Dodaj do ulubionych

Koniec anglosaksow

IP: *.sdsl.bell.ca 12.05.06, 16:12
Ten artykul trafia w sedno spraw tych wczorajszych i tych dzisiejszych.
Nareszcie jakis gosciu, ktory ma kontakt z rzeczywistoscia, a nie jakis
kolejny klamczuch albo chciej.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3334402.html
A dlaczego koniec anglosaksow? Bo dla tych z was, ktorzy nie sa masochistami
to juz koniec saksow - poczatek emigracji - stalej. Koniec zludzen -
zostaniecie w UK i Irlandii, niektorzy moze wyjada do Kanady i Australii.
Zdajcie sobie z tego sprawe. I z tego, ze to wcale nie tragedia, tez.
Obserwuj wątek
    • Gość: Mwaruwari Re: Koniec anglosaksow IP: *.autocom.pl 12.05.06, 16:17
      Zgadza się Panie Zupa. Człowiek jest zwierzęciem nadmiernie przyzwyczajającym
      się,a ideały młodości i self-obietnice szybko i bezpowrotnie gasną. Lepsza taka
      wędrówka (białych, europejskich) ludów, niż powtórka z historii starożytnego Rzymu.
    • Gość: Soup Nazi P.S. IP: *.sdsl.bell.ca 12.05.06, 16:25
      A stan rzeczy ugruntuje bulbonski Urzad Skarbowy. Ale to juz chyba wiecie,
      hehehe. A czy wiecie, ze tych podatkow nie uda wam sie uniknac wracajac?-
      wydaje sie, ze komus chodzi o to, zebyscie tyrali placac haracz albo nie wracali
      wcale. Przykre co? "Mamusia" Bulbonia dala popalic kolejnej fali swoich
      wyjechanych dzieci. Ale nie przejmujcie sie: czasy latarnikow dawno minely i
      wcale nie musicie sprzatac kibli. Mozecie natomiast normalnie zyc. To zalezy
      tylko od was.
      • starywiarus Re: P.S. 12.05.06, 16:38
        Gość portalu: Soup Nazi napisał(a):


        > wydaje sie, ze komus chodzi o to, zebyscie tyrali placac haracz albo nie wracal
        > i
        > wcale. Przykre co? "Mamusia" Bulbonia dala popalic kolejnej fali swoich
        > wyjechanych dzieci.


        Moim zdaniem, chodzi o to, żebyście nie wracali wcale,

        Zauważcie, młodzi Bulbonowie, źe Bulbonia nie skreśla was bynajmniej z ewidencji BESEL jak was w
        niej nie ma. System BESEL nie rozróżnia pomiędzy zamieszkałymi stale w Bulbonii a przebywającymi za
        granicą. Dla ewidencji ludnościi to jesteście dalej stale w Bulbonii, chociaź faktycznie jesteście
        rozsypani po całej Europie. No a dotacje od Brukseli bierze sie na liczbę pogłowia aktualnie wykazaną w
        ewidencji. i rżnie się głupa, rozkladając ręce gestem "a bo ja wim?" jakby Eurostat zapytał, jak część
        ludnośći wyemigrowała.

        Cóż moźe być rozkoszniejszego?

        - Nic wam świadczyć nie trzeba.
        - Podatki macie w zębach przynosić.
        - I jeszcze idzie na was kasa od Brukseli.

        Choćby te euro-dotacje były po marne 50 euro rocznie na ryj , to za każdy milion wyjechanych
        Bulbonów powstaje w ten sposób 50 milionów euro do podziału między pomysłodawców. No a według
        budżetu Unii (tego od yes,yes,yes,yes!) na lata 2007-2013, Bulbonia moze pobrac z Brukseli up to 60
        000 000 000 (60 miliardów) euro. Jeśli pobieranej na wyjechanych brukselskiej kasy nie trzeba na
        nikogo wydawać, to nie bójta się, juź Bulbonia coś wymyśli, co z tą kasą zrobić.
        • starywiarus No i trzeźwiej jakby na was ostatnio patrzą 12.05.06, 17:10
          No i trzeźwiej jakby na was ostatnio patrzą:

          www.edwardlucas.blogspot.com/
          The government formed last weekend is even odder than the minority conservative administration of
          the past six months. Law and Justice has brought in two populist parties, the left-wing Self-Defence,
          and the right-wing League of Polish Families. In most European countries, such outfits would be on the
          fringes, not at the centre of power. Both parties have thuggish streaks, dodgy connections and peculiar
          ideas about politics and economics (until recently, Self-Defence wanted to cure unemployment by
          splurging the central bank's foreign-currency reserves). All this seems dismal to Poland's EU partners,
          who want a calm neighbour that plays by the rules. Instead they see a cranky, unpredictable country
          that reeks of backwardness; its cut-rate workers destabilise domestic labour markets; its bureaucrats
          can't implement the EU's rules; and its leaders make sensible decision-making impossible.
          • Gość: Urwki urywkami Re: No i trzeźwiej jakby na was ostatnio patrzą IP: *.server.ntli.net 12.05.06, 23:27
            Artykul mial chyba troche bardziej pozytywny wydzwiek. Nie chce mi sie cytowac
            innych czesci (jak ktos jest zainteresowany to przeczyta) ale zakonczenie mowi
            samo za siebie. 'Poland has done well despite its bad governments. It could do
            even better with a good one.'
            • eeela Re: No i trzeźwiej jakby na was ostatnio patrzą 16.05.06, 10:42
              Autor bardzo dobrze zna sie na rzeczy i jest lekko zaangazowany emocjonalnie, z
              charakteru tekstow na tej stronie wnosze. Nie wywodzi sie on przypadkiem z Polski?
        • Gość: staryfujarus Re: P.S. IP: *.range86-132.btcentralplus.com 12.05.06, 22:42
          starywiarus napisała:

          ciekawe ile za twoj ryj by sie dostalo?
    • Gość: KBel Re: Koniec anglosaksow IP: *.server.ntli.net 12.05.06, 19:30
      Mam takie male pytanko w sumie niezwiazane z temetam postu (chociaz zgodze sie
      ze rzeczywiscie chociaz raz ktos powiedzial cos madrego na ten temat)

      Sledze to forum juz dosc dlugo i z waszych wczesniejszych postow (szczegolnie
      Soup Nazi) wywnioskowalam ze za granica jestescie juz kupe lat i to wcale nie w
      UK czy Irlandii. Emigrujac przed rokiem 1990 (jezeli dobrze pamietam),
      zakladajac no nie wiem 18- 20 lat, to teraz powoli zblizamy sie ku magicznej 40
      nie? I tak mnie zastanawia skoro wyjechaliscie tak dawno i tyle lat jestescie
      za granica .... co was tak ciagnie do tej Bulbonii? To nie jest zlosliwy post,
      to tylko moja ciekawosc. Czy tak naprawde ciezko odciac sie od bulbonskich
      korzeni? Czy to moze przyjemnosc odkrywania jak wielu teraz idzie w wasze
      slady? Jestem mloda stazowo emigrantka i czasami zastanawiam sie czy za 15- 20
      lat na emigracji tez mnie jeszcze bedzie ciagnelo do Bulbonii. Pozdrowienia
      • Gość: staryfujarus Re: Koniec anglosaksow IP: *.range86-132.btcentralplus.com 12.05.06, 22:51
        Gość portalu: KBel napisał(a):

        Tych dwoch emigrantow to nie sa Polacy tylko dwoch pejsatych dla ktorych
        ublizanie Polakom i Polsce jest rownoznaczne z przyjemnoscia.
        To stara antypolska sitwa na polskim forum i kazdy to wie skad u nich takie
        podejscie.
        • Gość: schlimazel wszystko to wina pejsatych,buahhaa /- IP: *.nyc.res.rr.com 12.05.06, 23:00
        • Gość: schlimazel ale z Ciebie lolek jest, moze zaczniesz od siebie IP: *.nyc.res.rr.com 12.05.06, 23:01
          a pozniej bedziesz obwinial innych.
      • Gość: grawit Re: Koniec anglosaksow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.06, 23:04
        Dzieciaku , nie odkrylas jeszcze ze to Zydowie ?

        Maja takie zlecenie od starszego pejsatego na paszkwile antypolskie.



      • Gość: Soup Nazi Re: Koniec anglosaksow IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.05.06, 05:34
        Gość portalu: KBel napisał(a):

        > Mam takie male pytanko w sumie niezwiazane z temetam postu (chociaz zgodze
        sie
        > ze rzeczywiscie chociaz raz ktos powiedzial cos madrego na ten temat)
        >
        > Sledze to forum juz dosc dlugo i z waszych wczesniejszych postow (szczegolnie
        > Soup Nazi) wywnioskowalam ze za granica jestescie juz kupe lat i to wcale nie
        w
        >
        > UK czy Irlandii. Emigrujac przed rokiem 1990 (jezeli dobrze pamietam),
        > zakladajac no nie wiem 18- 20 lat, to teraz powoli zblizamy sie ku magicznej
        40
        >
        > nie? I tak mnie zastanawia skoro wyjechaliscie tak dawno i tyle lat jestescie
        > za granica .... co was tak ciagnie do tej Bulbonii?

        Zaraz, zaraz - przede wszystkim forum GW to nie jest Bulbonia. W Bulbonii nie
        bylem od bardzo dawna (zaraz sie odezwa glosy, ze na pewno nie bylo mnie na to
        stac, ale mam to w doopie), bywalem za to w roznych ciekawych miejscach. Po
        jakichs 10 latach, poczulem impuls, zeby zobaczyc stare katy. Brat, ktory byl
        akurat rok wczesniej, tez po kilkuletniej nieobecnosci rzekl ze smiechem i
        machaniem reki "Jedz, jedz tam sobie i zobacz. Ty sobie tam jedz, hehehe. A
        jezeli chodzi ci o tzw. stare katy, to ich juz dawno nie ma (Warszawa). Jakos
        mi sie dziwnie ten smiech nie podobal, a poniewaz moj brat jest czlowiekiem
        prawdomownym, a poza tym w wielu sprawach ma podobny punkt widzenia, wiec
        odpuscilem sobie. Milionerem co prawda nie jestem (a szkoda, hehehe), ale
        narzekac tez nie narzekam, a tu jest na co wydawac discretionary income. Moze
        sie wybiore za rok, a moze nie. Jesli tak, to ze wzgledu na najblizsza rodzine,
        a nie kraj, z ktorym po latach malo mnie, oprocz jezyka, wspomnien z
        dziecinstwa, i telefonu, laczy. Na Internecie jestem od poczatku lat 90., ale
        bardzo rzadko zapedzalem sie na polskie portale nie mowiac o forach, za ktorymi
        zasadniczo nie przepadam. Nie interesowaly mnie tematycznie, a graficznie i
        technicznie byly przez wiele lat wiele kilometrow za Murzynami (od kilku lat
        jest duzo lepiej). Po wielu wiec latach zajmowania sie swoimi sprawami, w
        czasie ktorych nie zyczylem Polsce zle, wrecz przeciwnie (chociaz bedac
        realista wiedzialem, ze zajmie wiele lat zeby tam chociaz z grubsza posprzatac
        po tow.) myslalem sobie, ze choc ruszylismy innymi drogami nie ma powodu,
        zebysmy na siebie szczekali. Po czym kilka lat temu odkrylem z okazji zalozenia
        tzw. pulapki paszportowej jak wrednym i dzikim krajem, pelnym zarozumialych
        (bez grama podstaw do tego) kretynow i warcholow jest Bulbonia. Nie mam na
        mysli wszystkich, dlatego zawsze mowie, ze miedzy Baltykiem a Tatrami leza
        wlasciwie dwa kraje i dwa narody. Jeden normalny, a drugi debilny, jeden nazywa
        sie Polska, a drugi Bulbonia. Niestety, Bulbonia i Bulbonczycy maja miazdzaca
        przewage. Byc moze za 20-30 lat beda w defensywie, dzisiaj Bulbonia Rulez (cale
        szczescie, ze tylko miedzy Baltykiem i Tatrami). Na forum GW przyciagnalem sie
        jakies 3 lata temu za starym wiarusem, ktory sypnal linkiem na innym forum
        poswieconym przykremu zagadnieniu pulapki paszportowej. Na poczatku zaczalem
        powaznie, szybko stwierdzilem, ze jaki kraj takie forum, a ze i na emigracji
        durniow nie brakuje, wiec traktuje to miejsce jako swietny placyk do horseplay
        i darcia lacha z kretynow i oszolomow, niezaleznie od ich miejsca
        zakwaterowania, oraz udzielam sie jako spoleczny debulbonizator nowej emigracji
        na Wyspach Brytyjskich (z tym, ze sa tacy, ktorzy tego nie potrzebuja, bo
        polapali sie w szatanskim charakterze Wielkiej Bulby wlasnorecznie jeszcze w
        Bulbonii, i dlatego m.in. dali stamtad kapcia).

        To nie jest zlosliwy post,

        Remains to be seen.

        > to tylko moja ciekawosc. Czy tak naprawde ciezko odciac sie od bulbonskich
        > korzeni?

        Ekstremalnie latwo, zwlaszcza, ze Wielka Bulba, mocno w tym pomaga. Poza tym
        jeszcze zalezy, co bedziesz robi na emigracji. Jezeli zamieszkasz na stale w
        getcie wychodzstwa bulbonskiego, to dooopa zimna - nogami w nowym kraju, glowa
        w Bulbonii.

        Czy to moze przyjemnosc odkrywania jak wielu teraz idzie w wasze
        > slady?

        Raczej zaskoczenie, mimo pesymizmu. Myslalem, ze to bedzie malalo z czasem.
        Wyglada na to, ze nas pobijecie na glowe liczebnie. Milion w latach 80, do
        konca biezacej dekady jeszcze 4 lata, a ilu juz glosowalo (nogami)?

        Jestem mloda stazowo emigrantka i czasami zastanawiam sie czy za 15- 20
        > lat na emigracji tez mnie jeszcze bedzie ciagnelo do Bulbonii. Pozdrowienia

        Jeszcze raz - zalezy co bedziesz robila. Jesli zajmiesz sie swoim
        wyksztalceniem/kariera zawodowa, asymilacja, rodzina - nie bedzie cie ciagnelo.
        Jesli zatrzymasz sie na symbolicznym juz myciu kibli albo na czyms podobnym i
        ogladaniu telewizji bez fonii (po co skoro i tak sie nie rozumie, szkoda pradu,
        hehehe), to bardzo bedzie cie ciagnelo.
        • Gość: Soup Nazi P.S. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 13.05.06, 05:38
          Ide sobie teraz troche podgolic pejsy (jako Zyd), pomachac kielnia na
          konstrakszyn u kuntraktora (jako mason), i pozapie..c na rowerze do sklepu
          polskiego z nieswieza wedlina (jako cyklista).
        • Gość: Crusader Re: Koniec anglosaksow IP: *.range86-131.btcentralplus.com 13.05.06, 10:51
          Dzieńdoberek Panie Zupka
          Tak sobie podczytuję już od dłuższgo czasu Twoje posty, ale dopiero teraz
          poskładałem sobie w większą i spójną całość i ... śmiem twierdzić, że patrzę na
          to wszystko prawie tak samo.
          Czasem uważam, że jesteś trochę zbyt ostry w wypowiedziach, ale czasem
          (znacznie częściej) śmieje się serdecznie i wiem, że sam bym lepiej czegoś nie
          powiedział.
          Oczywiście - gdzie mi tam do Twoich doświadczeń i przemyśleń - kierunek
          emigracji (razem z rodziną) obrałem zaledwie rok temu, ale w sposób
          jednokierunkowy i zdecydowany, po dłuższych rozważaniach i wcześniejszym
          przygotowaniu, a dlaczego? - właśnie wiele na ten temat było w Twoim ostatnim
          poście.
          Podczytywałem sobie to forum, spotkałem trochę rodaków na miejscu (UK) i już po
          któtkim czasie stwierdziłem, że najbardziej żałosnym zjawiskiem emigracyjnym są
          stada debilnych Bulbonów, nie znających języka, bez przygotowania i wizji tego
          co chcą robić, nie wiedzących nawet zbyt wiele o miejscu do którego się
          wybierają.
          Jakie to polskie !!! Zresztą już Wielki Wieszcz napisał coś w tym stylu i to w
          epopei narodowej:
          "Bulbon" na koń wsiędzie ... i jakoś to będzie"

          Pozdrowienia dla "spolecznego debulbonizatora nowej emigracji" (dobre).
          • Gość: Soup Nazi Re: Koniec anglosaksow IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.06, 03:29
            Gość portalu: Crusader napisał(a):

            > Tak sobie podczytuję już od dłuższgo czasu Twoje posty, ale dopiero teraz
            > poskładałem sobie w większą i spójną całość i ... śmiem twierdzić, że patrzę
            na
            >
            > to wszystko prawie tak samo.

            Zdrowy rozsadek i realizm - dlatego patrzysz podobnie, bez glupich sentymentow
            i szkolnych lektur-majaczen chorych na gruzlice mlodziencow.

            > Czasem uważam, że jesteś trochę zbyt ostry w wypowiedziach,

            Tez, ale jak sie ciagle sciera z durniami roznymi i tepymi wiesniakami ze WSI,
            to czasem przylozy sie komus z rozpedu, albo mocniej niz by nalezalo.

            > Oczywiście - gdzie mi tam do Twoich doświadczeń i przemyśleń -

            Nie wpadajcie w kompleksy z powodu tych doswiadczen, bedziecie mieli wlasne i
            to juz niedlugo.

            kierunek
            > emigracji (razem z rodziną) obrałem zaledwie rok temu, ale w sposób
            > jednokierunkowy i zdecydowany, po dłuższych rozważaniach i wcześniejszym
            > przygotowaniu, a dlaczego? - właśnie wiele na ten temat było w Twoim ostatnim
            > poście.
            > Podczytywałem sobie to forum, spotkałem trochę rodaków na miejscu (UK) i już
            po
            >
            > któtkim czasie stwierdziłem, że najbardziej żałosnym zjawiskiem emigracyjnym

            >
            > stada debilnych Bulbonów, nie znających języka, bez przygotowania i wizji
            tego
            > co chcą robić, nie wiedzących nawet zbyt wiele o miejscu do którego się
            > wybierają.
            > Jakie to polskie !!! Zresztą już Wielki Wieszcz napisał coś w tym stylu i to
            w
            > epopei narodowej:
            > "Bulbon" na koń wsiędzie ... i jakoś to będzie"

            Zgadza sie, ale z drugiej strony nie patrz na nich za ostro. Wielu nie mialo
            innego wyjscia, niektorzy moze nawet wielu, wygladza sie, znormalnieja. Inni
            pozostana takimi samymi zakutymi burakami jak sa dzisiaj, a ulubionym pastime
            bedzie jezdzenie do Bulbonii i szpanik w rodzinnej dierewni. Prostak nie jest
            najgorszy, najgorszy jest prostak agresywny i przekonany o swym intelekcie -
            takich wlasnie nazywamy chamutami.

            > Pozdrowienia dla "spolecznego debulbonizatora nowej emigracji" (dobre).

            To taki zart - zycie was najlepiej zdebulbonizuje, jesli jeszcze tego nie
            zrobilo. A i Wielka Bulba pomoze wydatnie - juz to robi za pomoca usilowan
            sciagania haraczu podatkowego, hehehe. Jakie to panstwo jest wredne to sie w
            pale nie miesci. Zycze powodzenia i dziekuje za post.
        • Gość: KBel Re: Koniec anglosaksow IP: *.server.ntli.net 13.05.06, 14:21
          Dzieki wielkie za odpowiedz.

          Wiem ze malo jeszcze wiem (to odnosnie Twojej odpowiedzi na moj post na innym
          watku). Ale czlowiek uczy sie przeciez cale zycie.

          Nie mam na pewno takiego doswiadczenia jak Ty ale jakos sobie radze.
          I dzieki za rade odnosnie mycia kiblii (tak zeby nie bylo za milo nie?). Jakos
          na razie udalo mi sie tego uniknac. Mam prace w swoim zawodzie z mozliwoscia
          rozwoju wiec mysle ze nie jest najgorzej.
          Kontaktow z bulbonskim gettem tez raczej unikam. Chociaz np nasi znajomi
          irlandczycy bardzo sie dziwia dlaczego my Polacy nie trzymamy sie z innymi
          Polakami, i w przeciwienstwi do nas np. bardzo chcieli isc na organizowana
          polska impreze. Dla nich to troche dziwne ze chcesz sie odciac od kraju z
          ktorego pochodzisz.

          Jeszcze raz dzieki za odpowiedz. Moja ciekawosc zostala zaspokojona w 100%.

          Dzieki i pozdrawiam.
          • Gość: grawit Re: Koniec anglosaksow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.06, 21:19
            Jakie szybciutkie pranie mozgu hehe , naiwna .
            Nie widzi , ze trafila wlasnie do centrum bulbonskiego na emigracji,
            gdzie msze dla frustratow odprawia maly zagubiony rozwoziciel pizzy.

            • Gość: Soup Nazi Wiesniakow tez koniec, hehehe, hopefully IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.06, 02:01
              Slyszalem, ze wam tow. ostatnio do doopy zagladaja. Nawet wykopali paru stad i
              zowad - moze nie taki ten rzad straszny, a moze i straszny, ale komom tez sie
              dostanie.

              Dla wyjasnienienia: przez wiesniakow rozumiemy ludzi ze WSI, ktorzy
              reprezentuja tzw. Wojska Lacznosci z Polonia. Prowadza tzw. dzialalnosc
              wywiadowcza i kontr siedzac na forach GW, dlubiac jednym palcem w nosie, a
              drugim behind (ciekawe jak pisza - nosem?), czasem zmieniajac rece. Oczywiscie
              w normalnym kraju taka "dzialalnosc szpiegowska" nigdy by nie przeszla, ale w
              Bulbonii anything goes, niemozliwe jest jedynie zalozenie spodni przez glowe,
              ale moze jak Giertych z Lepperem zreorganizuja polskie srodowisko naukowe, to i
              to da sie zrobic.
          • Gość: Soup Nazi Re: Koniec anglosaksow IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.06, 03:11
            Gość portalu: KBel napisał(a):

            > Dzieki wielkie za odpowiedz.
            >
            > Wiem ze malo jeszcze wiem (to odnosnie Twojej odpowiedzi na moj post na innym
            > watku). Ale czlowiek uczy sie przeciez cale zycie.

            Nie przejmuj sie tak bardzo wszystkim co sie wypisuje na forach. Juz nie
            pamietam dlaczego to napisalem, a nie chce mi sie szukac. Ale mam
            taki "filing", ze za bardzo zlosliwy tam nie bylem. Tym, ze malo jeszcze wiesz,
            tez sie nie przejmuj - jestes mloda, to naturalne. Ta wiedza przyjdzie sama, a
            lepiej zeby nie bo robi czlowieka cynicznym.

            >
            > Nie mam na pewno takiego doswiadczenia jak Ty ale jakos sobie radze.

            Jw. - nie przejmuj sie, przyjdzie z czasem, oby jak najlepsze. Nie bedziesz
            pisala na forach z krzywym usmiechem, hehehe.

            > I dzieki za rade odnosnie mycia kiblii (tak zeby nie bylo za milo nie?).

            Nie zrozumialas sarkazmu - mycie kibli to symboliczne zajecia etapu pt. "menial
            jobs". Jesli udalo ci sie ten etap pominac to good for you. Nie zdziw sie
            jednak jak Bulbonczycy beda twierdzic za lat n, ze dalej to robisz i bedziesz
            robila do konca dni swoich, bo tym przeciez zajmuja sie wszyscy emigranci.

            > Kontaktow z bulbonskim gettem tez raczej unikam. Chociaz np nasi znajomi
            > irlandczycy bardzo sie dziwia dlaczego my Polacy nie trzymamy sie z innymi
            > Polakami, i w przeciwienstwi do nas np. bardzo chcieli isc na organizowana
            > polska impreze. Dla nich to troche dziwne ze chcesz sie odciac od kraju z
            > ktorego pochodzisz.

            Nie tylko Irlandczycy, ale nie chodzi o odcinanie sie, nie chodzi o nie
            zadawanie sie z Polakami. Chodzi o nie zadawanie sie z pospolstwem
            czerwonoskorym, qrvami rzucajacym i slowo POWIAT na czolach majacym wypisane
            bolszymi bukwami. Rzecz w tym, zeby kontakt byl czescia twojego otoczenia a
            nie twoim otoczenie. No i quality jest wazna, a to trudne, bo co madrzejsi
            pochowaja sie z lekiem po dziurach i pozniej trudno im sie odnalezc. A plebs
            bryluje. Pociesz sie, ze Szkoci i Niemcy mowia o sobie to samo co Polacy na
            emigracji.
      • qvintesencja Niewinny kabel 13.05.06, 23:21
        Gość portalu: KBel napisał(a):

        > UK czy Irlandii. Emigrujac przed rokiem 1990 (jezeli dobrze pamietam),
        > zakladajac no nie wiem 18- 20 lat, to teraz powoli zblizamy sie ku magicznej
        40
        > nie? I tak mnie zastanawia skoro wyjechaliscie tak dawno i tyle lat jestescie
        > za granica .... co was tak ciagnie do tej Bulbonii? To nie jest zlosliwy
        post,
        > to tylko moja ciekawosc. Czy tak naprawde ciezko odciac sie od bulbonskich
        > korzeni? Czy to moze przyjemnosc odkrywania jak wielu teraz idzie w wasze
        > slady? Jestem mloda stazowo emigrantka i czasami zastanawiam sie czy za 15-
        20
        > lat na emigracji tez mnie jeszcze bedzie ciagnelo do Bulbonii. Pozdrowienia

        Wdziek dziewczecej niewinnosci przez ciebie przemawia. A wynikajacy z niej blad
        logiczny w twoim rozumkowaniu polega na tym ze haslo emigrant oznacza co innego
        teraz a co innego oznaczalo w czasach glebokiej komuny. Ty jestes taka sobie
        zwykla wesola emigrantka a tamci to uchodzcy z PRL, ludzie po ciezkich
        przejsciach o ktorych nawet nie mozesz miec wyobrazenia. Nic dziwnego ze
        niektorym z nich ciezko to sie odbilo na umysle i skutki tego mozesz obserwowac.
        Pomysl jak tragiczne to jest jesli skorygujemy twoje niewinne wyobrazenie o
        wieku tych osobnikow w poblize emerytury i zblizajacego sie nieuchronnie konca.
        A w ogole to wywolalas wilka z lasu i teraz bedziesz Czerwonym Kapturkiem.
        • Gość: palejo Re: Niewinny kabel IP: *.server.ntli.net 14.05.06, 00:38
          Lubie Cie Qvintesecja. (osmielilem sie nawet wyznac Ci to w mailu na priva, ale
          nie wiedziec czemu doszedl do mnie:()
          pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Soup Nazi Pozdrawljaju towariszczi wiesniakow ze WSI, hehehe IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.05.06, 02:09
          Jak tam, cien wisi nad waszymi michami kaszy, hehehe? Moze teraz czas na czesc
          druga czyli w p..e, a? Kaszy trepom i w p...e, kaszy i w p..e.
          Ale...wlasciwie...po co kaszy?
          • Gość: wowiasty Re: Pozdrawljaju towariszczi wiesniakow ze WSI, h IP: *.255-83-70.mc.videotron.ca 16.05.06, 03:04
            tak trzymac tow.
            przypominam i pozdrawlaju ze wycinaczka jest lepsza od zagluszarki
            chyba ze wam jom gliniaki ukradli
            ale nie spac mi na sluzbie jesd trzecia nad ranem i co spita?
            kanieszna bez czolganka z pelnymi plexcaczkami siem tow. gliniaki nie obejdzie
            tak trzymac
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka