Dodaj do ulubionych

Praca w Londynie to kpiny

IP: *.g / 80.53.83.* 19.02.06, 08:48
Praca w Londynie to kpiny, nie wierzycie to przeczytajcie
wiadomosci.onet.pl/1311526,2678,1,1,kioskart.html
Nie lepiej pomyśleć np o krajach Benelxu, które od 1 maja otwierają swój
rynek. Przemyślcie to ludzie.
Obserwuj wątek
    • Gość: bbb Re: Praca w Londynie to kpiny IP: *.as15444.net 19.02.06, 10:55
      w tej chwili jest tu juz tylu polakow ze widac takie rozwarstwienie,niektorzy
      pracuja na canary warf,inni siedza na victori,tak jak i w polsce,obok pieknych
      wiezowcow mieszkaja bezdomni na dworcu centralnym
    • Gość: Ralph Re: Praca w Londynie to kpiny IP: *.server.ntli.net 19.02.06, 11:33
      A które kraje Beneluxu otwierają rynki pracy? Z tego co wiem Belgia nie zamierza.
    • kaffelek Re: Praca w Londynie to kpiny 19.02.06, 11:52
      Gość portalu: Pedro napisał(a):

      > Praca w Londynie to kpiny, nie wierzycie to przeczytajcie
      > wiadomosci.onet.pl/1311526,2678,1,1,kioskart.html
      > Nie lepiej pomyśleć np o krajach Benelxu, które od 1 maja otwierają swój
      > rynek. Przemyślcie to ludzie.


      =================

      Dlaczego uogólniasz pracę na wyspach do Londynu i wybierasz skrajne przykłady?
      Fakt, exodus nie TYLKO ludzi poszukujących pracy, ale i pozostałych różnego
      rodzaju cwaniaczków z mottem ",,smierć frajerom" ukierunkowany jest obecnie na
      największe miasta UK, ale też i IRL.
      Jednak to Londyn stał się przykładem i obrazem WSZYSTKIEGO, co jest związane z
      wyjeżdżającymi na Wyspy Polakami.
      Tyle już było pisane na ten temat, że nie będę go rozwijał.
      Dodam tylko, że jest to "normalka" w przyrodzie: tam, gdzie się udaje żywiciel,
      tam podążają za nim pasożyty.

      I właśnie...
      Przyjmując teoretycznie, że będzie tak jak piszesz: kraje Beneluxu otworzą swoje
      rynki pracy... myślisz, że będzie tam lepiej i bezpieczniej? Na pewno trochę
      bliżej, ale nic poza tym.
      A ja już wiem że są tam ci, którzy czekają na spragnionych pracy i lepszego
      życia Polaków. Już przygotowują dla nich "odpowiednie warunki".
      Sam zdecydowałem się na Irl., ale to nie przeszkadzało mi szukać i reagować na
      inne wyszukane oferty.
      Trafiłem m.in. na ofertę z Belgii. Oto skrótowo warunki pracy:
      5-6 euro/h, praca 9-10h także w soboty, możliwość zakwaterowania (kwoty
      potrącanej nie pamiętam).
      Co ciekawe!! Ofertę wrzucano mi na skrzynkę 3-krotnie. To się nazywa zabieganie
      o pracownika!!!

      Pisałem powyżej, że pasożyty idą za żywicielem... sorki, oni przygotowują grunt
      już wcześniej.

      I jeszcze jedno: wcale nie jest pewne, że Benelux otworzy swoje rynki pracy.
      I na przykładzie który podałeś rozumiem to. Tu nie chodzi TYLKO o nowe miejsca
      pracy dla Polaków. Tu chodzi także o nowe zagrożenia związane z masowym napływem
      Polaków... niestety...
    • Gość: p Re: Praca w Londynie to kpiny IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 19.02.06, 11:52
      Znaczy masz na mysli bezrobocie i bezdomnosc, a nie prace? W pracy to ja nie
      widze zadnych kpin, jak ktos ja ma i jest zadowolony.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka