Dodaj do ulubionych

Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Tesco)

26.04.07, 21:23
Przyszedl do nas pan manager Neil,
zostal szefem nocnej zmiany...


I tu pojawia sie moje pytanie:

wprowadzaja teraz wielkie zmiany w tesco...

nocna zmiana ma calkiem inaczej funkcjonowac...

co 12 tyg. gdzies indziej pracowac...

itepe.


podobno wy byliscie pierwsi do testowania tych 'nowosci'

(jak sie dowiedzialam od nowego szefa)

jak to wyglada i czy to sie wogole sprawdzilo???



Iza


ps. i jaki jest ten Neil?


ps2. ja przylecialam 21.07.06 na stansted

jechala z nami tez grupa do Hatfield...

razem podrozowalismy taksowka...

pamietacie mnie?

pozdrawiam wszystkich kolegow i prosze o szybka odpowiedz...
Obserwuj wątek
    • Gość: monika Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.lutn.cable.ntl.com 01.05.07, 09:39
      Neil byl u Nas menagerem.Ja zaluje bo z nim mozna bylo wszystko zalatwic.Mialam
      na niego focha ale to dzieki niemu wiele osob moglo zaczac przyjezdnych do
      tych ,ktorzy juz byli.Jezeli chodzi o zmiany jakie macie to dziwie sie bo u nas
      tak nie jest.Ja od poczatku jestem na tym samym dziale i chyba najmilszym i
      najlatwiejszym bo HB.Pozdrawiam.Dajcie mu sie poznac.Usmiechac sie i
      przytakiwac i bedzie ok.Ale faktem jest w mojej opinii ze Polakow forsuje
      najbardziej.Mimo to zaluje ,ze odszedl.Pozdrawiam
      • nina_slay Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te 02.05.07, 10:47
        pozdrawiam cie Moniko i dziekuje za odpowiedz :)
        juz prawie nadzieje stracilam ze ktos od was czyta forum...

        i jesli mozna pozostanmy w kontakcie
        bo duzo jeszcze mozesz mi pewnie powiedziec

        a z Neilem tez juz gadalam i wiem ze jest jak mowisz
        tylko podejsc do wszystkiego trzeba odpowiednio
        bo ja zalatwilam a kolega nie...
        przez 15 min przed Neilem zale wylewal
        mnie samej sluchac by sie tego nie chcialo
        i Neil tez widocznie nie chcial
        bo kolega nic nie zalatwil...






        Neil powiedzial ze te nasze zmiany
        maja byc wprowadzone w calym tesco (nie wiem od kiedy)
        i ze w hatfield byly testowane (ale moze nie wszystkie)


        i nawet rozumiem o co chodzi:
        zeby wszyscy znali caly sklep
        bo zawsze sa osoby, ktore oprocz kilku alejek wokol nich
        nie wiedza wogole gdzie co jest

        -komu oddac cos jesli przyszla dostawa mix...

        -gdzie podeslac klienta jak sie pyta...

        wiec co 12 tyg. 20 osob z nocek mialo zamienic sie alejkami
        a potem nastepne 20 itp.

        nie wiem czy w obrebie jednego dzialu
        (zreszta ja tez jestem skoczkiem jak spag
        i pracowalam juz na grocery a teraz non-food i hb czasem tez)

        czy tez mamy skakac po calym sklepie

        ale ludzie sa zdezorientowani
        i wogole zaczynaja na niego narzekac
        choc sami prywatnie mowia i mowili
        ze wiele trzeba pozmieniac bo nie dziala
        tylko kazdy by zmienial na swoj sposob
        i ten 'zewnetrzny' im nie pasuje

        np. dzis wlasnie dowiedzielismy sie
        ze mamy dostac 'przydzialowe' godziny przerw (w grupach)
        i od razu jest problem bo ten by chcial z tamtym na przerwe
        a znow z tym innym to wogole nie bedzie w jednym pomieszczeniu siedzial
        i ze nie chce o tej tylko o innej godzinie itp.

        a to dopiero byla 1 maluuuutka uwaga ze cos takiego kiedys tam bedzie...

        a glownie chodzi o to ze ludzie laza bez ladu i skladu na te przerwy
        i siedza nawet po 3h na nocke w kawalkach
        a sprawdzic tego wg. wykazu nijak
        bo sobie chodza kiedy chca a nie wg. info od managerow

        a jak tam u was bylo z dyscyplina?

        ps. ja tez lubie hb nawet bardziej niz n-f
        tym bardziej jak juz sobie zrobie porzadek z dostawa i backstockiem
        (o ile mi nikt tam nie namiesza zanim wskocze 2 raz na dana alejke :( )

        pozdrawiam wszystkich z hatfield
        jesli wiesz/wiecie o czyms co bylo u was na probe napiszcie...

        kazde info sie przyda bo czarne scenariusze kolegow i kolezanek
        juz zaczynaja mnie draznic wiec cos na poprawienie humorku dla nich
        by sie tez tym samym znalazlo i usmiech troche wrocily...

        iza
        • Gość: najtłorker Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.cable.ubr02.stav.blueyonder.co.uk 03.05.07, 00:09
          droga moja kolezanko Nino...czytalem twa wypowiedz,ktora zaskoczyla i rozsmieszyla mnie do lez ,a moj moj kolega dostal migotania przedsionkow.Nie wiem co to za sklep i jakie to zmiany u was nastapily,ale jak dla mnie to macie "sanatorium",ze tez mozna sobie pozwolic na 3 godzinna bumelke.Mym zadaniem,(a pracuje na WBS) jest wykonczyc uliczke i zasuwac na inne,aby je wesprzec...i naprawde tak od ponad roku.....a kolega (pracujac na lodowkach)ma za zadanie wyrobic sie u siebie i przejsc na inne..... wiec u nas to normalka i zadna tez nowosc,a co wiecej dajemy rade i mamy niezla opinie na sklepie,wiec czytajac twoj komentarz troszke sie usmilismy i odpoczelismy nawet ,ale ciekawi jestemy twej odpowiedzi ,wiec czekamy.trzymaj sie tam i milego odpoczynku:)))
          • Gość: Martusia Hatfield Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.lutn.cable.ntl.com 03.05.07, 00:52
            Droga Izo.
            Chcialabym napisac ze Neil jest naprawde spoko. Tylko na poczatku pewnie jak
            kazdy na takim stanowisku bedzie zgrywal wazniaka. Jak przyjechalismy byl taki
            sam. Nawet sie nie usmiechal,a o zartach w ogole mowy nie bylo. Jednak z czasem
            okazal sie naprawde spoko facetem, ktory nawet zartowac umie. Ciesz sie, ze nie
            przyszedl do was ten menager ktory do nas trafil. Nie rozmawia z nikim tylko
            chodzi i patrzy,a w ogole to wyglada jakby pil dzien i noc:-) Moze wymagamy
            zbyt wiele, ale na poczatek moglby sie chociaz przedstwic. Jednak chyba widac
            nie maja tutaj takich zwyczajow. Neil tez sie podobno nie przedstawil jak
            przyszedl do nas do sklepu, a wam sie przedstawil??Iza a Wy w jakim miesice
            jestescie??To Ty jestes ta nauczycielka??bo z nami jechala wlasnie nauczycielka
            z mezem i jeszcze jedna para oprocz tej ktora miala mieszkac z nami.
            Pozdrawiam.
    • Gość: 1spag Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.cable.ubr09.croy.blueyonder.co.uk 01.05.07, 13:27
      pozdrowienia nina

      co do tych zmian to chyba nie inne miejscowosci????

      jesli beda robic takie zmiany to niektore sklepy sie rozloza po prostu, do nas
      przyszedl nowy menago jako troche liniowy troche na przeszkolenie i jeden z
      naszych starych go przedstawial i tlumaczyl co kto robi i gdize robil, tak ze ja
      jako taki skoczek z paroma kolesiami bedziemy na celowniku :))) ale to i tak juz
      od dawna jest ze czasem jestem na trzech dzialach w nocy
    • Gość: M_A_Z_Z_I Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.range86-146.btcentralplus.com 05.05.07, 08:21
      Witam.
      ja rowniez jechalem ta taksowka 21 lipca ale swoja kariere w tesco w Hatfield
      juz na szczescie zakonczylem,
      Co do nowego wazniaka jakim jest Neil potocznie nazywanym "grubym" (zapewne u
      was tez sie przyjmie ):) to ja go moge ocenic jako naprawde ciezko zrytego
      goscia ktory za wszelka cene chce pokazac jaki to on nie jest wazny... Jesli
      rzeczywiscie mieliscie 3h przerwy to zapamietajcie te czasy dobrze bo u nas
      gruby wpadal na stolowke po pol godziny od rozpoczecia przerwy i darl morde TIME
      PLEASEEEEE!!!! a jesli nie wpadal na gore to potrafil stac na sklepie z
      zegarkiem w reku i wyskakiwac z tekstami ze jestes 2 minuty za pozno i ze to ma
      byc ostatni raz bo itd itd. szczerze ja jako ja osobiscie baprawde wam
      wspolczuje bo pozazdroscic czego nie mam, juz nawet nie chodzi o testowanie
      nowych standardow bo to da rade jakos ogarnac i przyjac ale sam gruby jako gruby
      jest generalnie osoba nie do przyjecia...
      zapewne zaczna sie teksty w stylu "you must finish at ... o`clock " bo trzeba
      komus pomoc i nie czy moglbys tylko jak wspomnialem MUSISZ na dodatek jest
      falszywym trepembo po tym co mnie spotkalo z jego strony inaczej tego nazwac nie
      moge otoz staralem sie razem ze swoja dziewczyna o przeniesienie do innego
      sklepu (Birmingham) trwalo to okolo miesiaca a bo nie moze sie skontaktowac z
      nocnym managerem a bo cos tam itd itd w koncu stanelo na tym ze z moja
      dziewczyna nie ma problemu jest przyjeta do tego sklepu ale ze mna jest problem
      bo mialem duzo sick`ow a oni na to patrza malo tego powiedzial ze osobiscie
      bedzie przekonywal nocnego z tamtego sklepu jakm to ja niby fajnym i pracowitym
      polaczkiem jestem a jak sie pozniej okazalo gdy zadzwonilem do sklepu o ktorym
      mowa to nie mieli pojecia kim ja jestem o co mi chodzi i wogole jakie
      przeniesienie bo nie maja zadnej rekrutacji teraz???
      wydaje mi sie ze ta sytuacja poniekad tez mowi sama za siebie ale z drugiej
      strony cyt mojej bylej wspollokatorki "Chcialabym napisac ze Neil jest naprawde
      spoko"
      Wiem mozliwe ze wyglada to bardzo dramatycznie ale jestem pewien ze znajdzie
      sobie kilka tzw polskich koziolkow (ofiarnych)ktore tez z czasem zaczna myslec o
      zmianie pracy...
      Na dzisiaj to tyle.
      Pozdrawiam ludzi ktorzy wdepneli w....---->Tesco


      • Gość: Martusia Hatfield Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.lutn.cable.ntl.com 05.05.07, 09:08
        Hello.To znow ja:-)

        Ojjj Mazzi, ale zes ludziom kazanie napisal. Nie da sie ukryc, ze Neil mial
        swoje odchylki, ale mysle, ze nie on jedyny, bo nie oszukujmy sie, ale odchyly
        wieksze lub mniejsze ma kazdy. Ja uwazam tak jak juz wczesniej mowilam, ze
        koles jest spoko i swoje zdanie bede podtrzymywac. Fakt wpadal na stolowke i
        krzyczal "time pleaaase"no ale w koncujak trzeba pracowac to trzeba, a przeciez
        o ile sobie dobrze przypominam, to nikt nam nie obiecywal, ze bedzie latwo. Do
        mnie tez krzyczal pare razy , ze mam sie pospieszyc, co ja obracalam w zart i
        jakos mnie z tego powodu nie gnebil.Poza tym gdybym wiedziala ze na jego
        miejsce przyjdzie taki gbur jaki przyszedl, to chyba sama poprosilabym zeby
        zostal:-)
        Moja rada to duzo sie usmiechac i przytakiwac.

        Pozdrawiam wszystkich.
        • nina_slay a ja sie usmiecham wlasnie ;) 05.05.07, 10:14
          hej hej...

          'my' to znaczy ludzie z cheshunt extra (en8)
          wiec 'rzut beretem' od was :)

          i tak Martusiu ja jestem nauczycielka z mezem
          wiec chyba sie pamietamy :)

          --------
          co do 3 h przerw to co wyscie sobie mysleli...

          przeciez zaden polak tego u nas nie robi
          a przynajmniej nie przeciaga o az tyle ;)
          bo juz by go nie bylo

          tylko 'koledzy' anglicy :)
          i to z jednej grupki
          a wiem o tym tylko dlatego
          ze moi koledzy polacy zaczynaja przerwe o 1h
          a ja pol godziny pozniej
          i ci anglicy juz siedza jak polacy przychodza
          a jak ja ide spowrotem o 2.30 to jeszcze tam sa...

          tak samo rano ja o 4.20 i we wtorki mam pol godziny
          a angole juz tam siedza i potem tez zostaja dluzej...

          powilam nawet ze gdybym chciala sprawdzic pewne osoby
          ile siedza to by sie mnie! oberwalo ze hoho

          nio ale to sie teraz skonczy...

          a wszystko dlatego ze poprzedni szef nocki (tez Neil)
          nie do konca zwracal na wszystko uwage
          a potem nikogo nie mielismy przez 6-7 tygodni
          zanim ten przyszedl...

          i sie ludzie u nas nauczyli
          ze mozna sobie na nie wiem co pozwolic
          bo i tak tego nikt nie zauwazy

          i teraz piszcza hmmm...

          pierwsze co Neil powiedzial (oczywiscie nieoficjalnie)
          to ze mamy za duzo ludzi
          i ja sie z nim zgadzam czesciowo:

          bo jakby policzyc wszystkie te minuty co ludzie sobie
          przeciagaja przerwy to wysloby ze z 5-6 osob
          wogole jest niepotrzebnych... i co wy na to?

          a poza tym gdyby angole pracowali tak jak polacy
          (choc tureckie kobiety u nas w sklepie to nawet szybciej pracuja)
          to by sie okazalo ze zamiast 1 alejki moga zrobic 1,5 albo wiecej

          ja czasem na 3 albo 4 alejkach jestem na nocce
          choc na non-food to z reguly mam raczej wieksze pudelka
          ale tak samo jest u nas na platkach sniadaniowych
          proszkach od prania
          itepe...

          ------
          Neil u nas tez sie nie przedstawil i tez tylko chodzi i sie gapi

          i co tydzien nowy list pisze do nas ;)

          ale wyglada na to ze to standardowa technika
          bo store manager z dniowki to przedstawil sie nam
          dopiero po 2 miesiacach a wczesniej robil to samo.

          -----
          i nie smiac sie tu z naszego sklepu...
          z reguly spoko ludzie pracuja
          ale sami wiecie ze zawsze zdarza sie tez troche 'inni'
          co psuja wizerunek i opinie

          nie wierze ze w waszych sklepach wszyscy tak samo szybko
          i tak samo sprawnie i stosuja sie do wszystkich zasad itepe
          bo nie jestesmy mrowkami w mrowisku tylko ludzmi
          i kazdy jest inny - a ze nie wszystkim sie udaje zniknac w tlumie
          wiec w koncu ktos na tym wychodzi lepiej a ktos gorzej...


          pozdrawiam wszystkich teskowiczow
          i hatfield :)

          iza

          -----
          e-mail: nina_slay@poczta.onet.pl
          lub skype (szukaj przez moj email)
          • Gość: Martusia Hatfield Re: a ja sie usmiecham wlasnie ;) IP: *.lutn.cable.ntl.com 05.05.07, 21:16
            Hehe no to sie pamietamy:-)

            W takim razie nieco mnie droga Izo uspokoilas, bo widze, ze jest szansa na to,
            ze nasz night manager tez sie w koncu kiedys przedstawi hahaha. Co do pisania
            listow przez Neila, to niezly sposob komunikowania sie z pracownikami wybral
            hahaha. Mnie to juz w tej Anglii chyba nic nie zaskoczy, chociaz kto to wie:-)
            moze ci wszyscy managerowie to specjalnie taka taktyke stosuja, zeby pokazac co
            to nie oni, a moze z biegiem czasu okazac sie, ze ten nasz to w gruncie rzeczy
            calkiem spoko jest tylko takie wrazenie sprawial.no coz pozyjemy zobaczymy.
            pozdrawiam
          • Gość: Zenon z Amfibii Re: a ja sie usmiecham wlasnie ;) IP: *.ipt.aol.com 12.05.07, 10:49
            Hej Iza jak juz sie skonczysz usmiechac to opowiedz prosze swojej kolezance
            Martusi dlaczego wszyscy pracujacy w Tesco w Cheshunt Anglicy i Polacy uwazaja
            cie za wariatke i z Toba nie rozmawiaja. To co piszesz o nas w swoich postach
            jest obrazliwe dla wszystkich "normalnych", ktorzy nad tym co mowia zastanawiaja
            sie odrobine dluzej niz ty i czasami milcza. Pamietaj " Talk with people, not to
            people"

            Hej Martusia, na usmiechaniu sie i przytakiwaniu zajedziesz bardzo daleko.
            Gratuluje wyboru drogi zyciowej, mysle ze zrobisz kariere.

            Zycze powodzenia

            Zenon z Amfibii

            • Gość: Eve:) pls o udzielenie info IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 23:27
              hey! tak właśnie czytam to całe forum:) wasza rozmowa mnie troszke
              rozsmieszyla...a pisze do Ciebie bo wydaje mi sie ze to co piszesz ma jakis
              sens:)) ja wogole nie wiem JESZCZE o co chodzi with all that:P I chcialabym
              zebys jesli masz chwlke mi to przedstawil. Moze sie przedstawie najpierw. Jestem
              Ewelina mam 18 lat wlasnie skonczylam LO i chcialam jechac do pracy w GB do
              TESCO jako sprzedawca na nocn zmiane, tylko nie wiem czy wogole sie to all
              oplaca jakie sa warunki itp. jak sprawa wyglada od tej real strony PRACOWNIKA:P
              zostawiam maila: honey8778@gmail.com prosze o odp:P pozdrawiam:))
              • Gość: Johnny B. Re: pls o udzielenie info IP: *.lutn.cable.ntl.com 25.07.07, 19:31
                Dziewczyno jeszcze nie wyjechałaś a już piszesz po angielsku lepiej ode mnie...
                Tak trzymać a zajdziesz dalej niż IZA;))) Pozdro dla całego Cheshunt
          • Gość: Zenon z Amfibii Re: a ja sie usmiecham wlasnie ;) IP: *.ipt.aol.com 12.05.07, 10:56
            Acha, konczac temat dobrze ze ja nie jechalem ta Taksowka.
            • Gość: teskowianka Re: a ja sie usmiecham wlasnie ;) IP: *.lutn.cable.ntl.com 13.05.07, 16:58
              iza,kobieto,opamietaj sie i skoncz wreszcie robic z siebie wieksza idiotke niz
              jestes. Czy ty naprawde nie widzisz jak wszyscy w tesco cheshunt dra z ciebie
              lacha, w tym temacie polacy i anglicy rozumieja sie bez slow.Zadziwia mnie twoj
              totalny brak taktu i samokrytyki. JESTES BEZNADZIEJNA!!!!
              Chcialabym zaapelowac do wszystkich,ktorzy to czytaja,Izabella i reszta
              teskowiczow z cheshunt to dwie rozne bajki.
              Pozdrowienia dla zenona!
            • Gość: Autor Pytanie do Ludzi z Cheshunt Extra IP: 89.240.69.* 14.05.07, 11:34
              Czesc, ja moze niezupelnie w temacie, ale chcialem sie zapytac o jedna osobe.
              Mianowicie od mniej wiecej stycznia w naszym sklepie pracuje Tonny, ktory ponoc
              przeniosl sie do nas wlasnie z Cheshunt Extra, gdzie pracowal jako backdoorman.
              Kojarzycie takiego wysokiego murzynka??
              • Gość: fan kuleczki Re: Pytanie do Ludzi z Cheshunt Extra IP: *.lutn.cable.ntl.com 15.05.07, 13:10
                Pewnie że kojarzę gościa. Tylko że pracował jako runner a nie backdoorman. Tam
                działa Howard którego nie da się zastąpić ( w Cheshunt wiedzą o co chodzi:) ).A
                Tonny to według mnie bardzo spoko koleś, chętny do pomocy, sympatyczny itp... A
                o co chodzi?
                P.S. 1
                Nina??? Co to za pseudo???
                P.S. 2
                Kuleczka, Zenon, Teskowianka, Morelka JESTEM Z WAMI!!!!!!!!!!!
                • Gość: Autor Re: Pytanie do Ludzi z Cheshunt Extra IP: 89.242.10.* 16.05.07, 21:35
                  No u nas pracuje jako runner tudzież backdoorman...a pytałem się tylko dlatego,
                  bo sam mam o nim podobne zdanie i byłem ciekaw czy inni tez tak uwazali. Pozdrawiam
          • Gość: kuleczka Re: a ja sie usmiecham wlasnie ;) IP: *.lutn.cable.ntl.com 12.05.07, 12:40
            a uśmiechaj się izuniu uśmiechaj...to przykryje widoczne braki w twojej
            inteligencji i nada twojemu idiotycznemu zachowaniu pozory szaleństwa, więc
            wszyscy bedą Cię być może oceniać ...inaczej :) Tylko nie za szeroko proszę się
            uśmiechaj, bo higiena Twojej jamuy ustnej ( i nie tylko zresztą) pozostawia
            wiele do zyczenia. Aha i nie głośno, bo mi krew się ścina od twojebgo
            permanentnego jazgotu, który nieeeeeesie się nieustannie po sklepie, jak znowu
            komuś w d... włazisz :)
            ...swoja drogą posłuchaj czasem, jak ci się w twazr smieją...nauczycielka, co
            najczęsciej na pytanie odpowiada "whaaat?"...
            A co do przerw, to nie bądź śmieszna, bo co jak co, ale to chyba Ciebie
            najczęściej na sklepie szukają, nie?
            Swoją drogą ciekawe czym ty się tam zajmujesz w tym czasie i co na to mąż....:D
            Zart oczywiście, bo cud w ogóle, ze ktoś cię chciał z taką facjatą i z
            takim ...usposobieniem :)
            Fajne zdjęcie z wakacji w HB magazynie swoja drogą ;)
            I wybacz, ale to najczęściej Ciebie się ludziom nie chce słuchać, co
            szczególnie nie dziwi biorąc pod uwagę oślepiającą moc Twoich....awangardowych
            teorii.
            Poza tym, jak ta panna mówi, ze coś robi to dla mnie to jest śmiech...ooooj się
            narobi...wkłada rzeczy gdziekolwiek, a niech, nie daj Boże wrzucą ją pod twoją
            nieobecność na twoją wychuchaną alejkę.....uuuu 70% label'ów póóójdzie, bo
            Izunia to normalnie nie wiadomo czy mundrzejsza, czy ładniejsza...:)
            I nie obrażaj reszty proszę chociażby podając do publicznej wiadomości, ze
            reszta Polaków z Cheshunt w jakikolwiek sposób związana z Twoją kompromitującą
            osobą.
            Bo nie jest.
            I jest mi straszny wstyd za takie indywidua, co to potem anglicy pytają, czy w
            polsce to takich dużo...:|
            A neil, jak neil....kolejna tłusta świnia...
            A że kilka osób sobie wybrał do szczególnego ujeżdzania, fakt...ale
            cóż...Każdego dnia tutaj żwiększa się liczba osób, którzy mogą mnie pocałować
            w..... I to jak nigdy mówie to ze szczerego serca :)
            Pozdrawiam
          • Gość: Morelka Re: a ja sie usmiecham wlasnie ;) IP: *.lutn.cable.ntl.com 14.05.07, 08:47
            Dziewczyno wstyd mi za Ciebie, ze jestes Polka. Ci, ktorzy Cie nie znaja tego
            nie wiedza, ale naprawde nie nadajesz sie do niczego. Przestan zachowywac sie
            jak menager, bo i tak Ci to nie wychodzi. Anglicy i Polacy juz sie z Ciebie
            smieja, lepiej wez sobie do serca wszystkie te komentarze na temat Twojego
            zachowania to moze poprawisz swoja sytuacje, ktora w chwili obecnej jest
            beznadziejna. Jesli Ty piszesz to nigdy nie pisz MY!!!!!
            • Gość: :))) Re: a ja sie usmiecham wlasnie ;) IP: *.lutn.cable.ntl.com 15.05.07, 15:59
              Widzialam i slyszalam Ize i nie pamietam czyja to wypowiedz byla ale
              popieram ,ze miala dziewczyna farta ,ze ktos ja chcial,choc moze nawet nie
              zdazyl zaprzeczyc bo go zagadala przed oltarzem.Mezu Izy nie wiem jak z nia
              wytrzymujesz bo ja szczesliwie tylko na spotkaniu przed wylotem w Krakwie ja
              poznalam.I WYSTARCZYLO!
              Wspolczuje wspołpracujacym z nia....
              Nie da sie ukryc ,ze sympatii nie wzbudza....i wreszcie Izo wspolczuje Tobie bo
              sama ze soba musisz sie meczyc.
          • delrudi Re: a ja sie usmiecham wlasnie ;) 11.06.07, 16:03
            chcialbym kategorycznie zaprotestowac wobec nienawisci jaka dazycie nine s. pseudonim izabella. Czy to nie ona wielokrotnie ubarwiala nam szare nocne zycie w naszym kochanym tesco. Ona wszystko robi w z gory zamierzonym celu. Pilnuje aby nigdy nie znikl usmiech z naszych twarzy. Ludzie troche szacunku!!! Jeszcze dziewczyna nam sie obrazi i odejdzie... z kogo bedziemy sie smiali...
          • Gość: KAPITAN NEMO Re: a ja sie usmiecham wlasnie ;) IP: *.ipt.aol.com 13.10.07, 18:39
            OJ IZU STRASZNY Z CIEBIE [PRZYGLUP
        • Gość: KAPITAN NEMO Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.ipt.aol.com 13.10.07, 18:35
          NO USMIECHAC SIE LIZAC DUPE I CZASAMI SWOJEJ NADDSTAWIC
    • Gość: mnbm Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: 85.12.64.* 16.05.07, 10:32
      mn,mn
      • nina_slay koledzy i kolezanki hmmm 17.05.07, 18:32
        racja moze i nie jestem lubiana
        na pewno nie przez wszystkich
        ankiety na ten temat nie robilam...
        ale ciesze sie ze juz wiem na czym stoje
        po co mam sie ludzic?


        a poziom sklepu to wlasnie pokazaliscie najlepiej

        wy doskonale wiecie kim jestem itp.
        ale sami piszecie 'prawde' tylko pod pseudonimem...

        bo to przeciez calkiem cos innego powiedziec komus cos
        twarza w twarz...


        ciekawe jak w tym wypadku wypada nasza grupka
        i co o nas teraz mysli hatfield

        jak chcieliscie wysylac swoje 'mile slowa'
        to trzeba bylo mnie osobiscie
        (po to wlasnie podaje e-mail i skype)

        a nie na posta o wogole innej tresci


        ps. 'nasi' polacy wogole nie wiedzieli o tym poscie
        a powiedzialam im zeby przeczytali
        opinie polakow z hatfield

        wiec teraz juz cheshunt wie co hatfield mysli o nielu

        tylko nie sadzilam ze tak sie odwdziecza...
        bo czy komus innemu przyszlo do glowy was zapytac o niego?

        przepraszam ludzi z hatfield
        ze musieli sie przebijac przez te bzdury
        nie jest to nic milego do czytania chyba...

        *****
        pozdrawiam
        iza
        *****
        • nina_slay Re: koledzy i kolezanki hmmm 17.05.07, 19:08
          przeczytalam sobie to wszystko jeszcze raz i...

          wiecie jak to mozliwe ze nikt nie chce ze mna rozmawiac
          a podobno slychac mnie w calym sklepie?

          te osoby kolo mnie to lalki dmuchane?
          sama do siebie mowie?
          a moze wogole przez radiole caly czas nadaje?


          i ciekawe co takiego zlego o naszych polakach napisalam?

          bo przeczytalam calego posta juz dwa razy
          i nie widze...

          za to caly czas podkreslam ze polacy w tesco (naszym i wogole)
          to bardzo dobrzy pracownicy a moze najlepsi...

          ale chyba komus na odcisk nastapilam
          a moze go sumienie gryzie
          bo w tych opisach obibokow widzi siebie...
          na to juz nic nie poradze hmmm...

          wiec gdzie tak was obsmarowalam?
          moze jakis cytat?

          pomozcie kolezance bo moze ja czytac tez nie umiem?
          i wogole z pamiecia u mnie kiepsko i ze wzrokiem?



          zreszta to pewnie dla was pocieszajace
          bo w takim stanie za pol roku pewnie na emeryture pojde
          bedziecie mieli spokoj
          i bedziecie mogli sie we wlasnym sosiku dusic
          i juz nikt nie bedzie inny niz wy...
          • nina_slay ps. kuleczka... 17.05.07, 19:42
            mozesz wyjasnic ponizsze cytaty wyciete z twojej wypowiedzi?

            I. 'Fajne zdjęcie z wakacji w HB magazynie swoja drogą'

            zdjecie w magazynie czy wakacje w magazynie???
            mamy jakis osobny magazyn hb? gdzie?
            dziwny jakis ten magazyn...
            czy sluzy moze do:
            a) skladowania albumow ze zdjeciami pracownikow
            b) olowkow o twardosci hb oczywiscie tesco value
            c) spedzania wakacji w towarzystwie kurzu itp.

            jestem pewna ze jest tam milo i przytulnie
            ale ja podziekuje za te przyjemnosc...

            a moze chodzilo ci o magazyn=czasopismo z hb?


            II. 'wkłada rzeczy gdziekolwiek, a niech, nie daj Boże wrzucą ją pod twoją
            nieobecność na twoją wychuchaną alejkę.....uuuu 70% label'ów póóójdzie'

            jasnowidzem nie jestem i jesli wszystko jest przemieszane
            to bez etykiet cenowych nie poukladam tak jak bylo nie?

            zreszta dot com nie ma problemu ze znalezieniem tych rzeczy...

            a jak tak chuchasz na ta alejke nic dziwnego ze 'labele'
            (to jakies chorobotworcze zarazki??) ida sobie
            moze nie lubia przeciagow???

            najlepiej pracuj 7 dni w tygodniu
            bedziesz miala pewnosc ze mnie tam nie bedzie
            co ty na to?

            zreszta moze powiem team liderce ze na tej alejce
            gdzie sa przestraszone labele nie chce byc???

            iza
            • Gość: znudzony Re: ps. kuleczka... IP: *.lutn.cable.ntl.com 18.05.07, 14:13
              ... tak tacy właśnie jesteśmy. zamiast sobie pomagać jeden drugiego by sprzedał
              za 2 funty... najlepiej to spieprzać do jakiegoś kraju bez polaków. NIE JEDZCIE
              DO ANGLII!!!
              • Gość: gregor i piter Z Watford podobno transfer ma do was Richard B IP: *.ipt.aol.com 25.05.07, 23:45
                jeżeli tak to super ziomas z niego , fajny menago jeden z nielicznych w naszym
                tesco.jest "głośby" ale on już taki był od początku, pozdrówcie go :) od ekipy
                w frozenów w Watford
                • Gość: ja:-) Re: Z Watford podobno transfer ma do was Richard IP: *.lutn.cable.ntl.com 28.05.07, 09:39
                  czesc Piter i Gregor.
                  Powiedzcie mi czy ten richard to transfer ma do hatfield czy do Cheshunt??Bo do
                  nas trafil jakis Richard jako menago na groserke. W sumie to calkiem spoko z
                  niego koles. Raz mi sie narazil, ale chyba przemyslal swoje zachowanie i jest
                  jeszcze milszy niz byl przedtem haha.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: piter i gregor Re: Z Watford podobno transfer ma do was Richard IP: *.ipt.aol.com 28.05.07, 22:50
                    nasz rychu ;) ma głowę ogoloną prawie na zero, no nie wiem jak teraz, ale
                    krótkie włosy ma.chudy jest jak patyk.i wiem że do Hatfield poszedł.nazwisko
                    Bayfield(nie pamiętam jak się pisze) .
                    Piszę uczciwie że to spoko gostek "głośny" jest ,a le on tak zawsze, da się z
                    nim dogadać , pogadać i pożartować.Nie narzekamy na niego, zawsze handlowaliśmy
                    z nim , urlopami, jak nie chciał nam dać to , my nie braliśmy OT , a jak nas
                    potrzebował to mówiliśmy że owszem będzie OT , ale za ten urlopik co nam go nie
                    dał w tym terminie .
                    wiesz wszystko, na legalu, bez żadnych stresów, pełen luzik.rychu to na serio
                    jeden z nilicznych z naszego sklepu który był OK.
                    Pozdrów go od ekipy z frozenów Watford :)
                    • Gość: sylwiaa Hatfield IP: 82.160.7.* 09.06.07, 14:16
                      Hej;) 20 czerwca laduje na luton, bedemieszkac w Hatfield. Macie moze info o
                      jakiejs pracy? bylabym wdzieczna za odpowiedz, pozdrawiam. citri@op.pl
                      • Gość: limonka gllll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 05:09
                        witam wszystkich.jak tak przegladam to forum to szczerze mowiac troche mnie
                        lekiem napawa ale w wiekszosci obrzydzeniem bo ja tez w najblizszym czasie
                        zaczynam prace w tesco i bardzo sie obawiam zeby nie trafic do takiego jak to w
                        Hartfield gdzie jedni nasmiewja sie z drugich i w moim odczuciu zachowuja sie
                        bardziej jak troglodyci niz normalni ludzie. Fajnie musi sie pracowac w takiej
                        sielskiej atmosferze drwin i zastraszan ale coz sa ludzie i 'ludzie'...Az
                        dziwne ze wy sie tam nie pozagryzacie na tej nocnej zmianie.

                        Pracowalam juz w anglii ale z czyms takim jak tu opisane nigdy sie nie
                        spotkalam i niech tak zostanie.Kazdy kto sie wciaz dziwi dlaczego jest taka a
                        nie inna opinia o polakach w uk powinien wejsc na to forum i poczytac jakie to
                        glupoty takie kuleczki, morelki i inne matolki wypisuja. tak czy inaczej zycze
                        powodzenia i obysmy sie nigdy nie spotkali:)
                        • Gość: Martusia-Hatfield Re: gllll IP: *.lutn.cable.ntl.com 16.06.07, 10:20
                          OOO przepraszam. Po pierwsze nie hartfield, tylko Hatfield a po drugie
                          chcialabym zauwazyc, ze chodzi Ci chyba o ludzi z Tesco-Cheshunt, bo to tam
                          nasmiewaja sie z siebie nawzajem. U nas w Hatfield atmosfera moim zdaniem jest
                          bardzo przyjemna i mamy wesolo w naszym sklepie:-)))tez troche obawialam sie na
                          poczatku, ze Polacy to raczej beda przeciwko sobie, a tu milo sie zaskoczylam,
                          bo okazuje sie, ze zamiast nasmiewac sie z siebie potrafia sobie pomagac. Oby
                          tak dalej:-)))pozdrowionka dla Hatfield:-)
                          • Gość: limonka Re: gllll IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 17:25
                            moze i tak ale ogolnie chodzilo mi nie o miejsce czy nazwe sklepu a o glupote i
                            prostactwo niektorych osob wypowiadajacych sie na tym forum
                            • Gość: vicky Re: gllll IP: *.lutn.cable.ntl.com 19.06.07, 00:59
                              niestety oceniasz cala ekipe Cheshunt na podstawie tego forum nie znajac osoby,
                              o ktorej mowa... a to duzy blad z twojej strony...
                              ekipa jest spoko, mozna na siebie nawzajem liczyc, tylko trafil sie tam jeden
                              wyjatek, z ktorym wspolpraca przychodzi naprawde ciezko, a zeby moc to ocenic,
                              trzeba dziewczyne poznac osobiscie. i nie chodzi tu tylko o zdanie Polakow...
                              nikt tu nikomu noza w plecy nie wbija ani nogi nie podstawia. trzymamy sie
                              razem. ciesze sie, ze tu trafilam. a ze dziewczyna swietego by z rownowagi
                              wyprowadzila, to swoja droga... moze za ostro sie wypowiadaja, ale duzo w ich
                              wypowiedziach racji, niestety...
                              zycze wszystkim startujacym do Tesco w UK powodzenia. Jak na pierwsza prace to
                              naprawde nie najgorsze miejsce. niektorzy zostaja tu latami.
                              • Gość: Johnny B. Re: gllll IP: *.lutn.cable.ntl.com 20.07.07, 01:34
                                Bravo Vicky!!!
                    • Gość: Monia Re: Z Watford podobno transfer ma do was Richard IP: *.lutn.cable.ntl.com 20.06.07, 12:56
                      Juz czytalam o Rychu ze taki fajny i teskno Wam za Wami.Jest na dziale
                      H&B.Wasza strata,nasz zysk.Mielismy wczesniej tez wporzadku menagera ale ten to
                      dopiero pokazuje jak menager potrafi pracowac.Porzadki nam wreszcie porobil na
                      magazynie.Wreszcie sie ktos za cos wzial!brawo dla Rysi.
                      ps.Tez za Wami teskni.Pozdrawiam
    • Gość: kuleczka Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.lutn.cable.ntl.com 23.06.07, 12:26
      Taaaa Iza.... I co teraz?
      A powiedz mi, czy zmieniłaś troszkę swoje zdanie o fantastycznym menadzerze
      Neilu vel "gruby" alias ( to , jakbyś się polskiego języka ostatecznie wyparła)
      "fat observer" ?
      Nieodżałowana strata, że cię zabraknie w przyszłym menadzerskim gronie....
      A zastanawiałaś się, że np. podczas gdy ty masz jakiś jeden śmieszny warning, to
      taki np. sam nowy - fajowy team leader h&b (iza : health and beauty :)...no
      zastanów się ile on musi mieć jak jego więcej nie ma niż
      jest....ale...cóż..czarny, choć to ku.. największy leniwy brudas (przepraszam,
      rasizm chyba mi się ostatnio zrobił jakiś:)jakiego moje piękne oczka w życiu
      widziały, to i tak lepszy od Ciebie...Nie zastanawia cię to?
      I tym bardziej nie mówię tego jako jakąś obrazę wobec Ciebie wybitnie...Bo
      jednak trochę mi jakoś Cię żal...
      Weź Iza, skończ pie..ć, coooo?
      Zastanów sie czasami co mówisz.
      Aha i jeszcze coś tam mówiłaś, ze to nie manekiny z tobą rozmawiają...jasssne.
      Nawet one nie zniosłyby twojego niekończącego się monologu :P
      No, chyba, że Hasan.... ;)
      • Gość: tescomaniac Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.range86-134.btcentralplus.com 04.07.07, 07:25
        ja tak na koniec chetnie dodam tez od siebie ze spolczuje wam pani super pseudo
        manger Izy znanej jako nauczycielka poniewaz tez jako jeden z wielu mialem ta
        nieprzyjemnosc poznac w krakowie prze dwyjazdem i szczerze w spolczuje natomiast
        co do tych zwiaxkow to co sie dziwicie przeciez ten jej maz tka zwany tez raczej
        niczym, nie grzeszy... pozdro dla laseczek z hatfield i cheshunt oczywiscie
        without nauczycielki :)) hehehe
    • ojra Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te 20.07.07, 18:57
      Jezu,Jezu,sweet Jesus,przeczytałam te wypowiedzi i krew mi się w zyłach
      zamroziła.
      Chciałam jechać do tesco ale teraz to już sama nie wiem,wystraszyłam się chyba:)
      Dlaczego tak gnoicie dziewczynę ?
      Jak można być tak okrutnym?
      Naprawdę aż taka straszna ta laska jest? W czym to się przejawia ?
      • Gość: Ja Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.lutn.cable.ntl.com 12.10.07, 17:11
        Przeczytaj może dokładnie opinie ludzi z Cheshunt to powinnaś wiedzieć!!!
        • evciam Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te 12.10.07, 18:52
          ja tez nosilam sie z zamiarem wyjazdu do UK, do pracy w tesco, ale
          po tym co tutaj przeczytałam - ZWIERZETA, brrr
          • Gość: Zenon z Amfibii Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.lutn.cable.ntl.com 20.10.07, 14:46
            Taa, i mamy kly oraz pazury. Nie przyjezdzaj tutaj bron boze, zjemy cie po 3
            dniach tzn. nocach gdzies pomiedzy stoiskiem z frytkami a mrozonym lambem.
            Zostan w Polsce, baw sie tam dobrze a zakupy rob tylko w Realu. Pozdrawiam.

          • Gość: Fan Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.lutn.cable.ntl.com 20.10.07, 14:55
          • Gość: Fan Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.lutn.cable.ntl.com 20.10.07, 15:04
            Dziękuje za komplement... Nazywanie zwierzęciem kogoś kogo nie widziało się na
            oczy świadczy tylko o tobie... Wypowiadacie się w obronie Izki też jej nie
            znając... Gratulacje. Naprawdę nie spotkaliście w życiu nikogo kto by swoim
            zachowaniem działał wam i nie tylko wam na nerwy? Bo ta dziewczyna taka jest,
            niestety. Może powinniśmy troszkę rozsądniej dobierać słowa ale uwierz mi wtedy
            nic by to nie dało. A tak to może się trochę zastanowi nad sobą.
            Pozdrowienia dla innych zwierząt ;)))
          • Gość: kuleczka Re: Do ludzi w Hatfield... pomocy!!! (zmiany w Te IP: *.lutn.cable.ntl.com 20.10.07, 22:46
            ależ czemuuu? :| zapraszamy.....:>
            A co do Izki...zacyna mi być jej żal...
            szczególnie, jak ją widzę wpół do ósmej, jak robię zakupy ciągle na alejce
            ładującą w póły zawalona kejdżami i jeszcze tłumaczącą, że ona to dla siebie
            robi, a nie dla tesco...:|
            szkoda, ze tym menadzerem nie została, moim zdaniem idealnie pasowałaby do tej
            nowej fali z.ebów w szanownym chesunckim (?) przybytku...
            Ale cóż...
            SSSSSSSciski :>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka