qvintesencja
16.09.06, 09:14
Niemal codziennie notuje się w Zjednoczonym Królestwie aż do 66 tysięcy
zachowań antyspołecznych o różnym stopniu szkodliwości. Jedno co dwie
sekundy. Bez końca można by wymieniać te działania, przez które pewna
mniejszość – zwana tu „upiornymi sąsiadami” – zatruwa życie całej dzielnicy,
niszczy poczucie bezpieczeństwa i psuje społeczny klimat.
Zaraza przybiera formy trywialne: plucie, graffiti, wyzwiska, śmiecenie,
pijaństwo w miejscach publicznych, hałasy, agresywne żebractwo. Lub też dużo
groźniejsze: „happy slapping” (spoliczkowanie lub pobicie przypadkowego
przechodnia), wandalizm, kradzieże z napadem, używanie narkotyków lub handel
nimi. W Anglii i w Walii co roku 200 tysięcy nieletnich wchodzi w konflikt z
prawem. Połowa z nich staje przed sądem....
wiadomosci.onet.pl/1358318,2678,1,kioskart.html