25.10.05, 09:21
Czy macie jakis swoj ulubiony lokalny/regionalny akcent? A potraficie po
akcencie rozpoznac czy ktos jest z Manchesteru czy z Liverpoolu?
I czy kiedy mowicie "good morning" to wasz rozmowca juz wie, ze jestescie z
Polski, albo przynajmniej z Europy Wsch? Czy mowicie juz tak ladnie, ze tego
nie slychac? Czy chcialybyscie, albo juz wam sie to udalo, stracic zupelnie
polski akcent? Czy uwazacie, ze to jest czescia wazej tozsamosci jak kolor
oczu i upodobania literackie? Jak to jest z tymi akcentami? To takie moje
male, filologiczne zboczenie..
Obserwuj wątek
    • tuti Re: Akcent 25.10.05, 09:32
      filolog filologa pozna na kilometr.

      ja sie strasznie moim akcentem martwie, w ogole jestem zdolowana (po moich
      studiach filologicznych), i wydaje mi sie ze to normalka ze wszyscy na okolo
      znaja co najmniej 3 jezyki obce. I ze to nic nie znaczy ze uczylam sie
      angieslkigo od 7mego roku zycia.
      Poniewaz jestem na poczatku przygody z angglia, jeszcze miedzy manchesterem a k
      liverpoolem roznicy nie widze, ale juz brechtam ze szkockiej wersji
      angielskiego. ([if ju disejd')(decide)
      Moj anglik i wszyscy jego angielsky napotkani znajomi, uwazaja ze mowie swietnie.
      a ja poki co nie odzywam za wiele.
      Ale jesli to robie, staram sie mowic jak najbardziej po angielsku..
      Po ostatniej wizycie na lotnisku zalamana (slyszac polakow mowiacych ''po
      angielsku' ) z jednej strony uswiadomilam sobie ze nie mowie po angisleku tak
      zle jak mi sie wydaje, a po drugie, zadzwonilam do mojego anglika, spytac czy aj
      tez mam ten taki 'polski akcent'/

      nie chce przez to powiedziec ze polski akcent mi u kogos przeszkadza (ulatwia mi
      to jedynie przejscie na polski od razu, jak ostatnio w SUBWAYU z kolesiem na kasie)
      Nie żądam zeby caly swiat mowil po angielsku idealnie. Ciesze sie chocby z kilku
      koslawie wypowiedzianych slow (mojej mamy mego taty czy kogokolwiek) bo swiadczy
      tto o trudziej jaki ktos sobie zadal.
      (taka postawe wydaje mi sie ma kazdy cudzoziemiec wobec innego cudzoziemca
      mowiacego w jego jezyku), Ja znam kilka osob ktore nauczyly sie polskiego, i
      absolutnie w zyciu codziennym, nie przeszkadzaja mi ich bledy, czy obcy akcent.
      Oczywiscxie, i tu znow, sa granice- osoby na , powiedzmy, ' wysokich
      stanowiskach ' np, opwinny reprezentowac inny ( Wyzszy_ poziom np ) języka.


      oj rozpiosalam sie, dosc dosc

      a moj anglik, mówi jak anioł!:)bosko
      • duende1 Re: Akcent 25.10.05, 09:47
        Tuti, a jaki jestes filolog?
        Ja mysle, ze mojemu zakochaniu bardzo pomoglo to, jak mowi moj ulubiony.czulam
        jak slodycz splywa na moje uszy ;)
    • jagienkaa Re: Akcent 25.10.05, 09:33
      ja mam podoobnie:)
      mówię z polskim akcentem, staram się stonować, i nie mówię bardzo twardo, a
      jakbym się postarała to może przez minutę ktoś by się nie zorientował;)
      kiedyś bardzo chciałam 'stracić' ten akcent ale teraz jakoś się przyzwyczaiłam
      i tak jak napisałaś - jestem Polką więc mam polski akcent:) zresztą jakoś nie
      umiem się nauczyć mówić Queen's English.
      W rozpoznawaniu akcentów jestem dość dobra, czasem nawet lepsza od Neila:) ale
      nie rozpoznaję walisjkiego akcentu czy tego z Korwalii. I raz pomyliłam tzw
      cockney z australijskim:) ale geordies, mancunians (mancoonian?), scottish,
      irish itp są dla mnie łatwe do rozpoznania i rozumiem. Ulubiony jest ten
      właśnie z Liverpoolu, kiedyś namiętnie oglądałam Brookside i zaczęłam tak mówić
      hihi:)
      PS mam zawsze takie dziwne wrażenie, że szkoci są bardzo twardzi i 'strict' -
      jak ich słucham to mam ochotę stanąć na baczność:)
      • duende1 Re: Akcent 25.10.05, 09:45
        Ja na poczatku jak slyszalam nasza szkocka sasiadke, to chcialam zaraz w
        nogi! :) Ja tez tak mam, ze mowie oczywiscie z akcentem, staram sie, zeby nie
        byl jakis okropnie twardy i nie tyle martwi mnie to, ze go mam, co to, ze nawet
        jak sie bardzo staram, to nie potrafie go nie miec. Chcialabym miec wybor :)
        Poza tym, wydaje mi sie, ze moj aparat glosowy powinien byc tak wycwiczony,
        zeby umiec nasladowac przynajmniej europejskie dzwieki i doluje mnie,ze tak nie
        jest.
        A czy kiedy pierwszy raz tu przyjechalyscie, to tez przezylyscie oswiecenie i
        kilka wstrzasow, kiedy okazalo sie, ze angielski, ktorego uczylyscie sie w
        polsce nie byl ani brytyjski, ani amerykanski, ani australijski? i ze prasowac
        to [ajyn] a nie [ajron]? :)
        Jagienka, ja cie troche znam....chetnie wytlumacze, jesli podasz mi
        dzialajacego mejla, probowalam pisac na tego gazetowego, ale mi odbijalo.
        tzn. mejla :)
        • tuti ->duo, ->formap.;) 25.10.05, 15:06
          ja jestem romanistką, swieżo (wczoraj) upieczona pania magister filologii
          francusko-włoskiej

          a i z muzyką moje filologiczne namietnosci maja wspolnego, kształciłam sie w
          szkole muzycznej;)

          w ogole, bardzo ciekawy temat. douczyć sie troche mogę:)
          • princessjobaggy Re: ->duo, ->formap.;) 25.10.05, 15:30
            tuti napisała:

            > ja jestem romanistką, swieżo (wczoraj) upieczona pania magister filologii
            > francusko-włoskiej

            Ach ten wloski, ucze sie go i ucze i nauczyc nie moge ;)
            Piekny jezyk.


            > a i z muzyką moje filologiczne namietnosci maja wspolnego, kształciłam sie w
            > szkole muzycznej;)
            >

            Kiedys przeprowadzono badania dotyczace zwiazku sluchu muzycznego z latwoscia
            przyswajania jezykow obcych. Z tym, ze wykryto taki zwiazek u osob umiejacych
            spiewac, a nie osob grajacych na instrumentach. Oczywiscie to nie konkretnie do
            Ciebie, Tuti, bo nie wiem czy umiesz spiewac. Tak ogolnie pisze :-)
    • fatemeh Re: Akcent 25.10.05, 11:15
      Hehe, ja mam inny problem. Moim jezykiem nr 2 (w stopniu bieglym, bez akcentu)
      jest francuski. Gdy zaczynam mowic po angielsku i nie jestem zestresowana zwykle
      robie dobre wrazenie i przez chwile wydaje sie ze jestem anglofonka. Po kilku
      minutach rozmowcy zwykle orientuja sie ze mowie "cudzoziemskim" angielskim i
      kilkakrotnie pytano mnie czy... jestem z Francji :)
      Kiedy zzeraja mnie nerwy - wychodzi francusko-wschodnieuropejska mieszanka i
      choc nie wygladam (podobno) na typowa Polske co bystrzejsi rozmowcy pytaja czy
      pochodze z tamtych rejonow...
    • deadeasy Scouse 25.10.05, 13:11
      Siedzac juz nieco w Liverpool moge mniej wiecej powiedzec, ze jedna osoba
      pochodzi z poludniowej czesci miasta a inna z polnocnej. Scouse brzmi inaczej
      zaleznie, z ktorej czesci Liverpool dana osoba pochodzi. Czasem slychac u
      prezenterow telewizyjnych lekki akcent Liverpoolski "w tle" :) Jesli ogladasz
      Coronation Street na biezaco to wystepuje tam facet, ktory pochodzi z Liverpool
      (gra Lloyd'a chyba, wystepowal tez w Red Dwarf).

      Scouse jest specyficzny i raczej trudno go pomylic z jakimkolwiek innym
      akcentem. :)

      Podobnie jest z akcentami z okolic Manchesteru. Na przyklad Heywood i
      Rochdale - rozne akcenty a niby tylko "pare" mil je dzieli.

      Latwiej jest mi powiedziec "o X mowi tak samo jak Y" niz od razu stwierdzic, ze
      X pochodzi z miejscowosci takiej-a-takiej. Moj maz wtedy zazwyczaj mnie
      oswieca co do polozenia geograficznego.
      :)
    • formaprzetrwalnikowa Re: Akcent 25.10.05, 14:38
      ulubionego akcentu jeszcze nie mam. mam za to nieulubiony.
      od kilku dni- weekend w edynburgu- rozrozniam akcent szkocki - uwazam, ze brzmi
      uroczo :)
      oczywiscie odroznie geordie i amerykanski. zaczynam odrozniac kanadyjski,
      irlandzki i australijski.
      potrafie tez 'wyslyszec', ze osoba mowiaca po angielsku jest polakiem, czechem
      lub slowakiem.
      i jeszcze jeden akcent, co do ktorego nie mam watpliwosci i nie mam
      watpliwosci, ze go nie lubie, bo sprawia mi duze trudnosci ze rozumieniem -
      hinduski. i nie potrafie pojac, ze ci ludzie nawet po latach przebywania w UK
      ani troche nie stracili go na korzyc bardziej zrozumialego dla mnie british
      english.
      Lubie wsluchiwac sie w akcenty, choc nie jestem filologiem - uwazam,z e ma to
      cos wspolnego z moim zainteresowaniem muzyka :))
      • chihiro2 Re: Akcent 25.10.05, 15:22
        A dlaczego Hindusi mieliby tracic swoj akcent? To tak jakbys sie dziwila, czemu
        Amerykanie nie traca swojego. Jezyk angielski jest w Indiach jezykiem
        urzedowym, ci ludzie mowia po angielsku na co dzien, i ten akcent jest jak
        najbardziej prawidlowy. Tak jak nie mozna oczekiwac, ze Amerykani,
        Australijczyk, czy obywatel RPA straci swoj akcent na rzecz brytyjskiego, tak
        samo nie mozna tego oczekiwac po obywatelach Indii.
        • ralphos Re: Akcent 25.10.05, 19:24
          Tylko że co innego akcent, a co innego nieumiejętność prawidłowego wymawiania
          słów. Spotykam Hindusów mówiących z ichnim akcentem (to zrozumiałe), a także
          mówiących po prostu niepoprawnie. To nie jest ich ojczysty język.
          Znam dwie kobiety, pochodzą z Ekwadoru i Panamy i mimo wielu lat spędzonych w UK
          wymowę mają kiepską, jedna z nich po prostu tragiczną. Tego nie pojmuję - po
          tylu latach tak źle mówić?
          • mgna Re: Akcent 25.10.05, 19:43
            Moj akcent byl amerykanskim, ale im dluzej w Angli mieszkam tym bardziej sie
            zmienia. W moim przypadku tez nie moga palucha na nim polozyc, czasami myla za
            francuski, ale ja przypuszczam ze to jest galicyjski (wiecie spiewnie
            podnoszenie glosu na koncu kazdego zdania) - wrodzone pozostalosci. W Stanach z
            kolei zgaduja ze zaduzo wsrod Anglikow przebywam; nie tylko w mowie, ale nawet
            w pisowni to slychac/widac.

            Ja akcenty bardzo lubie :) Niektore sa niesamowicie seksowne (Queen's English),
            nie ktore ciarki na plecach mi daja (jak np mocny irlandzki, liverpoolski,
            mancunian, czy glaswegian akcent). Jesli chodzi o akcenty nie pierworodnie
            angielsko-jezycznych, to podobaja mi sie wszystkie :)
    • thesad Re: Akcent 25.10.05, 15:18
      Mieszkam w Newcastle i w tych stronach ludzie mowia tzw. Jordie. Dla mnie to
      brzmi jak mieszanka Angielskiego i Szkockiego i musze przyznac, ze jest to
      bardzo trudne do zrozumienia.
    • princessjobaggy Re: Akcent 25.10.05, 15:24
      Moj akcent jest na pewno inny i rodowity Brytyjczyk latwo to wychwyci. Nie wiem
      czy od razu po 'Good morning', ale predzej czy pozniej ich wyczulone ucho to
      wylapie. Nie jest to jednak typowo polski twardy akcent (a to dzieki mojemu
      profesorowi z liceum, ktory mial hopla na punkcie wymowy, wiec nie przezylam
      zadnego szoku zwiazanego np. z wymowa slowa 'iron'). Zazwyczaj ludzie pytaja
      mnie skad jestem, poniewaz slysza, ze Brytyjka nie jestem, ale nie moga akcentu
      dopasowac do konkretnego kraju.

      Moja wymowa jest coraz lepsza, ale nie walcze za wszelka cene z tym moim nie-
      brytyjskim akcentem. Mysle, ze ma on swoj urok.

      Filologia angielska pomaga w znajomosci jezyka o tyle, ze sie mowi (a
      przynajmniej powinno) plynnie i bezblednie. Jest jednak jedna rzecz, ktorej
      szybko nauczyc sie moze tylko dziecko- odpowiednie ulozenie calego aparatu
      glosowego przy wypowiadaniu konkretnych dzwiekow. Angielski jest jezykiem
      bardziej 'zamknietym' i 'gardlowym' od polskiego. W jezyku polskim dzwieki sa
      poza tym mniej 'zlane' i co za tym idzie bardziej wyrazne niz w angielskim.
      • agoos1 Re: Akcent 25.10.05, 17:52
        Zgadzam sie z Toba Princess. Dzieciaki ucza sie akcentu w mig ( a moze raczej nabywaja go?)Moja corka uczy sie angielskiego z pieknym Mancunian accent:) Nawet
        zdarzaly sie zabawne sytuacje nasz znajomy Polak probowal ja poprawiac jak mowila one hundred spelled with [u] a on jej uparcie ze trzeba przez [a]:) A tak w ogole to lingwisci odkryli zaleznosc miedzy wiekiem w jakim zaczelo sie uczyc jezyka obcego a wlasnie rozwojem pronunciation. Nazwali sobie to Critical Period Hypthesis a ten critical period to mial by kres dojrzewania po ktorym rzekomo ktos kto rozpoczyna sie uczyc jezyka bedzie mial problemy z native -like pronunciation. BARDZO POcieszajace prawda? Na pocieszenie dodam ze teoria ta byla obalana przez przyklady z zycia:) A moj akcent, mimo ze zaczelam sie angielskiego uczyc chyba w wieku 8 lat, i tak jest rozpoznawalny chociaz Anglicy nie moga sobie poradzic z lokalizacja geograficzna:)
        • tuti Re: Akcent 26.10.05, 08:56
          gdzies mi wpadlo , ze dzieciaki do 6stego roku zycia potrafia uczyc sie nowych
          dzwiekow, ich aparat mowy uczy sie je wymawiac wlasnie do 6stego roku zycia.
          potem , czasem, chocbysmy chcieli, nie damy rady..
          oczywiscie bz przesady, i sa wyjatki,i sa rozne predycspozycje, i sa
          zdesperowani ludzie, no i wszystkiego mozna sie nauczyc, wiadomo ze moze zajac
          to wiecej czasu.
          ale moze fajniej jest mowic z akcentem, niech se angole nie mysla..niech sie
          sami ucza j obcych:);)
          w ogole, wszyscy niech sie ucza jezykow obcych:)
    • deadeasy Re: Akcent 25.10.05, 15:27
      Ludzie oczywiscie slysza moj akcent (ze nie tutejszy) i pytaja sie skad
      jestem. Mi to akurat nie przeszkadza. Niektorzy nabywaja lokalny akcent, ja
      nie potrafie. Moge "papugowac" niektore slowa ale to wszystko. Nie wydaje mi
      sie jednak, ze mowie z jakims "twardym" akcentem.
      :)
    • rozyczko Re: Akcent 25.10.05, 15:44
      ja mam jeszcze inny problem :) Przez 12 lat mieszkalam w Stanach i teraz mowie
      po angielsku z polsko-amerykanskim akcentem :) Brytyjczycy nie moga mnie czesto
      "rozgryzc" skad jestem :) A do tego nazwisko ! Brzmi jak wolacz od rozyczki
      (tego kwiatka ) :)

      Ewa
    • duende1 Re: Akcent 25.10.05, 16:00
      ja juz bylam i francuska i holenderska i rozne inne. a apropos akcentow, ktore
      mi ladnie brzmia, to czasem lubie se zadzwonic do znajomego mojego chlopaka i
      posluchac jego poczty glosowej, ktora aksamitnym, glebokim barytonem i z
      irlandzkim akcentem mowi mi, ze nie moze teraz odebrac telefonu :)
      a czy wciaz chodzicie na kursy angielskiego czy nastawiacie sie raczej na
      przyswajanie "przez pory" i z powietrzem?
      • grkl Re: Akcent 25.10.05, 16:41
        Proponuje cwiczenie wymowy samoglosek, zwlaszcza dlugich. Obcokrajowcy maja
        szczegolne problemy z [әu],np. w 'Polish', czy tez [ә:], np w 'turn'. Akcentu
        rodzimego mozna sie nauczyc. Wszystko zalezy od wrodzonych predyspozycji i
        determinacji uczacego sie.
        • fanfarek Re: Akcent 25.10.05, 17:24
          jak przyjechalam do Londynu to pare osob sie mnie zapytalo czy z Francji
          jestem, ja nic wspolnego z Francja nie mam, nie mowiac o akcenice, chyba ze
          wyglad, ale jak wyglada typowa francuzka?? teraz tez mi nie chca wierzyc ze z
          Polski jestem tylko ze z Irlandii, matko !!! nie wytrzymam ;)
          • agamuza Re: Akcent 25.10.05, 17:48
            U mnie Anglicy rozpoznaja akcent amerykański - a tak staram sie mowic
            bardziej "okrągło"; wiecie, o co mi chodzi ...? Takie bardziej ooooouuuu ;-)
    • leggetta Re: Akcent 25.10.05, 20:19
      spotkalam kiedys lorda, ktory chyba nawet nadal w tej izbie lodrow zasiada i
      pamietam ze wszyscy brytole wokol kt slyszeli jak on mowi milkli i sie
      szturchali( zwracali nawet uwage na jego wymowe bedac tylem do niego).
      ja rozmawiajac z nim zupelnie nie zwrocilam uwagi na jego akcent - byl inny ale
      wlasciwie odmian akcentow w jezyku jest wiele i mogl pochodzic sobie
      skadkolwiek.
      uswiadomiono mnie ze ma wymowe "krolewska" i musial dlugo chodzic na specjalne
      lekcje aby sie tego nauczyc, bo podobno jest ona sztuczna lub charakterystyczna
      dla bardzo waskiej grupy osob.
      znawaca jezyka nie jestem ale sposob w jaki mowil na dlugo zapadl mi w pamieci.
      pamietam tez ze nosil smieszne paputki z korona krolewska i smialam sie z nich
      do czasu az mnie oswiecono ze nie kazdy moze nosic takie kapcie, a samo ich
      posiadanie to ogromny przywilej...
    • basiak6 Re: Akcent 25.10.05, 21:24
      Akcent to ciekawa rzecz, kiedys spotkalam Polaka ktory przyjechal do UK w wieku
      4 lat i majac 26 moglam wyczuc u niego obcy akcent.
      U mnie zdarza sie ze mowia ze szwedzki (moze dlatego ze cale studia tutaj
      mieszkalam ze Szwedami?) albo ze z Pd Afryki nie wiedziec czemu.

      Mozna popracowac nad swoja wymowa w angielskim przez tzw 'elocution lessons',
      troche drogie, ale pomaga w poprawie wymowy szczegolnie ze podswiadomie mozemy
      wymiawiac dane slowa zle (np wymiawiac slowo 'sword' jako 'sword' zamiast
      'sord'etc czy inne typu 'protein' ktore korci aby wymiawiac dokladnie tak jak
      sie pisze bez tego okraglego 'o' etc)
      • natalia.brzeska Re: Akcent 25.10.05, 21:44
        Nie mam problemów z akcentem, m.in dlatego, że angielski "przyswajałam" prawie
        od urodzenia w kraju anglojęzycznym.
        Zdolności muzyczne również pomagają mi w "łapaniu" akcentów". Kilka dni w
        Stanach i mówię jak Amerykanie, kilka dni w UK i nikt nie wierzy ze nie jestem
        Angielką. Teraz ze względu na ciągle rozmowy z brytyjskim ukochanym akcent
        brytyjski juz raczej pozostanie...

        Jednak ja uwielbiam akcent australijski. Ukochany go nienawidzi hehe.
        Ogladalam swego czasu "Australia's Next Top Model" i za każdym razem po
        obejrzeniu odcinka, gdy rozmawiałam przez telefon z Ukochanym od razu zauważał
        lekki australijski w moim akcencie. Ale tak jak już pisałam, czytałam że ma to
        dużo wspólnego ze słuchem muzycznym :-)
        • jaleo Re: Akcent 25.10.05, 21:58
          natalia.brzeska napisała:

          > Nie mam problemów z akcentem, m.in dlatego, że angielski "przyswajałam"
          prawie
          > od urodzenia w kraju anglojęzycznym.

          A w jakim kraju?
            • jaleo Re: Akcent 25.10.05, 22:19
              I naprawde po kilku dniach pobytu w UK Brytyjczycy mysla, ze jestes Angielka?
              Pytam z ciekawosci, bo sama znam kilka osob urodzonych w Australii albo w RPA,
              i mieszkajacych w UK od czasow szkoly sredniej (mam nawet jednego takiego w
              rodzine), po ktorych jednak mozna poznac, ze sa z Australii/RPA...
              • natalia.brzeska Re: Akcent 25.10.05, 22:23

                Australijski akcent zniknął dawno temu. Głównie przez amerykańskie TV i
                brytyjskich nauczycieli.

                Teraz to od razu w Anglii myślą że ja Angielką jestem. A jak byliśmy w Egipcie
                z grupą Brytyjczyków i trzymałam mój granatowy polski paszport to sporo osób
                myślało, że ja mam jakiś nowy brytyjski paszport i wierzyć nie chcieli że ja
                Polką jestem :)

                A jak pracę jako nauczyciel angielskiego w szkole językowej dostałam w UK, to
                też nie wiedzieli że ja Polką jestem :-) Dopiero gdy dyplom zobaczyli to się
                trochę zdziwili :-)

                • basiak6 Re: Akcent 25.10.05, 22:25
                  Faktycznie dziwne, u mnie 'na wsi' jest grupa mam z Australii, bardzo
                  charakterystyczny akcent, zupelnie inny od brytyjskiego i tego z Pd Afryki....
      • glasscraft Re: Akcent 25.10.05, 23:27
        basiak6 napisała:

        > U mnie zdarza sie ze mowia ze szwedzki (moze dlatego ze cale studia tutaj
        > mieszkalam ze Szwedami?) albo ze z Pd Afryki nie wiedziec czemu.

        Dokladnie to samo mnie spotyka - zadne z powyzszych nie jest naturalnym
        wytlumaczeniem. Moj maz mowi ze go to nie dziwi ale jak zaczynam pytac dlaczego
        to milknie.... Tajemnica albo co???
    • jaleo Re: Akcent 25.10.05, 21:44
      Hmm, akcenty, coz za fascynujacy temat. Wg mnie akcenty regionalne to jest
      jeden z najciekawszych aspektow mieszkania w UK.

      Ja sama kiedys mialam Received Pronunciation, dzieki lekcjom elokucji w wieku
      mlodzienczym. Moj maz twierdzi, ze jak mnie poznal, to mu troche przypominalam
      Felicity Kendall z mowy (no nic, moglo byc gorzej). Stopniowo, po wielu latach
      bez nikogo stojacego nade mna i poprawiajacego wymowe, i po wielu latach
      mieszkania na polnocy kraju, akcent mi sie coraz bardziej zbeszczescil. Ludzie
      z poludnia Anglii oraz wszelcy nie-brytyjczycy zwykle mowia, ze jestem z
      Newcastle (lub z polnocy). Poniewaz mam bardzo typowe angielskie nazwisko
      (odpowiednik polskiego Nowaka lub Zielinskiego), a na imie mam Ewa, to zwykle
      mnie biora za "Emma". A czasem sie pytaja, czy "Ewa" to jest zenska wersja
      walijskiego imienia Ewan :-)

      Natomiast w okolicach Newcastle, czasem pytaja, raczej po dluzszej rozmowie,
      skad ten akcent, bo "cannot place it". I zwykle mowia: "you're not originally
      from Newcastle, are you?".

      Rozroznianie akcentow regionalnych to jest kwestia osluchania sie. Ja np.
      prawie bezblednie rozrozniam akcenty z mojej bliskiej okolicy, lub gdzie mam
      duzo znajomych, lub czesto przebywam. I tak np. potrafie rozpoznac akcenty
      Geordie (Newcaslte), County Durham, Mackem (Sunderland), Middlesborough,
      Cumbria, a na polnoc oczywiscie Northumbrian, i Scottish Borders. Dalej to juz
      bardziej mgliscie, ale jestem w stanie odroznic Szkota z okolic Edynburga od
      tego z okolic Glasgow, i poludniowego Szkota od tego z Highlands. Dublinczykow
      wyczuje, bo maja charakterystyczny akcent, podobnie jak ludzie z Donegal i z
      Ulsteru.

      Co do reszty kraju, to juz tylko po wiekszych "polaciach ziemi", czyli z
      grubsza biorac, ale juz np. mialabym klopoty z odroznieniem Humberside od East
      Midlands.

      Moj ulubiony akcent to irlandzki i tzw. posh Scottish, czyli z okolic
      Edinburgh. Chociaz lubie tez, jak ktos jest z Yorkshire lub z Lankashire, to
      sa takie "sol ziemi", wiejskie akcenty.

      Najbardziej nie lubie tzw. Estuary czyli ogolnie mowiac Essex i okolice, i
      bardzo silnego Scouse. Obydwa sa bardzo twarde, i podswiadomie nie wzbudzaja
      mojego zaufania.

      Bardzo szkoda, ze wraz z przemieszczaniem sie ludnosci, i spolecznymi
      przemianami, akcenty coraz bardziej znikaja lub sa stygmatyzowane. Nawet ten
      wspominany przez Was "Queen's English". Samej krolowej Eli akcent sie bardzo
      zmienil na przelomie dekad (kto slyszal jej przemowienia z lat 50-tych, ten na
      pewno zauwazyl). W tej chwili nawet eksperci uwazaja, ze ona i reszta rodziny
      w ogole juz nie mowi Queens' English. Nieliczne pozostale jeszcze niedobitki
      tego gatunku to np. krytyk sztuki Brian Sewell (on dosc czesto wystepuje w
      telewizji, zwroccie uwage na jego akcent, bo jak on umrze to juz niewiele
      Queen's English sie ostanie).

      Lokalne akcenty, dialekty, to jest kopalnia wiedzy na temat historii,
      socjologiii, kultury danego regionu. Np. w Geordie jest wiele slow z
      etymologii nordyckiej (bairn itp), na skutek licznych inwazji wikingow w tym
      rejonie. Sa tez ewenementy lingwistyczne jak np. 10-tysieczne gornicze
      miasteczko Ashington, w hrabstwie Northumberland, ktore od lat cieszy sie
      ogromnym zainteresowaniem lingwistow, z racji posiadania swojego wlasnego
      akcentu.
      • catriona Re: Akcent 25.10.05, 22:31
        uh Sewell, co za typ, mnie tam go nie bedzie zal.

        Ja uwielbiam akcent szkocki i Yorkshire.
        YOrkshire jest specyficzny, bo choc jak jaleo napisala, jest wiejski, to jako
        jedyny z grupy wiejsckich:) wzbudza powszechny szacunek.

        Jesli chodzi o moj wlasny akcent, to tez byl raczej taki RP ale po pieciu latach
        wystawiania go na proby wszelkie "zpolnocnil" sie, z czego jestem bardzo sie
        ciesze. Teraz jak nawet sie pilnuje i staram sie mowic bardziej standardowo, to
        to wychodzi jakos tak dziwacznie i nieprawdziwie i czuje ze wtedy mam obcy akcent.

        Domyslam sie Ewo, ze nazywasz sie Jones, pewnie stad to skojarzenie z Ewanem??? :)

        • jaleo Re: Akcent 25.10.05, 22:33
          catriona napisała:

          > > Domyslam sie Ewo, ze nazywasz sie Jones, pewnie stad to skojarzenie z
          Ewanem???
          > :)
          >


          Nie Jones, ale cos w tych klimatach ;-)
          • mgna Re: Akcent 25.10.05, 23:25
            Hmmm...no to co dziewczyny zgadujemy jak Ewa ma na nazwisko? Jej maz ma na imie
            Brian (czy Bryan) byl kolazem dla GB team, tak? Jest albo pochodzenia
            angielksiego, albo irlandzkiego...Smith, Johnson, Steel jesli Anglik, a
            Campbell, Connelly, Donelly, Collins, McKensie, Connor jesli Irlanczyk? ;)
            • jaleo Re: Akcent 25.10.05, 23:44
              mgna napisała:

              > Smith, Johnson, Steel jesli Anglik, a
              > Campbell, Connelly, Donelly, Collins, McKensie, Connor jesli Irlanczyk? ;)
              >

              Trafiony trojmasztowiec hehe ;-)
              • mgna Re: Akcent 25.10.05, 23:49
                Nie chcialam wydac, wiec dlatego ta platanina nazwisk. Rowniez miasto
                zamieszkania, choc na ta sama literke, nie odpowiadalo, wiec nie bylam pewna na
                150%. Czy synek i coreczka pojda w kroki tatusia? Pozdrawiam, M :)
        • jaleo Re: Akcent 25.10.05, 22:34
          catriona napisała:

          > uh Sewell, co za typ, mnie tam go nie bedzie zal.

          No ale przyznaj, ze akcent nie ma sobie rownych ;-)
          • catriona Re: Akcent 26.10.05, 14:42
            > catriona napisała:
            >
            > > uh Sewell, co za typ, mnie tam go nie bedzie zal.
            >
            > No ale przyznaj, ze akcent nie ma sobie rownych ;-)
            >

            yyyyy...mnie strasznie irytuje, ale to pewnie ze wzgledu na jego postatnie
            wystapienie
            ogladalas Ewo z miesiac temu It's grim up North??
            i jak on to tam pieknie ujal, ze polnoc cala to by tzreba z ziemia zrownac i
            wtedy mozna by tam zbudowac cos ciekawego
            i inne takie tam
            domyslam sie, ze to na potzeby tv, ale...

            wiesz, jak australijscy krykieterzy nazywaja Anglikow Poms? NO to ten Sewell to
            taki pom dla mnie wlasnie.



        • edavenpo Re: Akcent 25.10.05, 22:51

          Ja tez mowie bez akcentu, tez non-stop musze prostowac ze nie, nie urodzilam sie tutaj, szczegolnie
          ze mam angielskie nazwisko. Jeden minus to to ze podlapalam akcent z polnocnego Londynu i czesto
          zdarza mi sie zjadac moje 't's' no i te nieszczesne 'flat vowels'. Moj maz uwaza to za czarujace, twierdzi
          ze brzmie troche 'mockney', jak jak zenska wersja Jamiego Oliver'a. Mnie to strasznie wkurza i
          zastanawialam sie czesto nad 'elocution lessons'. Jak na razie moj maz ma mnie poprawiac i zwracac
          uwage jak gubie t i samogloski ;-)))

          Jesli chodzi o mojego idolke 'akcentowa' to jest nia Joanna Lumley choc bardziej z powodow
          sentymentalnych, bo niekoniecznie chcialabym brzmiec jak ona ;-)))))

          Jesli chodzi o akcenty ktorych nie lubie to wioda akcenty z Essex (jak David i Victoria Beckham) i
          Leicester.

          P.S.1 Brian Sewell jest straszliwie staroswiecki! Ostatnio ogladalam jakis program o historii brytyjskiej
          telewizji i stwierdzilam ze Sewell brzmi dokladnie jak prezenterzy telewizyjni z lat 50-tych.

          P.S.2 Jaleo, tez mam na imie Ewa i nieraz sie zdarza ze mnie biora za Ewan'a ;-))))
          • jaleo Sewell 25.10.05, 22:57
            edavenpo napisała:

            > P.S.1 Brian Sewell jest straszliwie staroswiecki! Ostatnio ogladalam jakis
            prog
            > ram o historii brytyjskiej
            > telewizji i stwierdzilam ze Sewell brzmi dokladnie jak prezenterzy
            telewizyjni
            > z lat 50-tych.

            Dokladnie, dying breed ;-) To jest tak samo wymierajacy akcent, jak niektore
            mniejsze regionalne, a szkoda.
        • jaleo Re: Akcent 25.10.05, 22:37
          duende1 napisała:

          > jaleo, wydajesz mi sie byc kopalnia informacji:) a czy mozesz polecic jakies
          > dobre ksiazki z dialektologii angielskiej?

          O matko, nie mam pojecia! Ja wszystko ze szkoly zycia ;-)
          • jaleo Re: Akcent 25.10.05, 22:48
            jaleo napisała:

            > duende1 napisała:
            >
            > > jaleo, wydajesz mi sie byc kopalnia informacji:) a czy mozesz polecic jak
            > ies
            > > dobre ksiazki z dialektologii angielskiej?
            >
            > O matko, nie mam pojecia! Ja wszystko ze szkoly zycia ;-)
            >
            >

            Przypomnialo mi sie, ze niedawno w BBC byl cykl audycji na temat akcentow
            regionalnych, i pomyslalam sobie, ze pewnie jest to jeszcze na ich stronach
            internetowych - i prosze:
            www.bbc.co.uk/radio4/routesofenglish/storysofar/series3.shtml
            Nawet ten slynny "pitmatic" czyli Ashingtonski akcent wspominaja!
    • ukejka Re: Akcent 25.10.05, 23:32
      osobiscie nie wierze ze Polacy, ktorzy przyjechali do UK z PL jako dorosle osoby sa w stanie mowic bez akcentu, lub uchodzic za tubylcow - nawet po wielu latach pobytu. znam ludzi ktorzy siedza tu od wiekow i wydaje im sie ze nie maja akcentu (bo sie juz z nim osluchali i go nie slysza), ale tak naprawde akcent maja i to dosc twardy... nie sadze zeby to byl jakis problem, w UK jest tyle roznych narodowosci, ze nikomu nie robi zadnej roznicy jak kto mowi.
      sama dalej mowie z akcentem i sie ciesze ze to slychac, bo jestem Polka, nie Angielka...
      • jaleo Re: Akcent 25.10.05, 23:47
        ukejka napisała:

        > osobiscie nie wierze ze Polacy, ktorzy przyjechali do UK z PL jako dorosle
        osob
        > y sa w stanie mowic bez akcentu,

        Przyznam sie, ze ja tez jeszcze nie spotkalam takiej osoby. I to nie tylko
        wsrod Polakow, ale i innych narodowosci (lacznie z angielsko-jezycznymi
        narodowosciami typu Australijczycy czy Amerykanie). No ale zawsze sie zdarzaja
        wyjatki od reguly, tylko ja takich jeszcze nie spotkalam.
        • mgna Re: Akcent 25.10.05, 23:56
          Zgadzam sie z wami, choc ja spotkalam wyjatki, ktore akcent zlapaly bardzo
          dobry (jedna dziewczyna z polski mowila bardzo dobrze z poludniowym akcentem
          Angli, inne wyjatki to w Stanach ale to byly nastoletnie dzieci), jednak (jak
          np w moim przypadku) po przebyciu w Angli moj amerykanski akcent zanika (choc
          nie totalnie) i jak pisalam mowie z dziwnym akcentem. Wiem jednak ze kiedy
          wroce do Stanow, to po kilku tygodniach normalnie mowie. Miedzy czasie znajomi
          lapia sie za glowe, co to w tej Angli sie ze mna dzieje ;)
        • deadeasy Re: Akcent 26.10.05, 11:35
          Skandynawowie - wystarczy posluchac pilkarzy, ktorzy graja w angielskich
          reprezentacjach. Potrafia tak nasladowac lokalne akcenty, ze az ciary
          przechodza po plecach. Ogladalam tez jakies dwa lata temu wywiad ze Szwedzka
          studnetka pracujaca w Liverpool jako kelnerka, meszkajaca od roku w Liverpool.
          Mojemu mezowi i mnie oczy na szypulach wyszly. Czysty Scouse. ;)
          • edavenpo Re: Akcent 26.10.05, 12:28
            awowie - wystarczy posluchac pilkarzy, ktorzy graja w angielskich
            > reprezentacjach. Potrafia tak nasladowac lokalne akcenty, ze az ciary
            > przechodza po plecach.
            ______

            Tu masz racje... Peter Schmeichel, Dunczyk, byly bramkarz Man United jest tego dobrym przykladem.
            Gral tyle lat na polnocy ze mowi z pieknym polnocnym akcentem.
            • annamaria0 Re: Akcent 26.10.05, 12:59
              To zalezy, osobiscie znam Dunczykow mowiacych z charakterystycznym silnym
              akcentem, i potrafie go odroznic od szwedzkiego, ktory czesto jest mniej
              wyrazny. Finowie, ktorzy ani etnicznie ani jezykowo nie sa Skandynawami, choc sa
              do tej grupy zaliczani ze wzgledu na geografie, maja zwykle b. latwo
              rozpoznawalny akcent, b. rozny od szwedzkiego i dunskiego.
        • princessjobaggy Re: Akcent 26.10.05, 19:42
          jaleo napisała:

          > ukejka napisała:
          >
          > > osobiscie nie wierze ze Polacy, ktorzy przyjechali do UK z PL jako dorosl
          > e
          > osob
          > > y sa w stanie mowic bez akcentu,
          >
          > Przyznam sie, ze ja tez jeszcze nie spotkalam takiej osoby. I to nie tylko
          > wsrod Polakow, ale i innych narodowosci (lacznie z angielsko-jezycznymi
          > narodowosciami typu Australijczycy czy Amerykanie). No ale zawsze sie
          >zdarzaja wyjatki od reguly, tylko ja takich jeszcze nie spotkalam.

          Ja przechwalki osob opowiadajachych jak to oni bez obcego akcentu mowia zawsze
          dziele na pol. Znam kilka takich osob, u ktorych obcy akcent jest wyczuwalny,
          choc oni twierdza, ze nie.

          Co do dowolnego i szybkiego zmieniania akcentu z australijskiego np. na
          brytyjski czy amerykanski tak, ze native speakers sie nie orientuja to mam
          tylko jeden komentarz- :DDDDDDDDDD
      • ralphos Re: Akcent 26.10.05, 01:14
        Podejrzewam że może się zdarzyć jakiś wyjątek, tak jak wyjątkiem jest Andrzej
        Seweryn i jego znajomość francuskiego - niepojęte jak on nauczył się tak
        perfekcyjnej wymowy zaczynając naukę jako dorosły.

        Mój dziadek znał dobrze 9 języków i kilka słabo, zawsze chciałem znać jeden
        (angielski), za to bardzo dobrze. Teraz będąc w Anglii doszedłem jednak do
        wniosku, że nawet jakbym spędził tu 30 lat, to angielskiego do perfekcji nie
        doprowadzę. Trzeba zaczynać jako dziecko.
        • agoos1 Re: Akcent 26.10.05, 01:39
          Ralphos, cos w tym jest. Ja zawsze lubilam sie uczyc jezykow. Angielski mnie pasjonowal. Francuski tez jeszcze chlonelam. A ostatnio to borykalam sie z niemieckim - rok kursu i zaczelam hiszpanski, ale motywacji mi braklo. Jakos zniecheca mnie swiadomosc, ze i tak nowego jezyka nie bede znala tak dobrze jak bym chciala, bo nie mam juz tyle sily, checi i czasu na nauke. Chyba wole wciaz szlifowac angielski i byc truly bilingual niz rozdrabniac sie na kilka kolejnych jezykow. Ale to przeciez moze byc przydatne tam gdzie angielski nie dociera :( To po prostu kolejne wytlumaczenie na moje lenistwo:)
                • mgna Polski Akcent 26.10.05, 20:31
                  Omowilysmy (chyba) wszystkie nasze angielskie i francuskie akcenty, wiec ja sie
                  zastanawiam jakie akcenty macie w jezyku polskim? Nie tylko czy regionalne
                  polskie akcenty (nie wiem czy mogalbym rozroznic je, choc np Czeslaw Milosz
                  mowil po polsku z lekko rosyjskia intonacja, wschodnio-polnocna intonacja i
                  dosc staroswiecka polska mowa, ktora uwielbialam, zkolei na Galicji zaciagamy
                  koncuwki wyrazow i zdan), ale np czy pobyt za granica nie zmienil wam akcentu
                  polskiego?
                  • steph13 Re: Polski Akcent 27.10.05, 17:12
                    Polski akcent pozostal chyba bez zmiany i nigdy nie byl specjalnie typowy dla
                    zadnego regionu. Natomiast, po wielu latach, zubozalo troche slownictwo i w
                    rozmowach po polsku czesto trudno uniknac wtykania angielskich slow. Nie
                    zapomne jak irytowal sie mj ojciec, kiedy pod koniec rozmowy telefonicznej
                    oznajmilam, ze teraz ide hoover'owac sypialnie; za Boga nie moglam przywolac
                    polskiego odpowiednika. Zdarza sie to coraz czesciej nie tylko mnie ale rowniez
                    wielu znajomym o wieloletnim stazu poza Polska. Ale przyjmuje to za normalne
                    jako ze dzisiejszy jezyk polski jest zasmiecony nieudolnie spolszczonymi
                    slowami z angielskiego, typu lider, kliknac, kreacjonista, czipy komputerowe
                    itp.
        • edavenpo Re: Akcent 26.10.05, 11:06
          Eeee.. Tak zle nie jest. Wyjatki sa, jak sie ma dobry sluch to wszystkiego mozna sie nauczyc.
          Popatrzcie na Teksanke, Renee Zellweger, ktora zagrala kultowa Bridget Jones i akcent miala jak z bajki.
          W moim ulubionym filmie "Elizabeth", moja ukochana Cate Blanchett, Australijka, mowi z pieknym
          angielskim akcentem. I obie uczyly sie obie kilka miesiecy, nawet nie mowimy tu o latach.

          Sa tez straszliwe porazki, jak np. Sean Connery usilujacy mowic z irlandzkim akcentem w Untouchables
          czy Dick van Dyke mowiay cockney w Mary Poppins ;-)))) Ten ostatni jest po prostu rozbrajajacy.
          • feliscat Re: Akcent 26.10.05, 11:29
            Bardzo ciekawy wątek.
            Wydaje mi się, że ja nie mam specjalnych zdolności do rozróżniania akcentów,
            ale może to kwestia jakiejś wprawy.
            Zapamiętałam jak moja moja nauczycielka ang (tutaj) powiedziała, żeby
            niekoniecznie skupiac się na nasladowaniu jakiegoś idealnego akcentu (bo
            własciwie czy istnieje coś takiego?), tylko mówić ze swoim akcentem i wszystko
            jest ok dopóki jesteśmy zrozumiali dla sluchacza. I sama przyznała, że czasem
            ma problemy ze zrozumieniem w pierwszej chwili osób np. z północy. Więc ja
            szlifuję niekoniecznie akcent.
          • princessjobaggy Re: Akcent 26.10.05, 14:26
            edavenpo napisała:

            > Popatrzcie na Teksanke, Renee Zellweger, ktora zagrala kultowa Bridget Jones
            i
            > akcent miala jak z bajki.

            Napisze tak: Renee zrobila kawal dobrej roboty, ale nie nazwalabym tego jej
            brytjskiego akcentu 'jak z bajki'. Owszem, zrobila co w jej mocy i wyszlo jej
            to lepiej niz niejednemu aktorowi, ale slychac w nim cos sztucznego i jej
            nauczyciel nie dopilnowal pewnej wyraznej niekonsekwencji w wymowie.
    • effata Re: Akcent 26.10.05, 15:07
      Wątek ciekawy ... bo ja nie wiem, jak wy te akcenty odróżniacie? Owszem szkocki
      to jeszcze może jakoś wyłapię (głównie po 'r'), irlandzki po 'śpiewie' i może
      jeszcze taki z północnej Anglii (Lancastershire) - to ci co mają jak
      mają'munyj' chodzą do 'pub' i nie pytją się 'mum' (wymawiane przez 'u').
      Natomiast mój akcent ... cóż, nie mam się czym chwalić, z Angielką mnie nikt
      nie pomyli ;)
      --
      Don't guess.
    • jaleo Bridget Jones, Schmeichel itp. 26.10.05, 20:12
      No bez przesady, Schmeichelowi jeszcze duuuuzo brakuje, zeby mowil, jak
      Anglik. Chociaz trzeba przyznac, ze slownictwo, frazeologie, intonacje i rytm
      ma bardzo dobre. Ale to nie wszystko, i Schmeichel za Anglika nie ujdzie.

      Co do Renee jako Bridget Jones, to wg. mnie jest swietne potwierdzenie tezy o
      doroslych i przestawieniu akcentow. Biorac pod uwage, ze to aktorka (wiec z
      zalozenia bardziej ku temu zdolna, niz przecietny czlowiek), ze pracowala
      miesiacami z voice coach, i ze kazda scena krecona jest kilkadziesiat razy, to
      udawanie Brytyjki wyszlo jej "OK" (w recenzjach przewaznie "good, but a few
      slip-ups"). Czyli jak jej wychodza "slip-ups" po calym tym przygotowaniu, to
      zwyklemu smiertenikowi tym bardziej.

      Teraz musze isc, bo tesciowa do mnie wpadla ;-)
    • eballieu Re: Akcent 27.10.05, 16:54
      Polski mam akcent jak najbardziej.
      We francuskim: Francuzi sie pytaja czy jestem z Kanady, pozniej Szwajcaria. A
      na koniec - acha Polka. Ale jak mi sie nie chce gadac, to od razu slychac co i
      jak.
      Nigdy nie pracowalam nad akcentem. I sie nie zanosi.
      • neeki Re: Akcent 28.10.05, 22:45
        nie wiem czy pisalam to na tym forum czy na innym ale moim zdaniem polacy
        przejmuja sie za duzo akcentem. coz jestesmy w europy wschodniej to trudno
        zebysmy mieli akcent angielski. zreszta ja to lubie w londynie te rozne
        akcenty, probowanie rozpoznanie kto skad jest, latwo mi rozpoznac akcent z
        europy wschodniej i brazylijski.
        inne nacje jakos sie akcentem nie przejmuja. szczegolnie francuzi czy wlosi ;)
    • hwyl Re: Akcent 29.10.05, 17:23
      Akcenty to moj "konik"!:)
      Siedzac w Poludniowej Walii nauczylem sie rozrozniac akcenty z Dolin (moj
      ulubiony), okropny "rough" akcent ze Swansea i wcale nie lepszy z Newport. W
      Cardiff wylapywalem juz powoli czesci miasta... W Walii Polnocnej tez pieknie
      mowia :)... Bardzo lubie akcent ludzi z West Country, z tym charakterystycznym,
      farmerskim "r". Inna sprawa to regionalne powiedzenia, niezbyt zrozumiale dla
      przybyszow z innych czesci kraju. W Walii i West Country czesto odpowiada
      sie "is it?" potwiedzajac zainteresowanie ( i nie jest to wcale question tag :))
      Np: " I went to the pub the other day. Oh, is it? " Haha, brakuje mi tego w
      Leicester, gdzie z kolei "oklepanym" zwrotem jest: "allright, my duck?" (choc z
      uwagi na Midlandzki akcent to powinno byc raczej "me duck" :)).

      Sam z akcentem o dziwo nigdy nie mialem problemu, wiem to gdyz miejscowi sa
      bardzo zaskoczeni gdy mowie im ze jestem obcokrajowcem, nastepnie pada pytanie -
      "ale ty tu juz bardzo dlugo musisz mieszkac, prawda?" :) Czesto slysze ze moj
      akcent brzmi jak akcent osoby mieszkajacej w Home Counties, bo jest dosc
      standardowy. Znam tu kilka obcokrajowcow ktorym udaje sie mowic z bardzo dobrym
      akcentem, mozliwe ze to kwestia osluchania z jezykiem.. nie wiem skad to sie
      bierze, ale nie wkladalem (chyba)jakiegos swiadomego wysilku w nasladowanie
      akcentu.


Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka