Dodaj do ulubionych

Chesterfield - Tesco

31.07.05, 11:10
Czy ktoś tam pracuje? jakie sa warunki?
Obserwuj wątek
    • Gość: Zalamany Re: Chesterfield - Tesco IP: *.derbyshire.gov.uk / 213.249.162.* 01.08.05, 19:06
      29.07 przylecialem do anglii. Pracuje w Chesterfield. Co moge powiedziec? Wiele.

      Tak naprawde to jest bardzo zle. Jedyne dobre co narazie prezylem to lot.
      Nastawcie sie na to ze to co mowia w Krakowie mija sie z prawdá. Czujemy sie
      oszukani.
      Zakwaterowanie: Zamiast mieszkac w mieszkanich za 70 funtow na tydzien
      zostalismy zakwaterowany w dawnym domu starcow,ktory tak naprawde mial zostac
      wyburzony. wlasciciel dowiadujac sie ze przyjezdzaja polacy postanowil
      przesunac date wyburzenia. Lazienka pamieta czasy wojenne. Lodowka jedna na 12
      osob. Pralnia z jedna pralká dla 40 osob. Aha i w lazience grzyb na suficie :)
      Jedna kuchnia dla 25 osob. Za mieszkanie te placimy 70 funtow a tesco
      wlascicielowi daje tak naprawde 12,50 funta od osoby na tydzien. Dowiedzielismy
      sie o tym od anglikow. Reszty nam nikt nie zwraca.

      PRACA: Do pracy mielismy miec 10 minut piechota. A jest 10 km. Autobusem
      wychodz 4 funty w dwie strony od osoby. Taksowka taniej. Bo 7 funtow w jedna
      strone. jak wsiada 4 osoby to wychodzi 1,75 funta w jedna strone. Rowerem sie
      nie da bo za daleko i tereny gorski. dodatkowo informuje iz mieszkamy w
      dzielnicy zabojstw i kradziezy. Nowe mieszkania maja byc w centrum miasta za 3
      tyg. Niestety dojazd z tamtad jeszcze drozej.

      Zarobki? Kpina.
      Mialem miec 7.05 funta brutto wedlug oferty z krakowa. A za tydzien pracy
      ludzie dostajá 112 funtow. Od tego trzeba odjac taksowki i jedzenie+picie. Do
      odlozenia zostaje jakies 60 funtow. Nie ma mozliwosci nadgodzin. Praca w nocy
      nie istnieje. NA URLOP PRZEZ PIERWSZE 6 M-cy NIE MAMY CO LICZYC. Nie wiem czy
      to zgodne z prawem, ale co mozemy zrobic.
      Jednym slowem zalamka :( juz teraz za pozno na powrot. W Polsce dlugi. wiec
      trzeba to jakos odrobic.

      Myslalem ze przyjezdzajac tutaj do legalnej pracy bedziemy traktowani jak
      ludzie, obywatele unii europ. A prawda jest taka ze jestesmy "bialymi
      murzynami".

      Pozdrawiam
      • Gość: Lukasz Re: Chesterfield - Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.05, 09:45
        Przykre co piszesz. Ciekawe czy tesco w Polsce wie co się tam wyprawia...

        A jak wygląda sama praca -
        -obowiązki (nieraz podobno ponad ludzkie siły)
        -wypłaty (czy są terminowo wypłacane)

        Pracujesz na magazynie czy jako sprzedawca.
      • Gość: Obiektywny Re: Chesterfield - Tesco IP: 80.51.236.* 03.08.05, 10:29
        Co do zakwaterowania, trzeba było nie podpisywać umowy, i poszukać czegoś
        lepszego na własną rękę, skoro oni nie wywiązali się z umowy, Ty też mogłeś...

        > Zarobki? Kpina.
        > Mialem miec 7.05 funta brutto wedlug oferty z krakowa. A za tydzien pracy
        > ludzie dostajá 112 funtow. Od tego trzeba odjac taksowki i jedzenie+picie. Do
        > odlozenia zostaje jakies 60 funtow. Nie ma mozliwosci nadgodzin. Praca w nocy

        Czyli wszystko jest OK, 7,05 funta brutto to wychodzi właśnie te 112 na tydzień
        które dostajesz po odliczeniu mieszkania. Do odłożenia 60 funtów na tydzień ???
        Czyli na miesiąc 240, to całkiem nieźle, a ile się spodziewałeś ?

        Więc kto tak naprawdę Ciebie oszukał? TESCO czy Ty sam siebie ?
      • stokrota11 Re: Chesterfield - Tesco 03.08.05, 10:42
        Dzieki za ostrzezenie. Mój znajomy bardzo chce tam pracowac a ja nie portafie
        wybic mu z glowy tego cholernego TESCO!!!!!!!!
        Trzymaj sie dzielnie - powodzenia
        PS. Nie można jakoś rozwiązac tej umowy??
        Moge się dowiedziec jak chccesz ile to kosztuje:)))Pa
        • Gość: Uratowany Re: Chesterfield - Tesco IP: *.chello.pl 03.08.05, 16:59
          To widze ze Driving Edge gora - oni takich numerow z tego co wiem nie
          wycinaja. Tak to jest Tesco ma nazwe wiec sie nie stara a DE dba o swoich
          pracownikow
      • sabat.sabat Re: Chesterfield - Tesco 03.08.05, 17:23
        112 funtów na tydzień????? 70 funtów za tydzień za mieszkanie w jakiejś
        norze???? Co to wogóle są za kwoty?Przecież to jest śmiech (przez łzy) na sali!
        Nie wiem dokładnie jak sie terraz ma funt do euro czy raczej euro do funta,ale
        112 funtów to nie jest chyba nawet 180 euro?W Irlandii taki zarobek jest nie do
        pomyślenia, chyba że na 1/2 etatu.Ile godzin na tydzień wy tam pracujecie, bo
        coś mi nie pasuje?Jak można było dac się wpuścic w taką jarzynę?
        • Gość: Ja Re: Chesterfield - Tesco IP: 80.51.236.* 03.08.05, 20:01
          Nie 115 funtów na tydzień, tylko 250 około... brutto
      • Gość: Alex Re: Chesterfield - Tesco IP: *.access.as9105.com 08.08.05, 13:27
        Ja pracuje w tesco w Londynie i powiem ze nie jest zle na godzine wychodzi
        jakies niecale 9 funtow mieszkanie daje rade na lapke po mieszkaniu mam okolo
        700 (ale pracuje na nocki) wiec nie jest zle. Wydaje mi sie ze to zalezy od
        danego tesco niz od calej firmy. Pozdro.
        • Gość: hhehe Re: Chesterfield - Tesco IP: 212.139.9.* 09.08.05, 08:04
          Olo z ktorej niby strony ty masz 9 funtow?? buhehheh
      • Gość: Alex Re: Chesterfield - Tesco IP: *.access.as9105.com 09.08.05, 14:18
        Jak to z ktorej podstawowa stawka 6.56 + dodatek lokalizacyjny 1 + dodatek nocy
        1.23 i co nie ma prawie 9
        • Gość: NickMan Re: Chesterfield - Tesco IP: *.ipt.aol.com 09.08.05, 17:41
          Strasznie mi przykro z powodu chlopakow z chesterfielda...
          Mam tam dwoch dobrych znajomych ,macka i patryka.
          Pojechali ok. 2 tyg. temu i fucktycznie sa zalamani lekko.
          Glupota jednakze jest sadzenie tesco o warunki pracy ,skoro to tesco nie bylo i
          nie jest pracodawca a polacy sa zatrudniani przez agencje pracy.
          pracowalem w 2005 poprzez agencje w londynie i wiem dokladnie czym to sie je.
          Powiem jeszcze ze juz nigdy nie podejme pracy na wyspach poprzez agencje .
          Nam osobiscie udalo sie i jest naprawde zajebiscie.
          Pracujemy w Milton Keynes od marca na magazynie w duzym centrum dystrybucyjnym.
          Stawka podstawoa 7,851 brutto. ( za kilka tygodni podwyzka 35p )
          Takze po zaplaceniu mieszkania 70Ł zostaje nam na reke tygodniowo 175Ł, takze
          calkiem calkiem na poczatek.
          Do tego cotygodniowy bonus , za szybsze wykonywanie zamowien niz "system
          przewiduje"
          Kwota ta moze siegnac nawet 100Ł brutto tygodniowo ,takze mily dodatek co
          tydzien...
          Ponadto bardzo czesto mozna dorobic o ile ma sie checi i sily na
          nadgodzinach ...
          Slowa takie jak overtime, underlap i overlap nie sa nikomu obce.
          Takze tygodniowe payrolle ( paski z pensja ) czesto przekraczaja 300Ł, a
          niekiedy nawet i 400 ...
          Mowie oczywiscie w tym momencie o pieniazkach na reke .
          Do tego dochodza nagrody ( co dwa miechy ) za prace bez spoznien i bumelek.
          Jest to ekwiwalent w gotowce lub dzien wolny.
          Bylbym zapomniam ze po pol roku pracy , otrzymuje sie premie za kontynuacje o
          ile spelnia sie warunki z poprzedniego zdania.
          Kwota netto to 70Ł na miesiac.
          Wolnego mamy naprawde duzo.
          OD marca bylem w domu dwa razy.
          Lacznie 4 tygodnie.
          w Polowie wrzesnia znow jade na ponad 2 tygodnie.
          I na swieta takze zalatwilem sobie kilkanscie dni wolnego.
          Mieszkanka mamy swietne , aczkolwiek zawsze w pokoju sa dwie osoby.
          U nas takze mialo byc bliziutko do miejsca pracy ,ale nie jest ...bo 4,5 mili
          Wszyscy oczywiscie pokupowywali rowerki , czesc auta , a jeszcze inni
          sprowadzili furaki z PL.
          Traktuja nas w firmie na rowni z wszystkimi , czesto nawet lepiej niz angoli ...
          Szczerze mowiac , nikt u nas nie narzeka.

          Pozdrawiam wszystkich i 3mam kciuki za chlopakow z chesterfielda ...
          3m sie maciek
          • Gość: DarhP Re: Chesterfield - Tesco IP: *.derbyshire.gov.uk / 213.249.162.* 11.08.05, 12:32
            I tu jest pies pogrzebany drogi NM bo my jestesmy bezposrednio zatrudniani
            przez Tesco. Pozostaje tylko miec nadzieje ze jak podpisza z nami umowe po
            okresie probnym to bedzie jak u was.

            P.S.

            A nadgodziny nie zawsze sa bo chlopaki z rannej shift robioa wszystkie zlecenia
            i nam zostaje clinning:(
            • Gość: NM Re: Chesterfield - Tesco IP: *.ipt.aol.com 12.08.05, 16:35
              ""I tu jest pies pogrzebany drogi NM bo my jestesmy bezposrednio zatrudniani
              przez Tesco ""

              Nie za bardzo kumam co chciales przez to powiedziec

              gg:440312
              napisz
              • Gość: DarthP Re: Chesterfield - Tesco IP: *.derbyshire.gov.uk / 213.249.162.* 22.08.05, 11:53
                "Glupota jednakze jest sadzenie tesco o warunki pracy ,skoro to tesco nie bylo
                i
                nie jest pracodawca a polacy sa zatrudniani przez agencje pracy."

                Tak napisales, a ja mialem na mysli ze my nie jestesmy zatrudnieni przez
                agencje, tylko przez Tesco.

                Ogolnie to nie jest tu tak zle, po prostu wielu z nas jest wqurzonych, ze nie
                przedstawiono nam prawdy. I to tyle. Jedna grupa juz 2 wrzesnia sie
                przeprowadza do nowych mieszkan, druga musi troszke jeszcze poczekac... ile
                nikt nie wie...



    • jagienkaa Re: Chesterfield - Tesco 03.08.05, 17:35
      wiecie co, jeśli faktycznie jesteście tak oszukiwani, to powinniście to
      nagłośnić. The Sun i inne takie gazety na pewno chciałyby podłapac temat i
      oczernić Tesco.
      talkback@the-sun.co.uk
      letters@dailymail.co.uk
      mailbox@mirror.co.uk
      naprawdę myślę że to by ich zainteresowało.
      • Gość: noname Re: Chesterfield - Tesco IP: *.derbyshire.gov.uk / 213.249.162.* 04.08.05, 17:30
        Nie ma co oczerniac, trzeba najpierw dlugi odpracowac.....


        P.S - pracuje jako magazynier

        Pozdrawiam
        • Gość: ada.e Re: Chesterfield - Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 18:29
          MOJ SYN PRACUJE TEZ W TESKO W ANGLII FAKTYCZNIE NIE ZGADZA SIE TO CO OBIECALI
          TU W KRAKOWIE TE UMOWY SA TYLKO WSTEPNE. MIESZKANIE SYNA JEST BARDZO LADNE ALE
          NA FOTKACH AUTOMAT NIE PODLACZONY GRZYB NA SCIANACH ROSNIE Z DNIA NA DZIEN.
          WYPLATY W PIERWSZYM MIESIACU MIALY BYC CO TYDZIEN NIESTETY NIE MA W ANGLII NIC
          NA TEN TEMAT NIE WIEDZA, ZAROBKI MNIEJSZE DO PRACY 15 MIN PIESZO ALE SYN JAK
          NARAZIE ZADOWOLONY POCIESZA SIE TYM ZE MIESZKANIE PO POL ROKU SAM SOBIE
          ZALATWI. WYJEZDZAJACYM ZYCZE POWODZENIA
          • Gość: skleszcz Re: Chesterfield - Tesco IP: 80.51.236.* 04.08.05, 20:16
            A o ile mniejsze? Ile Pani syn miał w liście ofertowym, a jaką stawkę ma tam ?
            • Gość: ada.e Re: Chesterfield - Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:33
              syn mial miec 1000 f ale niestety tego nie dostanie po potraceniu za
              mieszkanie i podatku dostana okolo 40 f na reke.
              • Gość: skleszcz Re: Chesterfield - Tesco IP: 80.51.236.* 06.08.05, 01:09
                1000 f na ręke??? Pani chyba żartuje
              • Gość: ada.e Re: Chesterfield - Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 07:16
                Przepraszam nie 40 lecz 400f na reke zaznaczam po potraceniu podatku i za
                mieszkanie, pozdrawiam wwzystkich.
          • Gość: Marcin Sz Re: Chesterfield - Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 09:25
            Witam
            Czy to znaczy że musiał czekać miesiąc do pierwszej wypłaty?
            (jest to dla mnie istotne bo też planuje wyjechać z tesco ale pieniędzy na
            utrzymane wystarczy mi na 2 tygodnie - czyli do pierwszej wypłaty)
            • jolanta.f Re: Chesterfield - Tesco 05.08.05, 10:44
              Przeczytajcie tekst w dzisiejszym Zyciu Warszawy.

              www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_ListNews1&news_cat_id=9&news_id=68117


              Nasi walczą o swoje prawa

              Polacy dają w kość europejskim pracodawcom. Czy to się zemści?

              Polacy zatrudnieni w irlandzkim Tesco zbuntowali się przeciw zbyt ciężkiej
              pracy i niskiej płacy. W ich obronie związki zawodowe pikietowały sklepy Tesco
              w dwóch krajach.

              Irlandzkie i brytyjskie związki pikietowały wczoraj supermarkety Tesco w
              Dublinie i w sześciu brytyjskich miastach. Kilkuset Polaków, Irlandczyków i
              Brytyjczyków z transparentami otoczyło wejścia. Podobna akcja odbędzie się
              przed placówkami Tesco w Polsce 12 sierpnia.
              – To pierwszy przypadek na Wyspach, kiedy w imieniu imigrantów związki zawodowe
              zorganizowały akcję na tak dużą skalę – mówi Ewa Jasiewicz, przedstawicielka
              związku Transport and General Workers’ Union, jednego z organizatorów. W
              pikietach brali udział m.in. dwaj zwolnieni z Tesco Polacy, Radek Sawicki,
              nazywany na Wyspach „nowym Wałęsą” i Zbigniew Bukała.

              Polskie weto

              Obydwaj byli zatrudnieni jako pracownicy czasowi w dublińskich magazynach
              Tesco. Wyrzucono ich, gdy zaprotestowali przeciwko wyśrubowanym normom i
              warunkom zatrudnienia.
              Sawicki jest członkiem irlandzkiego związku zawodowego, który właśnie wytacza
              proces Tesco oraz agencji pracy czasowej Grafton. To właśnie Grafton zatrudniła
              i wysłała Polaków do pracy w Dublinie. Polacy będą się domagać odszkodowania za
              nierówne traktowanie i za zwolnienie z pracy.

              – Z tygodnia na tydzień musieliśmy przenosić coraz więcej ciężkich kartonów.
              Wreszcie okazało się, że dziennie musimy pracować dwa razy więcej niż etatowi
              pracownicy Tesco, za mniejsze niż oni pieniądze – tłumaczy nam Radosław
              Sawicki. Dodaje, że o swoje prawa walczą także Słowacy, Czesi i Hiszpanie, a
              nawet Irlandczycy zatrudniani przez agencje. – Nam łatwiej było nam zacząć
              protest, bo Polaków jest tu najwięcej – dodaje Sawicki.

              Samobójcze działania

              Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych,
              ostrzega, że angażowanie się Polaków w związkowe spory z zagranicznymi
              pracodawcami, skończy się źle dla tysięcy rodaków szukających pracy na
              saksach. ­ Zagraniczne związki zawodowe wpuszczają Polaków w maliny, nakłaniając
              ich do upominania się o wyższe wynagrodzenia i o zrównanie praw socjalnych z
              pracownikami danego kraju. Polacy zyskują opinię rozrabiaków, którzy wiele
              wymagają i chcą podrożyć koszty swojej pracy – mówi Jeremi Mordasewicz. Dla
              Polaków to działanie samobójcze, bo rychło nikt ich nie będzie chciał
              zatrudniać. – I o to chodzi zagranicznym związkowcom, którzy przecież chronią
              własny rynek pracy i miejsca pracy ­ tłumaczy Mordasewicz.
              Nic nie wiemy

              Tymczasem protestujący w Dublinie Polacy domagają się także zrównania ich
              pensji z poborami Irlandczyków, pracowników Tesco. To ostatnie dziwi
              przedstawicieli agencji Grafton.
              ­ Warunki zatrudnienia, oraz wysokość zarobków są zawarte w umowie, którą
              pracownicy podpisują w Polsce. To Grafton jest ich pracodawcą, a nie sieć
              Tesco ­ tłumaczy mecenas Joanna Młot, przedstawiciel Graftonu.

              Co powinna zrobić ta firma, jeśli Tesco narusza warunki umowy, zmuszając
              Polaków do nadprogramowej, ciężkiej pracy? ­ Gdybyśmy zostali oficjalnie
              powiadomieni o takim fakcie, Grafton zwróciłby się do Tesco o zaprzestanie
              niedozwolonych praktyk. Niestety, o całym konflikcie dowiedzieliśmy się z
              mediów ­ tłumaczy mec. Młot.
            • Gość: ada.e Re: Chesterfield - Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 20:35
              za 2 tygodnie nie dostaniesz wyplaty chyba ze pojda ci na reke i dadzą pare
              funtow aby dalej zyc.
              • Gość: Ja Re: Chesterfield - Tesco IP: 80.51.236.* 06.08.05, 01:11
                Spie..j gnoju
              • Gość: Ja Re: Chesterfield - Tesco IP: 80.51.236.* 06.08.05, 01:13
                Spi....laj p...o
    • Gość: ada.e Re: Chesterfield - Tesco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.05, 07:23
      Powiem szczerze najlepiej samemu tam pojechać i zobaczyć napewno nic na tym nie
      stracicie a zyskacie bedziecie bogatsi w wiedzę napewno uda wam sie coś
      zaoszczedzic, tu w Polsce napewno trudno jest Wam znaleść jakąkolwiek pracę, bo
      gdyby bylo inaczej kto z Was szukal by pracy poza granicami. Życze powodzenia
      • jolaole Re: Chesterfield - Tesco 06.08.05, 10:28
        Pisalas o 1000GBP- to jest suma brutto i jest niemozliwe aby ktos podal mu
        informacje ze taka kwote bedzie dostawala "na reke" (chyba ze masz to na
        papierze)ja tez dostalam list ofertowy i wyliczenie jest bardzo klarowne. Jesli
        liczylas ze syn nie bedzie placil podatkow i za mieszkanie no to faktycznie nie
        pozostaje nic innego jak sie osmieszcac wylewajac zale na forum!Czy Tobie po
        oplaceniu wszystkego zostaje miesiecznie 2400 (400X6) bo mi nie!I jeszcze jedno
        pytanie ile lat ma synek bo mi sie wydaje ze 5 skoro mamusia tak walyczy w jego
        imieniu:)
        • Gość: skleszcz Re: Chesterfield - Tesco IP: 80.51.236.* 06.08.05, 17:27
          Mimo wszystko ze stawki podanej w liście ofertowym wynika, że powinienem dostać
          na ręke, po odjęciu mieszkania oczywiście, około 600 funtów, a nie 400. No chyba
          że każdy ma inne stawki. Ja mam podstawową 5.28, dodatkek lokalizacyjny 1.01, i
          dodatki nocne, ale te oczywiście u wszystkich muszą być te same. Średnio
          wychodzi ok. 7.50 na godz. brutto. A jak będzie na miejscu to się okaże.
    • Gość: chesterf. Re: Chesterfield - Tesco IP: *.derbyshire.gov.uk / 213.249.162.* 06.08.05, 10:52
      A u nas nadal pod gorke. I zdaje sie ze jest ona coraz to wyzsza. sa juz osoby
      ktore planuja powrot po 3 miesiacach.
      • Gość: ps Re: Chesterfield - Tesco IP: *.derbyshire.gov.uk / 213.249.162.* 06.08.05, 12:25
        No wiec tak... tak sie sklada ze tez przyjechalem do pracy w Chesterfield i
        wiele tych zali o ktorych tu czytam nie ma przelozenia w rzeczywistosci...

        Jeli chodzi o nadgodziny to niektorzy Polacy pracujacy w Tesco robili ich w tym
        tygodniu po kilkanacie, niektorzy dociagneli nawet do 20. To chyba niezle...

        Druga sprawa to ten dojazd. Faktycznie nie jest to tak jak mialo byc ale dojazd
        rowerem jest jak najbardziej mozliwy. Zajmuje to jakies 30-35 minut - to chyba
        niewiele.

        Najgorzej jest z tym mieszkaniem. Miejsce gdzie mieszkamy nie nalezy do
        najprzyjemniejszych do tego kosztuje wspomniane 70£ ale docelowo kazdy z
        pracownikow ma dostac wlasny pokoj (w ciagu najblizszych 2 tygodni) w nowo
        powstajacym budynku. Oczywiscie to tylko obiecanki ale warto chyba zaczekac...
    • alras Re: Chesterfield - Tesco 13.08.05, 13:36
      Jakie sa Wasze przemyślenia po dwóch tygodniach pobytu? Czy nadal jesteście
      załamani? Jak miasto?
      • Gość: Grendel Re: Chesterfield - Tesco IP: *.e2b.ifl.net / 195.144.131.* 16.08.05, 16:13
        A ja pracje juz 2 tygodnie w Southend i jest calkiem inaczej niz w opisywanym
        tu przypadku. Mieszkanko mamy super, cale pietro, 5 pokoi na 4 osoby, 2
        lazienki i ogolnie jest calkiem fajnie. Do pracy nei jest daleko, jakies 15 min
        drogi. Zarobki sa wieksze niz nam wczesniej obiecywano!!!!! Mielismy tylko
        wczesniej maly problem z kontem bankowym ale juz sie wszystko wyjasnilo.
        Ogolnie jestesmy zadowoleni. Co do pracy to trzeba powiedziec ze nie jest to
        plaza bo pracowac trzeba. No ale za te pieniadze to OK. Tyle na razie bo mi sie
        konczy czas w bibliotece. Za darmo mozna sobie posiedziec na necie 1 godz
        dziennie. Pa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka