Gość: aa
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.06.06, 22:11
Do tej pory myślałem, że gorzej niż w Polsce w tym względzie być nie może-
zmieniłem stanie, gdy trochę popracowałem w Anglii.
Nie wiem, jak to możliwe , by tak bogaci ludzie, mieli tak zaniedbane zęby,
czy wręcz niekiedy nie mieli ich wcale.
Dziurawe, koślawe, zaniedbane.
Mój szef( szef dużej firmy) nie miał dwóch górnych jedynek(lewej i prawej)-
normalnie nie mogłem ...
Rozumiem-ktoś nie ma pieniędzy na wstawienie( chociaż chyba na całym swiecie
takie ubytlki są refundowane przez publiczną służbę zdrowia)-ale prezes
wielkiej firmy, jeżdzacy po całym świecie-a jak sie z nim rozmawiało, to aż
człowieka chwytało obrzydzenie i pytanie,,Facet wstaw sobie te zęby
(Oczywiście otwarcie mu tego nie powiedziałem).
Ogólnie nie wiem skąd tak fatalny stan uzębienia Anglików-może to ogólne
niechlujstwo? A przecież szczoteczki do zębów w Anglii są tansze niż w
Polsce...
Mała ilustracja
bi.gazeta.pl/im/9/3429/z3429849M.jpg