Dodaj do ulubionych

Koszty życia w UK - pierwsze wrażenia

IP: *.echostar.pl 14.05.06, 23:29
Za kilka dni wybieram sie do UK i prawdopodobnie zabawie tam dluzej.
Poswiecilem troche czasu na rozejrzenie sie po tzw. kosztach zycia. Moj zapal
nieco ostygl, bo nie oszukumy sie - tanio nie jest.

Wynajem mieszkania temat znany. O kupnie nawet nie wspominam.
Jedzenie wbrew pozorom takie drogie nie jest. I nie trzeba posilac sie Tesco
value ;)
Samochody uzywane sa zaskakujaco tanie. Ubezpieczenie - masakra, do tego
jakis podatek drogowy.Parkowanie drogie, nawet pod wlasnym domem ?!
Chyba pozbede sie zębów, dentysci kasuja bezlitosnie.
Uslugi panstwowe typu wymiana prawka, rejestracje w urzedach - wszystko
placic !
Komunikacja np w Londynie - oj drogo.

Moze to wyolbrzymiam i nie taki diabel straszny. Przypomnialo mi sie jednak,
jak bylem w Stanach 2 lata temu i Amerykance mowili mi, ze wielu Anglikow
przyjezdza do USA ze wzgledu na duze koszty zycia w UK
Obserwuj wątek
    • Gość: scotio Re Kurcze, to moze zostan jednak w domu i nie IP: *.range81-129.btcentralplus.com 14.05.06, 23:39
      rob propagandy bolszewickiej ze Zachod malo iz jest zgnily to na dodatek drogi.
      Kierunek Bialorus!
      • Gość: Donut Re: Re Kurcze, to moze zostan jednak w domu i nie IP: *.echostar.pl 14.05.06, 23:47
        Nie robie propagandy.
        Poza tym nie masz niczego ciekawego do dodania ?

        A propos lekrze na Bialorusi zarabiaja wiecej niz w Polsce, ktory dla nich
        jest "Zachodem". Wiec sie nie wypowiadaj skoro g... wiesz
        • aron2004 Re: Re Kurcze, to moze zostan jednak w domu i nie 16.05.06, 23:29
          Gość portalu: Donut napisał(a):


          > A propos lekrze na Bialorusi zarabiaja wiecej niz w Polsce, ktory dla nich
          > jest "Zachodem". Wiec sie nie wypowiadaj skoro g... wiesz

          No i ciekawe czym jeżdża tacy lekarze białoruscy, bo w Polsce biedni lekarze
          rodzinni jeżdżą terenówkami.
    • Gość: ja Re: Koszty życia w UK - pierwsze wrażenia IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 14.05.06, 23:44
      Jak przyjedziesz i zaczniesz zarabiac jak tubylcy to pogadamy. No chyba, ze
      bedziesz pracowal za minimalna stawke, to wtedy moze byc nieciekawie.

      Fakt, mieszkania drogie nawet za tubylcze pensje.

      A w Polsce to nie ma podatku drogowego niby? Placisz go w benzynie. Kiedys byl
      osobno. Nie placi sie za parkowanie pod domem jak masz resident permit.

      A w Polsce nie placisz za wymiane prawa jazdy czy dowodu? Jak zmienisz adres to
      placisz jeszcze raz, a w UK tylko odsylaja Ci nowy egzemplarz. Moze najpierw
      dowiedz sie jak jest na miejscu, a potem bedziesz mogl porownac.
      • Gość: Donut Re: Koszty życia w UK - pierwsze wrażenia IP: *.echostar.pl 14.05.06, 23:50
        Ja bede zarabial okolo 25k rocznie brutto, nie wiem czy to godna,tubylcza
        pensja. Dziewczyna stawke minimalna.

        Mysle, ze z czasem nasze zarobki pojda w gore.

        Mam nadzieje,ze bede mile zaskoczony, bo do Polski nie mam przez jakis czas po
        co wracac ...
        • Gość: ja Re: Koszty życia w UK - pierwsze wrażenia IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 15.05.06, 00:03
          Najprostszym sposobem na unikniecie szoku jest nie przeliczanie cen na zlotowki
          i nie myslenie ile to kosztuje, bo nie kupiloby sie nawet kanapki w sklepie w
          ten sposob.
          Jesli wydaje Ci sie, ze cos jest drogie policz ile godzin musisz na to pracowac
          albo jaka to czesc Twoich dochodow i poza mieszkaniami powinno Ci sie zrobic
          lepiej ;)
          • brow_arek Re: Koszty życia w UK - pierwsze wrażenia 17.05.06, 00:47
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > Najprostszym sposobem na unikniecie szoku jest nie przeliczanie cen na zlotowki
            > i nie myslenie ile to kosztuje, bo nie kupiloby sie nawet kanapki w sklepie w
            > ten sposob.
            > Jesli wydaje Ci sie, ze cos jest drogie policz ile godzin musisz na to pracowac
            > albo jaka to czesc Twoich dochodow i poza mieszkaniami powinno Ci sie zrobic
            > lepiej ;)

            To fajna perspektywa, gosc sie nazre na lawce w parku to bedzie mu lepiej niz w
            Polsce bo w Polsce nie ma co zrec ale za to ma mieszkanie.
      • cojotek Re: Koszty życia w UK - pierwsze wrażenia 16.05.06, 00:59
        Co do parkowania, to koszty nie sa zalezne od resident permit. Zalezy jak/gdzie
        mieszkasz. Czesc domow/miesszkan ma wlasne podjazdy, wtedy placony tax council
        umozliwia Ci parkowanie.
    • walesa4 denat ,zostan w domu, dobrze radze, jeszcze nie 15.05.06, 01:36
      wyjechales a juz marudzisz
      • Gość: Donut Re: denat ,zostan w domu, dobrze radze, jeszcze n IP: *.echostar.pl 15.05.06, 09:33
        Widzisz, ja w odroznieniu od wiekszosci wyjezdzajacych, chce wiedziec, gdzie
        jade, po co jade, co mnie czeka, na co moge liczyc, jakie sa perspektywy itd itp
        Nie jestem desperatem z kredytami na sokowirowke i dvd zarabiajacym 700 zl
        • Gość: ff Re: denat ,zostan w domu, dobrze radze, jeszcze n IP: *.ipt.aol.com 15.05.06, 09:43
          jak bedziesz mial 25k i twoja dziewczyna okolo 10k to dostaniesz nawet kredyt
          na mieszkanie wiec nie przesadzaj ze to odpada

          jesli oczywiscie nie wybierasz sie do londynu to wasze zarobki wystarcza na
          calkiem normalne zycie
          • magda505 Re: denat ,zostan w domu, dobrze radze, jeszcze n 15.05.06, 10:12
            mójemu mężowi proponowali 20rocznie i też sie decydujemy a mamy jeszcze dwójke
            małych dzieci
            • Gość: gosc Re: denat ,zostan w domu, dobrze radze, jeszcze n IP: *.server.ntli.net 17.05.06, 20:50
              20k to nie jest duzo jak tylko on bedzie pracowal.
              Chyba ze ma szanse awansu.
        • penelopa.pitstop Re: denat ,zostan w domu, dobrze radze, jeszcze n 15.05.06, 14:38
          Kilka dni przed wyjazdem to juz chyba za pozno na zbieranie takich informacji.
          Taki wywiad to sie robi na dlugo przed podjeciem decyzji.
          • Gość: Donut Re: denat ,zostan w domu, dobrze radze, jeszcze n IP: *.echostar.pl 15.05.06, 16:35
            Niezupelnie, jesli powod finansowy jest jednym z powodow i to nie
            najwazniejszym.
            Na finanse w Polsce nie narzekalem.Byloby dobrze, gdyby chociaz nie pogorszylo
            mi sie :)
            • penelopa.pitstop Re: denat ,zostan w domu, dobrze radze, jeszcze n 15.05.06, 18:50
              Skoro kasa nie jest taka wazna dla Ciebie, to nie narzekaj, ze jest drogo.
            • Gość: Soup Nazi Re: denat ,zostan w domu, dobrze radze, jeszcze n IP: *.sdsl.bell.ca 15.05.06, 19:17
              Gość portalu: Donut napisał(a):

              > Niezupelnie, jesli powod finansowy jest jednym z powodow i to nie
              > najwazniejszym.
              > Na finanse w Polsce nie narzekalem.Byloby dobrze, gdyby chociaz nie pogorszylo
              > mi sie :)

              Ja, ja, naturlich. Widzielismy juz wielu takich krolewiczow na zmywakach,
              hehehe. Jak myslisz, dlaczego "Dziady" napisano wlasnie w Bulbonii?
              • walesa4 a kolega pamieta co te "dziady" znacza? 15.05.06, 19:57
    • waclaw.jurny Wszystko względne 15.05.06, 16:49
      Jedzenie kosztuje 2 razy więcej, restauracje, transport i koncerty 3 razy,
      mieszkanie 10 razy (więc nie mieszkaj sam), sprzęt AGD tyle samo, a zarabiać
      można conajmniej 4 razy (zależy od pracy). Kalkulatory są tanie :-)
      • Gość: scotio Re: Moze ci chodzi o drugie wrazenia nie o te IP: *.range81-129.btcentralplus.com 15.05.06, 19:50
        pierwsze? Przyjezdzaj w ciemno to doznasz olsnienia!!!
        • Gość: Donut Re: Moze ci chodzi o drugie wrazenia nie o te IP: *.echostar.pl 15.05.06, 20:52
          Jesli robisz w Tesco, to moze nie jechales w "ciemno", bo zalatwiles to w
          Polsce.W moim przypadku jeszcze trzeba głowy używac, wiec z Polski niewiele
          załatwie.
          Akurat o swoje zatrudnienie nie martwie sie
      • Gość: Jaro Re: Wszystko względne IP: *.server.ntli.net 15.05.06, 21:13
        10 razy to jak porownujesz Suwalki do Londynu. Suwalki to mozesz porownac np. z
        Newcastle a Londyn z Warszawa. W moim przypadku: wynajmuje dom za £600/mies +
        £100 podatku, w Polsce w podobnym miescie zaplacilbym ok 2,5 tys. Wychodzi wiec
        ok 2 razy drozej, przy zarobkach 6-8 razy wyzszych.
        • carnivore69 Re: Wszystko względne 15.05.06, 23:36
          > 10 razy to jak porownujesz Suwalki do Londynu.

          Zaryzykuje stwierdzenie, ze podobnej wielkosci mieszkanie jak za £200k w miescie
          100-tysiecznym w UK udaloby sie kupic za 120k zl w odpowiadajacym miescie w PL.

          Pzdr.
          • Gość: Jaro Re: Wszystko względne IP: *.server.ntli.net 16.05.06, 00:59
            Niewykluczone. Ale jak wezmiesz np. Cardiff czy Glasgow i porownasz do Krakowa
            i Poznania to relacja bedzie juz inna. Semi-detached z niezlej okolicy z 3
            sypialniami, 2 reception rooms i sporym ogrodniem mozesz tu miec za £200K, w
            Polsce w duzym miescie taki domek to pewnie ok 400K.
        • Gość: ghrom Re: Wszystko względne IP: *.static.dsl.as9105.com 16.05.06, 11:58
          Co sie dziwisz, kolega sie z wichury urwal i w glowie mu sie troche miesza. A
          Warszawke to mozna porownywac z Bristolem a nie z Londynem, umowmy sie.
          Co Warszawka ma takiego, zeby porownywac ja z jedna z najwiekszych metropolii
          swiata? Pekin i pol linii metra, ROTFL :P

          Porady dla emigrujacych do UK
          • penelopa.pitstop Re: Wszystko względne 16.05.06, 13:21
            Jakbys zapomnial to Londyn i Warszawa to stolice. O miescie Warszawka nie
            slyszalam...
            • Gość: ff Re: Wszystko względne IP: *.ipt.aol.com 16.05.06, 16:30
              no i co z tego ze stolice?

              - nijak sie ma do potencjalu gospodarczego i wielkosci

              londyn - ponad 8mln mieszk. warszawa 1,5mln

              Do Warszawy to mozna Bristol co najwyzej porownac
            • Gość: ghrom Re: Wszystko względne IP: *.static.dsl.as9105.com 16.05.06, 17:08
              Nie slyszalas o Warszawce? Pod ktorym kamieniem ty sie uchowalas :)

              Porady dla emigrujacych do UK
              • penelopa.pitstop Re: Wszystko względne 16.05.06, 17:31
                Warszawka to dla mnie pogardliwe okreslenie spoleczenstwa, ktore przyjechalo do
                stolicy i stara sie byc bardziej warszawskie niz rdzenni Warszawiacy. Potem
                mozna tylko poczytac/sluchac histori o tych co mieszkali/pracowali w Warszawie i
                jacy to oni sa teraz wazni.
                Co nie zmienia faktu, ze porownywanie Warszawy do Londynu ma sens, bo sa to
                stolice obu krajow. Nie pisze tu o wielkosci i wygladzie miast.
                • Gość: ghrom Re: Wszystko względne IP: *.static.dsl.as9105.com 16.05.06, 18:23
                  Zatem porownajmy:

                  Pol linii metra vs klikanascie
                  Populacja 10mln vs 1.5(2?)mln
                  Slup Zygmunta vs Kolumna Nelsona
                  Zamek Krolewski vs Buckingham Palace
                  Muzea i teatry obu miast
                  Obroty na gieldzie Warszawskiej i Londynskiej
                  Rynek pracy
                  Liczbe emigrantow z Warszawy do Londynu vs liczbe emigrantow z Londynu do Warszawy

                  Cos jeszcze chcesz porownywac?

                  Porady dla emigrujacych do UK
                  • penelopa.pitstop Re: Wszystko względne 16.05.06, 18:46
                    Nie widze nic zlego w tym porownaniu. To chyba oczywiste, ze wiekszosc miast w
                    Europie kontynentalnej jest mniejsza od Londynu. Niektore stolice europejskie
                    sa nawet mniejsze od Wawy, ale nie sadze, zeby to umniejszalo ich funkcje.

                    Mimo wszystko Warszawa jest najwiekszym miastem w Polsce i sa tam zwykle
                    najwyzsze ceny wszystkiego, tak samo jak Londyn w UK. Dlatego uwazam, ze takie
                    porownanie jest ok.

                    Ty mnie nie przekonasz do swojej wizji swiata, a ja nie przekonam Cie do
                    swojego spojrzenia na swiat wiec mozemy darowac sobie te dyskusje.

                  • Gość: Ralph Re: Wszystko względne IP: *.server.ntli.net 17.05.06, 00:34
                    To porównaj jeszcze Brukselę do Londynu i wyjdzie jeszcze weselej. W Warszawie
                    jest lśniące czyściutkie metro, a w Brukseli pod ziemią po krzywych torach
                    turlają się stare zdezelowane tramwaje. Dworzec Centralny w Warszawie i
                    Brukseli wygląda podobnie.
                    Te trzy miasta mają jedną cechę wspólną - są stolicami i jeżeli porównuje się
                    warunki życia w różnych państwach można spokojnie porównać siłę nabywczą
                    zarobków w stolicach.
                    • carnivore69 Re: Wszystko względne 17.05.06, 10:38
                      > Dworzec Centralny w Warszawie i
                      > Brukseli wygląda podobnie.

                      Z tym, ze z Dworca Poludniowego w W-wie odjezdzaja obecnie autobusy podmiejskie
                      do Piaseczna i Lesznowoli (niektorzy moze pamietaja jeszcze trolejbusy lub
                      waskotorowke) a z Bruxelles-Midi - TGV do Paryza i eurostar do Londynu... ;-)

                      Pzdr.


                  • brow_arek Re: Wszystko względne 17.05.06, 00:49
                    Gość portalu: ghrom napisał(a):


                    > Cos jeszcze chcesz porownywac?

                    Ile Polakow spi w 4-ech w jednym pokoju w Polsce i ilu w UK.
                  • Gość: Zenek Re: Wszystko względne IP: *.bulldogdsl.com 17.05.06, 16:19
                    No o tej Warszawie to ja proszę troszeczkę grzeczniej. Fajne miasto jest...
    • brow_arek Re: Koszty życia w UK - pierwsze wrażenia 17.05.06, 00:43
      Gość portalu: Donut napisał(a):

      Pamietaj ze z UK ludzie wyjezdzaja juz od dawna liczac w milionach. Kazdy
      spieprzal z tamtad bo biede mial. Nie wszyscy trafiali jednak do Ameryki wielu
      zasiedlalo inne dziadowskie strony swiata. Wiec to daje wiele do myslenia i
      jasne jest ze UK to nie raj.
      Dzisiaj 300 tys rok w rok wieje z tamtad a my ich mamy zamienic na najgorszych
      posadkach i smierdzacych mieszkankach.
      • Gość: fds Re: Koszty życia w UK - pierwsze wrażenia IP: *.ipt.aol.com 17.05.06, 06:45
        trzeba sie bylo uczyc a nie popijac winko z kolegami

        zacznij od nauki j.polskiego
        stamtad a nie z tamtad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka