Dodaj do ulubionych

Leniwa córka..

27.12.07, 22:18
Moja corka ma 11 lat i nic nie chce mi pomagac.Pokoj swoj sprzata
caly dzien.Mam tez synka 10 mies.Kiedy tylko ja o cos prosze to ona
kladzie sie na tapczan,akiedy krzykne to ona patrzy sie na brata i
mowi ze juz jej nie chcemy.Chciala bym zeby cos juz byla
pomocna ,umyla nzczynia czy podlogi.Nie wiem jak sie za to zabrac i
nie lubie na nia krzyczec.
Obserwuj wątek
    • sasza11-0 Re: Leniwa córka.. 28.12.07, 12:33
      Moze zaproponuj jej nagrode,robie tak i pomaga.
      • mat.an Re: Leniwa córka.. 30.12.07, 23:35
        A może tu nie chodzi o lenistwo, może dziewczynka naprawdę nie jest pewna
        waszych uczuć w stosunku do niej. Jeśli wymagasz od niej wykonania pracy
        dotychczas ,,zarezerwowanej" dla Ciebie- osoby dorosłej- może powinnaś ją zacząć
        traktować trochę bardziej po ,,dorosłemu". Przy malutkim braciszku łatwo jest
        poczuć się mniej ważnym, maluch z natury swojej jest bardziej absorbujący. Gdy
        do tego się dołoży nowe obowiązki, dziewczynka może się poczuć jak
        ,,Kopciuszek". A przecież do niedawna była waszą jedyną, kochaną, córeczką. Poza
        tym wszystkim, jeśli chcesz wyrobić w córce chęć pomocy w domowych obowiązkach
        to zaproponuj jej na początek coś ciekawszego niż mycie podłóg, np. wspólne
        gotowanie. Zawsze przy tej okazji i do zmycia na ,,szybko" coś się znajdzie, a i
        pogadać sobie można i posprzątać kuchnię ,,po wszystkim". Takie zajęcia ludzi
        zbliżają, a dzięki temu łatwiej będzie od córki wyegzekwować wykonanie mniej
        interesującej pracy. Mamie- przyjaciółce trudniej odmówić niż mamie- żandarmowi:)
        • justyna_dabrowska Re: Leniwa córka.. 31.12.07, 11:43
          Jesli mysli Pani o niej tak jak Pani napisała to nic dziwnego że
          dziecko nie chce pomagać. Dzieci w tym wieku pomagają tylko dlatego
          że zalezy im na naszej akceptacji. A jesli nie czuja sie
          akceptowane...?

          radziłabym na nowo pomyslec o relacji z córeczką, poszukac wspólnej
          płaszczyzny komunikacji z nią, przyjrzeć sie temu co dla niej w tej
          chwili ważne, czym zyje a dopiero potem - jak będzie Pani pewna, że
          ja Pani dobrze zna i dobrze rozumie - przyjdzie czas na wymagania...

          Pozdrawiam
          JD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka