h.olender
09.11.04, 09:15
W odwecie za zabójstwo reżysera Theo van Gogha przez radykała islamskiego
próbowano podpalić meczety i podłożono bombę pod szkołą. Islamiści grożą
ścinaniem politykom głów.
W miniony weekend dochodzi do nieudanych podpaleń meczetów, m.in. w
Rotterdamie, Bredzie, Utrechcie. Do meczetu w Amsterdamie ktoś wrzuca świńską
głowę. Policja podejrzewa, że stoją za tym bojówkarze skrajnej prawicy.
W 16-mln Holandii żyje 900 tys. muzułmanów. Ich masowy napływ zaczął się w
latach 60. Jeszcze niedawno Holendrzy żyli w zgodzie z imigrantami. Teraz
wydaje się, że budowane mozolnie na tolerancji i poszanowaniu odmienności
społeczeństwo wieloetniczne jest podzielone i leży w gruzach.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2380853.html
Jak to więc jest z tą "tradycyjną i odwieczną" "tolerancyjnością", którą tak
bardzo chlubią się Holendrzy?