dodzwoniłem, a tobie sie nie chce../?/
                Jeszcze coś, piszesz że do Krakowa masz dość daleko i pytasz sie ile razy trzeba
                tam będzie jeździć...
                A do Londynu masz blisko??? Czy jak???
                Jak ci sie nie chce za przeproszeniem ruszyć du** ani nawet zadzwonic to lepiej
                zostań w Polsce na zasiłku dla takich właśnie jak ty.
              • Gość: Slawek K Re: TESCO - czy warto? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 13.06.05, 23:03
                Natalia skoro tlumaczysz przysiegle to pytania w stylu : why would you like to
                go/work in the uk? what are you planning to do there? what's your actual job and
                skills? When are you able to realocate to the UK? What could you tell me about
                yourself? Could you tell me more about your family/pets/sexual
                orientation/deviation etc :-)? lol Are you planning to stay in the UK with your
                husband? and many many more questions...nie powinnow byc problemu. Cieszcie sie
                ze nie pytaja o szczegoly fachowe uzywajac jezyka fachowego dla danej branzy, co
                lubie bo inspiruje do myslenia i glebszej wypowiedzi a nie bezmyslnego
                powtarzania jak papuga, i'd like to live...because itd.... Angielski to piekny
                jezyk trzeba tylko chciec go rozumiec, jest zdecydowanie bardziej zoorganizowany
                niz nasz i tak naprawde slownictwo techniczne i jezyk ogolny daja mozliwosc
                plynnej konwersacji na wiekszosc tematow.
          • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 04.06.05, 11:48
            No więc jak już wyślesz CV, to zadzwoni do Ciebie osoba, żeby przeprowadzić
            rozmowę telefoniczną, sprawdzić wstępnie poziom znajomości języka itd. Jak się
            spodobasz, do pojedziesz do Kraka na rozmowę kwalifikacyjną, połączoną z
            prezentacją itd. Całe to spotkanie trwa jakieś 2 h. Jeśli się ponownie
            spodobasz, to otrzymasz zapewne telefon od pana Marka (Anglika), który
            przeprowadzi z Tobą rozmowę po angielsku - kilka prostych pytań, nie ma się
            czego obawiać. Jeśli po raz 3ci się spodobasz, to zapewne dostaniesz telefon, że
            przeszłaś przez sito, i że wylot masz tego i tego dnia. Jeśli Ci to odpowiada,
            to po kilku dniach dostaniesz papiery ze szczegółami Twojego zatrudnienia -
            stawka, miejsce pracy itd. W papierach tych będzie też termin spotkania
            organizacyjnego w Krakowie, na który trzeba pojechać, żeby wypełnić tonę
            papierów i uzyskać sporo informacji. To spotkanie w naszym przypadku trwało ok.
            6h. I po tym spotkaniu będziesz musiała przyjechać do Krakowa jeszcze raz - na
            lotnisko.
            Podsumowując więc - trasę Bydgoszcz - Kraków pokonasz 3 razy, trasę Kraków -
            Bydgoszcz 2 razy.
            • nahe Re: TESCO - czy warto? 04.06.05, 12:12
              dzieki bardzo Raf, juz raczej nie mam wiecej pytan:)
              pozdrawiam:)
              • czy.ja.wiem Re: TESCO - czy warto? 04.06.05, 12:54
                NIE WIERZE!!!!!30 min. pozniej - "to o co zapytaja mnie w Krakowie".......:-))))
                • Gość: monika Re: TESCO - czy warto? IP: 212.244.49.* 04.06.05, 13:29
                  A jak załatwić tę pracę?
                  • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 04.06.05, 13:31
                    po raz n-ty:
                    www.tesco.pl/hr/0,0.php
                    • Gość: monika Re: TESCO - czy warto? IP: 212.244.49.* 04.06.05, 13:40
                      Dzięki. Mail do mnie mitlenermo@gazeta.pl
                      • Gość: Raf Re: TESCO - czy warto? IP: 62.233.234.* 04.06.05, 13:46
                        a ten mejl to rozumiem, że po to, żeby pracownicy TESCO mogli do Ciebie wysłać
                        ofertę zatrudnienia, tak?
                        • gaudio1 Re: TESCO - czy warto? 04.06.05, 16:26
                          Lady and gentelmen :)
                          Czytam sobie ten wątek i nasunęło mi się takie oto pytanie - czy będąc po
                          studiach (uj socjol.) na mogę startować do tej pracy? Tutaj gdzie mieszkam
                          słyszę, że do fizycznej pracy mam za wysokie kwalifikacje, a na inną pracę tu
                          gdzie jestem teraz nie ma perspektyw, dlatego jestem ciekawy jak to jest w tym
                          Tesco - w końcu praca w sklepie to fizyczna praca.
                          pozdr all
                          • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.06.05, 16:40
                            wygląda na to, że TESCO ceni sobie pracowników i nie zamyka furtki tym, którzy
                            chcą pracować. Dostało się sporo osób z wyższym wykształceniem. Na rozmowie
                            kwalifikacyjnej upewnili się tylko, czy chcę pracować fizycznie. Mam nadzieję,
                            że osoby ambitne będą mogły awansować (wkońcu są programy rozwoju osobistego).
                          • Gość: BeeLee Re: TESCO - czy warto? IP: *.lama.net.pl / *.lama.net.pl 28.06.05, 15:42
                            mnie się nawet nikt nie pytał o moje świadectwo i nie kazał go przynieść. także
                            możesz napisać, że jesteś po technikum :)
    • Gość: w jakiej sieci ..? Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 04.06.05, 23:41
      .. w jakiej sieci będzie 'chodził' telefon komórkowy, który dostaniemy od TESCO?
      wie ktoś?
      • czy.ja.wiem Re: TESCO - czy warto? 05.06.05, 02:52
        Gość portalu: w jakiej sieci ..? napisał(a):

        > .. w jakiej sieci będzie 'chodził' telefon komórkowy, który dostaniemy od
        TESCO
        > ?
        > wie ktoś?
        Ja pi..le- kolejne przemyslane pytanie na forum!!!!
        Kogo oni tam rekrutuja w tym Krakowie- dzieci specjalnej troski- czy jak?
      • Gość: d Re: TESCO - czy warto? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 05.06.05, 08:35
        będzie to najprawdopodobnej któreś z tych: Orange, O2, T-mobile, Virgin &
        Vodafone ;) albo jakieś zupełnie inne. Jak jesteś ciekawy/a to zadzwoń do
        siedziby i pytaj ;)
    • luter1 Lece do GB 8 lipca 06.06.05, 22:33
      Hej ludzicha, lece do Tesco GB 8 LIPCA, jak ktos też ma ten termin to niech da
      znać, ustwamy sie wczesniej jakos przed wyjazdem :)
      Mój mail: luter1@op.pl
      Pozdroooooo for alll
      PS.Jestem z Krk
      • Gość: Raf Re: Lece do GB 8 lipca IP: 62.233.234.* 06.06.05, 22:43
        A w jakiej miejscowości będziesz? Tak z ciekawości się pytam.
        • nahe Re: Lece do GB 8 lipca 06.06.05, 23:21
          ja sie niestety nie dostalam:( pani powiedziala mi,ze za slabo mowie po
          angielsku (chociaz odpowiedzialam jej na pytania) tylko mialam jeszcze slowka
          do przetlumaczenia,to nie wszystko wiedzialam :(. ale sie nie poddaje (chociaz
          to troche dolujace,bo myslalam ze calkiem niezle mowie po angielsku) i dalej
          szukam pracy:) gratuluje wszystkim tym co sie dostali i powodzonka:)
          • luter1 Re: Lece do GB 8 lipca 06.06.05, 23:29
            Nie martw sie Nahe jakos to będzie...
            To ty chciałas jechac z chłopakiem???

            Wiesz co Raf, nie wiem bo jeszcze nie dostałem listu ale byłem osobiście i mi
            zproponowała ten termin.
            Pewnie si edowiem w tym tygodniu.
            A ty sie nie wybierasz??? Bo tak nic nie piszesz..
            • nahe Re: Lece do GB 8 lipca 06.06.05, 23:31
              tak z chlopakiem, on juz nie rozmawial z pania, bo jak wiedzial,ze ja sie nie
              dostalam to juz nie chcial.
            • Gość: Raf Re: Lece do GB 8 lipca IP: 62.233.234.* 06.06.05, 23:32
              luter1, aha rozumiem,
              ja się wybieram jak najbardziej, wylot mam 17 czerwca, pisałem wielokrotnie :-)
          • Gość: Raf Re: Lece do GB 8 lipca IP: 62.233.234.* 06.06.05, 23:30
            nie przejmuj się, może po prostu stres Cię zjadł? Głowa do góry, następną razą
            na pewno się uda. Pozdrawiam
            • nahe Re: Lece do GB 8 lipca 06.06.05, 23:33
              dzieki wam bardzo za dodanie otuchy:) tez mysle ze stres mnie zjadl, nienawidze
              zdawac ustnych egzaminow, zawsze!!!, na studiach to tez jest moj glowny
              problem:) zawsze wolalam pisac :)))
              • Gość: Raf Re: Lece do GB 8 lipca IP: 62.233.234.* 06.06.05, 23:35
                hehehe, miałem dokładnie to samo, też zawsze wolałem pisać niż gadać, nawet jak
                byłem super naumiany...no cóż :-)
              • luter1 Re: Lece do GB 8 lipca 06.06.05, 23:36
                Ja miałem na spotkaniu straszną lipe na tescie i jeszcze większą na rozmowie,
                myśle że na rozmowie telefonicznej z Native speakerem sie troche podciągnąłem...

                To Raf mam nadzieje że zdasz relacje na forum jak przyjedziesz i napiszesz jak
                jest na mniejscu :)))
                • Gość: Raf Re: Lece do GB 8 lipca IP: 62.233.234.* 06.06.05, 23:39
                  zdamy - bo lecę z dziewczyną :-)
                  ale wiesz, chyba może być ciężko, trzeba będzie jakiegoś kompa z dostępem do
                  neta znaleźć, ale myślę że się postaramy :D
                  • luter1 Re: Lece do GB 8 lipca 06.06.05, 23:53
                    Trzymam(y) za słowo :P
                    Z netem to może być różnie, jak byłem w IT to godzinka w cafee kosztowała 5 euro
                    za houersa !!!
                    Tak , na serio i to jeszcze komputery jakby z modernizacji jakiegoś biura... :P
                    Albo jak moze bedziesz miał na miejscu fona jakiegoś, to fonem sie zgadamy..
                    Pzdr
                    • Gość: Raf Re: Lece do GB 8 lipca IP: 62.233.234.* 06.06.05, 23:59
                      podobno w bibliotekach publicznych jest darmowy dostęp do neta, ograniczony
                      czasowo. Zobaczymy jak to będzie, mam nadzieję, że dobrze, bo ja już jestem
                      netowy nałóg :-(
                      • luter1 Re: Lece do GB 8 lipca 07.06.05, 00:02
                        Ja też :) Nie wiem jak tam wytrzymam bez kompa.
                        ALe jak by co to dam ci mój nr i jak tam bedziesz miął dostęp do fona to dasz mi
                        ringa albo sms a ja oddzwonie z telegrosika i se pogadamy jak jest :)
                        OKi :P
                        • Gość: Raf Re: Lece do GB 8 lipca IP: 62.233.234.* 07.06.05, 00:05
                          No nie wiem, wolę być anonimowym Rafem na usługach Tesco, jak to mi ktoś
                          wcześniej sugerował hehe.
                          Pozdrawiam, i idę spać, pogadamy jutro na forum jakby co.
                          --
                          End of transmission
                          • Gość: dominx Re: Lece do GB 8 lipca IP: 193.151.48.* 07.06.05, 07:32
                            a wlasnie nie wiecie jak wygląda sprawa przyłaczenia netu w małych miastach do
                            jakich nas wysyłają - bo z notebookiem za 200 funciaków (wyhaczyłem takie:) nie
                            bedzie problemu:)
                            • Gość: d Re: Lece do GB 8 lipca IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 07.06.05, 09:28
                              z tego, co zrozumiałam podczas spotkania informacyjnego - nie ma problemu, by
                              założyć w mieszkaniu stałe łącze, bądź telefon stacjonarny - jednak w tym celu
                              trzeba będzie się skontaktować z przedstawicielem zarządu ds. mieszkaniowych
                              TESCO to się nazywa (Corporate Residental Managment) i oni skierują Twoją prośbę
                              do gospodarza mieszkania - wówczas instalacja i wszystko z tym związane jest
                              robione na Twoje nazwisko - i oczywiście Ty pokrywasz koszty.
                              • luter1 Re: Lece do GB 8 lipca 07.06.05, 12:56
                                No Net byłby zajeb****, bo jestem uzależniony hehe, zawsze można zrobić lana w
                                pokojach.
                                Achh internett to był by lux
                                byle nie kosztowało to połowe mojej pensji :P
                                • Gość: 1 Re: Lece do GB 8 lipca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.05, 13:02
                                  fajnie by tez bylo miec tam jakis telewizorek i radyjko, zawsze mozna kupic w tesco
                                • Gość: Raf Re: Lece do GB 8 lipca IP: 62.233.234.* 07.06.05, 13:28
                                  bez obaw, net nie jest w sumie wiele droższy niż u nas, obadaj to:
                                  register.tesco.net/online/
                                  • Gość: peter Re: Lece do GB 8 lipca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.06.05, 13:38
                                    tylko, że do tego potrzebny jest telefon stacjonarny !!
                                  • Gość: monika Re: Lece do GB 8 lipca IP: *.tvk / 212.244.49.* 07.06.05, 16:12
                                    Raf, ile masz lat i czy byłeś już tam?
                                    • Gość: Raf Re: Lece do GB 8 lipca IP: 62.233.234.* 07.06.05, 16:16
                                      funf und zwanzig yahre alt :-)
                                      tak byłem kiedyś w Londku, w 2002 roku, ale to było tylko jakieś 10 dni...a
                                      czemu pytasz?
                                      • Gość: monika Re: Lece do GB 8 lipca IP: *.tvk / 212.244.49.* 07.06.05, 22:53
                                        Bo ja też byłam i zobaczyłam coś niesamowitego za czym do dzisiaj tęsknięę. A
                                        tak byłam na kursie językowym. A teraz się wybieram do pracki. Pozdro
                                        • beret901 Tesco 2005 11.06.05, 16:47
                                          czesc Monika! Bylas w Anglii w tesco??? Czy to nie zadna sciema t ta wplata 400
                                          funtow - czy to obowiazkowe?? Jak mozesz to odpisz jak najszybciej. moje gg:
                                          8353180. dzieki. pozdrawiam. Marcin.
                                          • Gość: monika Re: Tesco 2005 IP: *.tvk / 212.244.49.* 11.06.05, 17:18
                                            przesłałam Ci info na gg
                                            • Gość: beret901 Tesco 2005 IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 11.06.05, 19:19
                                              Czesc mozesz podac nr gg bo nic nie dostalem, zadnej wiadomosci. Dzieki.
                                              • Gość: monika Re: Tesco 2005 IP: *.tvk / 212.244.49.* 11.06.05, 22:15
                                                Mój nr gg:7664339
                                                • Gość: Tesco - spotkanie Re: Tesco 2005 IP: *.icpnet.pl 12.06.05, 21:03
                                                  Witam, jade 14 na spotkanie. Z tego co slysze stroj dowolny? A ja mialem w
                                                  gangu <lol dlugo to trwa? Mam zabrac dowod i paszport ! To chyba jeszcze nic
                                                  nie znaczy ! czyli mowicie ze test + rozmowa a pozniej moze telefon od Mark'a.
                                                  Ile to czasu potrwa? Prosze o kontakt gg 5232561
                                                  • Gość: d Re: Tesco 2005 IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 13.06.05, 08:28
                                                    Chłopcze, poczytaj sobie wątki o TESCO, które są pod kategorą "Praca w Europie".
                                                    Masz tu praktycznie cały instruktaż (- o ile TESCO nie zmieni metod rekrutacji ;))
                                                  • 1176tomek1 tesco 13.06.05, 11:14
                                                    co chcecie wiedziec o tesco wlasnie przyszedlem z pracy
                                                  • Gość: Raf Re: tesco IP: 62.233.234.* 13.06.05, 11:43
                                                    WSZYSTKO!!!
                                                  • Gość: Seb Dosc nazekania IP: *.access.as9105.com 13.06.05, 13:14
                                                    ja tez pracuje w Tesco, w Londynie i jestem jednym z pierwszych, który
                                                    przyjechali-20 lutego- i musze powiedzie, ze jestem zadowolony z pracy i placy.
                                                    Od tych paru miesiecy które tu jestem zdazylem juz troche sobie kupic i pomóc
                                                    rodzinie. Praca jest ciezka bo bracujemy w tesco extra, czyli najwiekszym tesco
                                                    jakie firma stworzyla. Nie nalezy nazekac. Nigdzie niczego tak nie podaja na
                                                    tacy za granica, jak mamy tutaj. Macie tylko pracowac. Czy to tak duzo. W
                                                    Polsce zaden z Was z calym szacunkiem nie zarobi takiej kasy, chyba ze zostanie
                                                    jakims wysokim kierownikiem. A gdyby tak bylo nikt z was nie myslalby o
                                                    wyjezdzie. Wiec biezcie manatki i przyjezdzajcie.
                                                  • Gość: Raf Re: Dosc nazekania IP: 62.233.234.* 13.06.05, 14:26
                                                    i to jest konkretna odpowiedź. Seb - pozdr
                                                  • Gość: Seb Re: Dosc nazekania IP: *.access.as9105.com 13.06.05, 14:30
                                                    Cisze sie ze sie ktos ze mna zgadza. Dzieki.
                                                  • Gość: Raf Re: Dosc nazekania IP: 62.233.234.* 13.06.05, 14:34
                                                    zgadzam się bo czytając to forum to spora grupa ludzi ma strasznie roszczeniową
                                                    postawę wobec wszystkiego i wszystkich, oraz masę pretensji o byle co. A prawda
                                                    jest taka, że trzeba zasuwać i przestać narzekać na wszystko dookoła.
                                                  • Gość: Seb Re: Dosc nazekania IP: *.access.as9105.com 13.06.05, 15:24
                                                    To teraz poczekajmy na to co inni napisza, bo tego jestem ciekaw. Pozdrawiam
                                                    Raf. Ja ide spac, bo wieczorem do pracy. Hej!
                                                  • Gość: bartosch Re: Dosc nazekania IP: 83.238.200.* 13.06.05, 16:34
                                                    wlasnie tak sobie czytalem te pesymistyczne opinie ludzi, ktorzy siedza jeszcze
                                                    w Polsce, a najbardziej narzekaja... mysle ze taki post jak kolegi Seb'y byl
                                                    potrzebny dla tych niedowiarkow... ja osobiscie wylatuje 17 w piatek i jestem
                                                    optymistycznie nastawiony co do wyjazdu i samego pobytu tam... powoli bede
                                                    musial zaczac myslec o pakowaniu sie... pozdrawiam!
                                                  • Gość: Raf Re: Dosc nazekania IP: 62.233.234.* 13.06.05, 17:21
                                                    ja też wylatuję 17tego w piątek, to do zobaczenia na Balicach :-)
                                                  • Gość: pistacja Re: tesco IP: *.kopnet.pl / *.kopnet.pl 16.07.05, 18:57
                                                    jak sie ma sprawa tej 2rocznej umowy??? nie da sie tego skrócić? przyznaje ze
                                                    dwa lata to za długo jak dla mnie, prosze o info
                                                  • Gość: beret901 Tesco 2005 IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 13.06.05, 22:18
                                                    Czesc ja jade na rozmowe do Krakowa 20 czerwca na godz. 14. Moze ktos jeszcze
                                                    jedzie? Moje gg: 8353180. Narazie. Do zobaczenia. Pozdro.
                                                  • Gość: Invisible Man Re: Tesco 2005 IP: 166.114.30.* 14.06.05, 08:38
                                                    Hej jak to jest z tym telefonem w TESCO. Czy za telefon placimy wszyscy czy
                                                    kazdy za siebie? Jesli bedzie ogolny phone to nie mam zamiaru placic za czyjes
                                                    prywatne rozmowy po nocach. Zreszta karta "pay as you go" kosztuje funta
                                                    np "Orange" i mozna miec wlasny numer, wystarczy komorka bez sim-lock.
                                                  • Gość: d Re: Tesco 2005 IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 14.06.05, 09:30
                                                    Ten telefon z TESCO - to głownie po to, by pracodawca mógł się z nami
                                                    skontaktować (i na odwrót). Będzie to telefon typu "pre-paid" więc myślę, że nie
                                                    będzie problemu. Do prywatnych rozmów biorę własną komórkę i z tego co wiem -
                                                    moi współlokatorzy też ;) Pozdrawiam
                                                  • Gość: gosc Re: Tesco 2005 IP: *.icpnet.pl 15.06.05, 12:08
                                                    no i po spotkaniu ! coz mysle ze z rozmowy sa zadowoleni a tescik rozbabalem
                                                    szybko prosty byl ciekawe jakie ale mi wymysla ? :> czekam na rezultaty !
                                                  • Gość: ??2QE Re: Tesco 2005 IP: .1.* / 194.73.99.* 16.06.05, 16:27
                                                    CZY KTOS WYBIERA SIE DO SWINDON???????????????
                                                  • moona7 Re: Tesco 2005 17.06.05, 14:10
                                                    hey! ma ktoś spotkanie 22 czerwca? jade z ciekawości, zobaczymy czy sie uda. ale troche sie waham........ dziwia mnie tylko tak odmienne zdania co do zarobków, niektórzy mówią ze sie bardzo opłaca inni że nie nie jest łatwo cos zaoszzcedzic. ciekawi mnie opinia osób którzy juz sa w Anglii, ile funtów miesięcznie jesteście w stanie odłożyć, ile przecietnie w miesiącu przepracowujecie godzin?
                                                    dzieki za wszelkie odpowiedzi, pzdr.
                                                  • Gość: Dobi Re: Tesco 2005 IP: *.dolsat.pl 17.06.05, 16:15
                                                    Ja mam rozmowę 27 czerwca i zastanawiam się, czy na nią pojadę :)
                                                    Mam nadzieję, że wyjaśni się sprawa lepszej pracy w Polsce i nie będę musiał
                                                    nigdzie wyjeżdżać.
                                                  • Gość: vsv Re: Tesco 2005 IP: *.bulldogdsl.com 02.08.05, 12:58
                                                    Tak sie zastanawiam o czym wy wszyscy piszecie. Pracowaem w Polsce w wielu
                                                    firmach w wielu miejscach gdzie ciézka praca byla na poczatku dziennymalenigdy
                                                    jeszcze nie czulem sie tak wykorzystany jak pracujac w Tesco. Kiedy wychodzicie
                                                    przed 10 pm. do pracy juz czujecie sie niedobrze. Pracujac uczciwie i ciezko w
                                                    swoim czasie szybko zostaniecie zaskoczeni przez managera ( ktoremu placa profit
                                                    od obrotu ) prosba pracy w overtimie. Poznie okaze sie ze za przepracowane
                                                    kosztem snu drobne godzinki nie dostaniecie ani grosza. Jeszcze pozniej
                                                    oficjalnie wam powie ze nie zaplaca ale musicie pracowac bo inaczej dostaniecie
                                                    ostrzezenie ze nie wykonaliscie jakiegos absurdalnego niewykonalnego planu i
                                                    zostajecie jeszcze godzine bojac sie bhy zbyt szybko nie stracic tej pierwszej
                                                    "idelanej pracy" w GB. Kiedy wracacie do domu to nie wiecie co zrobic.
                                                    kladziecie sie spac i spicie z poczuciem bycia idelanie "ugotowanym".
                                                    Zastanawiacie sie dlaczego wspanialomyslny pracodawca zada od was przez rok po
                                                    70-90 funtow/tydzien za mieszkanie, kiedy w domu obok mozna je wynajac za 40-45
                                                    z wszystkimi oplatami. Wszelkie proby wyjscia z tego impasu wprawiaja o bol
                                                    glowy. wiec kladziecie sie spac i spicie nie tyle snem ktory zregeneruje wasze
                                                    sily ile snem zwierzecym, nerwowym. O tym co zostaje w kieszeni szkoda gadac bo
                                                    az skora cierpnie...
                                                  • Gość: Marcin SZ Re: Tesco 2005 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 16:01
                                                    moge wiedzieć gdzie pracujesz...(miasto) jako magazynier czy sprzedawca?
                                                    Nie myślałeś żeby zakablować co twój menager robi...nie koniecznie szefostwu ale
                                                    np poprzez on-line do HM Revenue, Inland
                                                    Revenue, Home Office ...? Ostateczine można przecież zebrać dowody i złożyć
                                                    sprawę w sądzie.
                                                  • Gość: beret901 Tesco 2005 IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 17.06.05, 22:28
                                                    Czesc Moona! Jade na spotkanie 20 czerwca. To moje gg: 8353180. Narazie. Pozdrawiam.
                                                  • mysleze ~moona - bez IQ 18.06.05, 10:56
                                                    Nasci leniwa krówko
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=115&w=21195567&v=2&s=1
                                                    pod tym linkiem sa wypowiedzi od ludzi ktorzy juz pracuja - jak bys miala
                                                    troche IQ to bys je znalazala a jest ich sporo!
                                                  • moona7 Re: ~moona - bez IQ 18.06.05, 13:58
                                                    za to ty jesteś zapewne yntelygent hahaha! poziom twojej wypowiedzi mówi sam za siebie, jak nie masz nic do powiedzenia na temat przeze mnie postawiony to milcz!
                                                  • mysleze Mentalnosc krowy - potwierdzona 19.06.05, 11:41
                                                    "Milcz"- zastosuj na sobie nie będziesz dalej robić ze siebie pośmiewiska -jak
                                                    widać z tonu odpowiedzi zabolało wiec cos jest na rzeczy- może takie teksty
                                                    słyszysz co dzień???
                                                  • moona7 blee 19.06.05, 12:53
                                                    powiem tak: nie bawią mnie takie debilne zaczepki ze strony takich jak ty i nie mam zamiaru tego watku z toba kontynowac, bo nie po to pisze na forum. ale niestety takie smrody jak TY zawsze beda istniec, jedyne co moge to ci wspolczuc, bo jestes żaaałosny
    • Gość: DogintheFog Re: TESCO - czy warto? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.05, 21:45
      No ludziska....chyba ten temat zostal juz tak przemaglowany ze odpowiedzi na
      wszystkie pytania zostaly udzielone...

      A tak chcialem powiedziec ze w czwartek jade do Kraka na rozmowe...wiec moze
      trzymajcie kciuki ;)
      • luter1 Re: TESCO - czy warto? 21.06.05, 00:41
        cicho bydźcie... !!!
    • redeath Re: TESCO - czy warto? 26.06.05, 11:52
      Byłem w kraku na rozmowie 22.06. Przeszedłem pozytywnie rekrutację i lece w
      sierpniu. Wie ktoś moze jak to jest z tym podatkiem? Zeby się nie okazało że
      fiskus RP zeżre mi wszystkie ciężko zarobione pieniądze bo bedzie mu się wydawać
      że jestem milionerem. Pozdrawiam wszystkich i do zobaczenia na Wyspach:)
    • redeath Re: TESCO - czy warto? 27.06.05, 11:21
      Udalo mi sie dzis dozwonic na infolinie TESCO (probowalem 1h i 10min :( )
      Oto co sie dowiedzialem:
      -obowiazuje tygodniowy okres wypowiedzenia umowy
      -przez pierwsze 6 tyg wyplata jest co tydz a potem co miesiac
      -po uplywie 182 dni roboczych zostaje sie rezydentem :))
      -mieszkanie kosztuje do 90 funtow :((

      Bylem tez niestety u tych zlodziei z US i cwaniacy powiedzieli ze nie znaja
      przypadku zeby sie komus udalo udowodnic ze przeniosl wszystkie swoje interesy
      zyciowe poza Polske a tym samym nikogo jeszcze ze swoich lepkich lap nie
      wypuscili :(((

      Pozdrawiam All
      • Gość: Otoz udalo sie ! Re: TESCO - czy warto? IP: 155.158.88.* 27.06.05, 14:58
        "Rodzaj dokumentu postanowienie w sprawie interpretacji prawa podatkowego
        Sygnatura I USB XVI/415/1/05
        Data 2005.05.04


        Autor Pierwszy Urzad Skarbowy Lódz-Baluty


        Temat Podatek dochodowy od osób fizycznych --> Przedmiot i podmiot
        opodatkowania --> Ograniczony obowiazek podatkowy


        Slowa kluczowe ograniczony obowiazek podatkowy
        przychody ze stosunku pracy
        rozliczenie roczne
        umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania


        Pytanie podatnika

        dot. sposobu rozliczania dochodów uzyskanych w 2004 r. w sytuacji, gdy podatnik
        nie ma miejsca zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.


        Postanowienie

        Naczelnik Pierwszego Urzedu Skarbowego Lódz-Baluty dzialajac na podstawie:

        * art. 14a § 1 i § 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja Podatkowa
        (j.t. Dz. U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60),
        * art. 3 ust. 2a i art. 45 ust. 4 i ust. 7 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o
        podatku dochodowym od osób fizycznych (j.t. Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze
        zm.),
        * art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 12 listopada 2003 r. o zmianie ustawy o
        podatku dochodowym od osób fizycznych oraz o zmianie niektórych innych ustaw
        (Dz. U. Nr 202, poz. 1956)

        uznaje za prawidlowe

        stanowisko Pana wyrazone we wniosku z dnia 10.01.2005 r. (uzupelnionym w dniu
        28.02.2005 r.) w sprawie rozliczenia dochodów uzyskanych w 2004 r., jezeli nie
        ma Pan miejsca zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.

        Uzasadnienie

        W dniu 11.01.2005 r. wplynal do tutejszego organu podatkowego wniosek w sprawie
        udzielenia pisemnej interpretacji co do zakresu i sposobu zastosowania przepisów
        ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Z przedstawionego w pismie stanu
        faktycznego wynika, iz w dniu 6 maja 2004 r. opuscil Pan Polske na stale (z
        zamiarem pozostania w Angli). W 2004 r. uzyskal Pan dochód w Polsce (z tytulu
        wynagrodzenia ze stosunku pracy i z odplatnego zbycia papierów wartosciowych)
        oraz w Angli (pracujac od 10.08.2004 r. na dwuletnim kontrakcie dla UCL).

        Zaplata podatku dochodowego w Polsce jest uzalezniona od istnienia obowiazku
        podatkowego. Zgodnie z art. 4 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja
        Podatkowa (Dz. U. Nr 137, poz. 926 ze. zm.) obowiazkiem podatkowym jest
        wynikajaca z ustaw podatkowych nie skonkretyzowana powinnosc przymusowego
        swiadczenia pienieznego w zwiazku z zaistnieniem zdarzenia okreslonego w tych
        ustawach. Z obowiazku podatkowego wynika zobowiazanie podatkowe, tj. konkretne
        zobowiazanie podatnika do zaplacenia na rzecz Skarbu Panstwa podatku w
        wysokosci, w terminie oraz w miejscu okreslonym w przepisach prawa podatkowego
        (art. 5 O.p.). Ustawa z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób
        fizycznych (j.t. Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176 ze zm.) róznicuje obowiazek
        podatkowy, biorac pod uwage miejsce zamieszkania, na obowiazek o charakterze
        nieograniczonym lub ograniczonym. Zgodnie z art. 3 ust. 1 w/w ustawy, osoby
        fizyczne jezeli maja miejsce zamieszkania na terytorium Rzeczypospolitej
        Polskiej, podlegaja obowiazkowi podatkowemu od calosci swoich dochodów bez
        wzgledu na miejsce zródel przychodów (nieograniczony obowiazek podatkowy).
        Natomiast osoby fizyczne, jezeli nie maja na terytorium Rzeczypospolitej
        Polskiej miejsca zamieszkania, podlegaja obowiazkowi podatkowemu tylko od
        dochodów z pracy wykonywanej na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej na
        podstawie stosunku sluzbowego lub stosunku pracy, bez wzgledu na miejsce wyplaty
        wynagrodzenia, oraz od innych dochodów osiaganych na terytorium Rzeczypospolitej
        Polskiej (ograniczony obowiazek podatkowy) - art. 3 ust. 2a w/w ustawy. W mysl
        art. 4a w/w ustawy, powolane przepisy stosuje sie z uwzglednieniem umów w
        sprawie zapobiezenia podwójnemu opodatkowaniu, których strona jest
        Rzeczypospolita Polska.

        [...]

        Podstawowe znaczenie dla okreslenia jaki obowiazek ciazy na osobie fizycznej ma
        ich miejsce zamieszkania. A zatem, aby ustalic jakiemu obowiazkowi podatkowemu
        podlega dana osoba w Polsce, nalezy ustalic jej miejsce zamieszkania. Pojecie to
        nie jest zdefiniowane w przepisach prawa podatkowego, dlatego nalezy odwolac sie
        do przepisów prawa cywilnego. Zgodnie z definicja wynikajaca z art. 25 Kodeksu
        cywilnego, miejscem zamieszkania osoby fizycznej jest miejscowosc, w której
        osoba ta przebywa z zamiarem stalego pobytu. Miejscem zamieszkania bedzie zatem
        ta miejscowosc, w której osoba fizyczna przebywa, majac zamiar przebywac tam
        stale, chocby nawet byla zameldowana w innej miejscowosci. Na miejsce
        zamieszkania sklada sie wiec zarówno element faktycznego przebywania jak i
        zamiar stalego pobytu w tym miejscu. Chodzi wiec o miejscowosc, która stanowi
        pewnego rodzaju centrum zyciowe danej osoby.

        W zlozonym oswiadczeniu stwierdzil Pan, iz opuscil Polske w dniu 06.05.2004 r.
        na stale - z zamiarem pozostania w Angli. Od 10.08.2004 r. pracuje Pan w ramach
        2-letniego kontraktu dla UCL. Z przedstawionych przez Pana informacji wynika, ze
        od 06.05.2004 r. przebywa w Anglii z zamiarem stalego pobytu i tym samym
        przeniósl Pan centrum swoich zyciowych interesów do Anglii. W kontekscie art. 25
        k.c. przyjac nalezy, ze w zwiazku z wyjazdem z Polski przeniósl Pan miejsce
        swojego zamieszkania do Angli. Zgodnie z wyzej przytoczonym przepisami, jezeli
        nie ma Pan na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej miejsca zamieszkania, podlega
        Pan ograniczonemu obowiazkowi podatkowemu - tylko od dochodów z pracy
        wykonywanej w kraju oraz innych dochodów osiaganych na terenie kraju. Zatem w
        odniesieniu do dochodów osiagnietych w Angli nie podlega Pan obowiazkowi
        podatkowemu w Polsce.
        [...]"
        • redeath Re: TESCO - czy warto? 27.06.05, 17:23
          No to swietnie. Moze wiec i mnie sie uda wyrwac fiskusowi :))

          Pozdrawiam:)
          • luter1 Podatek??? 28.06.05, 10:47
            Jesli ktos pracował w danym roku podatkowym legalnie w PL i jedzie legalnie
            pracowac w GB to wg.skarbóki musi sie rozliczyc w nastepujacy sposób:
            -zsumowac dochody uzyskane w PL i GB (w złotówkach, wg.sredniego kursu NBP w
            którym uzyskalismy wypłate - nalezy przeliczyc na ZL)
            -odjac podateg zapłacony w GB (22%) i obliczyc podatek do zapłacenia (zapłacony)
            w PL (19%)

            Teoretycznie, pomimo duzej ilosci papierków i obliczania moze sie to wydac
            atrakcyjne, bo jesli w PL podatek jest 19% a w GB 22% to gdzies tam moze nam
            switac jakis zwrot...
            Ale to tylko pozory, pamietajmy ze w GB za 1000 funtow zyjemy tak srednio,
            pojdziemy do US w PL i powiemy
            -zarabialem w GB 1000 funtow i mi styklo na zycie
            Na to kobieta w okienku:
            -oooo 1000 funtów, to w PL jest kupa kasy za ms-c, ok 6000 pewnie zyje pan jak król
            -alez skąd w GB, wiazałem koniec z koncem
            -no niech pan jaj se nie robi, pan jest dziany i dlatego zapłaci pan w PL
            podatek od osob fizycznych z II progu (30%) i obedrzemy pana co do pensa :*

            No i taki dialog, pamietajmy wkoncu ze musza byc jakies te pieniadze konkretne w
            skarbie panstwa, no bo np. taki poseł on nie bedzie wyprowadzał z budżetu 500
            zł, no bo co to za interes, jak by to wygladalo wogole, niechcialo by mu sie
            ruszac ze stpolka, 500 000, no to już coś.... może wstane....:X

            Mam znajomka (osoba x) ktora rozlicz sie osobno w kraju w ktorym pracuje
            legalnie i w PL, bo pani w urzedzie nawet kiedys tak poleciła zeb zrobic, bo oni
            w tym urzedzie by mieli duzo wiecej pracy i co by to było....
            No coz brawa dla pani urzedniczki, ja postapie wg. jej rad....

            Pzdr
            • redeath Re: Podatek??? 28.06.05, 12:42
              Bylem dzisiaj na badaniach lekarskich. Wyjazd coraz blizej :))

              A co do podatkow to postanowilem sie dowiedziec jak to naprawde jest i wczoraj
              przeczytalem chyba wszystko co jest na necie o podatkach.
              z tego co wyliczylem to zarabiajac na Wyspach powiedzmy 13000 funtow brutto na
              rok i jednoczesnie po ewentualnym powrocie do kraju nie pracujac w PL wiecej w
              danym roku podatkowym to wyszlo mi ze musialbym zaplacic fiskusowi jakies 2500
              zl. Mysle ze nie jest to tak tragiczna suma. Na pewno nie taka jak niektorzy
              mowia ze musza wszystko oddac bo im sie wydaje ze prog 40% ozacza ze sie oddaje
              40% przychodu. Tak samo mozna wywnioskowac z niektorych niby powaznych gazet.
              Nawet pracujac po powrocie do PL zarobione u nas pieniadze nie sa w stanie
              ustalic tak wysokiego tzw. limitu by trzeba oddac wszystko. No chba ze ktos
              wszystko przepil, ale w takim razie po co wraca? Zainteresowanych odsylam na
              www.google.pl :) [podatek za granicą]
              Pozdr :)))
              • Gość: ala Re: Podatek??? IP: *.aster.pl 28.06.05, 21:11
                redeath napisał:

                > Bylem dzisiaj na badaniach lekarskich. Wyjazd coraz blizej :))

                Mam pytanko, te badania robi sie na koszt TESCO i jakie sa to badania wstepne,
                takie podstawowe jak przy przyjeciu do pracy w Polsce? Bardzo prosze o
                odpowiedz, bo to dla mnie wazne.
                • Gość: q Re: Podatek??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 08:09
                  Są to podstawowe badania (krew, mocz, wzrok)
                  Wszystko jest na koszt Tesco.

                  pzdr
                • redeath Re: Podatek??? 29.06.05, 10:11
                  Zgazdza sie. To podstawowe badania (krew i mocz) a nastepnego dnia wizyta u
                  internisty.

                  pozdr:)
          • Gość: ania Re: TESCO - czy warto? IP: 194.63.132.* 29.06.05, 10:33
            czegos nie rozumiem..ktos z was we wczesniejszych wypowiedziach napisal ze na
            reke wyplacaja mu 120-130 f., jak to mozliwe skoro wynagrodzenie wynosi ok 680
            f. i odciagaja z tego co piszecie jedynie koszty zakwaterowania ok 280 f ???
            Kryje sie jeszcze jakis "kant" ktorego nie wylapalam?:)
            • redeath Re: TESCO - czy warto? 29.06.05, 10:49
              nie wiem jak to wyliczylas. jezeli ktos np zarabia 1000f brutto/mc to zostaje mu
              ok 770 f netto co daje na tydzien ok. 192 f. z tego placi powiedzmy 70 f za
              mieszkanie wiec zostaje mu 122 f. Powiedz skad wzielas te 280 funtow? Moze
              chodzi o 240 funtow kaucji za mieszkanie? Tylko ze to calkiem co innego :)

              pozdr :))
              • Gość: ania Re: TESCO - czy warto? IP: 194.63.132.* 29.06.05, 10:52
                to 280 f to oplata za mieszkanie za miesiac, ale nie skupiajmy sie na kwocie za
                mieszkanie..chodzi mi o kwote ktora ktos dostal za miesiac pracy od tesco na
                reke..nie moge znalezc jego wypowiedzi , a zastanawia mnie fakt skad to jedyne!
                120-130 f?
                • redeath Re: TESCO - czy warto? 29.06.05, 11:33
                  ok, zgadza sie mieszkanie za miesiac to 280 f. Ale w takim razie kasa na reke
                  juz po odliczeniu mieszkania to 480-520 funtow na miesiac. Cos mi sie wydaje ze
                  Twoj blad polega na tym ze oplaty za mieszkanie liczysz za miesiac a zarobione
                  pieniadze netto za tydzien uwazasz za te zarobione w miesiac. Inaczej to tego
                  nie rozumiem :)

                  pozdr:))
                • Gość: q Re: TESCO - czy warto? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.05, 11:37
                  Pisał o tym "RAF".
                  Chodziło o to, że około 120 - 130 funtów zostaje tygodniowo po odliczeniu 70 na
                  mieszkanie.

                  tutaj mozna obliczać kwoty netto:
                  www.listentotaxman.com/index.php?
                  • Gość: Slawek Re: TESCO - czy warto? IP: 155.158.88.* 29.06.05, 12:39
                    Zakladajac ze na per hour macie ok 6,30. To zgodnie z
                    www.listentotaxman.com przy 170 h pracy /month ---> stawka brutto
                    1071UKP/m ---> minus kwota zwolniona z podatku /mc 407,92UKP = 669UKP -
                    podlegajace opodatkowaniu ----> tu wiekszosc robi blad bo nie liczy kwot
                    zwolnionych z podatku i liczy podatek od 1071ukp. Czyli mamy 1077-407 = 670 z
                    tej kwoty wyliczamy podatek 126ukp i national insurance 75...od calosci
                    odejmujemy 1077 - 126-75 = ok 876ukp/m netto. podatek dla tych dochodow to cos
                    kolo 19%, nie pamietam tabel. Ale kalkulator na tej stronce liczy dobrze zgodnie
                    z prawem w UK.
                    • Gość: Slawek Re: TESCO - czy warto? IP: 155.158.88.* 29.06.05, 12:43
                      Dodam ze jesli mamy ok 10 godzin jako overtime to placa netto wychodzi na mc,
                      kolo 900-1000 ukp zalezy od stawki - niektorzy maja 6 inni 6,40 a jeszcze inni
                      5,80 za godzine...
                      • Gość: Slawek Re: TESCO - czy warto? IP: 155.158.88.* 29.06.05, 12:47
                        Jeszcze raz dodam :) ze dla takich stanowisk i ogolnie w pierwszej pracy w UK
                        nie daja wiecej niz 7UKP/h przez pierwsze 3 mc. Dlaczego, proste, show me who
                        you are and how good you are, later ask me for more :) W pelni to rozumiem
                    • luter1 Re: TESCO - czy warto? 29.06.05, 23:07
                      Racja Sławek, dzieki ze powiedziałes o tej kwocie wolnej od podatku bo to dla
                      mnie wiele zmienia, a pewnie bym sie nie dowiedział.
                      Dzienx
                      • redeath Re: TESCO - czy warto? 30.06.05, 10:07
                        Jezeli ktos chce sobie oszacowac podatek w PL to warto pamietac ze wyjezdzajac
                        teraz nie pracuje sie calego roku podatkowego. Taka uwaga ;))

                        pozdr :))

                        ps. Lece 29.06. Moze ktos jeszcze?
                        • Gość: Slawek Re: TESCO - czy warto? IP: 155.158.88.* 30.06.05, 10:31
                          Z tego co ja wiem to jesli ktos mial dochod np do 07.2005 a od 08.2005 pracuje w
                          UK u nas rozlicza sie tylko z tego pierwszego okresu :).
                      • redeath Re: TESCO - czy warto? 30.06.05, 10:07
                        sorki pomylilo mie sie ;) mialo byc 29.07. :))
                        • luter1 Re: TESCO - czy warto? 30.06.05, 10:31
                          A czy przypadkiem nie jest tak ze jak sie zarabia brutto 1000 GBP to podatek
                          placi sie od tej stawki a dopiero przy rozliczeniu w GB z US oni zwracaja ten
                          podatek pobrany z kwoty 407 (wolnej) gbp, czy odrazu co miesiac przy wyplacie
                          dostaje czeesc wynagrodzenia (407) za ktore nie pobiera sie podatki no i reszte???

                          I jak niby mam sie rozliczac w US w PL i US GB w taki sposób jak oni tu podają w
                          Polsce skoro w PL rok podatkowy trwa rok kalendarzowy a w GB od połowy do połowy
                          roku kalendarzowego???
                          A wiec jadac teraz i pracujac w GB jestem jescze stary roczek...

                          Pzdr
                          • Gość: Slawek Re: TESCO - czy warto? IP: 155.158.88.* 30.06.05, 10:41
                            Kwota wolna 407/m powinna byc odliczana od zarobku w kazdym mc lub jesli masz
                            tygodniowki co tydzien ok 96UKP jest zwolnione. Czyli np. tygodniowka 240 - 96 =
                            144 i od tego najpierw 11% NI a potem od reszty podatek 22% ...Tak powinno byc,
                            jak nie to wysylasz druk P85 do Inland Revenue i oni wszystkim sie zajmuja.
                            • luter1 Re: TESCO - czy warto? 30.06.05, 21:05
                              dzięki Sławek :)))
                              a co to za druk p85???
                              pzdr
                          • redeath Re: TESCO - czy warto? 30.06.05, 10:43
                            Im bardziej zaglebiam sie w te podatki to bardziej boli mnie glowa. Najgorsze ze
                            jak juz zaczyna ci sie wydawac ze cos rozumiesz to pojawia sie jakis skarbowy
                            trik i wiem mniej niz na poczatku. Spalmy ten US i bedzie spokoj.

                            pozdr :)
                            • Gość: Slawek Re: TESCO - czy warto? IP: 155.158.88.* 30.06.05, 10:46
                              E tam...od razu spalmy , no moze nie palmy wszystkich poza US w PL. Ten to
                              typowy zlodziej. Inland Revenue wyglada uczciwie a wszystkie formulki prawne sa
                              jasno i zwiezle napisane a nie gdybanie tylko prosto ma byc tak i tak i to
                              lubie konkrety konkrety sejmie 3 RP a nie bzdety :)
                              • redeath Re: TESCO - czy warto? 30.06.05, 10:51
                                Alez mialem na mysli wlasnie te w PL. Masz racje, te w GB wygladaja na naprawde
                                uczciwe (o ile podatki moga byc w ogole uczciwe)
                              • Gość: ania Re: TESCO - czy warto? IP: 194.63.132.* 30.06.05, 10:53
                                jedzie ktos do krakowa w poniedzialek?:)
                            • Gość: Fusion Accelerator Re: TESCO - czy warto? IP: 148.244.150.* 30.06.05, 10:53
                              redhead piszesz ze wylot 29.07. czy juz dostales list intencyjny?
                              • Gość: Slawek Re: TESCO - czy warto? IP: 155.158.88.* 30.06.05, 10:59
                                No tez lubie ta stronke www.iter.org ;) Cos takiego w domu i mamy swiety spokoj
                                z pradem,0 jaka niezaleznosc i komfort hehehe.
                              • redeath Re: TESCO - czy warto? 30.06.05, 11:07
                                Rozmawialem dzis z gosciem z tesco. powiedzial ze bedzie spotkanie w kraku
                                14.07. Wszystko bedzie w liscie ktory jeszcze nie doszedl ale pewnie bedzie
                                przed tym 14 ;) Zapytal czy mi pasi 29.07. i powiedzial gdzie bede pracowal:
                                1 GLOVER DRIVE
                                UPPER EDMONTON
                                LONDON
                                N18 3HF

                                To dosc sroga polnoc londynu ale spoko. Mowil tez cos o dodatku lokalizacyjnym
                                ze jest 1,1f.

                                ps1. redeath nie redhead ;))
                                ps2. jak ktos tez tam jedzie to niech sie odezwie :)

                                pozdr
                                • Gość: Tomek Re: TESCO - czy warto? IP: 148.244.150.* 30.06.05, 12:50
                                  Redeath jaki jest twoj GG? tez lece 29.07.
                                  • redeath Re: TESCO - czy warto? 30.06.05, 19:49
                                    moje gg: 3868139. Ale bede dopiero jutro ok. 9.30
                                  • Gość: Przemo A czy ktoś leci do... IP: 213.17.200.* 30.06.05, 22:22
                                    Chesterfield 29.07? Szukam przyszłych współlokatorów... :)
                                    • redeath Dostalem list:) 02.07.05, 11:06
                                    • redeath Dostalem list:) v.2 02.07.05, 11:07
                                      Dajcie znac jesli jedziecie do kraka na spotkanie 14.07. Moze jestesmy
                                      przyszlymi wspollokatorami? :)

                                      pozdr
                                    • Gość: dj@lone Re: A czy ktoś leci do... IP: *.icpnet.pl 03.07.05, 17:07
                                      witaj przemo GG: 5232561 spoko napisz ja tez do chesterfield :D
                                      • Gość: ika Re: A czy ktoś leci do... IP: *.autocom.pl 12.07.05, 19:06
                                        a leci ktoś może 5.08? i będzie pracował w Watham Cross(chyba),albo w Cheshunt?
                                        jeszcze właściwie nie rozpracowałam, która z miejscowości jest moim miejscem
                                        pracy--więc może ktoś tam się wybiera? mocno pozdrawiam wszystkich
                                        zainresowanych Tesco.
                                        • Gość: Krzysztof Re: A czy ktoś leci do... IP: *.man.busko.pl 12.07.05, 22:08
                                          odezwij sie do mnie na gg# 1287 - ja nie lecę w tym terminie ale
                                          chciałem o cos zapytać?
                                        • Gość: Domer Re: A czy ktoś leci do... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.05, 10:04
                                          Ja lece 05.08 będe pracował w waltham abbey. Daj znać na tcdomer@wp.pl bo
                                          jestem teraz w pracy i nie moge na gg siedzieć.
    • Gość: Krzysztof Pytania o KRAKÓW ? IP: *.man.busko.pl 03.07.05, 20:30
      Mam kilka pytań w sprawie rekrutacji Tesco:

      [Proszę nie pisać że są odpowiedzi w archiwalnych wątkach, bo
      przeglądałem i albo są nie aktualne albo nie ma ICH]

      1.Jak byłi ubrani ludzie na rekrutacji? [granitur czy polar ;) ]
      2.Czy mieliście taką sytuacje podczas rekrutacji w Krakowie że ktoś
      robił dużo błędów [ nie powiedzał wszyskiego ] a pomimo to pojechał
      "przeszedł"?
      3.Czy wiecie jak dużo osób odpada na rekrutacji w Krakowie?
      4.Jeszcze jedno. W jakim momencie dokładnie dzwoni Mark [ten
      anglik]?
      • Gość: Przemo Re: Pytania o KRAKÓW ? IP: 213.17.200.* 03.07.05, 20:42
        1. Ubranie luźne, krawat nie wymagany ale dres też nie wskazany :)
        2. Myślę, że na błędy nie zwracaj uwagi, ważne żebyś dużo mówił. Ja po rozmowie
        byłem lekko zdołowany a jednak się odezwali
        3. Brak danych niestety
        4. Do mnie zadzwonił w dniu rozmowy po 19tej choć w Kraku powiedzieli,
        że "dzisiaj jest już raczej późno i Mark będzie dzwonił jutro" ;)

        Powodzenia!
        • Gość: Krzysztof Re: Pytania o KRAKÓW ? IP: *.man.busko.pl 03.07.05, 20:44
          dzieki za szybka odpowiedz ... :)
          • Gość: wrotki NIE Nire warto, trzeba sie zastanowic by na 2 lata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 13:14
            taki kontrakt podpisac!!!!!!!!!!!!
            • Gość: mr.majkel Re: NIE Nire warto, trzeba sie zastanowic by na 2 IP: *.wroclaw.mm.pl 16.07.05, 13:23
              1.jeśli ktoś nie pracował fizycznie to na pewno powinien się zastanowić
              2.jeśli nie ma możliwości na znalezienie pracy u nas i zna troche angola to
              jechać- po powrocie wykorzysta zdobyte doświadczenie i zawsze lepszy angielski
              bo normalnie to się nie chce a tam po prostu trzeba rozmawiać żeby przeżyc
              3.oczywiście można pracę zmienic lub niekoniecznie pojechać na kontrakt do tesco
              4.jak więkzość pisze, to skończyły się czasy robienia niezłej kasy na takim
              wyjeździe - oczywiście oprócz konkretnej pracy za dobre pieniądze
    • Gość: Andrzej Proba o materialy do artykulu na temat pracy w UK IP: *.in-addr.btopenworld.com 07.08.05, 12:57
      Zbieram wlasnie materialy do artykulu ktory ukarze sie w jednym z
      ogolnoploskich tygodnikow na temat pracy Polakow w Wielkiej Brytanii, w tym
      pracy w TESCO. Bardzo prosze wszystkich zainteresowanych eksploracja tematu w
      prasie o przeslanie swoich uwag, spostrezen i zastrzezen dotyczacych pracy w
      TESCO UK i procesu rekrutacji w Polsce. Mój adres: heaver@poczta.onet.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka