Dodaj do ulubionych

Wrażenia z 28.04.06

29.04.06, 22:49
Właśnie wróciłam z Krakowa. II etap jest banalny i przebiega następująco:
najpierw należy wypełnić kwestionariusz osobowy oraz informację o swoim
stanie zdrowia /formularz po polsku i angielsku w którym udziela się
informacji TAK lub NIE na zadane pytania/. Następnie zapraszają nas do
pokoiku na rozmowę - trochę po polsku i trochę po angielsku /choć większość
tak naprawdę po polsku/. W tym pokoiku dziewczyna kazała mi po polsku:
- opowiedzieć o sobie, o doświadczeniu zawodowym,
- pytała kto to wg mnie jest trudny klient, czy w swoim doświadczeniu
zawodowym spotykałam takich i kazała opowiedzieć o takim, który był
najtrudniejszy.
Po angielsku:
- dlaczego chcę wyjechać,
- jak sobie wyobrażam moje życie w przyszłości,
- czy dopuszczam możliwośc współpracy z tesco przez więcej niż 2 lata i to
chyba koniec.
Potem pytała mnie po kolei o wszystko to co w I etapie przez telefon /od
kiedy chcę wyjechać, czy chcę jechać z kimś znajomym czy sama, jaki rodzaj
zakwaterowania wybrałam/
NALEŻY PODAĆ OSTATECZNIE CZY WYBIERA SIĘ HOSTEL CZY MIESZKANIE!!!
Następnie jest 15-to minutowy test - bardzo prosty.
Jest w nim kilka zdań, które należy uzupełnić wyrazami w odpowiedniej formie
np. I like..... /dance/ czyli trzeba w kropki wpisać dancing,
następnie jest pytanie : opisz w kilku zdaniach minione wakacje - gdzie je
spędziłeś, następnie 3 zdania po angielsku, które należy przetłumaczyć na
polski - ogólnie proste.
Na koniec pani, która rozmawiała ze mną w pokoiku powiedziała, że po
weekendzie mogę się spodziewać skierowania na badania, także jest OK.

Z innych pytań, które zadano po angielsku innym starającym się o pracę były: -
co wiesz o Tesco,
- opowiedz o mieście z którego pochodzisz,
- twoje największe marzenie,
- komu ostatnio pomogłeś i dlaczego,
- co było największą zmianą w twoim życiu.

Jeśli chodzi o rozmowę z native`m to nie jest to regułą - native dzwoni tylko
do tych osób, co do których mają jakieś wątpliwości /co do znajomości języka/.
Do mnie nie dzwonił :)

Jeszcze jedna, moim zdaniem istotna informacja, na którą ja osobiście nie
natknęłam się wcześniej: gdy wybierzemy konkretny rodzaj zakwaterowania,
wtedy grupa do wyjazdu jest tworzona tak, aby wszyscy wyjeżdżający do danego
miasta mieli tę samą opcję zakwaterowania. Razem będzie łatwiej /czyt:
raźniej/ szukać ;)


Obserwuj wątek
    • hatrik77 Re: Wrażenia z 28.04.06 03.05.06, 19:21
      dzięki za tak szczegółowy opis- bardzo pomocny, mam zamiar starać się o prace w
      tesco, zycze powodzenia
    • autumn79 Re: Wrażenia z 28.04.06 03.05.06, 22:00
      Oj, to chyba nie jest tak, ze native dzwoni tylko do tych osób, co do których
      mają jakieś wątpliwości co do znajomości języka... z tego, co wiem, dzwoni do
      wszystkich, którzy przejda II etap - a jesli do Ciebie nie dzwonil, to moze
      dlatego, ze tak bardzo im sie spodobalas :-), ze wynik rozmowy z nativem i tak
      by nic nie zmienil. Zreszta, lektura forum juz przekonala, ze podczas tej
      rekrutacji sa czasem rozne odstepstwa od "normalnego" biegu.

      Nie to, zebym sie czepiala :) - ale ciekawi mnie skad masz taka informacje -
      powiedzial Ci to ktos wprost? Bo jesli nie - to moze lepiej nie rozpowszechniac
      nie do konca prawdziwych informacji ;)
      Pozdrowienia
      • mexica Re: Wrażenia z 28.04.06 04.05.06, 09:13
        Tak Autumn, powiedziała nam to wprost dokładnie takimi samymi słowami, jak ja
        tu napisałam, pani podczas rekrutacji w Krakowie. Była to młoda dziewczyna,
        blondynka /lekko kręcone włosy/ która przynosiła nam kwestionariusz osobowy i
        inf. o stanie zdrowia do wypełnienia.

        Gdyby to nie była prawda, nie napisałabym tego tutaj.
    • beatap15 Re: Wrażenia z 28.04.06 04.05.06, 11:52
      Witaj mexika .Czy twoim zdaniem trzeba naprawdę dobrze znać angielski aby sie
      zakwalikować.pozdrawiam
      • mexica Re: Wrażenia z 28.04.06 04.05.06, 15:22
        Myślę że trzeba znać jakieś minimum - takie żeby rozumieć co ktoś mówi do
        Ciebie i odpowiedzieć /mniej lub bardziej rozbudowana wypowiedź/.
        Mój angielski jest na poziomie upper-intermediate czyli "wyższy-
        średniozaawansowany". Spotkałam ludzi którzy odpowiedzieli na jedno z 4
        zadanych pytań po angielsku i też przeszli rozmowę pozytywnie.
        Spróbuj!
        • beatap15 Re: Wrażenia z 28.04.06 08.05.06, 18:37
          Dziękuje mexika za odpowiedz.Pocieszyłaś mnie.jak będzie to możliwe to opisz
          swoje wrażenia po dotarciu na miejsce.Interesuje mnie to ponieważ zdecydowłaś
          się na opcję z hostelem,ja też o tym myślę.pozdrawiam
          • mexica Re: Wrażenia z 28.04.06 08.05.06, 19:28
            Beata możesz być pewna, że jeśli tylko będę miała dostęp do netu, opiszę moje
            wrażenia z możliwie drobnymi szczegółami, takimi, jakich nie znalazłam tu na
            forum.

            Co do języka natomiast - jest to wielka loteria.
            Gdy dostałam dziś ofertę, moja siostra zdecydowała że pojedzie razem ze mną.
            Uzgodniłam z panią z działu rekrutacji że dziś siostra zadzwoni na infolinię i
            jutro do Krakowa - miała już nawet zarezerwowany wylot ze mną 19.05 ale po
            rozmowie stwierdzili że ma za słaby angielski. Prawda jest taka że nieźle jej
            poszło - mówiła ogólnie dość płynnie tylko chyba 2 razy powiedziała coś po
            polsku i ja byłam przekonana że pojedzie jutro do tego Krakowa. A tu
            niespodzianka... :(
            Pomijając to wszystko to uważam że układanie towarów na półkach to żadna
            filozofia, a przyjmowali słabszych niż moja siostra więc mam żal do Tesco, bo
            raźniej byłoby mi jechać z nią. Poza tym jechałybyśmy razem w jedno miejsce
            więc ja bym jej pomagała z językiem na początek...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka