Gość: miu.miu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
26.05.06, 23:33
Troche narobilo sie tych watkow o ponizaniu, wysmiewaniu czy biciu Polakow
(jak w Belfascie)
A czy chociaz raz postawiliscie sie w sytuacji przecietnego Brytola, ktory w
jakis sposob moze w taki sposob odreagowywac zwykle lęki? Zjechalo mu sie do
kraju 200 tys (podejrzewam, ze wahadlowo w porywach 300 tys!) Polakow w
przeciagu calkiem krotkiego czasu. Mam przeglad zachowan sprzed 4 lat, na
zwykle pytanie skad sie pochodzi. Wczesniej przed wejsciem do Unii byl pewien
entuzjazm i zaciekawienie na twarzy pytajacego Anglika, kiedy pojawiala sie
odpowiedz 'Poland', obecnie kompletne znuzenie.
Ktos odpowie zaraz, ze znacznie wiecej jest tam Hinusow czy Carribbeans, w
rzeczy samej, ale Ci ludzie zostali w pewien sposob zaproszeni po demontazu
Imperium Bytyjskiego...
Coz, w UK jest spoleczenstwo wielokulturowe, ale nasza emigracja (czy moze
exodus?) staje sie coraz bardziej widoczna i odczuwalna. Dobrze by bylo, gdyby
wszyscy wiedzieli, ze nie wszyscy Brytyjczycy musza odbierac ja pozytywnie.