06.06.06, 15:55
szperając w necie natrafilam na stronkę
www.psychologist-online.co.uk
gdzie polska psycholog świadczy usługi psychologiczne online
dla Polaków,którzy wyemigrowali z kraju i nie tylko

jakby ktoś potrzebował pomocy i wsparcia to może skorzystać...
Obserwuj wątek
    • Gość: Xena Re: psycholog IP: 82.152.179.* 06.06.06, 17:19
      Rozmawialam z ta pania raz jeden. Wydaje sie w porzadku, ale jest od zaledwie
      kilku m-cy w UK, wiec z calym szacunkiem - pomoc osobom ktore tu sa dluzej i
      maja problemy nie jest w stanie, bo nie rozumie jeszcze wielu rzeczy zwiazanych
      z mentalnoscia i obyczajowoscia UK. To przyjdzie ale z czasem - pewnych rzeczy
      nie da sie w ksiazkach wyczytac tylko trzeba przezyc, doswiadczyc. Jak na razie
      pani psycholog mysli jeszcze typowo po polsku, co sie jej z czasem zmieni jak
      troche tu pobedzie. Przyklad? wg. niej zaczynianie studiow w wieku 30 kilku lat
      to raczej nieporozumienie - :) wiemy jak jest w UK - ksztalcic sie mozesz cale
      zycie, wrecz jest wskazane - jesli masz tylko czas i zasoby finansowe. Ale tak
      ogolnie babeczka wydaje sie w porzadku i jesli ktos ma problem to bedzie sie
      pewnie starala pomoc.

      A tak na marginesie - zawsze wolalam psychoterapeutow - psycholog to wybitnie
      teoretyk dla mnie, ale dobrze ze tacy tez sa! :)
      • Gość: psycholog Re: psycholog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 17:29
        ty to bardziej psychiatry sie radzic powinnas...
      • Gość: Jaro Re: psycholog IP: *.md.uwcm.ac.uk 06.06.06, 17:32
        Z tym zaczynaniem studiow to pewnie roznie bywa. Na pewno nigdy nie jest za
        pozno na nauke i podwyzszanie kwalifikacji, ale w niektorych przypadkach
        formalne studia moga byc przyczyna cofniecia zawodowego, bo praktyka moze byc
        duzo bardziej pozyteczna i wazniejsza dla awansu zawodowego. Czesto w UK studia
        sa na dosc niskim poziomie a nie kazdy moze pojsc na Oxbridge. A z
        psychologicznego punktu widzenia, to pewnie duzo zalezy od kontekstu. Jesli ma
        sie np. dwojke dzieci i gdzies tam pracuje na pol etatu to studia, nawet jesli
        pomoga w karierze, moga zrujnowac rodzine. A z drugiej strony, po co komu w
        dzisiejszych czasach, zwlaszcza w UK, rodzina...
        • Gość: palejo Re: psycholog IP: *.server.ntli.net 06.06.06, 18:08
          I tu sie Jaro grubo mylisz. Badania dotyczace zwiazku pomiedzy kariera zawodowa
          kobiet, w tym rowniez ich ksztalcenia sie po urodzeniu dzieci, a jakoscia
          relacji w rodzinie, wykazuja na raczej wysoki dodatni stopien korelacji.
          Cierpienia rodziny spowodowane tym, ze kobieta sie ksztalci to mit. (Nie jestem
          feminista, cokolwiek to znaczy)
          pozdro
          • Gość: Jaro Re: psycholog IP: *.server.ntli.net 06.06.06, 18:29
            Ja psychologiem nie jestem, tylko lekarzem, ale wydaje mi sie ze dzieci w
            zlobku od 1 roku zycia to nie najlepszy pomysl na rodzine. Oczywiscie, tata tez
            moze zostac w domku, jak tylko mama odstawi od piersi :) W tym przypadku
            chodzilo chyba o sytuacje kiedy tata nie moze dostapic tego luksusu zstania w
            domku, a mama ma oprocz studiowania inne sprawy na glowie, jak np. prace
            zawodowa, ktora moze bardziej sprzyjac np. samoocenie niz studiowanie.
            • Gość: Adam do Jaro - lekarza IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 06.06.06, 18:39
              Jesli mozesz - odpowiedz mi prosze czy korzystales przy zatrudnieniu w UK z
              polskiej firmy rekrutacyjnej MedicUnion? Dzieki.
              • rodzynka2000 Re: do Jaro - lekarza 06.06.06, 21:34
                Nie, pracuje naukowo a nie z pacjentami, a wyjechalem z wlasnej inicjatywy.
                Zycze powodzenia.
                • Gość: Jaro Re: do Jaro - lekarza IP: *.server.ntli.net 06.06.06, 21:36
                  To bylo ode mnie, a zona byla zalogowana :)
                  • Gość: Adam Re: do Jaro - lekarza IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 07.06.06, 09:25
                    Dziekuje Tobie i Zonce.
        • Gość: Xena Re: psycholog IP: 82.152.179.* 06.06.06, 18:36
          Jaro, tu bardziej chodzilo o to, ze wydalo jej sie to pozno - w moim wypadku to
          wcale nie jest pozno, rodziny jeszcze nie mam, mozliwosci ksztalcenia tutaj sa
          przeogromne - choc zgodze sie ze poziom jesr rozny i czym lepsza uczelnia tym
          drozsza - zrozumiale. Ale to w UK mi sie wlasnie podoba, ze ksztalcic sie
          mozesz jak dlugo chcesz i studiowac gdzie i kiedy chcesz bez wiekszych
          ograniczen (oczywiscie jezyk musi byc na odpowiednim poziomie) a nie tak jak w
          Polsce: skonczyles ekonomie to juz psychologii studiowac nie mozesz, bo to
          nie "po kierunku" - co za bzdura! Pamietam jak mialam badania tu robione w
          szpitalu i pielegniarka zapytala czy moze nam asystowac jeszcze jedna pani bo
          sie uczy na pielegniarke. Odpowiedzialam ze oczywiscie nie widze przeszkod - po
          czym weszla do gabinetu pani po 40-tce. Byc moze to jest spowodowane czesciowo
          ogromnym zapotrzebowaniem na personel medyczny tutaj ale chyba nie do konca.
          Regularnie widuje ogloszenia o prace w prasie w ktorych wrecz pracodawca
          zaznacza ze posada bedzie jaki znalazl dla kogos po dluzszej przerwie
          wychowaczej (dzieci) lub sie przekwalifikowuje i chce zaczac kariere w nowej
          branzy! Cos takiego jest absolutnie niemozliwe w naszym kraju a szkoda.
          Pozdrawiam.
          • Gość: palejo Re: psycholog IP: *.server.ntli.net 06.06.06, 18:43
            Jaro, oczywiscie, ze nie chodzi o sytuacje, w ktorej kobieta 3 mc. dziecko pod
            opieka zaprzyjaznionego psa sasiadow i wali na uczelnie od od 7 rano do 21.
            Pisalem o instniejacych prawidlowosciach. Xena, w PL, az tak czrno nie bylo. Ja
            skonczylem psychologie i robilem podyplomowe studia na AE. Uwazam, ze to sie
            calkiem ladnie komponuje. Moj pracodawca tez tak uwaza.
            Pozdrawiam z Romsey
            • Gość: Xena Re: psycholog IP: 82.152.179.* 06.06.06, 19:00
              no widzisz - ja pisze o swoich doswiadczeniach bo jestem po finansach i
              bankowosci na UL (Lodz) i jak chcaialm zaczac psychologie kliniczna na SWPS w W-
              wie lub podyplomowke zwiazana z pyschologia to mi powiedziano ze nie moge, bo
              nie mam ku temu wyksztalcenia! :) W Polsce sie jeszcze duzo musi zmienic, zeby
              bylo normalniej. Pozdrawiam
              • Gość: Jaro Re: psycholog IP: *.server.ntli.net 06.06.06, 21:43
                To troche przypomina sytuacje gdy np. psycholog czy filozof nie moga robic
                doktoratu nauk medycznych i to chyba nie tylko w PL. Mowie o dr n. med a nie dr
                med., tzn o doktorat z teorii a nie z pracy z pacjentami. Biolog moze byc dr n.
                med. ale filozof czy psycholog juz nie moze. Podobnie finansista nie zawsze
                moze robic kursy podyplomowe, ktore robia psychologowie. A co ciekawe, zeby
                zostac psychoterapeuta wystarczy licencjat np. z pedagogiki. To prawda ze zeby
                pomagac ludziom nie trzeba np. znac statystyki i metodologii badawczej (choc to
                wyrabia krytyczne myslenie o skutecznosci metod), ale jednak magisterka z
                psychologii sie przdaje, tak jak pelne studia medyczne sie przydaja jak ktos
                chce leczyc ludzi.
                • Gość: palejo Re: psycholog IP: *.server.ntli.net 06.06.06, 21:54
                  Jaro, bylo jeszcze gorzej. Psychoterapeuta mogl zostac kazdy, kto tylko mial na
                  to ochote i nie musial legitymowac sie zadnym wyksztalceniem. (nie matura, a
                  chec szczera...) Sprawe obecnie regulowac ma ustawa o zawodzie psychologa. Wg
                  jej zapisow, psychoterapeuta moze byc tylko ktos, kto ma dyplom psychologa.
                  Jest to rozwiazanie rownie idiotyczne jak i brak odpowiednich przepisow w tej
                  kwestii. Jednak jest to chyba mniejsze zlo. Szkoda, za tak spieprzono te ustawe
                  pozdro
                  • Gość: Jaro Re: psycholog IP: *.server.ntli.net 06.06.06, 22:18
                    Z tego co mi wiadomo, to nawet lekarz nie moze zostac psychoterapeuta, chyba ze
                    jest po specjalizacji z psychiarii. Czyli pedegog moze a lekarz nie. Byc moze
                    np. filozof bardziej nadaje sie na psychoerapeute niz lekarz, ktory generalnie
                    zajmuje sie ciezszymi przypadkami, ale czasem i kwestie filozoficzne bywaja
                    ciezkie :) Nie jest to latwa sprawa do uregulowania, bo sa jeszcze specjalisci
                    od parapsychologii, psychotroniki, rece ktore lecza i wrozki...
                    • Gość: jejo Re: psycholog IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 22:31
                      powstanie więc kolejna zamknieta korporacja. tym razem łapiduchów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka