Dodaj do ulubionych

Anglicy....

IP: 82.153.102.* 24.04.06, 13:31
to najbardziej nieurodziwy narod w Europie - jak widze te "piekne" twarze
rdzennych Angoli, na ktorych najczesciej jest wymalowany doslownie debilizm,
to niedobrze mi sie robi. Niektorzy Polacy tez pieknoscia nie grzesza, ale
zaprawde powiadam wam - daleko nam do tego brzydactwa angielskiego, no i
przcietny Polak bije na glowe inteligencja i zaradnoscia przecietnego
Anglika, ale oni sie wciaz maja za cos lepszego - co za debile.
Obserwuj wątek
    • Gość: kokosz Re: Anglicy.... IP: *.unknown.be.uu.net 24.04.06, 13:34
      bleheheheh skoro tacy z nih debile to po co pojehales tam pracowac trza bylo w
      we wspanialej polsce szukac szczescia niedebilu bueheheheh
    • Gość: g Re: Anglicy.... IP: *.zen.co.uk 24.04.06, 13:34
      no fakt,,tylko pamietaj ze w tym momencie to my dla/na nich pracujemy...jakos
      nasza uroda za bardzo nam nie pomogla:(
    • walesa4 moze kolega/zanka popatrzy sam/a w lustro bardziej 24.04.06, 13:35
      krytycznie i odkryje jak "debilnie wyglada"
      • Gość: pinhead Zalezy.... IP: *.dmz.priv.bmrb.co.uk / 198.178.236.* 24.04.06, 14:09


        Dla mnie osobiscie to dziala to na takiej mniej wiecej zasadzie, oczywiscie
        generalizujac... Polki sa ladniejsze i lepiej zbudowane od Brytyjek, faceci za
        to odpadaja w przedbiegach, Brytyjczycy sa przystojniejsi niz POlacy, maja
        ladniejszy ksztalt glowy (poznaj Polaka po plaskiej glowce) i dluzej im sie
        wlosy na glowie trzymaja.

        • Gość: fcuk Re: Zalezy.... IP: 82.153.102.* 24.04.06, 14:12
          Wlasnie faceci wg mnie wygladaja tragicznie!!!! Polki, owszem sa ldaniejsze
          generalnie, lepiej sie ubeiraja, lepszy gust i smak - ale Angielki sie tez
          czasem trafia niczego sobie - za to faceci, masakra! Naprawde wiekszosc z nich
          wyglada koszmarnie, wg mnie of course.
          • Gość: pinhead Re: Zalezy.... IP: *.dmz.priv.bmrb.co.uk / 198.178.236.* 24.04.06, 14:27

            Ten gust i smak u Polek to jest mit podtrzymywany tylko i wylacznie przez
            Polakow. Polki rozpoznaje sie po sztampowym ubiorze a'la szara mysz - bezowych
            torebkach z bezowymi butami i dzinsowym mundurku - tanie dzinsy i katanka. Jest
            jeszcze typ tisiary vel lambadziary ktory poznaje sie po odrostach
            kilkucentymetrowych na wlosach typu zolty blond lub balejazu typu wsciekly
            punkowy borsuk, dzinsach z cyklu usiadlam w miske wybielacza i wybielilo mi
            doope, qurevskich czubatych kozakach z ozdobami, podwinietych spodniach do
            tychze kozakow, krotkich kurteczkach i sylwestrowym makijazu od samego rana.

            Czasami widzi sie taka lache to chce sie ja zabrac na zakupy, zmyc tapete i
            pofarbowac wlosy na normalny kolor - bo potencjal jest ale w dalszym ciagu
            prowincja...
            • Gość: macia Re: Zalezy.... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 24.04.06, 18:58
              Mlode Polki w Anglii tak sie ubieraja i maja na glowie to co maja tylko dlatego
              ze sa ubozsze od Angielek. Jesli chcesz porownac gust, smak Polek i Angielek to
              przejdz sie po glownej ulicy w Warszawie i w Londynie. Wg mnie lepszy styl maja
              Warszawianki.
              • edavenpo Re: Zalezy.... 24.04.06, 21:29
                Jesli chcesz porownac gust, smak Polek i Angielek to
                przejdz sie po glownej ulicy w Warszawie i w Londynie. Wg mnie lepszy styl maja
                Warszawianki.
                ___

                Tak, dlatego od lat znani projektanci czerpia inspiracje z warszawskiej ulicy bo
                w Londynie wiadomo - prowincja, bezguscie i niechlujstwo.
        • Gość: Neti Re: Zalezy.... IP: 81.144.232.* 25.04.06, 10:52
          Pinhead - piateczka :)))
    • martin_sutton Re: Anglicy.... 24.04.06, 14:14
      marna proba trolowania :)

      A tak nawiasem mowiac to dla tych ktorzy maja zblizone do powyzszego trolla
      poglady.

      Kraj ktory wladal imperium nad ktorym nie zachodzilo slonce nie moze byc taki
      glupi chyba ;).
      • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.102.* 24.04.06, 14:20
        Barbarzynstwo to nie efekt madrosci, tylko prymitywnej sily i okrucienstwa.
        • martin_sutton Re: Anglicy.... 24.04.06, 14:47
          To oczywiscie zalezy od definicji barbarzynstwa. Anglicy swoje podboje
          zawdzieczaja glownie inteligencji i umiejetnosciam handlowym. Zawsze potrafili
          znalezc kogos do robienia za nich brudnej roboty.

          Problem z polakami jest taki ze jestesmy dumni z tego ze przez stulecia wszyscy
          nas w dupe bili. Ciekawy powod do dumy.
          • walesa4 definicja barbarzynstwa to peat 24.04.06, 14:53
          • Gość: 123 Re: Anglicy.... IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 24.04.06, 15:00
            Ale co ma historiozofia do przeciętych ludzi u nas i u nich???
            • Gość: gosc Re: Anglicy.... IP: *.tvsat364.lodz.pl 24.04.06, 15:59
              anglicy naprawde uroda nie grzesza ale maja za to duzo cierplowosci i ciepla
              serdecznosci sa naprawde wspaniali.
              • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.102.* 24.04.06, 18:42
                z tym cieplem to przylozyles niczym lysy grzywka o beton, ale sie
                usmialem :)))))))))))))))))) - cierpliwi sa to fakt, ale tez nie maja innego
                wyjscia! Gdyby nie rozne nacje, ktore tu do UK zjezdzaja i chca cos osiagnac i
                ciezko na to pracuja (przy okazji rozwijaja caly kraj) - w przeciwienstwie do
                debilnych, zblazowanych Angoli - to UK byloby druga Gwinea Bissau.
            • martin_sutton Re: Anglicy.... 24.04.06, 22:25
              Wolisz terazniejszosc? Ciekawe dlaczego tabuny polskiej inteligencji szoruja do
              tego kraju ciemnych brzydali zeby myc tam gary i sprzatac kible. Tacy
              inteligentni powinni poradzic sobie w swoim kraju.
              • Gość: 123 Re: Anglicy.... IP: *.range86-131.btcentralplus.com 24.04.06, 22:44
                Bzdura! Co powinni zrobic w swoim kraju? Obrobić bank czy dać się adoptować
                Kulczykowi? W Rosji, Indiach i Chinach jest mnóstwo mądrych ludzi i co z tego -
                kwestia systemu w jaki się żyje.
                • martin_sutton Re: Anglicy.... 24.04.06, 23:09
                  System buduja ludzie ktorzy w nim zyja anie jakis wyimaginowany i oderwany od
                  rzeczywistosci rzad. Chyba ze spoleczenstwo wybiera taki wlasnie oderwany od
                  rzeczywistosci rzad, widac wtedy srednia inteligencka.
                  • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.102.* 24.04.06, 23:33
                    Czlowieku piszesz bzdury, a zachlystujesz sie UK, a nasmiewasz z inteligencji
                    polskiej, ze niby u nas powinien byc raj a nie jest - poczytaj sobie historie
                    okresu II wojny swiatowej i powojenna to bedziesz wiedzial czemu w Polsce jest
                    jak jest mimo, iz nie jestesmy glupim narodem, i czemu dla odmiany w Niemcy
                    zaraz po wojnie "stanely na nogi" mimo iz wojne jako agresor PRZEGRALY! Moze
                    zrozumiesz czemu w UK i Niemczech i innym podobnym (Francja) jest jak jest - a
                    nie w Polsce. Na razie pieprzysz 3 po 3 i nic wiecej.
                    • martin_sutton Re: Anglicy.... 25.04.06, 10:46
                      Znam historie Polski dosc dobrze, w przeciwienstwie do czytelnikow tego forum
                      znam rowniez historie innych krajow, nie tylko polacy mieli ciezko na
                      przestrzeni dziejow. Naprawde nie wiem z czego jestes taki dumny, czy z tego ze
                      od poczatku naszej historii dostawalismy w dupe od kazdego z sasiadow po kolei
                      czy moze z tego ze polska inteligencja nigdy nie potrafila sie ze soba dogadac
                      i w czasie gdy inne kraje bogacily sie i rozwijaly polacy klucili sie miedzy
                      soba.

                      Wiem doskonale dlaczego niemcy stanely na nogi, wiem rowniez ze od 20 lat
                      zachod pompuje forse w polske a zamiast robic sie lepiej jest coraz gorzej.
                      Bezkrytyczne podejscie do siebie powoduje wlasnie takie zjawiska, patrzycie z
                      gora na anglikow zamiast trzymac pysk i uczyc sie od nich bo tak sie sklada ze
                      to oni sa ci z forsa i dobrobytem a polacy to ci ktorzy by chcieli to miec.

                      Moze, tylko moze gdyby podczas drugiej wojny swiatowej Polska zrobila jak
                      Francja, dogadala sie z Niemcami i przepuscila ich przez polske, rosja dostala
                      by bardziej w dupe, Niemcy zatrzymaliby sie nie na Stalingradzie tylko na
                      Kamczatce i plan Marshalla objalby rowniez polske bo z Rosja nikt nie chcialby
                      gadac. Zelazna kurtyna byc moze stanela by na Bugu a nie na Odrze. Wiec nie
                      pieprz mi tu o dumie narodowej bo nie bardzo masz z czego byc taki dumny, nie
                      sztuka jest walczyc dzielnie trzeba walczyc madrze.
                      • w.topa Re: Anglicy.... 25.04.06, 12:01
                        Faktycznie znakomicie znasz historie wielu krajow. Gratuluje dobrego
                        samopoczucia.
                  • Gość: 123 Re: Anglicy.... IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 25.04.06, 11:49
                    Nie no zastanów się spokojnie, tutaj sucha teoretyka nie zdaje egzaminu. Po prostu historia róznie się układa w różnych częsciach świata i tyle, oczywiście "nie sama", ale też nie da się wszystkiego poukładać wedlug własnej woli. Można na ten temat spisać tomy i tyle. Naiwna wiara że demokracja parlamentarna jest remedium na wszystko i tylko kwestią mądrości wyborców jest jakość rzaów to wielka naiwność. Włochy - ok, uprzemiysłowiony kraj zachodni bogatszy od RP ale w poltyce mają chyba jeszcze gorszy bałagan i kabaret jak Polska, plus szerokie wpływy mafii w gospodarce (u nas też oczywiście).
                    • martin_sutton Re: Anglicy.... 25.04.06, 12:11
                      Nie twierdze ze dochod panstwa jest bezposrednim odbiciem sredniej IQ
                      obywateli. Po pierwsze nikt nie zna takiej sredniej, uwazam ze biorac
                      odpowiednio duza grupe spoleczna badania wykazalyby ze taka srednia jest
                      niemalze identyczna dla wiekszosci krajow.

                      Faktem jednak jest ze poziom edukacji, wyksztalcenia, pracowitosci,
                      sumiennosci, zdyscyplinowania obywateli danego panstwa ma dramatyczny wplyw na
                      gospodarke danego kraju.

                      Wystarczy popatrzec na cuda gospodarcze z dalekiego wschodu ktore w okresie
                      krotszym niz okres demokracji w polsce potrafily zamienic gospodarke rodem z 3
                      swiata na potege gospodarcza przed ktora drzy cala europa.

                      Poatrzmy na Finlandie, ktora miala rowniez burzliwa historie ze swoimi
                      sasiadami ze wschodu, z jej trudnym klimatem, jest jedna z najstabilniejszych
                      gospodarek europejskich, dzieki edukacji i pracowitosci swoich mieszkancow.

                      Wielka Brytania w latach 70 byla w tragicznej ekonomicznej formie. Nierentowne
                      kopalnie, huty, stocznie z epoki viktorianskiej, rzad trzymany zelazna reka
                      przez zwiazki zawodowe. 20 lat pozniej jest to najdynamiczniej rozwijajace sie
                      panstwo w europie.

                      Najlatwiej jest wszystko zwalac na Ruskich, Niemcow, winic za wszystko historie
                      i bezkrytycznie napawac sie falszywym poczuciem wyzszosci.
                  • Gość: 123 Re: Anglicy.... IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 25.04.06, 11:53
                    Skoro tak jest jak sądzisz - to dlaczego byłe NRD tak ciężko dźwiga się z bagna mimo gigantycznej kasy zjednoczonych Niemiec? Jezeli system budują WSZYSTKIE POJEDYNCZE JEDNOSTKI to niemiecki ordnung w odróznieniu od "polnische wirtschaft" (nota bene geneza tego okreslenia odbiega zupełnie od wspólczesnego znaczenia) powinni zawsze i wszędzie mądrze i dobrze zarządzać!
                    • martin_sutton Re: Anglicy.... 25.04.06, 12:29
                      Dokladnie tak, system taki buduja wszystkie pojedyncze jednostki. Czy wydaje ci
                      sie ze system jest budowany niewidzialna reka rzadu? Rzad jest po to by
                      stwarzac warunki do rozwoju gospodarki. Jezeli rzad tego nie robi to trzeba go
                      zmienic na taki ktory bedzie to robil. Jezeli nie ma w calym kraju ludzi ktorzy
                      potrafia to robic to swiadczy to bardzo zle o sredniej inteligencjkiej tego
                      kraju.

                      Moze NRD dzwiga sie powoli ale sie dzwiga, podobnie jest z Czechami, Wegrami,
                      Litwinami. Polska zapada sie coraz glebiej, we wszystkich po kolei rankingach
                      gospodarczych Polska wypadla coraz gorzej a nie coraz lepiej, pomimo milionow
                      euro pompowanych w gospodarke przez reszte europy.

                      Z tego jestescie tacy dumni?
                      • Gość: 123 Re: Anglicy.... IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 25.04.06, 12:43
                        Ale jakich miloinów Euro??? W NRD wpakowano MILIARDY!!! A mity Czech i Wegier? Tam jest wciąż masa socjalizmu, a wyglada to lepiej bo są to małe kraje i nie ma takich dysproporcji i rozwarstwienia w społeczeństwie jak u nas (ktos kiedyś trafnie to wskazał na tym forum), krótko mówiąc u nas najbardziej boli znaczną część narodu że ledwo żyją ledwo do pierwszego a te 10% ma jak w raju z niewiadomych powodów. I za cholerę nie ma szans na chociaż zbliżenie się do ich poziomu. Czyli po prostu system quasi-oligarchiczny. Ale nie dziw się - popatrz na Hiszpanię. Tuytaj tez przyjeżdża sporo Hiszpanów, pracują też za minimalne stawki w knajpach i hotelach (b. czesto tak jak typowi emigranci z Polski-po studiach! Sam poznałem wielu) a podobno dogonienie Hiszpanii to nasze marzenie?
                        • Gość: aleksieja Re: Anglicy.... IP: 213.94.227.* 25.04.06, 13:14
                          ok - ale hiszpanska emigrancja jest zupelnie inna niz polska; przede wszystkim
                          sa to ludzie mlodzi (zadnej tam emigracji calych rodzin, jak w polsce), oni tu
                          przyjezdzaja glownie nauczyc sie jezyka, poimprezowac (np w dublinie - w dzien
                          na ulicy pelno polakow, chinczykow i arabow, tymczasem w nocy w knajpach -
                          irlandczycy, wlosi, hiszpanie itp - polacy ew za barem), podrozowac troche itp
                          nie kojekcjonuja pieniedzy jak polacy i je wydaja, glownie na alkohol, bo ziolo
                          i fajki przysylaja im z hiszpanii (miejscowe nie dosc ze beznadziejne, to
                          pierwsze, a drugie za drogie); potem po 0.5,1,2 latach wracaja do kraju i maja
                          duzy plus w zyciorysie ze byli zagranica, cokolwiek by tam nie robili;
                          spolecznosc hiszpanka moze nawet wielkoscia jest porownywalna z polska (w
                          irlandii), ale np nie uswiadczysz sklepow z hiszpankim jedzeniem, choc
                          gwarantuje ze tesknia za nimi jak polacy za swoim), bo oni sa tutaj tylko
                          tymczasowo, dla fun'u :)
                        • Gość: adsf Re: Anglicy.... IP: 62.69.102.* 25.04.06, 13:15
                          Anglicy tez pracuja w knajpach u siebie za minimalne stawki.

                          Naszym marzeniem niedlugo bedzie dogonienie Czech ale nie bedzie to mozliwe
                          dopoki krajem "rzadza" emeryci, rencisci, gospodynie domowe i rzesza nierobow z
                          pola. Do wora moznaby jeszcze dorzucic gornikow. To wystarczy zeby wygrac
                          wybory i miec w du...pie gospodarke a zajac sie obejmowaniem stanowisk co jakis
                          czas mamiac ciemny narod polski.

                          martin_sutton dobrze pisze.
                          • Gość: 123 Re: Anglicy.... IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 25.04.06, 13:25
                            Ja tak samo jak Wy dostaję cięzkiej cholery jak pomyslę o państwie III czy IV RP i nie bronię jej w żadnym wypadku. Wskazuję tylko na błędnośc myslenia że gdzie indziej w okolicy jest jakoby niewiadomo jak lepiej - w statystyki mozna sobie wierzyc, tak jak od 16 lat jestesmy karmieni bajkami o naszym wspaniałym wzroście gospodarczym. Ja sam żyłem mitem Czech już w latch 90-tych ale potemm spuściłem z tonu gdy poznałem trochę faktów. Co do Hiszpanów to ok, całymi rodzinami się nie zwalają, ale to że tylko wpadają dla funu to lekka przesada moim zdaniem.
                            • Gość: aleksieja Re: Anglicy.... IP: 213.94.227.* 25.04.06, 17:45
                              no ale raczej nie spotkalam sie z zadnym hiszpankim przypadkiem, a mam ich
                              wokol siebie cale mnostwo, nawet jednego w domu, ktoryby harowal po 50 h w tyg
                              z jednym offem, nie wychodzilby do restauracji, co najmniej raz na dwa tyg, 2
                              razy w tyg do knajpy, nie wracalby z tesco z pelnymi torbami jedzenie i to nie
                              tylko tesco value itp bo zbieral by pieniadze na samochod w hiszpanii albo cos
                              takiego... nawet przy takim zyciu da sie przywiesc do hiszpanii 'pare' euro, a
                              ze tam jest duuuuuuzo taniej (nawet porownywanie z polska) to nie jest
                              najgorzej...
                              pozdro
          • anna-dark Re: Anglicy.... 24.04.06, 19:48
            Anglicy się bili w dupę sami nawzajem...

            martin_sutton napisał:

            > To oczywiscie zalezy od definicji barbarzynstwa. Anglicy swoje podboje
            > zawdzieczaja glownie inteligencji i umiejetnosciam handlowym. Zawsze potrafili
            > znalezc kogos do robienia za nich brudnej roboty.
            >
            > Problem z polakami jest taki ze jestesmy dumni z tego ze przez stulecia wszyscy
            >
            > nas w dupe bili. Ciekawy powod do dumy.
          • jeanie_mccake Prawdziwy Problem Polakow 25.04.06, 20:59
            martin_sutton napisał:

            > Problem z polakami jest taki ze jestesmy dumni z tego ze przez stulecia
            wszyscy
            >
            > nas w dupe bili.

            Problem z Polakami jest taki ze zamiast cos robic wymyslacie glupie stereotypy
            o sobie i bezustannie dyskutujecie na forach "jacy naprawde jestesmy?"
            i "dlaczego tacy jestesmy?" O religijnosci Polakow pisza glownie niereligijni,
            o sklonnosciach alkoholicznych nie-pijacy zawsze znajduje sie jakis
            tolerancyjny czlowiek co ciagle marudzi o nietolerancji innych.
            Nad ogolnymi cechami narodu polskiego caly czas zastanawiaja sie emigranci co
            od 25 lat nigdy nie byli w Polsce.
            I stad ta nowa emigracja - zamiast poprawic ch..owa sytuacje w kraju, lepiej
            analizowac dlaczego jest ch..owa i wiadomo ze przez kogos innego, nie wasza
            wina, ci inni Polacy sa glupi i pa pa...
    • randybvain Re: Anglicy.... 24.04.06, 19:27
      przcietny Polak bije na glowe inteligencja i zaradnoscia przecietnego
      > Anglika, ale oni sie wciaz maja za cos lepszego?


      Jakos to Wielka Brytania byla kiedys imperium, gdzie slonce nie zachodzilo i
      jest obecnie uwazana za mocarstwo, a nie Polska:^) jak widac trzeba
      przeresetowac sobie definicje i inteligencji i zaradnosci, bo gdyby Anglicy
      stali sie jak Polacy, to rzadzilaby nimi banda pijanych w sztok Irlanczykow, a
      oni tego by nie zauwazyli nawet...
      • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.102.* 24.04.06, 19:41
        i co z tego imperium zostalo? nie rozsmieszaj mnie!!!! Tacy sa inteligentni wg
        ciebie i ostala sie im "jedna mala wyspa" z tego OGROMNEGO imperium pozal sie
        boze, ktora zamieszkuje wiecej naplywowej ludnosci z innych krajow niz samych
        Angoli - nie zastanowilo ci to dlaczego? Ale faktycznie sa tacy inteligennti ze
        az strach!
        • Gość: dsf Re: Anglicy.... IP: 62.69.102.* 25.04.06, 13:18
          jakby nie patrzec matole sa czwarta najwieksza gospodarka swiata.

          uwazasz ze wielkosc kraju swiadczy o bogactwie?

          zobacz sobie na rosje to powinno byc imperium swiata
          • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.107.* 25.04.06, 15:16
            jakby nie patrzec - poszukaj sobie tu w watku mojej wypowiedzi Anglia-Gwinea
            Bissau - bedziesz wiedzial dlaczego jest tu w UK jak jest, MATOLE
            • martin_sutton Re: Anglicy.... 25.04.06, 16:26
              A co ty takiego wyjasniasz w tym poscie? Rzucasz kompletnie bezpodstawne i nie
              poparte absolutnie niczym zaczepne i pyskate stwierdzenie ze anglia "bylaby"
              krajem 3go swiata gdyby krowy byly fioletowe i sraly czekolada.

              Moze podaj cos na poparcie tych swoich zarzutow bo jak na razie tylko
              wrzeszczysz a nie slysze zebys cos mowil.
              • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.71.* 25.04.06, 21:44
                ty za to myslisz ze twoje dlugie wywody sa z sensem - mnie nie przekonales
                swoim wodolejstwem
    • Gość: julka Re: Anglicy.... IP: *.inversas.jazztel.es 24.04.06, 19:31
      Dziwne jest to, ale dopiero zagranica zdalam sobie sprawe, ze przecietny polak
      wcale nie jest taki glupi, jak sie uwaza. Otoz jest zaradny i jeszcze raz
      zaradny, mocno stapa po ziemi i wbrew pozorom orientuje sie co sie dzieje na
      swiecie, zna geografie (przynajmniej Europy),no i ma ambicje i odwage. Bo
      przeciez wlasnie dlatego wyjechalismy tutaj...po lepsze zycie.
      Uwazam, ze tragedia przecietnego polaka, a co za tym idzie, naszego
      spoleczenstwa, jest to, ze nie mozemy sie miedzy soba dogadac. Caly czas
      opluwamy sie blotem, smiejemy sie z wlasnych slabosci narodowych ( jak chyba
      rzaden inny narod)no i nie potrafimy pojsc na kompromis. Tacy z nas
      indywidualisci. I to jest przyczyna, dlaczego w Polsce jest tak jak jest.
      Dlatego przestajmy wreszcie najezdzac na siebie, bo kazdy narod ma swoje
      pozytywy i negatywy. I my Polacy wcale nie jestesmy gorsi ni lepsi niz inni.
      A co do urody Polek...sorry, ale przecietna polka, nawet z odrostami czy tez w
      szarym ubiorze jest ladniejsza od super zadbanej angielki w najmodniejszej
      kolekcji Zary.
      • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.102.* 24.04.06, 19:38
        jula, pozdrawiam, lepiej nie moglbym sam tego napisac
        • Gość: jess Re: Anglicy.... IP: *.bulldogdsl.com 24.04.06, 19:47
          Co za masa bzdur! Zaradni, inteligentni, super wyksztalceni i wlasnego kraju
          nie potrafia prowadzic. Taka wyzsza forma homo sapiens ze szczegolnym
          zamilowaniem i wrodzonym talentem to brudnych prac fizycznych nie wymagajacych
          otwierania geby. Piekne Polki stylowo odziane w sklepach charytatywnych,
          kolekcja 1956. Szczerbaci faceci w mundurkach dzinsowych na kazda okazje, z
          puszka piwa pod kosciolem. Wyroznia was nie tyle uroda co absolutny brak
          jakiejkolwiek klasy. Sa oczywiscie wyjatki, jak w kazdym narodzie ale trudno je
          dostrzec w UK wsrod masowego transportu dolow spolecznych made in Poland.
          • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.102.* 24.04.06, 19:50
            a kto ci powiedzial ze do UK przyjechal kwait inteligencji polskiej? Fakt
            jednak pozostaje faktem, ze "dol spoleczny polski" to poziom nie do
            przeskoczenia dla jego angielskiego odpowiednika
            • Gość: jess Re: Anglicy.... IP: *.bulldogdsl.com 24.04.06, 19:51
              To jest poziom po ktorym sie depcze, nie przeskakuje.
              • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.102.* 24.04.06, 19:53
                niewazne co sie z nim robi - fakt pozostaje faktem
                • Gość: jess Re: Anglicy.... IP: *.bulldogdsl.com 24.04.06, 20:01
                  Fakt pozostaje taki, ze od 2004 lepiej nie przyznawac sie tutaj do polskiego
                  pochodzenia bo etykietka przyklejona narodowi smierdzi. Niestety, nie bez
                  powodu. Ale look on the bright side- Polska pozbyla sie bez wysilku calej
                  warstwy spoleczenstwa nikomu do niczego nierzydatnej, a wiec ci madrzy,
                  sprytni i wyksztalceni pozostali w kraju i maja szanse na poprawe losu.
                  • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.102.* 24.04.06, 20:35
                    >Polska pozbyla sie bez wysilku calej
                    > warstwy spoleczenstwa nikomu do niczego nierzydatnej, a wiec ci madrzy,
                    > sprytni i wyksztalceni pozostali w kraju i maja szanse na poprawe losu.

                    rozumiem, ze zaliczasz sie w takim razie do tych glupszych, ktorzy w Anglii
                    siedza, gratuluje wnioskow.
                  • Gość: 123 Re: Anglicy.... IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 25.04.06, 11:59
                    Co ty opowiadasz!!! Ja ani razu nie miałem powodów do wstydu! Odpowiadam za siebie. W mieście ktorym mieszkam ludzie dobrze wypowiadają się o rodakach - w większości mlodzieży pracujacej w knajpach i hotelach albo kierowcach autobusów. A że w niektórych rejonach Londynu, Manchesteru i Birmingham dekują się jakies elementy to ja nie będę ciepiec za miliony, tak samo jak niektórzy Anglicy robią bydło w knajpach w Polsce, tez nie mam zamiaru wrzucac ich do jednego wora.
          • Gość: julka do jess IP: *.inversas.jazztel.es 24.04.06, 20:52
            No i wlasnie o to mi chodzi, twoja wypowiedz swietnie potwierdzila to co
            napisalam wyzej o polakach. Indywidulanie wcale nie sa glupsi od przecietnego
            brytyjczyka, francuza czy tez wlocha. Ale jako spoleczenstwo daleko nam do nich.
            Chcialabym znalesc chociaz jednego anglika, ktory jak ty zbluzgalby kraj i
            swoich rodakow.Poczynajac od zachowania poprzez wyksztalcenie i na ubiorze
            konczac. Czego wymagasz od prostego czlowieka bez wyksztalcenia? Wstydzisz sie,
            ze chodza biedniej ubrani albo ze maja inny gust (Piekne Polki stylowo odziane w
            sklepach charytatywnych, kolekcja 1956)...ale to ostatnie to jest raczej sprawa
            indywidualna.Wiadomym jest, ze wielu polakom brakuje kultury, sa zacofani w
            swoim stylu myslenia i zachowuja sie jak przyslowowie buraki. Ale to nie jest
            powod, aby od razu oczerniac cale spoleczenstwo, bo tym samym i najezdzasz na
            siebie sama. Czy tak trudno to zrozumiec?! Za pewne uwazasz siebie za osobe
            super tolerancyjna,ktora bardziej otworzyla sie na swiat i roznice kulturowe
            (podejrzewam, bo wiekszosc ludzi przechodzi taka metamorfoze zagranica). Nie
            moge tylko zrozumiec, dlaczego nie sa w stanie zaakceptowac swego rodaka i swoj
            kraj.
            • Gość: jess Re: do julki IP: *.bulldogdsl.com 24.04.06, 22:19
              Powiedzialam przeciez, ze nie wszyscy sa zburaczani. Tolerancja akurat nie
              grzesze i stad nie moge zniesc tych najnizszych odpadow spoleczenstwa polskiego
              zasmiecajacych UK. A akceptacja kazdego tylko na zasadzie ze rodak to absurd.
              Wspolne miejsce urodzenia to bardzo mala podstawa do wzajemnej sympatii czy
              poszanowania.
            • martin_sutton Re: do jess 24.04.06, 22:23
              Uwazasz ze nie nalezy oczerniac calego spoleczenstwa na podstawie "burakow" a
              jednoczesnie przyklaskujesz temu klaunowi ktory twierdzi ze Anglicy do narod
              ciemny i brzydki. W zyciu nie widzialem lepszego przyklady hipokryzji.

              Uogolnienie w stylu Anglicy sa brzydcy i glupi jest rownie idiotyczne jak
              uogolnienie w stylu Polacy do buraki.

              Stwierdzenie ze "przecietny polak jest inteligentniejszy niz przecietny anglik"
              jest rownie idiotyczne nikt nie prowadzil badan inteligencji na taka skale w
              zadnym z krajow.

              Jezeli chodzi o roznice kulturowe i tolerancyjnosc to nie oznacza ona ze nalezy
              tolerowac i rozumiec agresywne wypowiedzi rodakow obrazajace ludzi ze wzgledu na
              kolor skory (nigdzie nie spotkalem takiej ilosci rasizmu jak w polskim
              srodowisku), kraj pochodzenia, czy poglady. To ze ktos urodzil sie polakiem nie
              oznacza ze musi zgadzac sie z opiniami i pogladami innych polakow.

              Ja akceptuje wszystkie narody, nie dziele ludzi po miejscu urodzenia czy kolorze
              skory ale raczej wedlog tego co soba reprezentuja. Mam zero szacunku dla osob
              wyglaszajacych takie beznadziejnie nieprzemyslane stwierdzenia jak "anglicy sa
              glupi i brzydcy".
              • Gość: julka do martin _sutton IP: *.inversas.jazztel.es 25.04.06, 11:20
                Po pierwsze nie przyznaje nikomu racji, a po drugie nikogo nie oczernilam w
                swoich postach. Przeczytaj dokladnie. Wsrod polakow panuje opinia, ze co drugi z
                nas jest burakiem, brakuje mu kultury i oglady. Chcialam podkreslic, ze opinia
                ta jest falszywa, gdyz nie jestesmy gorsi, glupsi, mniej kulturalni niz
                przecietny anglik czy tez inny europejczyk. Nie oznacza tez,ze jestemy od nich
                lepsi. W kazdym narodzie zdarzaja sie wyjatki, ale rzaden nie oczernia tak
                siebie, jak my Polacy. Wystarczy poczytac troche te forum lub inne watki np.
                Spoleczentswo. Zgadzasz sie z tymi, ktorzy tak pluja na Polske i Polakow? Owszem
                wiem, ze wielu Polakow zachowuje sie tak,ze sie za nich wstydzimy, ale dlaczego
                zaraz sami sobie przyczepiamy etykietke brudasow i glupkow?
                A to,ze napisalam, ze Polki sa ladniejsze od Angielek to kwestia gustu i nie
                sadze, aby bylo to bardzo obrazliwe.
              • Gość: 123 Re: do jess IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 25.04.06, 12:08
                Z tym rasizmem jest trochę inaczej - w GB jest masa rasizmu ale "ukrytego". Po rozmowach z wieloma ludźmi stąd (różnych stanów i zawodów) dochodzę do wniosku że polityczna poprawność działa często na zasadzie sprzężenia zwrotnego. Podobnie jak z "mniejszościami seksualnymi" itp. Często zwuważam postawę typu: "wiesz, nie wypada (nie wolno) o tym na głos mówić, ale..." i tu zaczyna się niespodziewna, często ostra krytka pewnych spraw. Co do rasizmu Polakow - nie no, znowu dotykamy kwestii odrębnego srodowiska z ktorego się pochodzi. Polska to kraj w zasadzie monoetniczny, do niedawna można było tylko spotkać wietnamczykow na targach i czarnych afrykanów w akademikach. Ale jakoś nikt głowy Olisadebe nie urwał jak zrobili z niego na siłę Polaka, wręcz przeciwnie.
          • Gość: 123 Re: Anglicy.... IP: *.range86-131.btcentralplus.com 24.04.06, 21:58
            Stary, przejdź się gdziekolwiek w tym kraju do pierwszej lepszej residential
            area (jak nasze osiedla tylko rzadko z blokami) to zobaczysz "szykowną gustowną
            modę" jak również ogólną estetykę autochtonów
            • martin_sutton Re: Anglicy.... 24.04.06, 23:16
              Mieszkam w takim wlasnie miejscu, kazdy dom jest inny kazdy ma swoj charakter,
              sa lepiej i gorzej utrzymane ogrodki, zielone drzwi obok czarnych, drewnianych i
              czerowych, murek przy plotku, a przy nim zywoplot. Zapraszam do mojej
              residential area. Estetyka to pojecie subiektywne, mi na przyklad podoba sie
              roznorodnosc tych domkow, kazdy jest inny, ma swoj charakter i w jakis sposob
              oddaje charakter mieszkancow. Znacznie bardziej wole to od monotonii blokow i
              schematu domkow szeregowych pomalowanych identycznie i "estetycznie".

              Mieszkam tu od wielu lat i widzialem wiele residential areas wiec wiem co mowie.
              • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.107.* 25.04.06, 09:39
                Kiepski masz gust w takim razie
                • martin_sutton Re: Anglicy.... 25.04.06, 10:48
                  Gust to kwestia subiektywna wedlug ciebie moj jest kiepski wedlug mnie twoj
                  jest kiepski.

                  Powiedz mi co bys wolal domek z ogrodkiem ktory mozesz zaprojektowac i utrzymac
                  wedlog swojego pomyslu a nie narzuconego ci przezkogos schematu, czy klatke w
                  bloku?
                  • Gość: fcuk Re: Anglicy.... IP: 82.153.107.* 25.04.06, 11:58
                    Czemu od razu klatke w bloku? Coz to za skrajnosci? W Polsce mam piekny dom z
                    ogrodem i sadem - jak patrze na tutjesze budownictwo, estetyke i gust to mnie
                    smiech pusty rozbiera! Daleko im do nas, oj daleko!
                    • martin_sutton Re: Anglicy.... 25.04.06, 12:23
                      Nie wiem naprawde co porownujesz.

                      Zgaduje ze dom twoj nie stoi w gesto zabudowanej dzielnicy mieszkaniowej
                      warszawy tylko na wsi. Proponuje pojechac na peryferia i poogladac sobie takie
                      domy. Sa przepiekne, wypieszczone, interesujace i zadbane a nie kwadratowe
                      kloce z epoki komunizmu ktorymi pozasrywane sa wszystkie polskie wsie.
                    • Gość: ff Re: Anglicy.... IP: 62.69.102.* 25.04.06, 13:21
                      > Czemu od razu klatke w bloku? Coz to za skrajnosci? W Polsce mam piekny dom z

                      Skrajnosci? Chlopie na blokowiskach zyje czasem 90% populacji miasta.

                      > ogrodem i sadem - jak patrze na tutjesze budownictwo, estetyke i gust to mnie
                      ty nie masz gustu
              • Gość: 123 Re: Anglicy.... IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 25.04.06, 12:11
                OK, w takim razie mieszkach w posh area i bardzo dobrze. Ja widywaęem rzędy identycznych domków "dla lalek", bloki councilowskie też. Chodziło mi o "styl codzienny" wielu miejscowych.
          • Gość: black_sheep Re: Anglicy.... IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 25.04.06, 19:40
            Wyroznia was nie tyle uroda co absolutny brak
            > jakiejkolwiek klasy.

            ''WAS'' haha
            Lady jess izoluje sie od Polski i Polakow jak moze, wypiera sie swoich korzeni
            haha. A jej dzieci wiedza, ze Polska to: cytat: '' JAKIS TAM kraj, z ktorego
            mama PODOBNO pochodzi'' Ale na forum lady jess zaglada dosc czesto, chyba tylko
            po to, aby sie troche ponabijac i poczuc sie lepsza. Jak ja nieznosze takich
            ludzi.
            • Gość: jess Re: Anglicy.... IP: *.bulldogdsl.com 25.04.06, 22:04
              Lady jess potwierdza zgodnosc twoich obserwacji z rzeczywistoscia.Od takich
              Polakow jak ci z Telegraph izoluje sie tutaj i izolowalam sie w Polsce i
              wspolnych korzeni z pewnoscia nie zamierzam pielegnowac.
        • Gość: Soup Nazi Re: Anglicy.... IP: *.sdsl.bell.ca 25.04.06, 17:57
          Gość portalu: fcuk napisał(a):

          > jula, pozdrawiam, lepiej nie moglbym sam tego napisac

          To dlatego, ze nie umiesz.
    • Gość: Jaro Re: Anglicy.... IP: *.server.ntli.net 24.04.06, 21:50
      Przede wszystkim porownujcie jablka do jablek a pomarancze do pomaranczy.
      Spoleczenistwo brytyjski jest bardzo klasowe, przy czym klasa nizsza srednia od
      sredniej wlasciwej, a ta od wyzszej sredniej bardzo sie roznia (co ciekawe
      klasa robotnicza i wyzsza maja wiele cech wspolnych). Polak po studiach, z
      horyzontami, well travelled, z rodziny inteligenckiej, zasuwajacy w UK na
      zmywaku czy w Tesco ma raczej kontakt z klasa robotnicza czy nizsza srednia
      nizszego managementu. Stad takie opinie. Nie wszyscy Brytyjczycy to
      Badziewiakowie, ale tych wyksztalconych i zadbanych ze smakiem nie spotkamy w
      Lidlu (choc mozemy spotkac w charity shops, dla wielu upper middles to swoiste
      hobby). Podobnie szkoly, posylajac nasze dzieci do zwyklych panstwowych szkol
      mozemy miec wrazenie dosc negatywne, a dobre szkoly kosztuja. Zreszta w Polsce
      tez mamy juz klasowe spoleczenstwo, tylko ludzie czesciej sie jednak mieszaja i
      spotykaja (np. wspolni znajomi) i nie odroznaja sie tak bardzo np. jezykiem.
      Niby klasa spoleczna nie zalezy od dochodu i biedny inteligent z Polski moze
      byc upper middle (horyzony, styl, gust, poczucie humoru itp), to jednak dziecka
      nie wysle do dobrej szkoly, chocby panstwowej, bo nie stac go na dom w lepszej
      dzielnicy. Nie stac go tez na zakupy w Waitrose. No i stad frustracje i opinie
      jak wyzej.
      • Gość: schlimazel Re: Anglicy.... IP: *.dyn.optonline.net 25.04.06, 05:54
        teoretycznie masz racje (-: praktycznie wyglada to troche inaczej. Zapomniales
        wspomniec a "najwyzszej" klasie czyli "wealthy", bedac upper middle class w
        wiekszosci przypadkow nie znaczy, ze jestes wealthy, mozesz byc rich i tylko tyle...

        Problem ludzi emigrujacych do Anglii czy Stanow, polega na tym, ze nie bardzo
        rozumieja na jakich zasadach dziala spoleczenstwo klasowe. Tak jak napisales,
        czesto sie zdarza, ze osoby calkem "rozgarniete" wykonuja jakies dziwne zawody
        (brak kasy, znajomosci, ciezki akcent i brak studiow skonczonych na Wyspach) od
        razy dyskwalifikuje wiekszosc osob. Przez to maja nieprawdziwy obraz
        spoleczenstwa angielskiego czy amerykanskiego i maja przerozne "fantasmagorie"
        jaka reszta swiata jest tepa /-:
        • Gość: Emigrant Re: Anglicy.... IP: *.md.uwcm.ac.uk 25.04.06, 17:59
          Tu dochodzi jeszcze kwestia klasowosci w podejsciu do czystosci. Czesto sie
          slyszy wsrod Polakow, ze Anglicy to brudasy. Otoz, klasa wyzsza srednia, u
          ktorej wielu Polakow sprzeta czy pilnuje dzieci lub opiekuje sie osoba strsza,
          to rzeczywiscie brudasy. To jest cecha klasowa: balagan w domu, brudny i
          zasmiecony samochod itp. Natomiast ponizej upper middle class to generalnie
          pedanci co biegaja ze szmatka po domu lub pucuja samochod zeby lsnil. Dla
          working class czystosc to tez cnota, choc na samym dole spolecznym mamy znowu
          balagan i syf i to juz jest prawdziwy syf :) U upper class jest prawie zawsze
          czysto, bo regularnie o porzadek dba tam cala ekipa pracownikow, czasem takze z
          Polski. Tak wiec zrodlem tego stereotypu jest moze czeste ogladanie przez
          Polakow domow upper middle niz domow kolegow z pracy, bo z kolegami, jesli w
          ogole, czesciej spotykaja sie w pubie. Moze ktos pracujac na zmywaku przemysli
          te sprawe i po robocie odpali artykul do Gonca :)
    • Gość: m31 Re: Anglicy.... IP: *.server.ntli.net 25.04.06, 00:02
      a tak z ciekawosci to skad klikasz?
    • roza06 Re: Anglicy.... 25.04.06, 13:00
      Nie no jak czytam takie posty to mnie krew zalewa. Gdzie ty pracujesz jeżeli
      spotykasz tylko takich ludzi. Gary zmywasz (oczywiście nie mam nic do zmywania
      garów w knajpach) w jakiejs zapyziałej knajpie? Jak można pracując w danym
      kraju, wykonując tu najgorsze prace być przekonanym o swojej zaradności i
      inteligencji? O czym ty mówisz człowieku? Może podaj mi przykład swojej
      zaradności i inteligenci bo chyba zaraziłam się debilizmem od Anglików.
      Co do urody jest to kwestia gustu, ale prawda jest tylko to ze dziewczyny z
      Polski są zazwyczaj szczuplejsze i na tym się kończy ich "wyjątkowość".
      Jezeli robi ci się niedobrze na widok Angoli to wracaj do kraju-raju gdzie
      wszyscy sa piekni i bogaci.
      • Gość: Pinhead Re: Anglicy.... IP: *.dmz.priv.bmrb.co.uk / 198.178.236.* 25.04.06, 18:22
        Znalazlem to w watku z glownej strony o tym co nie podoba sie ludziom u polskich
        mezczyzn z forum Kobieta. Koles pojechal po bandzie ale ma duzo racji wiec
        wklejam wypowiedz jako dobre podsumowanie przedstawionych w tym watku postaw:

        "Znamienne jest ze wiekszosc komentarzy 99% dotyczy UBIERANIA i wygladu,
        natomiast nie ma
        niczego o cechach osobowosci - swiadczy to o PRYMITYWIE naszego narodu - wyglad,
        ubior, szpan - ocenianie ludzi na podstawie co maja na sobie - to gapienie sie i
        obcinanie z gory na dol - te strojenie sie nawet do wyjscia na poczte - narodowe
        kompleksy prymitywnych ludzi - wyszpanowac sie koniecznie wedlug obowiazujecej
        mody - wyglad i szpoan i co masz ubrane jest najwazniejsze dla rodakow - co ma
        facet w glowie to juz nikomu nie przeszkadza. Polacy oceniaja po tym co sie ma
        ubrane, i bron boze jak jestes ubrany w co innego niz wszyscy na ulicy to jestes
        niemodny. PRYMITYWNE spoleczenstwo na pokaz. Jak porzyjedzie ktos z normalnego
        zachodniego kraju i jest ubrany praktycznie i niue ma bucikow w szpic i
        bucowatej koszulku bez rekawow - tojest wisniak niemodnie ubrany. Za to na
        zachodzie mozna poznac Polakow po tym, ze wszyscy sa tak samo ubrani. Na ulicy w
        Polsce tez. Czego ja nie lubie u facetow i lasek w Polsce? Tego o czym mowia,
        gapienia sie na wszystkich, szpanerstwa, olewactwa, braku projfesjonalizmu,
        chamstwa, puszczania sie za drinka, cwaniactwa, donoszenia, odnoszenia sie z
        pogarda do starszych l;udzi, odnoszenia sie z pogarda do ludzi biednych,
        rasizmu, wywyzszania sie nad inne nacje bez powodu, nacjonalizmu (polak
        najlepszy, uprzedzenia do innych nacji. U dziewczyn: szkieletow w wyniku
        medialnego odchudzania sie, takiego samego ubierania sie jak w armii mody,
        wysmiewania kogos kto nie jest ubrany w odpowiedzni obowiazujacy prymitywny
        mundurek narzucony pustym lalom przez magazyny, brak oryginalnosci i puszczanie
        sie z kazdym kto ma BMke. Brak moralnosci, gloryfikacja OSZUSTWA i KRADZIEZY i
        gnojenie madrych przy rownoczesnym uwielbianiu sily i brutalnosci - pogardy dla
        mezczyzn wrazliwych (chlopaki nie placza), podlicznia sasiadow, zawisci,
        pseudo-poboznosci i codziennego chamstwa i wywyzszania sie nad innych, gnojenia
        sie na dzien dobry. To wam nie przeszkadza ale przeszkadza wam higieniczny facet
        w skarpetkach i sandalach, woilicie zagrzybione sandaly i plywejace w pocie i
        brudzie gole stopy. Brawo...swietna sonda to forum - prawdziwy obraz
        powierzchownego polactwa. WYGLAD I UBIOR wedlug wskazan jakichs magazynow jest
        dla rodaczego prymitywu najwazniejsze. Jak cos jest uznane za modne w Polsce to
        wszyscy sie ubieraja tak samo - to wam nie przeszkadza, co? Przeciez to widac na
        ulicy w Polsce od razu. Wszyscy tak samo ubrani. Nie lubie lasek, ktore jak
        armia paraduja ubrane tak samo i do tego z pogarda patrza na ubranych inaczej.
        No bo trzeba jak wszyscy. Nie lubie facetow spluwajacych MUCHO na chodniki, co
        jest w Polsce bardzo popularne i ma dodawac meskosci. Oredzej zaufam
        DLUGOWLOSEMU niz ogolonej na prymitywnego ochroniarza pale. Ale ogolnie to
        zawsze czekam az facio cos powie i laska tez, zanim ocenie. Tak wiec sa wyjatki
        wsrod zarowno lysych pal jak i wsrod dlugowlosych. Ale ogolnie jest tak jak
        pisalem. Nie lubie u polskich facetow ZACOFANIA i SZPANU a u lasek tapety na
        ryju czyli makijazu, wyskubanych brwi, wyneglizowanych panienek, wychudzania sie
        wedlug magazynow, oraz pojecia, ze ubranie sie na impreze oznacza ubranie sie
        jak prostytutka. Generalnie zaden wyglad mi nie przeszkadza, dopoki panienka czy
        facio nie zaczna gadac."
        • Gość: arga Pinhead BRAWO!! IP: *.stb.ubr05.gill.blueyonder.co.uk 25.04.06, 22:36
          mialam napisac podobnie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka