Dodaj do ulubionych

Czy ktos moze mi wyjasnic...

IP: 146.101.141.* 11.10.06, 15:59
... dlaczego na tym forum panuja jakies niezrozumiale dla mnie animozje
miedzy Polakami mieszkajacymi na Wyspach a pozostalymi w kraju?
Obserwuj wątek
    • jot-23 Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... 11.10.06, 16:05
      Polacy maja bardzo zla opinie o sobie samych, dotkliwy kompleks nizszosci, do
      ktorego trudno im sie przyznac. W momencie gdy spoleczenstwo rozwarstwia sie na
      tak latwo wyodrebnione grupy jak "ci co zostali" i "emigranci" , wylewanie
      swych kompleksow na te "druga" grupe staje sie naturalnie latwe (aczkolwiek
      jest to tylko zabieg psychologiczny, bo przeciez podzial jest zupelnie umowny,
      i tak naprawde to sa ciagle ci sami polacy, ergo tak naprawde to ujadamy tutaj
      na samych siebie)
      • Gość: magda Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... IP: *.proxy.aol.com 11.10.06, 16:18
        "tak naprawde to ujadamy tutaj
        na samych siebie"

        jest w tym cos!
      • Gość: trelemorele Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... IP: 62.189.241.* 11.10.06, 16:19
        to sie nazywa "polska dusza" :)
        Polecam scene modlitwy z Dnia Swira. To wyjasnia wszystko
    • korkix78 Sprobuje 11.10.06, 16:19

      Poczytaj watki archiwalne to bedziesz miec wieksze pojecie :)

      Ale sprobuje wyjasnic, jak prosisz.

      Odpowiednik - przyklad:

      Z Twoich prywatnych przyczyn jezdzisz dp rqacy od zawsze autobusem. W eilu
      przyczyn odpowiada Ci to rozwiazanie, I czytasz nastepujaca tresc:
      "Jak powszechnie wiadomo, autobusami i tramwajami jezdza jedynie biedne,
      smierdzace obszczymury z dziurawymi reklamowkami Leader Price i sloma wszystkim
      z butow wystaje. Kazdy szanujacy sie czlowiek jezdzi zawsze samochodem, nawet
      jesli to 20-letni dwusuw. Dlaczego tluczecie sie tymi ciulstwami ??"

      Jak myslisz, ile zyczliwych reakcji to wywola ?
      • Gość: trelemorele Re: Sprobuje IP: 62.189.241.* 11.10.06, 16:29
        jak to dobrze, ze mam 23letni dwusuwowy skuter, ktorym jezdze do pracy :) :)
      • bigstrand Re: Sprobuje 11.10.06, 17:15
        nic dodac nic ujac
        nic nie poprawia bardziej samopoczucia jak "udupienie" drugiej osoby na forum
        internetowym, jest to najlepsze medium jakie do tej pory wymyslono do leczenia
        wlasnych kompleksow a w przypadku polakow to jest kompleks nizszosci i sydrom
        kundla. Bo kundel tez chce byc rasowym pieszczoszkiem ale caly czas jest
        kundlem i dla tego mowi do innych psow ze jest lepszym kundlem bo jada tylko z
        miski w kropki a kazdy kundel ktory nie jada z miski w kropki to kundel
        czeresniak i z malego powiatowego miasta i pewnie rodzicow mial patologicznych.
        Kazdy kundel z miasta stolecznego Wawy bedzie podkreslal swoja wyzszosc tym ze
        mieszka w miescie stoleczym. Kundle na przyklad nie robia zakupow w tesco i
        lidlu z powodow wiadomych tylko im. Nic nie poprawia ego kundla lepiej jak
        obszczekanie innych, ale taka juz kundelska natura.
      • korkix78 Re: Sprobuje 11.10.06, 19:44
        Zapomnialem dodac, ze owa obrazowa sytuacja miala by miejsce po tym, jak
        weszlabys na swoje forum "Milosnicy komunikacji miejskiej".
    • cdlxxvi Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... 11.10.06, 16:32
      > ... dlaczego na tym forum panuja jakies niezrozumiale dla mnie animozje
      > miedzy Polakami mieszkajacymi na Wyspach a pozostalymi w kraju?
      Coraz mlodsze dzieci dostają Neostradę, to raz. Matury już nie trzeba zdawać
      samodzielnie, to dwa. I podobne... W końcu skądś biorą się tacy geniusze
      nadwiślańskiego intelektu, jak ten, który np. w którymś niedawnym wątku próbowal
      mi wykazać, że moje przedkladanie dalekiej podróżny wygodnym, klimatyzowanym
      pociągiem z kawką w dloni, Janem Sebastianem w sluchawkach i książką na kolanach
      nad kilkugodzinne pilotowanie smrodochodu w godzinach szczytu na M6 jest znakiem
      niemożności zakupu wspomnianego smrodochodu.
      • Gość: A Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... IP: 205.223.239.* 11.10.06, 16:45
        Brak samochodu musi wygladac szczegolnie dziwnie dla rodakow. Przeciez w Polsce
        to dobro pierwszej potrzeby.
        A ja juz nie mam samochodu od poltora roku i nie odczuwam potrzeby jego kupna.
        Nie potrzebna mi ozdoba przed domem.
        • Gość: Pieszy_pasażer Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.10.06, 17:46
          Ja też nie mam samochodu od ponad roku - i szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie,
          że mógłbym mieć :-) W Londynie to strasznie uciążliwe...

          W razie potrzeby wypadu za miasto, do supermarketu, itp jest
          www.streetcar.co.uk
          • trelemorele streetcar 11.10.06, 17:57
            a wlasnie, jak jest z dostepnoscia tych samochodow? zawsze jakis stoi?
          • Gość: ffds Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... IP: 80.50.29.* 12.10.06, 09:02
            nie masz bo Cie nie stac zapewne, a jesli mowisz o Londynie kup sobie motor
        • cdlxxvi Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... 11.10.06, 17:55
          > Brak samochodu musi wygladac szczegolnie dziwnie dla rodakow.
          Nie chodzi o to, że nie mam, bo przypadkiem mam (choć nie byloby w "niemaniu"
          nic dziwnego, bo ludzie mają różne odchyly - np. jeden z kolegów programistów
          codziennie, czy to deszcz, czy deszcz, czy deszcz, czy dla odmiany deszcz,
          jeździ do pracy rowerem), ale o to, że ten giertychowy maturzysta uważal, że
          jeśli ktoś chwali sobie jazdę z Lancaster do Londynu pociągiem, to znaczy, że
          nie stać go na kupno samochodu. Wot, logika.
          • Gość: A Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 11.10.06, 20:13
            Doskonale rozumiem, ze wolisz jechac czasami pociagiem zamiast samochodem. Ja
            sobie bardzo chwale swoje lokalne i dalokobiezne pociagi.
        • Gość: ffds Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... IP: 80.50.29.* 12.10.06, 09:04
          nie masz samochodu bo Cie nie stac na oplacenie ubezpieczenia zapewne -sam
          jestem swiadkiem jak wiekszosc Naszych rodakow zapieprza do pracy rowerami po
          kilka mil w jedna strone -buhahaha
          • korkix78 "You are what you have " - ocenia swiat ffds 12.10.06, 13:55
            A ja slyszalem, ze Bill Gates przeszedl sie kiedys na piechte wyrzucic smieci.

            Zebys sie nie spocil myslac co odpisac, podpowiadam ze teraz nalezy
            odpowiedziec :

            "Nie stac go na rower - haahahahah."
      • Gość: ffds Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... IP: 80.50.29.* 12.10.06, 09:03
        to teraz sprobuje Cie przekonac ze zamiast kilkugodzinnej podrozy pociagiem
        wybierz duzo krotszy przelot samolotem
        • cdlxxvi Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... 12.10.06, 10:15
          > to teraz sprobuje Cie przekonac ze zamiast kilkugodzinnej podrozy pociagiem
          > wybierz duzo krotszy przelot samolotem
          Spróbuj. A kiedy Cię ponownie obśmieję, może spróbuj zareklamować prom kosmiczny?
    • bigbadelectriccow Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... 11.10.06, 20:10
      Gość portalu: nina napisał(a):

      > ... dlaczego na tym forum panuja jakies niezrozumiale dla mnie animozje
      > miedzy Polakami mieszkajacymi na Wyspach a pozostalymi w kraju?

      Mnie sie wydaje ze to dlatego ze czesc osob na tym form mysli podrecznikowym wyrazeniem "My name is Kaziu. I come from Poland" czyli okreslenie narodowosci "z Polski" traktuje jako pierwszy przymiotnik okreslajacy kim oni sa. To prowadzi do podzialow na "mych" i "onych" a w przypadku tego forum na Polakow na emigracji i pozostajacych w kraju. To dosyc smutne i swiadczy o banalnosci charakteru. Jakos nie potrafie sobie wyobrazic ze fani piosenek Boba Dylana lub filmow Almodovara przekonywali nie-fanow (lub odwrotnie) ze sa od nich madrzejsi, piekniejsi, bogatsi, bardziej zaradni itp.
      • Gość: nina Re: Czy ktos moze mi wyjasnic... IP: *.server.ntli.net 11.10.06, 23:01
        dokladnie, dzieki za wszystkie opinie, nawet te 'motoryzacyjne' ;)
        ja uwazam, ze kazdy ma wybor, moze albo zostac albo wyjechac, albo wyjechac i
        wrocic albo wyjechac i nie wrocic :) mnie zawsze cos ciagnelo do Londynu, UE
        tylko dalo mi kopniaka zeby w koncu sprobowac, jak to jest radzic sobie samej w
        obcym kraju. nie mialam ani znajomosci, ani za wiele pieniedzy, a jednak jakos
        dalam sobie rade, i przyznam ze podbudowalo to troche moja wiare w siebie. ktos
        na forum napisal, ze jak komus koncza sie znajomosci to zaczynaja schody -
        swieta prawda, dopiero wtedy czlowiek widzi, jakie jest zycie.
        a co do podzialu - mysle, ze nie ma o co tepic toporow, nie wszyscy 'emigranci'
        pluja na polske i zarzekaja sie ze nigdy nie wroca, co byc moze wzbudza agresje
        patriotow? w koncu wszyscy jestesmy Polakami, czy nie tak? (ale mi sie napisalo
        pod koniec :)
        pozdrawiam wszystkich
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka