mexica
29.04.06, 22:49
Właśnie wróciłam z Krakowa. II etap jest banalny i przebiega następująco:
najpierw należy wypełnić kwestionariusz osobowy oraz informację o swoim
stanie zdrowia /formularz po polsku i angielsku w którym udziela się
informacji TAK lub NIE na zadane pytania/. Następnie zapraszają nas do
pokoiku na rozmowę - trochę po polsku i trochę po angielsku /choć większość
tak naprawdę po polsku/. W tym pokoiku dziewczyna kazała mi po polsku:
- opowiedzieć o sobie, o doświadczeniu zawodowym,
- pytała kto to wg mnie jest trudny klient, czy w swoim doświadczeniu
zawodowym spotykałam takich i kazała opowiedzieć o takim, który był
najtrudniejszy.
Po angielsku:
- dlaczego chcę wyjechać,
- jak sobie wyobrażam moje życie w przyszłości,
- czy dopuszczam możliwośc współpracy z tesco przez więcej niż 2 lata i to
chyba koniec.
Potem pytała mnie po kolei o wszystko to co w I etapie przez telefon /od
kiedy chcę wyjechać, czy chcę jechać z kimś znajomym czy sama, jaki rodzaj
zakwaterowania wybrałam/
NALEŻY PODAĆ OSTATECZNIE CZY WYBIERA SIĘ HOSTEL CZY MIESZKANIE!!!
Następnie jest 15-to minutowy test - bardzo prosty.
Jest w nim kilka zdań, które należy uzupełnić wyrazami w odpowiedniej formie
np. I like..... /dance/ czyli trzeba w kropki wpisać dancing,
następnie jest pytanie : opisz w kilku zdaniach minione wakacje - gdzie je
spędziłeś, następnie 3 zdania po angielsku, które należy przetłumaczyć na
polski - ogólnie proste.
Na koniec pani, która rozmawiała ze mną w pokoiku powiedziała, że po
weekendzie mogę się spodziewać skierowania na badania, także jest OK.
Z innych pytań, które zadano po angielsku innym starającym się o pracę były: -
co wiesz o Tesco,
- opowiedz o mieście z którego pochodzisz,
- twoje największe marzenie,
- komu ostatnio pomogłeś i dlaczego,
- co było największą zmianą w twoim życiu.
Jeśli chodzi o rozmowę z native`m to nie jest to regułą - native dzwoni tylko
do tych osób, co do których mają jakieś wątpliwości /co do znajomości języka/.
Do mnie nie dzwonił :)
Jeszcze jedna, moim zdaniem istotna informacja, na którą ja osobiście nie
natknęłam się wcześniej: gdy wybierzemy konkretny rodzaj zakwaterowania,
wtedy grupa do wyjazdu jest tworzona tak, aby wszyscy wyjeżdżający do danego
miasta mieli tę samą opcję zakwaterowania. Razem będzie łatwiej /czyt:
raźniej/ szukać ;)