Dodaj do ulubionych

Inzynier budowlany

19.06.06, 18:46
Ale to forum nerwowe, prawie jak krajowy sejm.
A ja mieszkam sobie w Londynie od roku, pracuje w zawodzie i calkiem jest
fajne.
Ale nie o tym chcialem, zeby nie draznic tych wszystkich forumowych
podgryzaczy gardel.
Przed swoim wyjazdem do Anglii szukalem informacji na temat mozliwosci pracy
w tym zawodzie i nie moglem sie doszukac.
I teraz juz tutaj jestem i pracuje i z grubsza wiem jak to dziala.
Jezeli ktos z was ma pytania, postaram sie na wszystkie odpowiedziec.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: budowniczy Re: Inzynier budowlany IP: *.range86-130.btcentralplus.com 20.06.06, 00:47
      hej
      Tez jestem inzynierem budownictwa i od 3 miesiecy pracuje w zawodzie... prawie.
      Dokladnie to w biurze architektonicznym jako architectural technician. Praca
      calkiem przyjemna sama w sobie poza tym ze stresuje mnie moja srednia znajomosc
      jezyka i to ze musze sie wyrazac za pomoca prostych wyrazen, no ale nie o tym
      chcialem ;-)
      Mysle o poszukaniu sobie czegos innego po roku powiedzmy. Ale widze ze w UK
      zawod nazywany w Polsce inz. budownictwa jest strasznie poszatkowany. I zamiast
      naszego inz bud. mamy construction managera, civil engineera, structural
      engineera czy building surveyora. Szkoda bo wg mnie troche to nieczytelne. Ja
      np. jestem inzynierem budownictwa o specjalnosci konstrukcje czyli "ichnim"
      structural engineerem, ale chce sobie poszukac roboty on site jako site
      engineer czy assistant site manager. Problem w tym ze jesli mysle o pracy na
      powaznie i checi zapisania sie do jakiej z ich izb to nie wiem ktora wybrac. Bo
      sa:
      -structural eng. chamber,
      -chartered institute of building (dla site managerow np.),
      -civil eng. chamber
      -royal chamber of chartered surveyors
      A do tego jeszcze np. chamber for building engineers, nie wspominajac o izbie
      dla architectural technicians no i oczywiscie RIBIe dla architektow.
      No i co tu wybrac ??? :-|
      • Gość: lomerk Re: Inzynier budowlany IP: *.in-addr.btopenworld.com 20.06.06, 10:39
        Dajcie spokoj z tym szatkowaniem inzyniera budownictwa w uk. W Polsce tez tak
        jest. Drogi, konstrukcje, mosty itd. Wszystko to podchodzi pod inz. bud.
        Gdybys pracowal w biurze projektowym to najbardziej odpowiedni (prestizowy)
        bylby Intitution of civil engineering, czyli ICE, ktory pokrywa wszystkie
        kierunki po ladowce. Nie wiem jak to sie ma do firm wykonawczych, ale podczas
        kilkumiesiecznej pracy w takiej firmie nikt nawet nie wspomnial o
        przynaleznosci do jakies izby, podczas gdy w projektach to jest to na co
        zwracaja wielka uwage. Mamy kolesia ktory kilkanascie lat pracowal jako site
        manager, teraz jest w projektach i dopiero w wieku 50 lat robi uprawnienia.
        Moze na budowie bardziej liczy sie doswiadczenie, niz tylko 'prawo' do
        podpisywania projektow. Zwroc uwage,ze w ogloszeniach o prace dla mlodych site
        engineerow, nigdy nie pytaja o robienie uprawnien, a w biurach projektowych to
        jest jedno z wazniejszych zagadnien. Generalnie, to tez sie czasem gubie w tych
        tutejszych regulach, wiec jakby sie komus chcialo rozjasnic bylbym wdzieczy.
        Pozdrawiam
        • Gość: budowniczy Re: Inzynier budowlany IP: *.range81-129.btcentralplus.com 21.06.06, 00:23
          Co do uprawnien to z tego co wiem to takowe tutaj nie istnieja. Bycie czlonkiem
          izby daje po prostu prestiz i jest znakiem dla pracodawcy, klienta itp. ze
          osoba posiada odpowiednio wysokie kwalifikacje w swoim zawodzie.
          Co do civil eng. i ICT to wg mnie wcale nie pokrywa to wszystkich kierunkow
          po "ladowce". Civil engineering dotyczy "grubych" prac typu: roboty ziemne,
          budowle wodne, zapory itp. Polscy tlumacze nagminnie popelniaja blad tlumaczac
          termin inzynier budownictwa na civil engineer. Tlumaczenie takie jest obciazone
          ogromna niedokladnoscia. Sam dalem sie na to zlapac i po przyjezdzie do UK
          przedstawialem sie jako civil engineer. Gdy dodawalem ze w Polsce zajmowalem
          sie budownictwem mieszkaniowym budzilo to zdziwienie. Angole odpowiadali ze
          tutaj civil eng. nie zajmuje sie "mieszkaniowka".
          • Gość: lomerk Re: Inzynier budowlany IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.06.06, 10:37
            Za wikipedia:
            Chartered engineer is a professional qualification in Engineering (not a
            degree) offered by professional associations with a Royal Charter from the
            British monarchy similar to the Professional Engineer in other countries.

            Ja to rozumiem jako odpowiednik polskich uprawnien. Jako chartered w ICE masz
            mozliwosc uznania brytyjskich 'uprawnien' w Polsce i na odwrot. ICE to chyba
            najbardziej prestizowe instytut na swiecie by starac sie o cos na ksztalt
            uprawnien. Po 3-4 latach pracy masz egzamin (trudny zreszta), ktory odpowiada
            naszemu. W Irlandi maja swoj instytut, ktory przyznaje ichniejsze 'uprawnienia'
            Tak jak napisalem jednak w poprzednim poscie bardziej tutaj to dotyczy
            projektantow (aby tak jak i w PL sprawdzac i podpisywac projekty) niz
            inzynierow na budowie, ale to akurat sam chcialbym potwierdzic.

            Civil engineering pokrywa wszystkie kierunki zwiazane z ladowke,jednakze sam
            termin civil engineer i zakres prac z tym zwiazany odnosi sie do jakis pie..
            zwiazanych z woda, sciekami itp, natomista jako drogowiec jestes highways, jako
            konstruktor-structural, mosciarz-bridge itd. ale zeby robic np.postgraduate w
            highways, musisz miec degree z civil engineering. Dokladnie jak w Polsce,
            konczysz Wydzial Inzynieri ladowej, ale nie podajesz sie za 'ladowca' tylko w
            zaleznosci od ukonczonej specjalizacji, np. za drogowca ble ble ble.
            • Gość: urbanista Re: Inzynier budowlany IP: *.um.szczecin.pl 21.06.06, 12:29
              A jak jest z praca dla urbanistow (urban planner) w zawodzie, angielski
              zaawansowany? gdzie uderzac? jaka jest szansa?
              wyslalam cv, dzwonili z Londynu (agencje rekrutujace) -chca, zebym napisala
              cover letter-moje oczekiwania co do przyszlej pracy i wynagrodzenie (nigdy tego
              w Polsce nie wymagali),
              gdzie znalezc wzory cover letters?
              • Gość: lomerk Re: Inzynier budowlany IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.06.06, 12:51
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=43759981&a=43759981
                • Gość: lomerk Re: Inzynier budowlany IP: *.in-addr.btopenworld.com 21.06.06, 12:54
                  Przywolaj do zycia temat ktory podalem,to pewnie czegos sie dowiesz.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: SB Re: Inzynier budowlany IP: *.bas502.dsl.esat.net 21.06.06, 19:18
                    Pracuje od prawie 2 lat w Irlandii jako inzynier budowlany w biurze projektow i
                    jesli moge wam cos doradzic to powiem wam, zeby sie nie pchac na budowe. Zeby
                    pracowac na budowie, jezyk angielski trzeba znac PERFEKCYJNIE, trzeba miec tez
                    opanowana mozliwosc zrozumienia lokalnych dialektow w wykonaniu majstrow,
                    ktore, zapewniam Was, czasami w ogole nie brzmia jak angielski. Na budowie, jak
                    to na budowie - decyzje trzeba czasem podejmowac na miejscu i zdecydowanie, a
                    brak zrozumienia problemu moze doprowadzic do powaznych strat finansowych
                    potem. I to jest tu najwazniejsze, a nie umiejetnosc pisania raportow itp.
                    Na poczatek wszystkim inzynierom pragnacym pracowac w swoim zawodzie na wyspach
                    proponuje dobre ozeznanie sie z jezykiem, a w szczegolnosci zargonem
                    technicznym.
                    A do pana, ktory skonczyl budownictwo, a zajmuje sie wykonywaniem zawodu
                    Architectural Technician - tracisz czas, simply as that. Pozdrawiam.
                    • Gość: pawel Re: Inzynier budowlany IP: *.surfdsl.murphx.net 21.06.06, 19:46
                      "A do pana, ktory skonczyl budownictwo, a zajmuje sie wykonywaniem zawodu
                      Architectural Technician - tracisz czas"

                      Dlaczego twierdzisz ze traci czas wykonujac taka prace?? Ja jestem w podobnej
                      sytuacji,studiowalem budownictwo ale szczerze mowiac to bardziej mnie ciagnie
                      do architektury,CAD itp.I wlasnie chce isc w tym kierunku. Co do pracy na
                      budowie to masz absolutna racje,jezyk musi byc perfect,nie jest latwo zrozumiec
                      niejednego foremana np ze Szkocji.a na budowie komunikacja to podstawa.
                      Pozdrawiam
                      • Gość: SB Re: Inzynier budowlany IP: 212.2.174.* 23.06.06, 16:14
                        >studiowalem budownictwo ale szczerze mowiac to bardziej mnie ciagnie do
                        architektury,CAD itp.

                        Mysle, ze nie dogadamy sie, kolego, posluchaj sam siebie;)))
                        • Gość: pawel Re: Inzynier budowlany IP: *.in-addr.btopenworld.com 23.06.06, 16:34
                          ok,masz racje,nie wyrazilem sie jasno.W polsce bylem na mostach,a tutaj pracuje
                          jako Arch. assiatant. i mi sie to calkiem podoba.Nigdy nie chcialem robic na
                          budowie,a moja wiedza na temat mostownictwa ogranicza sie do policzenia kilku
                          projektow na studiach,nigdy mnie to nie pociagalo i nie chce isc w tym kierunku.
                          A ty twierdzisz ze moja praca to strata czasu.
                          • Gość: SB Re: Inzynier budowlany IP: 213.202.191.* 23.06.06, 22:02
                            Przepraszam, jesli urazilem twoje uczucia, ale jesli powaznie myslisz o pracy
                            architekta, to moze najpierw skoncz studia architektoniczne, z calym
                            szacunkiem - nie sadze, zeby kierunek mosty na wydziale ladaowym przygotowal
                            Cie do pracy architekta.
                            Przerysowujac detale w cadzie, stoisz w miejscu, nie nauczysz sie niczego
                            nowego, za 5 lata, przyjdzie mlodszy, szybszy, albo oprogramowanie sie zmieni,
                            i Ci podziekuja.
                            Mowiesz, ze "ciagnie Cie do architektury, Cada" - co przez to rozumiesz?
                            Architektura to bardzo szerokie pojecie, caly wszechswiat roznego rodzaju
                            filozofii planowania przestrzeni, nierozerwalnei polaczony z elementami sztuki,
                            filozofii, urbanistyki, itp. A CAD jest tylko narzedziem, jakich wiele.
                            Wiekszosc architektow, ktorych znam nie zajmuje sie dlubaniem w Cadzie, maja od
                            tego pomagierow.
                            Studia typowo inzynierskie w zadnym wypadku nie przygotuja Cie do pracy
                            architekta.
                            Wiec jesli powaznie myslisz o przyszlosci to skoncetruj sie na praktyce w
                            zawodzie, ktorego sie wyuczyles, a jesli sie nie czujesz w tym dobrze, to wroc
                            do kraju, skoncz odpowiedni wydzial i dopiero wtedy sie bierz za architekture.
                            Moze te slowa wydaja sie zbyt dosadne, ale wierz mi, znam "kilku" inzynierow
                            polskich, czeskich, slowackich, ktorzy pokonczyli w krajach dobre uczelnie, a
                            tutaj robia za rysownikow, myslac, ze kiedys to sie zmieni, ale ciagle tkwia w
                            tym samym bagienku. Myslisz, ze jesli wzorcowo opanujesz wszystkie komendy w
                            AutoCADZIE to przygotuje Cie to do samodzielnego prowadzenia projektu od
                            koncepcji do przekazania klientowi? Do przygotowania planu przestrzennego?
                            perktraktacji z project managerem, klientem, branzystami, quantity surveyorem?
                            Wziecia udzialu w naradach projektowych? przygotowania budzetow,
                            przeprowadzenia postepowania przetargowego? nazdorowania wykonania na budowie z
                            ramienia biura projektowego? Chyba zartujesz. Nikt nie dopusci do takich
                            rzeczy "zwyklego CAD Techniciana", czy "Draught person", jakkolwiek to zwal.
                            Przperaszam, jesli Cie rozczarowalem, ale troche mierzi mnie to typowo krajowe
                            podejscie typu "jakos to bedzie, dam rade". Nie w budownictwie, sorry.
                            • Gość: budowniczy Re: Inzynier budowlany IP: *.range86-142.btcentralplus.com 23.06.06, 23:20
                              Wiem ze odpowiedz SB nie byla do mnie ale jestem podobnym przypadkiem :-)
                              Bardzo ladny i calkiem sprawny tekst. Jest w nim sporo prawdy, nawet bardzo ale
                              jak zwykle kij ma dwa konce. Mowisz ze architektura to caly wszechswiat ...
                              Zgadzam sie! Ale idac tym tropem nie sposob nie zgodzic sie ze 500, 300 czy 150
                              lat temu architekt byl jednoczesnie budowniczym, inzynierem konstruktorem i
                              odwrotnie. Jesli juz jestesmy na brytyjskim forum to nie szukajac daleko
                              przyklad z naszego podworka. Czlowiek ktory odbudowal Londyn po pozarze w 1666
                              a mianowicie Christopher Wren mial wyksztalcenie przyrodnicze. Choc za barokiem
                              nie przepadam to katedra sw. Pawla moze robic wrazenie ;-) Przyklady "z grubej
                              rury" mozna by mnozyc. Nie dorabiaj wiec chlopakowi Gombrowiczowskiej pupy.
                              Moze czuje architekture? Niektorzy drewniacy ktorzy pokonczyli ten wydzial w
                              bolach, bo tatus chcial miec syna architekta moze maja napchana glowe
                              tym "wszechswiatem" ale go nie rozumieja i byc moze sa gorsi.
                              Ja np jestem inz budownictwa - structural engineerem. Skonczylem tez
                              podyplomowo na wydziale architektury konserwacje budynkow zabytkowych.
                              Uwielbiam budownictwo w kazdym calu (nie ma jak imperialne jednostki :-P )
                              Dlatego tez nie bronie drogi jaka wybral nasz kolega dlatego ze tez pracuje
                              jako architectural technician. Bronie jej dlatego ze chce posmakowac
                              budownictwa w kazdym zakresie i mow co chcesz, mysle ze wyjdzie mi to tylko na
                              dobre! Pracowalem juz jako asystent projektanta konstrukcji, kosztorysant,
                              inzynier budowy a teraz wlasnie AT. A moje podejscie to nie "jakos tam bedzie,
                              dam rade" tylko "bedzie dobrze, dam rade... i to sporo madrzejszy".
                              • Gość: budowniczy Przeczytajcie - warto! IP: *.range86-142.btcentralplus.com 23.06.06, 23:27
                                Zapomialem - chcialem Wam cos pokazac. Trafilem na ta stronke zupelnie
                                przypadkiem i po czytalem z otwartymi ustami. Chcialbym za kilkadzisiat lat moc
                                napisac cos podobnego o sobie....

                                www.jerzy.wojcik.com/afryka.htm
                            • Gość: pawel Re: Inzynier budowlany IP: *.surfdsl.murphx.net 24.06.06, 00:37
                              dziekuje za obszerna odpowiedz,ciekawie sie to czytalo i w pelni sie z Toba
                              zgadzam.Roznica miedzy nami jest taka ze ty zapewne pracujesz juz dobre kilka
                              lat w zawodzie,najpierw w Polsce teraz w Irlandii,masz juz swoja obrana
                              sciezke,doswiadczenie.Ja nigdy nie pracowalem w kraju,nie mam praktycznie
                              zadnej praktyki,to sa dopiero moje poczatki.Zgadzam sie CAD to jest tylko
                              narzedzie,no mi sie to narazie podoba,narazie poznaje nowe rzeczy i czuje ze
                              sie rozwijam.Co do powrotu do Polski i konczenia wydzialu architektury to
                              odpada,juz to przerabialem.Ja nawet nie dokonczylem edukacji w Polsce,na samej
                              koncowce studiow przenioslem sie tutaj i za kilka miesiecy bede mial BEng
                              (Hon),chce zrobic teraz postgradute,no jest to dosc kosztowne wiec licze na
                              pomoc finansowa firmy w ktorej pracuje.W moim przypadku o zatrudnieniu
                              zdecydowala znajomosc dodatkowego jezyka poza angielskim i polskim oczywiscie.A
                              moje ambicje nie siegaja tylko stanowiska CAD Tech,chyba swiadcza o tym podjete
                              studia w Londynie.narazie przygladam sie i ucze od lepszych,jestem
                              mlody,zadowolony z tego co robie,na wszystko mam czas.
                              Pozdrawiam i zycze milego weekendu



                              • Gość: SB Re: Inzynier budowlany IP: 213.202.191.* 24.06.06, 10:01
                                Dziekuje i nawzajem;)
                                Twoja wypowiedz zmienia wiele wyjasnia - jesli masz mozliwosc ksztalcenia sie,
                                to rob to za wszelka cene, wykorzystaj to, ze firma chce w Ciebie zainwestowac.
                                Byc moze ton mojej wypowiedzi by troche zbyt ostry, ale jak powiedzialem,
                                niektorym wydaje sie, ze mozna zostac architektem, bo to "czuje", albo
                                lekarzem, bo go "ciagnie do stetoskopu". Zycze powodzenia!!
      • Gość: robert Re: Inzynier budowlany IP: *.range86-143.btcentralplus.com 21.06.06, 16:25
        czesc.
        Ja pracuje tutaj od 8 miesecy, biuro projektowe.
        Mysle ze nie bedziesz mial problemow ze zmiana pracy.
        Tylko ze z praca na budowie jest taka sprawa ze musisz niezle sobie smigac po
        angielski. I jeszcze trzeba byc w tym jezyku pismiennym.
        Bez tego mozesz sie narazic na budowie na stresy.
        Duzo projektow ktore robie / stal, beton - raczej male rzeczy / jest mocno
        niekompletnych, i za kazdym razem goscie z budowy wydzwaniaja i przysylaja
        faksy.
        No i kazdy rodzaj robot to przewaznie inny podwykonawca z którym tez musisz sie
        kontaktowc.Na poczatku tez chcialem na budowe, ale niestety musze poprawic
        pisanie listow i ogolne rozeznanie w obrocie papierami.
        pozdrawiam
        • Gość: budowniczy Re: Inzynier budowlany IP: *.range86-143.btcentralplus.com 22.06.06, 00:03
          Hmmm.... co do pracy ktora wykonuje tzn. architectural technician'a to zgadzam
          sie ze to nie robota na miare moich aspiracji. Ale jest druga strona medalu.
          Przyjechalem do UK bez nagranej pracy i nawinela mi sie mozliwosc pracy wlasnie
          na takim stanowisku. Angielski znam w stopniu komunikatywnym a ze slownictwem
          budowlanym na poczatku bylo kiepsko. Dlatego uznalem ze na poczatek to bardzo
          dobra odskocznia do czegos wiekszego i mozliwosc podciagniecia jezyka.
          Robie to juz 3 miesiace. Praca calkiem przyjemna. Polega na smiganiu w CADzie,
          rysowaniu detalow, "wykanczaniu" koncepcji itp. Ogolnie to wykorzystuje jakies
          20% wiedzy budowlanej. Szczerze mowiac pomimo ze jest calkiem milo raczej sie
          tam nie rozwine, a po ewentualnym powrocie do Polski w odleglej przyszlosci
          raczej z rysowania w cadzie nie wyzyje. Mysle popracowac na tym stanowiskuo
          okolo roku a potem....
          No i wlasnie nie wiem gdzie uderzac. Myslalem ze praca na budowie jako site
          engineer np. nie wymaga perfekcyjnej znajomosci jezyka i jest dosc ciekawa.
          Mysle tez o pracy jako structural engineer (taki jest dokladnie moj zawod) ale
          dlugo sie w projektowanie konstrukcji nie bawilem i troche sie boje ze nie dam
          rady.
          Podzielcie sie swoimi doswiadczeniami. Jak wyglad sytuacja pracujac jako
          structural eng. a jak jako site engineer ? Czego wymagaja, jak was traktuja
          itp. ?
          • axx61 Re: Inzynier budowlany 22.06.06, 02:01
            Sprawa "Charchered Engineer" jest bardziej skomplikowana.Decyduje sprawa
            wyksztalcenia i jego uznania. W Polsce tym zajmuje sie NOT jako Inzynier
            Europejski. Tylko ta organizacja moze Ci wydac dyplom ze jestes uznanym
            inzynierem. Na zasadzie wzajemnosci otrzymasz to w Anglii. Zatem sprawa
            pierwsza. Co skonczyles,jak i kiedy.Nie wszystkie politechniki w Polsce
            kwalifikuja sie do uznania Twojego wyksztalcenia w innych krajach. Uczelni i
            jej wydzial musi znajdowac sie w tzw. rejestrze FEANI (odsylam do strony)W
            Polsce nie sa zaliczane studia odbyte wieczorowo i podobno nawet wszystkie
            wydzialy architekury na wszystkich politechnikach. Odsylam do (starej juz)
            strony NOT (Naczelna Organizacja Techniczna) Musisz byc czlonkiem powiedzmy
            Stowarzyszenia inzynierow i Technikow Polskich obowiazkowo. Studia tylko
            dzienne. Szkola zakwalifikowana i znajdujaca sie w rejestrze FEANI.
            Rekomendacje zawodowe. Odpowiednia praktyke. Ciekawostke moze stanowic fakt ze
            Polska przystapila do FEANI w 1992 roku. Zatem jest to niesamowita
            dyskryminacja inzynierow dokonana chyba jako decyzja polityczna majaca na celu
            przeciwdzialac emigracji tej grupy. Na dzien dzisiejszy w Polsce jest chyba
            okolo 300 inzynierow europejskich przewaznie pracownikow naukowych. Reszta ma
            pracowac za minimum. Technicy i absolwenci studiow wieczorowych sa wylaczeni.
            Oplata chyba okolo 400 $. To zrobili panowie w Polsce. Zatem co pozostaje dla
            tych co skonczyli studia wieczorowe i nie moga zaliczyc wyksztalcenia . Trzeba
            po prostu wyjechac na stale i zmienic status na rezydenta. W Anglii moga starac
            sie wszyscy nawet i technicy. Byc moze ze zajdzie potrzeba jakiegos kursu ale w
            Polsce jest dodatkowo jeszcze egazamin z jezyka.
            Po prostu prosze panstwa trzeba olac Polske i przestac myslec o tym kraju.
            Niech zostana ci co musza i niech pracuja na tych co decyduja. Oni wyraznie
            robia wszystko aby przeciwdzialac odplywowi kadr.Jest sporo informacji na ten
            temat. Popytajcie w NOT. Wielu z Was zostalo uje..ych juz w przedbiegach do
            pracy w innych krajach. Ale trzeba olac ten kraj i nie sdawac wiary tym
            wywodom. Rozwiazanie sie zawsze znajdzie ale poza Polska.
            • bigstrand Re: Inzynier budowlany 22.06.06, 16:37
              "chartered engineer" jest funkcja honorowa raczej niz zawodowa, posiadanie tego tytulu jedynie dodaje satysfakcji posiadaczowi. Aczkolwiek osoby posiadajace ten tytul z pewnoscia maja szeroka i solidna wiedze w swoim zakresie. Nie ma podstaw by utorzsamiac "chartered engineer" z polskimi uprawnieniami. Anglosaki system jest inny i pozwala kazdemu inzynierowi pracowac w zawodzie i podejmowac decyzje bez posiadania "papierkow" decyduje jego doswiadczenie i stanowisko ktore zajmuje (tez zwiazanie z doswiadczeniem) czyli czesto to wyglada tak:
              graduate engineer -rodzaj stazysty
              assistant eng. -asystent
              executive eng - samodzielny inzynier ale podlegajacy jakiemus seniorowi
              senior exec eng -senior to senior
              taka struktura obowiazuje w county councills, prywatne firmy moga miec inna hierarchie

              nie potrzeba byc inzynierem "europejskim" by podejmowac prace w anglii/irlandii i zajmowac sie high-profile projektami, decyduje tylko i wylacznie twoje doswiadczenie ktore masz w cv, oczywiscie polskie doswiadczenie jest uznawane ale jednoczesnie trundno jest porownac projekty (koszt projektu) ale latwniej porownywac skale (wilekosc, powierzchnie, technologie itp)

              ciekawa sprawa z "odwrotnym" uznawaniem kwalifikacji. Np studia w PL plus kilka lat praktyki (bez uprawnien) wyjazd, praca przy duzych projektach przez 5,6 lat. Zbierasz ogromne doswiadcznie i dostajesz propozycje jako tubylec (bulbonczyk) wyjazd do bulbonii na kontrakt bos przeciez i fachura i gadasz w miejscowym jezyku. Mowisz OK. jedziesz do PL a tam sie pytaja a gdzie twoje uprawnienia? ty na to ze moga ci przeciez je przyznac w polskim urzedzie ale polski urzad uznaje tylko kwalifikacje na tym samym poziomie i zwraca sie z pytaniem do ciebie o potwierdzienie twych angileskich kwalifikacji oczywiscie na bumadze i najlepiej z pieczecia JKM a ty ze w UK nie ma "uprawnien" jestes jedynie czlonkiem izby (jesli jestes bo przeciez nie musisz). I tak jestes udupiony panie inzynierze we "wlasnym" kraju. Alleluja i do przodu...
              • Gość: lomerk Re: Inzynier budowlany IP: *.server.ntli.net 22.06.06, 20:39
                "Nie ma podstaw by utorzsamiac "chartered engineer" z polskimi uprawnieniami"

                Na jakiej podstawie tak twierdzisz?? Tylko dlatego,ze jest inny system czy tez
                jest to sprawdzona, pewna i potwierdzona informacja??

                "Mowisz OK. jedziesz do PL a tam sie pytaja a gdzie twoje uprawnienia? ty na to
                ze moga ci przeciez je przyznac w polskim urzedzie ale polski urzad uznaje tylko
                kwalifikacje na tym samym poziomie i zwraca sie z pytaniem do ciebie o
                potwierdzienie twych angileskich kwalifikacji oczywiscie na bumadze i najlepiej
                z pieczecia JKM a ty ze w UK nie ma "uprawnien" jestes jedynie czlonkiem izby
                (jesli jestes bo przeciez nie musisz). I tak jestes udupiony panie inzynierze we
                "wlasnym" kraju. Alleluja i do przodu..."

                Jakim cudem wiec anglicy pracuja w Polsce w branzy budowlanej (zazwyczaj na tych
                najzwyzszych stanowiskach)?? Jakos nie bardzo chce mi sie wierzyc by bawili sie
                w 'robienie' naszych uprawnien. Istnieje w koncu i na naszym zadupiu mozliwosc
                uznawania kwalifikacji zadobytych zagranica.
                Jesli masz cos na potwierdzenie to chetnie (a reczaj niezbyt chetnie) bym poczytal.
                Pozdrawiam

                • bigstrand Re: Inzynier budowlany 22.06.06, 23:27
                  Gość portalu: lomerk napisał(a):

                  > "Nie ma podstaw by utorzsamiac "chartered engineer" z polskimi uprawnieniami"
                  >
                  > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?? Tylko dlatego,ze jest inny system czy tez
                  > jest to sprawdzona, pewna i potwierdzona informacja??

                  nie mam nic na potwierdzenie tego, wiem jedynie ze chartered engineer to cos zupelnie innego niz "uprawnienia". Polskie uprawnienia to wymog adninistracyjny pewnego rodzaju funkcja zdefiniowana w prawie budowlanym razem z obowiazkami itp. Natomiast chartered engineer to rodzaj uznania twych "zaslug i doswiadczenia" w okreslonej dziedzinie, potwierdzona esejem opisujacym twoje doswiadczenie itp plus interiew ktore nie jest tozsame z egzaminem.

                  >
                  > "Mowisz OK. jedziesz do PL a tam sie pytaja a gdzie twoje uprawnienia? ty na to
                  > ze moga ci przeciez je przyznac w polskim urzedzie ale polski urzad uznaje tylk
                  > o
                  > kwalifikacje na tym samym poziomie i zwraca sie z pytaniem do ciebie o
                  > potwierdzienie twych angileskich kwalifikacji oczywiscie na bumadze i najlepiej
                  > z pieczecia JKM a ty ze w UK nie ma "uprawnien" jestes jedynie czlonkiem izby
                  > (jesli jestes bo przeciez nie musisz). I tak jestes udupiony panie inzynierze w
                  > e
                  > "wlasnym" kraju. Alleluja i do przodu..."
                  >
                  > Jakim cudem wiec anglicy pracuja w Polsce w branzy budowlanej (zazwyczaj na tyc
                  > h
                  > najzwyzszych stanowiskach)?? Jakos nie bardzo chce mi sie wierzyc by bawili sie
                  > w 'robienie' naszych uprawnien. Istnieje w koncu i na naszym zadupiu mozliwosc
                  > uznawania kwalifikacji zadobytych zagranica.
                  > Jesli masz cos na potwierdzenie to chetnie (a reczaj niezbyt chetnie) bym poczy
                  > tal.
                  > Pozdrawiam

                  pracuja anglicy i nie tylko, to prawda. Ale na budowie (i nie tylko) poza funkcja kierownika budowy pracuje jeszcze wiele innych ludzi jak np project menager, project coordinator, resident engineers itp itd. Polskie prawo budowlane nie naklada na nich obowiazku posiadania uprawnien budowlanych i oni pracuja na takich glownie stanowiskach. Dodatkowo polscy geniusze sztuki inzynieryjnej wprowadzili egzamin z j polskiego dla ubiegajacych sie cudzoziemcow o polskie uprawnienia
                  • Gość: jess Re: Inzynier budowlany IP: *.bulldogdsl.com 22.06.06, 23:50
                    Panowie, przeczytalam wasz watek i chociaz nie mam nic merytorycznie do
                    wniesienia to chcialabym powiedziec, ze zaskoczona jestem jak jak kulturalnie
                    i rzeczowo polemizujecie. Oby wszedzie tak bylo.
                  • Gość: lomerk Re: Inzynier budowlany IP: *.server.ntli.net 23.06.06, 00:06
                    W takim badz razie nie pozostaje mi nic innego jak tylko poszukac potwierdzenia
                    tych informacji. W niedziele przy okazji obrony zony przyatakuje moja byla pania
                    profesor, ktora udziela sie w malopolskiej izbie inzynierow. Moze uda sie
                    wyciagnac jakies konkrety.
                    A na razie...na zdrowie;)
                    Pozdrawiam
                    • Gość: Marek Re: Inzynier budowlany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 00:15
                      Pracuję od czterech miesięcy w jednej z większych firm projektowych w UK. Firma
                      ta kilka lat temu robiła kosztorys, projekt oraz zajmowała się Project
                      Managementem przy budowie dużego projektu kompleku biurowego w Warszawie.

                      I z czym miała problem?
                      Z podpisami na projektach - nasze (polskie) urzędy nie chciały uznać podpisów
                      angielskich inżynierów (notabene "chartered"). Zatem zatrudnili kilku
                      inżynierów w Polsce do podpisywania i zatwierdzania i słania pism do urzędów...

                      Swoją drogą pracuję jak CAD Technician (a jestem mgr inż. budownictwa
                      lądowego). Zacząłem od tego aby poznać charakterystykę brytyjskich projektów
                      oraz metody stosowane w wykonywaniu różnych konstrukcji często inne niż w
                      Polsce (mój dział zajmuje się wszystkim poza Highways i Telecoms) Po kilku
                      miesiącach szefowie widząc moje zaangażowanie oraz wiedzę proponują odejscie od
                      CADa i zajęcie sie tylko projektowaniem.
                      W związku z tym ja uważam dla kogoś kto nie ma doświadczenia w UK jest to
                      bardzo dobry początek.
                      • Gość: budowniczy Re: Inzynier budowlany IP: *.range86-142.btcentralplus.com 24.06.06, 00:24
                        Powiedz troche wiecej czym sie zajmujesz ? Konstrukcje - stal, zeblet czy
                        drewno ? A moze wszystkiego po trochu ?
                        Co do stanowiska to zgadzam sie. Ja po przyjezdzie nie znalem prawie wcale
                        slownictwa budowlanego a teraz calkiem sporo sie nauczylem bedac cad
                        technicianem.
                  • Gość: lomerk Re: Inzynier budowlany IP: *.server.ntli.net 23.06.06, 00:19
                    "Natomiast chartered engineer to rodzaj uznania twych "zaslug i doswiadczenia"
                    w okreslonej dziedzinie, potwierdzona esejem opisujacym twoje doswiadczenie it
                    p plus interiew ktore nie jest tozsame z egzaminem"

                    Nie tak dalej jak na wiosne, na trzy osoby z pracy, ktore podchodzily do
                    interview/egazminu 'tytul' chartered uzyskala jedna. Kolejny termin to jesien, a
                    najlepiej gdyby te osoby podeszly kolejny raz na wiosne. Troszke dziwna forma
                    jak na zwykle interview. Takie proste to to podobno nie jest, sa osoby 'zdajace'
                    nawet po kilka razy.

                    Ps1.Powinna istniec mozliwosc edycji postow.
                    Ps2.Nie miej wrazenia,ze jestem drobiazgowy i czepiam sie szczegolow. Po prosty
                    burzysz moj swiatopoglad na to zagadnienie a nowy nie do konca mi odpowiada;)
                    • Gość: budowniczy Re: Inzynier budowlany IP: *.range86-130.btcentralplus.com 23.06.06, 00:26
                      A propos mojego ostatniego watku, moj znajomy angielski building surveyor
                      twierdzi ze w UK nie ma zadnych uprawnien a czlonkowstwo w ktorej (najlepiej
                      prestizowej) organizacji zawodowej to tak jak juz tu byla mowa potwierdzenie
                      wysokich kwalifikacji zawodowych i tyle.
              • Gość: budowniczy Re: Inzynier budowlany IP: *.range86-130.btcentralplus.com 22.06.06, 21:38
                Troche z innej beczki. Nie wiem czy to regula ale Angole raczej nie szokuja
                poziomem wyksztalcenia. U mnie jest 2 wyksztalconych architektow z RIBA a
                reszta... jeden koles ktory wyszedl z brytyjskiej armii gdzie siedzial tam w
                jakiejs "komorce" budowlanej, 2 laski po 3 latach architektury wnetrz i jeden
                cos 'ala' technik budownictwa. No i do tego ja mgr inz budownictwa. Co do nich
                to mniemanie o sobie maja spore. Ogolnie to z tego co widze kazdy tu
                specjalizuje sie w waskiej dziedzinie, ale moze trafilem na takie srodowisko.
                Nie wspominam juz o znajomosci jezykow ktora praktycznie nie istnieje -
                angielski to przeciez jezyk swiatowy... :-)
                • Gość: paddy Re: Inzynier budowlany IP: 86.42.77.* 24.06.06, 04:23
                  U mnie w firmie tylko Polacy maja MSc, cale grono wybitnych inzynierow
                  irlandzkich ma tylko BSc i szereg uprawnien od brytyjskiego IStructE po
                  amerykanskie i kanadyjskie prestizowe odpowiedniki.
                  Jakos tytul Bachelora nie przeszkadza im byc swietnymi inzynierami.

                  pozdrawiam
              • Gość: paddy Re: Inzynier budowlany IP: 86.42.77.* 24.06.06, 04:20
                Chartered Engineer to nie funkcja honorowa tylko odpowiednik polskiego
                inzyniera z uprawnieniami, zdolnego do wykonywania samodzielnej funkcji w swoim
                zakresie kwalifikacji. Jest przyznawany na podstawie doswiadczenia na lokalnym
                rynku w drodze interview, przy uprzednim przedlozeniu 2 esejow na wybrany temat
                z listy przedstawionej przez izbe. Tak jest przynajmniej w Irlandii.

                Inna sprawa, ze tytul CEng MIEI (czyli uprawnienia irlandzkie) sa honorowane w
                Irlandii (od biedy i przy pewnym wysilku do uznania w innych krajach w tym w
                Polsce) i malo prestizowe. Prestiz nadaje jednak zdanie brytyjskiego egzaminu
                IStructE (do tej pory nikt nie wspomnial), ktory zdaje raz w roku kilka tysiecy
                inzynierow z calego swiata. Egzamin trwa 7 godzin, nalezy rozwiazac kilka
                praktycznych problemow w ujeciu calosciowym i zdawalnosc oscyluje w okolicach
                20%.

                pozdrawiam
          • Gość: robert Re: Inzynier budowlany IP: *.range86-144.btcentralplus.com 22.06.06, 10:50
            O prace sie nie martw, na rynku jest takie ssanie ze napewno robote znajdzesz.
            Jezeli masz podstawowe rozeznanie w obliczeniach to gwarantuje ci ze dasz
            sobie rade.
            W mojej pracy wiekszosc czasu zasuwam z belkami i slupami stalowymi. Do tego
            dochodzi policzenie timber floor i dach. Jak jest cos z betonu to belki
            ciagle , czasem plyta. I generalnie tyle. Na moj nos ogarniecie tego to jakies
            2 tygodnie.
            A to jest czas ktory jest ci potrzebny zeby nauczyc sie programu którego
            bedziesz uzywal do obliczen.
            Ja pracuje na programie TEDDS, prosty wymiaruje kazdy element z osobna.
            Mysle ze nie masz sie co zastanawiac i probowac.
            czolem
    • Gość: 4 Re: Inzynier budowlany IP: *.server4you.de 22.06.06, 08:31
      ja chce pracować - 6550273
    • qvintesencja Rejestracja 22.06.06, 10:54

      A pod jaka kategoria zawodowa jestescie zarejestrowani w UK?

      W raporcie z monitoringu rejestracji

      www.ind.homeoffice.gov.uk/6353/aboutus/accessionmoniotoringreport7.pdf?view=Binary

      na stronie 37 mozna przeczytac ze w UK w ciagu 2 lat zarejestrowano 215 'civil
      engineer' ze wszystkich nowych krajow Unii. Jest to oczywiscie niezwykle malo,
      gdzie wiec jest ukryty problem w tej rejestracji?
      • Gość: budowniczy a building surveyor ? IP: *.range86-130.btcentralplus.com 23.06.06, 00:22
        To kolejna kategoria UK'owska na jaka poszatkowali tu naszego inz. budownictwa.
        Tak mysle, bo z tego, do czego sie dogrzebalem jest to ktos w rodzaju
        rzeczoznawcy budowlanego - troche inzyniera, troche menadzera, troche
        technologa. Mam zreszta znajomego building surveyora z RICS i takimi mniej
        wiecej rzeczami sie zajmuje. Mowcie co chcecie ale troche tu rynek specjalistow
        budowlanych skomplikowany... choc mniej wiecej zalapalem juz co kto robi ;-)
        • axx61 Re: a building surveyor ? 23.06.06, 03:08
          W Anglii generalnie nie ma zadnych licencji we wszystkich zawodach. Jest tylko
          8 specialnosci wymagajacych posiadania licencji Pamietam tylko ze jest to
          kapitan statku i projektant instalacji zabezpieczenia ruchu kolejowego plus 6
          innych.
          W USA licencje sa i jest licencja :Civil Engineering" . Wymagany jest egzamin
          ale kazdy stan ma swoje wymagania. Licencja nie jest uznana w Anglii i
          angielska w USA. Professional Civil Engineer obejmuje wszystko w temacie.
          W Polsce wymog licencji obejmuje 320 specialnosci. Inzynierowie budownictwa sa
          tutaj poszatkowani na specialnosci wg.tematu nastepnie na nadzor,kierowanie
          budowa i projektowanie. Bylo jeszcze i zapewnie jest na budownictwo wojskowe i
          cywilne. Posiadanie uprawnien to jeszcze nie wszystko. Trzeba byc czlonkiem
          wlasciwej Izby Budownictwa,posiadac ubezpieczenie i byc wpisanym na te liste.
          Uprawnienia moga miec inzynierowie i technicy. W Polsce moga pracowac do
          upojenia jak maja robote.
          Zeby otrzymac Chartered Engineer w Anglii czy Irlandii jak juz pisalem
          wczesniej jest to zupelnie inna historia i nie ma zadnego zwiazku z
          uprawnieniami budowlanymi. To jest zupelnie inna instytucja ktora rowniez
          podzielila i skutecznie zablokowala uzyskiwanie tego certyfikatu w innych
          krajach. Organizacja ta jest Naczelna Organizacja Techniczna ktora zrzesza
          wszystkie branzowe organizacje techniczne z uprawnieniami nie majaca nic
          wspolnego. Aby zostac zakwalifikowanym w Anglii bez egzaminow musisz posiadac
          stwierdzenie z NOT ,byc czlonkiem powiedzmy Stowarzyszenia Inzynierow i
          Technikow Budownictwa i posiadac wlasciwy i odpowiedni dyplom. Nie wszystkie
          politechniki sa zakwalifikowane do uznania Twoich kwalifikacji. To tzw. Rejest
          FEANI obejmujacy spis miedzy innymi uczelni polskich. NOT odrzuca studia
          wieczorowe. Polska przystapila do tej organizacji dopiero w 1992 roku ale juz
          wtedy myslano jak zapobiec i ujebac tych inzynierow. Sposob otrzymania
          Chartered jest opisany i polacy moga korzystac z tzw. Diplomatic Route o ile
          spelniaja te kryteria wymyslone i zastosowane w praktyce przez NOT. Sa one
          trudne do spelnienia bo charakter ich jest dyskryminacyjny i polityczny. Stad
          tylko ta niewielka liczba inzynierow to otrzymala w Anglii. Jest to super
          trudna droga dla polakow w kraju. Natomiast ci co wyjechali moga to rowniez
          otrzymac jako rezydenci placacy podatki i mieszkajacy na stale. Wymog wtedy
          jest zupelnie inny bo mozna studia wieczorowe uzupelnic krotkim kursem czy
          dobra praktyka zawodowa. Oplata wynosi okolo 500 $.
          A Anglii czy USA mozna prosze pan i panow smialo pracowac bez zadnych uprawnien
          a nawet i kierunkowego wyksztalcenia. Mozna byc inspektorem
          nadzoru,projektowac, badac materialy, robic analizy bledow i wiele innych tego
          typu prac. Caly pic polega na tym ze osoba podpisujaca projekt bierze na siebie
          cala odpowiedzialnosc i odpowiada materialnie za straty. Zatem nikt sie nie
          bierze za zadne fuchy a moj wlasciciel wystepujacy jako firma jest ubezpieczony
          na kilka mln $ i firma bierze cala odpowiedzialnosc. Placi tysiace ale ma
          kontrakty a bez ubezpieczenia na kilka mln $ nikt i nic nie dostanie.
          Zatemt rzeba szybko wyjechac z tego papierkowego syfu gdzie nie ma pieniedzy i
          zacza pracowac w dobrych firmach angielskich czy innych. Ja zrobilem to dosc
          dawno temu i bardzo jestem zadowolony z tej decyzji co z calego serca polecam.
          • Gość: budowniczy praca on site IP: *.range81-154.btcentralplus.com 08.07.06, 23:17
            Hej
            Napiszcie cos o pracy on site. Z tego co mozna wyczytac powyzej plynna
            znajomosc jezyka jest niezbedna. Jest tak rzeczywiscie? Jestem mlodym
            inzynierem budownictwa i od prawie 4 miesiecy pracuje jako architectural
            technician. Chodzi mi jednak po glowie pomysl o sprobowaniu swych sil "on
            site". Swoja szanse upatruje po cichu w tym ze na budowach pracuje sporo
            Polakow i byc moze polskojezyczna kadra inzynierska jest poszukiwana. Ale moze
            jestem w bledzie...
            • axx61 Re: praca on site 09.07.06, 13:50
              Zadnych szans. Powiedzmy kierownik budowy. To jak u nas dyrektor. Bierze udzial
              w ciaglych naradach produkcyjnych i wybiera subkontraktorow bo przeciez jego
              firma nie wykonuje wszystkiego. Przez jego rece przechodza doslownie miliony i
              tych pieniedzy nikt ale to absolutnie nikt nie powierzy osobie belkocacej po
              angielsku bez doswiadczenia. Do tego dochodza znajomosci w branzy. Dziesiatki
              telefonow dziennie i wiele decyzji podejmowanych na miejscu. U mnie
              kierownikiem budowy mostu byl byly pulkownik US Army wywodzacy sie z wojsk
              inzynieryjnych. No a stanowiska takie jak majster wymaga podobnych umiejetnosci
              to znaczy angielski i slang dobrze opanowany. Bezwzgledna znajomosc rzemiosla.
              Tutaj nie masz zadnego pojecia o tym nie znasz nawet systemu porozumiewania sie
              z operatorem dwigu. Stawki sa niesamowicie wysokie.W niektorych zawodach (unia
              zwiazkowa) dochodza do 50 $ na godzine. Nic dziwnego ze stanowiska te pozostaja
              w rodzinie i nigdy sie tam nie wcisniesz.
              Zatem co robic. Nie martw sie tym. Najszybciej mozna pracowac w budownictwie w
              firmie oinzynieryjnej ktora ma obsluge jakosciowa budowy. To znaczy bedziesz
              pobieral probki betonu, serwis geotechniczny,kontrola zabijania pali
              zelbetowych, inspekcja uzbrojenia. Dodam ze aby byc inspektorem nadzoru nie
              potrzeba miec zadnych uprawnien. Takie przeszkolenie i odpowiedni certyfikat
              mozna uzyskac na 2 dniowym ..kursie.prowadzonym przez International Concrete
              Instytute powiedzmy. Do innych rzeczy inne kursy. Do tej pracy trzeba z reguly
              miec samochod (maly truck) ale firma wraca za przejechane mile. Praca jest
              samodzielna bez zadnych szefow. Zlecenie i inspekcja. Na duzych budowach caly
              dzien. Trzeba napisac szczegolowy raport i to po angielsku. Wykonac szkice.
              Wyciagnac wnioski i sprawe zreferowac inzynierowi w firmie(po angielsku)
              Na upartego mozna i byc kierownikiem budowy ale we wlasnej firmie. Jezeli masz
              odpowiednie doswiadczenie i pieniadze to mozesz w to wejsc. Zwracam uwage ze
              istnieje potrzeba wykupowania calej masy bondow od wszystkiego plus
              ubezpieczenie pracownikow. No i poszukiwanie zlecen. Tutaj takich firm jest
              sporo ale dachy zawsze kryc mozna.
              Pozostaje takze praca w biurze projektow ale tutaj trzeba sie na czyms znac i
              dobrze jak masz praktyke w Polsce. Przepisy dotyczace projektowania a pracy
              kreslarza juz teraz nie ma.projektant kresli sam na ekranie bo i desek rowniez
              nie ma. W sumie roboty nie brakuje ale tylko organizacja budownictwa jest inna
              to znaczy jest bardzo rozdrobniona i po prostu trzeba tafic w swoja umiejetnosc.
              • Gość: budowniczy Re: praca on site IP: *.range86-143.btcentralplus.com 09.07.06, 23:57
                Hmm... mowisz z tego co widze o realiach amerykanskich - byc moze w UK jest
                podobnie. Ale tak na marginesie natknalem sie niedawno na amerykanska stronke
                przedstawiajaca zawod site engineera, przypuszczalnie byla to strona pogladowa
                dla mlodych ludzi myslacych o pracy w takim zawodzie. Pojawila sie tam porada
                dla przyszlych adeptow tego zawodu, ze cecha przydatna a wrecz wskazana jest
                znajomosc jezyka hiszpanskiego ze wzgledu na znaczna liczbe imigrantow z
                Ameryki Pd. Przypuszczam, ze wkrotce podobna rada pojawi sie w UK.... z tym ze
                wskazana bedzie znajomosc polskiego ;-)
                • axx61 Re: praca on site 10.07.06, 01:45
                  Latynosi sa na wszystkich budowach w USa a nawet remontuja budynki rzadowe.
                  WKierownik budowy naprawde z nikim po hiszpansku nie rozmawia. Od tego ma
                  majstrow i brygadzistow mowiacych po angielsku i hiszpansku.To juz drugie a
                  moze i trzecie pokolenie. Mowia perfekt w tych jezykach a kierownik to panisko
                  i nie zajmuje sie rozmowami z pracownikami.W UK jest dokldnie ten sam system bo
                  UK to przeciez matka i stamtad przyszly wszystkie wzory.
    • Gość: mich Re: Inzynier budowlany IP: 82.160.77.* 12.07.06, 18:23
      Jakie dostrzegasz różnice pomiędzy pracą w Polsce i UK?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka