Gość: ByłemWidziałem
IP: *.itelekom.pl
29.09.06, 22:38
Wątpliwości czy emigrować. Chciałem strasznie. Ale życie drogie jak cholera.
Własciwie wynajęcie kawalerki pożera tyle kasy ile w Polsce-proporcjonalnie
dozarobków. travelki i inne opłaty. A o kupnie nie mam mowy w porównaniu
nawet do brytyjskich zarobkow bardzo drogoa tak mówili mi nawet Angole.
wynajmowanie pokoiku gdzieś u innych Polakow to około 60-70 funtów
tygodniowo. Ile takż można zyć chwilkę. Czyż nie? tak naprawdę to żyje im się
tu podobnie jak w Polsce tly że w funtach po np właśnie do własnego
mieszkania groga odcięta. bsolwentów to oni tu mają swoich. I jeszcze jedna
uwaga. Tu liczy się konkretny fah w ręku. Pracownicy ściśle techniczni mają
super robią to samo co w Polsce tyle ze za większe pieniądze. Ale humanistom
odradzam podróży. A takich mgr bez pracy w Polsce jest najwięcej. Bo
humanista tu pracuje po minimalnych stawkach, a tkie w Polsce sa już w wilu
firmach. Praca w Londynie tak polecam, ale chyba tylko generalnie studentom
żeby dorobić do kieszonkowego dobre pieniądze poznać świat i nauczyć się
języka. Jeśli nie jesteś manualny-techniczny na emigracji tu nic nie
zyskujesz.