Przedszkola w Anglii

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 20:22
Witam. Jestem tu po raz pierwszy, Skonczylam 3 lata temu filologie ang. i
kisze sie jako nauczycielka w co prawdz sredniej, ale szkole! Nudzi mnie to.
nie po to tyle sie uczylam, zeby teraz uczyc tego, a nie wykorzystywac, mam
na mysli jesyk. ale to juz nawet nie chodzi o mnie. Mam mala coreczke
(roczek) i chcialam z nia gdzies za 2 lata wyjechac na rok, zeby dzieciaczek
zlapal jezyk i byl jakby dwu-jezyczne, tzw. zeby pochodzila ta do
przedszkola. nie wiecie jakie sa warunki przyjecia, czy jest ciezko sie
dosrtac i jak jest orientacujna cena orza jak dlugo sa otwarte (od, do). co
sadzicie o moim pomysle? Pozdrawiam wsztstkich, ktorzy mieli odwage wyjechac.
    • jagienkaa Re: Przedszkola w Anglii 02.11.06, 21:00
      przejrzyj sobie podobne wątki (a jest ich naprawdę dużo) na tych forach:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37418
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=591
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29377
      PS przedszkola nie są tanie, ale 3 i 4 latki mają refndowane 2,5h dziennie. A
      potem się już idzie do szkoły
    • elajna7 Re: Przedszkola w Anglii 02.11.06, 21:03
      Na przykladzie przedszkola, ktore znam:
      -ok £30 za dzien
      -zapisy nawet rok wczesniej
      -czynne od 8.15 do 18.45

      Rowniez pozdrawiam:)
      • nhs1 Re: Przedszkola w Anglii 03.11.06, 02:14
        Przedszkole (Day Nursery)gdzie chodziła moja młodsza córa:
        Cena za godzinę: £4.00. Płatne raz w tygodniu.
        Godziny otwarcia: 7:30 - 18:30
        Z zapisaniem nie było problemu.

        Co do oceny Twojego pomysłu: jeżeli chodzi o drugi język dla dziecka - jak
        najbardziej, chociaż dopiero szkoła robi to naprawdę efektywnie.
        Natomiast "logistycznie" - hmmmm. Sama widzisz, że nie jest to tanie
        przedsięwzięcie i pomimo tego, że rodzicom idzie się tutaj na ogól na rękę
        jeżeli chodzi o układ i godziny pracy, to bez drugiej osoby (? mąż) może być
        trochę ciężko.
        • Gość: ffds Re: Przedszkola w Anglii IP: 80.50.29.* 03.11.06, 10:22
          no to autorka postu niech szykuje okolo 400-500f miesiecznie na przedszkole dla
          dziecka, co przy zarobkach 800f/m netto to samobojstwo finansowe..
          • korkix78 O umiarkowanie w trollingu, apeluje 03.11.06, 10:52
            Osobiscie nie znam nikogo, kto by mial 800 netto bedac w UK dluzej niz 3
            miesiace. Nie znasz autorki a z gory oceniasz ja, ze nadaje sie tylko do
            najgorzej platnych prac - permanentnie.

            Sa granice trollingu.

            A dla wielu ludzi - np nauczycieli - to pozostawanie w Polsce jest samobojstwem
            finansowym. Po 10 latach zdadza sobie psrawe ze dorobili sie telewizora,
            walkmana i wlasnie splacili maszynke do krojenia chleba.

            I to, ze parenascie procent ludzi zarabia sensownie, w niczym nie zmienia
            sytuacji pozostalej wiekszosci Polakow.
            • Gość: ffds Re: O umiarkowanie w trollingu, apeluje IP: 80.50.29.* 03.11.06, 12:57
              dziwne bo dane HO (obejmuja okres 01.05.2004 - 30.06.2006) mowia o tym, ze cos
              kolo 80-85% pracownikow z 10 panstw ktore weszly do UE 1 maja 2004r. zarabia
              pomiedzy 4.5-6f/h brutto??
              A mowisz ze nikogo nie znasz kto zarabia taka stawke? Przejdz sie wieczorem
              tuz przed zamknieciem do pobliskiego Tesco i spytaj Polakow wykladajacyh towary
              na polki jaka maja stawke i ile godzin dziennie.
              • korkix78 Re: O umiarkowanie w trollingu, apeluje 03.11.06, 13:12
                > dziwne bo dane HO (obejmuja okres 01.05.2004 - 30.06.2006) mowia o tym, ze
                cos
                > kolo 80-85% pracownikow z 10 panstw ktore weszly do UE 1 maja 2004r. zarabia
                > pomiedzy 4.5-6f/h brutto??

                I po co klamac, no po co.
                Dane mowia tylko i wylacznie o pierwszej podjetej pracy.
                Jesli ktos zmienia prace w ciagu pierwszego pol roku, 2 miesiecy czy nawet 2
                tygodni i nagle jest lekarzem - do w danych HO nadal jest robolem za 5,35. A
                nawet za 4,75 - bo 2 lata temu tyle sie zarabialo i te dane juz sie dla HO nie
                zmienia.
                • Gość: ffds Re: O umiarkowanie w trollingu, apeluje IP: 80.50.29.* 03.11.06, 13:18
                  no ale na co mozna awansowac z pomywacza na zlewie, czy pakowacza plyt cd na
                  magazynie, kariere 'od zera do milionera' to tylko na filmach z Hoollywoodu
                  mozna zobaczyc. Jak ktos przyjezdza naprawde z fachem w reku, to najczesciej od
                  razu pracuje w swoim zawodzie nie scierajac sie na zmywaku czy farmie.
                  • korkix78 Re: O umiarkowanie w trollingu, apeluje 03.11.06, 13:27
                    Ale po co od razu milionera?

                    Mowa o milionach zwyklych ludzi ktorzy wyemigrowali do roznych krajow ( w tym
                    GB). Jakze wielu z nich zaczynalo od bardzo prostych prac za skromniutkie
                    stawki.
                    I jakze wielu z nich po pewnym czasie doswiadczylo polepszenia sytuacji w
                    pozniejszym okresie.
                    Ten, kto przez pierwsze 2 miesiace wyciera szmatka rozlany olej na frytki nie
                    musi wcale zostac fizykiem jadrowym - wystarczy ze zostanie kierowca
                    ciezarowki, a jego pensja wzrosnie w porownaniu do tej 'zarejestrowanej przez
                    HO' dwu, dwu i pol, a moze i trzykrotnie.
                    • nhs1 Re: O umiarkowanie w trollingu, apeluje 03.11.06, 16:31
                      Korki78!
                      Z całym dużym szacunkiem do Ciebie i do tego co piszesz!

                      Niestety nie jestem w stanie całkowicie zgodzić się z Twoimi wcześniejszymi
                      wypowiedziami w niniejszym temacie, przynajmniej w części zakładającej
                      permanentny rozwój zawodowy i finansowy polskiej imigracji zarobkowej, który to
                      proces w sposób szybki i oczywisty załatwia problem.
                      Dziecko w UK, zwłaszcza jeżeli się chce, aby uczyło się języka w sposób
                      naturalny i szło normalnym torem edukacji w tym kraju (zaczynając od
                      przedszkola a nie od opiekunki, która będzie gadała z nim tylko po polsku),
                      jest konkretnym kosztem i trzeba sobie z tego zdawać sprawę PRZED przyjazdem
                      tutaj.
                      Przeraża mnie typowo polskie myślenie "jakoś to będzie", szczególnie jeżeli
                      ktoś jest odpowiedzialny (?) za dziecko.
                      Jeżeli jako rodzic stawiam sobie cel, że chcę, aby mój dzieciak "chwycił"
                      angielską mowę od małego, to muszę dobrze sobie to wszystko skalkulować PRZED
                      wyjazdem i w oparciu o fakty a nie perspektywy (będę więcej zarabiał).

                      Dorośli jakoś sobie dadzą radę, "przebiedują" albo odmówią sobie już
                      przysłowiowego drugiego banana, ale dlaczego mają cierpieć na tym dzieci ???

                      Zakładam, że założycielka niniejszego wątku podchodzi do tematu właśnie w taki,
                      świadomy sposób i dlatego też chciała zebrać informacje, które pomogą jej w
                      dokonaniu właściej decyzji.
                      Pozdr.
                      • korkix78 Re: O umiarkowanie w trollingu, apeluje 03.11.06, 17:17

                        Ale ja sie zgadzam z tym co piszesz!
                        Nic nie moze odbywac sie 'kosztem' dziecka - a chyba autorka watku za jeden z
                        najwazniejszych celow postawila sobie zadbanie o jego rozwoj, przyszlosc.

                        I dokladnie - to ona sama oceni sytuacje i podejmie decyzje.

                        Jedyne co mi sie nie spodobalo to wcisniecie danych wejsciowych na podstawie
                        przez fdds, ktory wyliczyl na podstawie niczego, ze czeka ja praca za 800f
                        netto.

                        W sprawach przedszkola jako takiego nie mam nic madrego do powiedzenia - wiec
                        jak zwykle w takiej sytuacji sie nie odzywam.
                        • nhs1 Re: O umiarkowanie w trollingu, apeluje 03.11.06, 18:57
                          No to się cieszę, że się zgadzamy, nawet, jeżeli nie do końca pisaliśmy to samo
                          o tym samym.

                          A co do Twojej wiedzy o przedszkolach - ucz się, może Ci się kiedyś przydać :)
                  • ghrom Re: O umiarkowanie w trollingu, apeluje 05.11.06, 14:01
                    > czy pakowacza plyt cd na magazynie

                    Hello! Pierwsza legalna praca w UK: pakowacz plyt cd na magazynie, 5.50 brutto za godzine.

                    Dwa miesiace pozniej: konsultant SAP, 25K rocznie, sluzbowe auto, doplaty do mieszkania (warte okolo
                    1.5K), laptok, komorka.
              • 1spag Re: O umiarkowanie w trollingu, apeluje 03.11.06, 13:32
                ale zesz wymyslil z tym tesco buhahahahha, pracuja po 9h w tym 1,5h bezplatnej
                przerwy a zarobki ok. 5,60+ dodatek lokalizacyjny od 0.00 do ok. 1,1gbp +
                dodatek za noc od 1,2(miedzy 22:00 a 24:00) do 1,5 (0:00 do 6:00) za godzine,
                liczac minimalnie to jest od 6,80 wzwyz (a mowie tu o miasteczkach poza
                aglomeracjami)maksymalnie 5,6+1,1+1,2=7,9 za pierwsze dwie godziny, poza tym
                przed zamknieciem to mozesz przyjsc jedynie w sobote lub w niedziele. W primarku
                stawki przed 1 pazdziernika byly ok 5,45 (info od Polek z primarka)
    • 101krotka Re: Przedszkola w Anglii 03.11.06, 19:55
      Chcesz tylko na rok przyjechac do UK?Nawet jesli twoje dziecko zalapie jezyk i
      bedzie dwujezyczne to jesli planujesz powrocic z powrotem do kraju to bedziesz
      musiala sie ogromnie starac zeby dziecko "nie zapomnialo" drugiego
      (angielskiego) jezyka.Dzieci mowia jezykiem swoich rowiesnikow,swojego
      otoczenia.Dwujezycznym nie zostaje sie raz na zawsze w tak mlodym wieku.

      Jestes nauczycielem,nie myslalas o tym aby sprobowac swoich sil w UK jako
      nauczyciel?Po wszystkie rady mozesz zglosic sie do forum Polscy Nauczyciele w
      Anglii...

      pozrawiam
    • Gość: Jaro Re: Przedszkola w Anglii IP: *.server.ntli.net 03.11.06, 20:25
      Zachecam do podjecia tej decyzji jak dziecko skonczy 3 r.z. Pracujac nawet za
      niewielka stawke dostaniesz tax credits, nawet £400-500 miesiecznie. Poza tym
      od 3 rz pare godz. przedszkola jest gratis a od 4 r.z. szkola jest tez za
      darmo. Najwazniesze to wynajac mieszkanie w dobrej dzielnicy, gdzie jest dobra
      szkola, bo dziecko nie nauczy sie angielskiego tylko slangu. Powodzenia.
      • nhs1 Re: Przedszkola w Anglii 03.11.06, 20:40
        > Pracujac nawet za niewielka stawke dostaniesz tax credits, nawet £400-500
        > miesiecznie.

        > Poza tym od 3 rz pare godz. przedszkola jest gratis a od 4 r.z. szkola jest
        tez za
        > darmo. Najwazniesze to wynajac mieszkanie w dobrej dzielnicy, gdzie jest
        dobra
        > szkola, bo dziecko nie nauczy sie angielskiego tylko slangu. Powodzenia.
      • nhs1 Jeszcze raz - poprzednie poszło za szybko 03.11.06, 20:56
        Gość portalu: Jaro napisał(a):

        > Zachecam do podjecia tej decyzji jak dziecko skonczy 3 r.z.
        Tak, to prawda. Wtedy możliwość praktycznego "chwycenia" języka jest dużo
        większa, bo dzieci po prostu zaczynają wyraźniej mówić

        > Pracujac nawet za niewielka stawke dostaniesz tax credits, nawet £400-500
        > miesiecznie.
        Właśnie takie podejście Polaków mnie przeraża, żeby nie powiedzieć ostrzej ...
        Dostaniesz, należy ci się ... - roszczeniowe dziadostwo.
        Właśnie to jest problemem leżącym u podstaw stosunku Anglików do polskiej, i
        nie tylko, imigracji. Tylko plebs i kolorowi coś tam przębąkują o zabieraniu
        miejsc pracy. Ci którzy naprawdę mają coś do powiedzenia w polityce tego kraju
        mówią o zagrożeniu, które właśnie zostało pięknie i przykładowo tutaj
        wyartykułowne: imigranci - benefitowe pijawki, które spowodują, że w końcu
        system socjalny UK tego nie wytrzyma. I tego tak naprawdę boją się Anglicy -
        przynajmniej Ci mądrzejsi.

        > Poza tym od 3 rz pare godz. przedszkola jest gratis
        2.5 - ktoś o tym wcześniej już wspomniał

        >a od 4 r.z. szkola jest tez za darmo.
        tak - taka zwykła, powszechna szkoła, obejmująca lokalny obszar

        >Najwazniesze to wynajac mieszkanie w dobrej dzielnicy, gdzie jest dobra
        > szkola,
        J.w.

        >bo dziecko nie nauczy sie angielskiego tylko slangu.
        Zgadza się - dziecko będzie tak zacznie mówić jak będą mówić rówieśnicy

        >Powodzenia.
        Również życzę powodzenia - takiego bazujacego na solidnym rozpoznaniu tematu,
        dokładnej analizie własnych sił i kalkulacji kosztów. Opartego na własnych
        możliwościach a nie możliwych do wyciągnięcia dotacjach i benefitach
        • Gość: Jaro Re: Jeszcze raz - poprzednie poszło za szybko IP: *.server.ntli.net 03.11.06, 21:13
          Polska weszla do Unii i ludziom juz chocby z tego tytulu przysluguja
          swiadeczenia w innych krajach unii. Zadnej roszczeniowosci tu nie ma. Jak
          brytyjska firma korzysta z ulg podatkowych w PL to tez jej sie nalezy jesli
          takie jest prawo. Poza tym kraje anglojezyczne czerpia korzysci, takze
          ekonomiczne, z tytulu swojej przewagi jezykowej na swiecie, wiec trudno sie
          dziwic ze ludzie chca swoje dzieci wychowac po angielsku w UK, nie koniecznie
          placac na czarno brytyjskim tutorom w PL.

          A przy okazji dodam, ze swiadczenia zdrowotne sa w UK dla dzieci bezplatne, a
          nie jak w PL "bezplatne". Leki tez sa gratis.

          Prawo jest jakie jest i trzeba z tego korzystac. Mysle ze jednoczesnie
          pozostajac lojalnym wobec nowej ojczyzny i np. wydajac pieniadze na wakacje w
          Szkocji czy Walii a nie np. we Francji i kupujac brytyjskie towary, a nie np.
          niemieckie.
          • nhs1 Re: Jeszcze raz - poprzednie poszło za szybko 03.11.06, 22:04
            Tak z prawnego punktu widzenia masz rację.
            Ale te racje są z mojego punktu widzenia bardzo naciągane: porównywanie ulg
            podatkowych dla inwestorów z benefitami dla imigrantów, teorie o języku, który
            gdzieś jest "native", a gdzie indziej "foreign".
            Nie jest to zbytnio przekonujące i ostatecznie takie roszczeniowo-
            beneficjentowe podejście do tematu śmierdzi mi - wybacz - dziadostwem.

            Poza tym w ten sposób kształtujemy wizerunek Polaka w tym kraju. Oczywiście
            można to mieć głęboko gdzieś, bo przecież "co nie zabronione jest dozwolone".
            Niektórzy jednak mają tutaj angielskich znajomych, z którymi rozmawia się na
            różne tematy i czasem, pomimo ich zaprogramowanej "corectness", można wyczuć
            pewne subtelne, głębokie akcenty ...

            Ale oczywiście punkt widzenia jest kształtowany przez punkt siedzenia, a każdy
            ma prawo do swoich poglądów - temu ma służyć to forum.
            • margarita1979 Re: Jeszcze raz - poprzednie poszło za szybko 05.11.06, 13:35
              Bardzo dziekuje za wszystkie odpowiedzi. Wywiazala sie nawet konstruktywna
              dyskusja. Przemysle decyzje, w koncu moja mala ma narazie roczek, tatus nie
              moglby z nami wyjechac, bo ma tu swoje firme, moglby za to czesto wpadac na
              kilka dni, tylko mama (ja) troche sie dusi...
Pełna wersja