Gość: lucky
IP: 81.219.30.*
01.04.07, 12:37
Zastanówcie się nad tym co piszecie...
Kto dał wam prawo do oceniania ludzi wyjeżdzających za granicę? Kto dał wam
prawo do oceniania kogokolwiek? Skąd wiecie ,co ich skłoniło do wyjazdu i
jakimi są ludźmi? Wasze poglądy są przesiąknięte spotami reklamowymi PiS-u,
nie rozumiecie jednej prostej rzeczy ,że szczucie polaków w kraju na tych co
wyjechali, to tylko temat zastępczy dla rządu który nie wywiązuje się ze
swoich obietnic. Czemu nie pisze się ,że bezrobocie dzięki nam spadło, że
wracający na święta czy urlopy polacy pompują zagraniczną walutę w naszą
gospodarkę, że zarobki wzrastają gdyż polacy zaczynają wybrzydzać?
A teraz zadam pytanie na które nie znalazłem odpowiedzi.. Gdzie tanie
państwo? Gdzie mieszkania? Gdzie godziwe życie? Gdzie autostrady? Co ze służbą
zdrowia? Co z ZUS-em? Co ze zmiejszaniem "chorego guliwera" - administracją?
Co ze skarbówką?
Mi osobiście znudziło się już czekanie na lepsze czasy, czekam na nie od
10-ciu lat a nie młodnieje...
Jak myślicie ile emerytury dostanie pracownik labolatorium przy
uniwersytecie jagielońskim zarabiający 1200 PLN ?? Jak myślicie ile dostanie
za granicą w podobnym labolatorium? Nie myślac nawet o pieniadzach, jakie ma
tam szanse rozwoju? Teraz zastanówcie się, magister wyjeżdza za granicę aby
pracować w fabryce jako pakowacz - prestiż pracy zerowy ale może tam godnie
żyć wracając po pracy do domu, a u nas jest na odwrót , w pracy jest kimś a
wraca do domu z 1000 PLN w kieszeni...
Idąc dalej tym krokiem - ma chore dziecko, za granicą nikt nie słyszał o
zbiórkach na leki dla dziecka bo są darmowe do 18-tego roku życia, jak byś się
czuł patrząc jak dziecko umiera ci na rękach bo nie stać cię na kosztowne leki?
Teraz usiądźcie i zastanówcie się porządnie, co właściwie potrzebne jest
naszemu krajowi, pranie starych brudów czy natychmiastowe reformy... Zamiast
poprawić możliwości rozwoju nasza wspaniała partia rządząca wpadła ostatnimi
czasy na pomysł ściągnięcia do polski ukrainców, tylko brawa bić, ciekawe co
zrobicie jak na wasze miejsce przyjdzie jeden z nich podobnie wykształcony, z
powalającą motywacją emigranta i będzie rad i szczęśliw zarabiając jedną piątą
tego co wy...
...Ja chciałem zostać w polsce gdyż kocham tatry, bałtyk, puszczę kampinowską,
złotą jesień, zaśnieżone ulice, przyozdobione ogródki przed domami na święta.
Uwielbiałem spotkać się ze znajomymi na piwie w pubie oglądając mecze.
Chodziłem na wybory, nigdy nie plułem na własne godło, interesowałem się tym
co działo się w moim ukochanym kraju. Ale pewnego dnia zdałem sobię sprawę ,że
była to miłość bez wzajemności, kraj który tak bardzo kochałem zaczął niszczyć
mnie jak rak. Zarabiałem 1500 na rękę i dorabiałem z 500 ale kosztem rodziny,
w domu byłem tylko gościem, nawet w niedzielę. 500 szło na czynsz, 200 na
opłaty, 300 na benzynę. Spłata kredytu na samochód 450. 200 na leki hormonalne
dla żony i dziecka gdyż są poważnie chorzy. Zostawało mi 250 na jedzenie,
ubrania, pieluchy na czteroosobową rodzinę...
Wyjechałem za granicę , zrobiłem to dla moich dzieci, i nie ważne jak na
mnie patrzycie ani jak mnie oceniacie, mogę być tutaj cenionym fachowcem, mieć
własną firmę, pracować przy sortowaniu śmieci lub zamiatać ulicę ale po
powrocie do domu wiem ,że stać mnie na danie moim dzieciom wszystkiego, że sam
jestem w stanie utrzymać rodzinę, że nigdy nie będę musiał błagać o pomoc
takich jak wy...
P.S Do wiadomości tych co uczepili się słynnego-legendarnego wręcz zmywaka --
praca na nim wygląda następująco, wkładasz naczynia do zmywarki, naciskasz
guzik, czekasz, wyciągasz. Nie ma na zachodzie choćby w najmniejszej w
spelunie mycia ręcznego, w większości gospodarstw domowych są zmywarki!