Dodaj do ulubionych

tak sobie czytam i czytam

IP: *.elpos.net 01.11.06, 12:44
tak sobie czytam i czytam te wszystkie wypowiedzi juz od kilku tygodni, bo w sumie ta sprawa tez mnie dotyczy. Juz od2lat podczas wakacji jezdze do LONDYNU w wiadomych celach. Heh wiadomych alb i nie, bo w sumie to za piewszym razem pojechalam do kolezanki, zeby ja odwiedzic i cos zobaczyc. Tak sie fajnei zlozylo, ze znalazlam bardzo szybko dobra prace. W ogole wakacje 2005 to sielanka.Super kasa, zobaczylam Londyn, podszlifowalam jezk, bo okazalo sie, ze jest calkiem calkiem, poznalam wspanialch ludzi, za ktorymi tesknlam caly rok. No jednym slowem poprostu super. Z reszta ak tylko wrocilam, to od razu powiedzialam ze w przszlym roku jade tam na pewno. Ba nawet wiazalam z Londynem swoja przyszlosc po skonczeniu studiow (dodam moje studia sektr medyczny). Jednak w tym roku cos sie zmienilo. Niby wszystko ok, bo prace mialam jeszce lepsza i pienazki tez, bylam znow ze swoimi znajomymi, ktorych poznalam w tamtym roku, ale jednak moje podejscie do Londynu jako "wonderfull place to be"obrcil sie o 180 stopni. Tragedia. Zaczelam zauwazac negatywne jego strony. Ludzi ciagle zyjacch w starchu, abieganych, ktorzy po pracy nie maja czasu na nic, bo jak wracaja to czestos ie okazuje, ze juz 22 i tylko spac, bo tacy zmeczeni.Ok swietna sprawa, gdy masz 20 2530 lat,ale potem ??? Jak tam zyc??? Jesli nie masz lepsze pracy z ustalonymi godzinmi i bardzo dobz latnej, nie ma szans na normalne zycie. I powiem szcerze, ze denerwuje mnei jak wiekszosc Polakow tak gloryfikuje Uk i Londyn(bo oczywiscie pisze u ciagle o Polakach), mowiac np. ze tam taka wspanaiala opuieka socjalna, ze sie nei boja nawte w ciemno jechac z dziecmi i rozpoczac tam nowe zycie.Mysle sobeiwtedy ,co oni pieprza??????????Zachlysneli sie poprostu innym zyciem i tyle. He albo moi znajomi z lo pojechali raz, wrocili w tym roku i takie wypowiedzi koncz eten rok i wypierd.... do Londynu na stale. Z jednej stony smieszy mnie to, bo co masz zamiar zawsze pacowac za barem???Poza tym w tym roku odczulam jakijest prawdziwy stosunek Anglikow do |Polakow-nie chodzimi o to, ze ktos do mnie cos powedzial, bo ja sama osobisci esie nei spotakalam ze zlym czy nawet innym traktowaniem raczej wprost przeciwnie,ale widzialam na ulicach rozne takei sytuacje i szcerze to bylo mi bardzo przykro, ze musimy wlasciwie tak zebrac u nich. Wstyd pzyznac, ale poczulam sie jak intruz. Tak jak kiedys mieli dosc Turkow i Hindusow tak teraz maja dosyc nas. Oczywiscie mam jeszce wiecej przemyslen na temat swojego poytu w UK, ale ogolnie , to zmienilam astawienie do tego "wspanialego swiata". Nie mowie, ze Londyn nie ma zalet, ale nie jest tam tak rozowo, jak sie niektorym wydaje i szczerze, to boje si e, ze ogromne rzesze ludzi pojedzie tam , zostawi tutaj wszystko i sie zawwiedzie. NNawet nei mowie o kasie, chodzi mi glownie o mentalnosc, o styl zycia, jaki tam panuje. Nie chce zebyscie mysleli, ze jestem jakas nawiedzona 21letnia dziewczyna, ktora ma poglady 40 letniej kobety, ale tak sobei probowalam wyobrazic moj zycie TAM za kilka lat(bo ocywiscie teraz takie, by mi odpowiadalo-ciagle w biegu,imoprezy, znajomi,wypady za miasto), bo trzeba brac pod uwage fakt, ze jesli teraz sie zdecydujem wyjechac i zostaneimy tam dluzej,to juz nei bedziey meili tutaj do czego tak napawde wracac. Chcac, nie chcac zalozymy tam rodziny itp.I smuci mnie fakt, ze moi znajoi sa tak krotkowzroczni i w sumie za jakis czas to nie bede miala siez kim spotakac,jesli znow pojade do domu w przerwie miedzsemestralnej:( Poza tym wydaje mi sie, ze wiekszosc ludzi juz neidlugo powroci z zagranicnych wojazy, gdyz to, co si dzieje w tej chwili nie potrwa dlugo. Z reszta juz jest coraz gorzej.....................
Obserwuj wątek
    • korkix78 Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 12:59
      Ja tylko krotko:

      Moglabys wyjasnic dlaczego praca w Polsce przez lata ponizej kwalifikacji,
      czesto powyzej 8 godzin na dobe jest najlepsza alternatywa ?

      Dlaczego lepiej rzeszom ludzi rzucic proste prace w UK na rzecz prostych prac w
      Polsce przeplatane bezrobociem ?

      Dlaczego krzywe patrzenie sie niektorych Brytyjczykow na Polakow jest gorsze
      niz slynna polska swojska nienawisc do siebie nawzajem?

      Dlaczego dbanie o swoja przyszlosc (emeryture) juz teraz jest gorsze niz zycie
      w ciaglej nadziei, ze 'jakos to bedzie' ?

      Uprzedze tylko wszystkie potencjalne na chama wkladanie mi w usta slow, ktorych
      nigdy nie wypowiedzialem,tzn ze w GB jest raj; gdybys mowila o aspekcie
      towarzyskim, rodzinnym, swobody komunikowania sie (pwoiedziec cos po angielsku
      tak,jakbym to powiedzial po Polsku i tak byc zrozumianym ) prawdopodobnie
      moglbym co najwyzej przytaknac.
      • worm83 Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 13:19
        Temat już wałkowany x razy.

        Obrazowo:
        Pomińmy rodzinę i tęsknotę, bo to każdy osobiście bardziej lub mniej odczuwa.

        Jeśli miałbym być magazynierem, smażyć frytki lub sprzątać w hotelu, byłbym bez
        ambicji i/lub możliwości na "coś więcej" i miałbym ofertę w Polsce i Anglii
        wybrałbym Anglię. Kasa, a co za tym idzie - poziom życia. (nazwijmy to dwie
        pensje ze smażenia frytek w GB i można sobie ładnie w wynajmowanym mieszkaniu
        urzędować, w pl hmmm też można, ale wg mnie z większymi poświęceniami)

        Jeżeli miałbym ofertę "dobrej" (takiej, którą chciałbym wykonywać, z
        możliwością awansu, whatever) pracy w pl, a alternatywą byłby frytki i mop w GB
        nawet za większe pieniądze, wybrałbym pl.

        Jeżeli jej znajomi nie widzą perspektywy dla siebie w pl to nie można im
        zarzucać krótkowzroczności.

        Każdy ma jakieś swoje priorytety. Każdy podejmuje swoje decyzje. Jeżeli ktoś
        podjął błędną decyzję powinien jej skutki jak najszybciej naprwić.

        Nie ma tragedii.
        • Gość: ffds Re: tak sobie czytam i czytam IP: 80.50.29.* 02.11.06, 09:58
          dokladnie, podpisuje sie pod tym
          • newsletter5 Re: tak sobie czytam i czytam 04.11.06, 13:12
            Gość portalu: ffds napisał(a):

            > dokladnie, podpisuje sie pod tym

            Ja tez :)

            Piotrek
            ---=================---
            Bez pracy nie ma kołaczy
            www.jawlondynie.pl
      • Gość: ffds Re: tak sobie czytam i czytam IP: 80.50.29.* 02.11.06, 10:04
        Moglabys wyjasnic dlaczego praca w Polsce przez lata ponizej kwalifikacji,
        czesto powyzej 8 godzin na dobe jest najlepsza alternatywa ?

        a dlaczego zakladasz ze w Polsce ta osoba ma pracowac przez lata ponizej
        kwalifikacji? Skoro sie ksztalci (studiuje), inwestuje w siebie (nauczyla sie
        jezyka spedzajac wakacje w UK) to szanse na znalezienie ciekawej pracy w PL ma
        dosc duze i napewno wieksze niz zaczynajac w UK od 'mopa'...

        Dlaczego lepiej rzeszom ludzi rzucic proste prace w UK na rzecz prostych prac w
        Polsce przeplatane bezrobociem ?

        a dlaczego zaraz ma byc to prosta praca w Polsce??

        Dlaczego krzywe patrzenie sie niektorych Brytyjczykow na Polakow jest gorsze
        niz slynna polska swojska nienawisc do siebie nawzajem?

        no to w UK masz obie wersje, krzywe patrzenie brytyjczykow na emigrantow z PL,
        jak i slynna polska swojska zawisc do siebie nawzajem -skoro juz tyle emigroli
        z PL tam siedzi?
        • korkix78 Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 12:24

          > a dlaczego zakladasz ze w Polsce ta osoba ma pracowac przez lata ponizej
          > kwalifikacji?

          Nie zakladam tylko wiem, ze tak czesto jest

          > Skoro sie ksztalci (studiuje), inwestuje w siebie (nauczyla sie
          > jezyka spedzajac wakacje w UK) to szanse na znalezienie ciekawej pracy w PL
          ma
          > dosc duze i napewno wieksze niz zaczynajac w UK od 'mopa'...

          Skoro sie ksztalcila, inwestowala w siebie, nauczyla sie jezyka sprzedajac 2
          razy z rzedu dluugie wakacje w US i nie znalazla pracy w Polsce zadnej , a w UK
          zaczynajac od baru znalazla wkrotce duzo ciekawsza, spokojniejsza, lepiej
          platna i perspektywiczna , (nie zakladam, tylko mowie o zywych przykldach. Ta
          konkretna historia jest moja ) to dlaczego najlepszym dla niej rozwiazaniem
          jest powrot do Polski ??


          > Dlaczego lepiej rzeszom ludzi rzucic proste prace w UK na rzecz prostych prac
          >
          > Polsce przeplatane bezrobociem ?
          >
          > a dlaczego zaraz ma byc to prosta praca w Polsce??


          Bo w kazdym miejscu na swiecie nie brakuje ludzi, ktorzy po prostu beda takie
          prace wykonywali, bo nie maja jakichs wyjatkowych predyspozycji do wykonywania
          prac 'wysokokwalifikowanych'.


          > Dlaczego krzywe patrzenie sie niektorych Brytyjczykow na Polakow jest gorsze
          > niz slynna polska swojska nienawisc do siebie nawzajem?
          >
          > no to w UK masz obie wersje, krzywe patrzenie brytyjczykow na emigrantow z
          PL,
          > jak i slynna polska swojska zawisc do siebie nawzajem -skoro juz tyle
          emigroli
          > z PL tam siedzi?

          To mozna rozwiazac zadawanie sie z tymi ludzmi, ktorych friendship nas
          interesuje. Ale owszem, tu mnie lekko zagiales, to akurat dotyczy obu krajow.
          • Gość: madzia Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.csk.pl 02.11.06, 15:31
            Nie znalazlam,bo nawet nie szukalam. Nie musze pracowac narazie. Z reszta i tak
            bede pracowac w swoim zawodzie, a o prace w nim nie trudno. A do UK, z reszta
            jak tez do innych karjow wczesniej, pojechalam, zeby zaspokoic swoja ciekawosc
            i , jak juz wczesneij napisalam, podszlifowac jezyk. Wrocilam tam, bo mi sie
            tam podobalo. Niestety do czasu. Qrcze popisalabym z WAMI jeszcze, ale mam
            strasznie duzo nauki z farmakologii:(
            • Gość: ff Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.ipt.aol.com 02.11.06, 19:36
              nie musisz bo tatus i mamusia daje
              o zyciu niewiele wiesz
              tak wracaj lepiej do nauki
    • Gość: Pat&Co Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.efm.bris.ac.uk 01.11.06, 13:19
      przyznam ze nie zalapalem do konca - troche jak literatura piekna - dlugie to,
      ale sensu brak.
      O co masz pretensje do Londynu (czy tez UK)? za dlugie godziny pracy? to Polacy
      (w Pl) a nie Brytyjczycy pracuja najdluzsze godziny w Europie.

      Bez urazy - ale kolejna dziewczyna dla ktorej sens zycia polega na zalozeniu
      rodziny w przyjaznym srodowisku - niektorzy szukaja czegos innego -
      a poza tym metropolie maja tyle mieszkancow miedzy innymi dlatego ze maja cos do
      zaoferowania dla kazdego
    • Gość: Tomek Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.11.06, 13:24
      Zagadzam się gdyby było tak źle w Uk nie byłoby tamm ilionów naszych poza tym.
      Tam każdy zarabia ponad 1 tys f i za to godnie przezyje. W Pl dostając nawet 1
      tys zł wegetujesz i zyjesz na ciągłym minusie. Dlatego tylu wybrało Anglię gdzie
      o wiele prościej żyć, dorobić sięm ieszkania i odmu nie rezygnując ze sowich
      ziantersowań, poniewaz masz tyle kasy, że stac ciebie dosłownie na wszystko. W
      związku z organizacja Olimpiady w 2012 przez Londyn, przybedzie setki tys pracy
      dla wykształconych ludzi.
      • Gość: 123 Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 01.11.06, 16:23
        Skąd u Was się bierze to magiczne 1000/mies dla "każdego". Nmw wynosi 5,35/h przelicz no sobie nawet ze stawkami do 6,00/h i średnio 40 h.tydz uwzględniając tax i insurance.
      • Gość: ffds Re: tak sobie czytam i czytam IP: 80.50.29.* 02.11.06, 10:07
        stary pie*dolisz wkolko o jakims tysiacu dla kazdego, domach kupowanych przez
        tysiace Polakow, drogich samochodach, nieograniczonych mozliwosciach rozwoju i
        awansach typu: ze sprzataczki na prezesa, itd. -jedno pytanie claczego nie
        jestes jeszcze w tym rajskim UK????
    • kicior99 Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 13:45
      mieszkam tu od poczatku (na szczescie nie w Londynie a o wiele ladniej) i
      zupelnie nie wiem o czym piszesz. Co to za "scenki"? Jesli chodzi ci o tzw.
      chamowe to moge opisywac ich setki z ulic Poznania i Wroclawia. Zabieganie?
      Pomylilas Londyn z Brighton, i to tylko latem... Zacghlysniecie? jakie to
      szczescie ze nie masz wplywu na odczucia i uczucia innych ludzi. Ich prawo
      zachlysnac sie, a jesli ktos mieszka od 2 lat i zdania nie zmienil (np. nizej
      podpisany) to o zadnym zachlysnieciu nie moze byc mowy. Poza tym pozdrawiam
    • aznar33 Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 13:46
      Małe uwagi natury technicznej:
      Robisz dużo literówek. Przeczytaj tekst, który napisałaś i popraw przed wysłaniem.
      Dziel tekst na akapity.
      Będziesz wtedy o wiele łatwiejsza w odbiorze.


      Studiujesz `w sektorze medycznym`. To znaczy, że będziesz miała dobrze płatną
      pracę. Niezależnie na zachodzie, czy w Pl.
      Wiesz, co tak naprawdę jest piękne? Masz swobodę wyboru. Przemyśl to mądrze, bo
      to ważna decyzja.
      Niezależnie od tego, którą drogę wybierzesz - powodzenia.
    • cdlxxvi Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 14:10
      > Ba nawet wiazalam z Londynem swoja przyszlosc po skonczeniu studiow (dodam
      > moje studia sektr medyczny).

      Jeśli w zawodzie jesteś tak samo wprawna, jak w polskim, to koniecznie po
      studiach napisz, gdzie pracujesz, żebyśmy mogli omijać z daleka.
      • Gość: madzia Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.csk.pl 01.11.06, 15:30
        Widzisz czasem to blad klawiatury(note booka dokladniej). Nie kazdy lekarz
        musi ladnie pisac;) A literowki to nie ortografy, wiec nie dodales mi
        kompleksow. Pozdrawiam
        • cdlxxvi Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 15:50
          > Widzisz czasem to blad klawiatury(note booka dokladniej). Nie kazdy lekarz
          > musi ladnie pisac;) A literowki to nie ortografy, wiec nie dodales mi
          > kompleksow. Pozdrawiam

          To jset literówka. Znam to dobrze, bo choćby na mojej klawiaturze muszę
          kombinować, żeby uzyskać "ł", więc piszę l.

          Alw co stakeigp tp zkoilei jsto plewanei cztajacefo.

          Jeśli piszesz sobie Koffany Pamientniczek do szuflady, to nie ma różnicy. Ale na
          forum czytają Cię inni, więc warto byloby zadbać o to, żeby zrozumieli, co w
          ogóle masz do powiedzenia. Jeśli do pracy podchodzisz tak samo - byle szybko,
          swoje odwalę byle jak, byle do końca, dalej to się już niech inni martwią, nie
          mój problem, najwyżej zwalę na laptopa - to ja naprawdę mam nadzieję, że nie
          trafię pod Twój skalpel.
          • Gość: madzia Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.csk.pl 01.11.06, 15:58
            Widzę, że masz jakieś komlexy, bo ciągle wracasz do mojego przyszlego zawodu, a
            to nie to jest tematem(przypominam). No i te ciągłe "szpile". Ale czegóż się
            spodziewać...
            • cdlxxvi Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 16:08
              > Widzę, że masz jakieś komlexy,
              Co mam?

              > bo ciągle wracasz do mojego przyszlego zawodu, a to nie to jest
              > tematem(przypominam).
              Widzisz, to +- jedyna rzecz, która z tego bajzlu, który opymistycznie nazwę
              Twoim postem, jakoś mi się wydala zrozumiala bez zatrudniania speców od
              dialektów plemion prymitywnych. Kiedy przetlumaczysz początkowy post na polski,
              chętnie się odniosę.

              > No i te ciągłe "szpile". Ale czegóż się
              > spodziewać...
              To nie są szpilki. Prosta refleksja, że jeśli pacjentów będziesz traktować tak,
              jak rozmówców, to... "mają przechlapane" to lagodne określenie. To, że nadal
              traktujesz to na zasadzie "nie mój problem", niestety potwierdza moją obawę.
        • ghrom Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 19:53
          Jesli bedziesz badac pacjentow tak samo niechlujnie jak wypowiadac sie publicznie, to wypada im jedynie
          wspolczuc.

          (Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze jestes jednym z naszych lokalnych trolli i pewnie nawet nie wiesz
          gdzie znajduje sie najblizsza akademia medyczna.)
    • Gość: madzia Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.csk.pl 01.11.06, 15:28
      No coz! Swoboda wypowiedzi??Heh tego wlasnie nam Polakom brakuje... Swobody
      wyboru. Podejrzewalam,ze moja wypowiedz wzbudzi wlasnie takie, a nie inne
      posty "stalych bywalcow"(wlasnie dlatego do tej pory czytalam)Czemu nie
      potraficie potraktowac tego w ten sposob,ze kazdy czlwiek moze miec wlasne
      zdanie???? To takie smutne- w koncu wy i tak macie zawsze racje!!!Nie bede sie
      z niczego tlumaczyc, bo to sa moje odczucia i zdaje sobei sprawe z tego, ze
      kazdy widzi to inaczej i Bogu dzieki potrafie z tym zyc, a Wy nie.;) Pozdrawiam
      wszystkich i tych zasciankowych i tych mniej ;)
      • korkix78 Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 15:30
        Czemu nie
        > potraficie potraktowac tego w ten sposob,ze kazdy czlwiek moze miec wlasne
        > zdanie???? To takie smutne- w koncu wy i tak macie zawsze racje!!!Nie bede
        sie
        > z niczego tlumaczyc, bo to sa moje odczucia i zdaje sobei sprawe z tego, ze
        >
        > wszystkich i tych zasciankowych i tych mniej ;)

        Ty masz swoja racja a my mamy swoja.


        > kazdy widzi to inaczej i Bogu dzieki potrafie z tym zyc, a Wy nie.;)
        Pozdrawiam


        Rowniez dobrze mozemy my napisac identyczne zdanie.
        • Gość: madzia Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.csk.pl 01.11.06, 15:38
          Tak szczerze to napislam tego posta, zeby sie przekonac, czy tylko ja mam
          takie zdanie, czy kogos rowniez to, co sie dzieje w Londynie(nie mowie tu o UK,
          bo nie wiem dokladnie -tyle , co uslyszalam od znajomych), przeraza. I
          spodziewalam sie poniekad bardziej inteligentnych wypowiedzi typu zgadzam sie
          lub nie. A tu czekaly mnie tylko posty osob probujacych wypersadowac mi moje
          poglady(pomijajac juz proby zdolowania na temat ortografii i malomiasteczkowych
          pogladow na temat zycia rodzinnego).pozdowka
          • aznar33 Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 15:56
            > spodziewalam sie poniekad bardziej inteligentnych wypowiedzi typu zgadzam sie
            > lub nie.

            Madziu.
            Każdy ma prawo wyboru. Nikt nokogo do UK na siłę nie ciągnie. Szczególnie nikt z
            tutaj obecnych. Gdybyś poczytała grupę dłużej, to wiedzialabyś, że wielokrotnie
            przestrzegaliśmy przed pochopnym podejmowaniem decyzji.
            Nikt tez nie twierdzi, że UK to raj, w którym wszystko łatwo przychodzi.
            Przynajmniej nikt rozsądny tego nie robi.

            Na forum tym siłą rzeczy znajduje sie ogromna większość osób, którym się w UK
            podoba. Są też osoby piszące z Polski, które czegoś chcą się dowiedzieć.
            ... no i jest też trochę troli.

            Ci, którym UK nie przypadła do gustu wrócili do Pl, albo też nie mają czasu
            buszować po internecie. Zamiast tego buszują po parkach w poszukiwaniu
            nielicznych ocalałych egzemplarzy łabędzi.

            Jeśli chcesz inteligentnej odpowiedzi w formie, której oczekujesz... proszę bardzo:

            Nie zgadzam się z Tobą.
            • niedozdarcia Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 16:09
              madziu, zrobilas bardzo wiele slusznych i prawdziwych obserwacji.
              • niedozdarcia Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 16:11
                prawdziwych = trafnych
          • korkix78 Rozmowa wg madzi 01.11.06, 17:05
            > I
            > spodziewalam sie poniekad bardziej inteligentnych wypowiedzi typu zgadzam sie
            > lub nie.

            Hehehe no,tos dowalila teraz moja droga. Zadalem Ci kilka pytan, w ramach
            kontynuacji dyskusji na ktore nie odpowiedzialas.
            A co dla Ciebie jest inteligentna wypowiedzia zatem?
            Na podstawie Twojego zarzutu projekcja inteligentnej wg Ciebie dyskusji :
            Madzia: W Londynie najpierw bylo mi super,ale pozniej juz bylo mi nie dobrze I
            nie rozumiem, jak ktos moze sie zachlysnac I twierdzic ze tam jest super !!
            jest tak naprawde do dupy !!
            aznar33: Nie zgadzam sie
            MI5 : zgadzam sie
            Fdds: zgadzam sie!!!
            cdlxxvi: nie zgadzam sie
            kicior99: nie zgadzam sie
            Jagienkaa: nie zgadzam sie
            Qvintesencja: zgadzam sie, a musze dodac ze dotyczy to rowniutko 300 000
            Polakow co maja NIN

            Kto jeszcze ma taka wizje bogactwa forum ?
            • Gość: madzia Re: Rozmowa wg madzi IP: *.csk.pl 01.11.06, 17:10
              No moj drogi! Kazdy wie, ze inteligentna wypowiedz i stwierdzenie powinno byc
              poparte przykaldem lub uzasadnieniem;) (Myslalam, ze Tobie nie musze tego
              tlumaczyc) Pozdrawiam
              • cdlxxvi Re: Rozmowa wg madzi 01.11.06, 17:25
                > Kazdy wie, ze inteligentna wypowiedz i stwierdzenie powinno byc
                > poparte przykaldem lub uzasadnieniem;)

                NN: Madziu, slonko, która godzina?
                Madzia: dwadzieścia po czwartej. Jest to na przyklad godzina, o której z
                Pierdziszewa odjeżdża pociąg do do Bydgoszczy. Uzasadnić to mogę w ten sposób,
                że odkąd żyję, zawsze o tej porze dnia bylo dwadzieścia po czwartej, więc
                prawdopodobieństwo tego, że i dziś jest dwadzieścia po czwartej, jest bardzo
                wysokie (to nic, że Bayes przewraca się w grobie).

                ;P

                To naprawdę nie jest czepianie się, po prostu się ubawilem po pachy :D
              • korkix78 Re: Rozmowa wg madzi 01.11.06, 17:28
                Uwaga, z racji mojej totalnej niemocy dzis w pracy, wychodze Ci na przeciw i
                uzasadniam swoje wydawalo by sie samouzasadnialne pytania:

                > Moglabys wyjasnic dlaczego praca w Polsce przez lata ponizej kwalifikacji,
                > czesto powyzej 8 godzin na dobe jest najlepsza alternatywa ?

                Wyjasniam:
                Problem w 100% doswiadcozny przeze mnie samego- dotyczyl mnie meisiacami
                osobiscie. Dlaczego nie warto pracowac tu gdzie pracuje robiac to co robie (i
                majac kupe czasu do marnowania na forum hehe), a lepiej byloby mi wrocic do
                Polski i znow nie moc znalezc pracy przez rok ? lub brac jakies byle co typu
                kasa w markecie (nie, dziekuje) ?

                > Dlaczego lepiej rzeszom ludzi rzucic proste prace w UK na rzecz prostych prac
                w
                >
                > Polsce przeplatane bezrobociem ?

                To jedyna alternatywa dla armii spotykanych ludzi, ktorzy po prostu nie sa
                specjalistami, nie sa ponadprzecietnie inteligentnie, sa po prostu zwyklymi
                ludzmi. Uczciwymi, milymi, uczynnymi, ale nie wybijajacymi sie intelektualnie.

                > Dlaczego krzywe patrzenie sie niektorych Brytyjczykow na Polakow jest gorsze
                > niz slynna polska swojska nienawisc do siebie nawzajem?

                Objawia sie tym: Jak potraktowali Polacy Polaka w Polsce:
                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3712604.html
                Wczoraj byla informacja o tym jak zupelnie bezinteresownie dwoch Poalkow
                wlamalo sie do opuszcoznego domu i zamordowalo bezdomnego. Niestety linku nie
                mam czasu szukac,a wiadomosc juz zeszla z glownej strony portali.

                > Dlaczego dbanie o swoja przyszlosc (emeryture) juz teraz jest gorsze niz
                zycie
                > w ciaglej nadziei, ze 'jakos to bedzie' ?

                Uzasadniam to tym, ze np emerytury kobiet zarabiajacych od lat rok w rok
                okolice 1000-1200 zlotych , nie beda przekraczaly prz yprzejsciu na emeryture
                500 zlotych. Oczywisice przy takiej pensji nie mozna mowic o dodatkowym
                chowaniu do skarpety.
                W UK emerytury bez prywatnych planow sa tez bardzo niskie,ale to juz kwestia
                tylko dobrej woli i bardzo niewielkiego stosunkowo wyrzeczenia by zapisac sie
                do Pension Scheme.
            • Gość: madzia Re: Rozmowa wg madzi IP: *.csk.pl 01.11.06, 17:15
              O i jeszcze zapomnialam. Nie odpowiedzialam na pytania, bo chcialam sie
              dowiedziec jakie sa Wasze poglady na ten temat(czytaj nie tylko Ciebie,
              kiciora, worma, cdlxxvi, aznar33 ), a nie spierac sie na temat naszych
              pogladow, bo Wy jak zwykle probujecie tylko "uswiadamiac". Wolnosc
              slowa......... i tyle.
              • aznar33 Re: Rozmowa wg madzi 01.11.06, 17:25
                > chcialam sie
                > dowiedziec jakie sa Wasze poglady na ten temat(czytaj nie tylko Ciebie,
                > kiciora, worma, cdlxxvi, aznar33 )

                Poglądy na jaki temat?
                Poważnie pytam, bo się pogubiłem.

                Piszesz, że osobiście nie zetknęłaś sie z wrogością w Anglii, czy też nawet
                niechęcią, "a nawet wprost przeciwnie". Dlaczego więc "poczułaś się jak intruz"?
            • ghrom Re: Rozmowa wg madzi 01.11.06, 19:58
              Widzisz, dlatego ja nie moge byc moderatorem, bo wycialbym jego (madzi) post od reki, i z calego watku
              nici.
              • Gość: madzia Re: Rozmowa wg madzi IP: *.csk.pl 01.11.06, 20:00
                Brawo!!!!!!!!Winszuję intelektu.
                • ghrom Re: Rozmowa wg madzi 01.11.06, 22:26
                  E, nie przesadzaj, nie potrzeba wielkiego intelektu by rozpoznac trolla tak malo blyskotliwego jak ty.
                  • Gość: madzia Re: Rozmowa wg madzi IP: *.csk.pl 01.11.06, 22:31
                    I to jest przyklad na to, ze cala polska inteligencja wyjechala do UK. Dobrze,
                    ze chociaz zaszczycacie nas swoja obecnoscia na polskich forach.
                    • Gość: ff Re: Rozmowa wg madzi IP: *.adsl.legend.co.uk 02.11.06, 09:44
                      > ze chociaz zaszczycacie nas swoja obecnoscia na polskich forach.

                      No wlasnie moze czegos sie nauczysz
            • Gość: Zwierzak Re: Rozmowa wg madzi IP: *.centertel.pl 01.11.06, 22:36
              Korkix, wydaje mi sie, ze mimo Twych prób podawania wylacznie racjonalnych i
              sensownych argumentow, za bardzo zachlysnales sie Anglia i coraz gorzej Ci to
              wychodzi.
              Kazdy przypadek jest inny, wiec nie ma sensu uogolniac.Moge Ci na MOIM
              przykladzie pokazac, ze w Polsce jest mi po prostu lepiej i moge odpowiedziec
              na kazde Twoje pytanie w tym temacie.
              • korkix78 Appendix 01.11.06, 23:56

                > Kazdy przypadek jest inny, wiec nie ma sensu uogolniac

                Otoz to, otoz to.
                Uogolnianie , poddawanie sie stereotypom jest wygodne, ale to nie znaczy ze
                jedynie slusznie prawdziwe.
                A czymze innym jak nie uogolnianiem jest to:

                >Zachlysneli sie poprostu innym zyciem i tyle. He albo moi znajomi z lo
                >pojechali raz, wrocili w tym roku i takie wypowiedzi koncz eten rok i
                >wypierd.... do Londynu na stale. Z jednej stony smieszy mnie
                >to, bo co masz zamiar zawsze pacowac za barem???Poza tym w tym roku odczulam
                >jakijest prawdziwy stosunek Anglikow do |Polakow-nie
                >chodzimi o to, ze ktos do mnie cos powedzial, bo ja sama osobisci esie nei
                >spotakalam ze zlym czy nawet innym traktowaniem raczej
                >wprost przeciwnie,ale widzialam na ulicach rozne takei sytuacje i szcerze to
                >bylo mi bardzo przykro, ze musimy wlasciwie tak
                >zebrac u nich. Wstyd pzyznac, ale poczulam sie jak intruz. Tak jak kiedys
                >mieli dosc Turkow i Hindusow tak teraz maja dosyc nas.

                Daleko mi do 'zachlysniecia' sie Anglia.
                Krotki etap 'zachlysniecia' sie zyciem innym niz to do ktorego sie przywyklo
                mam za soba od wielu lat, przed przybyciem do Anglii.


                Pozdro
    • jaleo Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 17:13
      Forma i zapis Twojej wypowiedzi dorownuje niemalze monologowi Molly Bloom z
      Ulyssesa, tylko cos mi sie wydaje, ze to nie bylo zamierzone ;-))))
      • cdlxxvi Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 17:18
        > Forma i zapis Twojej wypowiedzi dorownuje niemalze monologowi Molly Bloom z
        > Ulyssesa
        "Prawie jak Molly Bloom" ;)

        > tylko cos mi sie wydaje, ze to nie bylo zamierzone ;-))))
        Bingo.
      • edavenpo Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 17:21
        jaleo napisała:

        > Forma i zapis Twojej wypowiedzi dorownuje niemalze monologowi Molly Bloom z
        > Ulyssesa, tylko cos mi sie wydaje, ze to nie bylo zamierzone ;-))))
        _____
        he he he dobre ;-)
    • Gość: Soup Nazi Hehe, kolejny bulbonski prowokatorek IP: *.sdsl.bell.ca 01.11.06, 17:41
      • mysz2006 Re: Hehe, kolejny bulbonski prowokatorek 01.11.06, 18:11
        zalosni jestescie z tymi komentarzami na temat stylu, gramatyki i literowek. Ja
        nie zauwazylam jakichs okropnie razacych bledow ortograficznych, a poza tym to
        nie jest forum o jezyku. Dziewczyna jest na jakims kierunku medycznym nie na
        polonistyce. Koncentrujcie sie na meritum wypowiedzi. Prawda i tak, jak zwykle,
        lezy po srodku.
        • vierabiu Re: Hehe, kolejny bulbonski prowokatorek 01.11.06, 20:02
          Koncetruje sie osobiście i na meritum, spectrum, atarynce, amidze, macu oraz
          odrze
    • Gość: madzia Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.csk.pl 01.11.06, 20:02
      A najbardziej mi sie podobaja te wstawki z pacjentami ;)
      • worm83 Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 21:17
        A dlaczego nie chcesz pojąć, że ktoś może mieć inny pogląd niż Ty?
        Może dopuść taką myśl, że ktoś kto jest w Anglii dłużej niż dwa sezony letnie
        ma szerszy obraz? Czy nie?

        Uparłaś się z jakiegoś powodu, czy oczekiwałaś, że każdy przyzna Ci rację i
        zgłosi Twój post do nagrody Nobla, za publikację pro-polską, na podstawie "jak
        zmienić zdanie w rok" ?
    • elajna7 Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 21:37
      Nie podzielam Twoich pogladow. Widocznie na zycie w Anglii (i nietylko) patrzymy
      z roznyh perspektyw.
    • Gość: Zwierzak Sporo w tym racji IP: *.centertel.pl 01.11.06, 22:31
      Kazdy ma inne spojrzenie i ma do tego prawo.
      Ja wrocilem do Polski po polrocznym pobycie i szczerze, nie podobalo mi sie
      tam. W koncu zapadla decyzja o powrocie.
      Faktycznie Anglicy maja juz powoli dosc Polakow. Jest nas juz po prostu za
      duzo. Anglik ze swoja poprawnoscia tego nie powie ale pare piwek i jezyki sie
      rozwiazuja.
      Co do kasy, bo to istotna sprawa w tym calym exodusie. W Polsce zarabiam tyle,
      ze przeliczajac koszty, zarabiam po prostu wiecej. W UK musialbym zarabiac
      ponad 45k brutto rocznie, a to nie jest takie proste. To bardzo przyzwoita
      menadzerska pensja. Nie mialbym na nia przez dluzszy czas szans.
      Oczywiscie to ja mam taka sytuacje, kazdy ma inna i nie ma sensu wracac do PL
      jesli czeka na nas pensja 800 zl...
      Sluzba zdrowia itd. Mamy lepsze zdanie na ten temat niz Anglicy. Komunikacja,
      transport faktycznie bije na glowe polska, na razie jest to przepasc.
      Inaczej: nie jest tak, ze wyjazd zawsze ma sens i ze jak wyjedziemy, polepszymy
      sobie zycie, jak twierdzi wielu forumowiczow.
      • aznar33 Re: Sporo w tym racji 01.11.06, 22:38
        > Komunikacja,
        > transport faktycznie bije na glowe polska, na razie jest to przepasc.

        Hmm... może piszesz o Londynie i metrze. Gdzie indziej komunikacja publiczna
        jest w stanie atrofii.
        • cdlxxvi Re: Sporo w tym racji 01.11.06, 23:04
          > Hmm... może piszesz o Londynie i metrze. Gdzie indziej komunikacja publiczna
          > jest w stanie atrofii.
          A Ziemia nadal jest płaska.
      • aznar33 Re: Sporo w tym racji 01.11.06, 22:57
        > Ja wrocilem do Polski po polrocznym pobycie i szczerze, nie podobalo mi sie
        > tam. W koncu zapadla decyzja o powrocie.

        Wiem, że to dość osobiste, ale mógłbyś napisać co Cię skłoniło do podjęcia
        takiej a nie innej decyzji? Taka analiza porównawcza, pomijając oczywiście
        aspekt finansowy.
        Dotychczas spotkałem się raczej z przymusowymi powrotami, takich którym się nie
        udało, albo takich, którzy już nie mogli znieść rozłąki z rodziną.
        Ty natomiast wydajesz się być osobą, która dobrze przemyślała ten krok.
    • Gość: f tosser troche OT ;) IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 01.11.06, 23:05
      Jestem troche zaskoczony, bo dotychczas nie spotkalem ani w normalnym zyciu, ani
      'w intenecie' zadnej Madzi, ktora napisalaby albo powiedziala cos nie glupiego i
      z sensem. To chyba urok tego imienia ;) A tu mile rozczarowanie, i nawet zgadzam
      sie z Toba.

      Bez urazy wszytskie Madzie, ale tak sie akurat zlozylo ;)
    • bratdominik Re: tak sobie czytam i czytam 01.11.06, 23:22
      mam podobne odczucia tylko na temat mniejszego o wiele miasta i latwo mi zrozumiec Twoj punkt widzenia...nie mialem tez wiekszych problemow aby zrozumiec co mialas na mysli
    • Gość: Xena Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.11.06, 01:05
      Madziu, co osoba to inna historia - jedni sie z Toba zgodza, inni wrecz
      przeciwnie. To prawda, ze w UK sie latwiej zyje, jest stabilizacja, wieksze
      perspektywy niz w Polsce na dzisiejsza chwile ale tym co mnie w UK przeraza
      jest pustka duchowa spoleczenstwa, totalny brak refleksji, wrecz unikanie
      drazliwych tematow bo sa "too disturbing" - dla mnie to nieludzkie. Wlasnie ta
      powierzchwonosc w kontaktach miedzyludzkich mnie osobiscie drazni najbardziej i
      mysle ze moge smialo na dzien dzisiejszy powiedziec ze UK nie jest ostatecznym
      miejscem mojego pobytu - mimo wielu zalet zycia w tym kraju. Dla mnie to tylko
      etap. Ewentualny powrot do Polski wcale mnie nie przeraza! To fakt w Polsce
      zyje sie obecnie ciezko, balagan, brak stabilizacji, perspektyw, ale byc moze
      to sie zmieni - a jesli nie? To coz, po tych 2 latach spedzonych na emigracji
      utwierdzam sie tylko ze pieniadze to nie wszystko, szalenie za to doceniam
      prawdziwie emocjonalny kontakt z rodzina, znajomymi, czego absolutnie mi
      brakuje w UK gdzie wszystko jest grzeczne i poprawne ale traci falszem w
      kontaktach miedzyludzkich. To mi sie bardzo nie podoba.

      Chociazby dzisiaj - dzien wszystkich swietych, ktory uwielbiam! Moment
      refleksji i zadumy nad zyciem, kim jestesmy i do czego dazymy - wiekszosc
      takich rozwazan dla Anglikow to totalna abstrakcja i dlatego wlasnie min nie
      specjalnie widze swa przyszlosc w kraju, ktorych od takich tematow ucieka. Dla
      mnie UK jest bardzo sztucznym krajem, malo w nim prawdziwosci, duzo tu za to
      usmiechow na pokaz, wysoka kultura "zewnetrzna", ale to tylko atrapa
      przykrywajaca porazajaca pustke duchowa. Dlaczego z Czechami czy Hiszpanami
      takie tematy to cos normalnego, a dla Anglikow to cos na miare UFO?

      Pisze tylko i wylacznie z wlasnych obserwacji. Te wnioski wynikaja z bardzo
      osobistych doswiadczen. Oczywiscie inne osoby mieszkajace w UK moga miec inne
      zdanie i trudno z tym polemizowac - kazdy swiat postrzega, wartosciuje inaczej.
      Zalezy jakie kto ma priorytety, a z tymi to niczym jak w powiedzeniu o gustach,
      o ktorych sie nie dyskutuje, bo kazdy ma prawo do swoich - bardzo subiektywnych
      zreszta.

      Pozdrawiam.

      P.S. Mysle ze bedziesz dobrym lekarzem - posiadasz wrazliwosc, ktora w tym
      zawodzie jest na wage zlota, a o ktora coraz trudniej....
      • korkix78 Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 12:06
        O.

        I tu sie moge podpisac pod wieloma zdaniami.

        Moze poza uwielbieniem dla Dnia Wszystkich Swietych, choc nieswojo sie czuje
        jak 3 raz z rzedu nie bylo mnie na grobach.
        • Gość: ffds Re: tak sobie czytam i czytam IP: 80.50.29.* 02.11.06, 15:18
          wreszcie pod czyms madrym sie podpisales - gratulacje
      • Gość: Biedny Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 13:15
        Wżyciu liczy się kasa kogo ochodzi jakiś dzień zmarłych?? Tylko prymitywne
        narody uznają takie badziewia.
      • maecki Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 13:25
        Xena, Tobie pobyt w Polsce naprawde dobrze robi :) Znakomity post, i w tresci, i
        w formie.

        Pzdr.
      • aznar33 Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 13:59
        > Tym co mnie w UK przeraza jest pustka duchowa spoleczenstwa

        A co to jest "pustka duchowa społeczeństwa"? Ja po prostu tego terminu nie
        rozumiem. Do tej pory zawsze stykałem się z nim, kiedy osoba wierząca chciała
        pokazać osobie niewierzącej swoją wyższość. Niestety nikt tak naprawdę nie
        potrafił mi tego wytłumaczyć.

        > totalny brak refleksji

        Na jaki temat?

        > wrecz unikanie drazliwych tematow bo sa "too disturbing"

        Ależ przecież oni uwielbiają wprost debatować. Na każdy temat. Religia, seks,
        dyskryminacja, naplyw imigrantów. Nie ma tabu, każda opcja jest mile widziana w
        dyskusji.
        Pamiętasz jaka ostatnio była dyskusja na temat muzułmanki pracującej jako
        teaching assistant, która postanowiła sobie w pracy zakwefić twarsz?

        To w Anglii nakręcili film "Żywot Briana" (Monty Python), a w Polsce mało nie
        umarłem z wrażenia, kiedy wyemitowali go po północy na TVN z... czerwonym
        kwadracikiem.

        > UK gdzie wszystko jest grzeczne i poprawne ale traci falszem w
        > kontaktach miedzyludzkich

        Ludzie fałszywi są wszędzie. Po prostu naucz się ich odróżniać.
        Ja w UK spotkałem się z ogromną bezinteresowną życzliwością.

        ... żeby nie było tak różowo, to i wymiotującą pod pubami młodzież też gostrzegam.
        • Gość: AP Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.demon.co.uk 02.11.06, 14:53
          A mnie dobija polski nalog refleksji i ta jakze ogromna glebia duchowa, ktora
          jest spoleczenstwu narzucana tak obcesowo, ze az dech zapiera. 1 listopada
          kazdy dobry Polak musi w nastroju memento mori rozwazac skonczonosc (lub
          nieskonczonosci, kwestia gustu) istnienia. W Wielki Piatek rowniez refleksja i
          umartwianie. Refleksja i umartwianie, rozpamietywanie, obchody rocznic, a
          wiekszosc na smutno niestety, a to rocznica powstania, nieudanego oczywiscie,
          listopadowe, styczniowe, warszawskie, zreszta nie wiem, moze juz sie tych
          dawniejszych tak do upadlego nie obchodzi, dawno z Polski wyjechalam. Swieta
          Bozego Narodzenia w Polsce tak czesto idealizowane jako najlepsze mozliwe na
          swiecie przytlaczaja powaga religijnej refleksji. Do zabawy jest w Polsce
          Sylwester i Ostatki. I wtedy w druga strone - zabawa na maksa, 'wszyscy' sie
          bawia, cala sala tanczy no bo jakby inaczej.

          W Anglii jest inaczej, ale o pustce czy glebi duchowej decydujesz sama, a nie
          narzucane ci odgornie dni, swieta, rocznice i obchody. Mozesz ogladac
          Eastenders a mozesz w tym czasie czytac ksiazke i sluchac muzyki powaznej,
          mozesz chodzic do kosciola i tam sie poddawac refleksji do woli, mozesz glebie
          duchowa zdobywac dzialajac charytatywnie, pracujac spolecznie. To jest
          trudniejsze, bo to Ty sama musisz na glebie zapracowac.
          Dla wielu emigrantow polski sposob 'przezywania' jest duszacy, bo az do bolu
          jest to duchowosc zinstystucjonalizowana. Liczba ksiezy wystepujacych w
          programie pierwszym TV mnie osobiscie przeraza.

          O plytkosc, sztucznosc, braki wiezi, prawdziwych przyjazni najczesciej
          oskarzaja Anglikow ludzie z zewnatrz, ktorzy nie zawarli tutaj (jeszcze?)
          zadnych wartosciowych zwiazkow, przyjazni, nie znaja jezyka na tyle zeby
          docenic jak bardzo skomplikowany i gleboki jest sposob odczuwania, analizowania
          swiata, z nierozlaczna domieszka przesmiewczej auto ironii.

          Ale pewnie zostane posadzona, poniekad slusznie, o kolejny mizerny przyklad
          strumienia swiadomosci.

          Pozdrawiam wszystkich ktorym pusta duchowo Anglia poprawia w tej kwestii
          samopoczucie. Every little helps.
          • edavenpo Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 15:09

            Nie potepie cie za strumien swiadomosci ;-) - wrecz odwrotnie. Wyrazilas rowniez
            moje przekonania co do joty.

            Pozdrawiam ;-)
            • ghrom Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 15:33
              Zgadzam sie w 100%.

              Moze jeszcze warto dodac, ze postrzeganie angielskiej kultury jako 'pustej duchowo' wynika byc moze w
              czesci z niezrozumienia tego jak bardzo szanuja oni prywatnosc drugiej osoby... I swoja wlasna rowniez.
              • Gość: ffds Re: tak sobie czytam i czytam IP: 80.50.29.* 02.11.06, 15:35
                i w zwiazku ze tak szanuja prywatnosc, maja najwieksza na swiecie ilosc
                publicznych kamer...
                • xiv Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 15:41

                  a najwieksze przyjaznie angielskie to przyjaznie pubowo-klubowe... "Jak tam
                  zona?" "A... w szpitalu. Wiesz, ze wczoraj Cole skrecil sobie noge podczas
                  treningu, niewidomo czy zagra w tym tygodniu! A tutaj nie ma kim go zastapic,
                  bo [bla, bla, bla - Arsenal najlepszym klubem swiata jest]"

                  Rozmowa autentyczna sprzed roku
                  • ghrom Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 16:51
                    Doookladnie. I czyz nie lepsze to niz: o, czesc, co u ciebie slychac? aaa, wiesz, zona w szpitalu,
                    zaniemogla biedaczka, watroba sledziona... a dzieci tez nie bardzo, a w pracy mieli dac podwyzke ale
                    nie dali, a lekarzowi trzeba jakis prezent dac, wiesz jak jest, a rodzina moja nie najlepiej stoi... ostatnio
                    mi sie samochod zepsul i musialem 1500 100 900 zaplacic, a ten mechanik co mi go heniu polecil to
                    mi jeszcze klamke na koniec w bagazniku urwal... moze pozyczysz stowe do pierwszego?

                    :PPP
                    • xiv Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 17:00

                      ghrom - chyba czegos nie zrozumiales - jesli Twoja zona jest w szpitalu, to Ty
                      tez tam jestes, a nie rozmawiasz z kumplami o skreconej kostce Cola...

                      ale spoko, jak Ela bedzie w szpitalu, to sie umowimy na pinte i bedziemy gadac
                      o pielegnicach, pasuje?
                      • ghrom Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 17:09
                        Hehe, dobre ;]

                        Ale widzisz, tak sie sklada, ze Ela byla ze dwa razy w szpitalu - a ja ja tam ze dwa razy odwiedzilem -
                        ale to mi wcale nie przeszkadzalo spotykac sie w tym czasie z kumplami... I nie, nie zanudzalem ich
                        opowiesciami o zyle w sercu robiacej sprzezenie zwrotne and what have you ;]

                        Moze tu w UK szpital to nic specjalnego, bo nie maja tu tyle Pavulonu i generalnie wiecej ludzi wraca ze
                        szpitali w jednym kawalku? :P

                        A o pielegnicach chetnie pogadam, mimio, ze ich juz od dawna nie trzymam - i jak rozumiem, Ela w
                        szpitalu nie jest warunkiem sine qua non? ;]
                  • vierablu Re: tak sobie czytam i czytam 04.11.06, 01:28
                    > a najwieksze przyjaznie angielskie to przyjaznie pubowo-klubowe...

                    Wiesz, kazda kultura okazuje przyjazn w inny sposob. Dwoch Finow umowi sie na
                    piwo, zamienia dwa zdania w ciagu trzech godzin i rozejda sie do domow
                    szczesliwi z udanego wieczoru z przyjacielem.

                    Ja mieszkam z Anglikiem i na wlasne oczy widzialam, z jakim przestrachem w
                    oczach zareagowal na wiadomosc, ze do naszej malej klitki przyjedzie trojka
                    moich przyjaciol na tydzien i ze beda w imie przyjazni spac na materacach na
                    podlodze :). To byl tylko poczatek - w ogole nasze obyczaje przyjacielskie
                    napawaja go lekkim przerazeniem. Co nie znaczy, ze sam nie ma przyjaciol, na
                    ktorych naprawde moze liczyc (a mial w zyciu okazje wystawic ich na probe) -
                    tyle, ze ta przyjazn objawia sie w inny sposob.

                    Podobnie z zarzutami dotyczacymi pustki duchowej Brytyjczykow - to, ze sa
                    zdystansowani nie oznacza jeszcze, ze ich dusze sa puste.
                    • aznar33 Re: tak sobie czytam i czytam 05.11.06, 09:39
                      > Ja mieszkam z Anglikiem i na wlasne oczy widzialam, z jakim przestrachem w
                      > oczach zareagowal na wiadomosc, ze do naszej malej klitki przyjedzie trojka
                      > moich przyjaciol na tydzien i ze beda w imie przyjazni spac na materacach na
                      > podlodze :).

                      Nie jestem Anglikiem, ale też miałbym przerażoną minę, gdyby moja Druga Połowa
                      oświadczyła mi, że niedługo przyjadą do Nas Jej trzej znajomi i w imię przyjaźni
                      będą spać na podłodze.
                      "Przerażona mina" to mało powiedziane.
                • ghrom Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 16:54
                  ROTFL! Publiczne miejsca jakby nie sa prywatne... Niejako z definicji, ROTFL. Nie uwazasz? :D
                  • Gość: ffds Re: tak sobie czytam i czytam IP: 80.50.29.* 03.11.06, 13:14
                    UK to najbardziej policyjne i inwigilowane panstwo na swiecie - temu nie
                    zaprzeczysz, byl nawet nie tak dawno temu przedruk na onecie artykulu z
                    brytyjskiej prasy opisujacy ten problem.
                    • ghrom Re: tak sobie czytam i czytam 04.11.06, 12:48
                      Okolo 20% wszystkich CCTV swiata jest zainstalowanych w UK - i ja osobiscie sie z tego bardzo ciesze,
                      bo to oznacza, ze zyje w panstwie stosunkowo bezpiecznym.

                      Nie rozumiesz pojecia 'panstwo policyjne' - w ogromnym skrocie mozna je przetlumaczyc jako
                      'panstwo, w ktorym obywatele boja sie policji zamiast jej ufac'. UK panstwem policyjnym nie jest, w
                      najmniejszym stopniu.

                      Inwigilacja to pojecie rownie ci obce. Kamery znajduja sie w miejscach publicznych i nie sluza do
                      inwigilacji obywateli, tylko do wylapywania sprawcow przestepstw. Gdyby zamachy na metro odbyly sie
                      w Warszawie a nie w Londynie, mozna by przypuszczac, ze sprawcy nie zostaliby wykryci lub zostali by
                      wykryci duzo pozniej - CCTV odegralo kluczowa role.

                      CCTV to nie problem - to odpowiedz na problem, ktorym jest przestepczosc i terroryzm.
                      • Gość: madzia apropo panstwa policyjnego IP: *.csk.pl 04.11.06, 13:07
                        Odpowiedz wiec, dlaczego mimo tych wszystkich kamer ludzie boja sie? I nie
                        chodzi mi tu o zamachy itp
                    • korkix78 Kamery fe ? 04.11.06, 19:23
                      A przeciwnicy kamer niech ssie postaraja odpowiedziec na pytanie:

                      Czy w Polsce podczas zakupow supermarkecie, na lotnisku, na stadionie, w
                      centrum niektorych miast (np Katowice) czujesz sie caly czas nieswojo, zle w
                      zwiazku z permanentna inwigilacja?
                      Tam jest pelno kamer.

                      Naprawde myslisz sobie wtedy "Wkurzaja mnie te kamery! jak dobrze bym sie czul
                      gdyby ich tu nie bylo, czuje sie ucisniony z tego ingerujacego w moja
                      prywatnosc postepku" ?
          • xiv Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 15:30
            Gość portalu: AP napisał(a):
            >
            > Pozdrawiam wszystkich ktorym pusta duchowo Anglia poprawia w tej kwestii
            > samopoczucie. Every little helps.

            Bo ja wiem - kiedys pijac piwo z ludzmi z City (tak srednio 50K rocznie)
            zapytalem, czy daja cos na dobroczynnosc - firma oferowala GAYE (give as you
            earn) gdzie firma dodawla od siebie równowartosc wkladu pracownika, nie
            wymagana byla zadna zmudna robota papierkowa. Na 10-12 osób nie robil tego
            nikt. Gratuluje poprawionego samopoczucia.
            • Gość: xiv&edav -prywata Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.demon.co.uk 02.11.06, 15:51
              Czy moglibyscie do mnie napisac na priv, poczta gazetowa mi odrzuca moje maile,
              mam sprawe do obojga od jeszcze kogos, tym razem to nie media, ani nic z tych
              rzeczy. Dzieki
              • Gość: AP prywata - cd IP: *.demon.co.uk 02.11.06, 16:02
                no tak to jest jak czlowiek nie mysli i wpisuje nie tam gdzie trzeba
              • xiv Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 16:05

                a jakis adres mailowy?
                • Gość: AP Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.demon.co.uk 02.11.06, 18:03
                  do firmy ania@... poprosze
          • Gość: ffds Re: tak sobie czytam i czytam IP: 80.50.29.* 02.11.06, 15:34
            W Anglii jest inaczej, ale o pustce czy glebi duchowej decydujesz sama, a nie
            narzucane ci odgornie dni, swieta, rocznice i obchody. Mozesz ogladac
            Eastenders a mozesz w tym czasie czytac ksiazke i sluchac muzyki powaznej,

            W Anglii Wielkanoc czy Boze Narodzenie to takze dni wolne od pracy? No tak w
            Polsce takiego wyboru nie ma,wogole zabroniono czytania ksiazek i sluchania
            muzyki powaznej, w kazde kalendarzowe swieto wszyscy obowiazkowo musza usiasc
            przed TV wlaczyc TVP1 i sluchac z zaciekawieniem Prymasa...

            mozesz chodzic do kosciola i tam sie poddawac refleksji do woli, mozesz glebie
            duchowa zdobywac dzialajac charytatywnie, pracujac spolecznie. To jest
            trudniejsze, bo to Ty sama musisz na glebie zapracowac.

            W Polsce instytucji charytatywnych nie ma, istnieje powszechny przymus
            chodzenia do Kosciola i podpisywania listy obecnosci co niedziela...

            Dla wielu emigrantow polski sposob 'przezywania' jest duszacy, bo az do bolu
            jest to duchowosc zinstystucjonalizowana. Liczba ksiezy wystepujacych w
            programie pierwszym TV mnie osobiscie przeraza.

            a mnie przeraza liczba 'blekitnokrwistych' w TV angielskiej i nadawanie im
            tytolow Krolowa, Krol, Ksiaze, Ksiezna itd.

            ps. poprostu wyrzuc TV z domu (Ja tak zrobilem) i bedziesz mial swiety spokoj z
            politykami, ksiezami, kosciolem i calym tym bajzlem...
          • cdlxxvi Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 16:27
            > A mnie dobija polski nalog refleksji i ta jakze ogromna glebia duchowa, ktora
            > jest spoleczenstwu narzucana tak obcesowo, ze az dech zapiera.
            Wystarczy wylączyć telewizor :) Będąc w Polsce oczywiście, bo tu jakoś nie ma
            akcji typu: o dwudziestej dwadzieścia jeden w czwartek zapalamy świeczki w
            oknach od trzeciego do piątego piętra, bo coś tam.

            Ale przecież chyba nie o takie rzeczy chodzi ludziom, którzy piszą, że się życie
            splycilo. I sądzę, że jedna z przyczyn tego uczucia splycenia jest bardzo
            prozaiczna: wyjazd ogranicza lub zabija znajomości z czasów studenckich. I
            często jest to wyjazd zaraz po studiach i zmiana trybu życia ze studenckiego na
            mieszczański pokrywa się w czasie ze zmianą państwa.

            Nagle więc nie ma się ludzi, z którymi się gdzieś o trzeciej nad ranem
            dyskutowalo o wyższości Corellego nad Scarlattim (którymkolwiek ;) ), tej
            wesolości i swobody, poczucia, że żadna droga nie jest jeszcze zamknięta. I ma
            się czasem falszywe przekonanie że to dlatego, że się wyjechalo z kraju, a nie
            dlatego, że się po prostu skończyly czasy, w których można bylo się zaprzyjaźnić
            lub zakochać wychodząc zapalić na korytarz w akademiku.

            A poza tym wlaśnie ta zmiana trybu życia - zamiast swobody (która jakoś
            naturalnie otwiera czlowieka na innych) jest prysznic - samochód - biuro - lunch
            - biuro - samochód - obiad - tv - prysznic - spać. I falszywe przeświadczenie,
            że to wina glupich ludzi wokól, a nie tego, że się samemu pozwolilo sobie na
            stanie się "mieszczaninem z Tuluzy".
            • korkix78 Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 16:42
              > Ale przecież chyba nie o takie rzeczy chodzi ludziom, którzy piszą, że się
              życi
              > e
              > splycilo. I sądzę, że jedna z przyczyn tego uczucia splycenia jest bardzo
              > prozaiczna: wyjazd ogranicza lub zabija znajomości z czasów studenckich. I
              > często jest to wyjazd zaraz po studiach i zmiana trybu życia ze studenckiego
              na
              > mieszczański pokrywa się w czasie ze zmianą państwa.
              >
              > Nagle więc nie ma się ludzi, z którymi się gdzieś o trzeciej nad ranem
              > dyskutowalo o wyższości Corellego nad Scarlattim (którymkolwiek ;) ), tej
              > wesolości i swobody, poczucia, że żadna droga nie jest jeszcze zamknięta. I ma
              > się czasem falszywe przekonanie że to dlatego, że się wyjechalo z kraju, a nie
              > dlatego, że się po prostu skończyly czasy, w których można bylo się
              zaprzyjaźni
              > ć
              > lub zakochać wychodząc zapalić na korytarz w akademiku.
              >
              > A poza tym wlaśnie ta zmiana trybu życia - zamiast swobody (która jakoś
              > naturalnie otwiera czlowieka na innych) jest prysznic - samochód - biuro -
              lunc
              > h
              > - biuro - samochód - obiad - tv - prysznic - spać. I falszywe przeświadczenie,
              > że to wina glupich ludzi wokól, a nie tego, że się samemu pozwolilo sobie na
              > stanie się "mieszczaninem z Tuluzy".
              >

              Dokonales niemozliwego - zmusiles mnie do myslenia.
              Skutecznie !
              Z najnowszych wiesci -tym sie zajme dzis wieczor w knajpie.

              I to nawet bez nieodlacznego banana w reku.
        • xiv Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 15:45

          > To w Anglii nakręcili film "Żywot Briana" (Monty Python), a w Polsce mało nie
          > umarłem z wrażenia, kiedy wyemitowali go po północy na TVN z... czerwonym
          > kwadracikiem.

          LOL - wyprodukowali go i z miejsca stal sie pólkownikiem

          wyprodukowali tez Mechaniczna Pomarancze - jakos w Polsce latwiej ja bylo
          obejrzec niz tutaj
        • Gość: Xena Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.11.06, 17:03
          > A co to jest "pustka duchowa społeczeństwa"? Ja po prostu tego terminu nie
          > rozumiem. Do tej pory zawsze stykałem się z nim, kiedy osoba wierząca chciała
          > pokazać osobie niewierzącej swoją wyższość. Niestety nikt tak naprawdę nie
          > potrafił mi tego wytłumaczyć.

          Aznar, mylisz pojecia - pustka duchowa nie ma nic wspolnego z religijnoscia.
          Mozna nie wyznawac zadnej z religii a patrzec w duchowy sposob na swiat. To o
          czym mowisz (wyzszosc jednej religii nad druga) to klasyczny przyklad
          nietolerancji prowadzacej do fanatyzmu. W ogole dla mnie religie to opium dla
          idiotow nie majacy nic wspolnego z droga duchowa do Boga. Tak dlugo jak osoba
          tradycyjnie uznawana za religijna (jakiekolwiek wyznanie nie wezmiesz)
          zachowuje czlowieczenstwo - tak dlugo nie interesuje mnie jakiego jest
          wyznania, jakim obrzdkom holduje, czy modli sie raz czy piec razy na dzien.
          Pustka duchowa dla mnie wiaze sie z brakiem pewnej (glebokiej) wrazliwosci na
          drugiego czlowieka, na otaczajacy swiat (przyroda). Ta wrazliwosc umozliwia
          refleksje ktora jest nieodlaczna skladowa "duchowosci". Ja jej nie zauwazylam w
          UK - moze mi nie bylo dane, stad pisalam o indywidualnych doswiadczeniach. Zeby
          nie pozostac goloslowna - jezeli Angielka, wynajmujaca mi pokoj, kaze mi siebie
          traktowac jak matke, opowiada mi cale swoje zycie - maz na wozku inwalidzkim
          przez wiele lat, dwoch synow ginie tragicznie, po czym maz umiera czyli cos co
          niejendego moze zalamac - jesli ta kobieta wmawia mi zebym sie czula jak u
          siebie i ze moge zostac kilka miesiecy (oczywiscie za pokoj jej place) - po
          czym praktycznie wyrzuca mnie w ciaglu kilka dni na bruk bez pardonu, bo
          Japonki chca wynajac u niej pokoj - no to daruj - chyba tutaj jest cos nie
          tak?! Jesli taka tragedia jaka ja spotkala nic w niej nie zmienila, nie
          obudzila w niej nic czlowieczego - to przykro mi bardzo ale nic takiego
          czlowieka nie jest w stanie "obudzic"!!!! I ja o tym wlasnie mowie - to jest
          ta pustka! Nie interesuje mnie wyznanie tej kobiety bo przypuszczalnie jest na
          99% inne od mojego. Ale czy to ma jakies znaczenie? Nie! Tak dlugo jak ktos
          jest dla mnie czlowiekiem tak dlugo bedzie mial moj szacunek bez wzgledu na
          wyznanie. To nie jedyny przyklad z jakim sie zetknelam, wiec pozwala mi to
          sadzic o jakims "trendzie" w spoleczenstwie brytyjskim.

          Odnosnie dyskusji - oni dyskutuja ale czesto mam wrazenie, ze jest to dyskusja
          pozbawiona sensu, nie ma w niej tej prawdziwosci, od tematow dotyczacych
          trudnych emocji i uczuc sie ucieka - nawet trudno mi podac jakis konkretny
          przyklad - po prostu to czuje i tyle.

          > Ludzie fałszywi są wszędzie. Po prostu naucz się ich odróżniać.
          > Ja w UK spotkałem się z ogromną bezinteresowną życzliwością.

          No teraz to juz truizm z twojej strony z tym odroznianiem i smieszny zarazem w
          ustach takiej osoby jak ty. Wlasnie dlatego, ze mialam spora ilosc trudnych
          doswiadczen w UK moja wrazliwosc tak bardzo wzrosla, ze wyczuwam falsz z
          odleglosci z jakiej ty dopiero zaczniesz kojarzyc ze ktos sie zbliza! Wszystko
          ma plus i minus w zyciu - trudne doswiadczenia ucza nas paradoksalnie wiecej o
          zyciu i nas samych niz doswiadczenia pozytywne. Wlasnie dlatego ze spotkales
          sie w UK z bezinteresowna zyczliwoscia (rzecz jasna nie robie ci z tego tytulu
          wyrzutu) a ja tego doswiadczylam bardzo malo - sposob spojrzenia na ten sam
          temat rodzi miedzy nami przepasc i dlatego ty masz problem z rozumieniem
          pojecia "pustka duchowa" podczas gdy ja moglabym o tym ksiazke napisac. Pzdr.

          • ghrom Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 17:12
            ROTFL, i to wlasnie ta twoja wrazliwosc, twoja subtelna empatia, pozwala ci wlazic tu i co jakis, 28-
            dniowy, okres, obrazac obcych ci ludzi bez wyraznego powodu? :P
            • Gość: Xena Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.11.06, 17:56
              Nie rozsmieszaj mnie - pod tym wzgledem bijesz mnie na glowe. Sledze forum i
              regularnie widze posty ludzi, ba nawet watki, zakladane o tobie - zebys sie nie
              wymadrzal, bo zachowujesz sie jakbys rozumy pozjadal i mial patent na racje nie
              dajac innym prawa do wlasnego zdania, czym ublizasz ludziom znacznie bardziej
              ode mnie - razem ze swoja elawybridge w stylu: "w dupie byl, gowno
              widzial", "gowno wie" - zawsze gdy kto ma inne zdanie czy poglad od was na
              zycie. Wiec daruj sobie te kiepska prowokacje i probe wybielenia siebie moim
              kosztem, bo to strasznie maluczkie (wyjatkowo paskudna cecha - kompleksy
              jakies? - nie po raz pierwszy u ciebie ja zauwazam) i odwrotnie proporcjonalne
              do twojego nickname.

              "wlazic" na forum bede kiedy chce i mowic to co chce - takie moje prawo - jak
              kazdego na tym forum i nic ci do tego. To ze czujesz sie bezpodstawnie
              wlascicielem tego forum mowi samo za siebie i niech ci sie nie zdaje zes lepszy
              ode mnie. Gdybym tak strasznie ludzi obrazala jak twierdzisz, to co druga moja
              wypowiedz lub nawet kazda, bylaby wycieta a jakos tego nie dostrzegam.
              Zaskakujace jest natomiast to, ze to twoje posty coraz czesciej sa wycinane,
              choc wczesniej sie to nie zdarzalo - co tez o czyms swiadczy i bynajmniej nie o
              tym, ze "ku lepszemu idzie" w twoim zachowaniu, a wrecz odwrotnie, wiec opanuj
              swoje ego i zejdz z piedestalu na ziemie ROTFL
              • ghrom Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 18:07
                > (...) niech ci sie nie zdaje zes lepszy ode mnie.

                Mi sie to nie 'zdaje' :P
                • buena_xena Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 19:00
                  Jak zwykle - jak nie masz nic sensownego do powiedzenia, to odpowiadasz w stylu
                  tych, ktorzy sie literowek czepiaja, bo nic innego im nie pozostaje.
              • maecki Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 21:33
                "w dupie byl, gowno
                > widzial", "gowno wie"

                O, to jest dobre! Pare razy sie tez na to natknalem w wykonaniu ghroma i
                eliweybridge - w dupie byl i gowno widzial.

                XXX, moze bys ich do tego swojego odplebsiacza wrzucil? :)
          • aznar33 Re: tak sobie czytam i czytam 02.11.06, 17:42
            > Aznar, mylisz pojecia - pustka duchowa nie ma nic wspolnego z religijnoscia.

            Jak mogę mylić pojęcia, skoro nawet tego terminu nie zdefiniowałem?
            Przytoczyłem kontekst religijny, ponieważ to właśnie w odniesieniu do niego
            spotkałem się z tym... czymś.

            > To o czym mowisz (wyzszosc jednej religii nad druga) to klasyczny przyklad
            > nietolerancji prowadzacej do fanatyzmu.

            Ja pisałem o wierze vs nie.
            Agnostycyzm, czy ateizm to nie są religie.

            Generalnie pełnią duchowości ludzie nazywają na przykład robienie "mmmmmmm"
            siedząc ze skrzyżowanymi nogami, bicie pokłonów w kierunku, czy też klepanie
            zdrowasiek. Przynajmniej ja tak to postrzegam patrząc przez własne
            doświadczenie. Dlatego też bardzo cieszy mnie Twoje postrzeganie tego
            zagadnienia (jako wrażliwości).

            > Odnosnie dyskusji - oni dyskutuja ale czesto mam wrazenie, ze jest to dyskusja
            > pozbawiona sensu, nie ma w niej tej prawdziwosci, od tematow dotyczacych
            > trudnych emocji i uczuc sie ucieka - nawet trudno mi podac jakis konkretny
            > przyklad - po prostu to czuje i tyle.

            Hmmm... bardzo rzadko w wyniku dyskusji następuje przekonanie interlokutora do
            własnych poglądów. Sensem dyskusji jest raczej zrozumienie odmienności i
            spojrzenie na zagadnienie z odmiennej strony.

            > > Ludzie fałszywi są wszędzie. Po prostu naucz się ich odróżniać.
            > > Ja w UK spotkałem się z ogromną bezinteresowną życzliwością.
            >
            > No teraz to juz truizm z twojej strony z tym odroznianiem i smieszny zarazem w
            > ustach takiej osoby jak ty.

            A kto to jest taka osoba jak ja? Zastanawiam się, czy powinienem się obrazić,
            czy też jeszcze nie teraz.
            :)

            Zapewniam Cię, że w życiu spotkałem się również z bezinteresowną zawiścią i
            podłością.

            > dlatego ty masz problem z rozumieniem
            > pojecia "pustka duchowa" podczas gdy ja moglabym o tym ksiazke napisac.

            Ja mam problem z niezdefiniowanymi pojęciami. Nawet wpisalem sobie to pojęcie w
            wikipedię i nic.
            A jak napiszesz książkę, to chętnie ją przeczytam, bo ciekawie piszesz.
            Aczkolwiek nie mogę dodać, że zbyt często się z Tobą zgadzam ;)

            Pozdrawiam
    • Gość: wrw Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.proxy.aol.com 02.11.06, 05:58
      madzia bardzo ladny propagandowy teks!
      A jaki dluuugii - placa ci wierszowke?
    • Gość: ff Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.ipt.aol.com 02.11.06, 19:38
      nudny tekst

      (ziew)
      • Gość: AP Re: tak sobie czytam i czytam IP: *.demon.co.uk 03.11.06, 16:45
        Czekamy na ciekawszy - od Ciebie.
    • Gość: madzia No to poruszmy jeszcze jeden problem IP: *.csk.pl 04.11.06, 13:08
      Czemu Polki sie tak sprzedaja??????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!To jest dopiero
      tragedia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka