Gość: obywatel
IP: 84.203.146.*
03.03.06, 14:41
Wiekszosc z nas zyje w blogim przekonaniu, ze skoro wyjechali z Polski,
pracuja w Irlandii i tutaj placa podatki, to polski urzad skarbowy - zgodnie
z zasada zabraniajaca podwojnego opodatkowania - nic do nich nie ma. Nic
bardziej blednego, moi drodzy.
Jezeli, dajmy na to, czesc roku przepracowalismy w Polsce, a czesc w
Irlandii, to jestesmy zobowiazani do wykazania tych "irlandzkich" dochodow w
Polsce, podczas skladania rocznego zeznania podatkowego. Co prawda, od
dochodow osiagnietych w Irlandii nie placicmy w Polsce dodatkowego podatku,
jednakze ten "irlandzki dochod" podwyzsza podstawe opodatkowania polskiego
dochodu. Czyli moze sie okazac, ze zamiast oczekiwanego zwrotu - bedziemy
musieli polskiemu fiskusowi sporo doplacic...
Zeby rozliczyc podatek w Polsce, oprocz wlasciwego polskiego PIT-u musimy
miec irlandzki druk P60 (ewentualnie payslipy), oraz... kursy wymiany walut
obowiazujace w dniach poszczegolnych wyplat Tak, dokladnie. W koncu wyplate
dostawalismy co tydzien, prawda? Musimy jej wartosc przeliczyc na zlotowki, a
poniewaz kurs euro nie stal w miejscu, wiec...
A co w przypadku jezeli caly rok przepracowalismy wylacznie w Irlandii? Tylko
wtedy mozemy nie zawracac sobie glowy polskim fiskusem, ale - uwaga - jezeli
wczesniej poinformowalismy go o wyjezdzie. Inaczej rzecz biorac: po wyjezdzie
z Polski mamy 30 dni na to, aby na formularzu NIP-3 zglosic polskiemu
urzedowi skarbowemu, ze mamy irlandzki adres, no i musimy podac uzyskany
tutaj PPSn (czyli odpowiednik naszego NIP-u).
Dzieki znajomosci naszego numeru PPS, polski urzad skarbowy bedzie mogl nas
latwo zlokalizowac, i w przypadku gdy zmieni sie interpretacja przepisow
podatkowych, sciagnac od nas podatkowy haracz, pdobnie jak to teraz robi
naszym kolezankom i kolegom pracujacym na terenie Irlandii Polnocnej.
A co w przypadku jezeli nie wyslalismy do polskiego urzedu skarbowego tego
nieszczesnego druku NIP-3 z naszym irlandzkim adresem i numerem PPS? Wtedy
polski fiskus, zgodnie z obowiazujacymi przepisami - nadal bedzie nas
traktowal jako platnikow podatku w Polsce, i w takiej sytuacji jestemy
zobowiazani do zlozenia w Polsce rozliczenia rocznego, nawet jezeli przez
caly rok nas w Polsce nie bylo i nie osiagnelismy w tym czasie zadnych
dochodow na terenie naszej Ojczyzny... Jezeli tego obowiazku nie dopelnimy,
stajemy sie - jak to juz sie rzeklo - przestepcami podatkowymi... A za to sa
grzywny, kary, konfiskaty...
I tak na zakonczenie: Prosze Panstwa! Prosze w zadnym wypadku nie traktowac
tego mojego powyzszego popisu grafomanii jako obowiazujacej wykladni
przepisow skarbowych! Ta notka miala tylko i wylacznie na celu zwrocenie
uwagi na pare faktow, z ktorych czesc z nas (a szczegolnie - mlodych ludzi)
sobie w ogole nie zdaje sprawy, a ktorych zaniedbanie moze byc bardzo
kosztowne, lacznie z konfiskata mienia. a w poszczegolnych przypadkach, kto
wie? Moze nawet utrata wolnosci?
Po wlasciwa interpretacje przepisow podatkowych prosze sie zwrocic na pismie
do wlasciwego dla Waszego miejsca zamieszkania urzedu skarbowego w Polsce.
Pamietajmy tez, ze co urzad - to inna interpretacja, a dla Was jest wiazaca
tylko i wylacznie ta interpretacja, ktorej udzieli wlasciwy dla Was urzad
skarbowy. Bo to on bedzie Was pozniej rozliczal, a kto wie - byc moze i
scigal...
Troch ewiecej na temat podatkow napisalem tutaj:
obywatel.blog.onet.pl/2,ID73806306,index.html
Pozdrawiam
Piotr Slotwinski
www.obywatel.blog.onet.pl <-