korkix78
25.10.06, 15:38
Z racji niejednokrotnie przewijajacego sie watku nowych pracownikow na
terenie GB / Irlandii w swietle akcesji tych krajow do UE, pozwole sobie
wyrazic swoj sad.
Zaskakujaca jest dla mnie postawa naprawde wielu jednostek, przedstawiana na
lamach tego forum.
Z grubsza polega ona na tym, ze Rumuni I Bulgarzy nie powinni byc dopuszczeni
na brytyjski / irlandzki rynek pracy.
I o ile jako takie stwierdzenie “Wpuszczenie Bulgarow I Rumunow do GB na
tych samych zasadach co Polakow w 2004 oznaczaloby dla wielu Polakow
konkurencje” jest poprawne I sie z nim w zasadzie zgadzam, o tyle
argumentacja , dlaczego tak ma sie stac, wprowadza mnie w modelowa
konsternacje.
Otoz na forum mozna nieraz przeczytac, ze pelne otworzenie rynku dla Rumunow
& Bulagrow na brytyjskim/irlandzkim rynku pracy nie byloby dobrym
rozwiazaniem.
I tu pytanie: dla kogo byloby to rozwiazanie niedobre??
1. Dla Rumunow I Bulgarow ? Im przeciez wzmogaca to mozliwosci o identyczna,
jaka powstala dla nas po 01. 05.2004.
2. Dla krajow przyjmujacych ?
Niby dlaczego ? Argument pojawia sie : bo obecnie przybywa nas juz duzo za
duzo – OK, nie bede dyskutowal czy za duzo czy nie (choc moim zdaniem nie –
nadwyzka ‘gorsza’ ktora nie znajdzie pracy – po prostu wroci do kraju) - ale
jesli ktos twierdzi, ze za duzo, to dlaczego ktos nie doda,ze nalezy
ograniczyc mozliwosci jedynie nowym 2 krajom a nie rowniez dla pozostalym 8 ?
Przeciez powodem jest obiektywny fakt, ze nowoprzybylych jest juz za duzo… A
moze ‘jest nas za duzo’* , * - nie dotyczy Polakow ? Czasami warto spojrzec
za swoj wlasny tylek bo swiat jest po obu jego stronach.
3. Wiec dla kogo rozwiazanie niedobre? Dla Polakow.
Tylko czemu nagle w tym przypadku Rzad Brytyjski / Irlandzi ma dbac o
interesy Polakow w GB / IE ? Rzady maja dbac o interesy kraju ktorym rzadzi I
jego obywateli.
Ale Polakow sie to nie oplaca, Polakom sie to nie kali.
A propos Kali - tak, podwojna moralnosc, czy moze schizofrenia czy po prostu
wlasnie filozofia Kalego wrecz tak modelowa, jakby wzieta wprost ze zbioru
modeli z Międzynarodowego Biura Miar i Wag w Sevres we Francji.
“bo Rumunii I Bulgarzy to w tak biednych krajach zyja,ze przyjada I beda
robic za nizsze stawki niz my I beda nam krasc nasze stanowiska pracy !!” .
Po pierwsze, pracy nikt od nikogo nie kradnie albo jej nie zabiera doslownie,
bo to tylko potoczne zgrabne dziennikarsko-polityczne okreslonko majace
wywolac odpowiednie emocje ; praca nie jest chroniona permanentnym prawem
wlasnosci , pomijam wyjatki w swiecie a la Toyota. O prace sie konkuruje, a
nie sobie podkrada, tak jak Skype nie okrada TEPSY z naleznych jej
przypisancyh Bogu Ducha winnych kientow tylko kopie Tepse w dupe w
konkurencyjnej walce.
Po drugie : argument o niedopuszczeniu nowych wschodnioeuropejskich
postkomunistycznych czlonkow UE, ze wzgledu na to ze ich obywatele beda
rownie ciezko pracowac, ale za nizsze stawki – co wynika z biedy w
tamtejszych krajach, marnych zarobkow, spustoszenia po dziesiatkach lat
komunizmu - argument jest szczytem niekonsekwencji.
Identyczna argumentacja przeciez miala tlumaczyc dlaczego Polakom
sie ‘nalezy’ mozliwosc pracy w krajach UE. Bo przeciez u nas w Polsce, po
kilkudziesieciu latach komunizmu, to bieda, bezrobocie, za niskie zarobki,
brak perspektyw I rozwoju, sto lat za murzynami, Szuflandia, kazdemu nalezy
sie szansa na normalne zycie wiec wszyscy musza nam pomoc.
Tylko dlaczego z dokladnie identycznego powodu, dla ktorego nam sie “
nalezy “ dostep do rynkow pracy, Bulgarii I Rumunii ma sie on nie ‘nalezec’ ?
Na jakiej niby podstawie Polska ma byc bardziej postkomunistyczna I
wschodnioeuropejska niz inne postkomunistyczne I wschodnioeuropejskie
kraje ??? A moze wlasnie mniej?
Doprawdy, nie ograniam tego czysto egoistycznego rozumowania.
Caly Swiat w sluzbie Polski ?
Odniosles korzysc z otwarcia sie rynku na Polakow ? masz prace na Wyspach?
Tak?
No I swietnie.
Jesli uwazasz, ze na to zaslugujesz, dobrze I uczciwie zapracowales na to,
jestes ‘lepszy’ to czego sie obawiasz ?
Jesli przyjechales w 2004 czy 2005 roku I podjales prace – masz angielskie
doswiadczenie. Pokazales pracodawcy na co sie stac. Wyrobiles sobie juz
swoja ‘marke’.
Znasz realia, okolice, masz do czynienia z zywym jezykiem – Rumunii I
Bulgarzy ktorzy tru jeszcze nei byli – nie. Miales duzo czasu zeby sie
odpowiednio ‘ustawic’ czy nawet ‘okopac’ w swojej pracy. Jesli jestes dobry,
dobrze pracujesz, jestes punktualny, to miales szanse juz to udowodnic, masz
referencje – jednym slowem juz na starcie (starcie Rumunow I Bulgarow)
jestes w o niebo lepszej sytuacji niz oni.
Jesli ktos zatrudni Rumuna / Bulgara a nie Ciebie – to widocznie ten jest
niegorszy. Tak jak Polak, ktory otrzymuje tu prace , przez co pracy nie
otrzyma tubylec Anglik / Irlandczyk.
Rzad brytyjski w koncu zdecydowal sie wpuscic tylko ograniczona ilosc
emigrantow z nowych 2 krajow – I ma do tego pelne prawo, nie chce tu
dyskutowac czy dobrze sie stalo, ale powodem raczej byly glownie rozminiecie
sie szacunkow z rzeczywistoscia, ale na pewno nie wiem z jakiej racji
ktokowliek mialby liczyc, by mialo to nastapic w obronie polskich-angielskich
miejsc pracy.
To byla moja obrzydliwie korkixowo-subiektywna chyba w miare pelna opinia,
podejme polemika z kazdym sensownym uzytkownikiem forum.
Aa trolli zaliczam do uzytkownikow bezsnesownych.